Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Medalowe sukcesy reprezentantów Stowarzyszenia Centrum Formy

dodane 17.03.2015
[Dąbrowa Górnicza] Dwie zawodniczki i dwóch zawodników  reprezentowały dąbrowskie Stowarzyszenie Centrum Formy  na XXIV Mistrzostwach Polski Kobiet i Mężczyzn w Wyciskaniu Sztangi Leżąc, które odbyły się w dniach  14-15 marca w Chorzowie.  Łącznie zdobyli sześć medali: 2 złote, 3 srebrne oraz 1 brązowy, a trener zawodników Grzegorz Leski został mistrzem Polski w kategorii wagowej 74 kg weteranów II gr. (50-59 lat) z wynikiem 140 kg. – Bardzo dzielnie walczyła nasza najmłodsza reprezentantka Magdalena Czerw, startująca w kategorii wagowej do 84 kg, która wywalczyła tytuł Mistrzyni Polski w kategorii wiekowej juniorek do lat 18 oraz wywalczyła drugie miejsce w kategorii juniorek do lat 20 i 23 z wynikiem 72,5 kg. W kategorii open wszystkich zawodniczek do lat 18 zajęła wysokie szóste miejsce startując bez specjalistycznej koszulki do wyciskania. Druga z naszych reprezentantek Aneta Szot, która w za dwa tygodnie wystartuje w Mistrzostwach Europy seniorek w Trójboju Siłowym w Pilznie/Czechy,  wywalczyła srebrny medal w kategorii wagowej 72 kg seniorek z wynikiem 110 kg, zaliczonym w pierwszym podejściu – informuje o sukcesach swoich podopiecznych trener Grzegorz Leski.   – Niestety, dwie próby do ciężaru 115 kg naszej zawodniczki były nieudane – dodaje. Brąz zdobył Rafał Szendera, był trzeci w kategorii wagowej 74 kg wśród weteranów I grupy (40-49 lat) z wynikiem 167,5 kg, zaliczonym w pierwszym podejściu. – Jego dwie próby na ciężarze 172,5 kg na nowy rekord życiowy były tym razem nieudane, ale mamy nadzieję że na Mistrzostwach Świata Weteranów, które odbędą się w kwietniu w Denver/USA,  ciężar ten będzie zaliczony – liczy trener Leski.   (s)

Przebudzenie sosnowieckich piłkarzy

dodane 16.03.2015
[Region, Sosnowiec] Pierwsze wiosenne zwycięstwo odnieśli piłkarze Zagłębia. Po tym jak zwolniono Mirosława Smyłę, opiekę nad drużyną przejęło trio Robert Stanek - Artur Derbin - Tomasz Łuczywek. Efekt nowej miotły zadziałał, bo sosnowiczanie pewnie pokonali Błękitnych Stargard Szczeciński 3:1. Pierwszą bramkę zdobył Jovan Ninkovic, który skutecznie wyegzekwował rzut wolny, następnie trafienia zanotowali Łukasz Matusiak i Mateusz Wrzesień. - Jak zmieniliśmy zespół? W poniedziałek biegaliśmy, we wtorek się posiłowaliśmy, w środę pograliśmy, w czwartek pobawiliśmy się, w piątek rozruch i dzisiaj graliśmy. Żartuję oczywiście. To wynikało z pewnych obciążeń, które były robione wcześniej, musieliśmy chłopaków podnieść po tej porażce w Brzesku. W szatni daliśmy im odpocząć, nie było odpraw, treningi były bardzo krótkie. Odbudowaliśmy się. Jak Jovan podchodził do piłki, to byłem przekonany, że on to trafi. Dał Zagłębiu taką bramkę na przełamanie, chwała Jovanovi, że podszedł, zaryzykował... to jest najważniejsze - powiedział po meczu Robert Stanek.   W przerwie meczu prezydent Arkadiusz Chęciński, a także poseł Jarosław Pięta z przedstawicielami PZPN-u i naszego klubu wręczyli brązowe odznaki od Ministra Sportu dla prezesa honorowego Leszka Baczyńskiego i byłych piłkarzy: Józefa Gałeczki i Marka Jędrasa. Zagłębie Sosnowiec - Błękitni Stargard Szczeciński 3:1 (0:0) Bramki: 1:0 - Ninković (59. rzut wolny), 2:0 - Matusiak (72. asysta Arak), 3:0 - Wrzesień (78. asysta Dudek), 3:1 - Gajda (84. Fadecki). Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Budek, Koprucki, Ninković - Matusiak, Fonfara (91. Mularczyk) - Ryndak (80. Szatan), Dudek, Tylec (66. Wrzesień) - Arak (84. Tumicz). (KP)  

Wspaniale było sięgnąć po zwycięstwo!

dodane 16.03.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza]   Z Mylesem McKay'em, zawodnikiem MKS Dąbrowa Górnicza, autorem 35 punktów w zwycięskim starciu z Polpharmą, rozmawia Damian Juszczyk. Kto miał mocniejsze nerwy: Marcin Piechowicz trafiający dwa ostatnie rzuty wolne czy ty, przy trzech kolejnych „trójkach” w końcowych minutach czwartej kwarty? Myślę, że obaj stanęliśmy na wysokości zadania w momentach, w których drużyna nas potrzebowała. To jest właśnie piękno koszykówki. Marcin był wielki i wspaniale było sięgnąć po zwycięstwo! Kibice w Dąbrowie zaczynają narzekać na serce i wysokie ciśnienie. W Hali Centrum od początku sezonu nie brakuje emocji, ale tym razem sięgnęły zenitu. A co podczas takiego thrillera czujesz jako zawodnik? Chcesz utrzymać emocje na właściwym poziomie, tak, aby nie był ani za wysoki, ani zbyt niski. Wykazaliśmy się chłodną głową i twardo walczyliśmy do ostatniej sekundy. Przegrywać szesnastoma punktami i zwyciężyć? To wiele mówi o naszym zespole. Wygraliście po raz trzeci w tym sezonie na własnym parkiecie. Fani w końcu otrzymali nagrodę za to, że są z wami na dobre i na złe. Przy tej okazji chcę bardzo podziękować naszym wiernym kibicom za to, że są przy nas przez cały sezon. Były radosne momenty i trudne chwile, a wy wspieracie nas bez względu na wszystko. To wiele dla nas znaczy! W końcowych fragmentach dopingowała was cała hala. Czuliście tę energię z trybun? Zdecydowanie tak! Wspaniale było mieć kibiców za sobą w tak ważnych dla losów spotkania momentach. Co oznacza dla drużyny takie zwycięstwo, po walce do końca, w dramatycznych okolicznościach? Bardzo potrzebowaliśmy tej wygranej! Każdego dnia na treningach ciężko pracujemy i świetnie jest widzieć, że nasz wysiłek procentuje. Do końca sezonu jeszcze daleka droga. Mamy przed sobą siedem meczów rundy zasadniczej i nie tracimy optymizmu, wierząc w nasze możliwości. foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza  

Z Błękitnymi na przełamanie

dodane 13.03.2015
[Region, Sosnowiec] Już jutro na Stadion Ludowy przyjedzie drużyna Błękitnych Stargard Szczeciński, by zmierzyć się w 21. kolejce z naszymi piłkarzami. Spotkanie zaplanowano na 16:00, a zarząd obniżył ceny biletów na ten mecz. Zapraszamy na Ludowy! W pierwszym meczu sosnowiczanie wywieźli komplet punktów, a jedyną bramkę w Stargardzie Szczecińskim zdobył Tomasz Szatan, który w 46. minucie strzałem głową pokonał Marka Ufnala. Naszych sobotnich gości poprowadzi trener Krzysztof Kapuściński, który odpowiada za zespół od sierpnia 2012 roku (pod jego wodzą awansował do II ligi, jeszcze wtedy zachodniej, gdzie w minionym sezonie uplasował się na 4. miejscu, tuż za Zagłębiem). Natomiast dla Zagłębia będzie to pierwszy mecz po zwolnieniu trenera Mirosława Smyły. Za wyniki sosnowiczan odpowiadają Robert Stanek i Artur Derbin, a także Tomasz Łuczywek, który dołączył do sztabu szkoleniowego. Przed wznowieniem rundy wiosennej Błękitni zmierzyli się ćwierćfinale Pucharu Polski z Cracovią Kraków. Nasz najbliższy rywal zaskakująco pokonał drużynę z T-mobile Ekstraklasy 2:0 i znajduje się w dobrej sytuacji przed rewanżem w Krakowie. Pierwszy mistrzowski mecz w tym roku nie dał zawodnikom z Zachodniopomorskiego kompletu punktów, gdyż ze Stargardu z pełną pulą wyjechali gracze z Kluczborka, wygrywając 3:1. Przed sobotnim starciem drużyna gości ma punkt przewagi nad Zagłębiem, lecz mniej rozegranych spotkań (o jedno) i znajduje się na 6. miejscu w tabeli rozgrywkowej. Zawodnicy Błękitnych od pierwszej kolejki strzelili 24 bramki, tracąc przy tym 22 gole. Najbliższy rywal zdecydowanie lepiej radzi sobie przed własną publicznością (6 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki), niż na wyjazdach (3-3-3). Po złym starcie nasi piłkarze muszą zmierzyć się z bardzo wymagającym przeciwnikiem, który w tym sezonie tanio skóry nie sprzedaje. Rywalizacja o 3 punkty będzie szalenie ważna w walce o czołowe lokaty w tabeli mistrzowskiej. Mecz z rywalem ze Stargardu Szczecińskiego będzie 3. kolejką rundy wiosennej, jednak dwie zostały rozegrane awansem jeszcze późną jesienią. Nasi piłkarze zaczęli świetnie, gdyż od rozbicia Stali Mielec 4:0, jednak następnie przegrali z Legionovią Legionowo (1:2), a w miniony weekend z Okocimskim Brzesko (0:1).   Zagłębiacy są zmobilizowani, by w sobotę przełamać się i rozpocząć serię zwycięskich spotkań. Zapraszamy na „Ludowy”, pierwszy gwizdek zaplanowano na 16:00. (KP)

Dąbrowskie kadetki w półfinale mistrzostw Polski

dodane 11.03.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza]   W zakończonym we Wrocławiu turnieju ćwierćfinałowym mistrzostw Polski kadetki MKS-u powtórzyły wynik juniorek i zajmując drugie miejsce awansowały do półfinału.   W swoim pierwszym meczu podopieczne trenera Tomasza Cieślaka bez większych problemów pokonały w trzech setach zespół z Łodzi. Premierowa odsłona meczu to od początku bezpieczne, kilkupunktowe prowadzenie dąbrowianek, jednak problemy z przyjęciem i atakiem w końcówce partii sprawiły, że set rozstrzygnął się dopiero na przewagi. Druga partia to mocny początek MKS-u, który objął prowadzenie 9:0, czym w zasadzie przesądził o losach seta i nie pozwolił na zbyt wiele zawodniczkom z Łodzi. Ostatnia odsłona gry to dobra gra dąbrowskich zawodniczek, które ani przez moment nie czuły się zagrożone i pewnie zwyciężyły do 19 i cały mecz 3:0.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - ŁKS SMS MG13 Łódź 3:0 (27:25, 25:11, 25:19) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Janik, Nowak (libero) oraz Frątczak, Wilczyńska, Szynkiel   Dwa pierwsze sety drugiego meczu MKS-u w turnieju to pewny triumf dąbrowskich zawodniczek, które dzięki swojej dobrej grze w każdym elemencie bez problemów zwyciężyły w tych partiach. Słaby początek trzeciego seta spowodowany problemami z przyjęciem zagrywki zawodniczek z Proszowic sprawił, że dąbrowianki przegrywały nawet ośmioma punktami (4:12). Zmiany w zespole nie przyniosły efektu i słaba gra nie pozwoliła na dogonienie rywalek, które ostatecznie zwyciężyły do 18. Czwarta i jak się okazuje ostatnia partia meczu to znów słaby początek w wykonaniu zawodniczek Taurona Banimexu (4:10). Od tego momentu gra dąbrowianek poprawiła się i dzięki temu odrobiły straty i doprowadziły do remisu po 16, a następnie same uzyskały kilkupunktowe prowadzenie, które dowiozły do końca partii zwyciężając do 17 i w całym meczu 3:1.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - MKS Pogoń Proszowice 3:1 (25:12, 25:17, 18:25, 25:17) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Skrzypek, Nowak (libero) oraz Frątczak, Dragan, Wilczyńska, Janik, Wilczak   Trzeci mecz MKS-u w turnieju to pełna dominacja dąbrowskich zawodniczek nad rywalkami z Tychów. Dzięki bardzo dobrej zagrywce i skutecznej pierwszej akcji prowadzenie Taurona w premierowej odsłonie nawet przez moment nie było zagrożone o czym świadczy wynik końcowy seta, w którym rywalki ugrały tylko 11 punktów. Początek drugiej partii to wyrównana gra obydwóch zespołów jednak od stanu 11:8 dąbrowianki popisały się serią ośmiu punktów z rzędu i tym samym przesądziły losy seta wygrywając ostatecznie do 15. Chwila rozluźnienia podopiecznych trenera Cieślaka w trzecim secie sprawiła, że rywalki prowadziły w początkowych fragmentach trzeciej partii 7:8, jednak od tego momentu gra MKS-u wróciła na właściwe tory i dzięki świetnej zagrywce oraz grze w bloku triumfowały one do 18, a w całym meczu 3:0 i tym samym mogły cieszyć się z awansu do półfinału Mistrzostw Polski.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - MOSM Tychy 2 3:0 (25:11, 25:15, 25:17) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Skrzypek, Nowak (libero) oraz Frątczak, Dragan, Wilczyńska, Szynkiel   W meczu, którego stawką było pierwsze miejsce w turnieju i możliwość rozstawienia w losowaniu grup półfinałowych zmierzyły się dwie jak dotąd niepokonane drużyny. Po wyrównanym początku premierowej odsłony, w którym żaden z zespołów nie potrafił odskoczyć na kilka punktów, dąbrowianki od połowy seta zagrały bardzo dobrze w polu zagrywki, z którą nie potrafiły sobie poradzić gospodynie, co w konsekwencji doprowadziło do wygrania seta przez MKS do 16. Drugi set to od początku seta prowadzenie Impelu, które z powodu problemów z przyjęciem i atakiem dąbrowskiej drużyny z każdą chwilą powiększało się i ostatecznie zawodniczki Taurona przegrały go do 16. Trzeci set podobnie, jak drugi to duże problemy z przyjęciem trudnej zagrywki gospodyń, które dokładając do tego szczelny blok nie pozwoliły na zbyt wiele zawodniczkom z Dąbrowy Górniczej i zwyciężyły do 15, a w całym meczu objęły prowadzenie 2:1. Czwarta partia to z kolei lustrzane odbicie seta trzeciego z tym, że to dąbrowianki męczyły wrocławianki trudną zagrywką i które dzięki swojej bardzo dobrej grze zwyciężyły 25:11 i tym samym doprowadziły do tie-breaka. Decydujący o zwycięstwie set to prawdziwy wojna nerwów, w której na minimalnym prowadzeniu był raz jeden, raz drugi zespół. Taki stan rzeczy i utrzymywał się do stanu 11:11, kiedy to dąbrowianki mając trudności z przyjęciem i skończeniem swojej akcji oddały inicjatywę gospodyniom i w konsekwencji przegrały tie-breaka do 12, a całe spotkanie 2:3.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - Impel Gwardia Wrocław 2:3 (25:16, 16:25, 15:25, 25:11, 12:15) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Janik, Nowak (libero) oraz Szynkiel, Wilczyńska, Dragan, Frątczak.   Pierwsze miejsce w turnieju podobnie jak w kategorii juniorek zajęły zawodniczki z Wrocławia przed zawodniczkami z Dąbrowy Górniczej i to te dwa zespoły uzyskały awans do półfinału mistrzostw Polski, który rozegrany zostanie w dniach 24-26 kwietnia. Za najlepsza zawodniczkę Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza uznana została grająca na pozycji atakującej Agata Pietrzkiewicz.   Klasyfikacja końcowa turnieju:   1. Impel Gwardia Wrocław 2. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3. ŁKS SMS MG13 Łódź 4. MOSM Tychy 2 5. MKS Pogoń Proszowice 6. MMKS Kędzierzyn Koźle   Pozostałe wyniki turnieju:   Impel Gwardia Wrocław - MMKS Kędzierzyn Koźle 3:0 (25:5, 25:7, 25:6) MOSM Tychy 2 - Impel Gwardia Wrocław 0:3 (6:25, 12:25, 16:25) MMKS Kędzierzyn Koźle - MOSM Tychy 2 0:3 (16:25, 22:25, 23:25) ŁKS SMS MG13 Łódź - MKS Pogoń Proszowice 3:0 (25:11, 28:26, 25:17) MMKS Kędzierzyn Koźle - MKS Pogoń Proszowice 1:3 Impel Gwardia Wrocław - ŁKS SMS MG13 Łódź 3:0 (25:11, 25:10, 28:26) ŁKS SMS MG13 Łódź - MOSM Tychy 2 3:0 (25:19, 25:18, 25:21)   (KP)

Wpadka na początek

dodane 09.03.2015
[Sosnowiec] Nie tak miała wyglądać inaugracja rundy rewanżowej w wykonaniu piłkarzy Zagłębia. W pierwszym meczu sosnowiczanie ulegli na wyjeździe Okocimskiemu Brzesko 0:1.   Przełomowym momentem meczu okazała się 45 minuta, kiedy to z boiska wyleciał Krzysztof Markowski. Środkowy obrońca Zaglębia obejrzał czerwoną kartkę za kontrowersyjny faul w środkowej strefie boiska. Jedyna bramka meczu padła w 77 minucie. Strzelcem był Wojciech Wojcieszyński, który wykorzystał rzut karny po kolejnym problematycznym faulu. - Pojechaliśmy z nastawieniem na zwycięstwo, nie braliśmy pod uwagę innego rozwiązania. Spodziewaliśmy się, że rywal wyjdzie szalonym pressingiem na nas i tak też się stało. Po 20 minutach dostosowaliśmy się i pomału zaczęliśmy przejmować inicjatywę. Wydawało się, że jak dalej tak będzie się układał mecz, to odniesiemy korzystny rezultat. Tymczasem w ostatniej minucie niespodziewana decyzja sędziego, chyba tylko on sam wiedział, że za to zagranie Krzysztofa Markowskiego pokaże czerwoną kartkę. Duży szok, ale nie jedyny w tym meczu. Ta decyzja była nie do przyjęcia. Ściągnęliśmy Sebastiana Dudka, by dobrze zabezpieczyć tyły i szukać szans po kontrach i kilka mieliśmy, ale zbyt chaotycznie wyprowadzone. Sytuacji z rzutem karnym nie widzieliśmy dobrze, ale podobno była również niezwykle kontrowersyjna. Mimo takiego obrotu sytuacji szukaliśmy swoich szans, nie udało się. Jedziemy zdruzgotani, mamy podobne odczucia jak kibice, którzy licznie przybyli na ten mecz. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu z Błękitnymi, a będzie to trudne spotkanie, gdyż rywal w Pucharze Polski ograł przeciwnika z T-mobile Ekstraklasy. Liczymy na wsparcie fanów - powiedział po meczu szkoleniowiec Zagłębia Mirosław Smyła.   Okocimski Brzesko - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0) Bramki: 1:0. Wojciech Wojcieszyński (77. karny) Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński (84. Zaradny), Markowski, Koprucki, Ninković - Matusiak, Fonfara (70. Szatan) - Ryndak, Dudek (46. Jarczyk), Wrzesień (75. Tylec) - Arak. (KP)      
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl