Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Zagłębie już na pudle

dodane 20.04.2015
[Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia pokonali na wyjeździe 2:1 Siarkę Tarnobrzeg i awansowali na fotel wicelidera. Było to piąte zwycięstwo sosnowiczan, odkąd na trenerskiej ławce usiadł duet Robert Stanek – Artur Derbin. W sumie nasza drużyna jest już niepokonana od sześciu spotkań. Tym razem obeszło się bez horroru i co ciekawe, to Zagłębie pierwsze objęło prowadzenie. Wprawdzie to miejscowi pierwsi groźnie atakowali, ale pierwszego gola zdobył Łukasz Matusiak, który najpierw odebrał piłkę rywalom, następnie odegrał ją do Sebastiana Dudka, a ten mimo asysty trzech obrońców kapitalnie odegrał ją do Matusiaka, który pięknym uderzeniem wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie. W 40. minucie było 1:1 po celnej główce byłego reprezentanta Polski, Mariusza Kukiełki. Po zmianie stron Zagłębie mogło szybko wyjść na prowadzenie. Sebastian Dudek dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a Jakub Arak główkował minimalnie obok bramki. 10. minut po rozpoczęciu drugiej połowy znów była dobra okazja dla naszego zespołu. Jovan Ninković dośrodkowywał lewą nogą, a Tomasz Szatan zdołał oddać strzał głową, jednak bramkarz był na posterunku i nie dał się zaskoczyć. Sosnowiczanie w 67. minucie wyszli na prowadzenie. Sebastian Dudek „huknął” z dużej odległości, bramkarz gospodarzy sparował piłkę do boku, a tam znalazł się Mateusz Wrzesień, który wpakował futbolówkę z bliska do siatki. To już czwarte trafienie naszego pomocnika w rundzie wiosennej. Nasi piłkarze starali się jeszcze zaskoczyć rywala i podwyższyć rezultat. W 85. minucie strzelec drugiej bramki dla naszej drużyny zakręcił gracza gospodarzy i podał do Przemysława Mizgały, który oddał za słaby strzał, by podwyższyć na 3:1. Siarka Tarnobrzeg do końca próbowała zdobyć trafienie wyrównujące, jednak dobrze ustawione Zagłębie nie dało sobie odebrać cennych punktów. – Pierwsze 15-20 minut graliśmy fajnie, piłeczką. Może nie stwarzaliśmy jakiś groźnych sytuacji, ale dobrze to wyglądało. Strzeliliśmy bramkę i... co się stało... Stanęliśmy. Drużyna przeciwna zdobyła gola, utrzymaliśmy ten wynik do przerwy. W drugiej połowie to my dominowaliśmy na boisku, może nie stwarzaliśmy znowu dużo sytuacji, ale strzały z dalszej odległości, ze względu że graliśmy z wiatrem, przyniosły efekt. Każdy mecz przynosi coś nowego, jakieś nowe przeżycie, doświadczenie. Ja chciałem dzisiaj bardzo podziękować chłopakom, że od pierwszej do ostatniej minuty walczyli o te 3 punkty i wywalczyli je. Chciałem podziękować całemu sztabowi szkoleniowemu, który tak samo się do tego meczu przyłożył. I przede wszystkim chciałem podziękować naszym kibicom, którzy tak licznie przyjechali i tak wspaniale dopingowali nas przez cały mecz – powiedział po meczu Robert Stanek, trener Zagłębia. (KP)   Siarka Tarnobrzeg - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (1:1) Bramki: 0:1 - Łukasz Matusiak (28. Sebastian Dudek), 1:1 - Mariusz Kukiełka (40. Łukasz Nadolski), 1:2 - Mateusz Wrzesień (67. Sebastian Dudek) Zagłębie: Gąsiński - Budek Ż, Markowski, Koprucki, Ninković - Matusiak, Dudek - Ryndak (87. Tylec), Szatan (65. Mizgała), Wrzesień Ż - Arak (90. Tumicz Ż).  

Grad medali dla podopiecznych Tomasza Guji

dodane 20.04.2015
[Jaworzno] 6 złotych, 3 srebrne i 1 brązowy medal reprezentantów Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w najbardziej prestiżowych w Polsce zawodach sportowego Jiujutsu w klasach juniorów, młodzików, dzieci i weteranów.   W ostatnią sobotę 124 zawodników, w tym sześciu młodych wojowników trenujących w jaworznickim Centrum Sztuk Walki „GujaKan”, stanęło do walki o medale i cenne trofea, które ufundowali liczni sponsorzy XX Ogólnopolskiego Turniej sportowego Jiujutsu. Gospodarzem zorganizowanej z dużym rozmachem imprezy było Szczycieńskie Stowarzyszenie Sportów Walki i Rekreacji „Katana”, którego liderem jest Jacek Szewczak (3. Dan Jiujutsu POJ), aktualny mistrz Świata i mistrz Europy w tej dyscyplinie. Patronat nad zawodami objął Starosta Powiatu Szczycieńskiego Jarosław Matłach. Rywalizowano na kilku matach w dwóch konkurencjach sportowego Jiujutsu, tj. mocowaniu i walce sportowej Jiujutsu. Pracami sędziów kierowała doświadczona Anna Dziedzic z Chrzanowa. Doskonale z obowiązków arbitra wywiązała się między innymi Anita Kuczawska z Jaworzna. W klasach dzieci 7-10 lat jaworznicki „GujaKan” reprezentowało dwóch utytułowanych dziewięciolatków, którzy zdominowali swoje kategorie. Żaden z przeciwników jaworznian nie był wstanie nawiązać z nimi wyrównanej walki. Pomimo młodego wieku Patryk Ficoń i Wiktor Proksa posiadają w Jiujutsu spore doświadczenie. Startując za granicą zwyciężali już w międzynarodowych turniejach walki wręcz. Od kilku miesięcy odnoszą też sukcesy w judo. Trener Tomasz Guja zapowiada, że gdy ukończą lat 13 będą mogli wystartować również w zawodach karate i kickboxing. Wszechstronnie wyszkoleni adepci stylu Guja Jiujutsu są wstanie walczyć zarówno w sportach walki dla tzw. „chwytaczy” , jak i „uderzaczy”. Najbardziej widowiskowe pojedynki w całym turnieju stoczył jednak dwunastoletni Marcel Hulbój z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu, który w efektowny sposób zwyciężał przeciwników przewyższających go wagą i wzrostem. Walczący w klasie młodzików „Jedi” całkowicie zdominował konkurencję mocowania Jiujutsu (Grappling Gi) zwyciężając zwykle przed upływem regulaminowego czasu walki. Dopiero w finałowym pojedynku decydującym o zwycięstwie w konkurencji walki sportowej jaworznianina zatrzymał reprezentant „Terlik” Team w Mikołajkach. Wyraźnie wyższy, posiadający większy zasięg kończyn i bardziej doświadczony przeciwnik nieznaczenie zwyciężył na punkty. Walcząca w klasie młodzików Wiktoria Ziober uległa w finale konkurencji mocowania Jiujutsu starszej o dwa lata i bardziej utytułowanej reprezentantce gospodarzy, która skutecznie zastosowała duszenie poprzez ucisk nogami żeber. Kilka godzin później obie zawodniczki spotkały się ponownie w finale konkurencji walki sportowej Jiujutsu. Tym razem „Kosa” z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu zrewanżowała się wymagającej przeciwniczce z „Katana” Szczytno. Stosując dźwignię na łokieć Wiktoria zmusiła Zuzannę Kania do „odklepania”. Startujący w klasie młodzików Kacper Westenholc zawiódł w konkurencji mocowania Jiujutsu. Dwie przegrane walki pozbawiły go szans na dotarcie do strefy medalowej. Dotkliwa porażka najwyraźniej nie zniechęciła go. W konkurencji walki sportowej Jiujutsu jaworznianin rozgromił wszystkich rywali i ostatecznie stanął na najwyższym podium w kategorii wagi lekkiej młodzików. Tomasz Guja był zaskoczony. Po przegranych Kacpra w mocowaniu Jiujutsu szkoleniowiec nie śledził bowiem startów swego zawodnika w bardziej wymagającej konkurencji, w której stosuje się ciosy, kopnięcia, dźwignie, duszenia i rzuty. Trener Guja liczył na sukces Damiana Barana, który rywalizował w klasie juniorów. Dzięki efektownie wygranym walkom jaworznian dotarł do strefy medalowej. Niestety, w decydującym o wejście do finału pojedynku dały się zauważyć braki w przygotowaniu kondycyjnym. Zawodnikowi zabrakło sił, by wykonać skuteczną, punktowaną bądź kończącą walkę przed czasem technikę. Ostatecznie „Goblin” stanął na najniższym stopniu podium. W klasie weteranów jaworznianie nie mieli swojego reprezentanta. Te kategorię zdominowali sportowcy z Chojnic i Gdańska.   Zwycięzcy poszczegónych kategorii otrzymali medale, statuetki, puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe. Sportowcy z GujaKanu wzięli udział w zawodach sportowego Jiujutsu w ramach zadania „Rozwój sportów walki w Jaworznie”, wspieranego przez gminę Jaworzno. W maju podopiecznych Tomasza Guji czekają starty w trzech lokalnych turniejach. Rezultaty reprezentantów Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu: Dzieci: Wiktor „Dziki” Proksa – złoto w mocowaniu Jiujutsu, srebro w walce sportowej Jiujutsu Patryk „Gonzo” Ficoń – złoto w mocowaniu Jiujutsu, złoto w walce sportowej Jiujutsu Młodziki: Wiktoria „Kosa” Ziober – złoto w walce sportowej Jiujutsu, srebro w mocowaniu Jiujutsu Marcel „Jedi” Hulbój – złoto w mocowaniu Jiujutsu, srebro w walce sportowej Jiujutsu Kacper „Maruda” Westenholc – złoto w walce sportowej Jiujutsu Juniorzy: Damian „Goblin” Baran – brąz w walce sportowej Jiujutsu     (s)

Nadal mamy o co grać!

dodane 17.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Po dwóch z rzędu porażkach koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza stracili szansę na wyższe niż 11. miejsce w tabeli ekstraklasy. Teraz mają dwa mecze, by obronić swoją pozycję. - Nadal mamy więc o co grać. Chcemy zakończyć sezon najlepiej, jak się da, czyli zwycięstwami - zapewnia Przemysław Szymański w rozmowie z Damianem Juszczykiem.   Drugi mecz z rzędu przegrywacie po dogrywce. Jesteście rozczarowani? A może po prostu wściekli? Na pewno jesteśmy trochę zawiedzeni. Rozegraliśmy dwa mecze z drużynami z górnej części tabeli i oba byliśmy w stanie wygrać. Wściekli byliśmy zwłaszcza tuż po spotkaniu ze Śląskiem, w trzeciej kwarcie roztrwoniliśmy dużą zaliczkę, więc to bolało. Gdzie było bliżej zwycięstwa, we Wrocławiu ze Śląskiem, czy w Dąbrowie z AZS-em i czego zabrakło w tych meczach? To były dwa zupełnie inne mecze. Ze Śląskiem straciliśmy pokaźną przewagę, a z AZS-em odrobiliśmy straty. W obu spotkaniach mieliśmy akcje lub rzuty wolne na zwycięstwo. No i trudno powiedzieć, w którym z meczów było bliżej, w obu była dogrywka i brakowało pięciu minut. A z pewnością zabrakło zimnej głowy i wyrachowania. Wykazały się nimi za to zespoły, z którymi się mierzyliśmy. W środę u siebie graliście z wiceliderem, a już w niedzielę czeka was starcie w Gdyni z Asseco. Rywal z czołowej ósemki, więc zapowiada się kolejne trudne spotkanie. Tym bardziej, że trzeba się szybko pozbierać… Teraz już nie ma co rozmyślać o przeszłości. Musimy zregenerować się fizycznie, bo gra co trzy-cztery dni daje się we znaki. Szczególnie wtedy, kiedy mecze kończą się dogrywkami. Zatem staramy się zbierać siły, żeby kolejne spotkanie rozegrać na sto procent możliwości i powalczyć o zwycięstwo w Gdyni. Zrobimy wszystko, aby sezon zakończyć optymistycznym akcentem. Zajmujecie 11. miejsce w tabeli. Wyżej w tym sezonie MKS-owi awansować się już nie uda, ale możecie obronić swoją pozycję. A za wami m.in. utytułowany Anwil Włocławek i dwóch innych beniaminków. Jedenaste miejsce zawsze jest lepsze, niż dwunaste czy trzynaste. Wiadomo, że wszyscy chcielibyśmy grać w play-offach, żeby kibice mieli możliwość oglądania dobrej koszykówki jeszcze w tym sezonie. To niestety się nie uda, ponieważ na przestrzeni całych rozgrywek mieliśmy parę wpadek. Naszym celem jest skończenie sezonu najwyżej jak się da, więc nadal mamy o co grać. Chcemy podsumować nasz pierwszy sezon w ekstraklasie zwycięstwami. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Wygrać i awansować

dodane 16.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] W sobotę 18 kwietnia o godzinie 17:00 Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zmierzy się z KSZO Ostrowiec w rewanżu I rundy play-off o miejsca 5-12. Dla MKS-u awans jest niezwykle istotny, ponieważ celem jest teraz zajęcie 5. miejsca, które umożliwi w przyszłym sezonie grę w europejskim Pucharze Challenge.   Podopieczne Juana Manuela Serramalery znajdują się tylko dwa sety od awansu do kolejnej rundy walki o miejsca 5-12 po środowym zwycięstwie w Ostrowcu Świętokrzyskim 3:0. Zwycięstwo przyszło dąbrowiankom dość łatwo, przede wszystkim ze względu na problemy kadrowe KSZO, w którym do gry zdolnych było tylko 8 zawodniczek. Zwycięzca tej pary zagra w kolejnej rundzie ze zwycięzcą dwumeczu Budowlani Łódź – Pałac Bydgoszcz. W pierwszym meczu rozegranym w Bydgoszczy łodzianki wygrały 3:0. Rewanż w tej rywalizacji będzie miał miejsce 22 kwietnia. W tym tygodniu okazało się, że drużynę do nadchodzącego sezonu przygotuje argentyński szkoleniowiec, który przedłużył kontrakt z klubem.   – Doceniam profesjonalizm i zaangażowanie Juana Manuela Serramalery. Chcę dać mu szansę zbudować zespół według jego kryteriów, oczywiście w miarę możliwości klubu. Przed tym sezonem trener przejął właściwie gotową drużynę i nie miał pełni możliwości, by się wykazać, dlatego też nie obwiniam go za brak awansu do półfinału. Juan wie czego chce, więc wierzę, że wyciągnie wnioski z tegorocznych rozgrywek i w kolejnym sezonie wraz z nowym zespołem wynik będzie lepszy – argumentował swoją decyzję prezes klubu, Robert Koćma. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – KSZO Ostrowiec odbędzie się w sobotę o godzinie 17:00. Podczas spotkania w hali „Centrum” nie zabraknie popularnego Tauronka, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Ponadto odbędą się wybory kibica meczu. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/38/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-kszo-ostrowiec.html lub w Sklepie Kibica w Nemo Świat Rozrywki. Natomiast w dniu meczu od godziny 16:00 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum”. Od tej godziny kibice będą mogli też wejść na halę przez główne wejścia.   Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2).   Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)

„Gonzo” wywalczył srebrny medal

dodane 15.04.2015
[Jaworzno] Patryk „Gonzo” Ficoń z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu został srebrnym medalistą Pucharu „Białej Gwiazdy” zorganizowanym przez Okręgowy Związek Judo i T.S. Wisła w Krakowie. W zawodach uczestniczyło blisko 200 sportowców z województwa małopolskiego, podkarpackiego i śląskiego. Jaworzno reprezentowało tylko dwóch zawodników trenujących system walki wręcz Guja Jiujutsu, którzy po raz drugi wystąpili w turnieju judo w ramach zadania „Rozwój sportów walki w Jaworznie” realizowanego wspólnie z gminą Jaworzno.   Miesiąc wcześniej debiutujący w judo „Gonzo” wywalczył brąz w silnie obsadzonym Gran Prix Bytomia, w których wystąpiło przeszło 200 zawodników z najlepszych polskich ośrodków judo. Jego klubowa koleżanka Wiktoria „Kosa” Ziober zajęła wówczas drugie miejsce. Czwarta lokata przypadła z kolei Wiktorowi Proksie z GujaKan Jaworzno. Dla niespełna dziesięcioletnich wychowanków Tomasza Guji były to pierwsze zawody w tej olimpijskiej dyscyplinie sportu.   Z uwagi na liczne ograniczenia, specjalizujący się w technikach bokserskich, kopnięciach oraz w walce w parterze wszechstronnie wyszkoleni zawodnicy Guja Jiujutsu musieli ograniczyć się wyłącznie do rzutów i trzymań (unieruchomień). Mając na uwadze, że „Czarni Bytom” to obecnie najlepszy w Polsce klub judo i w turnieju udział wzięli doświadczeni, wymagający zawodnicy, można uznać, że debiut młodych jaworznickich sportowców był udany.   Podczas Pucharu „Białej Gwiazdy” w Krakowie Patryk Ficoń stoczył pięć emocjonujących pojedynków. Uległ jedynie reprezentantowi UKS Akademia Judo Rzeszów, który wyraźnie przewyższał jaworznianina wzrostem i wagą ciała. Trener Guja zapowiedział, że jesienią w Krakowie odbędzie się rewanż i do tego czasu „Gonzo” opanuje technikę, która pozwoli mu pokonać wymagającego rywala.   Drugi z jaworznian, Wiktor „Dziki” Proksa wykonał najbardziej efektowną akcję w całym turnieju. Po wysokim, widowiskowym ura nage i groźnym lądowaniu przeciwnik powstał z maty ze łzami w oczach. Niestety, zamiast ogłosić „ippon!” – „zwycięstwo przed czasem” sędzia ukarał naszego zawodnika za rzekomo niedozwolony tzw. „niedźwiedzi uchwyt”. Na nic zdały się protesty Tomasza Guji, który twierdził, że ostatnie zmiany w przepisach Międzynarodowej Federacji Judo dopuszczają chwyt polegający na łączeniu rąk. Sędzia Polskiego Związku Judo był nieugięty. Dopiero po powrocie do Jaworzna lider Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu przesłał do siedziby Okręgowego Związku Judo w Krakowie link do filmu z kursu sędziowskiego International Judo Federation, który potwierdzał słuszność jego wersji. Już 18 kwietnia br. sześcioosobowa reprezentacja Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu weźmie udział w XIX Ogólnopolskim Turnieju Sportowego Jiujutsu, który odbędzie się w Szczytnie. Zawody wyłonią reprezentację Polskiej Organizacji Jiujutsu do staryu w Światowym Turnieju Sport Jiujutsu, jaki pod auspicjami World Sport Jiujutsu Organisation rozegrany zostanie w listopadzie br. w Jaworznie z udziałem licznych ekip z Europy , Azji, Afryki i Ameryki.   (s)  

Pamiętają o zmarłym koledze

dodane 14.04.2015
[Sosnowiec] 13 kwietnia minęła pierwsza rocznica śmierci wybitnego sosnowieckiego szablisty Rafała Sznajdera, który zmarł podczas rozgrywanych w Bułgarii Mistrzostw Świata. Sznajder, który podczas tych zawodów był sędzią, został znaleziony martwy na terenie Targów w Płowdiw. Z okazji rocznicy jego śmierci w sali szermierczej przy ul. Żeromskiego, która nosi jego imię, odsłonięto gablotę z trofeami szablisty.   Przypomnijmy, że podczas nadania imienia Rafała Sznajdera sali szermierczej, odsłonięto także tablicę pamiętkową. Teraz podziwiać można także trofea szablisty, które przekazała jego mama. –Gablota została ufundowana przez jednego z członków Towarzystwa Miłośników Szermierki. Mimo że minął rok, nadal trudno nam się otrząsnąć po tym, co się stało. Rafał był wzorem do naśladowania. Szkoda, że młodzi adepci nie będą mogli już korzystać z jego porad. Wchodząc na salę szermierczą i widząc jego troefa, będą mogli przynajmniej popatrzeć na to, co osiągnął ich starszy kolega. Duch Rafała cały czas będzie się tu unosił – podkreśla Krzysztof Wątor, trener TMS Zagłębie. Rafał Sznajder urodził się w 1972 r. w Będzinie. Sportowe wzorce czerpał od ojca – piłkarza. Początkowo marzył o karierze hokeisty. Za namową kolegi w wieku 14 lat trafił jednak do sekcji szermierczej „Zagłębia”, w którym podstaw fechtunku nauczał go Jerzy Wandzioch. Pierwszy znaczący sukces – wicemistrzostwo Polski młodzieżowców w 1990 r. – osiągnął w okresie organizacyjnej zapaści górniczego klubu. W swych wspomnieniach zawodnik podaje, iż w owym czasie jedynym sparing-partnerem był dla niego trener. Przeciwności, z jakimi przyszło się zmierzać, jedynie wzmocniły osobowość wybitnego sportowca przyczyniając się do pełnej eksplozji jego talentu.   Tryumfalny marsz po medale Mistrzostw Świata, Europy, Polski i Puchar Europy zapoczątkowany został startem w Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie. Siódme miejsce wywalczone w tej najważniejszej dla każdego sportowca imprezie otwarło pasmo wielkich sukcesów. Medalowy dorobek mistrza, w trwającej 21 lat karierze to: Klubowy Puchar Europy, złoto ME w drużynie, srebro MŚ i ME w drużynie, 3-krotny brąz MŚ (w tym 2-krotnie indywidualnie i jednokrotnie w drużynie), 4-krotne złoto MP (w tym 3-krotne indywidualnie), 5-krotne srebro MP (w tym 3-krotne indywidualne), 6-krotny brąz MP (w tym 4-krotnie indywidualne), srebro MP młodzieżowców indywidualnie, brąz MP młodzieżowców indywidualnie. Udział w Olimpiadach: Atlanta 1996, Sydney 2000, Ateny 2004, Londyn 2012 (sędzia) Oficjalne zakończenie wspaniałej zawodniczej kariery nastąpiło podczas Pucharu Świata Młodzieżowców w sosnowieckiej Hali Widowiskowo-Sportowej 13 października 2007 r. Wzruszony mistrz szczególne słowa uznania kierował do trenera Andrzeja Bila za ogromny wkład w kształtowaniu jego sportowej drogi. Wybitne osiągnięcia zawodnika zyskały uznanie władz miejskich, co znalazło wyraz w 3-krotnym przyznaniu Rafałowi tytułu najwybitniejszego sportowca roku: 1996,1998, 2000. Po zakończeniu kariery Rafał pracował zawodowo poza dziedziną sportu. Pełnił jednak wiele funkcji w strukturach organizacji szermierczych, m.in. arbiter i członek zarządu Polskiego Związku Szermierczego, wiceprezes Towarzystwa Miłośników Szermierki w Sosnowcu. (KP)  

Karatecy doskonalą umiejętności

dodane 14.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Ponad 70 uczestników pojawiło się na Seminarium Karate Kyokushin „Śladami Sosai Oyamy”, które zorganizował Dąbrowski Klub Karate przy współpracy z Zagłębiowskim Klubem Karate Kyokushin oraz Śląskim Związkiem Karate. Gościem specjalnym był utytułowany zawodnik karate, sensei Michał Werner 2 dan, członek Kadry Narodowej oraz medalista wielu turniejów, w tym Mistrzostw Świata w Tokio z 2014 r.   Seminarium odbyło się w Dojo Mydlice, mieszczącym się w ZSS Sztygarka w Dąbrowie Górniczej. Zostało zorganizowane w dwóch panelach. Pierwszy został poświęcony tematyce kumite, w tym przygotowania techniczno-kondycyjnego do zawodów oraz wybranych elementów walki. Sensei Werner bardzo obszernie omówił również swoje przygotowania do startów w zawodach, prezentując wybrane ćwiczenia. Panel drugi objął trening techniczny i był przeznaczony wyłącznie dla dzieci. Najmłodsi adepci trenowali pod okiem mistrza, a podczas krótkiego spotkania i pogadanki podziwiali trofea zdobyte przez sensei Michała Wernera w Japonii oraz zadawali wiele interesujących pytań.   – Seminarium „Śladami Sosai Masutatsu Oyamy” to dobra okazja zdobycia wielu doświadczeń treningowych i umiejętności, skierowana również do doświadczonych karateków. Jest także doskonałą inspiracją do dalszych treningów. Nauka od najlepszych, wymiana doświadczeń to świetna metoda rozwoju, która z pewnością przyczyni się do kolejnych sukcesów uczestników – mówi sensei Artur Sroka 4 dan, inicjator wydarzenia. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl