Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

W regionie

1 2 3 4 5

Będą testować technologię ładowania autobusów elektrycznych

[Jaworzno] TAURON Dystrybucja i Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Jaworznie rozpoczynają współpracę w zakresie badań i rozwoju technologii ładowania autobusów elektrycznych. Firmy przeprowadzą roczne testy pojazdu elektrycznego oraz infrastruktury ładowania w warunkach normalnej eksploatacji.   – TAURON rozpoczął już dawno badania nastawione na dynamiczny rozwój nowego segmentu rynku jakim jest elektromobilność i planuje kolejne projekty z jej zakresu. W te działania wpisuje się współpraca z samorządami rozwijającymi na swoim terenie zrównoważony transport publiczny, stawiający na pojazdy elektryczne i nowe technologie. Chcemy wspierać tego typu działania i stąd nasza współpraca w zakresie badań nad technologią ładowania autobusów elektrycznych – mówi Jarosław Broda, wiceprezes zarządu ds. zarządzania majątkiem i rozwoju TAURON Polska Energia. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Sp. z o.o. w Jaworznie już prawie cztery lata testuje pojazdy elektryczne. W ubiegłym roku, wprowadziło do regularnej eksploatacji autobus elektryczny, aby zdobyć doświadczenie pod kątem dalszego rozwoju floty z alternatywnym napędem.  – W najbliższym czasie, z pomocą środków unijnych, planujemy wymienić połowę naszej floty na autobusy elektryczne. W ciągu najbliższych dwóch lat około 20-25 autobusów powinna jeździć na prąd. Przy takiej skali niezwykle ważną kwestią jest wypracowanie optymalnych rozwiązań w zakresie technologii ładowania – tłumaczy Zbigniew Nosal, prezes PKM Jaworzno. W pierwszym etapie współpracy testowana będzie infrastruktura ładowania typu plug-in. Rozwój elektromobilności wymaga również rozwoju i dostosowania sieci dystrybucyjnych, dlatego przedmiotem badań będzie między innymi wpływ ładowania na parametry jakości energii elektrycznej w sieci dystrybucyjnej oraz wydajność często ładowanych baterii. W kolejnym etapie zostanie uruchomiona pilotażowa stacja ładowania i szybkiej wymiany baterii dla autobusów elektrycznych. System zostanie wykorzystany do przeprowadzenia testów i prac badawczo-rozwojowych w zakresie zarządzania procesem ładowania oraz optymalnego wykorzystania infrastruktury elektroenergetycznej. Pojazd używany do testów to niskopodłogowy, klimatyzowany,dwunastometrowy Yutong, który jednorazowo jest w stanie przewieźć około 80 pasażerów. Producent deklaruje, że autobus jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu około 150 km. Dla PKM Jaworzno udział w projekcie to kolejny krok w budowaniu nowoczesnej, ekologicznej, sprawnej i komfortowej komunikacji miejskiej. TAURON liczy na zdobycie doświadczeń w zakresie magazynowania energii, rozwoju inteligentnych sieci energetycznych (tzw. Smart Grid) oraz poprawy efektywności energetycznej. TAURON Dystrybucja rozpoczął w tym roku projekt „Energia dla mobilności”, który jest przedsięwzięciem badawczo-rozwojowym z obszaru elektrycznej mobilności i systemów magazynowania energii. Spółka od czterech miesięcy prowadzi testy samochodów zasilanych energią elektryczną. TAURON Polska Energia jest również sygnatariuszem podpisanego w czerwcu Listu Intencyjnego pomiędzy Narodowym Centrum Badań Jądrowych, Politechnika Warszawską i spółkami sektora energetycznego, którego głównymi celami są współpraca nakierowana na prowadzenie badań i analiz w zakresie rozwoju, promowanie i upowszechnianie elektromobilności Polaków, rozwój przemysłu elektromobilności w Polsce, a w szczególności współdziałanie w uruchamianiu i we wdrażaniu wyników prac naukowo-technicznych w tym zakresie.   (s)  

Wodociągi rozdają darmową wodę z kranu dla ochłody

[Dąbrowa Górnicza] Dąbrowskie Wodociągi rozpoczęły akcję lato. W jej ramach przy plaży Pogorii 3, jednego z najpopularniejszych zbiorników w województwie śląskim, rozdają tysiącom plażowiczów darmową, orzeźwiająca wodę prosto z kranu. To część większej kampanii „Piję wodę z kranu”, w ramach której przekonują, że woda prosto z wodociągów jest zdrowa, bezpieczna i tania. Woda jest dostępna przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych Pogorii 3 przez 7 dni w tygodniu, w godz. 10.00 -18. 00.Woda z dystrybutorów to dokładnie ta sama, która na co dzień płynie w kranach mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Jedyną różnicą jest to, że dodatkowo serwowana jest woda ochłodzona. Pochodzi ona w większości ze studni czerpiących wodę z jurajskich pokładów 100 metrów pod ziemią. Oprócz dystrybutora z wodą pitną Dąbrowskie Wodociągi uruchomiły też kurtyny wodne. I podobnie jak stoisko z dystrybutorem, działają one w każdy ciepły i słoneczny dzień lata w 3 miejscach: na Placu Wolności przy Pałacu Kultury Zagłębia, a także przy wejściu do Parku Hallera oraz na Placu Bema. Stoją tam kurtyny wodne (7 dni w tygodniu), swoim wyglądem przypominające bramę, do której możemy wejść po wodną dawkę orzeźwienia. Dąbrowskie Wodociągi zainstalowały też zraszacze ogrodowe na dwóch osiedlach: Manhattan (rejon ul. Piłsudskiego 22) oraz Mydlice Południe (rejon Przedszkola nr 34). Zraszacze działają w ciepłe i słoneczne dni między godziną 9.00 a 21.00. – To kontynuacja zeszłorocznej akcji lato, która okazała się sukcesem. Reakcje mieszkańców były wtedy bardzo pozytywne, część nie mogła uwierzyć, że to dokładnie ta sama woda, która na co dzień płynie w ich kranach. Wiele osób mówiło nam, że od lat pije wodę z kranu w Dąbrowie Górniczej, a pewna pani opowiadała, że w opinii jej znajomych z całej Polski to dąbrowska kranówka jest najlepsza. Po takich reakcjach nie mieliśmy wyjścia i również w tym roku ochładzamy dąbrowianom lato w mieście – mówi Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów. Dąbrowa Górnicza może poszczycić się bardzo dobrą jakością wody dostarczanej mieszkańcom. – Dąbrowską wodą można się nie tylko ochłodzić w upalny dzień, ale także pić ją bezpośrednio z kranu, ponieważ jest zdrowa, bezpieczna i tania. Zdrowa, ponieważ pochodzi w ponad 80 procentach z ujęć głębinowych z obszaru jurajskiego, bogatego w składniki mineralne, wśród nich wapń i magnez. Bezpieczna, bowiem każdego miesiąca wykonujemy ok. 1300 badań, które potwierdzają jej najwyższą jakość. Jest też tania, 1,5 litra kosztuje około jednego grosza – zapewnia Andrzej Malinowski. Częstowanie darmową i orzeźwiającą wodą z kranu w upalne dni to kontynuacja kampanii „Piję wodę z kranu”, w ramach której Dąbrowskie Wodociągi od dwóch lat realizują akcje edukacyjne i informacyjne, m.in. podczas Dąbrowskiego Półmaratonu zapewniły zawodnikom i kibicom zamiast wody butelkowanej wodę prosto z kranu.   (s)

Jolanda Neff królową Tour de Pologne Women

[Region] Jolanda Neff (Swiss National Team) zdominowała pierwszy w historii Tour de Pologne Women. Po wczorajszym triumfie w Zakopanem dziś Szwajcarka wygrała trzeci etap i zwyciężyła w całym wyścigu. Najlepsza z Polek Paulina Brzeźna-Bentkowska (MAT Atom Sobótka) zajęła czwarte miejsce.   Drugi dzień Tour de Pologne Women rozpoczął się od jazdy indywidualnej na czas z Bukowiny Tatrzańskiej do BUKOVINA Resort. Czterokilometrowy podjazd nie był długi, ale na pewno wymagający. Najlepiej poradziła sobie z nim Flavia Oliveira (BTC City Ljubljana), która pokonała dystans w dziewięć minut i 18 sekund. Drugie miejsce zajęła Tetiana Riabchenko z Reprezentacji Ukrainy, a trzecie Paulina Brzeźna-Bentkowska. Liderka Jolanda Neff dojechała na czwartej pozycji. Jej przewaga w klasyfikacji generalnej nad Oliveirą zmalała do minuty i trzech sekund. Przed decydującym etapem sprawa końcowego zwycięstwa pozostawała więc otwarta.   Finałowa odsłona Tour de Pologne Women liczyła 78 kilometrów, zawodniczki miały do pokonania dwie królewskie rundy wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Peleton wystartował z BUKOVINA Resort kilka minut przed godziną 16. Od początku bardzo aktywnie jechała Riabchenko, która zaatakowała w okolicach pierwszej górskiej premii w Zębie. Oderwała się od peletonu i wypracowała kilkudziesięciosekundową przewagę. Dzięki temu zdobyła również kolejne górskie premie – Ściana BUKOVINA i Wierch Rusiński. W pogoń za Ukrainką zabrały się Oliveira, Neff i Brzeźna-Bentkowska. Riabchenko wygrała jeszcze Lotną Premię LOTTO w Poroninie i drugą premię górską w Zębie, ale potem osłabła i dała się dogonić rywalkom.   Najwięcej sił zachowały Neff i Oliveira, które przed drugim wjazdem na Wierch Rusiński miały już ponad minutę przewagi nad Riabchenko i Brzeźną-Bentkowską. Na ostatni podjazd w Bukowinie Tatrzańskiej obie wjechały razem, ale tuż przed metą mocniej na pedały nacisnęła Neff i to ona wygrała finałowy etap i cały Tour de Pologne Women. Zwyciężczyni otrzymała nagrodę główną – samochód HYUNDAI Elantra, a także Puchar Prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło. Podium klasyfikacji generalnej LANG TEAM uzupełniły Oliveira i Riabchenko, a Brzeźna-Bentkowska zakończyła wyścig na czwartym miejscu.   Klasyfikacja Generalna LANG TEAM: Jolanda Neff (Swiss National Team) Klasyfikacja Górska Ministerstwa Sportu i Turystyki: Tetiana Riabchenko (Ukraine National Team) Klasyfikacja Najlepsza Sprinterka HYUNDAI: Jolanda Neff Klasyfikacja Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO: Jolanda Neff Klasyfikacja Premia Najlepsza Polka LOTOS: Paulina Brzeźna-Bentkowska (MAT Atom Sobótka) Najlepsza drużyna: Swiss National Team   Jolanda Neff: – Przed ostatnim etapem miałam minutę przewagi, ale po pierwszej rundzie traciłam do Oliveiry około 40 sekund. Na szczęście udało się zniwelować stratę i wygrałam po fantastycznym finiszu. To był niesamowity etap – mnóstwo podjazdów, wielu kibiców, dobra pogoda. Świetnie było się ścigać w Polsce, to był fantastyczny wyścig. Nigdy w życiu nie wygrałam samochodu, więc muszę się zastanowić co z nim teraz zrobić.   (s) Foto:Szymon Gruchalski

Uważaj na optymalizację i łatwy zysk!

[Region] Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega, by nie wierzyć w szybkie i łatwe oszczędności na składkach z tytułu ubezpieczeń społecznych. Z dużym dystansem należy też podchodzić do ofert zapewniających duże wypłaty zasiłków z ZUS. „Optymalizacja składek ZUS”, „Oszczędź do 50 proc. kosztów firmy na składkach do ZUS” – takie oferty są na stałe obecne w polskim internecie. Wydają się oferować łatwy i szybki zysk. Dają teoretyczne zatrudnienie w jednym z państw Unii Europejskiej na małą część etatu, dzięki czemu w Polsce składek od działalności – jak zapewniają reklamy – płacić już nie trzeba. Prawo unijne w zakresie koordynacji systemów ubezpieczeń społecznych rzeczywiście mówi o podleganiu ubezpieczeniom tylko w jednym państwie i uznawaniu tego ubezpieczenia przez inne państwa UE. Dodatkowo ubezpieczenie z tytułu pracy na etacie jest w kolejności pierwsze, przed ubezpieczeniem z tytułu prowadzenia firmy. Problem w tym, że praca musi być faktycznie wykonywana. Sama umowa o pracę nie jest bowiem przesądzająca w kwestii obowiązku opłacania składek. Tytuł do opłacania składek jest wówczas, gdy realnie pracę wykonujemy. W tym kontekście bardzo istotna jest współpraca instytucji zabezpieczenia społecznego w całej Unii Europejskiej i wzajemna wymiana informacji. Zagraniczne instytucje weryfikują, czy osoba posiadająca tytuł do ubezpieczenia z tytułu pracy na części etatu (z minimalnymi składkami), rzeczywiście powinna podlegać pod system zabezpieczenia społecznego danego kraju. W tym celu dokładnie sprawdza, czy wynikające z umowy o pracę obowiązki były rzeczywiście wykonywane i czy są na to mocne dowody. W przeważającej liczbie przypadków taka weryfikacja kończy się negatywnie i osoba chcąca „zoptymalizować” składki na ubezpieczenia społeczne musi zapłacić dużo więcej, niż gdyby płaciła standardowe składki sprzed procesu optymalizacji. Tak osoba wraca bowiem do polskiego systemu ubezpieczeń z koniecznością zapłacenia zaległych składek wraz z odsetkami. Dodatkowo w międzyczasie poniosła koszty związane z pośrednictwem „firmy optymalizującej”. Mało przyjemne konsekwencje czekają też osoby, które uległy pięknym reklamowym hasłom w stylu: „zapewnimy ci wyższy zasiłek macierzyński i rodzicielski”. Na rynku funkcjonuje wiele podmiotów, które szczególnie uaktywniły się w roku ubiegłym, a które oferowały i oferują pomoc w założeniu fikcyjnej firmy i udokumentowaniu jej kosztów, w celu uzyskania wysokiego zasiłku z ubezpieczenia chorobowego. Oferta taka dotyczyła i dotyczy szczególnie kobiet w ciąży. Jeszcze w ubiegłym roku obowiązywały przepisy, które dawały możliwość opłacenia jednej, czy dwóch wysokich składek na ubezpieczenia społeczne i w efekcie umożliwiały pobieranie blisko 10 tys. zł zasiłku. W tym roku do wypłaty zasiłku liczy się całe 12 miesięcy, ale oferty tak czy inaczej pozostały i dotyczą podniesienia sobie średniej przez kilkumiesięczną działalność. I tu ponownie rzecz bardzo istotna.W celu uzyskania zasiłku nie wystarczy zarejestrować działalności, ale trzeba ją realnie prowadzić. ZUS zaś przed wypłatą zasiłku, zgodnie z prawem, może to realne prowadzenie działalności sprawdzić. I tak, tylko w przypadku jednej firmy, która w ubiegłym roku wspomagała w zakładaniu fikcyjnych działalności, Zakład zakwestionował tytuł do ubezpieczenia, a tym samym tytuł do zasiłku ponad 150 osób. Dodatkowo w takich przypadkach może zostać skierowane do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zakład jeszcze raz przestrzega przed ofertami łatwego zysku i szybkiego zarobku na ubezpieczeniach społecznych. Osoby, które mają wątpliwości co do zgodności z prawem dostępnych w internecie ofert z zakresu zabezpieczenia społecznego, zawsze mogą skorzystać z porady pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych bezpośrednio na salach obsługi lub za pośrednictwem Centrum Obsługi Telefonicznej.   Aldona Węgrzynowicz rzecznik regionalny ZUS Województwa Śląskiego  

II Zagłębiowski Festiwal Organowy

[Region, Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Czeladź]   Aż szesnaście koncertów odbędzie się w ramach tegorocznej, drugiej już edycji, Zagłębiowskiego  Festiwalu Organowego. Wydarzenia obejmują koncerty  muzyki organowej kameralnej, jazzowej oraz elektronicznej. Koncert inauguracyjny odbędzie się w niedzielę 24 lipca w Bazylice MB Anielskiej Królowej Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, a wystąpi na nim Molte Voci Organ Duo w składzie Ewelina Bachul oraz Barbara Lorenc. Na wszystkie koncerty wstęp wolny.   Do 2 października br, w trakcie szesnastu koncertów odbywających się w miastach Zagłębia Dąbrowskiego, będzie można usłyszeć wybitnych profesorów polskich uczelni, utalentowanych studentów oraz zagranicznych gości. Festiwal został objęty patronatem Marszałka Województwa Śląskiego i Katedry Organów i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej w Katowicach, a swoją działalnością promuje region na mapie podobnych wydarzeń oraz prezentuje dziedzictwo zagłębiowskich instrumentów. W tym roku festiwal będzie gościć w Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Będzinie, Jaworznie, Czeladzi, Wojkowicach, Sławkowie, Łazach i Pilicy. Arenami koncertów będą świątynie Diecezji Sosnowieckiej, a także sala koncertowa przy Zespole Szkół Muzycznych w Sosnowcu oraz dziedziniec zamku królewskiego w Będzinie. Koncert inauguracyjny odbędzie się w najbliższą niedzielę 24 lipca w Bazylice MB Anielskiej Królowej Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, a wystąpi na nim Molte Voci Organ Duo w składzie Ewelina Bachul oraz Barbara Lorenc, które są związane z katowicką Akademią Muzyczną. W programie będzie można usłyszeć utwory takich znanych kompozytorów jak J.S. Bach a także nietypowe aranżacje utworów na duet organowy, w tym także na samą klawiaturę pedałową. Podczas kolejnych koncertów będzie można zapoznać się między innymi z interpretacjami profesora Władysława Szymańskiego – rektora Akademii Muzycznej w Katowicach oraz profesora Juliana Gembalskiego. Organizatorem Festiwalu jest Stowarzyszenie Artystów Spectrum, a dyrektorem artystycznym Roman Hyla.   (s)  

Popis Jolandy Neff na pierwszym etapie w Zakopanem

[Region] Jolanda Neff (Swiss National Team) wygrała w Zakopanem pierwszy etap Tour de Pologne Women i została liderką wyścigu. Najlepsza z Polek Ewelina Szybiak (Reprezentacja Polski) zajęła piąte miejsce.   Koniec 73. Tour de Pologne UCI World Tour nie oznaczał końca kolarskich emocji. Dzień po triumfie Tima Wellensa na Rynku w Krakowie, pod Wielką Krokwią w Zakopanem rozpoczął się historyczny Tour de Pologne Women. Organizowany po raz pierwszy zawodowy wyścig dla kobiet składa się w tym roku z trzech etapów. Pierwszy to właśnie ciężka, górska przeprawa na rundach wokół Zakopanego – 100 kilometrów z sześcioma górskimi premiami na trasie. Na starcie historycznego Tour de Pologne Women stanęło 77 zawodniczek, w tym aż 25 Polek jadących w barwach reprezentacji oraz czterech polskich grup.   Kobiecy peleton ruszył na trasę tuż przed godziną 16 i bardzo szybko porwał się na wiele grupek. Już na pierwszej górskiej premii na Głodówce różnice czasowe były spore. Dodatkowym utrudnieniem była pogoda – ulewny deszcz i przenikliwy chłód – niemal identyczne warunki, w jakich kilka dni temu rywalizowali kolarze. Pierwszą górską premię wygrała Marta Lach (MAT Atom Sobótka), a dwie kolejne – Ząb i Kościelisko Butorowy Wierch – Paulina Brzeźna-Bentkowska (MAT Atom Sobótka). Później zaatakowała Jolanda Neff, która szybko uzyskała minutę przewagi i samotnie pokonywała kolejne wzniesienia. Wygrała trzy górskie premie na drugim okrążeniu oraz dwie Lotne Premie LOTTO – Poronin i Kościelisko. Nie przeszkodził jej nawet groźny upadek, przez który straciła część swojej przewagi. Na metę w Zakopanem wjechała samotnie, w wielkim stylu, takim, w jakim triumfował tu Tim Wellens. Drugie miejsce zajęła Flavia Oliveira (BTC City Lubljana) ze stratą 1.39, a trzecie Rasa Leleivyte (Aromitalia Vaiano Fondriest), która traci do liderki 2,27. Najlepsza z Polek Ewelina Szybiak jest piąta, a w czołowej dziesiątce znalazły się jeszcze Paulina Brzeźna-Bentkowska oraz Alicja Ratajczak (UKS Mróz Colnago Jedynka Kórnik).   Klasyfikacja Generalna LANG TEAM: Jolanda Neff (Swiss National Team) Klasyfikacja Górska Ministerstwa Sportu i Turystyki: Jolanda Neff Klasyfikacja Najlepsza Sprinterka HYUNDAI: Jolanda Neff Klasyfikacja Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO: Jolanda Neff Klasyfikacja Premia Najlepsza Polka LOTOS: Ewelina Szybiak (Reprezentacja Polski)   Jolanda Neff: – Nie spodziewałam się, że tak szybko zostanę sama na czele wyścigu. Przewaga około 40 sekund pojawiła się dość nagle i nie byłam pewna czy jechać dalej samotnie, czy czekać na grupę. Utrzymywałam dobre tempo, więc zdecydowaliśmy, żeby jechać dalej. Teraz muszę porządnie odpocząć, bo to był długi, trudny i deszczowy etap.   Ewelina Szybiak: – Nie znałam trasy, więc na pierwszej rundzie bałam się trochę zakrętów na zjazdach. Na drugiej zjeżdżałam już szybciej, ale wtedy pogorszyła się pogoda – padało dużo mocniej i pojawiła się gęsta mgła. Z goniącej Jolandę i Flavię grupki finiszowałam trzecia, a ostatecznie byłam piąta.   (s)  

Tour de Pologne Women ropoczęty

[Region] 77 zawodniczek stanęło na starcie pierwszego etapu Tour de Pologne Women Zakopane - Zakopane. Peleton ma dziś do pokonania 100 kilometrów, a na mecie pod Wielką Krokwią pojawi się około 18.30.   Pierwsza edycja Tour de Pologne Women składa się z trzech etapów, które zostaną rozegrane w ciągu dwóch dni. Dziś peleton pokonuje trasę ze startem i metą w Zakopanem. W sumie zawodniczki mają do przejechania 100 kilometrów – dwie rundy wokół Zakopanego dobrze znane z męskiego Tour de Pologne UCI World Tour. Po starcie honorowym pod Wielką Krokwią zawodniczki wyruszyły w stronę Głodówki, gdzie znajduje się pierwsza górska premia. W sumie jest ich na etapie sześć – Głodówka (x2), Ząb (x2) i Kościelisko Butorowy Wierch (x2). Na trasie znajdują się także dwie Lotne Premie LOTTO – Poronin i Kościelisko (obydwie na drugim okrążeniu).   W pierwszej edycji Tour de Pologne Women bierze udział czternaście drużyn – w tym pięć z Polski: TKK Pacific Nestle Fitness Cycling Team, MAT Atom Sobótka, Planet X/Bo-Go Szczecin, UKS MRÓZ Colnago Jedynka Kórnik, oraz Reprezentacja Polski w składzie Ewelina Szybiak, Aurela Nerlo, Dorota Przęzak, Natalia Mielnik, Patrycja Lorkowska i Monika Żur. Na starcie pojawiły się także grupy z Włoch, Słowenii i Czech oraz reprezentacje Ukrainy, Kazachstanu, Słowacji i Szwajcarii ze słynną Jolandą Neff – wielokrotną medalistką mistrzostw świata w MTB.   Decydujące rozstrzygnięcia w Tour de Pologne Women zapadną 20 lipca w Bukowinie Tatrzańskiej. Tam najpierw zostanie rozegrana 4-kilometrowa jazda indywidualna na czas, a po południu trzeci etap o długości 78 kilometrów – dwie królewskie rundy wokół Bukowiny z sześcioma górskimi premiami. Nagrodą główną w Tour de Pologne Women jest samochód Hyundai Elantra. Zwyciężczyni otrzyma również Puchar Prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło.   Miasto Startowe i Etapowe: Zakopane www.zakopane.pl Trasa I etapu: http://tourdepologne.pl/tdpkobiet/pl/trasa/?id=1 Zapowiedź video I etapu https://www.youtube.com/watch?v=fpnTzC3OuvM Zapraszamy na Twitter, Facebook i Instagram   (s)

Modernizują zbiornik Przeczyce

[Powiaty] Na terenie zalewu Przeczyce Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach – administrator obiektu, przywraca pełne możliwości retencjonowania i piętrzenia wody. Nad prawidłowym przebiegiem prac oprócz specjalistów czuwa dron, który z powietrza monitoruje plac budowy. Po zakończeniu prac skorzystają mieszkańcy, wodniacy i letnicy, chętnie odpoczywający nad wodami zbiornika.   Rezerwuar Przeczycko-Siewierski powstał na rzece Czarna Przemsza w 1963 r. Od tego czasu przechodził jedynie niezbędne prace remontowo-konserwacyjne. Ma powierzchnię bliską 5 km2 i pojemość bez mała 21 mln m3, co zapewnia rezerwę powodziową 10 mln m3. Zabezpiecza przed powodziami tereny położone w dolinie rzeki Przemszy, magazynuje wodę na wypadek jej niedoborów w czasie suszy, korzystają z niego wędkarze, wodniacy i turyści. Jednak nadszarpnięte zębem czasu poszczególne elementy zbiornika nie pozwalały na pełne wykorzystanie jego możliwości retencyjnych. Dlatego też Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach przystąpił do realizacji projektu pn. „Uporządkowanie gospodarki wodnej zespołu zbiorników Przeczyce, Kuźnica Warężyńska i Pogoria oraz modernizacja obiektów przeciwpowodziowych doliny Przemszy, woj. śląskie – etap I Zbiornik Przeczyce”.   W ramach II części prac modernizacyjnych (pierwszą, polegającą m.in. na budowie kurtyny drenażowej, zrealizowano w okresie od września 2014 r. do września 2015 r.), które rozpoczęły się w kwietniu br. i potrwają do wiosny 2017 r., remontowane są m.in. ekran zapory, upusty denne, budynek wieży spustów, przelew powierzchniowy oraz inne elementy zbiornika. Koszt realizacji II części zadania to ponad 15,6 mln zł. Całość robót realizowanych w ramach projektu została sfinansowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wykonanie zadania zarządca zbiornika zlecił firmie Skanska.   Prace remontowe na zaporze zalewu polegają przede wszystkim na odtworzeniu (reprofilacji) powierzchni betonowych: ekranu betonowego zapory (15 000 m²), przelewu powierzchniowego (3 000 m²), spustu dennego (3 000 m²) oraz wieży zasuw (1 000 m²). W ramach prac wykonane będą ponadto schody skarpowe (3 ciągi po 40 m każdy), wymianie ulegnie elektryka na koronie zapory, wyremontowane zostaną mechaniczne zasuwy i zamknięcia.   Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach musi mieć pewność co do bezpieczeństwa obiektu, który na wypadek wezbrania ma chronić przed powodzią. Stąd tak istotna jest wytrzymałość poszczególnych elementów zalewu Przeczyckiego na napór wody. – Zasadnicze znaczenie ma wzmocnienie podłoża, co uzyskamy metodą jet-grouting, tzn. poprzez mieszanie gruntu z zaczynem cementowym, tłoczonym pod wysokim ciśnieniem w głąb. Za pomocą iniekcji strumieniowej wykonywane są różnego rodzaju elementy geotechniczne służące do wzmacniania podłoża. Są one wytrzymałe oraz cechuje je bardzo mała wodoprzepuszczalność – wyjaśnia Stanisław Gruszczyński, zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach ds. Utrzymania Wód.   – W tym przypadku podłoże będzie wzmocnione za pomocą 318 pali cementowo-gruntowych o średnicy 150 i 120 cm i długości 5 m (do wykonania których należy zużyć ponad 4 000 t zaczynu cementowego) – zaznacza Piotr Sempek, kierownik budowy, Oddział Budownictwa Inżynieryjnego Skanska w Katowicach.   Wzmocnienie podłoża zbiornika Przeczyce jest konieczne dla kilku kluczowych elementów obiektu i dotyczy między innymi spustów dennych. Aby móc przeprowadzić roboty w tym zakresie i tej lokalizacji, wykonawca był zmuszony obniżyć zwierciadło wody gruntowej o 1,5 m, poniżej dna spustów. Jest to konieczne ponieważ pale jet-grouting wykonywane będą z wnętrza spustów dennych (kanał betonowy o wysokości 1,8 m oraz szerokości 1,8 m). Aby prace te w sztolni przebiegły prawidłowo, należało specjalnie dostosować maszyny wykonujące pale, rozplanować odpowiednio pracę ludzi, opracować technologię. Wszystko po to, aby zmieścić się w tak niewielkiej przestrzeni.   – Niższy poziom zwierciadła wody w zbiorniku, według założeń projektowych, ma być utrzymywany do zakończenia głównych prac modernizacyjnych, czyli do marca 2017 r. Może wiązać się to z utrudnieniami dla korzystających ze zbiornika, co będzie odczuwalne zwłaszcza w lecie – wyjaśnia Stanisław Gruszczyński.   – Mimo że roboty remontowe, prowadzone na kilku frontach jednocześnie, niosą ze sobą utrudnienia, po modernizacji wyremontowany przez nas obiekt będzie służył wielu osobom, gdyż infrastrukturę sportową użytkują całe pokolenia, dla starszych to często powrót do aktywności po latach, a dla młodszych pierwsza nauka zdrowych nawyków – mówi Piotr Sempek, kierownik budowy z firmy Skanska. – Po zakończeniu całego projektu pn. „Uporządkowanie gospodarki wodnej zespołu zbiorników Przeczyce, Kuźnica Warężyńska i Pogoria oraz modernizacja obiektów przeciwpowodziowych doliny Przemszy, woj. śląskie”, którego obecnie realizujemy I etap (II cześć), wzrośnie nie tylko bezpieczeństwo w regionie, ale też turystyczna atrakcyjność Pojezierza Dąbrowskiego – podkreśla Stanisław Gruszczyński.   Prowadzenie prac remontowych czy budowlanych na czynnym obiekcie wymaga takiego ich przygotowania, by w jak najmniejszym stopniu były one odczuwalne przez użytkowników korzystających z obiektów. Priorytetem musi być bezpieczeństwo zarówno tych, którzy zechcą skorzystać w tym czasie ze zbiornika - żeglarzy, wędkarzy, czy plażowiczów, jak i samych pracowników. Dlatego też wykonawca podjął decyzję o zamknięciu na czas prowadzenia zasadniczych robót ścieżki technologicznej na koronie zapory, którą spacerowali mieszkańcy i turyści.   – Z uwagi na licznych spacerowiczów sami podjęliśmy decyzję aby ogrodzić budowę. Staramy się w ten sposób zapobiec niekontrolowanej obecności osób postronnych, dbając o ich i nasze bezpieczeństwo – podkreśla Piotr Sempek. Mimo tymczasowych niedogodności po zakończonych pracach mieszkańcy będą mogli korzystać z dróg technologicznych, które powstały, by transportować materiały i maszyny budowlane. Dodatkowo w porozumieniu z mieszkańcami wykonawca pomógł przygotować miejsce, gdzie pojawi się siłownia plenerowa.   – Z uwagi na rozpiętość robót (ponad 700 m) przez pewien czas stosowaliśmy dozór poszczególnych odcinków za pomocą drona. Dzięki temu mogliśmy bardzo szybko zebrać informacje na temat postępu prac, optymalizując procedurę nadzoru – zaznacza Piotr Sempek. (s)
Zobacz archiwum artykułów
Sosnowiec   |   Dąbrowa Górnicza   |   Będzin   |   Zawiercie   |   Jaworzno   |   Czeladź   |   Region   |   Powiaty

W Zagłębiu

Wodociągi rozdają darmową wodę z kranu dla ochłody

[Dąbrowa Górnicza] Dąbrowskie Wodociągi rozpoczęły akcję lato. W jej ramach przy plaży Pogorii 3, jednego z najpopularniejszych zbiorników w województwie śląskim, rozdają tysiącom plażowiczów darmową, orzeźwiająca wodę prosto z kranu. To część większej kampanii „Piję wodę z kranu”, w ramach której przekonują, że woda prosto z wodociągów jest zdrowa, bezpieczna i tania. Woda jest dostępna przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych Pogorii 3 przez 7 dni w tygodniu, w godz. 10.00 -18. 00.Woda z dystrybutorów to dokładnie ta sama, która na co dzień płynie w kranach mieszkańców Dąbrowy Górniczej. Jedyną różnicą jest to, że dodatkowo serwowana jest woda ochłodzona. Pochodzi ona w większości ze studni czerpiących wodę z jurajskich pokładów 100 metrów pod ziemią. Oprócz dystrybutora z wodą pitną Dąbrowskie Wodociągi uruchomiły też kurtyny wodne. I podobnie jak stoisko z dystrybutorem, działają one w każdy ciepły i słoneczny dzień lata w 3 miejscach: na Placu Wolności przy Pałacu Kultury Zagłębia, a także przy wejściu do Parku Hallera oraz na Placu Bema. Stoją tam kurtyny wodne (7 dni w tygodniu), swoim wyglądem przypominające bramę, do której możemy wejść po wodną dawkę orzeźwienia. Dąbrowskie Wodociągi zainstalowały też zraszacze ogrodowe na dwóch osiedlach: Manhattan (rejon ul. Piłsudskiego 22) oraz Mydlice Południe (rejon Przedszkola nr 34). Zraszacze działają w ciepłe i słoneczne dni między godziną 9.00 a 21.00. – To kontynuacja zeszłorocznej akcji lato, która okazała się sukcesem. Reakcje mieszkańców były wtedy bardzo pozytywne, część nie mogła uwierzyć, że to dokładnie ta sama woda, która na co dzień płynie w ich kranach. Wiele osób mówiło nam, że od lat pije wodę z kranu w Dąbrowie Górniczej, a pewna pani opowiadała, że w opinii jej znajomych z całej Polski to dąbrowska kranówka jest najlepsza. Po takich reakcjach nie mieliśmy wyjścia i również w tym roku ochładzamy dąbrowianom lato w mieście – mówi Andrzej Malinowski, prezes zarządu Dąbrowskich Wodociągów. Dąbrowa Górnicza może poszczycić się bardzo dobrą jakością wody dostarczanej mieszkańcom. – Dąbrowską wodą można się nie tylko ochłodzić w upalny dzień, ale także pić ją bezpośrednio z kranu, ponieważ jest zdrowa, bezpieczna i tania. Zdrowa, ponieważ pochodzi w ponad 80 procentach z ujęć głębinowych z obszaru jurajskiego, bogatego w składniki mineralne, wśród nich wapń i magnez. Bezpieczna, bowiem każdego miesiąca wykonujemy ok. 1300 badań, które potwierdzają jej najwyższą jakość. Jest też tania, 1,5 litra kosztuje około jednego grosza – zapewnia Andrzej Malinowski. Częstowanie darmową i orzeźwiającą wodą z kranu w upalne dni to kontynuacja kampanii „Piję wodę z kranu”, w ramach której Dąbrowskie Wodociągi od dwóch lat realizują akcje edukacyjne i informacyjne, m.in. podczas Dąbrowskiego Półmaratonu zapewniły zawodnikom i kibicom zamiast wody butelkowanej wodę prosto z kranu.   (s)

Modernizują zbiornik Przeczyce

[Powiaty] Na terenie zalewu Przeczyce Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach – administrator obiektu, przywraca pełne możliwości retencjonowania i piętrzenia wody. Nad prawidłowym przebiegiem prac oprócz specjalistów czuwa dron, który z powietrza monitoruje plac budowy. Po zakończeniu prac skorzystają mieszkańcy, wodniacy i letnicy, chętnie odpoczywający nad wodami zbiornika.   Rezerwuar Przeczycko-Siewierski powstał na rzece Czarna Przemsza w 1963 r. Od tego czasu przechodził jedynie niezbędne prace remontowo-konserwacyjne. Ma powierzchnię bliską 5 km2 i pojemość bez mała 21 mln m3, co zapewnia rezerwę powodziową 10 mln m3. Zabezpiecza przed powodziami tereny położone w dolinie rzeki Przemszy, magazynuje wodę na wypadek jej niedoborów w czasie suszy, korzystają z niego wędkarze, wodniacy i turyści. Jednak nadszarpnięte zębem czasu poszczególne elementy zbiornika nie pozwalały na pełne wykorzystanie jego możliwości retencyjnych. Dlatego też Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach przystąpił do realizacji projektu pn. „Uporządkowanie gospodarki wodnej zespołu zbiorników Przeczyce, Kuźnica Warężyńska i Pogoria oraz modernizacja obiektów przeciwpowodziowych doliny Przemszy, woj. śląskie – etap I Zbiornik Przeczyce”.   W ramach II części prac modernizacyjnych (pierwszą, polegającą m.in. na budowie kurtyny drenażowej, zrealizowano w okresie od września 2014 r. do września 2015 r.), które rozpoczęły się w kwietniu br. i potrwają do wiosny 2017 r., remontowane są m.in. ekran zapory, upusty denne, budynek wieży spustów, przelew powierzchniowy oraz inne elementy zbiornika. Koszt realizacji II części zadania to ponad 15,6 mln zł. Całość robót realizowanych w ramach projektu została sfinansowana ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Wykonanie zadania zarządca zbiornika zlecił firmie Skanska.   Prace remontowe na zaporze zalewu polegają przede wszystkim na odtworzeniu (reprofilacji) powierzchni betonowych: ekranu betonowego zapory (15 000 m²), przelewu powierzchniowego (3 000 m²), spustu dennego (3 000 m²) oraz wieży zasuw (1 000 m²). W ramach prac wykonane będą ponadto schody skarpowe (3 ciągi po 40 m każdy), wymianie ulegnie elektryka na koronie zapory, wyremontowane zostaną mechaniczne zasuwy i zamknięcia.   Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach musi mieć pewność co do bezpieczeństwa obiektu, który na wypadek wezbrania ma chronić przed powodzią. Stąd tak istotna jest wytrzymałość poszczególnych elementów zalewu Przeczyckiego na napór wody. – Zasadnicze znaczenie ma wzmocnienie podłoża, co uzyskamy metodą jet-grouting, tzn. poprzez mieszanie gruntu z zaczynem cementowym, tłoczonym pod wysokim ciśnieniem w głąb. Za pomocą iniekcji strumieniowej wykonywane są różnego rodzaju elementy geotechniczne służące do wzmacniania podłoża. Są one wytrzymałe oraz cechuje je bardzo mała wodoprzepuszczalność – wyjaśnia Stanisław Gruszczyński, zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gliwicach ds. Utrzymania Wód.   – W tym przypadku podłoże będzie wzmocnione za pomocą 318 pali cementowo-gruntowych o średnicy 150 i 120 cm i długości 5 m (do wykonania których należy zużyć ponad 4 000 t zaczynu cementowego) – zaznacza Piotr Sempek, kierownik budowy, Oddział Budownictwa Inżynieryjnego Skanska w Katowicach.   Wzmocnienie podłoża zbiornika Przeczyce jest konieczne dla kilku kluczowych elementów obiektu i dotyczy między innymi spustów dennych. Aby móc przeprowadzić roboty w tym zakresie i tej lokalizacji, wykonawca był zmuszony obniżyć zwierciadło wody gruntowej o 1,5 m, poniżej dna spustów. Jest to konieczne ponieważ pale jet-grouting wykonywane będą z wnętrza spustów dennych (kanał betonowy o wysokości 1,8 m oraz szerokości 1,8 m). Aby prace te w sztolni przebiegły prawidłowo, należało specjalnie dostosować maszyny wykonujące pale, rozplanować odpowiednio pracę ludzi, opracować technologię. Wszystko po to, aby zmieścić się w tak niewielkiej przestrzeni.   – Niższy poziom zwierciadła wody w zbiorniku, według założeń projektowych, ma być utrzymywany do zakończenia głównych prac modernizacyjnych, czyli do marca 2017 r. Może wiązać się to z utrudnieniami dla korzystających ze zbiornika, co będzie odczuwalne zwłaszcza w lecie – wyjaśnia Stanisław Gruszczyński.   – Mimo że roboty remontowe, prowadzone na kilku frontach jednocześnie, niosą ze sobą utrudnienia, po modernizacji wyremontowany przez nas obiekt będzie służył wielu osobom, gdyż infrastrukturę sportową użytkują całe pokolenia, dla starszych to często powrót do aktywności po latach, a dla młodszych pierwsza nauka zdrowych nawyków – mówi Piotr Sempek, kierownik budowy z firmy Skanska. – Po zakończeniu całego projektu pn. „Uporządkowanie gospodarki wodnej zespołu zbiorników Przeczyce, Kuźnica Warężyńska i Pogoria oraz modernizacja obiektów przeciwpowodziowych doliny Przemszy, woj. śląskie”, którego obecnie realizujemy I etap (II cześć), wzrośnie nie tylko bezpieczeństwo w regionie, ale też turystyczna atrakcyjność Pojezierza Dąbrowskiego – podkreśla Stanisław Gruszczyński.   Prowadzenie prac remontowych czy budowlanych na czynnym obiekcie wymaga takiego ich przygotowania, by w jak najmniejszym stopniu były one odczuwalne przez użytkowników korzystających z obiektów. Priorytetem musi być bezpieczeństwo zarówno tych, którzy zechcą skorzystać w tym czasie ze zbiornika - żeglarzy, wędkarzy, czy plażowiczów, jak i samych pracowników. Dlatego też wykonawca podjął decyzję o zamknięciu na czas prowadzenia zasadniczych robót ścieżki technologicznej na koronie zapory, którą spacerowali mieszkańcy i turyści.   – Z uwagi na licznych spacerowiczów sami podjęliśmy decyzję aby ogrodzić budowę. Staramy się w ten sposób zapobiec niekontrolowanej obecności osób postronnych, dbając o ich i nasze bezpieczeństwo – podkreśla Piotr Sempek. Mimo tymczasowych niedogodności po zakończonych pracach mieszkańcy będą mogli korzystać z dróg technologicznych, które powstały, by transportować materiały i maszyny budowlane. Dodatkowo w porozumieniu z mieszkańcami wykonawca pomógł przygotować miejsce, gdzie pojawi się siłownia plenerowa.   – Z uwagi na rozpiętość robót (ponad 700 m) przez pewien czas stosowaliśmy dozór poszczególnych odcinków za pomocą drona. Dzięki temu mogliśmy bardzo szybko zebrać informacje na temat postępu prac, optymalizując procedurę nadzoru – zaznacza Piotr Sempek. (s)
Rodzinny Dzień Sportu z Fundacją Godne Życie Nauczycielki docenione za nauczanie najnowszej historii
Zobacz archiwum artykułów

Eko - wiadomości

Będą testować technologię ładowania autobusów elektrycznych

[Jaworzno] TAURON Dystrybucja i Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej w Jaworznie rozpoczynają współpracę w zakresie badań i rozwoju technologii ładowania autobusów elektrycznych. Firmy przeprowadzą roczne testy pojazdu elektrycznego oraz infrastruktury ładowania w warunkach normalnej eksploatacji.   – TAURON rozpoczął już dawno badania nastawione na dynamiczny rozwój nowego segmentu rynku jakim jest elektromobilność i planuje kolejne projekty z jej zakresu. W te działania wpisuje się współpraca z samorządami rozwijającymi na swoim terenie zrównoważony transport publiczny, stawiający na pojazdy elektryczne i nowe technologie. Chcemy wspierać tego typu działania i stąd nasza współpraca w zakresie badań nad technologią ładowania autobusów elektrycznych – mówi Jarosław Broda, wiceprezes zarządu ds. zarządzania majątkiem i rozwoju TAURON Polska Energia. Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej Sp. z o.o. w Jaworznie już prawie cztery lata testuje pojazdy elektryczne. W ubiegłym roku, wprowadziło do regularnej eksploatacji autobus elektryczny, aby zdobyć doświadczenie pod kątem dalszego rozwoju floty z alternatywnym napędem.  – W najbliższym czasie, z pomocą środków unijnych, planujemy wymienić połowę naszej floty na autobusy elektryczne. W ciągu najbliższych dwóch lat około 20-25 autobusów powinna jeździć na prąd. Przy takiej skali niezwykle ważną kwestią jest wypracowanie optymalnych rozwiązań w zakresie technologii ładowania – tłumaczy Zbigniew Nosal, prezes PKM Jaworzno. W pierwszym etapie współpracy testowana będzie infrastruktura ładowania typu plug-in. Rozwój elektromobilności wymaga również rozwoju i dostosowania sieci dystrybucyjnych, dlatego przedmiotem badań będzie między innymi wpływ ładowania na parametry jakości energii elektrycznej w sieci dystrybucyjnej oraz wydajność często ładowanych baterii. W kolejnym etapie zostanie uruchomiona pilotażowa stacja ładowania i szybkiej wymiany baterii dla autobusów elektrycznych. System zostanie wykorzystany do przeprowadzenia testów i prac badawczo-rozwojowych w zakresie zarządzania procesem ładowania oraz optymalnego wykorzystania infrastruktury elektroenergetycznej. Pojazd używany do testów to niskopodłogowy, klimatyzowany,dwunastometrowy Yutong, który jednorazowo jest w stanie przewieźć około 80 pasażerów. Producent deklaruje, że autobus jest w stanie przejechać na jednym ładowaniu około 150 km. Dla PKM Jaworzno udział w projekcie to kolejny krok w budowaniu nowoczesnej, ekologicznej, sprawnej i komfortowej komunikacji miejskiej. TAURON liczy na zdobycie doświadczeń w zakresie magazynowania energii, rozwoju inteligentnych sieci energetycznych (tzw. Smart Grid) oraz poprawy efektywności energetycznej. TAURON Dystrybucja rozpoczął w tym roku projekt „Energia dla mobilności”, który jest przedsięwzięciem badawczo-rozwojowym z obszaru elektrycznej mobilności i systemów magazynowania energii. Spółka od czterech miesięcy prowadzi testy samochodów zasilanych energią elektryczną. TAURON Polska Energia jest również sygnatariuszem podpisanego w czerwcu Listu Intencyjnego pomiędzy Narodowym Centrum Badań Jądrowych, Politechnika Warszawską i spółkami sektora energetycznego, którego głównymi celami są współpraca nakierowana na prowadzenie badań i analiz w zakresie rozwoju, promowanie i upowszechnianie elektromobilności Polaków, rozwój przemysłu elektromobilności w Polsce, a w szczególności współdziałanie w uruchamianiu i we wdrażaniu wyników prac naukowo-technicznych w tym zakresie.   (s)  

Instalacja odsiarczania gotowa do rozruchu

[Będzin] Dobiegł końca pierwszy etap inwestycji pn.„Budowa instalacji odsiarczania i odazotowania spalin”, którą realizuje Elektrociepłownia Będzin. Do rozruchu została oddana instalacja odsiarczania spalin kotłów OP-140 nr 6, OP-140 nr 7, WP-70 nr 5. Rozruch instalacji odsiarczania prowadzony będzie do października br. Po tym okresie zostanie ona przekazana do użytkowania i eksploatacji. W ramach pierwszego etapu inwestycji zrealizowano m.in.: budowę reaktora IOS o wysokości 31 m, budowę zbiornika sorbentu o pojemności 504 m3, budowę zbiornika PPR (zbiornik do magazynowania produktów poprocesowych) o pojemności magazynowej 480 m3 oraz budowę filtra workowego o wysokości ponad 37 metrów. Równolegle prowadzone są prace związane z budową instalacji odazotowania spalin kotła OP-140 nr 7 oraz instalacji wspólnych dla odazotowania spalin kotłów OP-140 nr 6, OP-140 nr 7, WP-70 nr 5 takich jak: stacja rozładunku i magazynowania mocznika, taca rozładunkowa mocznika oraz instalacja transportu mocznika do kotłów. Rozruch instalacji odazotowania spalin kotła OP-140 nr 7 zaplanowany jest na II połowę sierpnia br. a przekazanie jej do eksploatacji zaplanowano na 20 października br. Celem rozpoczętej w 2014 roku inwestycji pn. „Budowa instalacji odsiarczania i odazotowania spalin”, o nakładach przekraczających 130 mln zł, jest dostosowanie kotłów OP-140 nr 6, OP-140 nr 7, WP-70 nr 5 do pracy gwarantującej spełnienie standardów emisyjnych, zgodnie z wymogami dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2010/75/EU z 24 listopada 2010 roku w sprawie emisji przemysłowych. Wymóg dotrzymania standardów emisyjnych z instalacji energetycznego spalania w zakresie emisji gazowych SO2, NOX i emisji pyłowej do powietrza obowiązuje od 1 stycznia tego roku. Realizowana inwestycja jest bardzo nowoczesna i pozwoli Elektrociepłowni Będzin na spełnienie restrykcyjnych norm emisyjnych wynikających z dyrektywy IED i niektórych norm projektowanych konkluzji BAT- owskich. Zainstalowany system ciągłego monitoringu emisji spalin (CEMS) oraz system DCS automatyki procesów odsiarczania spalin będą skutecznym narzędziem podczas eksploatacji zrealizowanych inwestycji. Inwestycja budowy instalacji odsiarczania i odazotowania spalin realizowana jest zgodnie ze szczegółowym harmonogramem, a data zakończenia zaplanowana jest na listopad 2017 roku. Stan zaangażowania finansowego na koniec czerwca br. wyniósł ponad 90 mln zł, co stanowi około 70 proc. zaplanowanych nakładów inwestycyjnych. Finansowanie inwestycji możliwe jest dzięki zapewnieniu na właściwym poziomie zewnętrznych źródeł finansowania oraz dzięki współpracy z Energetycznym Towarzystwem Finansowo-Leasingowym Energo-Utech S.A.- spółką z Grupy Kapitałowej Elektrociepłownia „Będzin" S.A. wyspecjalizowaną m.in. w finansowaniu branży energetycznej. Generalnym wykonawcą prowadzonej inwestycji jest SBB ENERGY S.A., a podwykonawcą w zakresie przygotowania instalacji odsiarczania Clyde Bergemann Polska Sp. z o.o. Elektrociepłownia Będzin prowadzi działalność produkcyjną w zakresie wytwarzania ciepła i energii elektrycznej w ramach Grupy Kapitałowej Elektrociepłownia „Będzin” S.A.   (s) foto: M. Wesołowski
Ochrona chomika europejskiego dofinasowana przez WFOŚiGW Termin zgłoszeń do konkursu Rzeka Roku 2016 przedłużony!
Zobacz archiwum artykułów

Kultura

II Zagłębiowski Festiwal Organowy

[Region, Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza, Jaworzno, Czeladź]   Aż szesnaście koncertów odbędzie się w ramach tegorocznej, drugiej już edycji, Zagłębiowskiego  Festiwalu Organowego. Wydarzenia obejmują koncerty  muzyki organowej kameralnej, jazzowej oraz elektronicznej. Koncert inauguracyjny odbędzie się w niedzielę 24 lipca w Bazylice MB Anielskiej Królowej Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, a wystąpi na nim Molte Voci Organ Duo w składzie Ewelina Bachul oraz Barbara Lorenc. Na wszystkie koncerty wstęp wolny.   Do 2 października br, w trakcie szesnastu koncertów odbywających się w miastach Zagłębia Dąbrowskiego, będzie można usłyszeć wybitnych profesorów polskich uczelni, utalentowanych studentów oraz zagranicznych gości. Festiwal został objęty patronatem Marszałka Województwa Śląskiego i Katedry Organów i Muzyki Kościelnej Akademii Muzycznej w Katowicach, a swoją działalnością promuje region na mapie podobnych wydarzeń oraz prezentuje dziedzictwo zagłębiowskich instrumentów. W tym roku festiwal będzie gościć w Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Będzinie, Jaworznie, Czeladzi, Wojkowicach, Sławkowie, Łazach i Pilicy. Arenami koncertów będą świątynie Diecezji Sosnowieckiej, a także sala koncertowa przy Zespole Szkół Muzycznych w Sosnowcu oraz dziedziniec zamku królewskiego w Będzinie. Koncert inauguracyjny odbędzie się w najbliższą niedzielę 24 lipca w Bazylice MB Anielskiej Królowej Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, a wystąpi na nim Molte Voci Organ Duo w składzie Ewelina Bachul oraz Barbara Lorenc, które są związane z katowicką Akademią Muzyczną. W programie będzie można usłyszeć utwory takich znanych kompozytorów jak J.S. Bach a także nietypowe aranżacje utworów na duet organowy, w tym także na samą klawiaturę pedałową. Podczas kolejnych koncertów będzie można zapoznać się między innymi z interpretacjami profesora Władysława Szymańskiego – rektora Akademii Muzycznej w Katowicach oraz profesora Juliana Gembalskiego. Organizatorem Festiwalu jest Stowarzyszenie Artystów Spectrum, a dyrektorem artystycznym Roman Hyla.   (s)  
Letnia Akademia Literatury – Grażyna Bąkiewicz Wystawa prac „Grupy Zagłębie”
Zobacz archiwum artykułów

Sport

Jolanda Neff królową Tour de Pologne Women

[Region] Jolanda Neff (Swiss National Team) zdominowała pierwszy w historii Tour de Pologne Women. Po wczorajszym triumfie w Zakopanem dziś Szwajcarka wygrała trzeci etap i zwyciężyła w całym wyścigu. Najlepsza z Polek Paulina Brzeźna-Bentkowska (MAT Atom Sobótka) zajęła czwarte miejsce.   Drugi dzień Tour de Pologne Women rozpoczął się od jazdy indywidualnej na czas z Bukowiny Tatrzańskiej do BUKOVINA Resort. Czterokilometrowy podjazd nie był długi, ale na pewno wymagający. Najlepiej poradziła sobie z nim Flavia Oliveira (BTC City Ljubljana), która pokonała dystans w dziewięć minut i 18 sekund. Drugie miejsce zajęła Tetiana Riabchenko z Reprezentacji Ukrainy, a trzecie Paulina Brzeźna-Bentkowska. Liderka Jolanda Neff dojechała na czwartej pozycji. Jej przewaga w klasyfikacji generalnej nad Oliveirą zmalała do minuty i trzech sekund. Przed decydującym etapem sprawa końcowego zwycięstwa pozostawała więc otwarta.   Finałowa odsłona Tour de Pologne Women liczyła 78 kilometrów, zawodniczki miały do pokonania dwie królewskie rundy wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Peleton wystartował z BUKOVINA Resort kilka minut przed godziną 16. Od początku bardzo aktywnie jechała Riabchenko, która zaatakowała w okolicach pierwszej górskiej premii w Zębie. Oderwała się od peletonu i wypracowała kilkudziesięciosekundową przewagę. Dzięki temu zdobyła również kolejne górskie premie – Ściana BUKOVINA i Wierch Rusiński. W pogoń za Ukrainką zabrały się Oliveira, Neff i Brzeźna-Bentkowska. Riabchenko wygrała jeszcze Lotną Premię LOTTO w Poroninie i drugą premię górską w Zębie, ale potem osłabła i dała się dogonić rywalkom.   Najwięcej sił zachowały Neff i Oliveira, które przed drugim wjazdem na Wierch Rusiński miały już ponad minutę przewagi nad Riabchenko i Brzeźną-Bentkowską. Na ostatni podjazd w Bukowinie Tatrzańskiej obie wjechały razem, ale tuż przed metą mocniej na pedały nacisnęła Neff i to ona wygrała finałowy etap i cały Tour de Pologne Women. Zwyciężczyni otrzymała nagrodę główną – samochód HYUNDAI Elantra, a także Puchar Prezesa Rady Ministrów Beaty Szydło. Podium klasyfikacji generalnej LANG TEAM uzupełniły Oliveira i Riabchenko, a Brzeźna-Bentkowska zakończyła wyścig na czwartym miejscu.   Klasyfikacja Generalna LANG TEAM: Jolanda Neff (Swiss National Team) Klasyfikacja Górska Ministerstwa Sportu i Turystyki: Tetiana Riabchenko (Ukraine National Team) Klasyfikacja Najlepsza Sprinterka HYUNDAI: Jolanda Neff Klasyfikacja Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO: Jolanda Neff Klasyfikacja Premia Najlepsza Polka LOTOS: Paulina Brzeźna-Bentkowska (MAT Atom Sobótka) Najlepsza drużyna: Swiss National Team   Jolanda Neff: – Przed ostatnim etapem miałam minutę przewagi, ale po pierwszej rundzie traciłam do Oliveiry około 40 sekund. Na szczęście udało się zniwelować stratę i wygrałam po fantastycznym finiszu. To był niesamowity etap – mnóstwo podjazdów, wielu kibiców, dobra pogoda. Świetnie było się ścigać w Polsce, to był fantastyczny wyścig. Nigdy w życiu nie wygrałam samochodu, więc muszę się zastanowić co z nim teraz zrobić.   (s) Foto:Szymon Gruchalski

Popis Jolandy Neff na pierwszym etapie w Zakopanem

[Region] Jolanda Neff (Swiss National Team) wygrała w Zakopanem pierwszy etap Tour de Pologne Women i została liderką wyścigu. Najlepsza z Polek Ewelina Szybiak (Reprezentacja Polski) zajęła piąte miejsce.   Koniec 73. Tour de Pologne UCI World Tour nie oznaczał końca kolarskich emocji. Dzień po triumfie Tima Wellensa na Rynku w Krakowie, pod Wielką Krokwią w Zakopanem rozpoczął się historyczny Tour de Pologne Women. Organizowany po raz pierwszy zawodowy wyścig dla kobiet składa się w tym roku z trzech etapów. Pierwszy to właśnie ciężka, górska przeprawa na rundach wokół Zakopanego – 100 kilometrów z sześcioma górskimi premiami na trasie. Na starcie historycznego Tour de Pologne Women stanęło 77 zawodniczek, w tym aż 25 Polek jadących w barwach reprezentacji oraz czterech polskich grup.   Kobiecy peleton ruszył na trasę tuż przed godziną 16 i bardzo szybko porwał się na wiele grupek. Już na pierwszej górskiej premii na Głodówce różnice czasowe były spore. Dodatkowym utrudnieniem była pogoda – ulewny deszcz i przenikliwy chłód – niemal identyczne warunki, w jakich kilka dni temu rywalizowali kolarze. Pierwszą górską premię wygrała Marta Lach (MAT Atom Sobótka), a dwie kolejne – Ząb i Kościelisko Butorowy Wierch – Paulina Brzeźna-Bentkowska (MAT Atom Sobótka). Później zaatakowała Jolanda Neff, która szybko uzyskała minutę przewagi i samotnie pokonywała kolejne wzniesienia. Wygrała trzy górskie premie na drugim okrążeniu oraz dwie Lotne Premie LOTTO – Poronin i Kościelisko. Nie przeszkodził jej nawet groźny upadek, przez który straciła część swojej przewagi. Na metę w Zakopanem wjechała samotnie, w wielkim stylu, takim, w jakim triumfował tu Tim Wellens. Drugie miejsce zajęła Flavia Oliveira (BTC City Lubljana) ze stratą 1.39, a trzecie Rasa Leleivyte (Aromitalia Vaiano Fondriest), która traci do liderki 2,27. Najlepsza z Polek Ewelina Szybiak jest piąta, a w czołowej dziesiątce znalazły się jeszcze Paulina Brzeźna-Bentkowska oraz Alicja Ratajczak (UKS Mróz Colnago Jedynka Kórnik).   Klasyfikacja Generalna LANG TEAM: Jolanda Neff (Swiss National Team) Klasyfikacja Górska Ministerstwa Sportu i Turystyki: Jolanda Neff Klasyfikacja Najlepsza Sprinterka HYUNDAI: Jolanda Neff Klasyfikacja Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO: Jolanda Neff Klasyfikacja Premia Najlepsza Polka LOTOS: Ewelina Szybiak (Reprezentacja Polski)   Jolanda Neff: – Nie spodziewałam się, że tak szybko zostanę sama na czele wyścigu. Przewaga około 40 sekund pojawiła się dość nagle i nie byłam pewna czy jechać dalej samotnie, czy czekać na grupę. Utrzymywałam dobre tempo, więc zdecydowaliśmy, żeby jechać dalej. Teraz muszę porządnie odpocząć, bo to był długi, trudny i deszczowy etap.   Ewelina Szybiak: – Nie znałam trasy, więc na pierwszej rundzie bałam się trochę zakrętów na zjazdach. Na drugiej zjeżdżałam już szybciej, ale wtedy pogorszyła się pogoda – padało dużo mocniej i pojawiła się gęsta mgła. Z goniącej Jolandę i Flavię grupki finiszowałam trzecia, a ostatecznie byłam piąta.   (s)  
Tour de Pologne Women ropoczęty Tim Wellens zwycięzcą 73. Tour de Pologne
Zobacz archiwum artykułów

Radzimy - pomagamy

Uważaj na optymalizację i łatwy zysk!

[Region] Zakład Ubezpieczeń Społecznych ostrzega, by nie wierzyć w szybkie i łatwe oszczędności na składkach z tytułu ubezpieczeń społecznych. Z dużym dystansem należy też podchodzić do ofert zapewniających duże wypłaty zasiłków z ZUS. „Optymalizacja składek ZUS”, „Oszczędź do 50 proc. kosztów firmy na składkach do ZUS” – takie oferty są na stałe obecne w polskim internecie. Wydają się oferować łatwy i szybki zysk. Dają teoretyczne zatrudnienie w jednym z państw Unii Europejskiej na małą część etatu, dzięki czemu w Polsce składek od działalności – jak zapewniają reklamy – płacić już nie trzeba. Prawo unijne w zakresie koordynacji systemów ubezpieczeń społecznych rzeczywiście mówi o podleganiu ubezpieczeniom tylko w jednym państwie i uznawaniu tego ubezpieczenia przez inne państwa UE. Dodatkowo ubezpieczenie z tytułu pracy na etacie jest w kolejności pierwsze, przed ubezpieczeniem z tytułu prowadzenia firmy. Problem w tym, że praca musi być faktycznie wykonywana. Sama umowa o pracę nie jest bowiem przesądzająca w kwestii obowiązku opłacania składek. Tytuł do opłacania składek jest wówczas, gdy realnie pracę wykonujemy. W tym kontekście bardzo istotna jest współpraca instytucji zabezpieczenia społecznego w całej Unii Europejskiej i wzajemna wymiana informacji. Zagraniczne instytucje weryfikują, czy osoba posiadająca tytuł do ubezpieczenia z tytułu pracy na części etatu (z minimalnymi składkami), rzeczywiście powinna podlegać pod system zabezpieczenia społecznego danego kraju. W tym celu dokładnie sprawdza, czy wynikające z umowy o pracę obowiązki były rzeczywiście wykonywane i czy są na to mocne dowody. W przeważającej liczbie przypadków taka weryfikacja kończy się negatywnie i osoba chcąca „zoptymalizować” składki na ubezpieczenia społeczne musi zapłacić dużo więcej, niż gdyby płaciła standardowe składki sprzed procesu optymalizacji. Tak osoba wraca bowiem do polskiego systemu ubezpieczeń z koniecznością zapłacenia zaległych składek wraz z odsetkami. Dodatkowo w międzyczasie poniosła koszty związane z pośrednictwem „firmy optymalizującej”. Mało przyjemne konsekwencje czekają też osoby, które uległy pięknym reklamowym hasłom w stylu: „zapewnimy ci wyższy zasiłek macierzyński i rodzicielski”. Na rynku funkcjonuje wiele podmiotów, które szczególnie uaktywniły się w roku ubiegłym, a które oferowały i oferują pomoc w założeniu fikcyjnej firmy i udokumentowaniu jej kosztów, w celu uzyskania wysokiego zasiłku z ubezpieczenia chorobowego. Oferta taka dotyczyła i dotyczy szczególnie kobiet w ciąży. Jeszcze w ubiegłym roku obowiązywały przepisy, które dawały możliwość opłacenia jednej, czy dwóch wysokich składek na ubezpieczenia społeczne i w efekcie umożliwiały pobieranie blisko 10 tys. zł zasiłku. W tym roku do wypłaty zasiłku liczy się całe 12 miesięcy, ale oferty tak czy inaczej pozostały i dotyczą podniesienia sobie średniej przez kilkumiesięczną działalność. I tu ponownie rzecz bardzo istotna.W celu uzyskania zasiłku nie wystarczy zarejestrować działalności, ale trzeba ją realnie prowadzić. ZUS zaś przed wypłatą zasiłku, zgodnie z prawem, może to realne prowadzenie działalności sprawdzić. I tak, tylko w przypadku jednej firmy, która w ubiegłym roku wspomagała w zakładaniu fikcyjnych działalności, Zakład zakwestionował tytuł do ubezpieczenia, a tym samym tytuł do zasiłku ponad 150 osób. Dodatkowo w takich przypadkach może zostać skierowane do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zakład jeszcze raz przestrzega przed ofertami łatwego zysku i szybkiego zarobku na ubezpieczeniach społecznych. Osoby, które mają wątpliwości co do zgodności z prawem dostępnych w internecie ofert z zakresu zabezpieczenia społecznego, zawsze mogą skorzystać z porady pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych bezpośrednio na salach obsługi lub za pośrednictwem Centrum Obsługi Telefonicznej.   Aldona Węgrzynowicz rzecznik regionalny ZUS Województwa Śląskiego  

Pracownik sezonowy poszukiwany latem

[Region] W czasie wakacji wzrasta zapotrzebowanie na pracowników sezonowych. Pracodawcy poszukują głównie osób do zbioru owoców, kelnerów, pomocy kuchennej, ratowników, recepcjonistów itp. Ale wakacje to również szansa dla osób, które chcą zdobyć doświadczenie w innych branżach. Pracodawcy z takich branż jak logistyka czy finanse, które nie mogą sobie pozwolić na przestoje w pracy, a obecna kadra nie jest w stanie zastąpić wypoczywających pracowników, często poszukują pracowników do bardziej ambitnych zadań. Dla osób zaczynających swą pracę w wakacje jest to szansa na pozostanie w firmie dłużej. Na co powinien zwrócić uwagę pracodawca poszukujący pracownika sezonowego? – Przede wszystkim musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jakiego typu pracownika poszukuje – mówi Barbara Nieszporek z działu rachunkowości Grupy Gumułka. – Czy szuka osoby z doświadczeniem? Jakie szczególne umiejętności ten pracownik powinien posiadać? Czy ma mieć prawo jazdy, a może własny samochód? Czy będzie potrzebna książeczka sanepidu? Ekspertka Grupy Gumułka podpowiada, że ważna jest również dyspozycyjność pracownika. – Pracodawca powinien wiedzieć, czy oczekuje pracy w nadgodzinach, a może w porze nocnej? Czy zatrudni pracownika tylko na okres letni, czy na dłużej? Trzeba również liczyć się z możliwościami finansowymi firmy, czyli co może zaoferować pracownikowi – wysokość wynagrodzenia, dodatkowe benefity? – wylicza Barbara Nieszporek. Odpowiadając na te pytanie pracodawca będzie w stanie podjąć racjonalną decyzję, jaka forma zatrudnienia jest dla niego najbardziej korzystna i pozwoli pozyskać najlepszych pracowników. Ponieważ Kodeks pracy nie definiuje odrębnej kategorii pracownika sezonowego, w przypadku umowy o pracę mają zastosowanie przepisy dotyczące umów o pracę na czas określony. Zatem umowa o pracę wiąże się dla pracodawcy z szeregiem obowiązków i dodatkowych kosztów zatrudnienia, takich jak koszt badań lekarskich, szkolenie bhp, obowiązkiem ewidencji czasu pracy, udzielenia urlopu wypoczynkowego. – Jeżeli pracodawcy zależy na młodych pracownikach pomiędzy 16 a 18 rokiem życia, musi pamiętać, że Kodeks pracy nie zezwala na ich zatrudnienie w godzinach nadliczbowych ani w porze nocnej. Co więcej, nie można im również zlecać prac ciężkich – przypomina ekspertka Grupy Gumułka. Tańszą i wygodniejszą formą zatrudnienia z pewnością jest umowa cywilnoprawna. – Po pierwsze Kodeks cywilny dopuszcza możliwość zawarcia umów z osobami, które ukończyły już 13 rok życia. Po drugie, umowy zawarte z uczniami lub studentami dają pracodawcy oszczędności chociażby w zakresie składek ZUS – mówi Barbara Nieszporek. Również potencjalny kandydat do pracy powinien odpowiedzieć sobie na pytanie, czego tak naprawdę oczekuje od pracy sezonowej. Czy chce tylko podreperować swój budżet, czy zdobyć doświadczenie w konkretnej branży, nawiązać kontakty, które zaprocentują w przyszłości? A może pozwolą na zdobycie stałego zatrudnienia? W tym drugim przypadku atrakcyjniejsi będą pracodawcy, którzy poza możliwością zarobku będą oferowali inne wartości dodane.   (s)
Kolejna „sobota paszportowa” już 16 lipca Pomoc prawna i psychologiczna w ramach Centrum Pomocy Rodzinie Caritas
Zobacz archiwum artykułów

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl