Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Wrócić na drogę regularnych zwycięstw

dodane 14.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] W sobotę o godzinie 17:00 w Dąbrowie Górniczej Tauron Banimex MKS zmierzy się z Developresem SkyRes Rzeszów.   Ostatnie trzy spotkania w Orlen Lidze nie były udane dla dąbrowianek. O ile porażka w niezłym stylu z Chemikiem Police (0:3) wstydu nie przynosi, to mecze z Impelem Wrocław oraz PGE Atomem Treflem należały do najsłabszych w tym sezonie. Dopiero wczorajszy wygrany mecz w Pucharze CEV z Dynamo Romprest Bukareszt 3:1 pozwolił optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Spotkanie z Developresem SkyRes Rzeszów będzie więc okazją do powrotu na drogę regularnych zwycięstw, takich jakie miały miejsce w okresie przygotowawczym i na początku obecnego sezonu. Rywal dąbrowianek, mimo że jest to beniaminek Orlen Ligi, już dał się poznać jako zespół sprawiający problemy najlepszym. Co prawda ekipa z Rzeszowa wygrała tylko jeden mecz z SK Bank Legionovią (3:0), to potrafiła postraszyć rywalki praktycznie w każdym spotkaniu, z wyjątkiem m.in. ostatniego spotkania, w którym Developres SkyRes Rzeszów przegrał gładko u siebie z PGNiG Naftą Piła 0:3. Obie drużyny spotkały się ze sobą tylko jeden raz i było to podczas okresu przygotowawczego do tego sezonu. Na turnieju w Trzciance lepszy okazał się MKS wygrywając 3:1. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Developres SkyRes Rzeszów odbędzie się w sobotę o godzinie 17:00. Podczas spotkania w hali „Centrum" nie zabraknie popularnego Tauronka, malowania twarzy, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet klikając w poniższy link lub w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat. Natomiast w dniu meczu od godziny 15:00 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum". Wejście do hali możliwe będzie od godziny 16:00. (http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/29/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-ks-developres-skyres-rzeszow.html) Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2).   Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)  

Zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec w Aleksandrowie Łódzkim

dodane 13.11.2014
[Region, Sosnowiec] Miłą niespodziankę w środowy wieczór sprawiły swoim kibicom koszykarki JAS FBG Sosnowiec pokonując czołowy zespół I ligi UKS Basket Aleksandrów Łódzki 60-51, choć tomiejscowe były faworytem tego spotkania.   Nasze koszykarki po ostatnim dobrym i zwycięskim występie w swojej hali w bojowych nastrojach udały się do Aleksandrowa Łódzkiego na kolejny mecz w ramach VIII kolejki, gdzie zmierzyły się z zespołem, który miał na koncie jedno zwycięstwo więcej od naszych zawodniczek i aspiracje do walki o czołowe lokaty. Mecz zaczął się od prowadzenia miejscowych 4-0 i niecelnych rzutów Kaczor, Kotonowicz i Chaliburdy. Pierwsze punkty dla JAS FBG zdobyła dopiero po trzech minutach gry Kotonowicz, wykonując skutecznie dwa rzuty wolne. Następnie po szybkim ataku wyrównuje Chaliburda, ale kolejne cztery punkty zdobywa Kret i JAS FBG przegrywa 10-4. Trener przyjezdnych prosi o czas i uspokaja swoje zawodniczki. Na 1,5 minuty następuje zmiana w zespole JAS FBG - boisko opuszczają Sikora i Chaliburda a zastępują je Dąbkowska i Feja. Na 3 sekundy przed końcem kwarty trafia za trzy Kotonowicz i jest 10-7 dla UKS Basket Aleksandrów Łódzki. Na początek drugiej kwarty trafia za dwa Dobrowolska, ale to 13-9 i 15-11 prowadzą dalej zawodniczki z Aleksandrowa Łodzkiego. Kolejne punkty zdobywa Kaczor i jest już tylko 15-14 dla Aleksandrowa, który szybko po rzutach wolnych osiąga wynik 17-14, ale odpowiedź Dąbkowskiej i Dobrowolskiej sprawia, że JAS FBG Sosnowiec wychodzi na prowadzenie. W 15 minucie spotkania jest 18-17. Celny rzut Canert szybko niweluje odpowiedź Dąbkowskiej i wynikiem 20-19 dla JAS FBG Sosnowiec kończy się pierwsza połowa spotkania. Trzecia kwarta to popis sosnowiczanek, zmienna obrona dobra skuteczność w ataku i w efekcie prowadzenie wynikiem 45-38. Początek czwartej kwarty to kosz za kosz i sosnowiczanki utrzymują 5-7 punktów przewagi i piąte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec staje się faktem. Punkty dla JAS FBG zdobyły: Kaczor 18 [4x3,9 zbiórek], Dąbkowska 15 [wolne 5/5, 14 zbiórek, 2 as.], Kotonowicz 11 [1x3, 7 zb., 6 asyst], Dobrowolska 8 [3 zbiórki ,2 asysty], Chaliburda 8[ 4 zbiórki], Sikora, Feja.   Kolejne spotkanie ligowe zamykające pierwszą rundę spotkań nasze koszykarki rozegrają w najbliższą niedzielę 16 listopada w naszej hali przy ulicy Żeromskiego o godz.16.00. Przeciwnikiem naszego zespołu będzie vicelider tabeli, zespół JTC MUKS Poznań, który marzy o powrocie na najwyższy szczebel rozgrywek. Wstęp na mecz wolny.   (s)

Zwycięska pucharowa inauguracja

dodane 13.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza pokonał na wyjeździe Dynamo Romprest Bukareszt 3:1 w pierwszym meczu 1/16 Pucharu CEV. Dąbrowianki zagrały w Rumunii bez Katarzyny Koniecznej oraz Ozge Kirdar Cemberci, które ze spotkania wyeliminowały kontuzje. Ich miejsce na parkiecie zajęły Natalia Piekarczyk oraz Tamara Kaliszuk. Początek spotkania to spokojna i konsekwentna gra MKS-u, który szybko wyszedł na sześciopunktowe prowadzenie (7:1). Dąbrowianki tej przewagi nie roztrwoniły  i dzięki dobrej grze Natalii Piekarczyk oraz skuteczności Katsiarynya Zakreuskayi i Giny Mancuso wygrały partię do 19. Drugi set to także pełna kontrola po stronie zawodniczek z Dąbrowy Górniczej. Nasza drużyna dobrze pracowała zagrywką, zdobywając nią bezpośrednio kilka punktów i utrudniając przyjęcie rywalkom. W tym elemencie wyróżniała się Eleonora Dziękiewicz. Dąbrowianki dalej grały konsekwentnie i poprawnie realizowały plan nakreślony przez trenera Serramalera wygrywając tego seta do 17. Trzecia partia to niespodziewane problemy MKS-u. Do drugiej przerwy technicznej sytuacja wydawała się opanowana, ale wtedy dąbrowianki popełniły cztery błędy w przyjęciu zagrywki i straciły prowadzenie. W zespole Dynama Romprest wyróżniały się Bogdana Anisowa i Dana-Diora Carbuneanu. Rumunki wytrzymały presję w końcówce seta i zwyciężyły do 22, przedłużając swoje nadzieje na odwrócenie losów rywalizacji. Na czwartego seta dąbrowianki wyszły bardzo skocentrowane, z myślą, by nie powtórzył się scenariusz poprzedniej partii. To założenie udało im się wypełnić. Znowu fantastycznie grały Zakreuskaya i Mancuso, a dąbrowski zespół do dobrego przyjęcia i ataku dołożył także blok, gdzie prym wiodła Dominika Sobolska. MKS grał konsekwentnie już do końca seta, którego wygrał do 22 i w całym spotkaniu zwyciężył 3:1. W ekipie z Dąbrowy Górniczej na największe pochwały zasłużyły Katsiaryna Zakreuskaya (24 punkty) i Gina Mancuso (20 punktów). Zespół z wyjątkiem trzeciego seta i, w porównaniu do poprzednich spotkań w Orlen Lidze, dobrze przyjmował zagrywkę, co sprawiało, że Natalia Piekarczyk mogła swobodnie rozgrywać to, co chciała i to, co zaplanowała. Kombinacyjna gra, jaką pokazały dąbrowianki, była nie do rozszyfrowania dla przewidywalnych Rumunek.   Zwycięstwo stawia MKS przed rewanżem w dobrej sytuacji, gdyż do awansu potrzebuje tylko dwóch wygranych setów.   Rewanż Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Dynamo Romprest Bukareszt odbędzie się 26 listopada o godzinie 18:00 w hali "Centrum". A już w sobotę MKS zagra u siebie z Developresem SkyRes Rzeszów (17:00). Dynamo Romprest Bukareszt – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 1:3 (19:25, 17:25, 25:22, 22:25) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Piekarczyk, Kaliszuk, Zakreuskaya, Mancuso, Sobolska, Dziękiewicz, Strasz (libero) oraz Urban, Łukaszewska.   (KP)  

Czwarte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Kolejny emocjonujący mecz w sosnowieckiej hali rozegrały koszykarki JAS FBG Sosnowiec. Tym razem zmierzyły się z doświadczoną drużyną ze Swarzędza, która podobnie jak nasze koszykarki miała na swoim koncie trzy zwycięstwa. Zespół ze Swarzędza w tym sezonie wzmocniła Aleksandra Karpińska-Drzewińska, wielokrotna reprezentantka Polski, znana z występów w zespołach AZS Poznań i Tęczy Leszno. Sosnowiecki zespół, choć bez Dąbkowskiej, do spotkania przystąpił w dobrym nastroju po ubiegłotygodniowym zwycięstwie w Gorzowie Wielkopolskim. Licznie zgromadzeni kibice zobaczyli bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu zespołów, mecz był bardzo wyrównany. Rozpoczął się od mocnego uderzenia miejscowych: trzy punkty Kaczor, następnie trzy punkty Dobrowolskiej, dwa punkty Kotonowicz i w kolejnej akcji trójka tej zawodniczki 11-0 po 4 minutach gry. W ostatniej akcji Deko zdobyła 3 punkty i ustaliła wynik pierwszej kwarty na 26-13. Jak się później okazało, właśnie pierwsza kwarta zadecydowała o końcowym sukcesie JAS FBG Sosnowiec. Kolejne kwarty przebiegały równie emocjonująco, a na 47 sekund przed końcem meczu prowadzenie JAS FBG zmalało do 4 punktów. Ostateczny wynik meczu na 68-62 dla JAS FBG Sosnowiec ustaliła w rzutach wolnych Kotonowicz. Po pięciu kolejkach sosnowiczanki zajmują 5. miejsce w grupie B I ligi koszykówki kobiet. Kolejny mecz rozegrają z liderem z Poznania w hali sportowej przy ulicy Żeromskiego. (s) foto: www.zaglebie.sosnowiec.pl JAS FBG Sosnowiec - MKS LIDER Swarzędz 68-62 (26-13,15-17,10-12,17-20)

Bohater Arak

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia tylko zremisowali u siebie z Kotwicą Kołobrzeg. Na szczęście czołówka także gubiła punkt i sosnowiczanie do lidera tracą trzy punkty, a do miejsca gwarantującego awans tylko dwa. W klubie bardziej niż o remisie mówi się jednak o bohaterskiej postawie napastnika naszego klubu, Jakuba Araka (na zdjęciu), który uratował życie jednemu z pracowników klubu. Wypożyczony z Legii Arak do tej pory znany był z tego, że piłka szuka go w polu karnym, a bramki zdobywa ze sporą łatwością. Jesienią zdobył ich już 7 i jest najskuteczniejszym graczem Zagłębia. 19-latek pokazał, że zimną krew zachowuje nie tylko na boisku. Mógł się o tym przekonać jeden z pracowników klubu z Sosnowca, któremu Arak uratował życie.   – Na korytarzu leżał pan, a kiedy do niego podbiegłem, zobaczyłem, że jest nieprzytomny. Sprawdziłem czy oddycha, nie oddychał – opowiadał piłkarz. – Akurat na terenie Akademii Piłkarskiej Zagłębie przebywała wycieczka, powiedziałem więc pani wychowawczyni żeby zadzwoniła po pogotowie. Miłosz Kozak, kolega z zespołu, pobiegł natomiast do głównej siedziby Zagłębia po pomoc. Odgiąłem głowę tego pana do tyłu żeby udrożnić drogi oddechowe i zacząłem naciskać na klatkę piersiową. Po kilku uciskach zaczął oddychać, ale miał drgawki, to był atak padaczki. Musiałem zadbać o to, aby nie zadławił się językiem, następnie ułożyłem go w pozycji bocznej. Po kilku minutach odzyskał przytomność i posadziłem go na ławce, napoiłem wodą. Po chwili z naszego klubu przybiegł fizjoterapeuta, przyjechało też pogotowie i zagwarantowano mu fachową opiekę – relacjonował piłkarz. Podczas meczu z Kotwicą Arak pojawił się na boisku w 66 minucie, ale, podobnie jak koledzy wcześniej, nie był w stanie pokonać bramkarza rywali i mimo że Zagłębie miało przewagę, mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Najbliżej szczęścia był w końcówce Krzysztof Markowski, ale po jego uderzeniu piłki głową ta zatrzymała się na poprzeczce. – Plan gry na ten mecz był bardzo podobny do tego, jak graliśmy tydzień temu i chcieliśmy wyjść wysoko na przeciwnika, zdominować go i strzelić jak najszybciej bramkę, bo czas upływający niestety często powoduje nerwowość, frustrację w zespole i proste błędy, a to może wpłynąć na utratę bramki. Niestety, nie udało się to, słabo graliśmy w tej pierwszej połowie, nie było widać tej determinacji, jak w poprzednim meczu, stąd dwie zmiany, które ożywiły zespół. Zmieniliśmy ustawienie z 4-4-2 na 4-2-3-1, Mizgała na dziesiątce, który pokazał w kilku momentach, że jest wartościowym zawodnikiem i mógł zaliczyć asystę w tym meczu. Jest nam żal, smutno, że nie udało się tej bramki zdobyć, bo mimo wszystko w drugiej połowie próbowaliśmy krok po kroku, minuta po minucie, zbliżać się do bramki. Mecze takie bywają, w tej kolejce widzimy ile tych wyników 0:0 było. A więc te zespoły są bardzo zdeterminowane w zdobywaniu punktów. I tak, jak tu trener powiedział, każdy zespół przyjeżdżający na Zagłębie, przy światłach, na dobrej nawierzchni i jeszcze do tego śliskiej, szybkiej, zawsze jest zdeterminowany, zawsze jest walczący, zawsze chce się pokazać, zawsze chce udowodnić, a to automatycznie powoduje, że Zagłębie musi jeszcze lepiej grać, aby te mecze wygrywać – podsumował spotkanie trener sosnowiczan Mirosław Smyła. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Kotwica Kołobrzeg 0:0 Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kutarba - Dudek, Szatan - Tylec, Tumicz (66. Arak), Kozak (46. Ryndak) - Giel (46. Mizgała).      

Czas na Atom

dodane 06.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Kolejny ligowy bój przed siatkarkami z Dąbrowy Górniczej. W niedzielę nasze zawodniczki czeka wyjazdowy mecz z Atomem Trefl Sopot. Tauron Banimex, po trzech efektownych wygranych z drużynami z dołu tabeli, poniósł dwie porażki z rzędu z zespołami zaliczanymi do grona faworytów rozgrywek. Najpierw uległ Chemikowi Police, a następnie poległ u siebie w starciu z Impelem Wrocław. W tym drugim spotkaniu głównym problemem naszej drużyny było fatalne przyjęcie zagrywki. – Drużyna, taka jak my potrzebuje stabilizacji i jakości w każdej akcji. Nie możemy sobie pozwolić na to, co zrobiliśmy w tamtym meczu. Nie możemy grać z taką ilością błędów w przyjęciu – podkreśla Juan Manuel Serramalera, trener Tauronu. Przy problemach dąbrowianek sytuacja w PGE Atomie Trefl Sopot wygląda wręcz idealistycznie. Drużyna wygrała cztery z dotychczasowych pięciu spotkań, pokonując m.in. Impel Wrocław (3:2). Jedyną porażkę ekipa z Sopotu odniosła z Chemikiem Police, choć prowadziła już w tym spotkaniu 2:0. Dzięki dobrej grze sopocianki znajdują się obecnie na 2 miejscu w tabeli Orlen Ligi.  Przed tym sezonem w Atomie pojawiło się wiele nowych twarzy, w tym włoski szkoleniowiec, Lorenzo Micelli. Ponadto zespół z Sopotu sprowadził dwie zawodniczki z Dąbrowy Górniczej: Annę Kaczmar oraz Katarzynę Zaroślińską, która jest na początku rozgrywek główną bronią niedzielnego rywala MKS-u. W poprzednim sezonie zespoły z Sopotu i Dąbrowy Górniczej spotkały się pięciokrotnie. Rywalizacja w fazie zasadniczej zakończyła sie remisem. Nad morzem 3:1 wygrał PGE Atom, a w Zagłębiu Dąbrowskim po niesamowitym thrillerze (4 obronione piłki meczowe przez MKS) zwyciężyły dąbrowianki (3:2). Potem obie drużyny wpadły na siebie w meczu o trzecie miejsce. Pod nieobecność Katarzyny Zaroślińskiej Tauron Banimex nie miał szans w starciu ze zmobilizowanym rywalem, który w tamtym okresie prowadził obecny drugi trener dąbrowianek Tomasz Wasilkowski, i trzykrotnie przegrał (1:3, 0:3, 1:3). Mecz PGE Atom Trefl Sopot – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:45. Transmisję ze spotkania można będzie obejrzeć w telewizji Polsat Sport News. (KP)  

Rowerowy Sosnowiec

dodane 05.11.2014
[Sosnowiec] 2 mln zł. Taką kwotę ma co roku wydawać Sosnowiec na infrastrukturę rowerową w mieście. Dziś taką deklarację złożył Prezydent Sosnowca Kazimierz Górski. Podczas konferencji prasowej przedstawiono także osobę, z której opinią przy planowaniu inwestycji rowerowych w mieście mają się liczyć władze miasta. To Rafał Siciński, od dziś społeczny oficer rowerowy.   Rafał Siciński to m.in.: organizator Zagłębiowskiej Masy Krytycznej, która od kilku lat cieszy się wśród rowerowych zapaleńców ogromnym zainteresowaniem. - Chcemy wykorzystać jego wiedzę i doświadczenie w tym temacie. My damy środki, ale to fachowcy, ludzie ze stowarzyszeń będą nam podpowiadać, tak aby te inwestycje zadowoliły tych, którzy będą z tego dobrodziejstwa korzystać - powiedział prezydent Sosnowca.   Pierwszym krokiem ku lepszemu ma być instalacja w mieście 20 stacji naprawy rowerów. W planach są śluzy rowerowe na skrzyżowaniach które dadzą rowerzystom pierwszeństwo, kontrapasy na drogach jednokierunkowych które umożliwią rowerzystom jazdę w obu kierunkach i co najważniejsze budowa nowych dróg rowerowych z nawierzchni asfaltowo-mineralnej, a nie z kostki brukowej tak jak ma to miejsce do tej pory. Prezydent Kazimierz Górski oraz Rafał Siciński mówili także o planowanych 17 km dróg rowerowych, które miałyby powstać przy okazji budowy małych centrów przesiadkowych. - Chcemy połączyć istniejące ścieżki w spójną sieć. Na pewno trzeba trochę poprawić istniejące już drogi rowerowe bo w niektórych miejsce jest taka konieczność. Mam nadzieję, że uda się pomysły wdrożyć w życie - podkreślał Siciński.   Cały program "Rowerowy Sosnowiec" zawarty został w 10 punktach, które poniżej prezentujemy:   1. W ramach połączeń małych węzłów przesiadkowych postanie 17,5 kilometra dróg rowerowych oraz zostaną przebudowane kładki ( Środula, Naftowa) 2. Corocznie dodatkowo na infrastrukturę rowerową przeznaczymy 2 miliony złotych. 3. Obecne istniejące ścieżki zostaną połączone i przebudowane: przejazdy rowerowe przez przejścia dla pieszych z oznakowaniem poziomym, pionowym i sygnalizacją obniżenie krawężników, remont nawierzchni, przejazdy za wiatami przystankowymi, oznakowanie) 4. Na drogach jednokierunkowych dopuścimy ruch rowerowy ( tam gdzie to możliwe namalowane zostaną kontrapasy) 5. Na drogach pojawią się śluzy rowerowe (namalowanie 10 śluz w technologii grubowarstwowej to 25 tyś zł ) gdzie nie będzie miejsca na pasy dla rowerów w miarę zmian przepisów wprowadzimy. tzw sierżanty. 6. Wszystkie inwestycje drogowe i remonty będą konsultowane pod kątem możliwości budowy infrastruktury rowerowej. 7. Wszystkie nowo budowane drogi rowerowe będą miały nawierzchnie asfaltowo-mineralna i w miarę możliwości będą oddzielone od chodnika dla pieszych. 8. Przed wszystkimi placówkami użyteczności publicznej postawione zostaną stojaki rowerowe w kształcie litery U 9. Zainstalowanych zostanie 20 publicznych stacji napraw rowerów. 10. Powstanie spójny system oznakowanie dróg i ścieżek rowerowych - tablice z kierunkami jazdy, odległościami   (KP)  

„Jaski” wygrały po raz trzeci

dodane 04.11.2014
[Region, Sosnowiec] Wyjazdowe zwycięstwo koszykarek JAS-FBG. Tym razem sosnowiczanki pokonały rezerwy występującego w ekstraklasie AZS PWSZ Hajduk Kominki 71:64.   Mecz rozpoczął się od prowadzenia 4:0 dla JAS-FBG, ale miejscowe nie pozwoliły na zwiększenie przewagi. Pierwsza kwarta oscylowała wokół remisu, ale dobra gra w obronie AZS-u, sprawiła, że nasz zespół miał problemy ze zdobywaniem punktów. Rywalki skwapliwie to wykorzystały i wyszły na prowadzenie 18:12. Ostatecznie ta odsłona zakończyła się wygraną gospodyń 20:15.   Na początku drugiej kwarty AZS prowadził już siedmioma punktami 32:25, ale celne „trójki” JAS-FBG pozwoliły sosnowiczankom zmniejszyć dystans. Naszej drużynie udało się nawet wyjść na prowadzenie (35:34), ale w ostatniej akcji punktowały rywalki i to one wygrały pierwszą połowę 36:35.   Drugą połowę lepiej rozpoczął nasz zespół, który dzięki skutecznej grze wypracował sobie kilkupunktową przewagę. W szczytowym momencie wynosiła ona 13 punktów. AZS nieco zniwelował w końcówce straty, ale do ostatniej odsłony nasza drużyna przystępowała z pięciopunktową zaliczką.   W ostatniej odsłonie rywalki za wszelką cenę chciały odwrócić losy meczu, ale nasza drużyna trzymała bezpieczny dystans. Dzięki dobrzej grze w obronie sosnowiczankom udało się utrzymać prowadzenie i wygrać cały mecz 71:64.   - Cieszy trzecie zwycięstwo naszych koszykarek, takie zwycięstwa budują zespół , rozwijają go i tworzą fajną atmosferę do dalszej pracy Tydzień temu nie udało się utrzymać prowadzenia tym razem nasze dogoniły przeciwnika wytrzymały napór i agresywną obronę gorzowianek , zagrały fajnie zespołowo końcówkę spotkania – mówił po meczu trener JAS-FBG Mirosław Orczyk.   Punkty dla JAS FBG  zdobyły: Dobrowolska 21, Dąbkowska 14, Kotonowicz 12, Kosałka 9, Kaczor 7, Feja 6, Chaliburda 2.   Kolejne zawody nasze koszykarki rozegrają w najbliższą niedzielę 09.11 2014  o godz. 17.00  w hali przy ul. Żeromskiego 9 a przeciwnikiem JAS FBG Sosnowiec będzie zespół  KS LIDER Swarzędz .   (KP)

Nie postawiły się Impelowi

dodane 03.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Siatkarki z Dąbrowy po raz drugi w tym sezonie zaznały goryczy porażki. MKS uległ na własnym terenie Impelowi Kraków 1:3. Początek meczu był bardzo wyrównany. W naszym zespole wyróżniała się była zawodniczka Impelu Katarzyna Konieczna, której ataki siały popłoch po drugiej stronie siatki. Ostatecznie na pierwszej przerwie technicznej drużyny schodziły przy stanie 8:7. Udane akcje Miry Topić i Moniki Ptak spowodowały, że wrocławianki objęły prowadzenie 13:9, a przed drugą przerwą techniczną wygrywały 16:12. Gdy Impel prowadził 20:16 wydawało się, że losy seta są już rozstrzygnięte. Zespół MKS-u zdołał jednak zdobyć trzy punkty z rzędu. Niestety, na więcej Tauronu już stać nie było i set zakończył się wygraną 25:21 przez ekipę z Dolnego Śląska. Drugi set rozpoczął się od szybkiego prowadzenia gości 3:0. Wówczas o czas poprosił trener MKS-u i zespół z Dąbrowy zaczął odrabiać straty, doprowadzając do remisu 5:5. Impel odskoczył wprawdzie na  8:5, ale chwilę później znów był remis 9:9. Po kolejnych kilku akcjach to gospodynie prowadziły 12:10. Zespół MKS-u konsekwentnie budował przewagę i na drugą przerwę techniczną schodził prowadząc 16:11. Losy seta starały się odwrócić Joanna Kaczor i Hana Cutura, ale drużyna z Dąbrowy grała niezwykle pewnie. Impel do odrabiania strat starała się pobudzić Monika Ptak, która popisała się dwoma asami serwisowymi, ale błyskawicznie dwoma atakami popisała się Gina Mancuso i MKS wygrał 25:20. Trzeci set to na początku znów wyrównana walka. Na pierwszej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 8:7. Impel odrobił strarty i po skutecznym ataku Joanny Kaczor wygrywał 10:9. Kolejne dwa punkty także wywalczyły zawodniczki z Wrocławia i o czas poprosił trener MKS-u. Impel odskoczył na kilka punktów i wkrótce prowadził 16:12. Zespół z Dąbrowy zdołał zdobyć dwa „oczka”, ale kolejnych pięć akcji zakończyło się sukcesem Impelu i było już 21:14 dla drużyny z Wrocławia. Gospodynie chciała jeszcze poderwać Eleonora Dziękiewicz, ale Impel nie roztrwonił przewagi i wygrał trzecią partię 25:18.   Czwarta partia to znów na początku akcje niemal punkt za punkt. Ostatecznie po skutecznym ataku Miry Topić zespół Impelu objął prowadzenie 8:7. I znów po pierwszej przerwie technicznej wicemistrzynie Polski uzyskały przewagę i wygrywały 12:9. Kolejne minuty to ponownie bardzo dobra gra wrocławskiej drużyny. Skuteczne ataki i dobre interwencje w obronie spowodowały, że wrocławski zespół prowadził już 20:13 i tej przewagi nie roztrwonił. Wygrał tego seta 25:15 i cały mecz 3:1. – Gratulacje dla Impelu. Zrobiliście naprawdę dobrą robotę, której my nie zrobiliśmy. Nie zagraliśmy w sposób, w jaki chcieliśmy zagrać, jaki planowaliśmy. Robiliśmy błędy w różnych aspektach, głównie w przyjęciu. Drużyna, taka jak my, potrzebuje stabilizacji i jakości w każdej akcji. Nie możemy sobie pozwolić na to, co zrobiliśmy dzisiaj. Nie możemy grać z taką ilością błędów w przyjęciu. Szamotaliśmy się na skrzydłach, nie wykonaliśmy dobrze tej roboty. Dla mnie to właśnie były klucze do tego spotkania, że nie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy – podsumował spotkanie trener MKS-u, Juan Manuel Serramalera. (KP) MKS Dąbrowa Górnicza - Impel Wrocław 1:3 (21:25, 25:20, 18:25, 15:25) MKS: Cemberci, Dziękiewicz, Konieczna, Mancuso, Sobolska, Zakrewskaja, Strasz (libero) - Łukaszewska, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek, Urban.    
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl