Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Złota Angelika

dodane 26.06.2015
[Sosnowiec, Będzin] Wielki sukces szablistki Zagłębiowskiego Klubu Szermierczego. Angelika Wątor sięgnęła po złoty medal podczas rozgrywanych w Baku I Igrzysk Europejskich. Pochodząca z Będzina zawodniczka sosnowieckiego klubu sięgnęła po medal w porywającym stylu, a droga do złota nie była łatwa. W pięciu walkach grupowych Wątor zanotowała trzy wygrane, a rywalki były naprawdę mocne. W 1/16 finału pewnie pokonała Białorusinkę Darię Andriejewą, by w walce o ćwierćfinał spotkać się z koleżanką z kadry Martyną Wątorą. W walce o medal Wątor pokonała Rosjankę Janę Obwincewą. W półfinale była lepsza od Azerki Sevinc Bunjatowej, a w finale pokonała jej siostrę bliźniaczkę Sevil i to zaledwie jednym trafieniem. – Wciąż do mnie nie dociera fakt, że wygrałam. To niesamowite uczucie, jestem taka szczęśliwa. W takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę, że te lata treningów mają sens – mówiła kilka chwil po walce nasza złota medalistka, która nie miała łatwego zdania, gdyż w walce finałowej miała przeciwko sobie wypełnioną po brzegi halę, która trzymała stronę miejscowej zawodniczki.   – Azerka bardzo chciała pokazać swoją wyższość i ubolewała nad faktem, że nie spotkała się z siostrą w finale. Pojedynek był bardzo wyrównany. Zawodniczki walczyły punkt za punkt. O wygranej decydowały niuanse. W końcówce więcej zimnej krwi zachowała Angelika, która pokonała rywalkę jednym trafieniem – podsumował finałowe starcie Leszek Chłosta, trener Zagłębiowskiego Klubu Szermierczego. Angelika Wątor ma 21 lat. Zaczynała treningi pod okiem Krzysztofa Wątora, najpierw w MOSiR Sosnowiec, następnie TMS Zagłębie. Teraz pod okiem Tomasza Dominika trenuje w ZKSZ Sosnowiec. W 2011 roku została brązową medalistką Mistrzostw Europy Kadetów. W tym samym roku została też drużynową wicemistrzynią świata. Ma na koncie także medale z krajowych imprez. Szabla to jak podkreśla całe jej życie. – Postawiłam na sport, na szermierkę i wierzę, że to dobry wybór – podkreśla. O tym, jak bardzo jest ambitna, najlepiej świadczy fakt, że na zawody Pucharu Świata, które odbywały się w Pekinie i Seulu, sama, za pośrednictwem portali społecznościowych, zbierała fundusze na daleki wyjazd. – Polski Związek płaci tylko za najlepsze szablistki, a ja jestem jeszcze młodą seniorką, która dopiero zbiera doświadczenie. Jeszcze nie jestem w tym najlepszym gronie. Chciałabym jednak jak najszybciej do niego dołączyć. Odzew był spory, za co tym wszystkim, którzy mnie wspierali, dziękuję. Może niebawem do tego grona dołączę – mówiła kilka miesięcy temu. Dziś śmiało już może o sobie powiedzieć, że jest wśród najlepszych. W końcu została złotą medalistką Igrzysk Europejskich. (KP)  

W MKS-ie wiedzą, czego chcą

dodane 26.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] Po sezonie straconym przez problemy zdrowotne, w MKS-ie Dąbrowa Górnicza Piotr Pamuła będzie chciał wrócić do formy sprzed kontuzji. Za sobą ma przecież nawet grę w reprezentacji Polski. – Czułem, że w Dąbrowie wiedzą, czego chcą. Stabilna sytuacja klubu i rozmowa z trenerem przekonały mnie do podpisania kontraktu z MKS-em – mówi 25-letni nowy nabytek dąbrowskiej ekipy. Podobno jedną nogą byłeś już w Koszalinie? O przenosinach do Dąbrowy zadecydował nagły zwrot akcji, jakiś impuls czy medialne doniesienia mijają się z prawdą? Między Dąbrową a Koszalinem wahałem się przez jakiś czas, z wielu względów nie była to łatwa decyzja. Rozmawiałem o szczegółach z obydwoma klubami, a MKS był po prostu konkretny i zdecydowany - czuło się, że w dąbrowskim klubie wszyscy wiedzą, czego chcą i czego oczekują. Nazywam to „szybka akcja” i w taki oto sposób jestem w Dąbrowie. (uśmiech) Co przemawiało za MKS-em? Dlaczego to właśnie filozofia dąbrowskiego klubu do ciebie trafiła? Bardzo istotna była dla mnie rozmowa z trenerem, który chce dać mi szansę. To jest podstawa. Druga kwestia to stabilność klubu, co przez ostatnie trzy lata mnie nie spotykało. Na pewno jest jeszcze wiele małych czynników, ale te były najważniejsze. W poprzednim sezonie we włocławskich barwach rozegrałeś zaledwie dwa spotkania, pozostałą część rozgrywek tracąc z powodu kontuzji. Urazy zaczęły dokuczać ci jeszcze sezon wcześniej. Jakieś fatum? Nie nazwałbym tego fatum. Prawda jest taka, że gdybym we właściwym czasie trafił na odpowiednich ludzi (lekarzy) to wyglądałoby to inaczej. Ale to już historia. Teraz jesteś już w stu procentach zdrowy? Wierzysz, że karta się wreszcie odwróci? Jestem zdrowy i już od dłuższego czasu trenuję. Niedługo wejdę na nieco wyższy etap przygotowań. Wiara, ale poparta też pracą i odrobiną chęci z pewnością sprawią, że karta się odwróci. Jeszcze rok temu byłeś powołany do reprezentacji Polski. Może MKS okaże się furtką, która ponownie otworzy drogę do kadry? Po tych wszystkich przejściach stawiam przed sobą małe cele. Najbliższym jest przebycie sezonu cało i zdrowo w barwach MKS-u. O kadrze nie myślę pod swoim kątem, ale będę jej gorąco kibicował. (uśmiech) Pewnie jesteś bardzo stęskniony za grą? Już za kilkanaście tygodni będziesz miał okazję potwierdzić to na parkiecie. Jestem naprawdę bardzo stęskniony! I już nie mogę się doczekać sezonu! Wierzę, że będą to udane rozgrywki, z pozytywnymi emocjami, wśród wielu fajnych ludzi. (uśmiech) Rozmawiał Damian Juszczyk

Złoto, srebro i brąz dla dąbrowskich karateków

dodane 25.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] Doskonale zaprezentowała się reprezentacja Dąbrowskiego Klubu Karate startując w Międzynarodowy Turnieju Karate Kyokushin Dzieci i Młodzieży „One World One Kyokushin”. Wśród ponad 550 startujących zawodników, trzy medale zdobyli zawodnicy z Dąbrowy Górniczej. Startując w kategorii kumite semi kontakt Bartosz Samek medal złoty, a Adrian Andrzejak medal srebrny. Brąz w kata wywalczyła Zuzanna Wróbel. W składzie reprezentacji Dąbrowy Górniczej na turnieju wystąpili również: Michał De Lorm, Wiktor Sroka, Wiktoria Sroka, Mateusz Jaciubek, Karol Pałęza, Adam Wnuk, Marcel Chałpka, Maciej Stefaniak, Jakub Kuszper, Lena Przetek, Agata Białk, Adam Ragan, Filip Kwietniewski, Michał Wnuk, Konrad Heliak, Darek Domagała, Mateusz Gajowiec. Opiekę nad startującymi sprawował sensei Marek Wywiał 1 Dan i senpai Michał Nowacki 3kyu. W konkurencjach kata i kumite rozegranych w kategoriach wiekowych i wagowych rywalizowały zawodniczki i zawodnicy z 50 ośrodków z Austrii, Czech, Ukrainy oraz z Polski. Rywalizację sportową na trzech matach oceniało łącznie 45 sędziów pod przewodnictwem shihan Tadeusz Krygowskiego (5 dan), który był Sędzią Głównym zawodów. – To bardzo dobry występ naszych zawodników, choć pozostaje pewien niedosyt, bo o miejsca na podium otarło się jeszcze kilku zawodników, walcząc w ćwierć finałach. Rywalizacja w międzynarodowym turnieju potwierdziła, że możemy walczyć o najwyższe miejsca na podium nie ustępując zawodnikom z innych krajów i wiodących klubów Polski. Cóż, potrzebna jest tylko jeszcze większa praca w przygotowaniach do kolejnych startów – mówi sensei Artur Sroka 4Dan, trener DKK, a także sędzia prowadzący jeden ze składów sędziowskich podczas turnieju. Organizatorem tegorocznego Międzynarodowego Turnieju Karate Kyokushin Dzieci i Młodzieży „One World One Kyokushin” był Klub ARS Kyokushinkai, prowadzony przez sensei Arkadiusza Sukiennika przy współpracy z władzami miasta i regionu oraz licznym gronem sponsorów, którzy po raz kolejny hojnie wspomogli organizację turnieju. (s)

Zaciąg z Floty

dodane 24.06.2015
[Sosnowiec] Dwóch piłkarzy grających ostatnio we Flocie Świnoujście zasiliło sosnowieckie Zagłębie. Kontrakty z klubem podpisali Łukasz Sołowiej oraz Tomasz Margol (na zdjęciu). Sołowiej ma 26 lat i jest obrońcą. – Zdaję sobie sprawę, że oczekiwania kibiców zawsze są wysokie, trudno się dziwić, Zagłębie przez 35 sezonów grało w ekstraklasie. Tutaj walka o utrzymanie nie będzie jakimś wyznacznikiem tego, na co Zagłębie zasługuje. Nie chcę składać żadnych deklaracji, gdyż boisko zawsze wszystko brutalnie weryfikuje. Apetyty są rozbudzone. Gdy tutaj przyjechałem, byłem pod wrażeniem, baza treningowa rewelacyjna, w klubie wszystko poukładane. Gdy rozmawiałem z osobami z najbliższego otoczenia, to mówili, że super wybór, dobry kierunek. Wracając do presji, to jest to naturalne, kibice mają swoje oczekiwania, a my musimy starać się im sprostać i je spełniać – powiedział po podpisaniu kontraktu nowy defensor Zagłębia. Drugi z nowych graczy także ma 26 lat. Nowy pomocnik Zagłębia w minionym sezonie rozegrał po 7 spotkań w Limanovii (II liga - jesień) i Flocie (I liga - wiosna). Wcześniej bronił barw Sandecji Nowy Sącz (I liga - 24 spotkania), a także miał przygodę z Górnikiem Zabrze (2012/13, występy w Młodej Ekstraklasie). – W I lidze nikt przed nikim się nie położy. Flota bardzo dobrze grała na własnym terenie, a słabiej na wyjazdach. W Nowym Sączu przez pewien okres również nie byliśmy pokonani na własnym boisku, każdy mecz, w szczególności wyjazdowy, będzie ciężki, jednak Zagłębie nie jest na straconej pozycji. Analizowałem kadrę, jest wyrównana i solidna, wydaje mi się, że będzie dobrze. Dodatkowo baza i klub są na odpowiednim poziomie – powiedział drugi z nowych graczy. Przypomnijmy, że w ostatnim sezonie trenerem Floty był obecny szkoleniowiec Zagłębia, Romuald Szukiełowicz. (KP)

Głośny transfer MKS-u

dodane 24.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] Były król strzelców ekstraklasy to nowy zawodnik w MKS-ie Dąbrowa Górnicza. Podpisanie kontraktu z 31-letnim Jakubem Dłoniakiem to pierwszy tak spektakularny transfer dąbrowskiego klubu. Doświadczony koszykarz w zakończonym sezonie był jedną z czołowych postaci Tauron Basket Ligi. – Mamy powody do satysfakcji, że wygraliśmy rywalizację o zawodnika takiego formatu. Wierzymy w to, że w naszym klubie potwierdzi swoją wartość – mówi Łukasz Żak, członek zarządu MKS-u Dąbrowa Górnicza. Jakub Dłoniak może grać zarówno na pozycji rzucającego, jak i niskiego skrzydłowego. W sezonie 2012/13 ze średnią 20,1 punktu na mecz był najlepszym strzelcem ekstraklasy. Wieloletnie doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej zbierał w Zastalu Zielona Góra (z tym klubem sięgnął nawet po brązowy medal), Jeziorze Tarnobrzeg, Rosie Radom, a ostatnio w Śląsku Wrocław. Ma na koncie dwa występy w reprezentacji Polski. W zakończonych rozgrywkach Dłoniak był wiceliderem wrocławskiej ekipy, notując średnio 12,8 punktu, 2,5 zbiórki i 1,5 asysty w spotkaniu. Był jednym z najlepszych w lidze egzekutorów rzutów za trzy (9. miejsce, ze skutecznością 43,4%) oraz rzutów wolnych (6. pozycja, 85,7%). – Wzmocnienie w osobie tak doświadczonego zawodnika, to jeden z punktów naszej strategii, opracowanej na znalezienie się w gronie najlepszych ośmiu drużyn w kraju – podkreśla Rafał Podgórski z zarządu dąbrowskiego klubu. Damian Juszczyk   Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza  

Kolejne sukcesy zawodników Stowarzyszenia Centrum Formy

dodane 24.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] Odbywające się w Kielacach Mistrzostwa Polski Juniorek i Juniorów do lat 16 i 20 w Trójboju Siłowym Klasycznym oraz Puchar Polski Seniorek i Seniorów, a także Mistrzostwa Polski Weteranów w Trójboju Siłowym były pomyślne dla reprezentantów Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, które reprezentowały dwie zawodniczki i trzech zawodników. Srebro w MP Juniorek do lat 20 wywalczyła Magdalena Czerw w kategorii wagowej 84 kg, uzyskując w trójboju wynik 327,5 kg (117,5+70+140), poprawiając rekordy Polski w przysiadzie 117,5 kg, w wyciskaniu 70 kg, w martwym ciągu 140 kg i w trójboju 327,5 kg w kategorii wagowej 84 kg juniorek do lat 18. Niestety, dąbrowska zawodniczka musiała wystartować w pierwszej grupie i zrobiła tylko jedno podejście w martwym ciągu, a z pozostałych musiała zrezygnować, co skrzętnie wykorzystała rywalka, która znając już wynik Magdy uzyskała o 15,5 kg więcej. W bardzo silnie obsadzonej kategorii wagowej do 74 kg wśród juniorów do lat 20, gdzie wystartowało prawie 20 zawodników, czternaste miejsce zajął debiutant Jakub Szmajdziński ze Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, uzyskując 387,5 kg w trójboju(145+82,5+160). Aneta Szot, mimo iż wystartowała bez specjalistycznego sprzętu, wygrała swoją kategorię wagową 72 kg w Pucharze Polski z wynikiem 375 kg (107,5+117,5+150) i uzyskała 373,35 pkt., co pozwoliło jej zająć drugie miejsce w kategorii open spośród wszystkich startujących zawodniczek. Ponadto w klasyfikacji drużynowej Stowarzyszenie Centrum Formy zajęło wśród kobiet trzecie miejsce w Polsce. To już drugi puchar drużynowo dąbrowskich zawodniczek w tym roku. W Mistrzostwach Polski Weteranów wystartował Grzegorz Leski w drugiej grupie weteranów (50-59 lat) i debiutant Rafał Paprocki w pierwszej grupie weteranów (40-49 lat), obaj w kategorii wagowej 83 kg. Rafał, jak na debiutanta, spisał się bardzo dobrze uzyskując w trójboju 460 kg (150+100+210) i zajął trzecie miejsce, a Grzegorz Leski uzyskał 420 kg (130+130+160) i wrócił z mistrzostw ze złotym medalem. (s)  

Zostań wolontariuszem w czasie Letnich Igrzysk Polonijnych

dodane 23.06.2015
[Region, Sosnowiec] Tysiąc zawodników z 25 krajów, tak zapowiadają się XVII Światowe Letnie Igrzyska Polonijne, które potrwają od 2 do 8 sierpnia m.in. w Sosnowcu. Organizatorzy zapraszamją do współpracy wolontariuszy, którzy chcą zaangażować się w pracę na rzecz tego ważnego dla naszego regionu wydarzenia. Rywalizacja w ramach Światowych Letnich Igrzysk Polonijnych odbywać się będzie na terenie czterech śląskich miast: Sosnowca, Rybnika, Wodzisławia i Chorzowa. – Zapraszamy mieszkańców naszego miasta i okolic do kibicowania sportowcom w Sosnowcu 5 i 6 sierpnia. Zawody będą odbywały się na stadionie lekkoatletycznym przy alei Mireckiego, kompleksie sportowym przy Kresowej i w hali sportowej przy ulicy Żeromskiego – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Inauguracja imprezy odbędzie się 2 sierpnia na Stadionie Miejskim w Rybniku, a zakończenie w Parku Śląskim w Chorzowie. Zapraszamy do współpracy wolontariuszy, którzy wniosą jak zawsze swój nieoceniony wkład w organizację ważnych wydarzeń dla naszego regionu – dodaje prezydent Sosnowca. Chętni będą musieli wykazać się zaangażowaniem i sumienną pracą. W zamian za to wezmą udział w wyjątkowym wydarzeniu o zasięgu międzynarodowym, mogąc aktywnie i twórczo spędzić czas. Wolontariusze będą mieli też możliwość nawiązania kontaktów z Polonią z całego świata. Ponadto przewidziano dla nich wyżywienie oraz zakwaterowanie w biurach hotelowych, a za swoją pracę otrzymają zaświadczenie o wolontariacie. Formularz rejestracji na stronie http://www.rmks.rybnik.pl/. Więcej o samej imprezie na stronie: www.igrzyskaletnie.wspolnotapolska.org.pl. (KP)  

Słowak pierwszym wzmocnieniem

dodane 22.06.2015
[Sosnowiec] Martin Pribula nowym piłkarzem Zagłębia. Słowak, który wiosną bronił barw II-ligowej Limanovii Limanowa, podpisał z klubem z Sosnowca roczną umowę. Pribula to skrzydłowy mający na koncie 84 mecze w ekstraklasie Słowacji.   Nowy 29-letni pomocnik Zagłębia ma za sobą udaną rundę wiosenną, gdyż w 15 meczach zdobył 11 bramek (w tym 2 w spotkaniu z Zagłębiem). Martin Pribula do Polski trafił w przerwie zimowej minionego sezonu. Wcześniej grał w czeskiej ekstraklasie MFK Frýdek-Místek (15 spotkań) i słowackiej najwyższej lidze, gdzie między innymi w zespołach FC ViOn Zlaté Moravce i 1.FC Tatran Prešov rozegrał 84 mecze (10 bramek, w tym 8 trafień w sezonie 2013/14 - FC ViOn Zlaté Moravce). Piłkarz nie ukrywa, iż chce wykorzystać szansę, jaką będą występy w I lidze. – Trener kontaktował się ze mną w sprawie transferu, zapewne jakiś wpływ miał na moją decyzje niezwykle ciekawy i przewrotny mecz z rundy wiosennej, w którym prowadziliśmy 2:0, a przegraliśmy z Zagłębiem 3:4. Duża nerwowość była w Limanovii, gdyż wszyscy chcieli się utrzymać. W pierwszych meczach wyglądało to całkiem nieźle, później przegrywaliśmy spotkania i doszło do zmiany trenera, a na koniec nie było już o co grać. Walczyliśmy do ostatniej kolejki, ale wiedzieliśmy, że straciliśmy szansę na pozostanie w lidze. Najczęściej grywałem na lewej stronie, ale mogę występować na środku lub na prawym skrzydle. Były mecze w tym sezonie, które stały na bardzo wysokim poziomie sportowym i mogły przypominać te z najwyższej ligi rozgrywkowej w Słowacji. Jest to dla mnie wielka szansa, żeby pokazać się w pierwszej lidze – powiedział Martin Pribula. (KP)

Wszystko po staremu

dodane 22.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza i Legia Warszawa – te drużyny na ostatniej prostej negocjacji „biły się” o Przemysława Szymańskiego. – MKS był najbardziej konkretny. Cieszę się, że zostaję. Znam środowisko, trenerów, a moja narzeczona jest zawodniczką w Sosnowcu, więc wszystko złożyło się w jedną całość – mówi najlepszy debiutant ekstraklasy. Formalności dopięte, zostajesz w MKS-ie Dąbrowa Górnicza na kolejny sezon. Zadowolony? Oczywiście! Znam już środowisko, trenerów. W drużynie zostaje kilku kolegów, więc wszystko będzie po staremu. Teraz przede mną tylko ciężka praca i podnoszenie swoich umiejętności. Od początku byłeś przekonany, że nadal będziesz występował w Dąbrowie czy poważnie rozważałeś także inne scenariusze? Od samego początku nie byłem tego taki pewny. Nie wiedziałem, czy zarząd i trenerzy widzą moją osobę w zespole na kolejny sezon. Oprócz tego było parę opcji, ale po negocjacjach najbardziej konkretna oferta płynęła z MKS-u. Poza tym, moja narzeczona jest zawodniczką JAS-FBG Sosnowiec, więc wszystko złożyło się w jedną całość. Na brak ofert nie narzekałeś. Były propozycje z Tauron Basket Ligi? Podobno mocno kusiła cię warszawska Legia… Nie było najgorzej, ale zawsze może być lepiej. (śmiech) Na ostatniej prostej rzeczywiście były Legia i MKS, lecz to właśnie oferta z Dąbrowy była bardziej konkretna. Co w takim razie przede wszystkim wpłynęło na twoją decyzję o chęci pozostania w Dąbrowie? Możliwość występów na najwyższym szczeblu rozgrywek, sprawy rodzinne i najkorzystniejsza oferta. (uśmiech) To będzie twój trzeci sezon w MKS-ie. Najpierw była pierwsza liga, później debiut w ekstraklasie, są regularne postępy. Jaki będzie zatem następny krok? Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę poprawiał swoją grę. Kolejny cel to stać się jeszcze ważniejszą postacią w rotacji MKS-u. Statystycznie byłeś liderem dąbrowskiej ekipy spośród polskich zawodników, więc oczekiwania będą spore. Jesteś gotowy na wzięcie na siebie jeszcze większej odpowiedzialności? Statystyki nie są najważniejsze, ale jestem gotowy na wzięcie ciężaru gry na swoje barki w jeszcze większym stopniu. Nie musi to być widoczne w statystykach, ale istotne jest to, żeby drużyna wygrywała. Wtedy wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas / MKS Dąbrowa Górnicza
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl