Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Dąbrowskie kadetki w półfinale mistrzostw Polski

dodane 11.03.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza]   W zakończonym we Wrocławiu turnieju ćwierćfinałowym mistrzostw Polski kadetki MKS-u powtórzyły wynik juniorek i zajmując drugie miejsce awansowały do półfinału.   W swoim pierwszym meczu podopieczne trenera Tomasza Cieślaka bez większych problemów pokonały w trzech setach zespół z Łodzi. Premierowa odsłona meczu to od początku bezpieczne, kilkupunktowe prowadzenie dąbrowianek, jednak problemy z przyjęciem i atakiem w końcówce partii sprawiły, że set rozstrzygnął się dopiero na przewagi. Druga partia to mocny początek MKS-u, który objął prowadzenie 9:0, czym w zasadzie przesądził o losach seta i nie pozwolił na zbyt wiele zawodniczkom z Łodzi. Ostatnia odsłona gry to dobra gra dąbrowskich zawodniczek, które ani przez moment nie czuły się zagrożone i pewnie zwyciężyły do 19 i cały mecz 3:0.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - ŁKS SMS MG13 Łódź 3:0 (27:25, 25:11, 25:19) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Janik, Nowak (libero) oraz Frątczak, Wilczyńska, Szynkiel   Dwa pierwsze sety drugiego meczu MKS-u w turnieju to pewny triumf dąbrowskich zawodniczek, które dzięki swojej dobrej grze w każdym elemencie bez problemów zwyciężyły w tych partiach. Słaby początek trzeciego seta spowodowany problemami z przyjęciem zagrywki zawodniczek z Proszowic sprawił, że dąbrowianki przegrywały nawet ośmioma punktami (4:12). Zmiany w zespole nie przyniosły efektu i słaba gra nie pozwoliła na dogonienie rywalek, które ostatecznie zwyciężyły do 18. Czwarta i jak się okazuje ostatnia partia meczu to znów słaby początek w wykonaniu zawodniczek Taurona Banimexu (4:10). Od tego momentu gra dąbrowianek poprawiła się i dzięki temu odrobiły straty i doprowadziły do remisu po 16, a następnie same uzyskały kilkupunktowe prowadzenie, które dowiozły do końca partii zwyciężając do 17 i w całym meczu 3:1.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - MKS Pogoń Proszowice 3:1 (25:12, 25:17, 18:25, 25:17) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Skrzypek, Nowak (libero) oraz Frątczak, Dragan, Wilczyńska, Janik, Wilczak   Trzeci mecz MKS-u w turnieju to pełna dominacja dąbrowskich zawodniczek nad rywalkami z Tychów. Dzięki bardzo dobrej zagrywce i skutecznej pierwszej akcji prowadzenie Taurona w premierowej odsłonie nawet przez moment nie było zagrożone o czym świadczy wynik końcowy seta, w którym rywalki ugrały tylko 11 punktów. Początek drugiej partii to wyrównana gra obydwóch zespołów jednak od stanu 11:8 dąbrowianki popisały się serią ośmiu punktów z rzędu i tym samym przesądziły losy seta wygrywając ostatecznie do 15. Chwila rozluźnienia podopiecznych trenera Cieślaka w trzecim secie sprawiła, że rywalki prowadziły w początkowych fragmentach trzeciej partii 7:8, jednak od tego momentu gra MKS-u wróciła na właściwe tory i dzięki świetnej zagrywce oraz grze w bloku triumfowały one do 18, a w całym meczu 3:0 i tym samym mogły cieszyć się z awansu do półfinału Mistrzostw Polski.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - MOSM Tychy 2 3:0 (25:11, 25:15, 25:17) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Skrzypek, Nowak (libero) oraz Frątczak, Dragan, Wilczyńska, Szynkiel   W meczu, którego stawką było pierwsze miejsce w turnieju i możliwość rozstawienia w losowaniu grup półfinałowych zmierzyły się dwie jak dotąd niepokonane drużyny. Po wyrównanym początku premierowej odsłony, w którym żaden z zespołów nie potrafił odskoczyć na kilka punktów, dąbrowianki od połowy seta zagrały bardzo dobrze w polu zagrywki, z którą nie potrafiły sobie poradzić gospodynie, co w konsekwencji doprowadziło do wygrania seta przez MKS do 16. Drugi set to od początku seta prowadzenie Impelu, które z powodu problemów z przyjęciem i atakiem dąbrowskiej drużyny z każdą chwilą powiększało się i ostatecznie zawodniczki Taurona przegrały go do 16. Trzeci set podobnie, jak drugi to duże problemy z przyjęciem trudnej zagrywki gospodyń, które dokładając do tego szczelny blok nie pozwoliły na zbyt wiele zawodniczkom z Dąbrowy Górniczej i zwyciężyły do 15, a w całym meczu objęły prowadzenie 2:1. Czwarta partia to z kolei lustrzane odbicie seta trzeciego z tym, że to dąbrowianki męczyły wrocławianki trudną zagrywką i które dzięki swojej bardzo dobrej grze zwyciężyły 25:11 i tym samym doprowadziły do tie-breaka. Decydujący o zwycięstwie set to prawdziwy wojna nerwów, w której na minimalnym prowadzeniu był raz jeden, raz drugi zespół. Taki stan rzeczy i utrzymywał się do stanu 11:11, kiedy to dąbrowianki mając trudności z przyjęciem i skończeniem swojej akcji oddały inicjatywę gospodyniom i w konsekwencji przegrały tie-breaka do 12, a całe spotkanie 2:3.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza - Impel Gwardia Wrocław 2:3 (25:16, 16:25, 15:25, 25:11, 12:15) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Piątek, Marek, Pietrzkiewicz, Noszczyk, Janik, Nowak (libero) oraz Szynkiel, Wilczyńska, Dragan, Frątczak.   Pierwsze miejsce w turnieju podobnie jak w kategorii juniorek zajęły zawodniczki z Wrocławia przed zawodniczkami z Dąbrowy Górniczej i to te dwa zespoły uzyskały awans do półfinału mistrzostw Polski, który rozegrany zostanie w dniach 24-26 kwietnia. Za najlepsza zawodniczkę Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza uznana została grająca na pozycji atakującej Agata Pietrzkiewicz.   Klasyfikacja końcowa turnieju:   1. Impel Gwardia Wrocław 2. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3. ŁKS SMS MG13 Łódź 4. MOSM Tychy 2 5. MKS Pogoń Proszowice 6. MMKS Kędzierzyn Koźle   Pozostałe wyniki turnieju:   Impel Gwardia Wrocław - MMKS Kędzierzyn Koźle 3:0 (25:5, 25:7, 25:6) MOSM Tychy 2 - Impel Gwardia Wrocław 0:3 (6:25, 12:25, 16:25) MMKS Kędzierzyn Koźle - MOSM Tychy 2 0:3 (16:25, 22:25, 23:25) ŁKS SMS MG13 Łódź - MKS Pogoń Proszowice 3:0 (25:11, 28:26, 25:17) MMKS Kędzierzyn Koźle - MKS Pogoń Proszowice 1:3 Impel Gwardia Wrocław - ŁKS SMS MG13 Łódź 3:0 (25:11, 25:10, 28:26) ŁKS SMS MG13 Łódź - MOSM Tychy 2 3:0 (25:19, 25:18, 25:21)   (KP)

Wpadka na początek

dodane 09.03.2015
[Sosnowiec] Nie tak miała wyglądać inaugracja rundy rewanżowej w wykonaniu piłkarzy Zagłębia. W pierwszym meczu sosnowiczanie ulegli na wyjeździe Okocimskiemu Brzesko 0:1.   Przełomowym momentem meczu okazała się 45 minuta, kiedy to z boiska wyleciał Krzysztof Markowski. Środkowy obrońca Zaglębia obejrzał czerwoną kartkę za kontrowersyjny faul w środkowej strefie boiska. Jedyna bramka meczu padła w 77 minucie. Strzelcem był Wojciech Wojcieszyński, który wykorzystał rzut karny po kolejnym problematycznym faulu. - Pojechaliśmy z nastawieniem na zwycięstwo, nie braliśmy pod uwagę innego rozwiązania. Spodziewaliśmy się, że rywal wyjdzie szalonym pressingiem na nas i tak też się stało. Po 20 minutach dostosowaliśmy się i pomału zaczęliśmy przejmować inicjatywę. Wydawało się, że jak dalej tak będzie się układał mecz, to odniesiemy korzystny rezultat. Tymczasem w ostatniej minucie niespodziewana decyzja sędziego, chyba tylko on sam wiedział, że za to zagranie Krzysztofa Markowskiego pokaże czerwoną kartkę. Duży szok, ale nie jedyny w tym meczu. Ta decyzja była nie do przyjęcia. Ściągnęliśmy Sebastiana Dudka, by dobrze zabezpieczyć tyły i szukać szans po kontrach i kilka mieliśmy, ale zbyt chaotycznie wyprowadzone. Sytuacji z rzutem karnym nie widzieliśmy dobrze, ale podobno była również niezwykle kontrowersyjna. Mimo takiego obrotu sytuacji szukaliśmy swoich szans, nie udało się. Jedziemy zdruzgotani, mamy podobne odczucia jak kibice, którzy licznie przybyli na ten mecz. Teraz skupiamy się na kolejnym meczu z Błękitnymi, a będzie to trudne spotkanie, gdyż rywal w Pucharze Polski ograł przeciwnika z T-mobile Ekstraklasy. Liczymy na wsparcie fanów - powiedział po meczu szkoleniowiec Zagłębia Mirosław Smyła.   Okocimski Brzesko - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (0:0) Bramki: 1:0. Wojciech Wojcieszyński (77. karny) Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński (84. Zaradny), Markowski, Koprucki, Ninković - Matusiak, Fonfara (70. Szatan) - Ryndak, Dudek (46. Jarczyk), Wrzesień (75. Tylec) - Arak. (KP)      

Zdobyli Warszawę

dodane 09.03.2015
[Sosnowiec] W stolicy odbyły się Mistrzostwa Polski do 23 lat w szabli kobiet i mężczyzn. Pięć medali zdobyli w nich reprezentanci Zagłębiowskiego Klubu Szermierczego Sosnowiec.   Klasą błysnęły dziewczęta, które wywalczyły trzy medale w turnieju indywidualnym oraz sięgnęły po złoto w rywalizacji drużyn. Dwa złote krążki wywalczyła Angelika Wątor, która triumfowała w zmaganiach indywidualnych i poprowadziła do złota drużynę ZKS Sosnowiec. W finale turnieju indywidualnego Wątor pokonała klubową koleżankę, Karolinę Walczak. Na podium stanęła także Pamela Warszawska, która bój o finał przegrała z Karoliną Walczak. W turnieju drużynowym Wątor, Walczak i Warszawska o złoto zmierzyły się z AZS AWF Warszawa. – Miejscowe stawiły niezwykle zacięty opór. W trakcie meczu prowadzenie przechylało się raz na naszą korzyść, raz na korzyść rywalek. Decydujące okazały się trzy ostatnie zmiany. Najpierw Karolina nawiązała fantastyczną walkę z rywalką, nie dając sprowokować się i wytracić z równowagi. Następnie Pamela stoczyła wyrównany pojedynek z dużo bardziej doświadczoną zawodniczką, a na koniec Angelika dokończyła dzieła i wygrała zaledwie jednym trafieniem kończąc mecz stanem 45:44 – komentował trener Dawid Adamowski. Piąty krążek dorzucił rywalizacji mężczyzn jedyny zawodnik ZKS-u Michał Kochan. – W fazie grupowej walczył ze zmiennym szczęściem, ale w pucharach pokazał prawdziwy charakter i dotarł do półfinałów. Tu niestety nie sprostał zawodnikowi z Konina, który tego dnia był nie do zatrzymania i ostatecznie Michał zdobył brązowy medal – dodał Adamowski. (KP)

Poprzeczka idzie w górę

dodane 05.03.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza są ostatnio „na huśtawce”. Potrafią pokonać faworyta w jego hali, ale też notują kolejne porażki przed własną publicznością. W sobotę powalczą na trudnym terenie w Radomiu, gdzie w tym sezonie ekstraklasy wygrał tylko jeden zespół. – Poprzeczka będzie zawieszona jeszcze wyżej, lecz nie imponuje mi bilans przeciwnika. Wyjdziemy na parkiet, by walczyć o zwycięstwo – zapowiada Ken Brown, jeden z liderów dąbrowskiego beniaminka. Rozczarowująca domowa porażka z Jeziorem, niespodziewane wyjazdowe zwycięstwo nad faworyzowanym rywalem w Kutnie, a następnie przegrana we własnej hali z bijącymi się o najlepszą ósemkę torunianami. W ostatnich tygodniach koszykarze i kibice MKS-u Dąbrowa Górnicza przeżywają prawdziwą huśtawkę nastrojów. – Nie podchodzimy do tego w ten sposób. Mam wrażenie, że przede wszystkim musimy znaleźć klucz do tego, jak odpowiednio wchodzić w grę po przerwie – ocenia Ken Brown. – Nie ma co ukrywać, że poziom idzie w górę z meczu na mecz – przyznaje Amerykanin, który statystycznie obok Mylesa McKaya ma największy wpływ na grę dąbrowskiego beniaminka (średnio prawie 15 punktów, 4 asysty i ponad 2 zbiórki w spotkaniu). W sobotę w Radomiu rywalem MKS-u będzie Rosa, jeden z kandydatów do medali i czwarta drużyna ubiegłego sezonu Tauron Basket Ligi. Radomianie imponują formą na parkietach ekstraklasy. Wygrali pięć ostatnich spotkań, dotarli też do finału Pucharu Polski i w starciu z MKS-em Dąbrowa Górnicza będą zdecydowanym faworytem. Sam za siebie mówi także domowy bilans Rosy na ligowych boiskach: dziewięć triumfów i tylko jedna porażka.   – Nie robi to na mnie wrażenia i nie dbam o to, ile razy wygrali u siebie. Wyjdziemy na parkiet, by walczyć o zwycięstwo. Czuję, że stać nas na pokonanie każdego przeciwnika – przekonuje amerykański rozgrywający dąbrowskiej ekipy. Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Pozbyć się zadyszki

dodane 04.03.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza]   Po domowej porażce z aspirującą do czołowej ósemki ekipą z Torunia, koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza wyruszają do Radomia. W sobotę poprzeczka będzie zawieszona jeszcze wyżej. - Rosa to zespół, który będzie się bił o medale. My ostatnio złapaliśmy małą „zadyszkę”, ale zrobimy wszystko, żeby szybko się z nią uporać - mówi Adam Metelski, środkowy dąbrowskiego beniaminka w rozmowie z Damianem Juszczykiem. Rok zaczął się nieźle, ale w pięciu ostatnich meczach zanotowaliście cztery porażki. Mała „zadyszka” śródsezonowa? Można to tak określić. Ale oczywiście będziemy walczyć o to, żeby się z nią uporać i w pozostałych meczach jeszcze pokazać się z dobrej strony. Z Polskim Cukrem przegraliście po raz dziewiąty we własnej hali. Co sprawia, że tak trudno gra się wam przed własną publicznością? Trochę dziwnie się to układa. Może za bardzo chcemy wygrać dla kibiców i z tego wynika jakaś blokada psychiczna? Wydaje się, że na wyjeździe, kiedy nie jest się faworytem, presja jest faktycznie nieco mniejsza. Wkrótce przed nami dwa domowe spotkania z rywalami z naszych rejonów tabeli - postaramy się w końcu dowieść, że u siebie też potrafimy być groźni i odwdzięczyć się kibicom za doping. W sobotę gracie na wyjeździe, ale nie z byle kim. Rosa Radom jest w świetnej formie, ma na koncie pięć ligowych zwycięstw z rzędu i awans do finału Pucharu Polski. Klub z Radomia to uznana marka w ekstraklasie. Jednak już kilku faworytów udało nam się zaskoczyć. Także tym razem powalczymy o dobry wynik i o to, żeby pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie. Nie ma co ukrywać, że to radomianie będą faworytami. W Dąbrowie też pewnie wygrali 72:57. Rosa to zespół, który będzie się bił o medale. Nasze zwycięstwo byłoby niespodzianką. Mimo tego postaramy się o jej sprawienie. Rywale walczą o jak najwyższa lokatę przed play-offami. My w pozostałych meczach nie mamy na sobie aż tak dużej presji jak oni, tym bardziej trzeba wyjść na parkiet i spróbować to wykorzystać. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas / MKS Dąbrowa Górnicza
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl