Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

W Porębie zagrali dla Waldka Lubnaua

dodane 28.01.2015
[Region] Ponad 9 tys. 200 zł zebrano podczas turnieju charytatywnego, który rozegrano w Porębie. Pieniądze zostaną przeznaczone na rehabilitację Waldemara Lubnaua, byłego zawodnika takich klubów jak: MCKS Czeladź, Błyskawica Preczów czy Łazowianka Łazy.   W turnieju wystąpiło piętnaście zespołów, a najlepszym z nich okazały się Niwy Brudzowice. Na podium znalazły się także drużyny Wirexu i Viretu Zawiercie (piłkarzy ręcznych). Nagrody indywidualne z rąk organizatorów odebrali: Bartosz Krzyżowski (MVP - Niwy), Sebastian Chojnacki (najlepszy bramkarz - Wirex) oraz Mariusz Szczygieł (najskuteczniejszy strzelec - trener Viretu). Podczas imprezy odbyła się licytacja sprzętu sportowego, m.in. koszulki Jakuba Błaszczykowskiego.   Organizatorzy turnieju w kilku zdaniach opisali historię choroby Waldemara Lubnaua, który od listopada jest w śpiączce. Obecnie przebywa w Polskim Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej Votum w Krakowie: „(...) Nasz boiskowy przyjaciel, Waldemar Lubnau, niestety doznał kilka miesięcy temu udaru, ponadto w trakcie leczenia okazało się, że ucierpiało również jego serce i potrzebne było wstawienie zastawki. Waldek walczył z chorobą i zaczął nawet pojawiać się na meczach Klasy A jako kibic, mając nadzieję, że jeszcze kiedyś wróci do uprawiania sportu. Niestety, jego organizm został poddany kolejnej ciężkiej próbie, ponieważ przy wymianie zastawki potrzebne było wstawienie bajpasów.   Okazało się przy tym, że w nogę wdało się zakażenie i stąd dramatyczna decyzja o ratowaniu życia Waldka amputacją. W ostatnim czasie dostaliśmy informację, że rehabilitacja Waldka przez 6 tygodni będzie kosztowała 22 tys. zł, stąd też propozycja, aby rozegrać dla niego turniej charytatywny celem uzbierania chociaż części tej kwoty.” Waldemarowi Lubnauowi życzymy szybkiego powrotu do zdrowia! (KP)    

Nie rozczepiły Atomu

dodane 27.01.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza przegrał 0:3 w poniedziałkowym starciu z PGE Atomem Treflem Sopot w spotkaniu 17. kolejki Orlen Ligi.   Mecz rozpoczął się od dwupunktowego prowadzenie przyjezdnych, które jednak dąbrowianki szybko odrobiły (2:2), a potem straciły (4:2). Na pierwszej przerwie technicznej PGE Atom prowadził 8:5 po kontrowersyjnej decyzji związanej z rozegraniem Ozge Cemberci, która rzekomo przełożyła ręcę na stronę przeciwnika. Po przerwie siatkarki MKS-u zbliżyły się do rywalek na jeden punkt (11:10), by po chwili, po zablokowaniu Katarzyny Koniecznej, znowu tracić trzy oczka do podopiecznych Lorenzo Micelliego (13:10). Na drugiej przerwie technicznej PGE Atom prowadził już 16:12. Dąbrowianki miały problemy z przyjęciem, przez co rywalki bez większego problemu mogły ustawić szczelny blok i dzięki temu zdobywały punkty (20:15). Mimo że podopieczne trenera Serramalery ambitnie walczyły o każdą piłkę, ich brak skuteczności uniemożliwiał zbliżenie się do przyjezdnych (23:17). Nie pomogło w tym także wprowadzenie Tamary Kaliszuk i Natalii Piekarczyk. Ostatecznie PGE Atom wygrał pierwszego seta 25:19. Początek drugiej partii był niezwykle wyrównany, a gra toczyła się punkt za punkt. Pierwsza dwupunktowa przewaga stała się za sprawą bloku Leny Dziękiewicz (5:3). Kolejny punkt zdobyła Katsiaryna Zakreuskaya i prowadzenie MKS-u wzrosło do trzech oczek (6:3). To nie złamało sopocianek, które dzięki serii zagrywek byłej dąbrowianki, Charlotte Leys, po chwili prowadziły już 8:6. Po przerwie Leys popisała się nawet asem serwisowym (9:6). W dalszej części seta PGE Atom prowadził już pięcioma punktami (12:7). Co prawda siatkarki Taurona Banimexu zredukowały, głównie za sprawą Dominiki Sobolskiej, stratę do trzech oczek, lecz na drugiej przerwie technicznej przegrywały 16:12. Sopocianki grały konsekwentnie i utrzymywały cztery oczka przewagi nad gospodyniami, a przy stanie 20:16, dzięki blokowi Britnee Cooper, powiększyły swoje prowadzenie do pięciu punktów. W końcówcu podopieczne trenera Micelliego pozostały skoncentrowane i wygrały seta do 18. Na początku trzeciej partii pierwsze dwupunktowe prowadzenie zyskała drużyna MKS-u (3:1). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, ponieważ po kilku akcjach to sopocianki prowadziły dwoma oczkami (5:3). Na pierwszej przerwie technicznej PGE Atom ta przewaga wynosiła już cztery punkty (8:4). Tę przewagę podopieczne trenera Micelliego sukcesywnie utrzymywały i, grając skutecznie, kontrolowały wydarzenia na boisku (11:7). Po chwili zwiększyły swoje prowadzenie nawet do sześciu punktów (13:7), które nie trwało jednak długo, gdyż po kilku błędach własnych przyjezdnych dąbrowianki zbliżyły się na trzy oczka (13:10). Sytuacja konsekwentnie zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie i po chwili, na drugiej przerwie technicznej, PGE Atom prowadził ponownie pięcioma punktami (16:11). To zupełnie zgubiło podopieczne trenera Serramalery, które były nieskuteczne i traciły punkt za punktem (19:11). Siatkarki z Dąbrowy Górniczej nie były się już w stanie pozbierać i po trzeciej piłce setowej oraz ataku Zuzanny Efimienko przegrały seta do 17 i cały mecz 0:3. W poniedziałkowym meczu dąbrowianki nie postawiły wysokich wymagań wobec przyjezdnych z Sopotu. Podopieczne Lorenzo Micelliego zagrały niezwykle dobrze zagrywką i blokiem, czym kompletnie zastopowały siatkarki MKS-u. Dla Taurona Banimexu to trzecia porażka z rzędu, w tym druga w Orlen Lidze. Teraz na dąbrowski zespół czeka tydzień przerwy i dopiero w niedzielę zagrają w Rzeszowie z tamtejszym KS Developresem (15:00). Trzy dni później w hali „Centrum" dąbrowianki podejmą KSZO Ostrowiec (środa, 17:00).   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – PGE Atom Trefl Sopot 0:3 (19:25, 18:25, 17:25) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Konieczna, Mancuso, Zakreuskaya, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Piekarczyk, Kaliszuk, Staniucha-Szczurek. PGE Atom Trefl Sopot: Bełcik, Zaroślińska, Leys, Kaczorowska, Cooper, Efimienko, Durajczyk (libero) oraz Miros. (KP) foto: Zbigniew Bartnik    

Halowe Mistrzostwa Zagłębia - daty turniejów

dodane 27.01.2015

Włodzimierz Mazur - wieczna legenda

dodane 19.01.2015
[Region, Sosnowiec] Wygraną piłkarzy Zagłębia zakończył się jubileuszowy, XX Memoriał Włodzimierza Mazura. Podczas imprezy piłkarska legenda Zagłębia została patronem Akademii, która szkoli młodych adeptów futbolu w Sosnowcu.   Tegoroczna edycja memoriału odbyła się w zmienionej formule i przełożyło się to na zainteresowanie kibiców, gdyż w kulminacyjnym momencie zawodów był komplet publiczności. Fani sosnowieckiego klubu przygotowali wspaniałą oprawę z wizerunkiem Włodzimierza Mazura i napisem: „Wieczna legenda - Człowiek Zagłębia”. Na wysokości zadania stanęli też piłkarze, którzy wygrali wszystkie mecze. Dodatkowo Mateusz Matracki został wybrany najlepszym bramkarzem, a Sebastian Dudek sięgnął po tytuł najlepszego strzelca. Najlepszym piłkarzem został wybrany Marcin Makuch z Sandecji.   Podczas turnieju nadano Akademii Zagłębia imię Włodzimierza Mazura. Jeden z młodych piłkarzy Zagłębia przeczytał przysięgę, w której przekazał, iż jej wychowankowie będą próbować dorównać legendzie Zagłębia. Wszyscy zawodnicy z akademii otrzymali pamiątkowe pocztówki z wizerunkiem patrona.   W chwili gdy nadawano imię legendy Akademii, na parkiecie hali przy Żeromskiego byli praktycznie wszyscy młodzi piłkarze sosnowieckiego klubu, a także prezes Marcin Jaroszewski, prezes honorowy Leszek Baczyński, rodzina Włodzimierza Mazura oraz prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński.   Wyniki Sarmacja Będzin - Zagłębie Sosnowiec 0:2Strzelcy: Tylec, MatusiakSKRA Częstochowa - BKS Bielsko - Biała 1:3Strzelcy: Mastalerz - Wójcik, Rucki (2)Zagłębie Sosnowiec - SKRA Częstochowa 6:2Strzelcy: Dudek (2), Arak (2), Sierczyński, Szatan - Musiał, PiwińskiSandecja Nowy Sącz - Sarmacja Będzin 2:2Strzelcy: Szczepański, Makuch - Skórski, DerlatkaSKRA Częstochowa - Sandecja Nowy Sącz 4:5Strzelcy: Marek (3), Mastalerz - Makuch (2), Danek, Bębenek, FałkowskiBKS Bielsko - Biała - Zagłębie Sosnowiec 0:1Strzelcy: DudekSandecja Nowy Sącz - BKS Bielsko - Biała 3:2Strzelcy: Armand Ella Ken, Makuch (2) - Zdolski, RuckiSarmacja Będzin - SKRA Częstochowa 4:5Strzelcy: Skórski (3) Nowak - Marek, Tomaczyk (2), Piwiński (2)BKS Bielsko - Biała - Sarmacja Będzin 1:4Strzelcy: Czaicki - Skórski, Barchan (2), B. DerlatkaZagłębie Sosnowiec - Sandecja Nowy Sącz 5:2Strzelcy: Arak, Sierczyński, Matusiak, Dudek (2) - Fałkowski, Bębenek Zagłębie: Matracki, Kujawa - Budek, Markowski, Sierczyński, Dudek, Matusiak, Szatan, Tylec, Arak. Klasyfikacja końcowa: 1. Zagłębie Sosnowiec 12 punktów (14:4)2. Sandecja Nowy Sącz 7 pkt (12:13)3. Sarmacja Będzin 4 pkt (10:10)4. BKS Bielsko - Biała 3 pkt (6:9)5. SKRA Częstochowa 3 pkt (12:18) (KP)

Medalowo w trójboju siłowym

dodane 19.01.2015
[Dąbrowa Górnicza] III Otwarte Mistrzostwa Śląska w Trójboju Siłowym Klasycznym, które były zarazem eliminacjami do Mistrzostw Europy i Świata, odbyły się w hali Pogoni w Rudzie Śląskiej. Wzięło w nim udział dwóch zawodników oraz trzy zawodniczki ze Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza. Dwie z nich: Olga Ciborowska i Aneta Szot zakwalifikowały się na Mistrzostwa Europy, trzecia z zawodniczek, Magdalena Czerw, została powołana do kadry i ma wielkie szanse, aby w marcu, kiedy odbędą się dodatkowe eliminacje do Mistrzostw Świata, zakwalifikować się do nich. Magdalena Czerw uczennica Liceum Sportowego w Dąbrowie Górniczej, dla której uczestnictwo w III Otwartych Mistrzostwach Śląska w Trójboju Siłowym Klasycznym było debiutem na tego typu zawodach, zajęła drugie miejsce i tym samym zdobyła srebrny medal w kategorii wagowej 72 kg seniorek z rezultatem 317,5 kg w trójboju. W poszczególnych bojach zawodniczka uzyskała następujące wyniki: w przysiadzie 117,5 kg, w wyciskaniu leżąc 67,5 kg oraz martwym ciągu 132,5 kg. Uzyskała taki sam wynik co Natalia Talarska/LKS Nadwiślanin Kwidzyn, ale złoto przegrała wagą ciała. Olga Ciborowska niestety nie zmieściła się w limicie kategorii wagowej 63 kg seniorek i na wniosek trenera kadry wystartował poza konkursem. Wynik jaki uzyskała 302,5 kg (105+57,5+140) dawał jej srebrny medal. Rezultat ten jest wyższy od zeszłorocznego wyniku jaki uzyskała na Mistrzostwach Polski o 17,5 kg. Olga otrzymała zaufanie od trenera i została powołana na Mistrzostwa Europy, ale prawdopodobnie wystartuje w kategorii wagowej 72 kg seniorek. Ostatnia z dąbrowskich reprezentantek, która wystąpiła na pomoście w Rudzie Śląskiej, to Aneta Szot, specjalistka od wyciskania, dla której był to debiut w zawodach trójbojowych. Jej występ należy zaliczyć do udanych, ponieważ wynik jaki uzyskała 330 kg (100+95+135) dawał jej zwycięstwo w kategorii wagowej 72 kg. Ostatecznie Aneta wystartowała w kategorii wagowej 84 kg seniorek, zdobywając także srebrny medal i tym samym otrzymała nominacje na Mistrzostwa Europy, gdzie prawdopodobnie wystartuje w kategorii wagowej do 84 kg. – Aby marzyć o medalu, trzeba jeszcze poprawić wynik w granicach 30-40 kg, co jest w zasięgu Anety – zaznacza trener Grzegorz Leski. W kategorii open juniorów do lat 18, gdzie wystartowało aż siedemnastu zawodników, dąbrowskie stowarzyszenie reprezentował 18-letni Marcin Stram, dla którego były to pierwsze zawody w trójboju siłowym. W trójboju uzyskał 447,5 kg (165+107,5+170) i uplasował się na jedenastym miejscu. W kategorii 93 kg Michał Kempysa był pewnym kandydatem do złota. Po dwóch bojach: przysiadzie (255kg) i wyciskaniu leżąc (165 kg,) był na pierwszym miejscu z przewagą aż 17,5 kg nad najgroźniejszym rywalem. – W martwym ciągu Michał zgłosił 300 kg, aż o 50 kg więcej od swojego najgroźniejszego rywala. Niestety, wszystkie trzy podejścia nie zostały zaliczone z powodu zbyt dużego ciężaru, a do zwycięstwa wystarczyło podnieść 265 kg. Tym samym Michał zaprzepaścił sobie szanse udziału w Mistrzostwach Europy. Ma jeszcze szanse na udział w Mistrzostwach Świata i podobnie jak Magda, będzie musiał przyjechać na dodatkowe eliminacje – informuje trener Grzegorz Leski. (s)  

Wielka bitwa i zwycięstwo MKS-u!

dodane 15.01.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza pokonał po tie-breaku Galatasaray Daikin Stambuł w pierwszym meczu 1/4 finału rozgrywek Pucharu CEV. Pierwszy punkt meczu dzięki dobrej zagrywce zdobyły przyjezdne. I to one jako pierwsze zyskały znaczną przewagę (4:1). Dąbrowianki szybko jednak odrobiły straty i wyszły na prowadzenie po serwisie Katarzyny Koniecznej (6:5). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 8:7 dla MKS-u. Po przerwie dwa kolejne oczka zdobyły gospodynie, które wyszły już na trzypunktowe prowadzenie (10:7). Chwilę później, asem serwisowym popisała się Gina Mancuso, a kolejny punkt blokiem zdobyła Dominika Sobolska (14:10). Czas dla trenera gości Massimo Barboliniego nie pomógł jego drużynie, która straciła kolejne dwa oczka po ataku Sobolskiej i bloku Zakreuskayi (16:10). Przy stanie 16:12 dąbrowianki popełniły błąd ustawienia i co za tym idzie, ich przewaga minimalnie stopniała (16:13). Nie podłamało to podopiecznych trenera Serramalery, które zdobyły kolejne cztery punkty (20:13). Dąbrowianki już do końca seta kontrolowały przebieg gry i po punktowym bloku Sobolskiej i Cemberci wygrały tę partię 25:17 Drugiego seta Turczynki rozpoczęły od dwupunktowego prowadzenia, by potem powiększyć je do czterech oczek (5:1). To zmusiło Juana Manuela Serramalerę do wykorzystania czasu dla swojej drużyny. Nie zmieniło to jednak obrazu gry drugiego seta. Podopieczne Barboliniego świetnie serwowały i przez to dąbrowianki nie potrafiły skończyć swojego ataku (8:3). Siatkarki Taurona Banimexu ewidentnie zostały wybite z rytrmu i traciły kolejne punkty (13:5). Na drugiej przerwie technicznej Galatasaray Stambuł prowadził już 16:6. Po przerwie cztery punkty z rzędu zdobyły dąbrowianki, lecz wciąż przewaga rywalek była bardzo wyraźna (16:10). Chwilę potem Turczynki prowadziły nawet 19:11, lecz MKS nie zamierzał się poddać i po walecznej grze zmniejszył stratę do czterech oczek (19:15). Przy wyniku 20:17, dzięki dwóm fantastycznym obronom Krystyny Strasz, dąbrowianki zniwelowały stratę do dwóch punktów. Mimo niezwykle ambitnej gry gospodyń rywalki utrzymywały przewagę, a w kluczowym momencie seta, dzięki dobrej zagrywce Cateriny Bosetti zdobyły kluczowe punkty i wygrały całego seta do 20. Trzecia partia od początku była bardzo wyrównana. Gra toczyła się punkt za punkt do samej przerwy technicznej, gdzie jednym oczkiem prowadził Tauron Banimex. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie uzyskały jednak przyjezdne po ataku Bosetti (8:10). Tę różnicę dąbrowianki szybko odrobiły za sprawą autowej zagrywki Alikayi i ataku Katsiaryny Zakreuskayi. Zaraz po tym siatkarki MKS-u, dzięki atakom białorusinki z lewego skrzydła, wyszły na prowadzenie (12:10). Chwilę później dwoma świetnymi zagrywkami uraczyła kibiców w hali „Centrum” Dominika Sobolska (14:10). Kapitalna seria środkowej MKS-u w polu serwisowym trwała do drugiej przerwy technicznej (16:10). Przy stanie 18:12 asem serwisowym popisała się Katarzyna Konieczna i Tauron Banimex był coraz bliżej zwycięstwa w trzeciej partii, tym bardziej, że chwilę potem kolejne dwa oczka zdobyła Zakreuskaya (21:13). I choć przyjezdne starały się walczyć, zdobyły wiele punktów, to nie zdołały już dogonić dąbrowianek, które po ataku Katarzyny Koniecznej wygrały seta do 21. Czwarty set rozpoczął się od dwóch punktów dla drużyny gości po atakach Cateriny Bosetti. To także jej zagrywka spowodowała, że przewaga Galatasaray niedługo po tym powiększyła się do pięciu oczek (6:1). Serię rywalek przełamała Katarzyna Konieczna, która atakiem z prawego skrzydła zdobyła punkt, a chwilę później fantastycznie zaserwowała (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej Turczynki prowadziły 8:4. Przyjezdne konsekwentną grą doprowadzały dąbrowianki do szału, które miały ogromne problemy z przyjęciem, a co za tym idzie ze zdobywaniem punktów (12:5). Dopiero przełamanie serwisu Floortje Meijners pozwoliło MKS-owi odrobić kilka oczek do swoich rywalek (13:9). Na drugą przerwę techniczną oba zespoły schodziły, gdy na tablicy wyników pojawił się wynik 16:10 dla Galatasaray. Siatkarki trenera Barboliniego starały się utrzymać swoją przewagę dzięki dobrej zagrywce i skuteczności w ataku, gdzie brylowały Bosetti i Meijners (21:13). Dąbrowianki ambitnie walczyły, ale w tej partii już nie były w stanie przeciwstawić się dobrej grze przyjezdnych i przegrały ją 25:17. Pierwszy punkt w tie-breaku zdobyła Gina Mancuso. Kolejne oczka dopisały Sobolska, Konieczna, jeszcze raz Mancuso oraz Ozge Cemberci, co dało MKS-owi pięciopunktowe prowadzenie (5:0). Siatkarki z Dąbrowy Górniczej grały w niesamowitym stylu i zarazem z wielkim entuzjazmem, więc na przerwie technicznej prowadziły już 8:1. Dąbrowianki konsekwentnie obijały rywalki serwisem i blokiem utrzymując, a nawet powiększając swoją przewagę, co stało się po świetnym serwisie Katarzyny Koniecznej (11:3). Kolejne trzy punkty zdobyły co prawda przyjezdne, lecz MKS był już niezwykle blisko zwycięstwa w tym spotkaniu. Po autowym odbiciu Bosetti siatkarki Taurona Banimexu miały przed sobą kilka piłek meczowych. Wykorzystały czwartą z nich za sprawą błędu serwisowego Alikayi i wygrały tie-breaka 15:9, a cały mecz 3:2. Dzisiejsze spotkanie było przeraźliwie ciężkim bojem dla ekipy z Dąbrowy Górniczej. Konsekwencja w kluczowych momentach oraz pasja w obronie spowodowały, że z tej bitwy dąbrowianki wyszły zwycięsko. To nie stawia przed nimi jednak łatwego zadania, ponieważ w Stambule będą musiały wygrać trzy sety. Najpierw jednak, już w sobotę we Wrocławiu podopieczne trenera Serramalery zmierzą się z tamtejszym Impelem. Początek spotkania o godzinie 17:00. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Galatasaray Daikin Stambuł 3:2 (25:17, 20:25, 25:21, 17:25, 15:9) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Konieczna, Zakreuskaya, Mancuso, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Kaliszuk, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek. Galatasaray Daikin Stambuł: Meijners, Kalac, Bosetti, Alikaya, Centoni, Gurkaynak, Guneyligil (libero) oraz Aydinlar, Dumanoglu, Yurtdagulen, Guc.     (KP) Foto: Dariusz Chęćko Biuro prasowe Tauron Banimex MKS  

Seminarium Noworoczne Karate Kyokushin

dodane 15.01.2015
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl