Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Wspaniały triumf Haiga, Majka coraz wyżej w klasyfikacji

dodane 04.08.2017
[Region] Jack Haig (Orica – Scott) wygrał szósty etap 74. Tour de Pologne z Kopalni Soli Wieliczka do Zakopanego. Nowym liderem został Dylan Teuns (BMC Racing), a na drugie miejsce klasyfikacji generalnej awansował Rafał Majka (Bora – Hansgrohe). Szósty etap tegorocznego Tour de Pologne okazał się niesamowitą batalią z wysokimi górami i własnymi słabościami. Po starcie w Kopalni Soli Wieliczka peleton przez dłuższy czas jechał razem. Co prawda próbowano ucieczek, ale dość szybko kasował je jadący w żółtej koszulce lidera Peter Sagan i jego grupa Bora Hansgrohe. Dopiero w okolicach 40 kilometra odjechało trzech kolarzy – Adam Stachowiak (Reprezentacja Polski), Moreno Moser (Astana) i Antwan Tolhoek (LottoNL – Jumbo. Grupa uzyskała niespełna sześć minut przewagi, ale gdy rozpoczęły się wysokie podjazdy zaczęła ją szybko tracić. Na trasie znalazło się aż pięć Górskich Premii TAURON I kategorii (dwukrotnie Bustryk i Butorowy Wierch, raz Głodówka). Dwie wygrał Moser, jedną Tolhoek, a kolejne dwie Haig. Jedyną Lotną Premię LOTTO (Zakopane Nosalowy Dwór) wygrał Stachowiak. Przełomowym momentem etapu był kryzys Petera Sagana. Około 30 kilometrów przed metą, podczas podjazdu pod Wierch Rusiński, Słowak nie wytrzymał tempa, momentalnie opadł z sił i został daleko w tyle za uciekającą grupą. A z przodu zaczęło się robić coraz ciekawiej. Zawiązała się kilkunastoosobowa grupka z głównymi faworytami wyścigu. Byli w niej Rafał Majka, Vincenzo Nibali (Bahrain Merida), Domenico Pozzovivo (AG2R), Bob Jungels (Quick Step Floors) i Wout Poels (Team Sky). Na samotny atak na podjeździe na Bustryk zdecydował się Jack Haig, który dość szybko uzyskał kilkudziesięciosekundową przewagę. W goniącej go grupie kolejni zawodnicy próbowali ataków, ale były one niemrawe i szybko kasowane przez Rafała Majkę. W efekcie Haig odjechał rywalom dość wyraźnie i samotnie wpadł na metę w Zakopanem przy Wielkiej Krokwi. Faworyci dojechali ponad 50 sekund za Australijczykiem, a najszybciej z tej grupy finiszował Poels, który wyprzedził Jungelsa. Majka finiszował ósmy. Duże zmiany nastąpiły w klasyfikacji generalnej. Koszulkę lidera stracił Peter Sagan, który zanotował 15 minut straty na etapie. W tej sytuacji nowym liderem klasyfikacji generalnej CARREFOUR został Dylan Teuns. Na drugie miejsce awansował Rafał Majka, który traci do Belga zaledwie sześć sekund. Trzeci jest Wilco Kelderman (Team Sunweb). Różnice w czołówce nie są duże, dzisiejszy zwycięzca Haig jest dwunasty i traci do lidera tylko 43 sekundy. Wszystko rozstrzygnie się na finałowym etapie w Bukowinie Tatrzańskiej. Po szóstym etapie liderem klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON jest Antwan Tolhoek, Najlepszym Sprinterem HYUNDAI pozostaje Peter Sagan, Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Bert Jan Lindeman (LottoNL – Jumbo), a Najlepszym Polakiem LOTOS Rafał Majka. W klasyfikacji drużynowej na prowadzeniu jest grupa Lotto – Soudal. (s) Foto: Szymon Gruchalski

Danny van Poppel wygrywa deszczowy wygrywa 5. etap 74. Tour de Pologne

dodane 03.08.2017
[Region] Danny van Poppel (Team Sky) wygrał piąty etap 74. Tour de Pologne z Olimp Nagawczyny do Rzeszowa. Liderem klasyfikacji generalnej pozostaje Peter Sagan (Bora – Hansgrohe). Najlepszy z Polaków jest Rafał Majka, który zajmuje trzecią pozycję. Piąty etap 74. Tour de Pologne UCI World Tour rozpoczął się w Nagawczynie w siedzibie firmy Olimp Laboratories produkującej suplementy diety, witaminy oraz preparaty dla sportowców. Kolarze mieli do pokonania zaledwie 130 kilometrów, ale za to trasa usiana była wymagającymi, sztywnymi podjazdami. Znalazły się na niej cztery Górskie Premie TAURON (dwukrotnie Gmina Lubenia i Łany) oraz Lotna Premia LOTTO (Rzeszów). Kilka kilometrów po starcie od peletonu odjechała ucieczka, tym razem bez Polaków. Skład ucieczki był mocny, znaleźli się w niej między innymi Tejay Van Garderen (BMC Racing) – dwukrotnie piąty kolarz Tour de France oraz Moreno Moser (Astana) – zwycięzca Tour de Pologne z 2012 roku. Uciekający kolarze między sobą rozegrali walkę na premiach. Największym wygranym okazał się Maxime Monfort (Lotto – Soudal), który wygrał trzy górskie premie i objął prowadzenie w klasyfikacji górskiej. Lotną Premię wygrał z kolei van Garderen, który był niezwykle aktywny na etapie. W końcówce etapu, gdy peleton zbliżał się w ekspresowym tempie do ucieczki, to właśnie Amerykanin wykrzesał z siebie resztki sił i zdecydował na samotny atak. Główna grupka, w której jechali faworyci wyścigu, dopadła go na trzy kilometry przed metą. Nieco wcześniej w okolicach Rzeszowa i w samym mieście zaczął padać ulewny deszcz, a nawet grad. Ulice stały się śliskie, co bardzo utrudniało rywalizację. Na jednym z zakrętów na finiszu doszło do kraksy, w której uczestniczył między innymi Marek Rutkiewicz (Reprezentacja Polski). Na finiszowych metrach z przodu widać było żółtą koszulkę, w której jechał Peter Sagan, ale tym razem najlepszym sprintem popisał się Danny Van Poppel. Sagan był trzeci, a drugą pozycję wywalczył Luka Mezgec (Orica – Scott). Jako dziewiąty finiszował Tomasz Marczyński (Lotto – Soudal). W klasyfikacji generalnej CARREFOUR na czele nadal jest Peter Sagan, który o 14 sekund wyprzedza Dylana Teunsa (BMC Racing) i o 20 Rafała Majkę (Bora – Hansgrohe). Liderem klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON został Maxime Monfort, Najlepszym Sprinterem HYUNDAI jest Sagan, Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Bert Jan Lindeman (LottoNL – Jumbo), a Najlepszym Polakiem LOTOS Rafał Majka. W klasyfikacji drużynowej prowadzi Bora – Hansgrohe.   (s)   foto: Szymon Gruchalski

Caleb Ewan zwycięzcą najdłuższego etapu Tour de Pologne

dodane 01.08.2017
[Zawiercie] Caleb Ewan (Orica – Scott) wygrał czwarty etap 74. Tour de Pologne UCI World Tour z Zawiercia do Zabrza. Żółtą koszulkę lidera zachował Peter Sagan (Bora – Hansgrohe), a najwyżej z Polaków sklasyfikowany jest Rafał Majka (Bora – Hansgrohe), który zajmuje trzecie miejsce. Najdłuższy etap 74. Tour de Pologne zbiegł się w czasie z największym podczas tegorocznego wyścigu upałem. Słońce prażyło od startu do mety, temperatura sięgała 35 stopni Celsjusza, a peleton miał do pokonania aż 238 kilometrów z Zawiercia do Zabrza. Na dość płaskiej trasie można było spodziewać się szybkiej ucieczki oraz walki sprinterów na finiszu. I tak się też stało. Zaraz po starcie zaatakowało trzech kolarzy Remi Cavagna (Quick-Step), Nicolas Dougall (Dimension Data) i Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice). Po chwili dołączyli do nich Toms Skujins (Cannondale-Drapac), Paweł Bernas (Reprezentacja Polski) i Bert Lindeman (LottoNL-Jumbo). Ta grupka uzyskała w pewnym momencie niemal 7 minut przewagi, ale została skasowana przez peleton przed metą. Zanim to nastąpiło uciekinierzy rozegrali między sobą walkę na Lotnych Premiach LOTTO. W Olkuszu i Jastrzębiu-Zdrój triumfował Lindeman, a w Rybniku najszybszy był Tratnik. Na trasie znajdowały się także dwie Premie Specjalne. Obydwie – w Żarkach i Knurowie – wygrał Tratnik. Natomiast jedyną Górską Premię TAURON IV kategorii w Olkuszu wygrał Skujins. Po wjeździe na rundy do Zabrza przewaga ucieczki zmalała do minuty. Wtedy na atak zdecydował się Cavagna, ale jego akcja zakończyła się na 5 kilometrów przed metą. W tym momencie do walki zaczęli przygotowywać się sprinterzy. Na finiszu ostro walczyli ze sobą Caleb Ewan i Peter Sagan, ale tym razem to Australijczyk okazał się górą. Na drugim miejscu dojechał Danny van Poppel (Team Sky), a Sagan był trzeci. Bardzo dobre, dziewiąte miejsce zajął Alan Banaszek (CCC Sprandi Polkowice). W klasyfikacji generalnej CARREFOUR na czele pozostaje Sagan, który powiększył przewagę nad rywalami. Drugi Dylan Teuns (BMC Racing) traci do niego 10 sekund, a trzeci Rafał Majka 16. Liderem klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON jest Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice), klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI przewodzi Sagan, a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO został dziś Lindeman. Najlepszym Polakiem w klasyfikacji LOTOS pozostaje Majka, a najlepszą drużyną Bora – Hansgrohe. Punktualnie o 17., w godzinę „W”, jadące w kolumnie wyścigu pojazdy włączyły sygnał dźwiękowy. W ten sposób peleton oddał hołd ofiarom Powstania Warszawskiego. (s) Foto: Szymon Gruchalski

Dylan Teuns wygrywa w Szczyrku, Peter Sagan znów liderem Tour de Pologne

dodane 01.08.2017
[Jaworzno] Dylan Teuns (BMC Racing) wygrał trzeci etapu 74. Tour de Pologne z Jaworzna do Szczyrku. Drugie miejsce zajął Peter Sagan (Bora – Hansgrohe), który odzyskał żółtą koszulkę lidera. Na trzecim miejscu finiszował Rafał Majka (Bora – Hansgrohe), który tym samym wspiął się na trzecie miejsce klasyfikacji generalnej. Peleton wystartował z Jaworzna, które po roku przerwy znów znalazło się na trasie Tour de Pologne. Trzeci dzień 74. Tour de Pologne to pierwsze poważne góry w tegorocznym wyścigu. Kolarze, którzy wystartowali z Jaworzna, mieli do pokonania 161 kilometrów. Na trasie znalazły się trzy Lotne Premie LOTTO (Mysłowice, Bielsko-Biała, Wisła), a także cztery Górskie Premie TAURON I kategorii – Salmopol i Zameczek (obie zdobywane dwa razy). Etap kończył się bardzo stromą ścianką w Szczyrku. Jeszcze przed startem było jasne, że ten etap wyłoni grupkę kolarzy, którzy w Zakopanem i Bukowinie będą walczyli o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.   Płaski początek etapu sprzyjał ucieczkom, co wykorzystało siedmiu kolarzy. W gronie atakujących znaleźli się dwaj Polacy Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice) i Adam Stachowiak (Reprezentacja Polski). Uciekali przez sporą część dystansu walcząc na lotnych i górskich premiach, ale na około 35 kilometrów przed metą peleton zlikwidował ucieczkę. Wówczas do gry wkroczyli faworyci całego wyścigu. Uformowała się kilkudziesięcioosobowa grupka, w której jechali między innymi Rafał Majka, Peter Sagan, Vincenzo Nibali, Rui Costa, czy Adam Yates. Szybko likwidowali oni próby samotnych ucieczek. A na ataki decydowali się Ilnur Zakarin z grupy Katiusza, a później Jack Haig (Orica – Scott). Wystarczyło, że faworyci mocniej nacisnęli na pedały i po ucieczkach nie było śladu. Niezwykle widowiskowe okazały się ostatnie dwa kilometry, które wiodły do mety przy hotelu Orle Gniazdo. Na stromym podjeździe walka szła na całego, a zwycięzcą okazał się Dylan Teuns, któremu udało się oderwać od grupki i uzyskać minimalną przewagę. Chwilę po Belgu finiszowali wściekle atakując Sagan i Majka. Słowak wyprzedził Polaka o długość roweru. Drugie miejsce wystarczyło, by ponownie został liderem klasyfikacji generalnej CARREFOUR. Zwycięzca ze Szczyrku Teuns jest drugi (strata 6 sekund), a na trzecią pozycję wspiął się Majka (strata 12 sekund). Koszulkę Najlepszego Górala TAURON wywalczył dziś Maciej Paterski, liderem klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI jest Peter Sagan, Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO pozostaje Adrian Kurek, a Najlepszym Polakiem LOTOS Rafał Majka. W klasyfikacji drużynowej prowadzi Bora – Hansgrohe.   (s) Foto: Szymon Gruchalski

Sacha Modolo królem sprintu w Katowicach

dodane 31.07.2017
[Region] Sacha Modolo (UAE Team Emirates) wygrał drugi etap 74. Tour de Pologne z Tarnowskich Gór do Katowic. Nowym liderem wyścigu został drugi na wczorajszym etapie Danny van Poppel (Team Sky). Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem jest Kamil Gradek (Reprezentacja Polski), który zajmuje szóste miejsce. 142 kilometry z Tarnowskich Gór do Katowic to jedyny typowo sprinterski etap w tegorocznym wyścigu. Na starcie w Tarnowskich Górach kolarzom towarzyszył tłum kibiców. Owacyjnie powitali oni gościa specjalnego Tour de Pologne, czyli Macieja Bodnara, który niedawno wygrał czasówkę na Tour de France. Sam etap potoczył się według scenariusza dobrze znanego na płaskich odcinkach. Krótko po starcie od peletonu oderwała się grupka kolarzy, którzy między sobą rozegrali walkę na premiach. W ucieczce znaleźli się Kamil Gradek (Reprezentacja Polski), Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice), Joonas Henttala (Team Novo Nordisk) oraz Martijn Keizer (LottoNL – Jumbo). Najbardziej aktywnym zawodnikiem był Kurek, który wygrał wszystkie trzy Lotne Premie LOTTO – w Piekarach Śląskich, Chorzowie i Siemianowicach Śląskich. Dzięki temu zdobył niebieską koszulkę lidera klasyfikacji najaktywniejszego kolarza. Łupek Kurka padła również Premia Specjalna w Bytomiu. Przed wjazdem do Katowic peleton zlikwidował ucieczkę, ale na kolejny samotny atak zdecydował się Paweł Bernas (Reprezentacja Polski), który wygrał dwie Górskie Premie TAURON IV kategorii w al. Korfantego i na ul. Góreckiego. Później i on osłabł i dał się złapać głównej grupie. W Katowicach kolarze trzy razy pokonywali 17-kilometrową rundę. Samotnych ataków próbowali Daniel Oss (BMC Racing Team) oraz Petr Vakoc (Quick-Step Floors). Jednak na ostatnich kilometrach o zwycięstwo walczyła cała grupa. Tym razem nie udało się Peterowi Saganowi (Bora – Hansgrohe) powtórzyć wyczynu z Krakowa. Najszybszym finiszem przy Spodku popisał się Sacha Modolo, który o ułamki sekund wyprzedził Danny’ego van Poppela oraz Maximiliana Walscheida (Team Sunweb). Sagan dojechał ósmy, a najszybszy z Polaków Tomasz Marczyński (Lotto – Soudal) był szesnasty. Po drugim etapie nastąpiły zmiany w klasyfikacji generalnej. Nowym liderem i właścicielem żółtej koszulki CARREFOUR został Danny van Poppel. Drugi jest Sagan, a trzeci Modolo. Najlepszym Góralem TAURON pozostaje Martijn Keizer, Najlepszym Sprinterem HYUNDAI jest Danny van Poppel, a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Adrian Kurek. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem LOTOS jest Kamil Gradek, który zajmuje szóste miejsce. W klasyfikacji drużynowej prowadzi Team Dimension Data. (s) Foto: Szymon Gruchalski

Czesław Lang ambasadorem akcji „odLOTTOwa jazda z OSHEE”

dodane 28.07.2017

Czarne i brązowe pasy dla dąbrowskich karateków

dodane 26.07.2017
[Dąbrowa Górnicza] Bardzo dobrze zaprezentowała się reprezentacja Dąbrowskiego Klubu Karate podczas 44. Wschodnioeuropejskiego Obozu Karate Kyokushin, który odbył się na obiektach Krakowskiego AWF. Kolejne wysokie pasy zdobyło sześciu dąbrowskich karateków.   Wśród 316 zawodników i trenerów, w tym z Rosji, Niemiec, Ukrainy, Norwegii, Białorusi, Węgier, Irlandii i Czech, czarne pasy i stopień 1 dan zdobyli: Wiesław Rynk i Artur Bąchór. Kolejne brązowe pasy zdobyli: Piotr Burski 1kyu, Piotr Chierek 1kyu, Paweł Greń 2 kyu i Paweł Obora 2kyu.   Program obozu obejmował 4 – 5 wyczerpujących treningów w ciągu doby, a wśród nich treningi kihon, kata, ido geiko, samoobrony i kumite. Głównymi prowadzącymi byli: prezydent EKF shihan Antonio Pinero oraz CR USA shihan Lesław Samitowski z Chicago. Równolegle odbyło sie Zgrupowanie KN prowadzone przez trenerów PZK Andrzeja Drewniaka, Macieja Sokołowskiego i Roberta Wajgelta. Część treningów poświęcona kumite w przepisach WKF poprowadził trener Wacław Antoniak wraz z dwoma asystentami.   Podczas obozu w Sali Konferencyjnej Hotelu Justyna odbyło się również coroczne Zebranie POK z udziałem 46 kierowników ośrodków. Obóz zakończył sie egzaminem oraz ponad godzinnymi walkami egzaminacyjnymi przeprowadzonymi w niedzielę rano. Organizatorem obozu była Polska Organizacja Kyokushinkai prowadzona przez shihana Andrzeja Drewniaka.   Przez wakacje DKK zaprasza wszystkich chętnych do DOJO KOSZELEW na otwarte treningi w Letniej Akademii Karate. W każdy poniedziałek i środę w godzinach: 17.00 – dzieci 4-6 lat,18.00 – dzieci 7-12 lat,19.00 – młodzież i dorośli. Więcej informacji pod tel. 504 296 603 oraz na www.terminatus.pl.   (s)  

Wspaniała zabawa z Marcinem Gortatem!

dodane 26.07.2017
[Dąbrowa Górnicza] Za nami wydarzenie, które przejdzie do historii dąbrowskiej koszykówki. Marcin Gortat wraz z gośćmi oraz swoją fundacją odwiedził Halę Centrum, gdzie przez dwa dni pracował z dziećmi oraz młodzieżą. Było w tym jednak znacznie więcej; była w tym przede wszystkim pasja do sportu, którą nasz jedynak z NBA przelewał zarówno na uczestników, jak i kibiców, którzy licznie pojawili się na trybunach Hali Centrum. Razem z Marcinem do Polski przyjechali jego koledzy z drużyny – Otto Porter Junior oraz Daniel Ochefu. Ten pierwszy niedawno podpisał z Washington Wizards 4-letni kontrakt za bagatela 106 milionów dolarów! Drugi z kolei parę lat temu z uniwersytetem Villanovy wygrał mistrzostwo uniwersyteckie NCAA. Zawodników wsparli trenerzy – Bo Outlaw, który grał z Marcinem w Orlando Magic oraz David Adkins – obecnie pracujący w Waszyngtonie jako specjalista od treningu indywidualnego. Swego czasu Adkins prowadził samego mistrza NBA – Kevina Duranta. Ekipę z USA wspierał niezastąpiony i niezawodny Kacper „Kacpa” Lachowicz, który do perfekcji opanował sztukę prowadzenia imprez oraz treningów koszykarskich. Jego energia oraz pasja do koszykówki momentami wynosiły się pod sam sufit Hali Centrum. W pierwszy dzień imprezy, który rozpoczął się o godzinie 17:00, gościliśmy w Dąbrowie grupę 25 niepełnosprawnych dzieci. Przywitał ich prezydent miasta – Zbigniew Podraza. Gortat z wszystkimi gośćmi zorganizował blisko 3-godzinny trening. Swego rodzaju niespodzianką dla uczestników była obecność członków reprezentacji Polski w kosza na wózkach. Ich umiejętności oraz spektakularny styl gry, na wszystkich zrobiły ogromne wrażenie. Stanowili doskonałą inspirację dla dzieci. Otrzymały dzięki nim niezbity przykład na to, iż niepełnosprawność nie jest równoznaczna z brakiem możliwości uprawiania profesjonalnego sportu. Oprócz samego treningu, prowadzący zajęcia zorganizowali również konkursy oraz pokaz meczu rozgrywanego na wózkach. Absolutnie wyjątkowe wydarzenie zwieńczyła sesja zdjęć i autografów, do których Gortat bardzo chętnie pozował. Drugi dzień rozpoczął się już o godzinie 11:00. Przeszło sto dzieci w wieku 9-13 lat pojawiło się na parkiecie Hali Centrum, by razem z Marcinem Gortatem i jego gośćmi trenować, bawić się i czerpać z tego wyjątkowego momentu jak najwięcej pozytywnych wrażeń. Do grona trenerów dołączył zawodnik MKS-u Dąbrowa Górnicza – Bartłomiej Wołoszyn. Poniekąd, obok prezydenta – Zbigniewa Podrazy, który ponownie zaszczycił nas swoją obecnością, Bartek wystąpił w roli gospodarza. Wypoczęty i zrelaksowany reprezentant naszego klubu, pomagał w jednej ze stacji współpracując z Davidem Adkinsem. W międzyczasie odbył się konkurs strzelecki. Otto Porter, który był jednym z najlepiej rzucających za trzy minionego sezonu NBA, stanął w szranki z Danielem Ochefu. Zwycięzca mógł być tylko jeden… Otto ponownie tryumfował. Zaraz po skończeniu treningów, nastąpił moment nagród oraz pytań, zarówno od uczestników do gości, jak i od gości do uczestników. Hala Centrum co chwilę wybuchała śmiechem. Była także chwila na gratulacje oraz podziękowania. Jeden z kibiców wypowiadając się w imieniu całej publiczności, postanowił zorganizować dla Gortata oraz jego współpracowników głośny aplauz, który jak najbardziej im się należał. Marcin podkreślał, że campy nie miałyby miejsca, gdyby nie poświęcenie wszystkich pracowników Fundacji. Ci od dziesięciu lat regularnie pomagają zawodnikowi Washington Wizards wykorzystać go jako dobry przykład dla dzieci i młodzieży. W międzyczasie – do pracy gotowa była kolejna grupa. O 15:00 rozpoczęła się Jr NBA Clinic, czyli specjalny trening dla uczestników w wieku 14-17. Kacper Lachowicz, Marcin Gortat, Bo Outlaw i David Adkins pokazywali uczestnikom nieco bardziej zaawansowane ćwiczenia. Wśród trenujących byli także młodzi gracze MKS-u Dąbrowa Górnicza. Tzw. klinika trwała do godziny 17:00 i była intensywnym czasem z koszykówką. Każdy z uczestników mógł wyciągnąć z tego dużo lekcji związanych z tym, jak poruszać się po parkiecie oraz jak funkcjonować w systemie. Kacpa nie był już tak wyrozumiały i postanowił swój przekaz kierować w bardzo stanowczym tonie. Dzięki temu skupił uwagę trenujących na tym, co miał do powiedzenia. W ten sposób dobiegł końca Marcin Gortat Camp w Dąbrowie Górniczej. To były dwa znakomite dni, w trakcie których mogliśmy zobaczyć, jak pracują absolutnie najlepsi specjaliści na świecie. Sam Marcin nie wykluczył gry dla MKS-u w przyszłości… co rzecz jasna traktujemy z dużym przymrużeniem oka. Podczas obu dni na trybunach Hali Centrum obecna była sławna polska aktorka – Alicja Bachleda-Curuś. Towarzyszy zawodnikowi Wizards podczas tegorocznych campów. Za nami świetnie spędzony czas, który na długo zapisze się w naszej pamięci. Dziękujemy Marcinowi, jego gościom oraz Fundacji MG13 za organizację imprezy. Mamy nadzieję, że w przyszłości będziemy gościć zawodnika NBA ponownie. Michał Kajzerek

Rafał Majka wystartuje w 74. Tour de Pologne

dodane 24.07.2017
[Region] Rafał Majka (Bora-Hansgrohe) wystartuje w 74. Tour de Pologne UCI World Tour. Polski kolarz wygrał nasz narodowy wyścig w 2014 roku. Tegoroczna edycja Tour de Pologne rozpocznie się 29 lipca w Krakowie, a zakończy 4 sierpnia  Bukowinie Tatrzańskiej.   Kilka dni po informacji o starcie w Tour de Pologne dwukrotnego mistrza świata Petera Sagana nadeszła kolejna świetna wiadomość dla polskich kibiców. Rafał Majka potwierdził swój start w 74. Tour de Pologne. Polski kolarz ma bardzo miłe wspomnienia związane z naszym narodowym wyścigiem. W 2014 roku zwyciężył w 71. Tour de Pologne, jeszcze jako kolarz grupy Tinkoff-Saxo. Majka wygrał wówczas dwa górskie etapy – z metą w Strbskim Plesie i Bukowinie Tatrzańskiej. To wystarczyło do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej, w której wyprzedził Hiszpana Iona Izagirre. Tym samym został pierwszym Polakiem, który wygrał wyścig zaliczany do elitarnego cyklu UCI World Tour.   W tym roku Majka był liderem grupy Bora-Hansgrohe podczas Tour de France. Jednak kraksa na jednym z początkowych etapów okazała się na tyle poważna, iż Polak musiał zrezygnować z dalszej jazdy. Po krótkiej przerwie wrócił do treningów, a zespół zdecydował, iż wystartuje w 74. Tour de Pologne. Oznacza to, że w barwach Bora-Hansgrohe wystartuje dwóch zwycięzców Tour de Pologne – Peter Sagan, triumfator z 2011 roku i Rafał Majka z 2014.   – Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę wystartować w tegorocznym Tour de Pologne. To wyścig bliski memu sercu – wygrałem tu w 2014 roku i od tamtego czasu nie miałem okazji wystartować. Po wycofaniu się z Tour de France wróciłem już do treningów. Obecnie trenuję na pełnych obrotach, czuję się silny, ale do Tour de Pologne podchodzę bardzo spokojnie. Cieszę się, że trasa wyścigu jest jeszcze cięższa niż trzy lata temu, kiedy zwyciężyłem. Na pewno będę walczył na trudnych, górskich etapach. Liczę na wsparcie polskich kibiców, a ja na pewno dam z siebie wszystko – mówi Rafał Majka (Bora-Hansgrohe).   – Rafał miał pecha podczas Tour de France i musiał wycofać się z wyścigu z powodu obrażeń po kraksie. Na szczęście szybko udało mu się dojść do zdrowia i będzie mógł wystartować w Tour de Pologne, co cieszy ogromnie nas i wszystkich polskich kibiców. W tym roku nie będzie Michała Kwiatkowskiego, który fantastycznie pomógł Chrisowi Froome’owi w wygraniu Tour de France. Kwiatkowski i Majka to ikony polskiego kolarstwa. Chcę także zaznaczyć także  Macieja Bodnara, który w wielkim stylu wygrał czasówkę w Marsylii. To bez wątpienia złote czasy polskiego kolarstwa. A wracając do Majki, to wspomnienie jego zwycięstwa w 2014 roku jest wciąż żywe wśród wszystkich kibiców. W tym roku na trasie Tour de Pologne jest jeszcze więcej gór, więc jestem przekonany, że Rafał Majka znów dostarczy fanom wielkich emocji – mówi Dyrektor Generalny Tour de Pologne Czesław Lang.   (s)

74. Tour de Pologne – siedem dni wielkiego ścigania

dodane 19.07.2017
[Zawiercie, Jaworzno] 74. Tour de Pologne UCI World Tour rozpocznie się 29 lipca na Rynku Głównym w Krakowie. W ciągu siedmiu dni kolarze pokonają 1132 kilometry. Decydująca walka o zwycięstwo rozegra się podczas ostatniego, królewskiego etapu w Bukowinie Tatrzańskiej. – Zrobiliśmy wszystko, żeby tegoroczny Tour de Pologne był dynamiczny i ciekawy. Chodzi o to, by kolarze przyjechali tu rywalizować i walczyć, a nie tylko przejechać trasę – zapewnia dyrektor generalny Tour de Pologne Czesław Lang. Tegoroczny Tour de Pologne rozpocznie się w Krakowie – 28 lipca na Rynku Głównym odbędzie się oficjalna prezentacja drużyn, a dzień później kolarze wystartują stąd na trasę pierwszego etapu. – To klasyczny etap o długości 130 kilometrów ze startem i metą w Krakowie. W tym roku przygotowaliśmy krótsze trasy, bo na nich kolarze ścigają się od samego startu. Na długich etapach jest ucieczka, potem długo niewiele się dzieje, peleton dogania ucieczkę, a na końcu o zwycięstwo walczą sprinterzy. Tu od początku będzie bardzo dynamicznie – mówi Czesław Lang. Dzień później kolarze pokonają 142 kilometry z Tarnowskich Gór do Katowic i zafiniszują przy Spodku. Będzie to jedyny typowo sprinterski etap. Trzeciego dnia Tour de Pologne wjedzie w góry. Po starcie z Jaworzna kolarze będą walczyć na czterech górskich premiach pierwszej kategorii – Zameczek i Salmopol. Czwarty etap z Zawiercia do Zabrza będzie jedynym, podczas którego kolarze pokonają ponad 200 kilometrów. – Tour de Pologne to nie tylko zmagania kolarskie, ale także promocja Polski. Podczas tego etapu chcemy przejechać przez cały region i pokazać wiele ciekawych miejsc. A sam finisz w Zabrzu zapowiada się pasjonująco – dodaje Czesław Lang. Piąty etap wystartuje sprzed siedziby firmy Olimp Laboratories w Nagawczynie, a peleton będzie finiszował w Rzeszowie. Dzień później na trasę powrócą wysokie góry, a kolarze pokonają 199 kilometrów z Kopalni Soli Wieliczka do Zakopanego. O końcowej klasyfikacji zdecyduje ostatni, królewski etap BUKOVINA Resort – Bukowina Tatrzańska. Tu kolarze będą mieli do pokonania dwie rundy po 66 kilometrów i powalczą na sześciu górskich premiach pierwszej kategorii.   – Ta trasa zachęca do walki od początku do końca. Nie ma tak, że przejedziemy cztery płaskie etapy, a na dwóch w górach powalczymy o zwycięstwo. Tu trzeba być uważnym od samego początku w Krakowie, po metę w Bukowinie – zapewnia Czesław Lang. Na starcie 74. Tour de Pologne pojawią się w sumie 22 drużyny. Osiemnaście najlepszych zawodowych ekip świata należących do grona UCI World Teams oraz cztery drużyny z dzikimi kartami. Wśród nich znajdzie się Reprezentacja Polski oraz CCC Sprandi Polkowice. W tym roku każdy zespół będzie się składał z siedmiu kolarzy, a nie jak to było w latach ubiegłych z ośmiu. Dzięki temu w peletonie ma być bezpieczniej, a sam wyścig stanie się bardziej emocjonujący. – Jeden kolarz mniej w każdej ekipie oznacza ograniczoną kontrolę taktyczną nad przebiegiem rywalizacji, trudniejszą pogoń za ucieczkami i większą improwizację – tłumaczy Czesław Lang. Kolarze będą walczyli w czterech klasyfikacjach – Klasyfikacja Generalna CARREFOUR, Najlepszy Góral TAURON, Najlepszy Sprinter HYUNDAI, a także Najaktywniejszy Zawodnik LOTTO, a także jednej klasyfikacji – premii Najlepszy Polak LOTOS. Zmaganiom najlepszych zawodowych kolarzy świata będą towarzyszyły imprezy dla kolarzy amatorów, a także dzieci i młodzieży. Czwartego sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej odbędzie się ósmy Tour de Pologne Amatorów. W tym roku na nowej, dłuższej trasie liczącej aż 58 kilometrów, na której znalazł się oczywiście najtrudniejszy podjazd Tour de Pologne, czyli Ściana BUKOVINA. Już po raz dziesiąty wystartuje Nutella Mini Tour de Pologne, czyli wyścigi dla najmłodszych.   Podczas sześciu etapów Tour de Pologne (w Krakowie, Katowicach, Szczyrku, Zabrzu, Rzeszowie i Zakopanem) będą oni mogli posmakować rywalizacji na fragmencie trasy zawodowego wyścigu. Nieco starsi będą rywalizować w Nutella Mini Tour de Pologne Puchar Młodzików. Zwycięzców tych zawodów poznamy trzeciego sierpnia w Zakopanem.   S)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl