Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Rosa za mocna przed własną publicznością

dodane 13.03.2017
[Dąbrowa Górnicza] Rosa Radom na własnym parkiecie okazała się za mocna dla MKS-u Dąbrowa Górnicza. Zawodnicy Drażena Anzulovicia zagrali bardzo dobre pierwsze 15 minut, budując dwucyfrową przewagę. Jednak miejscowi wrzucili wyższy bieg i ostatecznie zakończyli zawody szóstą wygraną z rzędu. Rozdrażniony porażką na własnym parkiecie MKS, mecz w Radomiu rozpoczął od mocnego uderzenia. Najskuteczniejszy okazał się Piotr Pamuła, który zdobył pierwszych 9 punktów zespołu z Zagłębia. Goście byli w stanie wypracować prowadzenie, które utrzymali do końca pierwszych 10 minut, głównie za sprawą dobrej gry zawodników ławki rezerwowych. Po trafieniu spod kosza Przemysława Szymańskiego i kontrze zakończonej przez Byrona Wesleya, dąbrowianie prowadzili 22:16. W drugiej kwarcie było jeszcze lepiej, gdy ścięcie pod kosz wykorzystał Bartłomiej Wołoszyn zapewniając swojej ekipie prowadzenie 31:19. Jednak w kolejnych minutach gospodarze zaczęli lepiej pracować zarówno w obronie, jak i w ataku. Wymusili kilka strat, m.in. za sprawą aktywnych rąk Daniela Szymkiewicza. Trzy akcję 3-punktowe z rzędu Jarosława Zyskowskiego, Filipa Zegzuły i Szymkiewicza zapewniły Rosie 5-punktowe prowadzenie 39:34. MKS zdołał mimo wszystko zakończyć pierwszą połowę mocnym akcentem, gdy Byron Wesley wbił się pod kosz i wsadził z impetem. W trzeciej odsłonie dąbrowianie byli w stanie nawiązać walkę, mimo ciągle agresywnej i skutecznej obrony strefowej zawodników trenera Wojciecha Kamińskiego. Po trójce Kerrona Johnsona goście prowadzili 57:55. Jednak niesamowitym trafieniem z dystansu odpowiedział Robert Witka. Na zegarze były tylko 4 sekundy, a on przeciął siatkę mimo dobrej obrony Witalija Kovalenko. W kilku kolejnych akcjach drużyny wymieniały się ciosami, lecz końcówka należała do radomian. Igor Zajcew wsadził piłkę po niecelnym rzucie kolegi i powiększył przewagę swojej ekipy do 5 punktów. W finałowej odsłonie pojedynku Rosa miała zdecydowanie więcej energii. Świetny Filip Zegzuła wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 72:62. Miejscowi byli w stanie kontrolować przewagę niemal do samego końca. W ostatniej minucie MKS zdołał zredukować stratę do 4 oczek. Drużyna dostała nawet szansę na rzut za trzy, by jeszcze bardziej Rosie zagrozić. Jednak przechwyt Michała Sokołowskiego skończony skuteczną kontrą ostatecznie wbił gwóźdź do trumny gości z Zagłębia. ROSA RADOM – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 90:85 (16:22, 28:18, 23:22, 23:23) Rosa: Sokołowski 19, Witka 16, Zegzuła 15, Jackson 12, Zyskowski 11, Szymkiewicz 8, Zajcew 6, Adams 3, Stanios 0, Sadło 0, Jeszke 0 MKS: Johnson 19, Pamuła 16, Wesley 15, Wilson 11, Szymański 9, Kowalenko 7, Wołoszyn 4, Kucharek 2,   Parzeński 2, Piechowicz 0 Michał Kajzerek

Mistrzostwa Karate Kyokushin

dodane 10.03.2017
[Dąbrowa Górnicza] W sobotę 18 marca w hali „Centrum” odbędą się 37. Mistrzostwa Makroregionu Śląskiego oraz Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików w Karate Kyokushin. Udział w imprezie zapowiedziało ponad 300 zawodników z blisko 30 ośrodków karate. Na dąbrowskiej macie pojawią się utytułowani zawodnicy, w tym medaliści mistrzostw Europy. Zawody rozgrywane będą w kategorii Kumite – walk, oraz Kata – sekwencji połączonych technik, w grupach wiekowych od 12 lat, aż do kategorii Masters 35+. Rywalizacja sportowa rozpocznie się eliminacjami od godziny 10:00. Na godzinę 15:00 zaplanowano ceremonię oficjalnego otwarcia mistrzostw, po której rozegrane zostaną konkurencje finałowe. Nowością będzie pojawienie się kategorii olimpijskiej, rozgrywanej po raz pierwszy w historii, w związku z zakwalifikowaniem karate do rodziny sportów olimpijskich. Formuła rywalizacji będzie zgodna z zasadami, które będą obowiązywać podczas igrzysk olimpijskich w Tokio w roku 2020. (zmieniłam kolejność) Przyszła kadra Polski zostanie wyłoniona między innymi spośród karateków uczestniczących w tych zawodach. Organizatorzy, Dąbrowski Klub Karate i Śląski Związek Karate Kyokushin we współpracy z Centrum Sportu i Rekreacji i Urzędem Miejskim z Dąbrowy Górniczej, przygotowali dodatkowe, pozasportowe atrakcje dla gości. W trakcie turnieju odbędzie się wielki pokaz umiejętności dzieci poniżej 12 roku życia ze wszystkich uczestniczących klubów, a także rozlosowane zostaną bony na zakup profesjonalnego sprzętu sportowego. – Organizacja mistrzostw to ogromne wyróżnienie dla naszego klubu, który podsumowuje w ten sposób trzydziestolecie działalności sportowo-wychowawczej – mówi sensei Artur Sroka, prezes Dąbrowskiego Klubu Karate. – Chcemy pokazać zarówno kunszt mistrzów w rywalizacji sportowej, a także młodzież, która za sprawą karate zyskuje sprawność, pewność siebie i system wartości oparty na szacunku. To wszystko będzie widoczne w bardzo efektownej formie podczas pokazów i zmagań sportowych. Więcej informacji na temat mistrzostw oraz działalności Dąbrowskiego Klubu Karate znajduje się na stronie: www.terminatus.pl oraz na fanpage’u: facebook.com/klub.terminatus. (s)  

XIII Europa Karate Cup for Club „RONIN CUP”

dodane 09.03.2017

Stal skuteczniejsza, Szewczyk nie do zatrzymania

dodane 06.03.2017
[Dąbrowa Górnicza] W meczu 21. kolejki Polskiej Ligi Koszykówki, MKS Dąbrowa Górnicza nie obronił własnego parkietu przed BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Trafienia za trzy gości, zwłaszcza Szymona Szewczyka, ostatecznie pogrążyły drużynę Drażena Anzulovicia. W MKS-u Dąbrowa Górnicza do gry wrócił rozgrywający Kerron Johnson. Pierwsze punkty padły po półtorej minuty od rozpoczęcia. Łukasz Majewski skończył akcję 2+1. Dla dąbrowian dopiero po trzech minutach wynik otworzył Johnson. Po akcji dwójkowej Kerrona z Przemysławem Szymańskim, gospodarze doprowadzili do remisu 8:8, ale w kolejnym posiadaniu za trzy odpowiedział Szymon Szewczyk ze Stali. Weteran parkietów PLK zanotował w pierwszej kwarcie 8 punktów i goście prowadzili 18:11. MKS-owi brakowało skuteczności, tylko 4/16 z gry. Dąbrowianie weszli w drugie 10 minut punktami Jeremiah Wilsona i Byrona Wesleya, ale nie mogli upilnować Szewczyka, który raz jeszcze celnie przymierzył za trzy i zapewnił ostrowianom 8-punktowe prowadzenie (23:15). Trener Drażen Anzulović natychmiast poprosił o przerwę na żądanie. Miejscowi mieli jednak kłopot z zatrzymaniem graczy Emila Rajkovicia w ataku. Krzywdę robił zwłaszcza Aaron Johnson, atakując agresywnie w pick-and-rollu i podając do wysokich tuż pod koszem. Trzecią odsłonę MKS otwierał przegrywając 31:43. Po trójce Kovalenko starta zmalała do 7 oczek, ale po raz kolejny uderzył Szewczyk oddając Stali to, co przed chwilą straciła. Dąbrowianie grali znacznie agresywniej w obronie. Po rzutach wolnych Byrona Wesleya przewaga Stali wynosiła już tylko 6 punktów. Nie było jednak mocnych na Szymona Szewczyka, który tego popołudnia dziurawił siatki z dystansu. W finałowe 10 minut meczu goście z Ostrowa Wielkopolskiego wchodzili z przewagą 9 oczek. Fani z Zagłębia byli wyraźnie niezadowoleni z pracy sędziów w tym spotkaniu. Ale w ostatecznym rozrachunku błędy dąbrowian okazały się zbyt kosztowne. Stal w ostatniej kwarcie była w stanie kontrolować przewagę. Najlepszym zawodnikiem spotkania bez cienia wątpliwości był Szymon Szewczyk kończąc z 19 punktami i 6 zbiórkami. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – BM SLAM STAL OSTRÓW WIELKOPOLSKI 61:78 (11:18, 20:25, 20:17, 10:18) MKS: Johnson 13, Wesley 11, Wilson 8, Wołoszyn 8, Parzeński 6, Pamuła 4, Kovalenko 4, Szymański 4, Piechowicz 3, Kucharek 0 Stal: Szewczyk 19, Carter 14,  King 14, Majewski 9,  Johnson 9, Chanas 5, Nikołow 4, Ochońko 2, Kostrzewski 2, Tomaszek 0, Zębski 0, Kaczmarzyk 0 Michał Kajzerek

Emocjonujący finał Tour de Bike Atelier

dodane 27.02.2017
[Sosnowiec] Do ostatniego metra trwały emocje związane z finałem zmagań na trenażerach kolarskich, Tour de Bike Atelier. Ostatecznie po zwycięstwo w Sosnowcu sięgnął częstochowianin, Miłosz Bik. W wielkim finale zmierzyli się zawodnicy, którzy triumfowali w jednym z 12 wyścigów eliminacyjnych, rozgrywanych w całej Polsce. Finaliści mieli do pokonania krótki, ale niezwykle wymagający odcinek, odwzorowujący podjazd w Dolomitach. Przez większość 5-kilometrowego dystansu droga mocno pięła się w górę, a maksymalne nachylenie sięgało 10%. Dzięki podłączeniu trenażera do monitora, na którym wyświetlana była trasa, uczestnicy mogli się poczuć jakby faktycznie podjeżdżali pod włoską przełęcz. Pierwszym zawodnikiem, który zmierzył się z tym podjazdem był triumfator wyścigu w Gliwicach, Grzegorz Szwan. Uzyskał on dobry czas 14:50.  –Przed wyścigiem wyznaczyłem sobie cel, by uzyskać średnią 400 generowanych watów. Cel ten został zrealizowany, choć końcówka dała mocno w kość. Jestem bardzo zadowolony z tego rezultatu, gdyż z powodu braku czasu, jeżdżę praktycznie tylko w weekendy – tłumaczył. Czas Grzegorza Szwana pobił Mirosław Wójciak, który uzyskał 14:32. Miał on bardzo dobre wspomnienia związane z sosnowiecką rywalizacją, gdyż wygrał tam wyścig kwalifikacyjny.  –Wiedziałem, że muszę uzyskać 420 watów, by wyprzedzić lidera i udało się to z nawiązką. Nie było mowy o oszczędzaniu się. Początek pojechałem bardzo mocno, w środkowym fragmencie ustabilizowałem tempo, by pod koniec znowu jeszcze mocniej nacisnąć na pedały. Lubię takie wyścigi, bo specjalizuje się w jeździe indywidualnej na czas. Moimi celami na ten sezon są mistrzostwa Polski i świata w kategorii masters, w tej konkurencji – wyjaśniał. Gdy wydawało się, że trudno będzie zejść poniżej 14 i pół minuty, na rower wsiadł Miłosz Bik. Przyjechał on na finał z Częstochowy, choć awans do decydującej rozgrywki zapewnił sobie w Krakowie. Na górskiej trasie pojechał znakomicie, wyprzedzając dotychczasowego lidera prawie o minutę. – Na pierwszych dwóch kilometrach można się było rozpędzić, ale końcowe trzy to już prawdziwa katorga. Ostatnie kilkaset metrów jechałem już praktycznie na oparach – opowiada. – Znałem międzyczasy swoich poprzedników, z 2., 3. i 4. kilometra i wiedziałem jakim tempem muszę jechać. To, że zyskiwałem sekundy wobec rywali z jednej strony motywowało, a z drugiej działało na moją niekorzyść. Gdy uzyskałem bezpieczną przewagę trudno było się zmusić do dodatkowego wysiłku i wyciśnięcia z siebie resztek sił. A przecież po mnie startował jeszcze jeden bardzo mocny zawodnik – zaznaczył. – Z pewnością trasa mi odpowiadała. Byłem jednym z lżejszych zawodników w finale, a przy tego typu trenażerze niska waga odgrywa sporą rolę, gdyż przekłada się na mniejsze obciążenie – dodał. Jako ostatni wystartował Piotr Karoń. Był on jedynym z finalistów, który miał na koncie dwie wygrane z eliminacji: z Częstochowy i Dąbrowy Górniczej. Przez długi czas utrzymywał on podobne tempo, co prowadzący Miłosz Bik i na ostatni kilometr wjechał z wciąż realną szansą na zwycięstwo. Dał z siebie wszystko, a po swoim przejeździe położył się na ziemi z braku sił. Nie wystarczyło to jednak na zdetronizowanie lidera i musiał zadowolić się drugim miejscem. Do wygranej zabrakło tylko 7 sekund. – Być może pojechałem za szybko na początku i potem zabrakło trochę mocy na końcówkę. Na podjeździe miałem drobny kryzys, ale gorący doping kibiców sprawił, że wykrzesałem z siebie wszystko co mogłem. Mam drobny niedosyt, choć cieszyć może triumf zawodnika z Częstochowy, gdyż też pochodzę z tych rejonów – podsumował. Top 6 Finału Tour de Bike Atelier: Miłosz Bik – 13:35 Piotr Karoń – 13:42 Mirosław Wójciak – 14:32 Grzegorz Szwan – 14:50 Sebastian Pakulski – 15:11 Artur Boratyn – 15:25 (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl