Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Zagłębie Sosnowiec rozgromiło MKS Kluczbork 4:0. Zostaliśmy liderem

dodane 14.09.2016
[Sosnowiec] To był wspaniały mecz w wykonaniu zawodników Zagłębia Sosnowiec. Pierwsze minuty nie zapowiadały tak wysokiej wygranej. Pomimo przejęcia inicjatywy przez gospodarzy i rozpoczęcia frontalnego ataku na bramkę przeciwnika, nie udało się przełamać obrony i zmusić do kapitulacji golkipera MKS Kluczbork. Do końca pierwszej połowy nic nie zapowiadało tak wysokiej wygranej Zagłębia Sosnowiec.   Szturm Zagłębia zakończył się po około 11 minutach, a gra wyraźnie uspokoiła się i wyrównała. Dopiero w 42. minucie Łukasz Matusiak pokonał Oskara Pogorzelca. Uskrzydleni sukcesem piłkarze Zagłębia Sosnowiec próbowali pogrzebać MKS. Niestety, stuprocentowe szanse zmarnowali Sanogo Vamara oraz strzelec otwierającej wynik bramki, Łukasz Matusiak. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Na drugą połowę meczu Zagłębie Sosnowiec wyszło w zmienionym składzie, gdyż podczas jednej z interwencji Jakub Szumski doznał urazu uniemożliwiającego dalszą grę. Został zastąpiony przez Wojciecha Fabisiaka. Pierwsze minuty drugiej połowy były wyrównane ze wskazaniem na gości, którzy nie wykorzystali dogodnej sytuacji. Dopiero wejście w 56. minucie Roberta Bartczaka odmieniło grę Zagłębia Sosnowiec. W 57. minucie, po kombinowanej akcji z Vamarą, który trafił w poprzeczkę, Bartczak umieścił pewnie piłkę w bramce Oskara Pogorzelca. W 64. minucie Bartczak znów świetnie wyłożył piłkę Martinowi Pribule, który zamienił podanie na gola. Było 3:0. Wydawało by się, że Zagłębie przechodzi do defensywy cofając się pod własną bramkę. Nic z tego. W 78. minucie ponownie Robert Bartczak podał piłkę Matusiakowi, który wykorzystał sytuację i podwyższył wynik na 4:0. Po meczu 8. kolejki I ligi piłki nożnej Zagłębie Sosnowiec zostało liderem I ligi. Tekst i foto: Rafał Nizicki  

Zdobyli 5 medali w Pucharze Polski Młodzików

dodane 12.09.2016
[Jaworzno] Cztery złote i jeden srebrny medal wywalczyła szóstka zawodników Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w I Pucharze Polski Młodzików Ne-waza JJIF Ju-Jitsu, zorganizowanym przez Polski Związek Ju-Jitsu w hali sportowej w Katowicach Szopienicach. Podopieczni mistrza Tomasza Guji trenujący styl walki Guja Jiujutsu zdominowali kategorię dziewcząt i chłopców, wygrywając pojedynki przed upływem regulaminowego czasu walki. W wadze lekkiej młodziczek triumfowała Martyna „Żyleta” Chudoba. Jej klubowa koleżanka Wiktoria „Kosa” Ziober potrzebowała 18 sekund, by finale wagi ciężkiej „zadusić” judoczkę z UKS „Czerwone Smoki” w Nadarzynie. Również po złoto sięgnął agresywnie walczący w wadze do 42kg Wiktor „Dziki” Proksa. W finale jaworznian trzykrotnie rzucił na matę doświadczonego judokę Adriana Kowalskiego z „Jamniuk” Gorzów Wielkopolski. Bezkonkurencyjny w kategorii do 46kg Patryk „Gonzo” Ficoń pokonał wszystkich czterech przeciwników w pierwszej minucie walki, nie tracąc żadnego punktu. Najpierw wykonując dźwignię wyłamującą staw łokciowy zmusił do poddania się Patryka Matusika z ks.„Satori” Jaworzno. Następnie stosując odwrotną dźwignię na łokieć poddał dwóch kolejnych rywali, by w ostatniej walce „zadusić” zza pleców Oliwera Langnera z Roan Fight Club Mysłowice. Niewiele brakowało, by w wadze do 38 kg piąty złoty medal dla Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu zdobył Filip „Szpila” Kras. Zawodnik pretendujący do kadry klubu (Guja Jiujutsu Team) wygrał w efektowny sposób trzy pojedynki, stosując duszenie zza pleców. Niestety, w walce finałowej moment nieuwagi „Szpili” wykorzystał Igor Kukwa. Reprezentant „Roan Fight Club Mysłowice” przeszedł do trzymania bocznego, po czym kontrolował z tej pozycji jaworznianina do końca starcia. „Wypadek przy pracy” pozbawił „Szpilę” szansy na zwycięstwo w turnieju. Zawiedziony zawodnik Guja Jiujutsu musiał zadowolić się srebrnym medalem. W zawodach zadebiutował Krzysztof „Gazuś” Bojda z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu. Ten młody, ambitny wojownik, posiadający zaledwie 10-miesięczny staż w sportach walki, co prawda wygrał jedną walkę przed czasem, lecz same chęci nie wystarczyły do pokonania doświadczonych rywali. Cztery złote medale podopiecznych Tomasza Guji w turnieju Ne-waza ju-jitsu rangi Pucharu Polski, w dyscyplinie mającej niewiele wspólnego ze sportowym Jiujutsu (WSJO Sport Jiujutsu) rozwijanym przez Polską Organizację Jiujutsu, jest niewątpliwie kolejnym znamienitym sukcesem wojowników trenujących w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan”. Kolejny raz jaworznianie potwierdzili wyjątkową skuteczność opracowanego przez Tomasza Guję systemu walki wręcz i samoobrony – Guja Jiujutsu. W najbliższy weekend jaworznian czekają starty w dwóch ogólnopolskich turniejach judo. Informacje o naborze dzieci do sekcji Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan Jaworzno” można uzyskań pod numewrem tel.: 505 444 000.   (s)

Wygrana na starcie

dodane 12.09.2016
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza w pierwszym oficjalnym sparingu przed sezonem Tauron Basket Ligi pokonał we własnej hali Polfarmex Kutno 77:46. Drużyna Drażena Anzulovicia wyraźnie dominowała nad słabszymi tego dnia zawodnikami siódmej drużyny poprzednich rozgrywek.   MKS Dąbrowa Górnicza rozpoczął mecz od solidnej defensywy. Polfarmex miał duży kłopot z wypracowaniem dobrej pozycji do rzutu, w efekcie czego popełnił trzy starty z rzędu. Pierwsze punkty trafił Przemysław Szymański rzucając z dystansu. Po kolejnych oczkach tego zawodnika, tym razem po agresywnym wejściu pod kosz, było już 7:3. Wynik do 6 punktów przewagi powiększył Bartosz Wołoszyn trafiając za 3 z prawego skrzydła (10:4).   Kolejne minuty pierwszej kwarty wyraźnie należały do gospodarzy. Po kontrataku zakończonym punktami spod kosza Witalija Kowalenki wynik zatrzymał się na 19:10 dla podopiecznych Drażena Anzulovicia. MKS wygrywał tę kwartę głównie dzięki swojej szczelnej defensywie. Drugą kwarta rozpoczęła się z wynikiem 23:11. Alex Hamilton nie czekał długo i trafił za trzy. Chwilę później Hamilton próbował nagrać piłkę na wsad Jeremiah Wilsona, ale ten nie złapał jej będąc już w locie.   Po punktach Mateusza Bartosza Polfarmex zmniejszył stratę do 14 punktów (33:19). Na zegarze pozostawały 4 minuty do końca pierwszej połowy. Spotkanie przez moment straciło swój dobry rytm z pierwszej kwarty. Drużyna z Kutna skupiała się na rzutach za trzy punkty. Pudłowali jednak swoje próby dając MKS-owi szansę na szybką grę w kontrze. Obie drużyny szybko przekroczyły limit fauli, więc końcówka pierwszej połowy była festiwalem prób z linii wolnych. Po 20 minutach gry w Hali Centrum było 39:25 dla dąbrowian.   Zdobywanie punktów rozpoczął Bartek Wołoszyn. W kontrze kolejne dwa dołożył Kerron Johnson, a rzut za trzy trafił Marcin Piechowicz. Przewaga gospodarzy urosła do 21 oczek (46:25). Drużyna z Kutna swoje pierwsze punkty punkty zdobyła po pięciu minutach trzeciej kwarty. Spod kosza trafił Devante Wallace. W międzyczasie swoim atletyzmem próbował popisać się Hamilton, wychowanek Lousiana Tech. Jednak przy próbie wsadu został zablokowany przez rywala. Chwilę później odpowiedział Michaelowi Fraserowi blokując jego próbę pod obręczą.   Drużyna gospodarzy w finałowej odsłonie sparingowego pojedynku kontrolowała przebieg spotkania do samego końca. Przewaga urosła do 30 punktów po trafionym wolnym Patryka Wieczorka. MKS nie odpuszczał, Kutno nie miało żadnej odpowiedzi na dominację rywala. Najlepszym zawodnikiem ekipy z Dąbrowy był Alex Hamilton kończąc z dorobkiem 15 punktów.   MKS DĄBROWA GÓRNICZA - POLFARMEX KUTNO 77:46 (23:11, 16:14, 17:8, 21:13)   MKS: Hamilton 15, Wieczorek 2, Johnson 12, Piechowicz 3, Wilson 8, Wołoszyn 12, Kowalenko 8, Wit 0, Szymański 7, Parzeński 10   Polfarmex: Wallace 13, Marek 2, Jarecki 3, Sobczak 0, Gabiński 9, Bartosz 8, Fraser 2, Kowalczyk 3, Kobus 3, Grochowski 2, Pruefer 0   Michał Kajzerek Foto: MKS Dąbrowa Górnicza

Finał Letniej Akademii Karate 2016

dodane 12.09.2016
[Dąbrowa Górnicza] Ponad 150 osób uczestniczyło w bezpłatnych zajęciach karate kyokushin, ćwicząc, ucząc się i świetnie bawiąc w Letniej Akademii Karate. Na zakończenie uczestnicy wakacyjnych zajęć odbyli wspólny trening z pokazami oraz otrzymali z rąk mistrzów karate pamiątkowe certyfikaty.   Już od lat tego rodzaju formuła zajęć karate podczas wakacji cieszy się zainteresowaniem. Osoby, które nie miały wcześniej styczności z karate kyokushin, mogły postawić swoje pierwsze kroki w tej dziedzinie i przeżyć ciekawą przygodę. A karatecy, którzy na co dzień trenują w sekcjach, dzięki Akademii mogli kontynuować w wakacje treningi, dając jednocześnie przykład innym. Treningi Letniej Akademii Karate 2016 odbywały się w DOJO MYDLICE zorganizowanym w Zespole Szkół Zawodowych Sztygarka w Dąbrowie Górniczej. Część treningów odbywała się na świeżym powietrzu i w DOJO KOSZELEW. Pod okiem doświadczonych trenerów i zawodników uczestnicy uczyli się podstaw karate, elementów samoobrony oraz akrobatyki. Najmłodsi bawili się w grach i zabawach ruchowych. Uroczystość oficjalnego zakończenia Letniej Akademii Karate objęła wspólny trening zakończony pokazem, pamiątkowym zdjęciem oraz rozdaniem certyfikatów dla uczestników.   Organizatorami Letniej Akademii Karate 2016 był Dąbrowski Klub Karate oraz Zagłębiowski Klub Karate Kyokushin przy współpracy ze Śląskim Związkiem Karate. Organizatorzy dziękują za pomoc i wsparcie wszystkim osobom i firmom, które wniosły swój wkład i przyczyniły się do organizacji zajęć.   Obecnie przyjmowane są zapisy do sekcji. Dla najmłodszych dzieci rusza również nabór na bezpłatne treningi w Przedszkolu Karate. Więcej informacji o karate kyokushin oraz innych związanych z zapisami i godzinami zajęć, znajduje się na stronie internetowej www.terminatus.pl.   (s)  

Ruszają zapisy na dąbrowski Skandia Maraton Lang Team

dodane 08.09.2016
[Dąbrowa Górnicza] Już 17 września w Dąbrowie Górniczej odbędzie się IV edycja Skandia Maraton Lang Team. Jest to jeden z najpopularniejszych cykli maratonów rowerowych w Polsce. W imprezie biorą udział zarówno amatorzy, jak i profesjonaliści. Wystartować może każdy: dzieci, młodzież, dorośli czy osoby starsze, gdyż dla pasjonatów kolarstwa przygotowane zostały cztery dystanse – Rodzinna Parada (około 10 km), Mini (39 km), Medio (65 km) i Grand Fondo (81 km). „Wiadomości Zagłębia” tradycyjnie już objęły patronat nad tym wydarzeniem, jako Regionalny Partner Medialny Skandia Maraton Lang Team. Aby wziąć udział w Skandia Maraton Lang Team wystarczy mieć rower i kask, o resztę zadbają organizatorzy. Zawodnicy wystartują spod Parku Hallera przy kompleksie „Nemo”. Od 16 września będzie się tu znajdować Biuro Zawodów ze stoiskami sponsorskimi, podium do dekoracji i telebimem, gdzie będzie można obejrzeć realację m.in. w kanałach TVP Sport czy TVP Regionalnej. W Biurze Zawodów będą także w dniach 16-17 września przyjmowane zapisy do udziału w maratonie, natomiast już od teraz zapisać się można na stronie www.skandiamaraton.pl.   Trasa tegorocznego maratonu w Dąbrowie Górniczej przebiega przez malownicze tereny rekreacyjne wokół miasta, częściowo wzdłuż zbiorników wodnych Pogoria ścieżkami asfaltowymi i drogami leśnymi. Jest zróżnicowana technicznie, początek i końcówka są płaskie i asfaltowe, środek trasy Medio i Grand Fondo jest trudny technicznie, z licznymi pojazdami i zjazdami drogami szutrowymi i leśnymi. Trudność mogą sprawić miejscami piaszczyste drogi, a w czasie opadów błoto (przebieg trasy na mapce obok). Każdy zawodnik na dystansie Mini, Medio i Grand Fondo otrzyma numer startowy z chipem, a załoga sędziowska będzie dbała o profesjonalny pomiar czasu na pokonywanym dystansie. Wyniki z każdej edycji będą dostępne po ich zakończeniu na stronie internetowej. Najlepsi mają szansę na nagrody. Natomiast Rodzinna Parada jest rozgrywana na zasadach rekreacyjnego przejazdu uczestników bez rywalizacji stricte sportowej, dlatego na tym dystansie nie jest prowadzony pomiar czasu. Organizatorem Skandia Maraton jest Lang Team. To instytucja szczególnie zasłużona w popularyzacji kolarstwa w Polsce. Jej założycielem i szefem jest znakomity polski sportowiec Czesław Lang – pierwszy kolarz z dawnego „bloku wschodniego”, który podpisał kontrakt zawodowy. Odnosił on sukcesy w prestiżowych wyścigach, takich jak Tirreno Adriatico (1983) i Giro d'Italia (1986). Jest srebrnym medalistą olimpijskim w szosowym wyścigu indywidualnym (1980), a także srebrnym (1977) i brązowym (1979) medalistą drużynowych Mistrzostw Świata na 100 km.   Czesław Lang ma również na swoim koncie spore osiągnięcia jako menedżer sportu. Jest dyrektorem: Tour de Pologne, Skandia Maraton Lang Team, Nutella Mini Tour de Pologne, Tour de Pologne Amatorów, Tauron Lang Team Race. Uczynił z Tour de Pologne imprezę rangi światowej. Wprowadził ją do cyklu UCI World Tour.   (s)

Szabliści z ZKS-u Sosnowiec w dobrej formie

dodane 08.09.2016

Światowy sukces polskich wojowników

dodane 07.09.2016
[Jaworzno] W bawarskim uzdrowisku Bad Kissingen z udziałem sportowców z Europy, Azji, Afryki i Ameryki, pod auspicjami TAFISA – federacji promującej sport powszechny, uznawanej przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski – rozegrano „X Światowe Igrzyska Sztuk Walki”. W ramach imprezy przeprowadzono turnieje w różnych dyscyplinach walki, w tym karate, full contact kickboxing, point fighting, light contact, grappling, mma, samoobronie, formach kata, konkursie rozbijania oraz widowiskowym sportowym Jiujutsu. Polski Komitet Igrzysk Sztuk Walki reprezentowało trzynastu zawodników Polskiej Organizacji Jiujutsu z siedzibą w Jaworznie, którzy wywalczyli 35 medali, w tym 12 złotych.   Hala sportowa w Bad Kissingen nie była wstanie pomieścić w jednym czasie wszystkich uczestników mistrzostw, którzy przybyli z Azerbejdżanu, Ghany, Gruzji, Hiszpanii, Iranu, Kazakhstanu, Kirgistanu, Nepalu, Niemiec, Polski, Serbii, Słowacji, Turcji, Uzbekistanu, Walii, Włoch, Szwajcarii, USA i innych krajów. Sama ceremonia wręczenia nagród zwycięzcom trwała przeszło siedem godzin. Jaworzniccy zawodnicy reperezentujący Polski Komitet Igrzysk Sztuk Walki przygotowywali się do tej prestiżowej światowej imprezy 12 miesięcy. W tym czasie wojownicy uprawiający styl walki Guja Jiujutsu wystąpili w blisko pięćdziesięciu ogólnopolskich i międzynarodowych turniejach sportowego Jiujutsu, judo, karate oraz JJIF ju-jitsu. W lipcu w Hotelu Gołębiewski w Wiśle zawodnicy POJ wzięli udział w zgrupowaniu, na którym zajęcia prowadzili mistrzowie świata sportowego Jiujutsu – Tomasz Guja i Tomasz Dańko. W sierpniu treningi odbywały się dwa razy dziennie w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan Jaworzno”. W Bad Kissingen Polacy zdominowali turniej sportowego Jiujutsu, choć w trzech kategoriach wagowych młodzików musieli uznać wyższość reprezentantów Kazakhstanu. Świetną, emocjonującą walkę w klasie młodzików stoczyła Wiktoria „Kosa” Ziober z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu. Jej przeciwniczką w finale była Sabina Tusupova z Kazakhstanu. Goście z Azji byli pewni zwycięstwa swojej zawodniczki w turnieju, lecz szybko stracili nadzieję widząc jak „Kosa” demoluje ciosami i kopnięciami dwa lata starszą wojowniczkę z Ałmaty. Nie powiodło się w turnieju sportowego Jiujutsu kolegom Wiktorii. Patryk „Gonzo” Ficoń i Wiktor „Dziki” Proksa zdołali wywalczyć tylko srebro w swoich kategoriach wagowych, a Marcel „Jedi” Hulbój po przegranej walce w eliminacjach dzięki zwycięstwom w repasażach stanął na najniższym podium. Złoty medal w tej grupie wiekowej wywalczył za to Filip „Szpila” Kras. Występujący w klasie kadetów Kacper „Maruda” Westenholc z Jaworzna przegrał przed czasem z późniejszym zwycięzcą turnieju, którym został Bella Pfeffer z „Sportschule Rahn” w Berlinie. Niemiec w finale pokonał Sergieja Shedova z Kazakhstanu. Aktualny mistrz świata wagi półciężkiej Tomasz Dańko był bezkonkurencyjny w kategorii do 85kg seniorów. W finale Polak rozgromił Lukasa Sillę ze Słowacji, który w obu rundach nie zdobył nawet jednego punktu. Widowiskowy pojedynek stoczył w wadze ciężkiej Lech Kaczor, którego przeciwnikiem był specjalizujący się w walce w parterze reprezentant Niemiec pochodzenia ukraińskiego, który ten pojedynek wygrał. Polacy zdominowali kategorię weteranów. Wagę lekką wygrał Marcin Dziedzic a ciężką Adrian Mikulewicz. Pierwszy z wymienionych w efektowny sposób odniósł zwycięstwo nad doświadczonym reprezentantem Włoch. Gdy Pasquale Stanzione zaatakował wchodząc do rzutu biodrowego, zawodnik Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu zastosował kontratak, stosując technikę opracowaną w Jaworznie przez mistrza Tomasza Guję. Po tej akcji rywal wycofał się z dalszych rozgrywek. Wszechstronnie przygotowani zawodnicy Polskiej Organizacji Jiujutsu, którzy w turnieju sportowego Jiujutsu wywalczyli 6 złotych, 5 srebrnych i 3 brązowe medale nie poprzestali na tych sukcesach. W zawodach karate zdobyli pięć medali, w tym 3 złote. W point fighting kickboxing 6 medali. W turnieju MMA 4 medale, w tym 1 złoty. W samoobronie 2 medale. W grappling 4, w tym 2 złote. W sumie 13 zawodników Polskiej Organizacji Jiujutsu wywalczyło w X Światowych Igrzyskach Sztuk Walki aż 35 medali, w tym 12 złotych, co niewątpliwie jest olbrzymim sukcesem. (s)

Olimpijczyk wygrywa w Psarach

dodane 22.08.2016
[Powiaty] Najlepszy polski kolarz górski ostatnich lat, wielokrotny mistrz kraju i olimpijczyk z Londynu, Marek Konwa, wygrał w Psarach przedostatnią edycję cyklu Bike Atelier MTB Maraton w sezonie 2016. – To dla nas powód do dumy, że impreza nabiera takiego prestiżu i na starcie pojawiają się czołowi polscy kolarze. Cieszy również frekwencja. Oczywiście Bike Atelier MTB Maraton nie odbyłby się bez wsparcia i wyjątkowo przyjaznego przyjęcia ze strony gminy Psary, która już drugi raz gości fanów jazdy w terenie. Warto przypomnieć, że  tym roku zorganizowaliśmy tu również wyścig szosowy Bike Atelier Road – mówi Anna Bara, organizator cyklu Bike Atelier MTB Maraton. Na dystansie PRO, w trudnych, deszczowych warunkach, najlepszy okazał się wielokrotny mistrz Polski w kolarstwie górskim, Marek Konwa (Kaczmarek Electric SA 65-STO Leszno MTB Team). Był to dla niego pierwszy start po długiej przerwie spowodowanej złamaniem ręki. Pokonał on 66-kilometrową trasę w 2:26:59. – To był dla mniej bardzo udany powrót do rywalizacji. Na początku jechałem w towarzystwie Michała Ficka, Tomka Dygacza i Mateusza Zonia, ale na pierwszym ciężkim podjeździe udało mi się odjechać samotnie i utrzymać prowadzenie do samej mety – opowiadał Marek Konwa. – Widać, że impreza mocno się rozwija i ma warunki do tego, by rozwijać się dalej. Na Śląsku są dobre tereny do ścigania, co potwierdza m.in. ciekawa trasa  tutaj w Psarach. Myślę, że ten cykl może w przyszłości śmiało konkurować z największymi cyklami maratonów w Polsce – dodał zwycięzca. Prawie 3 minuty stracił do Konwy Michał Ficek (Volskwagen Samochody Użytkowe MTB Team), triumfator dwóch innych edycji Bike Atelier MTB Maraton, na trasie w Tychach i gminach jurajskich: Żarki, Janów, Niegowa. Trzeci był Mateusz Zoń, który wciąż prowadzi w klasyfikacji generalnej i również ma dwa zwycięstwa na koncie. Najlepszą zawodniczką była Natalia Kołodziej (Gomola Trans Airco). – Odczuwałem trochę trudy wczorajszego ścigania, bo brałem udział w Pucharze Polski w maratonie MTB w Myślenicach – tłumaczył Michał Ficek. – Na górskiej trasie spędziłem prawie 4 godziny i dziś dopiero, po ok. 40 minutach, „puściło” zmęczenie i mogłem jechać swoim rytmem. Marek odjechał na samym początku i później samotnie prowadziłem pogoń. Z byle kim dziś nie przegrałem, bo Marek to najlepszy kolarz MTB w Polsce, więc z pewnością mogę być zadowolony. Ten wyścig przybliżył mnie do pozycji lidera w klasyfikacji generalnej i o wszystkim zadecyduje ostatni maraton w Gliwicach – zaznaczył. Po swoją trzecią wygraną z rzędu na dystansie HOBBY sięgnął Grzegorz Kubaczka (www.architekci.pl). W Psarach stoczył on zacięty pojedynek z Bogdanem Makuchowskim (Bike Atelier Team), który stracił do niego tylko 3 sekundy. Ostatnie miejsce na podium w klasyfikacji open wywalczył Michał Grzebinoga. Wśród kobiet jako pierwsza na mecie pojawiła się Monika Grzebinoga. W rywalizacji uczestniczył również drugi z olimpijczyków, Sławomir Chrzanowski, który startował w igrzyskach w Atlancie w 1996 roku, w kolarstwie szosowym. – To był bardzo wymagający wyścig – mówił zwycięzca Grzegorz Kubaczka. – Kolega który jechał za mną gonił mocno i miał apetyty na zwycięstwo, ale zdołałem utrzymać pozycję lidera do końca. Na trasie było kilka pagórków, jednak najtrudniejszymi fragmentami okazały się te płaskie, z piaskiem i kłębiastą trawą. Nie dało się tam jechać za szybko i trzeba było włożyć w pedałowanie sporo siły. Wyścig w kategorii HOBBY RODZINNY padł łupem Piotra Śliwińskiego (Bikeboard), który pokonał Michała Kwiatka (Hard Bike Tęcza Tenczynek) i Kacpra Chojnackiego (Chojnacki MTB Team). W ramach imprezy tradycyjnie odbyły się wyścigi dla najmłodszych. Tym razem odnotowano rekord frekwencji, gdyż na linii startu stanęło 120 małych rowerzystów. Przeprowadzono również konkurs dla wszystkich uczestniczących w maratonie, w którym do wygrania był samochód Skoda Rapid na weekend z pełnym bakiem. Wyścig w Psarach był przedostatnim w cyklu w sezonie 2016. Finał Bike Atelier MTB Maraton odbędzie się 18 września w Gliwicach. (s)   Foto: Kasia Bańka
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl