Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Jeszcze bez złota

dodane 29.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Zespół z Dąbrowy Górniczej nie wykorzystał pierwszej z okazji do przypieczętowania tytułu mistrza Polski. Mimo że w Sopocie Tauron miał cztery meczbole, które mogły zapewnić już złoto, to jednak spotkanie numer trzy wygrał  3:2 Atom i dziś w Sopocie dojdzie do kolejnego starcia.   Tauron przegrał pierwszą partię, ale dwie kolejne rozstrzygnął na swoją korzyść i od zwycięstwa dzielił dąbrowianki już tylko jeden set. Niestety, czwarty set nasz zespół rozpoczął od szybkiego 0:6 i mimo korekt w składzie i pościgu za rywalkami zespół Waldemara Kawki nie był w stanie odmienić losów tej partii.   O losach meczu decydował więc piąty set. MKS prowadził w tej odsłonie już 14:11, potem 15:14 i 16:15, a mimo to nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. - Każdy mówi, że w tym sezonie pokazujemy ogromny charakter. Już nie raz wychodziłyśmy z opresji, jak pokazał finał Pucharu Polski. Mamy mocne charaktery. Jutro wyjdziemy i wygramy ten mecz – mówiła tuż po jego zakończeniu Elżbieta Skowrońska, która obok Joanny Staniuchy-Szczurek należała do najlepszych w zespole z Dąbrowy Górniczej. - Gratuluję drużynie z Sopotu, bo grała do końca i wierzyła w sukces. Jednak nie składamy broni. Przyjechałyśmy tutaj zwyciężyć. Skoro dziś się nie udało, to postaramy się wygrać w poniedziałek – powiedziała z kolei kapitan Tauronu Magdalena Śliwa.   Mimo niepowodzenia w niedzielnym starciu w końcowy sukces wierzy także szkoleniowiec Waldemar Kawka, który po protestach w drugim secie został przez arbitrów ukarany żółtą kartką. - Jak zwykle w Sopocie byliśmy bardzo blisko odniesienia sukcesu, ale tak jak w ubiegłym roku,  nie udało nam się to. Zagraliśmy słabiej na zagrywce i w przyjęciu oraz, jak na nas, popełniliśmy zbyt dużo błędów – rzeczowo analizował trener dąbrowianek.   Transmisję z dzisiejszego spotkania przeprowadzi od godz. 18.00 Polstat Sport.   (KP)   ATOM TREFL SOPOT - TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA 3:2 (25:21, 22:25, 23:25, 25:17, 18:16)   ATOM TREFL: Bełcik 4, Kaczorowska 11, Łukasik 7, Rourke 33, Coimbra 13, Szeluchina 6, Zenik (libero) oraz Cabrera 13, Wilk, Podolec 1. Trener: Grabowski   TAURON: Dirickx 2, Leys 12, Stacchiotti 7, Zaroślińska 18, Skowrońska 13, Tokarska 14, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek 10, Kaczor 7, Śliwa. Trener: Kawka.   Sędziowie: Sęk (Kielce), Twardowski (Radom). Widzów: 3600, MVP: Rourke   Stan play-off: 1-2  

Zgłoś się na I Mistrzostwa o Puchar Orlika

dodane 26.04.2013
[Sosnowiec] Jeszcze tylko do niedzieli 28 kwietnia przyjmowane będą zgłoszenia od drużyn chętnych do wzięcia udziału w Pierwszych Sosnowieckich Mistrzostwach o Puchar Orlik 2013. Odbędą się one w dniach 3-5 maja i w tym czasie rozegrane zostaną łącznie trzy Turnieje. Dwa pierwsze będą miały charakter eliminacyjny. Trzeci zaś wyłoni zwycięzców spośród drużyn, które zaklasyfikują się do finałowych rozgrywek.   Każdy kto chciałby zgłosić swój udział w mistrzostwach musi zgłosić się po formularz zgłoszeniowy. W tym celu na adres biuro@fundacjaperspektywa.pl należy przesłać mail wpisując w temacie wiadomości „Mistrzostwa”.   Natomiast już w poniedziałek 29 kwietnia br. przedstawione zostaną kompleksowe informacje na temat harmonogramu rozgrywek w ramach Turniejów. Rywalizujące w ramach Mistrzostw zespoły walczyć będą o Puchar Orlik 2013. Turniej został objęty patronatem przez Prezydenta Miasta Sosnowca Kazimierza Górskiego. W ramach Mistrzostw przewidywane są liczne atrakcje oraz nagrody.   (IK)   Regulamin I Sosnowieckich Mistrzostw o Puchar Orlik 2013 – Sosnowiec 2013 - 1. Cel zawodów: -aktywizacja sportowa dzieci, młodzieży i dorosłych -promocja aktywnego spędzania czasu -wychowanie i kształtowanie pozytywnych nawyków w dziedzinie psychofizycznej -umożliwienie młodzieży sportowej rywalizacji -integracja młodzieży -popularyzacja dyscyplin drużynowych w środowisku -przeciwdziałanie patologiom społecznym poprzez zorganizowane zagospodarowanie czasu wolnego 2. Terminy zawodów i miejsce 3 Maja 2013r. Orlik przy ulicy Gwiezdnej 2 godz. 10-16 I Turniej Eliminacyjny 4 maja 2013r. Orlik przy ulicy Czołgistów 12 godz. 10-16 II Turniej Eliminacyjny 5 maja 2013r. Orlik przy ulicy Czołgistów 12 godz. 10-16 III Turniej Finałowy 3. Zgłoszenia należy przesyłać w nieprzekraczalnym terminie do 28 kwietnia 2013r. e-mail do kontaktu: biuro@fundacjaperspektywa.pl 4. Uczestnictwo Do uczestnictwa w turnieju dopuszczonych zostanie do 16 drużyn (w zależności od ilości nadesłanych zgłoszeń), których poprawnie wypełnione zgłoszenia dotrą do organizatorów. Losowanie mające na celu przyporządkowanie drużyn do grup odbędzie się, po uprzednim poinformowaniu o terminie losowania kapitanów drużyn. a/ zasady udziału w rozgrywkach • Mistrzostwa są organizowane dla amatorów, nie zrzeszonych tj. nie grających w klubach od ekstraklasy do V ligi rozgrywkowej w wieku od 16 lat • drużyny mogą reprezentować zakłady pracy, grupy nieformalne i inne, bez ograniczeń ze względu na miejsce zamieszkania, drużyny nie mogą uczestniczyć w turnieju pod nazwą sponsora jeżeli sponsor nie jest patronem turnieju. b/ warunkiem uczestnictwa jest • zgłoszenie zespołu 10 osobowego złożonego z mieszkańców Sosnowca • posiadanie przez cały czas trwania dowodu tożsamości • posiadanie ubezpieczenia przez wszystkich zawodników na wypadek nieszczęśliwych wypadków - organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody c/ przystąpienie drużyny do rozgrywek jest jednoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu 5. Sposób punktowania – Mistrzostwa rozgrywane będą metodą pucharową: w razie remisu w regulaminowym czasie gry, odbędzie się seria rzutów karnych (po trzy) 6. Dyskwalifikacje • decyzję podejmuje organizator oraz sędzia prowadzący zawody • protesty przyjmowane są przez organizatora tylko podczas trwania turnieju w danym dniu • przy składaniu wniosku wnioskodawca jest zobowiązany podać dane dotyczące zawodnika, co do którego wnosi się protest tj. imię , nazwisko, drużynę w której występował • po zakończeniu Mistrzostw wyniki nie podlegają weryfikacji 7. Nagrody i wyróżnienia • za pierwsze cztery miejsca drużyny otrzymają puchar oraz nagrody rzeczowe, • prowadzony będzie ranking na „najlepszego strzelca" oraz piłkarza finału 8. Postanowienia końcowe • obowiązują obuwie oraz stroje sportowe • parking znajduje się przy boiskach i jest niestrzeżony • wszyscy uczestnicy ubezpieczają się od następstw nieszczęśliwych wypadków we własnym zakresie; na żądanie organizatora należy je przedstawić pod rygorem nie dopuszczenia do gry • organizator nie odpowiada za rzeczy osobiste i inne pozostawione na obiekcie sportowym • rozstrzyganie spraw spornych oraz interpretacja niniejszego regulaminu należy do organizatora Skrócone przepisy gry: 1. Zasady ogólne • czas gry wynosi 2x20 min., bez przerwy, ze zmianą stron; czas odmierza sędzia 2. Zawodnicy: • drużyna liczy z rezerwowymi max 10 zawodników w turnieju • w grze bezpośrednio bierze udział 5 zawodników oraz bramkarz, • ilość zmian w trakcie meczu dowolna, zmiany tzw. hokejowe w wyznaczonej od strony trybun od strony własnej ławki rezerwowych – kara: strata piłki b. Gra niedozwolona: • jak w przepisach PZPN i dodatkowo zakaz stosowania tzw. wślizgów oraz ostrej walki "bark w bark". c. Kary: • za niesportowe zachowanie lub przewinienie sędzia każe zawodników jedno minutową lub dwu minutową karą • przy ukaraniu drużyny karą 2 minut, po stracie bramki w tym czasie przez tą drużynę, zawodnik wykluczony wraca do gry, wyjątek - nie liczy się jako bramka zdobyta sytuacji gdy faul ukarany jest rzutem karnym, dopiero następna bramka upoważnia do powrotu na boisko • za zachowania brutalne i obraźliwe następuje dyskwalifikacja zawodnika i po upływie 2 minut w miejsce ukaranego może wejść rezerwowy zawodnik (nie po stracie bramki). • Ukarany zawodnik dyskwalifikacją nie ma prawa brać udziału w meczach już do końca danego turnieju, oraz zasiadać na ławce rezerwowych. d. Rozstrzygnięcia końcowe: • mecze rozgrywane są w systemie pucharowym przy remisie wykonuje się 3 rzuty karne a następnie po 1 strzale do wyłonienia zwycięzcy, - przy walkowerze przyznaje się wynik 3:0 dla drużyny, która stawiła się na mecz, Organizatorzy zastrzegają sobie prawo modyfikacji niniejszego regulaminu. Modyfikacja może zostać dokonana najpóźniej przed rozpoczęciem Mistrzostw. Wszyscy uczestnicy poinformowani zostaną o ewentualnych zmianach.

Niech się spełnią proroctwa Krysi

dodane 26.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Choć do szczęścia potrzeba już tylko jednej wygranej, w Dąbrowie Górniczej nie mrożą jeszcze szampanów. Po dwóch meczach finału OrlenLigi Tauron prowadzi z Atomem Trefl Sopot 2:0 i jest blisko wywalczenia pierwszego w historii złotego medalu mistrzostw Polski.   Gładkie zwycięstwa 3:0 i 3:1 przed własną publicznością  mocno zaskoczyły siatkarki z Dąbrowy, które spodziewały się  znacznie trudniejszej przeprawy we własnej hali. - Prawdę mówiąc myślałyśmy, że mecze z Sopotem będą miały inny przebieg. Rywalki nas trochę zaskoczyły w pierwszym spotkaniu, bo nastawiałyśmy się na trudną i długą walkę, a tymczasem jest już 2:0. Jestem przekonana, że wpływ na taką a nie inną postawę rywalek miała męcząca walka z Muszyną w półfinale - mówi libero MKS Krystyna Strasz (na zdjęciu pierwsza z lewej), która przed finałem zabawiła się we wróżkę i postanowiła przepowiedzieć przebieg batalii o złoto.   Jak na razie jej proroctwa się sprawdzają. - Przed początkiem rywalizacji z Atomem mówiłam, że chciałabym rozegrać trzy spotkania i żeby zakończyły się one wynikiem 3:0, 3:1 i 3:2. Na razie wszystko się sprawdza i mam nadzieję, że będzie tak do końca i ten sezon, który z powodu choroby niezbyt dobrze się dla mnie zaczął, zakończy się z happy endem - dodaje z uśmiechem Strasz, która przez długie tygodnie walczyła z półpaścem.   Zawodniczki z Dąbrowy zdają sobie jednak sprawę, że do postawienia kropki nad „i” droga jeszcze daleka. - Cel jest taki, by wygrać. Nie spieszymy się, bo jak się chce coś za szybko zrobić, to często nie wychodzi. Musimy wygrać, a to my mamy komfort piątego meczu na własnym parkiecie. Sopocianki na pewno postawią się u siebie, ale my już na pierwszy pojedynek wyjdziemy zdeterminowane i chciałabym go wygrać - podkreśla Elżbieta Skowrońska.   Krzysztof  Polaczkiewicz

Dąbrowa krok od złota

dodane 23.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Już tylko jednego zwycięstwa potrzebują siatkarki z Dąbrowy Górniczej aby sięgnąć po tytuł  mistrzyń Polski. Po niedzielnym zwycięstwie 3:0, w poniedziałek zespół Mirosława Kawki ograł Atom Sopot 3:1 i od złota dzieli go już tylko jedna wygrana.   Po niedzielnym, gładkim zwycięstwie Tauronu , w poniedziałek zanosiło się na bardziej emocjonujące widowisko. Początek meczu, w zwłaszcza pierwszy jego set, nie zwiastowały jednak dramaturgii. Tauron gładko wygrał tę partię  do 10. W drugim secie opór przyjezdnych był już większy, ale mimo to dobrze dysponowane dąbrowianki wygrały go bez większych kłopotów. - Początek meczu trochę nas zaskoczył bo myślałyśmy, że Atom rzuci się na nas, a tymczasem poszło nam nadspodziewanie łatwo. To nas trochę uśpiło i w trzeciej partii to rywalki, które się przebudziły doszły do głosu. Na szczęście po raz kolejny pokazałyśmy charakter i w odpowiednim momencie czwartego seta odrodziłyśmy się – relacjonowała Elżbieta Skowrońska, która wczoraj została wybrana MVP spotkania.   Sopocianki przebudziły się  i w czwartym secie były blisko doprowadzenia do wyrównania, ale więcej atutów było po stronie miejscowych. Sporo dobre wniosły zawodniczki rezerwowe. - Ciężko się wchodzi do gry gdy przez długi czas stoi się w kwadracie, ale siatkówka to gra zespołowa i trzeba się liczyć z tym, że nie wszystkie możemy grać na raz. Dziś po raz kolejny zawodniczki, które weszły dało dużo wartości drużynie i pomogły wygrać mecz – mówiła Joanna Kaczor.   - Wygrana cieszy, ale to jeszcze nie koniec. Fajne jest to, że mamy silny zespół. Jednej nie idzie, to chodzi druga i walczy. Wiemy, że największe zagrożenie po stronie Atomu to Rourke, ale jakoś sobie z nią radzimy. Jesteśmy blisko złota, ale w sumie to jeszcze daleka droga. Fajnie, że mamy teraz komfort piątego meczu przed własną publicznością – dodała Skowrońska.   Kolejny mecz w niedzielę  w Sopocie. Jeśli wygra Atom, to czwarty pojedynek odbędzie się  dzień później.   (KP) Tauron Dąbrowa Górnicza - Atom Trefl Sopot 3:1 (25:10, 25:21, 12:25, 25:22)   Stan rywalizacji (do 3 zwycięstw): 2-0 Tauron MKS: Dirickx 7, Leys 6, Stacchiotti 7, Zaroślińska 16, Skowrońska 15, Tokarska 10 oraz Strasz (l), Staniucha-Szczurek 1, Śliwa, Kaczor 3. Trener: Kawka. Atom Trefl: Bełcik 3, Kaczorowska 8, Łukasik 7, Rourke 20, Coimbra 8, Szełuchina 11 oraz Zenik (l), Podolec 1, Wilk, Kwiatkowska, Cabrera 3. Trener: Grabowski. MVP meczu: Skowrońska. Sędziowali: Litwin i Flis. Widzów: 1500.

Stracili dwa punkty

dodane 22.04.2013
[Sosnowiec] Niedosyt w Sosnowcu. Piłkarskie Zagłębie tylko bezbramkowo zremisowało na własnym stadionie z Chrobrym Głogów. Zespół Mirosława Kmiecia nie miał pomysłu na sforsowanie defensywy rywali, którzy skutecznie wybijali naszą drużynę z rytmu. Dla pocieszenia warto odnotować, że to czwarty, kolejny już mecz Zagłębia bez porażki. W pierwszej połowie nasz zespół miał optyczną przewagę, ale nie potrafił sobie stworzyć bramkowych okazji. Wprawdzie w 39 minucie piłka znalazła się w siatce Chrobrego, ale gol Tomasza Szatana nie został uznany. Sędzia odgwizdał spalonego, lecz to nie strzelec bramki był na ofsajdzie, ale Sławomir Jarczyk absorbujący uwagę bramkarza. Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Zagłębie biło głową w mur, Chrobry mądrze się bronił, a w ostatniej minucie mógł zgarnąć całą pulę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego jeden z rywali uderzył futbolówkę głową, a zmierzającą do siatki piłkę wybił z linii bramkowej Hubert Tylec. - Udało się uratować ten jeden punkt, ale ja wchodzę na murawę po to, by zdobyć 3 punkty, a nie ratować jeden. Trudno, mecz się skończył i musimy cieszyć się z jednego punktu, gdyż jak się nie da wygrać, to trzeba zremisować – mówił po meczu bohater ostatniej akcji. - Kto strzeliłby bramkę, ten wygrałby mecz. Gdyby ta runda była pierwszą, to po dotychczasowych wynikach byłby to dla nas punkt, podobnie w sytuacji, gdybyśmy ogrywali się, ale podnieśliśmy sobie poprzeczkę, jest to już wiosna, sięgnęliśmy planów, które są wysoko, to jest to dla nas strata dwóch punktów. Nie ukrywam, że każdy mówi, że można włączyć się w walkę, a jeśli chcemy tego, to musimy każdy mecz wygrywać. Dlatego na ten remis można w różny sposób patrzeć. Brakowało strzałów, ostrych dośrodkowań, a bez tego nie można liczyć na błąd, rykoszet. Tylko zaznaczę, że to nie było spowodowane naszym brakiem umiejętności, tylko tym, że przeciwnik w idealny sposób utrudnił nam to – podsumował trener Zagłębia Mirosław Kmieć.   (KP) Zagłębie Sosnowiec – Chrobry Głogów 0:0   Zagłębie: Kudła – Sierczyński, Jarczyk, Ostrouszko, Ninkovic – Ryndak (61. Pajączkowski), Matusiak, Cyganek, Weis (69. Tylec), Szatan (65. Grube) – Tumicz (54. Jankowski).

Dąbrowianki coraz bliżej zwycięstwa

dodane 20.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Po pierwszym spotkaniu bliżej złotych medali są dąbrowianki, które podkreślają, że do tytułu mistrzyń Polski jeszcze długa i trudna droga, Atomówki bowiem nie poddadzą się bez walki. Dąbrowianki w obecnym sezonie miały problemy z pierwszymi meczami w każdej fazie (czyli I i II) play-off, zawsze bowiem grały słabo i przegrywały, lecz kolejne trzy pojedynki wygrywały. Finałowe zmagania rozpoczęły zupełnie inaczej, gdyż od bardzo dobrej gry i imponującego zwycięstwa nad Atomówkami. Czy nasze siatkarki są przesądne i obawiają się, że teraz przegrają trzy pojedynki z rzędu? - Wtedy to był taki dobry prognostyk, jak przegrywałyśmy pierwszy mecz, to wygrywałyśmy trzy następne. W takiej sytuacji jeszcze nie byłyśmy, więc zobaczymy, czy jest to dobry prognostyk po dwóch kolejnych, wygranych meczach - przyznała z uśmiechem Maja Tokarska. Podobnego zdania, co środkowa jest libero Krystyna Strasz. - Zapomniałyśmy już o tym, co było wcześniej, czyli ćwierćfinale i półfinale, teraz jest nowa runda play-offów, to jest już finał, który rządzi się swoimi prawami. O tamtym już zapomniałyśmy, teraz skupiamy się na rywalizacji z Atomówkami - podkreśliła. Finałowe zmagania wyzwalają dodatkowe emocje nie tylko u kibiców, którzy podczas pierwszego spotkania zapełnili halę "Centrum" do ostatniego krzesełka, ale również u samych zawodniczek. Bardziej zmobilizowane, zdeterminowane, a przede wszystkim skoncentrowane cały czas na parkiecie były dąbrowianki, sopocianki bowiem po początkowej dobrej grze w każdym secie gubiły gdzieś swoją sportową złość.- Podeszłyśmy do tego meczu bardzo mocno skoncentrowane, wiemy, czego chcemy. Bardzo chciałabym, żebyśmy wywalczyły tytuł mistrzyń Polski. Na pewno zrobimy wszystko, by właśnie tak się stało, choć łatwo nie będzie - zaznaczyła Krystyna Strasz. Podopieczne Waldemara Kawki wykonały dopiero pierwszy krok ku złotym medalom mistrzostw Polski. - Jest to jeden mały kroczek, przed nami jeszcze długa przeprawa do tytułu mistrzyń Polski - trafnie przyznała Magdalena Śliwa, kapitan Tauronu MKS. Jednak trzeba przyznać, że dąbrowianki zwyciężyły w efektowny sposób. Przed rozpoczęciem zmagań zakładano, że walka będzie zacięta, tymczasem pierwszy mecz zakończył się łatwą wygraną 3:0. - Myślałam, że będzie dużo trudniej, ale właśnie dlatego spodziewam się trudniejszego meczu w poniedziałek, jak i w kolejnych odsłonach naszej rywalizacji - szczerze przyznała Krystyna Strasz. Jest to wyjątkowy finał dla dąbrowskiego klubu, gdyż pierwszy w jego historii. Co więcej, w obecnym sezonie nasze siatkarki obroniły już Puchar Polski. Jeśli "dołożą" do niego mistrzostwo naszego kraju, będzie to ogromny sukces MKS-u.   (KP)

Historyczny awans siatkarek z Dąbrowy!

dodane 15.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Zespół Waldemara Kawki w fatalnym stylu rozpoczął półfinałową rywalizację z BKS-em, przegrywając pierwszy mecz w fatalnym stylu. Jak się później miało okazać, były to tylko złe miłego początki. Dąbrowianki wygrał trzy kolejne mecze, w tym dwa wyjazdowe w miniony weekend i po raz pierwszy w historii zagrają w finale rozgrywek. W Bielsku Tauron pozwolił sobie wyrwać tylko jednego seta i zasłużenie wywalczył awans.   Początek sobotniego meczu należał co prawda do BKS-u (8:4 podczas pierwszej przerwy technicznej – przyp. red.), ale potem do głosu doszły przyjezdne. W miejsce słabo grającej Elżbiety Skwrońskiej pojawiła się Joanna Staniucha-Szczurek, a ciężar gry wzięła na sobie atakująca Katarzyna Zaroślińska, która w ostatnich tygodniach imponuje formą. Tauron szybko zniwelował przewagę i rozpoczął marsz po wygraną. Pierwszego seta MKS wygrał do 17. Drugiego do 18, choć do stanu 15:15 trwała wyrówna walka. W ataku Zaroślinską dzielnie wspierała Charlotte Lays i miejscowe musiały się pogodzić z faktem, że w tym meczu ciężko będzie im cokolwiek ugrać. Wprawdzie w trzeciej, najbardziej wyrównanej partii BKS dzielnie walczył o korzystny wynik, ale w decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowały dąbrowianki i bez straty seta wygrały to spotkanie.   Niedzielny mecz lepiej rozpoczęły podrażnione bielszczanki, które rozpoczęły mecz od błyskawicznego prowadzenia 7:0. Tauron nieco zniwelował te straty, ale nie był już w stanie odwrócić losów tej partii wygranej ostatecznie przez BKS 25:19. Bielsko chciało pójść za ciosem, ale w dalszej części meczu Tauron odzyskał wigor. Swoje zrobiły także zmiany dokonane przez trenera Kawkę, który m.in. posadził na ławce bohaterkę dnia poprzedniego, Zaroślińską, a w jej miejsce wpuścił Joannę Kaczor. Tauron poprawił przyjęcie, skuteczniej kończył ataki i dzięki temu doprowadził do wyrównania.   Dwa kolejne sety nasz zespół także rozstrzygnął na swoją korzyść. Przy czym o ile w trzeciej partii walka trwała niemal do końca, o tyle w następnie partii podłamane biegiem wydarzeń na parkiecie dziewczyny ze stolicy Beskidów z każdą kolejną akcją gasły. Ostatecznie Turon, wygrywając czwartego seta 25:16, zagwarantował sobie prawo gry w wielkim finale. - Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc zespołowi i to super uczucie, kiedy już w pierwszym moim sezonie w Polsce tyle osiągnęłam z koleżankami. Jestem również zmęczona, te mecze półfinałowe kosztowały nas dużo nerwów i emocji. Było bardzo ciężko, musiałyśmy być non stop skoncentrowane i nie mogłyśmy sobie pozwolić na chwilę roztargnienia w starciu z silnym BKS-em – mówiła po niedzielnym meczu Włoszka Milena Stacchiotti, która zaliczyła udany występ.   Radości nie kryła także kapitan MKS, Magdalena Śliwa. – To historyczny moment dla Tauronu. Mamy na koncie dwa Puchary Polski, dwa brązowe medale MP. Teraz wreszcie zagramy o złoto i postaramy się zrobić wszystko aby po nie sięgnąć – podkreślała doświadczona zawodniczka.   MKS czeka teraz na finałowego przeciwnika. Będzie nim Muszynianka lub Atom Sopot. Na razie stan rywalizacji w tej parze to remis 2:2.   (KP)   BKS Aluprof Bielsko-Biała – Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 0:3 (17:25, 18:25, 22:25)   Tauron: Tokarska, Leys, Liniarska, Dirickx, Zaroślińska, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Szczurek, Stacchiotti.   BKS Aluprof Bielsko-Biała - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 1:3 (25:19,17:25,21:25,16:25)   Tauron: Szczurek, Zaroślińska, Dirickx, Stacchiotti, Tokarska, Leys, Strasz (libero) oraz Kaczor, Skowrońska.
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl