Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Strach w oczach

dodane 24.02.2016
[Dąbrowa Górnicza] Niby mecz wygrany, niby cel osiągnięty, ale trener akademików z Częstochowy nie może być do końca zadowolony z występu swojej drużyny w dwudziestej kolejce 2 Ligi Mężczyzn. Od pierwszego podrzutu piłki wszystko układało się po myśli gospodarzy, AZS-u Politechniki, którzy zwyciężyli rezerwy MKS-u Dąbrowa Górnicza 88:75. Były jednak momenty, w których strach zaglądał w oczy miejscowych. AZS musiał wygrać, MKS mógł.   Częstochowianie narzucił swoje warunki gry i szybko wyszli na prowadzenie. Wysocy gracze AZS-u nie pozostawiali złudzeń młodym dąbrowianom. Przechwytywali wszystkie piłki w pomalowanym polu boiska i zdobywali łatwe punkty spod kosza. Wynikiem takiego obrazu gry była wygrana w pierwszej odsłonie meczu 21:9. W drugiej kwarcie przyjezdni otrząsnęli się z niemocy strzeleckiej i zaprezentowali wyrównana walkę, remisując tę część spotkania 24:24. MKS W drugiej połowie kilkukrotnie zaskoczył rywala błyskawicznymi podwojeniami w obronie, zmuszając miejscowych do błędów i strat. Przyczyniło się to do zmniejszenia strat do zaledwie siedmiu punktów i rozbudziło nadzieje na pierwsze zwycięstwo juniorów. Trener AZS-u w przerwie przed czwartą kwartą szalał na ławce i łajał swoich graczy, ponieważ porażka oznaczała koniec marzeń o fazie play-off dla częstochowian. Wynik czwartej odsłony otworzył Jakub Wantuch i emocje rosły. Szybko jednak zapał dąbrowskiej młodzieży został ostudzony kilkoma seriami punktowymi w wykonaniu doświadczonych zawodników AZS-u. Gospodarze wypracowali przewagę, którą ze spokojem dowieźli do końcowej syreny. Analiza statystyk po raz kolejny odsłania największy mankament drużyny Rafała Knapa. I nie są to umiejętności techniczne, taktyczne czy jakiekolwiek, które można wytrenować. Dysproporcja w zbiórkach zależy w dużym stopniu od fizycznych warunków graczy. Nie inaczej było i w tym starciu, walka na deskach została przegrana 29:48. Dobrą formą błysnął Jakub Wantuch, zdobywając 22 punkty, notując 4 zbiórki i 2 asysty. Wyróżniał się również Mateusz Szczypiński, autor 15 punktów, 2 zbiórek i 4 asyst. Wśród miejscowych najbardziej okazały dorobek uzyskali: Szymon Rynkiewicz - 27 punktów i Tomasz Nogalski - 22. AZS Politechnika Częstochowa - MKS II Dąbrowa Górnicza 88:75 (21:9, 24:24, 18:23, 25:19) Punkty dla MKS-u: Wantuch 22, Szczypiński 15, Załucki 9, Boryka 6, Skiba 6, Kępa 5, Niemyjski 5, Koćma 3, Glaeske 2, Rajczak 2.     Tekst i foto: Dominik Gordon

Nowa drużyna kobieca na mapie piłkarskiej Zagłębia

dodane 23.02.2016
[Zawiercie] Jurajska Szkółka Piłkarska Warta Zawiercie obchodzi w tym roku swoje ósme urodziny. Do tej pory skupiała się na szkoleniu i rozgrywkach w piłce nożnej chłopców. Od roku prowadzi zajęcia z dziewczętami, które na jesieni ubiegłego roku zadebiutowały w III lidze kobiet, będąc jedną z najmłodszych drużyn w rozgrywkach.   – Początki były trudne – wspomina trener zawiercianek Wojciech Freihofer. – Na pierwszych treningach więcej było zabawy i śmiechu niż prawdziwego futbolu. Większość dziewczyn nie miało doświadczenia, a prezentowany przez nie futbol miał charakter bardzo „radosny”. Z czasem po treningach, sparingach, turniejach dziewczyny z JSP zaczęły nabierać doświadczenia oraz chęci do gry w piłkę. W ciągu roku, według opinii fachowców i kibiców, zrobiły ogromne postępy. Oczywiście w rozgrywkach płacą tzw. frycowe – zaznacza Wojciech Freihofer.   – Spodziewałem się, że nasze panie będą na samym końcu tabeli – mówi prezes klubu Benedykt Freihofer. – Tymczasem po rundzie jesiennej zajmujemy 7 miejsce i jestem przekonany, że na wiosnę nasze zawodniczki lokatę tę poprawią. Kilka naszych zawodniczek ma już za sobą gry w kadrach Śląska, a w ostatnich dniach Kinga Wierzbicka trafiła do lidera III ligi – GKS Katowice. Jurajska Szkółka Piłkarska Warta Zawiercie Bramkarze: Wiktoria Gnaś, Natalia GajdaObrońcy: Aleksandra Piekacz, Iza Wnuk, Sandra Lebiocka, Wiktoria Turek, Weronika Zając, Klaudia Wnuk, Dominika Orman, Aleksandra Mularczyk, Weronika GolbaPomocnicy: Milena Ziębińska, Patrycja Orzechowska, Marlena Magiera, Kinga Przystupa, Maja Gałecka, Sandra Szczepanek, Ania GałaNapastnicy:Kinga Wierzbicka, Jasmina Rauk, Daria Bednarz, Julia Zamora Najmłodsza zawodniczka: Nikola „Kropeczka” Sobiesińska, lat 9 Trener: Wojciech Freihofer Kierownik drużyny: Sebastian PiętosaChętne do gry w piłkę nożną dziewczęta Jurajska Szkółka zaprasza na treningi. Terminy i kontakt na profilu Facebook: JSP Warta Zawiercie-sekcja kobiet.   (s)

Puchar Polski w wyciskaniu sztangi leżąc

dodane 19.02.2016
[Sosnowiec, Dąbrowa Górnicza] W Sosnowcu w Hali Sportowej przy ul. Żeromskiego 9 odbył się Puchar Polski w Wyciskaniu Sztangi Leżąc. Zważywszy iż były to eliminacje do Mistrzostw Świata, do Sosnowca przyjechały najlepsze zawodniczki i zawodnicy z całej Polski, aby walczyć o miejsce w reprezentacji Polski. Bardzo dobrze zaprezentowały się zawodniczki Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, które wywalczyły drużynowo drugie miejsce. Stowarzyszenie Centrum Formy Dąbrowa Górnicza reprezentowały: Aleksandra Szymczykowska, Aneta Niedźwiecka, Aneta Szot i Kinga Moczydłowska. Jako pierwsza na pomoście pojawiła się Aleksandra Szymczykowska, która zaliczyła wszystkie trzy podejścia i z wynikiem 45 kg oraz nowym rekordem życiowym zajęła szóste miejsce w kategorii open juniorek do lat 18 i pierwsze w kategorii seniorek do 47 kg. Debiutująca w barwach SCF Aneta Niedźwiecka, zaliczając tylko drugie podejście do 50 kg, zajęła czwarte miejsce w kategorii wagowej 57 kg seniorek. Złoto wywalczyła Aneta Szot w kategorii wagowej 72 kg z wynikiem 115 kg. Jej trzecie podejście do 120 kg nie było udane. Kinga Moczydłowska z rezultatem 87,5 kg wywalczyła drugie miejsce w kategorii wagowej 84 kg seniorek. Wśród panów Rafał Szendera był czwarty, zarówno w kategorii seniorów do 74 kg jak i weteranów w kategorii open I gr. (40-49 lat). Rafał zaliczył wszystkie trzy podejścia i  ustanowił  przy okazji swój rekord życiowy, wyciskając w trzecim podejściu sztangę o wadze  177,5 kg. Natomiast Łuksz Dybich, jeden z kandydatów do medalu w kategorii wagowej 83 kg, nie został sklasyfikowany nie zaliczając żadnego podejścia. Rozpoczął od 210 kg w pierwszym podejściu i nie zaliczył tego ciężaru podobnie jak i w drugim. Nie mając nic do stracenia zwiększył w trzecim podejściu ciężar na 212,5 kg walcząc o drugie miejsce z reprezentantem KS Tęcza-Społem Kielce, na co dzień instruktorem w Klubie Centrum Formy Dąbrowa Górnicza Łukaszem Forysiem. Łukasz wycisnął ten ciężar, ale niestety podejście nie zostało zaliczone przez sędziów stosunkiem głosów 2:1. Najlepszy obecnie zawodnik Stowarzyszenia, sosnowiczanin Artur Łanucha, nie wystartował w zawodach z powodu kontuzji. –  Spośród  reprezentantów Stowarzyszenia Centrum Formy przepustkę na Mistrzostwa Świata do Danii wywalczyli: Aleksandra Szymczykowska, która będzie na reprezentowała w kategorii wagowej 47 kg wśród juniorek do lat 18, Aneta Szot w kategorii wagowej 72 kg seniorek oraz Rafał Szendera w kategorii wagowej 74 kg wśród weteranów I gr. ( 40-49 lat ) – poinformował trener Grzegorz Leski. (s)    

Powalczą o Puchar Polski

dodane 17.02.2016
[Dąbrowa Górnicza] Takiego turnieju w Dąbrowie Górniczej jeszcze nie było! Od 18 do 21 lutego zagłębiowskie miasto będzie gospodarzem koszykarskiego święta. Osiem drużyn Tauron Basket Ligi powalczy w turnieju finałowym o Puchar Polski. Kto ma największe szanse na zwycięstwo? Kto jest czarnym koniem? Wszystko rozstrzygnie się na parkiecie Hali Centrum.   MKS Dąbrowa Górnicza Gospodarz turnieju i 10. drużyna w tabeli Tauron Basket Ligi. MKS przegrał dwa poprzednie mecze - najpierw na wyjeździe z Anwilem Włocławek, a następnie u siebie z Rosą Radom. Puchar Polski przed własną publicznością będzie dla zespołu szansą na poprawę nastrojów po niedawnych rozczarowaniach i zarazem debiutem w imprezie tej rangi. Rywale muszą szczególnie uważać na Amerykanina Rashauna Broadusa, który w przekroju ostatnich meczów prezentował znakomitą formę i wiele razy napędzał swoją ekipę do walki.   Punkty: Rashaun Broadus 15,8 Zbiórki: Sam Dower 6,0 Asysty: Rashaun Broadus 4,2   Energa Czarni Słupsk Podopieczni trenera Donaldasa Kairysa w ostatnim meczu TBL zdobyli tylko 41 punktów przeciwko defensywie Stelmetu Zielona Góra. To był jedynie wypadek przy pracy. Ciągle przecież należą do czołowych sił ligi, zajmując 5. miejsce z bilansem 14-6. Ofensywny arsenał Czarnych jest imponujący. Mając w składzie takich graczy jak Justin Jackson, Jarosław Mokros czy Cheikh Mbodj stanowią zagrożenie w starciu z każdą drużyną.   Punkty: Cheikh Mbodj 13,8 Zbiórki: Cheikh Mbodj 7,1 Asysty: Jerel Blassingame 6,5   Rosa Radom Druga drużyna tabeli Polskiej Ligi Koszykówki. Ich siła tkwi w znakomitej skuteczności z dystansu, co potwierdzili w ostatnim meczu przeciwko MKS-owi. Przeciwnicy Rosy szczególną uwagę muszą zwrócić na trio Torey Thomas, Michał Sokołowski, C.J. Harris. Radomianie są, obok Stelmetu, głównymi kandydatami do zwycięstwa w zbliżającym się turnieju.   Punkty: C.J. Harris 16,7 Zbiórki: Igor Zajcew 6,4 Asysty: Torey Thomas 4,2   Polski Cukier Toruń Jedna z największych rewelacji sezonu 2015/2016. Z bilansem 17-5 drużyna Jacka Winnickiego zajmuje 3. miejsce w tabeli TBL. Ambicje torunian sięgają najwyższych celów i Puchar Polski może stanowić potwierdzenie ich potencjału. Ostatnie trzy spotkania rozegrali na własnym parkiecie, pokonując BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski, AZS Koszalin oraz Śląsk Wrocław. Łącznie zespół wygrał sześć meczów z rzędu! W Dąbrowie mogą sprawić dużą niespodziankę.   Punkty: Danny Gibson 18,8 Zbiórki: Maksym Kornijenko 8,0 Asysty: Danny Gibson 6,3   Stelmet BC Zielona Góra Drużyna ze szczytu Tauron Basket Ligi. W obecnym sezonie przegrali zaledwie dwa mecze ligowe. Ciągle toczą walkę w europejskich pucharach i niejednokrotnie zaskakiwali największych gigantów Starego Kontynentu. Do Dąbrowy przyjeżdżają jako najpoważniejszy pretendent do triumfu. W składzie posiadają zawodników, którzy znaleźli się na celowniku klubów z Euroligi. Czy ktoś będzie w stanie powstrzymać kolektyw z Zielonej Góry?   Punkty: Mateusz Ponitka 10,4 Zbiórki: Nemanja Djurisić 4,8 Asysty: Łukasz Koszarek 3,5   Asseco Gdynia Podopieczni trenera Tane Spaseva zajmują 7. miejsce w tabeli TBL, co oznacza, że nadal nie mogą być pewni awansu do play-offów. W międzyczasie zagrają o Puchar Polski i nie pozostają w tej rywalizacji bez szans. Przewagę drużyny znad morza stanowią rozgrywający Anthony Hickey, rzucający obrońca Filip Matczak oraz niski skrzydłowy Przemysław Frasunkiewicz. Ta trójka rozbijała już wiele defensyw w polskiej lidze.   Punkty: Anthony Hickey 13,2 Zbiórki: Jakub Parzeński 7,3 Asysty: Przemysław Frasunkiewicz 3,2   Anwil Włocławek Po słabym sezonie 2014/2015, Anwil wrócił do rywalizacji w czołówce. Niedawno zespół wzmocnił Michał Chyliński, dając trenerowi Igorowi Miliciciowi kolejny atut w walce o mistrzostwo. Rywale zdają sobie jednak sprawę, że największym zagrożeniem jest reprezentant Czech - David Jelinek, uchodzący za najlepszego koszykarza w PLK. To jego gra może zadecydować o sukcesie włocławian podczas starć w Dąbrowie.   Punkty: David Jelinek 19,3 Zbiórki: Bartosz Diduszko 6,1 Asysty: Kamil Łączyński 3,4   Polfarmex Kutno Podobnie jak MKS, Polfarmex w poprzednim sezonie był beniaminkiem Tauron Basket Ligi. Mimo to ekipa Krzysztofa Szablowskiego robi duże postępy i w bieżących rozgrywkach dołączyła do rywalizacji o play-offy, m.in. wygrywając pięć z ostatnich sześciu meczów. Kanadyjczyk Michael Fraser oraz Amerykanin Josh Parker stanowią zabójczy duet, który przesądził o losach wielu spotkań.   Punkty: Josh Parker 13,2 Zbiórki: Michael Fraser 10,0 Asysty: Josh Parker 4,6 Terminarz Dąbrowa Górnicza Basket Cup 2016 Czwartek (18 lutego) 18:00   Rosa Radom - Polski Cukier Toruń 20:30   MKS Dąbrowa Górnicza - Energa Czarni Słupsk Piątek (19 lutego) 18:00   Stelmet BC Zielona Góra - Asseco Gdynia 20:30   Anwil Włocławek - Polfarmex Kutno Sobota (20 lutego) 18:00   Rosa / Polski Cukier - MKS / Energa Czarni 20:30   Stelmet BC / Asseco - Anwil / Polfarmex Niedziela (21 lutego) 20:30   Finał Michał Kajzerek

Międzynarodowe sukcesy zawodników Guja Jiujutsu

dodane 15.02.2016
[Jaworzno] W hali sportowej 5 Pułku Specjalnego Przeznaczenia w Źilinie, najbardziej elitarnej jednostki wojskowej w Słowacji, z udziałem przeszło 400 zawodników rozegrano otwarty międzynarodowy turniej judo w kategorii dzieci. W imprezie uczestniczyli reprezentanci wszystkich słowackich klubów judo, kilkunastu czeskich ośrodków oraz dwóch zawodników Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu trenujących na co dzień uniwersalny styl walki Guja Jiujutsu. Zwycięzcy otrzymali medale, dyplomy oraz nagrody rzeczowe. W tym roku jeszcze żaden judoka nie zdołał wykonać choć jednej punktowanej akcji w walce z Patrykiem Ficoniem. Również w słowackiej Źilinie wszystkie pojedynki jaworznianin zakończył przed czasem już w pierwszej minucie walki. Po finałowym pojedynku kategorii do 45 kg przeciwnik Ficonia schodził z maty płacząc. Gdy najlepszy słowacki zawodnik zaatakował, „Gonzo” wykonał efektowne obalenie – zmodyfikowany przez Tomasza Guję rzut. Sędzia nie miał wątpliwości, by przyznać „ippon”, tj. zwycięstwo przed czasem. Drugi z jaworznian, Wiktor „Dziki” Proksa, stoczył najkrótszy pojedynek całego turnieju. Gdy po komendzie „hajime!” rywal ruszył do przodu, zawodnik Guja Jiujutsu obracając się wskoczył pod rywala, po czym rzucił go przez plecy na ippon. Walka trwała 7 sekund. Kiedy w drodze do finału wojownik Guja Jiujutsu trafił na jednego z najlepszych słowackich zawodników kategorii do 40 kg, rozgorzała bitwa. Gdy Słowak zaatakował, starając się rzucić „Dzikiego” przez lewą nogę, reprezentant „GujaKan’u” gwałtownie skręcił się w prawo i stosując typowe dla Guja Jiujutsu obalenie powalił przeciwnika na plecy, za co otrzymał wysoką ocenę „wazari”, czyli prawie „ippon”. Niestety, w najważniejszym starciu, decydującym o końcowej klasyfikacji w wadze do 40 kg, Wiktor Proksa uległ przed czasem faworytowi tej kategorii, który nie tylko posiadał większy staż w judo ale też wyraźnie przewyższał jaworznianina warunkami fizycznymi. Nie mniej srebrny medal zawodnika Guja Jiujutsu w silnie obsadzonym turnieju judo to duży sukces. Organizatorzy byli pełni uznania dla dwójki jaworznian, którzy wyróżniali się determinacją i efektywnym stylem walki. Wyjazd utytułowanych zawodników na międzynarodowy turniej pokryli rodzice sportowców oraz ich trener.   (s)    

Nie położymy się przed Rosą

dodane 13.02.2016
[Dąbrowa Górnicza] Tylko cztery porażki w dziewiętnastu meczach mają na koncie koszykarze Rosy Radom. To pokazuje, jak trudne zadanie czeka w sobotę MKS Dąbrowa Górnicza. Gospodarze nie składają jednak broni. - Bilans radomian jest imponujący. To bardzo mocny zespół, ale na pewno się „nie położymy” - zapowiada Przemysław Szymański. W sobotę waszą „Walentynką” będzie Rosa Radom. Na razie z czołówką jest wam nie po drodze - niedawno była tylko wygrana w Słupsku, a wcześniej w Gdyni i u siebie z Anwilem. Czy da się awansować do pierwszej ósemki, nie pokonując najlepszych ekip ligi? Myślę, że bez triumfów nad wyżej notowanymi drużynami, mogłoby to być trudnym zadaniem. Do końca rundy zasadniczej jest jeszcze kilka kolejek, a my w każdym meczu będziemy walczyć o zwycięstwo. Będziemy robili wszystko, by na finiszu zameldować się w play-offach. W poprzedniej kolejce Anwil zrewanżował wam się we własnej hali. Choć po trzech kwartach sprawa była otwarta, a w pierwszej połowie to wy kontrolowaliście wydarzenia na boisku. Co stało się w decydującej odsłonie?   W kluczowych fragmentach zabrakło nam spokoju. Z tego powodu słabiej realizowaliśmy założenia trenera - zarówno w obronie, jak i w ataku. Przeciwnicy odnaleźli swój rytm i wykorzystali naszą niemoc. Rosa przegrała w obecnych rozgrywkach zaledwie cztery mecze. Mniej porażek na koncie mają tylko mistrzowie z Zielonej Góry… Jest to na pewno imponujący wynik. Ale nie zamierzamy się „położyć“. We wszystkich trzech spotkaniach z radomianami w ostatnich dwóch sezonach ulegliście wysoko. Dlaczego tak trudno gra się z Rosą? To bardzo mocny zespół. Świadczy o tym wygrana ze Stelmetem. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl