Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

W niedzielę derby województwa

dodane 21.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] W niedzielne popołudnie, o godzinie 14:45, siatkarki Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza podejmą BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zapowiada się emocjonująca batalia. W poprzednim tygodniu dąbrowianki wróciły na drogę zwycięstw. Po trzech porażkach z największymi Orlen Ligi, zespół z Dąbrowy Górniczej wygrał w 1/16 finału Pucharu CEV z Dynamo Rompres Bukareszt 3:1, a w ubiegłą sobotę ograł u siebie Developres SkyRes Rzeszów także 3:0. Drużyna BKS-u Aluprof Bielsko-Biała dobrze rozpoczęła sezon, ponieważ wygrała swoje pierwsze cztery mecze. Były to jednak pojedynki z zespołami ze słabszej połówki tabeli. Dopiero w piątej kolejce zespół z Bielska-Białej zagrał z Chemikiem Police, któremu uległ 0:3. Podobnie jak MKS, bielszczanki mają już za sobą spotkania z PGE Atomem Treflem oraz Impelem Wrocław, jednakże, w porównaniu do dąbrowianek, BKS potrafił tym rywalom urwać po jednym punkcie. Na dodatek w spotkaniu z Impelem Wrocław ekipa z Bielska-Białej była o krok od zwycięstwa, a tie-breaka przegrała wynikiem 21:23. Warto dodać, że w obecnych rozgrywkach trenerem BKS-u jest były II trener dąbrowskiej drużyny, Leszek Rus, który związany był z Tauronem Banimexem przez 6 lat i święcił z nią największe triumfy, m.in. dwukrotne zdobycie Pucharu Polski, czy wicemistrzostwo Polski. Historia spotkań pomiędzy MKS-em a BKS-em jest bardzo długa i kolorowa. Rywalizacja zawsze jest zacięta i ciężko wskazać faworyta. Ostatnie starcie miało miejsce w ćwierćfinale poprzedniego sezonu, gdy Tauron Banimex trzykrotnie pokonał swojego rywala 3:1, 3:0 u siebie, oraz 3:2 w Bielsku-Białej. W historii starć tych dwóch drużyn znana jest także przyjaźń kibiców jednego i drugiego zespołu. Między innymi w ubiegłym sezonie kluby kibica znajdowały się w jednym sektorze i wspierały obie ekipy. Taka sytuacja powtórzy się też podczas niedzielnego spotkania – do hali „Centrum” wróci klub kibica MKS. Dzięki temu można zapewnić, że podczas meczu na trybunach będzie bardzo gorąco. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – BKS Aluprof Bielsko-Biała odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:45. Podczas spotkania w hali „Centrum” nie zabraknie popularnego Tauronka, malowania twarzy, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet klikając w link http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/31/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-bks-aluprof-bielsko-biala.html lub w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat. Natomiast w dniu meczu od godziny 13:45 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum". Od tej godziny kibice będą mogli też wejść na halę przez główne wejścia. Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2). Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)

Kolejne rozczarowanie. Zagłębie poległo w Niepołomicach

dodane 18.11.2014
[Region, Sosnowiec] Miał być efektowny finisz na zbliżający się wielkimi krokami koniec pierwszej rundy rozgrywek, a tymczasem piłkarskie Zagłębie znów zawiodło. Po remisie z Kotwicą Kołobrzeg u siebie, tym razem sosnowiczanie ulegli innemu, niżej notowanemu rywalowi. Tym razem przegrali w Niepołomicach 0:1.   Cóż z tego, że Zagłębie miało swoje okazje, cóż z tego, że dwukrotnie ostrzelało słupek bramki gospodarzy. Wreszcie cóż z tego, że przez spory fragment grało z przewagą jednego zawodnika. To Puszcza po jednej z kontr strzeliła bramkę i wygrała to spotkanie. – Jestem załamany, zresztą podobnie jak koledzy. Sytuacji miałem dziś więcej niż na treningu, dwukrotnie trafiłem w słupek. Zabrakło precyzji, dokładności. Nie wiem, co powiedzieć. Ręce opadają. Nie mieliśmy prawa tutaj przegrać – nie krył irytacji Dawid Ryndak, pomocnik sosnowiczan. – Pierwsza połowa bardzo wyrównana. Puszcza wyprowadziła dwie bardzo groźne kontry po naszym stałym elemencie gry w ofensywie. Jedna z tych kontr zakończyła się zdobyciem szczęśliwej bramki. W drugiej połowie przeważaliśmy z racji tego, że Zagłębie miało jednego zawodnika na boisku więcej i w polu zawodnicy potrafili to wykorzystać. Niestety, pod bramką przeciwnika zabrakło skuteczności i mimo kilku dogodnych sytuacji nie potrafiliśmy wyrównać, przechylić losów tego meczu na swoją korzyść – podsumował spotkanie drugi trener Zagłębia, Daniel Wojtasz. Puszcza Niepołomice - Zagłębie Sosnowiec 1:0 (1:0) Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński Ż, Jarczyk, Markowski, Kursa (73. Kutarba) - Dudek Ż, Matusiak - Ryndak, Mizgała (46. Arak), Tylec (73. Kozak) - Tumicz (67. Giel Ż). (KP)      

Wrócić na drogę regularnych zwycięstw

dodane 14.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] W sobotę o godzinie 17:00 w Dąbrowie Górniczej Tauron Banimex MKS zmierzy się z Developresem SkyRes Rzeszów.   Ostatnie trzy spotkania w Orlen Lidze nie były udane dla dąbrowianek. O ile porażka w niezłym stylu z Chemikiem Police (0:3) wstydu nie przynosi, to mecze z Impelem Wrocław oraz PGE Atomem Treflem należały do najsłabszych w tym sezonie. Dopiero wczorajszy wygrany mecz w Pucharze CEV z Dynamo Romprest Bukareszt 3:1 pozwolił optymistycznie spojrzeć w przyszłość. Spotkanie z Developresem SkyRes Rzeszów będzie więc okazją do powrotu na drogę regularnych zwycięstw, takich jakie miały miejsce w okresie przygotowawczym i na początku obecnego sezonu. Rywal dąbrowianek, mimo że jest to beniaminek Orlen Ligi, już dał się poznać jako zespół sprawiający problemy najlepszym. Co prawda ekipa z Rzeszowa wygrała tylko jeden mecz z SK Bank Legionovią (3:0), to potrafiła postraszyć rywalki praktycznie w każdym spotkaniu, z wyjątkiem m.in. ostatniego spotkania, w którym Developres SkyRes Rzeszów przegrał gładko u siebie z PGNiG Naftą Piła 0:3. Obie drużyny spotkały się ze sobą tylko jeden raz i było to podczas okresu przygotowawczego do tego sezonu. Na turnieju w Trzciance lepszy okazał się MKS wygrywając 3:1. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Developres SkyRes Rzeszów odbędzie się w sobotę o godzinie 17:00. Podczas spotkania w hali „Centrum" nie zabraknie popularnego Tauronka, malowania twarzy, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet klikając w poniższy link lub w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat. Natomiast w dniu meczu od godziny 15:00 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum". Wejście do hali możliwe będzie od godziny 16:00. (http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/29/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-ks-developres-skyres-rzeszow.html) Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2).   Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)  

Zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec w Aleksandrowie Łódzkim

dodane 13.11.2014
[Region, Sosnowiec] Miłą niespodziankę w środowy wieczór sprawiły swoim kibicom koszykarki JAS FBG Sosnowiec pokonując czołowy zespół I ligi UKS Basket Aleksandrów Łódzki 60-51, choć tomiejscowe były faworytem tego spotkania.   Nasze koszykarki po ostatnim dobrym i zwycięskim występie w swojej hali w bojowych nastrojach udały się do Aleksandrowa Łódzkiego na kolejny mecz w ramach VIII kolejki, gdzie zmierzyły się z zespołem, który miał na koncie jedno zwycięstwo więcej od naszych zawodniczek i aspiracje do walki o czołowe lokaty. Mecz zaczął się od prowadzenia miejscowych 4-0 i niecelnych rzutów Kaczor, Kotonowicz i Chaliburdy. Pierwsze punkty dla JAS FBG zdobyła dopiero po trzech minutach gry Kotonowicz, wykonując skutecznie dwa rzuty wolne. Następnie po szybkim ataku wyrównuje Chaliburda, ale kolejne cztery punkty zdobywa Kret i JAS FBG przegrywa 10-4. Trener przyjezdnych prosi o czas i uspokaja swoje zawodniczki. Na 1,5 minuty następuje zmiana w zespole JAS FBG - boisko opuszczają Sikora i Chaliburda a zastępują je Dąbkowska i Feja. Na 3 sekundy przed końcem kwarty trafia za trzy Kotonowicz i jest 10-7 dla UKS Basket Aleksandrów Łódzki. Na początek drugiej kwarty trafia za dwa Dobrowolska, ale to 13-9 i 15-11 prowadzą dalej zawodniczki z Aleksandrowa Łodzkiego. Kolejne punkty zdobywa Kaczor i jest już tylko 15-14 dla Aleksandrowa, który szybko po rzutach wolnych osiąga wynik 17-14, ale odpowiedź Dąbkowskiej i Dobrowolskiej sprawia, że JAS FBG Sosnowiec wychodzi na prowadzenie. W 15 minucie spotkania jest 18-17. Celny rzut Canert szybko niweluje odpowiedź Dąbkowskiej i wynikiem 20-19 dla JAS FBG Sosnowiec kończy się pierwsza połowa spotkania. Trzecia kwarta to popis sosnowiczanek, zmienna obrona dobra skuteczność w ataku i w efekcie prowadzenie wynikiem 45-38. Początek czwartej kwarty to kosz za kosz i sosnowiczanki utrzymują 5-7 punktów przewagi i piąte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec staje się faktem. Punkty dla JAS FBG zdobyły: Kaczor 18 [4x3,9 zbiórek], Dąbkowska 15 [wolne 5/5, 14 zbiórek, 2 as.], Kotonowicz 11 [1x3, 7 zb., 6 asyst], Dobrowolska 8 [3 zbiórki ,2 asysty], Chaliburda 8[ 4 zbiórki], Sikora, Feja.   Kolejne spotkanie ligowe zamykające pierwszą rundę spotkań nasze koszykarki rozegrają w najbliższą niedzielę 16 listopada w naszej hali przy ulicy Żeromskiego o godz.16.00. Przeciwnikiem naszego zespołu będzie vicelider tabeli, zespół JTC MUKS Poznań, który marzy o powrocie na najwyższy szczebel rozgrywek. Wstęp na mecz wolny.   (s)

Zwycięska pucharowa inauguracja

dodane 13.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza pokonał na wyjeździe Dynamo Romprest Bukareszt 3:1 w pierwszym meczu 1/16 Pucharu CEV. Dąbrowianki zagrały w Rumunii bez Katarzyny Koniecznej oraz Ozge Kirdar Cemberci, które ze spotkania wyeliminowały kontuzje. Ich miejsce na parkiecie zajęły Natalia Piekarczyk oraz Tamara Kaliszuk. Początek spotkania to spokojna i konsekwentna gra MKS-u, który szybko wyszedł na sześciopunktowe prowadzenie (7:1). Dąbrowianki tej przewagi nie roztrwoniły  i dzięki dobrej grze Natalii Piekarczyk oraz skuteczności Katsiarynya Zakreuskayi i Giny Mancuso wygrały partię do 19. Drugi set to także pełna kontrola po stronie zawodniczek z Dąbrowy Górniczej. Nasza drużyna dobrze pracowała zagrywką, zdobywając nią bezpośrednio kilka punktów i utrudniając przyjęcie rywalkom. W tym elemencie wyróżniała się Eleonora Dziękiewicz. Dąbrowianki dalej grały konsekwentnie i poprawnie realizowały plan nakreślony przez trenera Serramalera wygrywając tego seta do 17. Trzecia partia to niespodziewane problemy MKS-u. Do drugiej przerwy technicznej sytuacja wydawała się opanowana, ale wtedy dąbrowianki popełniły cztery błędy w przyjęciu zagrywki i straciły prowadzenie. W zespole Dynama Romprest wyróżniały się Bogdana Anisowa i Dana-Diora Carbuneanu. Rumunki wytrzymały presję w końcówce seta i zwyciężyły do 22, przedłużając swoje nadzieje na odwrócenie losów rywalizacji. Na czwartego seta dąbrowianki wyszły bardzo skocentrowane, z myślą, by nie powtórzył się scenariusz poprzedniej partii. To założenie udało im się wypełnić. Znowu fantastycznie grały Zakreuskaya i Mancuso, a dąbrowski zespół do dobrego przyjęcia i ataku dołożył także blok, gdzie prym wiodła Dominika Sobolska. MKS grał konsekwentnie już do końca seta, którego wygrał do 22 i w całym spotkaniu zwyciężył 3:1. W ekipie z Dąbrowy Górniczej na największe pochwały zasłużyły Katsiaryna Zakreuskaya (24 punkty) i Gina Mancuso (20 punktów). Zespół z wyjątkiem trzeciego seta i, w porównaniu do poprzednich spotkań w Orlen Lidze, dobrze przyjmował zagrywkę, co sprawiało, że Natalia Piekarczyk mogła swobodnie rozgrywać to, co chciała i to, co zaplanowała. Kombinacyjna gra, jaką pokazały dąbrowianki, była nie do rozszyfrowania dla przewidywalnych Rumunek.   Zwycięstwo stawia MKS przed rewanżem w dobrej sytuacji, gdyż do awansu potrzebuje tylko dwóch wygranych setów.   Rewanż Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Dynamo Romprest Bukareszt odbędzie się 26 listopada o godzinie 18:00 w hali "Centrum". A już w sobotę MKS zagra u siebie z Developresem SkyRes Rzeszów (17:00). Dynamo Romprest Bukareszt – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 1:3 (19:25, 17:25, 25:22, 22:25) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Piekarczyk, Kaliszuk, Zakreuskaya, Mancuso, Sobolska, Dziękiewicz, Strasz (libero) oraz Urban, Łukaszewska.   (KP)  

Czwarte zwycięstwo JAS FBG Sosnowiec

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Kolejny emocjonujący mecz w sosnowieckiej hali rozegrały koszykarki JAS FBG Sosnowiec. Tym razem zmierzyły się z doświadczoną drużyną ze Swarzędza, która podobnie jak nasze koszykarki miała na swoim koncie trzy zwycięstwa. Zespół ze Swarzędza w tym sezonie wzmocniła Aleksandra Karpińska-Drzewińska, wielokrotna reprezentantka Polski, znana z występów w zespołach AZS Poznań i Tęczy Leszno. Sosnowiecki zespół, choć bez Dąbkowskiej, do spotkania przystąpił w dobrym nastroju po ubiegłotygodniowym zwycięstwie w Gorzowie Wielkopolskim. Licznie zgromadzeni kibice zobaczyli bardzo dobre spotkanie w wykonaniu obu zespołów, mecz był bardzo wyrównany. Rozpoczął się od mocnego uderzenia miejscowych: trzy punkty Kaczor, następnie trzy punkty Dobrowolskiej, dwa punkty Kotonowicz i w kolejnej akcji trójka tej zawodniczki 11-0 po 4 minutach gry. W ostatniej akcji Deko zdobyła 3 punkty i ustaliła wynik pierwszej kwarty na 26-13. Jak się później okazało, właśnie pierwsza kwarta zadecydowała o końcowym sukcesie JAS FBG Sosnowiec. Kolejne kwarty przebiegały równie emocjonująco, a na 47 sekund przed końcem meczu prowadzenie JAS FBG zmalało do 4 punktów. Ostateczny wynik meczu na 68-62 dla JAS FBG Sosnowiec ustaliła w rzutach wolnych Kotonowicz. Po pięciu kolejkach sosnowiczanki zajmują 5. miejsce w grupie B I ligi koszykówki kobiet. Kolejny mecz rozegrają z liderem z Poznania w hali sportowej przy ulicy Żeromskiego. (s) foto: www.zaglebie.sosnowiec.pl JAS FBG Sosnowiec - MKS LIDER Swarzędz 68-62 (26-13,15-17,10-12,17-20)

Bohater Arak

dodane 12.11.2014
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia tylko zremisowali u siebie z Kotwicą Kołobrzeg. Na szczęście czołówka także gubiła punkt i sosnowiczanie do lidera tracą trzy punkty, a do miejsca gwarantującego awans tylko dwa. W klubie bardziej niż o remisie mówi się jednak o bohaterskiej postawie napastnika naszego klubu, Jakuba Araka (na zdjęciu), który uratował życie jednemu z pracowników klubu. Wypożyczony z Legii Arak do tej pory znany był z tego, że piłka szuka go w polu karnym, a bramki zdobywa ze sporą łatwością. Jesienią zdobył ich już 7 i jest najskuteczniejszym graczem Zagłębia. 19-latek pokazał, że zimną krew zachowuje nie tylko na boisku. Mógł się o tym przekonać jeden z pracowników klubu z Sosnowca, któremu Arak uratował życie.   – Na korytarzu leżał pan, a kiedy do niego podbiegłem, zobaczyłem, że jest nieprzytomny. Sprawdziłem czy oddycha, nie oddychał – opowiadał piłkarz. – Akurat na terenie Akademii Piłkarskiej Zagłębie przebywała wycieczka, powiedziałem więc pani wychowawczyni żeby zadzwoniła po pogotowie. Miłosz Kozak, kolega z zespołu, pobiegł natomiast do głównej siedziby Zagłębia po pomoc. Odgiąłem głowę tego pana do tyłu żeby udrożnić drogi oddechowe i zacząłem naciskać na klatkę piersiową. Po kilku uciskach zaczął oddychać, ale miał drgawki, to był atak padaczki. Musiałem zadbać o to, aby nie zadławił się językiem, następnie ułożyłem go w pozycji bocznej. Po kilku minutach odzyskał przytomność i posadziłem go na ławce, napoiłem wodą. Po chwili z naszego klubu przybiegł fizjoterapeuta, przyjechało też pogotowie i zagwarantowano mu fachową opiekę – relacjonował piłkarz. Podczas meczu z Kotwicą Arak pojawił się na boisku w 66 minucie, ale, podobnie jak koledzy wcześniej, nie był w stanie pokonać bramkarza rywali i mimo że Zagłębie miało przewagę, mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Najbliżej szczęścia był w końcówce Krzysztof Markowski, ale po jego uderzeniu piłki głową ta zatrzymała się na poprzeczce. – Plan gry na ten mecz był bardzo podobny do tego, jak graliśmy tydzień temu i chcieliśmy wyjść wysoko na przeciwnika, zdominować go i strzelić jak najszybciej bramkę, bo czas upływający niestety często powoduje nerwowość, frustrację w zespole i proste błędy, a to może wpłynąć na utratę bramki. Niestety, nie udało się to, słabo graliśmy w tej pierwszej połowie, nie było widać tej determinacji, jak w poprzednim meczu, stąd dwie zmiany, które ożywiły zespół. Zmieniliśmy ustawienie z 4-4-2 na 4-2-3-1, Mizgała na dziesiątce, który pokazał w kilku momentach, że jest wartościowym zawodnikiem i mógł zaliczyć asystę w tym meczu. Jest nam żal, smutno, że nie udało się tej bramki zdobyć, bo mimo wszystko w drugiej połowie próbowaliśmy krok po kroku, minuta po minucie, zbliżać się do bramki. Mecze takie bywają, w tej kolejce widzimy ile tych wyników 0:0 było. A więc te zespoły są bardzo zdeterminowane w zdobywaniu punktów. I tak, jak tu trener powiedział, każdy zespół przyjeżdżający na Zagłębie, przy światłach, na dobrej nawierzchni i jeszcze do tego śliskiej, szybkiej, zawsze jest zdeterminowany, zawsze jest walczący, zawsze chce się pokazać, zawsze chce udowodnić, a to automatycznie powoduje, że Zagłębie musi jeszcze lepiej grać, aby te mecze wygrywać – podsumował spotkanie trener sosnowiczan Mirosław Smyła. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Kotwica Kołobrzeg 0:0 Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kutarba - Dudek, Szatan - Tylec, Tumicz (66. Arak), Kozak (46. Ryndak) - Giel (46. Mizgała).      
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl