Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Zakończenie wakacji na sportowo

dodane 22.08.2013
[Sosnowiec]   Już 1 września w Sosnowcu na Kompleksie Piłkarskim przy ul Kresowej 1 i zbiorniku wodnym Stawiki odbędzie się impreza pod nazwą „Zakończenie wakacji w sportowym stylu”.   Impreza rozpocznie się od „I Biegu Sosnowieckiego”. Przyjmowanie zapisów od chętnych rozpocznie się od godz. 8.00. Kolejną atrakcją będzie „Wyścig Smoczych Łodzi”. Są to zawody wioślarskie w systemie pucharowym, 16-osobowe załogi plus sernik oraz bębniarz. Na te zmagania zapisy będa od godz. 11.00, przy czym obowiązuje limit 16 drużyn. Natomiast o gdzinie 17. 00 wystartuje „II Wielka Sosnowiecka Bitwa na Balony z wodą”. Godzinę później, o 18. 00 odbędzie się mecz pomiędzy reprezentacją Amatorskiej Ligi Piłki Nożnej a samorządowcami.   Twórcy dwudniowego Pucharu Lata 2013 (Czarni Sosnowiec) postanowili pójść za ciosem i na koniec wakacji organizują kolejny turniej - Turniej o Puchar Prezydenta Kazimierza Górskiego, który będzie rozgrywany 31 sierpnia i 1 września. Mecze będą rozgrywane na sztucznej nawierzchni, czas trwania każdego meczu to 2 razy po 10 minut. Każda drużyna do turnieju może zgłosić 10 zawodników oraz dowolną ilość osób towarzyszących.Boiska będą o wymiarach 55m x 35m z bramkami 2x5 m. W związku z amatorską formułą, w turnieju nie mogą uczestniczyć zawodnicy grający aktualnie w ekstraklasie, I, II, III lidze oraz ekstraklasie futsalu.  Dla zwycięzców przewidziano nagrody: za I miejsce - 1500 zł, za II miejsce jest nagroda rzeczowa o wartości 800 zł, za III miejsce także nagroda rzeczowa o wartości 500 zł. Organizatorzy przewidzieli również puchary i medale oraz nagrody indywidualne dla najlepszego strzelca oraz bramkarza.Wpisowe to 350 zł (w kwocie zawarto ciepły posiłek dla zawodników). Zgłoszenia należy przysyłać do 25 sierpnia na adres: mwiejacha@tlen.pl. Więcej informacji: 515 064 023 lub 510 215 960.   (KP)  

Dąbrowscy karatecy na międzynarodowym szkoleniu

dodane 22.08.2013
[Dąbrowa Górnicza]   Ośmioosobowa reprezentacja Dąbrowskiego Klubu Karate wzięła udział w organizowanym na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie 40. Wschodnioeuropejskim Letnim Obozie Kyokushin z udziałem 220 uczestników z Czech, Hiszpanii, Kazakhstanu, Niemiec, Polski, Rosji i Ukrainy.   Prezydent EKF shihan Antonio Pinero 8 dan oraz Mistrz Świata w kata i jednocześnie Mistrz Europy w kumite shihan Jose Lezcano 5 dan to główni trenerzy uczestników krakowskiego szkolenia. Obóz ukierunkowany był na doszkalanie kierowników ośrodków i instruktorów. Treningi odbywały się czterey razy dziennie, zgodnie z programem przygotowanym przez shihan Andrzeja Drewniaka, któremu towarzyszył shihan Andrzej Krawontka.   Dąbrowę Górniczą na Letnim Obozie Kyokushin reprezentowali: sensei Artur Sroka 4dan, senpai Krzysztof Słaboń 2 kyu, Grzegorz Klejnot 2 kyu, Michał Nowacki 4 kyu, Norbert Sroka 5 kyu, Michał Szyda 6 kyu, Patryk Sroka 6 kyu, Łukasz Piekarz 7 kyu i Oliwia Sroka 7 kyu. Podczas obozu odbył się również egzamin na stopnie kyu i dan, do którego przystąpił senpai Michał Nowacki, zaliczając go z wynikiem pozytywnym na stopień 3 kyu.   40. Wschodnioeuropejski Letni Obóz Kyokushin obfitował również w dodatkowe wydarzenia związane z jego jubileuszową edycją. W ramach demokratycznych struktur Kyokushin nakreślone zostały działania oraz perspektywy rozwoju i współpracy w ramach obecnej Europejskiej Federacji Kyokushin i Światowej Federacji Kyokushin we współpracy ze Światową Unią Kyokushin z siedzibą w Moskwie.   (s)      

Napadli na piłkarzy Górnika

dodane 20.08.2013
[Sosnowiec]   Skandal po meczu piłkarskiej B-klasy w Sosnowcu. Do szatni piłkarzy Górnika wpadli chuligani, którzy pobili graczy uznanych przez nich za sympatyków Wisły Kraków. – W życiu się z czymś takim nie spotkałem. To niepojęte – nie może dojść do siebie Maciej Mizia, prezes reaktywowanego niedawno Górnika.   Do zajścia doszło w minioną niedzielę. Po meczu sosnowiczan z KS Giebło do szatni wpadła grupa zadymiarzy. Jak relacjonują uczestnicy zajścia, krzyczeli że są kibicami Zagłębia Sosnowiec. – Wiadomo jaki charakter mają mecze w takiej klasie rozgrywkowej. To swego rodzaju piknik, na trybunach całe rodziny, po meczu zawsze jest czas na jakąś kiełbaskę, parę minut we wspólnym gronie w fajnej atmosferze. Wszystko przebiegało bez zarzutu. Problemy pojawiły się gdy spod stadionu odjechał radiowóz. Zaczęli krzyczeć, że są kibicami Zagłębia i wypytywali, gdzie który piłkarz mieszka. To były typowe „karki”, kilku miało na głowach kominiarki – opisuje zajście prezes Mizia, w przeszłości piłkarz Zagłębia Sosnowiec.   Skąd to zainteresowanie miejscem zamieszkania co poniektórych graczy Górnika? Kilku zawodników to mieszkańcy Jaworzna i okolic, mający za sobą występy w tamtejszych klubach: Ciężkowiance, Szczakowiance, czy Victorii Jaworzno. Od lat w tym mieście spora grupa kibiców sympatyzuje z Wisłą Kraków, której fani z Sosnowca nie darzą zbytnią sympatią. To miało być przyczyną całego zajścia. – Okazuje się, że jak ktoś mieszka w innym mieście, to nie może grać w klubie z Sosnowca. To jakaś paranoja. Sam grałem w wielu klubach, w Ruchu Chorzów byłem kapitanem. Naprawdę nie mogę dojść do siebie. Napastnicy byli agresywni, bili piłkarzy po twarzy i grozili, że takie sytuacje mogą się powtórzyć. Zostali zastraszeni i pewnie już więcej do Sosnowca nie przyjadą, a tym samym nie będą u nas grali. To spora grupa piłkarzy, nie wiem jak teraz będzie wyglądał skład zespołu na kolejne mecze. Musimy coś zrobić, bo sytuacja jest nieciekawa – załamuje ręce Mizia.   Zastraszeni piłkarze nie złożyli skargi, nikt nie chciał oficjalnie złożyć zeznań, ani zrobić obdukcji. Policja po dotarciu na miejsce zaproponowała poszkodowanym konwój do granic miasta, z którego ci chętnie skorzystali.   Sprawą mają się zająć lokalne władze piłkarskie. - Słyszałem o pobiciu piłkarzy Górnika. Na pewno zajmiemy się tą sprawą - obiecuje Józef Grząba, prezes podokręgu Sosnowiec.   (KP)

Wisła za mocna dla Zagłębia

dodane 19.08.2013
[Sosnowiec]   Wisła Kraków pewnie pokonała Zagłębie Sosnowiec i awansowała do kolejnej fazy Pucharu Polski. Zespół z ekstraklasy nie pozostawił złudzeń naszemu II-ligowcowi, który wyrównaną walkę prowadził tylko przez 40 minut.   Początek meczu nie zapowiadał wysokiego zwycięstwa Wisły. Zagłębie od pierwszego gwizdka grało agresywnie, wysoko podchodząc pod rywali. Sosnowiczanie nie ograniczali się tylko do wybijania z rytmu Wisły. W 15. minucie gospodarze mogli wprowadzić w ekstazę komplet publiczności, gdyż Łukasz Matusiak uderzył z ponad 20 metrów, jednak piłka trafiła tylko w poprzeczkę. Mogła to być kluczowa akcja meczu, gdyż 5 tysięcy kibiców mogło ponieść rozpędzone Zagłębie. Tymczasem z każdą kolejną minutą krakowianie lepiej radzili sobie z agresją Zagłębia.   - Po tym, jak w towarzyskim meczu Wisła przegrała z Zagłębiem w Sosnowcu, zastanawiałem się, jak ten orzech rozgryźć, bo wygrywając z Wisłą pokazali, że nie są słabym zespołem. Później nie widziałem Zagłębia w grze, więc była to dla mnie zagadka. Przed 40. minut stawiali nam czoła, grali jak równy z równym. W pucharach tak już jest, że wystarczyłoby, że to Zagłębie strzeliłoby bramkę, wtedy komplet widzów podniósłby głośniej doping i wtedy pojawiłyby się trudności - mówił po meczu trener Wisły, Franciszek Smuda. W 41. minucie przez defensywę Zagłębia przedarł się Michał Chrapek, który otworzył wynik spotkania. Po przerwie sosnowiczanie wyszli na boisko zmobilizowani, jednak Wisła szybko sprowadziła nasz zespół na ziemię, a dokładnie zrobił to Łukasz Garguła, który zdobył bramki w 50. i 53. minucie. Gospodarzy opuścił duch walki, a przyjezdni zdołali jeszcze raz rozpracować defensywę Zagłębia. W 80. minucie wynik ustalił Paweł Brożek.   - Mecz zakończył się tak, jak powinien zakończyć się w rywalizacji drużyny z ekstraklasy z zespołem z II ligi. Szkoda pierwszej bramki przed przerwą i tej drugiej, zaraz po wyjściu z szatni. Jesteśmy zespołem na dorobku, który chce coś osiągnąć, gdy taka drużyna traci takie dwie bramki, to traci wiarę w swoje umiejętności. Tu zadecydowała mądrość Wisły, umiejętności piłkarskie, a nie zaangażowanie i agresja. Na ile nas było stać, to walczyliśmy. Dziękujemy kibicom za przyjście i stworzenie widowiska. Najważniejsze, by nasze mecze odbywały się w takiej atmosferze. Gramy dla siebie i rodzin, ale także w szczególności dla kibiców. Dziękuję, to była dobra dla nas lekcja - podsumował trener Zagłębia, Mirosław Kmieć.   Jedno jest pewne sam mecz pokazał, że w Sosnowcu jest duży głód piłki nożnej na najwyższym poziomie, gdyż nasz II-ligowy klub sprzedał ponad 5000 biletów w przedsprzedaży (komplet), a chętnych było zdecydowanie więcej.   (sos)

Zagłębie wróciło na tarczy

dodane 12.08.2013
[Sosnowiec]   Nasz II-ligowiec, Zagłębie Sosnowiec, gościł w Wałbrzychu, gdzie w ramach 3. kolejki sosnowiczanie zmierzyli się z tamtejszym Górnikiem. Niestety, do domu wrócili bez ligowych punktów. Zagłębie od pierwszych minut grało niemrawo, w wolnym tempie, a co najgorsze, w poczynaniach naszych piłkarzy brakowało agresywności. W pełni wykorzystali to gospodarze, a dokładniej młodzieżowy reprezentant Polski, Michał Bartkowiak. Młody zawodnik popisał się 50-metrowym rajdem, po drodze ośmieszył doświadczonego Łukasza Matusiaka i popisał się pięknym strzałem z dystansu, po którym piłka wpadła w okienko bramki Zagłębia.   Sosnowiczanie mieli w całym meczu kilka okazji, jednak pod bramką rywali często brakowało ostatniego podania lub strzału z dystansu. Najlepszą szansę zmarnował Łukasz Tumicz, który dostał dobre podanie, jednak źle złożył się do strzału i został zablokowany. Ostatecznie Zagłębie w sezonie 2013/14 odnotowało drugą wyjazdową porażkę, wcześniej podopieczni Mirosława Kmiecia przegrali w Poznaniu z Wartą.   - Przegraliśmy mecz, którego tak naprawdę nie powinniśmy przegrać. Jeżeli będziemy przegrywać takie spotkania, to będziemy mogli zapomnieć o jakimkolwiek dobrym wyniku. Winę za taką grę zespołu ponoszę ja, ponieważ popełniłem błąd w ustawieniu zespołu, do którego przekonałem swój sztab szkoleniowy. Chłopcy grają tak, jak ja im to przekazuję, trenuję, a błąd polegał na złym zestawieniu jedenastki - przekazał po meczu na konferencji prasowej trener Zagłębia, Mirosław Kmieć.   (sos)  
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl