Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Musimy wygrywać regularnie

dodane 22.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Po zaledwie dwupunktowej porażce w Szczecinie, koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza do czołowej ósemki tracą już przynajmniej dwa zwycięstwa, a do końca rundy zasadniczej pozostaje im dwadzieścia meczów. - Tabela powoli rozszerza się punktowo, to kluczowy okres, aby za bardzo nie oddalić się od czołówki. Musimy zacząć wygrywać regularnie - mówi Marcin Piechowicz przed środowym domowym starciem z Polpharmą Starogard Gdański. Twarda walka, odrobienie 17-punktowej straty i porażka za sprawą jednego rzutu, oddanego na cztery sekundy przed końcową syreną. Co czuliście tuż po meczu w Szczecinie - załamanie, złość? A może po prostu zmęczenie? Po samym rzucie wszyscy byliśmy wciekli, że nie udało nam się obronić tej ostatniej akcji. Mieliśmy wiele szczęścia, że zdołaliśmy doprowadzić do tego wyniku, bo w całym spotkaniu przegrywaliśmy już sporą różnicą oczek. Daliśmy ciała w pierwszej połowie. Gdyby nie te pierwsze dwadzieścia minut, może nie bylibyśmy skazani na ostatni rzut. Starcie MKS-u Dąbrowa Górnicza z Wilkami Morskimi było rywalizacją dwóch ekip celujących w najlepszą ósemkę. Jak widać, walka jest zacięta, a różnice niewielkie. Ale teraz to przeciwnicy są w dużo korzystniejszej sytuacji i to oni na ten moment zbliżyli się do fazy play-off. To kolejny powód naszej wsciekłości pomeczowej. Właśnie te mecze z zespołami sąsiadujacymi w tabeli chcemy i musimy wygrywać, jeśli myślimy o play-offach. Tabela powoli rozszerza się punktowo i teraz jest bardzo ważny okres, żeby za bardzo nie oddalić się od pierwszej ósemki. Musimy zacząc zwyciężać regularnie. Z czterech z rzędu wyjazdów wygraliście dwa. Przed tymi wyprawami dwa zwycięstwa wzięlibyście w ciemno? Mecze wyjazdowe zawsze są trudne. Niestety w tym przypadku musimy sobie jasno powiedzieć, że były to tylko dwa zwycięstwa. We wszystkich tych spotkaniach byliśmy bardzo blisko przeciwników i tak naprawdę mogliśmy mieć bilans 4-0.Trzeba się cieszyć z tego, co mamy, czyli 2-2 na wyjazdach i walczyć dalej o osiągnięcie naszego celu. Już w środę wracacie do własnej hali na mecz z Polpharmą. Triumf to jedyna szansa na dobre świąteczne humory i godny prezent dla kibiców… Gracie z ostatnim zespołem ligi, ale zlekceważenie rywala mogłoby was drogo kosztować. Mogę się tylko zgodzić, lecz nie możemy „tylko” wygrać - chcemy to zrobić w przekonującym stylu i prezentując grę, do jakiej dążymy. Pragniemy odnieść zwyciestwo i cieszyć oczy kibiców naszą dobra grą. Nie można lekceważyć żadnego przeciwnika. Mieliśmy już ostatnio przykład Stelmetu w Lublinie. Nie chcemy tego powtórzyć. Oczywiście nie ujmując niczego lublinianom. Każda drużyna jest groźna na swój sposób. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Zmienne losy dąbrowskiej młodzieży

dodane 21.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Młodzicy wygrywają wszystko, juniorzy grają ze zmiennym szczęściem, a kadeci nie występują przez absencję chorobową - tak wyglądał ostatni tydzień w wykonaniu młodych koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza. Aż dwukrotnie w minionym tygodniu (i to dzień po dniu) swoje mecze rozgrywała ekipa młodzików starszych. We wtorek na wyjeździe podopieczni Marzeny Rudolf zwyciężyli MCKiS Jaworzno 110:17, a w środę na własnym parkiecie w równie okazały sposób pokonali Pogoń Ruda Śląska 119:27. To były wygrane nr 12 i 13. MKS bez straty punktów prowadzi w swojej grupie. U14 MCKiS Jaworzno - MKS Dąbrowa Górnicza 17:110 (3:34, 6:16, 7:37, 1:23) Punkty dla MKS-u: Zapert 28, Pustelnik 17, Orłowski 16, Paduch 14, Dziekański 11, Chodukiewicz 9, Nanuś 5, Derka 4, Cieślik 2, Orynek 2, Tomczewski 2. U14 MKS Dąbrowa Górnicza - Pogoń Ruda Śląska 119:27 (38:8, 27:4, 24:6, 30:9) Punkty dla MKS-u: Orłowski 25, Pachowicz 23, Chodukiewicz 19, Paduch 11, Witelus 11, Pustelnik 10, Dziekański 8, Czernik 6, Derka 2, Orynek 2, Tomczewski 2. Również we wtorek doszło do przykrej niespodzianki z udziałem dąbrowskich juniorów starszych, którzy na wyjeździe ulegli MKKS-owi Rybnik 67:79. Była to pierwsza porażka podopiecznych Rafała Knapa, który nie krył rozczarowania: - Oczywiście trzeba zwrócić uwagę, że brakowało w składzie na to spotkanie pięciu podstawowych graczy, lecz ich zmiennicy nie stanęli na wysokości zadania, zawiedli drużynę i mnie, proszę to podkreślić. U20 MKKS Rybnik - MKS Dąbrowa Górnicza 79:67 (22:17, 15:16, 16:16, 26:18) Punkty dla MKS-u: Załucki 19, Rajczak 12, Niespor 10, Koćma 9, Glaeske 5, Matysiak 4, Niemyjski 4, Skiba 4.   W środę, także na wyjeździe, grała druga drużyna juniorów, która pod wodzą trenera Michała Dukowicza zwyciężyła w Cieszyni KS MOSiR. U18 KS MOSiR Cieszyn - MKS II Dąbrowa Górnicza 76:97 (13:30, 22:23, 27:25, 14:19) Punkty dla MKS-u: Gordon 24, Chorab 15, Stępień 13, Sala 12, Tomczyk 12, Flisikowski 4, Jakieła 3, Molenda 2, Posłuszny 2.   Juniorski MKS I pauzował w tej kolejce. Nie grali również kadeci, którzy zdziesiątkowani przez absencje chorobowe poprosili rywali o przełożenie spotkania.   W piątek MOSiR Cieszyn uległ dąbrowskiemu zespołowi po raz drugi. Zwycięstwo wyjazdowe zanotowali młodzicy młodsi, którzy pod przewodnictwem Andrzeja Bartosza wygrali 114:24. Był to dziewiąty triumf z rzędu, który umocnił najmłodszą ekipę ligową MKS-u na fotelu lidera grupy drugiej. U13 KS MOSiR Cieszyn - MKS Dąbrowa Górnicza 24:114 (5:28, 2:28, 6:30, 11:28) Punkty dla MKS-u: Szarzycki 30, Dziedzic 21, Dziekański 21, Wrótniak 10, Paduch 7, Kowalski 6, Matuszczyk 5, Myśliwczyk 4, Wierzbicki 4, Staniak 3, Miglus 2.   tekst i foto: Dominik Gordon   Harmonogram rozgrywek na kolejny tydzień: U16: PONIEDZIAŁEK 16.00 GTK Gliwice - MKS Dąbrowa Górnicza Zespół Szkół Ogólnokształcąco-Ekonomicznych, Syriusza 30, Gliwice U20: WTOREK 17.30 MKS Dąbrowa Górnicza - MCKS Czeladź Zespół Szkół Muzycznych, ul. Jakuba Dąbskiego 17, Dąbrowa Górnicza (os. Mydlice)

Drażen Anzulović: Szukać swojej szansy

dodane 18.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Po zwycięskim debiucie Drażena Anzulovicia jako trenera koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza we Wrocławiu, w sobotę dąbrowska ekipa powalczy na trudnym terenie w Szczecinie, gdzie czeka nie tylko mocny kadrowo rywal, ale też kilka tysięcy kibiców. - Szanujemy przeciwników i skład, którym dysponują. Ale będziemy szukać swojej szansy - zapowiada chorwacki szkoleniowiec MKS-u. Dla Drażena Anzulovicia triumf we Wrocławiu był wymarzonym początkiem przygody z dąbrowskim klubem. MKS nie tylko wygrał, lecz także odniósł swoje najwyższe zwycięstwo w ekstraklasie. - To, że zagraliśmy aż tak dobry mecz, było miłą niespodzianką nawet dla mnie. Zawodnicy zastosowali się do wszystkich naszych założeń, a do tego przełożyło się to na korzystny rezultat - cieszy się trener ekipy z Alei Róż. Koszykarze MKS-u na każdym treningu ciężko pracują, jednocześnie walcząc o uznanie w oczach nowego szkoleniowca. - Jestem usatysfakcjonowany tym, jaką pracę wykonują. W tym momencie naszym największym problemem są kontuzje. Zwłaszcza urazy Jakuba Dłoniaka i Erica Williamsa, które uniemożliwiają im trenowanie na pełnych obrotach. Czy zagrają w sobotę? Proces walki o ich powrót do zdrowia ciągle trwa, decyzje będą zapadały na bieżąco - zdradza trener Anzulović. - Szanujemy Wilki Morskie i skład, który posiadają. Ale będziemy szukać swojej szansy na wygraną. Jednak aby tak się stało, musimy zaprezentować grę co najmniej na takim samym poziomie jak ostatnio we Wrocławiu - przedstawia receptę na dobry wynik Chorwat. Szczeciński zespół legitymuje się dokładnie takim samym bilansem, jak MKS Dąbrowa Górnicza: 5 zwycięstw i 6 porażek.   Po dwóch tygodniach w dąbrowskim klubie Drażen Anzulović czuje, że proces budowania drużyny dokonuje się z każdym dniem. - Codziennie robimy coś nowego, a zawodnicy są bardzo otwarci. Choć dziesięć dni to zbyt mało, żeby pracować nad drobnymi, kluczowymi niuansami. Przez cały czas szukamy też nowych graczy, lecz na tym etapie sezonu znaleźć kogoś wartościowego, kto mógłby nam pomóc, to niełatwe zadanie - tłumaczy szkoleniowiec. Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Zaczynamy z czystą kartą

dodane 17.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] W debiucie nowego trenera Mateusz Dziemba rozegrał jeden ze swoich najlepszych meczów w ekstraklasie. Podobnie jak cała drużyna koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza, którzy już w sobotę grają w Szczecinie z zawsze groźnymi Wilkami Morskimi. - Nowy szkoleniowiec wniósł coś innego, świeżego, z czym niektórzy z nas nie mieli jeszcze kontaktu. Wprowadził pewne zasady i jak widać, zadziałały - mówi rzucający dąbrowskiej ekipy. Po wygranej ze Śląskiem wasz bilans to 3 zwycięstwa w 4 ostatnich meczach. Triumf we Wrocławiu cieszy podwójnie nie tylko ze względu na sam jego fakt, ale też na przekonujący styl. Tak pewnie nie wygraliście nie tylko w tym sezonie, lecz chyba… w ogóle od początku waszej obecności w ekstraklasie? Dokładnie, pojechaliśmy do Wrocławia bardzo zmotywowani i liczyły się tylko dwa punkty. Do tego doszedł fakt, że Śląsk ma chwilę słabości i chcieliśmy to wykorzystać. Ponadto, przyjście nowego trenera z pewnością spowodowało, że każdy chciał się pokazać z jak najlepszej strony. Zadziałał „efekt nowej miotły”? Myślę, że w jakimś stopniu ta zmiana wniosła coś innego, „świeżego“, z czym niektórzy z nas nie mieli jeszcze kontaktu. Trener wymaga od nas szybszej gry. Wprowadził i ustalił pewne zasady, których musimy się trzymać. I jak było widać we Wrocławiu, to zadziałało. Po przyjściu nowego szkoleniowca każdy zawodnik ma „czystą kartę”, musicie od początku walczyć o swoją pozycję w zespole. Ty tej walki chyba nie mogłeś zacząć lepiej? We Wrocławiu byłeś jednym z liderów, którzy poprowadzili MKS do zwycięstwa. To prawda, że każdy z nas musi wypracować sobie minuty na boisku, niestety nic nie przychodzi łatwo. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się od trenera aż tylu minut, ale to raczej miłe zaskoczenie, bo działa na moją korzyść. Sądzę, że odpłaciłem się za powierzone mi zadanie. W każdym razie liczy się wynik końcowy drużyny, bo przecież każdy dołożył swoją cegiełkę do tej wygranej. Zostały wam dwa przedświąteczne starcia, w sobotę w Szczecinie i w środę Dąbrowie z Polpharmą. Kibice na pewno nie obraziliby się za dwa prezenty pod choinkę. Czeka nas trudny mecz na wymagającym terenie. Wilki Morskie po ostatnim zwycięstwie nabrały pewności siebie. Mogę jednak obiecać, że wyjdziemy na boisko z takim samym nastawieniem jak we Wrocławiu. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Niepokonani, czyli… nic nowego

dodane 16.12.2015
[Dąbrowa Górnicza] Dwa zwycięstwa u siebie i dwa na wyjeździe,tak wyglądał bilans gier młodzieżowych ekip MKS-u Dąbrowa Górnicza w ubiegłym tygodniu. Nie wygrali tylko kadeci, którzy... nie grali. W poniedziałek odbył się zaległy mecz młodzików młodszych z MKS-em MOS-em Katowice. Był to udany występ najmłodszych adeptów dąbrowskiej koszykówki, którzy na wyjeździe wygrali 82:41. MKS z kompletem ośmiu zwycięstw prowadzi w grupie drugiej rozgrywek młodzików młodszych. U13 MKS MOS Katowice - MKS Dąbrowa Górnicza 41:82 (13:24, 6:20, 7:22, 15:16) Punkty dla MKS-u: Paduch 30, Matuszczyk 16, Szarzycki 12, Dziekański 8, Dziedzic 6, Kowalski 2, Myśliwczyk 2, Ucieszyński 2, Wierzbicki 2, Wrótniak 2. We wtorek ekipa juniorów starszych w Hali Centrum rozprawiła się z rywalem z Zabrza, triumfując 107:60. Ósmy sukces pieczętuje już w zasadzie udział reprezentantów w ćwierćfinałach mistrzostw Polski. U20 MKS Dąbrowa Górnicza - MKS Zabrze 107:60 (28:17, 30:13, 26:9, 23:21) Punkty dla MKS-u: Wantuch 22, Załucki 22, Boryka 13, Piszczatowski 11, Skiba 8, Glaeske 7, Niemyjski 7, Niespor 6, Wieczorek 6, Kępa 3, Rajczak 2. Tradycyjnie w środę na młodzieżowych śląskich arenach koszykarskich pojawili się juniorzy. Tym razem na miejscu grała druga drużyna pod wodzą trenera Michała Dukowicza. Adepci koszykówki z roczników 1999 i 2000 nie mieli żadnych problemów z ograniem przyjezdnych i zwyciężyli Pogoń Ruda Śląska 92:43. U18 MKS II Dąbrowa Górnicza - Pogoń Ruda Ślaska 92:43 (23:14, 23:10, 28:13, 18:6) Punkty dla MKS-u: Chorab 17, Gordon 12, Tomczyk 12, Stępień 11, Rasztabiga 10, Molenda 8, Wcisło K. 8, Jakieła 6, Flisikowski 4, Maziarz 2, Sala 2. W drugim środowym meczu MKS I odniósł ósme zwycięstwo z rzędu w tegorocznych rozgrywkach.Tym razem podopieczni Rafała Knapa pokonali KKS Mickiewicza Katowice II 123:39 w małej hali Spodka. U18 KKS Mickiewicz Katowice II - MKS Dąbrowa Górnicza I 39:112 (12:29, 16:33, 10:32, 1:29) Punkty dla MKS-u: Lewiński 29, Skiba 29, Załucki 28, Piszczatowski 14, Sznajder 9, Niespor 5, Kępa 4, Niemyjski 3, Glaeske 2. Czwartkowe spotkanie zostało odwołane i zostanie rozegrane w terminie późniejszym. Powodem była absencja chorobowa wielu podopiecznych trenera Macieja Glika.   Tekst i foto Dominik Gordon

Złoty „Gonzo”

dodane 15.12.2015
[Jaworzno] Sukcesem reprezentanta Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu zakończył się kolejny start w prestiżowym międzynarodowym turnieju judo w Bochni, w którym udział wzięło 347 zawodników z 25 klubów, w tym z Ukrainy i z  Białorusi. Jako pierwszy z jaworznian wystąpił Wiktor „Dziki” Proksa. Przegrana z reprezentantem Ukrainy Artemem Grynko pozbawiła go szansy walki o medal. W wyższej kategorii wagowej wystąpił Patryk „Gonzo” Ficoń, najbardziej utytułowany w judo zawodnik „GujaKan Jaworzno. Pomimo jednej porażki z Artemem Kletsko z Kijowa jaworznianin wszedł do fazy półfinałowej, gdzie po zaciętej walce pokonał kolejnego rywala. W finale Patryk spotkał się z Hubertem Porębą reprezentującym UKS „Sokół” Tuchów. Żaden z zawodników nie zdołał wykonać punktowanej akcji, o zwycięstwie miała zdecydować dogrywka. Sędziowie nie zaliczyli skutecznie przeprowadzonej akcji, w wyniku której zawodnik z Tuchowa upadł na biodra, ale kolejny atak skoncentrowanego Ficonia nie budził już wątpliwości. Złoty medal przedstawiciela Guja Jiujutsu w silnie obsadzonym turnieju stał się faktem. Kolejny brązowy medal w dyscyplinie judo do swojej kolekcji dorzucił Marcel „Jedi” Hulbój, który zajął trzecie miejsce w wyższej kategorii wiekowej. Organizatorami imprezy byli: Towarzystwo Sportowe MOSIR Bochnia, Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Bochni. Otwarte międzynarodowe zawody w Bochni były ostatnim turniejem judo w 2015 roku.   (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl