Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Piernikowe warsztaty, sztuka świata i graffiti

dodane 15.12.2017
[Region] Jakie treści niesie nowa sztuka japońskich artystek? Jak i co tworzą współcześni artyści z Afryki? Jak wyglądało pierwsze spotkanie sztuki Europy i Ameryki Południowej? Odpowiedź na te i inne pytania przynosi cykl spotkań „Sztuka świata”.   – Comiesięczne spotkania w Muzeum Śląskim są „podróżą” przez sztukę wiodącą od wybrzeży Morza Śródziemnego na wschód, do Indii, i na zachód, aż do Ameryki – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – To także próba prześledzenia, w ujęciu historycznym i współczesnym, szlaków wzajemnego przenikania się kultury europejskiej z innymi częściami świata. Wykłady prowadzone są przez specjalistów Polskiego Instytutu Studiów nad Sztuką Świata – dodaje. Już w sobotę, 16 grudnia o godz. 16.00, odbędzie się wykład dr Ewy Kubiak pt. „Europejczycy wobec nowych kultur, flory i fauny Ameryki Południowej”. Po odkryciu Nowego Świata Ameryka pozostawała w wyobraźni zbiorowej Europejczyków miejscem tajemniczym, uważana była za „najdzikszy” z kontynentów. Fantastyczny obraz konstruowany przez konkwistadorów i pierwszych podróżników należy skonfrontować z dziedzictwem miejscowych kultur i witalnością natury nowego kontynentu. Wątek amerykański będzie kontynuowany 20 stycznia 2018 r. na spotkaniu „Najważniejsze kultury indiańskie Ameryki Środkowej” prowadzonym przez dr Katarzynę Szoblik. Tematem wykładu będzie dorobek kulturowy i cywilizacyjny najważniejszych rdzennych kultur Ameryki, rozwijających się na obu kontynentach od XV w., ze szczególnym uwzględnieniem obszaru Mezoameryki.   17 lutego przeniesiemy się do Afryki. „Sztuka mauretańska” to wykład Karoliny Krzywickiej poświęcony sztuce muzułmańskiej, rozwijającej się od VIII do końca XV w. na terenach Afryki Północnej i w podbitej przez Arabów i Berberów Hiszpanii. Z kolei 17 marca prof. Aneta Pawłowska poprowadzi spotkanie pt. „Akulturacja, postkolonializm i sztuka oporu w Afryce Południowej”. Wykład dotyczyć będzie sztuki tworzonej w Republice Południowej Afryki od schyłku XIX w. do roku 1994, czyli daty końca apartheidu. Głównym zagadnieniem będzie próba odpowiedzi na pytanie, na ile sztuka tworzona przez rdzennych Afrykanów pozostawała pod wpływem kultury europejskiej, a na ile posiadała własne cechy stylistyczne. 21 kwietnia odbędzie się spotkanie „Tradycyjna kultura w twórczości japońskich i chińskich artystek”, które poprowadzi dr Magdalena Furmanik-Kowalska. Twórczość współczesnych artystek pochodzących z Japonii i Chin, to skarbnica tradycji. Ich dzieła powstają z inspiracji dawną sztuką, nawiązując równocześnie do dziedzictwa niematerialnego ich rodzimych kultur: religii, obyczajów, obrzędów. Podczas wykładu omówione zostaną wybrane dzieła artystek japońskich i chińskich, w szczególny sposób odwołujące się do tradycyjnych form kultury. Wszystkie wykłady będą odbywać się o godz. 16.00 w budynku stolarni przy siedzibie Muzeum w Strefie Kultury, ul. T. Dobrowolskiego 1. Wstęp 1 zł, bilety można kupić bezpośrednio przed wydarzeniem. Natomiast we wtorek, 19 grudnia, Muzeum Śląskie zaprasza na rodzinne warsztaty „Zapachniało piernikami”. W ich trakcie nauczymy się lukrować pierniki oraz poznamy protestanckie tradycje bożonarodzeniowe. Jedna z legend głosi, że pierniki z wizerunkiem kościoła Pokoju w Świdnicy oraz portretem króla Gustawa XII miały być podziękowaniem i hołdem dla władcy złożonym mu przez świdnickich luteranów. Całe przedsięwzięcie zakończyło się jednak fiaskiem i król pierników nie otrzymał. Dlaczego? Te i inne ciekawostki związane z dolnośląskimi piernikami będzie można poznać podczas spotkania prowadzonego przez Marcina Goetza. Opowieściom będzie towarzyszyło wspólne lukrowanie pierników. Uczestnicy zabiorą do domu osobiście ozdobiony smakołyk, który posłużyć może również jako ozdoba choinkowa. Wydarzenie towarzyszy wystawie „Wszystko osiąga się przez nadzieję… Kulturowe dziedzictwo Reformacji na Śląsku”. Warsztaty odbędą się we wtorek, 19 grudnia, w czterech turach: o godz. 16.00, 17.00, 18.00 i 19.00 w siedzibie Muzeum Śląskiego w Strefie Kultury (ul. T. Dobrowolskiego 1). Wstęp wolny, liczba miejsc ograniczona, obowiązują zapisy pod numerem telefonu 32 21 30 870. Ponadto, do 26 grudnia w Muzeum Śląskim oglądać będzie można prezentację tagów regionalnych graficiarzy pn. „Miasto jest nasze”. Wydarzenie jest zapowiedzią wystawy poświęconej śląskiemu hip-hopowi, która odbędzie się na początku 2019 r. Tagi to krótkie, stylizowane podpisy wykonywane przez graficiarzy zazwyczaj farbą w sprayu w jednym kolorze lub grubym markerem. Ich historia rozpoczęła się w Nowym Jorku w drugiej połowie lat 60. XX w. i była powiązana z rodzącą się w tym czasie kulturą hip-hop, której graffiti, obok muzyki (rap) i tańca (breakdance), stało się nierozłącznym elementem.   – Tagowanie jest specyficznym wyścigiem dziejącym się na naszych oczach, którego miarą jest to, kto zostawi swój ślad w bardziej ekstremalnym i trudno dostępnym miejscu oraz czyich tagów będzie najwięcej – tłumaczy Danuta Piękoś-Owczarek. – Równocześnie, przez regularne powtarzanie, ten specyficzny podpis staje się dopracowaną estetycznie formą graficzną. Sposób malowania czy pisania liter zależny jest od narzędzia, jakim posługuje się writer. Nierzadko flamaster lub odpowiednio dopasowana końcówka sprayu wpływają na ich charakter. Ta uliczna kaligrafia już od lat 90. bardzo silnie oddziałuje na projektowanie graficzne i całą branżę reklamową. Należy również podkreślić, że tagi, w przeciwieństwie do innych form graffiti, które stają się często czymś w rodzaju miejskiego ozdobnika, nie dają się podporządkować czy ugrzecznić i wciąż budzą wiele kontrowersji – wyjaśnia. Autentyczne, śląskie tagi są prezentowane w budynku Centrum Scenografii Polskiej do 26 grudnia. Odbyła się także debata o roli, miejscu i aktualnym statusie sztuki ulicznej, w której udział wziął śląski muralista Raspazjan, Cezary Hunkiewicz, krytyk sztuki ulicznej, kurator, autor, współtwórca Brain Damage Gallery oraz Szymon Kobylarz, artysta i kurator wystawy hip-hopowej przygotowywanej w Muzeum Śląskim. Dyskusję moderowała Bogna Świątkowska, dziennikarka, założycielka i szefowa zajmującej się sztuką i przestrzenią publiczną Fundacji Bęc Zmiana. Wstęp na prezentację „Miasto jest nasze” jest wolny. Teresa Stokłosa  

Koncert w NOSPR z nowym dyrygentem

dodane 14.12.2017
[Region] W siedzibie katowickiej NOSPR  oficjalnie podpisano  4-letni  kontrakt z przyszłym szefem artystycznym Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia, Lawrencem Fosterem, znakomitym amerykańskim dyrygentem symfonicznym i operowym. Podpisanie dokumentu przez Lawrence’a Fostera i Joannę Wnuk-Nazarową, dyrektora naczelnego i programowego NOSPR, odbyło się w obecności przedstawicieli Rady Programowej orkiestry: prof. Krzysztofa Pendereckiego, Pawła Mykietyna, Jadwigi Rappé, Małgorzaty Małaszko-Stasiewicz, Magdaleny Łoś-Komarnickiej oraz wiceprezydent Katowic Marzeny Szuby, reprezentującej prezydenta Marcina Krupę.  Lawrence Foster obejmie funkcję dyrektora artystycznego NOSPR  1 września 2019 r., po wygaśnięciu kontraktu zawartego z dotychczasowym szefem orkiestry, Alexandrem Liebreichem. Podczas krótkiego briefingu prasowego przyszły dyrektor mówił o swoich dokonaniach dyrygenckich oraz współpracy z polskimi artystami. Dobrze wspominał pracę z muzykami NOSPR podczas przygotowań do minionych projektów oraz podkreślił, że stanowisko szefa w polskiej orkiestrze narodowej będzie dla niego zaszczytem. Zapewnił także, że jego priorytetem będzie promocja polskiej twórczości na świecie. A już  w piątek, 15 grudnia o godz. 19.30, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia zaprasza do swojej siedziby na koncert abonamentowy, który po raz pierwszy poprowadzi Lawrence Foster. W programie koncertu znajdą się: Uwertura tragiczna d-moll op. 81 Johannesa Brahmsa, Koncert skrzypcowy Benjamina Brittena oraz Tańce słowiańskie op. 46 Antonína Dvořáka. W partii solowej wystąpi znakomita skrzypaczka z Berlina, urodzona w Tokio Karen Gomyo. (TS)

Barometr zawodów: kierowcy ciężarówek wciąż w cenie, filozof niemile widziany

dodane 13.12.2017
[Region] Wojewódzki Urząd Pracy w Katowicach opublikował kolejny „Barometr zawodów” – prognozę zapotrzebowania na zawody w województwie śląskim w najbliższych 12 miesiącach. Potwierdził on bardzo dobrą sytuację na rynku pracy, bowiem liczba zawodów nadwyżkowych jest marginalna. Wyniki badania będą pomocne wszystkim tym, którzy planują swoją przyszłość zawodową, myślą o nowych kwalifikacjach dla wzmocnienia swojej pozycji na rynku pracy, a także wszystkim zastanawiającym się nad zmianą miejsca zatrudnienia. Barometr zawodów, jako badanie jakościowe, wykorzystuje nie tylko wiedzę i doświadczenie pracowników publicznych służb zatrudnienia, ale także przedstawicieli środowisk i instytucji zajmujących się na co dzień rynkiem pracy. Stanowi w zamyśle uzupełnienie analiz opartych na danych statystycznych. – Barometr zawodów to skuteczne narzędzie, które w perspektywie rocznej prezentuje zapotrzebowanie na zawody i kwalifikacje. Dzięki temu ułatwia dopasowanie popytu i podaży pracy oraz stanowi element wspierania lokalnej polityki rynku zatrudnienia. Dzięki „Barometrowi” można także rozwijać politykę szkoleniową i doradztwo zawodowe. Warto wspomnieć, że nowo otwierane kierunki kształcenia zawodowego w województwie śląskim są opiniowane przez Wojewódzką Radę Rynku Pracy właśnie w oparciu o wyniki prognozy – wyjaśnia Tomasz Górski, wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach. Uczestnikami badania w naszym województwie analogicznie jak w latach poprzednich byli pracownicy wszystkich powiatowych urzędów pracy oraz ponad trzydziestu innych instytucji zorientowanych w sytuacji na lokalnym rynku pracy. Dzięki tak dobranym panelom badawczym wyniki analiz przedstawiają bliższą rzeczywistości relację podaży do popytu w odniesieniu do województwa i poszczególnych powiatów. Z prognozy zapotrzebowania na pracowników w 2018 roku wynika, że wśród zawodów deficytowych znajdą się m.in. takie jak: kierowcy ciężarówek, pielęgniarki, elektrycy, kucharze, lekarze, robotnicy budowlani, spawacze a także mechanicy i magazynierzy. W porównaniu z poprzednim rokiem liczba zawodów deficytowych wzrosła. Równowaga będzie występować między innymi w profesjach związanych ze służbami mundurowymi, architekturą, prawem, administracją publiczną, grafiką komputerową, PR-em i reklamą, a także inżynierią i edukacją.Po raz kolejny zmniejszyła się natomiast liczba zawodów, w których wystąpi nadwyżka. W przyszłym roku będą to jedynie takie profesje jak: filozofowie, historycy, politolodzy i kulturoznawcy oraz nauczyciele przedmiotów ogólnokształcących (pełne zestawienie deficytu, równowagi i nadwyżki znajduje się na plakacie z załącznika).   – Problematyka rynku pracy i dynamicznych zmian jakim on nieustannie podlega to aspekt niezwykle ważny – sytuacja rynku pracy determinuje bowiem ogólną sytuację społeczno-ekonomiczną oraz ma wpływ na wzrost gospodarczy. „Barometr zawodów” jest jednym z narzędzi pomagającym precyzyjniej określić zachodzące zmiany przez pryzmat potrzeb zatrudnieniowych, szkoleniowych oraz doradczych. Po raz kolejny badania potwierdzają jak duże znaczenie dla rynku pracy ma kształcenie praktyczne i doświadczenie zawodowe. Obecnie to najważniejsze atuty, które poszukiwane są wśród kadry śląskiego rynku pracy – tłumaczy Grzegorz Sikorski, dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach. Specyfika regionalnych i lokalnych rynków pracy sprawia, że skład grup zawodów deficytowych i nadwyżkowych jest różny w poszczególnych województwach, a w obrębie województw występuje zróżnicowanie powiatowe. – Warto pamiętać, że na poszczególna prognozę dla danego rynku wpływają takie czynniki jak położenie geograficzne, inwestycje, infrastruktura komunikacyjna, a także liczba i profil szkół – zauważa Grażyna Walasz, naczelnik Wydziału ds. Rynku Pracy w katowickim WUP i dodaje: – Dlatego tak istotnie jest korzystanie ze strony WWW.barometrzawodów.pl. Tam można generować szereg bardzo precyzyjnych zestawień na poziomie danego powiatu. Jest to przy tym narzędzie bardzo czytelne i dostosowane do szerokiego grona odbiorców. Należy pamiętać, że przyczyny deficytów i nadwyżek zostały przedstawione w oparciu o wiedzę i doświadczenia ekspertów uczestniczących w spotkaniach panelowych. Uzupełniono je o informacje na temat kształcenia zawodowego i wymagania stawiane przez pracodawców. – Nie mamy więc jedynie informacji czy dany zawód jest w grupie deficytowej, nadwyżkowej, czy w równowadze, ale także informację na temat przyczyn takiego stanu rzeczy – wyjaśnia Marta Suchanek-Bijak, koordynator badania w województwie śląskim.   (s)

Rondo Zagłębia Dąbrowskiego w miejsce Ronda Gierka

dodane 13.12.2017
[Region] 11 zarządzeń zastępczych zmieniających w świetle tzw. ustawy dekomunizacyjnej nazwy niektórych ulic w Częstochowie, Mysłowicach, Rudzie Śląskiej, Rybniku, Sosnowcu, Zabrzu, Raciborzu i Łazach podpisał dzisiaj wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. W Sosnowcu zamiast Ronda Gierka będzie Rondo Zagłębia Dąbrowskiego, w Łazach ul. Leona Kruczkowskiego bezie ul. Jana Karskiego. Wojewoda zaznaczył, że zdecydował o wydaniu pierwszych zarządzeń zastępczych w 36. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. – To 36 lat temu zdecydowano o tym, że wojsko przejmie kontrolę nad państwem i obywatelami. Postanowiłem, że to będzie dobry moment, by w sposób symboliczny rozpocząć wydawanie zarządzeń zastępczych – podkreślił wojewoda Wieczorek na konferencji prasowej. 2 września 2016 roku weszła w życie Ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki. Zgodnie z przepisami nazwy nadawane przez jednostki samorządu terytorialnego nie mogą upamiętniać osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących komunizm lub inny ustrój totalitarny, ani w inny sposób takiego ustroju propagować. Za propagujące komunizm ustawa uważa także nazwy odwołujące się do osób, organizacji, wydarzeń lub dat symbolizujących represyjny, autorytarny i niesuwerenny system władzy w Polsce w latach 1944-1989. Nowe prawo dało samorządom czas do 2 września 2017 r. na zmianę nazw ulic, które (jako podlegające ustawie) wskazał Instytut Pamięci Narodowej. W przypadku niewykonania tego obowiązku, zmiany nazw wprowadza wojewoda w drodze zarządzeń zastępczych. Wojewoda Jarosław Wieczorek podczas spotkania z dziennikarzami poinformował, że w świetle ustawy dekomunizacyjnej samorządy nie zmieniły 128 nazw ulic w ponad 40 gminach województwa śląskiego. Dzisiaj na podstawie zarządzeń zastępczych zmienionych zostało 11 nazw, w tym tylko dwóch w Zagłębiu Dąbrowskkim. Wszystkie zarządzenia zastępcze zostaną ogłoszone w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego i wejdą w życie w terminie 14 dni od publikacji. Wojewoda podkreślił, iż mimo że nie miał obowiązku konsultowania z samorządami nowych nazw, to jednak – jak zaznaczył – „zostały wysłane zapytania do każdego burmistrza, wójta i prezydenta o wskazanie ewentualnej propozycji. Część samorządów pozytywnie odpowiedziała na apel, część pozostała bez odpowiedzi, część odpisała, że nie chcą żadnych zmian”. Jak wspomniał wojewoda, napływało do niego wiele propozycji nowych nazw od środowisk politycznych, patriotycznych oraz mieszkańców. – W zdecydowanej większości przychylałem się do tych zaewnętrznych propozycji, które wpływały wprost ze środowisk z danej gminy czy  z danego miasta – mówił. – Zależy nam na tym, aby to były nazwy, które wkomponowują się w charakter miejski, w charakter dzielnicy, wkomponowują się również w pewien etos niepodległościowy, […] przynależność historyczną danego miasta czy danej gminy – podkreślał wojewoda. Nowa ustawa dekomunizacyjna nie wymaga od mieszkańców zmian dokumentów, nawet jeśli nazwy ulic ulegną zmianie. Zgodnie z prawem, dokumentów będzie można używać tak długo, aż stracą swoją ważność. Dodatkowo pisma oraz postępowania sądowe i administracyjne w sprawach dotyczących ujawnienia w księgach wieczystych zmiany nazwy ulicy oraz uwzględnienia w rejestrach, ewidencjach i dokumentach urzędowych zmian  są wolne od opłat.   (s)

150 nowych miejsc pracy w BMZ Poland w Gliwicach

dodane 12.12.2017
[Region] Spółka BMZ Poland we wrześniu otworzyła nową fabrykę w Gliwicach, w której obecnie pracuje ponad 700 osób. W związku z planowanym rozwojem zakładu i zwiększeniem produkcji, firma poszukuje pracowników produkcyjnych oraz planuje dalsze zatrudnienia do działów inżynieryjnych i administracji biurowej. Na chętnych czeka ponad 150 wakatów, stabilne zatrudnienie oraz takie benefity jak prywatna opieka medyczna, indywidualna karta sportowa, dopłata do posiłków czy dofinansowanie do wypoczynku. BMZ Poland specjalizuje się w projektowaniu i produkcji inteligentnych systemów podtrzymywania i magazynowania energii. To zestawy akumulatorowe wykorzystywane między innymi w motoryzacji, w przemyśle ogrodniczym i medycznym. Znajdują one także coraz szersze zastosowanie zarówno w urządzeniach dobrze nam znanych – wiertarkach i wkrętarkach akumulatorowych – jak i w zyskujących coraz większą liczbę zwolenników pojazdach i rowerach elektrycznych. Grupa zajmuje się produktami wykorzystywanymi w alternatywnych źródłach energii, przez co realizuje politykę zrównoważonego rozwoju. Firma BMZ Poland zapewnia stabilne zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę, i co ważne nie korzysta przy tym z usług agencji pracy tymczasowej. Z pracownikami produkcji zawiera umowy na 3 lata, po przejściu 3-miesięcznego okresu próbnego. Spółka zatrudnia osoby pełnoletnie, z wykształceniem co najmniej podstawowym (również z orzeczeniem o niepełnosprawności), dla których w razie potrzeby przeprowadzi dedykowane szkolenia umożliwiające podjęcie pracy. Bardzo ważną, o ile nie kluczową umiejętnością, są zdolności manualne.   – Praca, którą oferujemy jest lekką, czystą pracą produkcyjną, polegającą na składaniu drobnych elementów w zestawy baterii oraz klejeniu, zgrzewaniu, lutowaniu i naklejaniu etykiet do zestawów akumulatorowych. Część stanowisk pracy przystosowana jest do wykonywana  zadań na siedząco. Praca, ze względu na swój charakter wymaga zręczności, jednak najważniejsze kompetencje, których poszukujemy, to chęć do pracy, zaangażowanie oraz dokładność – mówi Bożena Czekańska, dyrektor Działu Personalnego w BMZ Poland. – Oferujemy atrakcyjne warunki pracy, bardzo szeroki wachlarz benefitów i w dalszym ciągu prowadzimy rekrutację. Jeśli ktoś szuka stabilnej pracy, w której będzie chciał się rozwijać, BMZ Poland będzie dla niego najlepszym miejscem – dodaje Czekańska. Ze względu na specyfikę produkcji 90% załogi stanowią kobiety. Jest to duża szansa zwłaszcza dla pań, które wśród prawie 96 tysięcy zarejestrowanych bezrobotnych w województwie śląskim (dane WUP w Katowicach z 31 października 2017 r.) stanowią niespełna 60%. Ze względu na uruchomienie specjalnej linii busów pracowniczych z Bytomia, może to być oferta szczególnie korzystna dla mieszkanek tego miasta, gdzie bezrobocie we wrześniu 2017 r. wynosiło prawie 12% i było najwyższe w całym województwie śląskim. Nie oznacza to jednak rezygnacji z zatrudniania mężczyzn.   Po roku pracy na linii produkcyjnej – przy zachowaniu reguł przyznawania premii, które oferuje pracodawca – pracownik produkcji w BMZ Poland może zarabiać do 3325 zł brutto. Według danych firmy Sedlak&Sedlak mediana miesięcznego całkowitego wynagrodzenia na stanowiskach produkcyjnych w Polsce wynosi 2 501 zł brutto (dane za marzec 2017). Na zarobki powyżej 3 230 PLN brutto może liczyć grupa 25% najlepiej opłacanych pracowników produkcji. Te liczby pokazują, że gliwicka spółka oferuje atrakcyjne wynagrodzenie, osiągalne przy stosunkowo krótkim stażu pracy.   Poza systemem premii motywacyjnych dla pracowników produkcji, firma proponuje również prywatną opiekę medyczną, w której do wyboru są różni lekarze specjaliści i pakiety medyczne dla dzieci oraz małżonków. Istnieje także fundusz socjalny realizujący dopłaty do urlopów oraz do organizacji Świąt Bożego Narodzenia. W sytuacjach losowych pracownicy mogą liczyć także na zapomogę. BMZ Poland zachęca pracowników do zdrowego trybu życia oraz aktywności fizycznej, oferując indywidualną kartę sportową, dzięki której jej posiadacze mogą korzystać z wielu obiektów sportowych w całym kraju. Organizowane są także „witaminowe” czwartki, podczas których pracownicy mogą bezpłatnie częstować się świeżymi owocami. W sezonie firma organizuje wycieczki rowerowe. Dodatkowo pracownicy mają możliwość darmowego wypożyczenia rowerów elektrycznych na weekend lub na cały tydzień. Spółka dba również o rozwój swoich pracowników poprzez programy szkoleniowe oraz bezpłatną naukę języków obcych w godzinach pracy.   W samym zakładzie znajdują się nowocześnie zaprojektowane przestrzenie biurowe, klimatyzowane hale magazynowe oświetlane przez długi czas naturalnym światłem, co daje duży komfort pracy, szczególnie latem. Dostępna jest także stołówka , w której pracownicy BMZ mogą zakupić posiłki z 50% dopłatą ze strony pracodawcy.   Firma planuje sukcesywny, długofalowy rozwój, w związku z tym wykazuje także zapotrzebowanie na pracowników do szybko rozwijających się działów tj. technologicznego, jakości, procesów produkcyjnych, łańcucha dostaw, sprzedaży i marketingu. W tej chwili prowadzi jeszcze rekrutacje na takie stanowiska jak m.in. analityk systemowy, inżynier procesów produkcyjnych, programista.net, projektant systemów IT, kierownik działu logistyki czy business development manager na rynek pojazdów elektrycznych.   Więcej szczegółów dotyczących poszczególnych ofert pracy można znaleźć pod adresem: www.kariera.bmzpoland.pl.   (s)

Wyjątkowa inicjatywa dla ubogich – poszukiwani wolontraiusze

dodane 12.12.2017
[Region] 100 kg bigosu, 50 litrów barszczu, a może więcej. To nie próba pobicia kolejnego rekordu Guinessa, a wyjątkowa akcja na rzecz ubogich w Katowicach. 31 grudnia w auli przy parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Katowicach, przy ul. Mikołowskiej 32, do bogato zastawionych stołów, zasiądzie około 150-200 osób. Każdy zaproszony znajdzie dla siebie imienne miejsce z wizytówką, będzie obsłużony przez kelnerów. Wtedy będą mogli rozsmakować się w posiłkach przyrządzonych wraz z szefem Kręciną na warsztatach w Zabrzu. 28 grudnia w Studiu kulinarnym Przystanek 11 w Zabrzu odbędą się warsztaty kulinarne z Mateuszem Kręciną, uczestnikiem programu TOP CHEF Polska, szefem restauracji Strefa 321 oraz Karoliną Żmijewską, blogerką kulinarną. Uczestnicy przygotują prawdziwy staropolski bigos, aromatyczny czerwony barszcz na zakwasie z buraków, a wszystko to na rzecz inicjatywy Sylwester z Ubogimi w Katowicach (sylwesterzubogimi.pl)! – Za pieniądze uzbierane na warsztatach od ich uczestników kupimy bardzo dobrej jakości produkty, z których powstają sylwestrowe dania. Reszta pieniędzy zostanie przekazana na cel organizacji Sylwester z Ubogimi – mówi Karolina Żmijewska, która promuje akcję wśród osób związanych z branżą gastronomiczną. Bez warsztatów i wspólnego gotowania nie będzie czym nakarmić ubogich, więc, jak podkreśla Karolina Żmijewska, bardzo ważne jest zebranie tylu uczestników, by z ich pomocą ugotować jak najwięcej. Śląscy szefowie kuchni i kucharze użyczają na cel akcji garnki, naczynia, a nawet własną chłodnię, by ugotowane jedzenie przechować do 31 grudnia. Wszystko to bezinteresownie i we wspólnym celu.   W czasie sylwestra nie zabraknie wodzireja, tańców, zabaw i wspólnej modlitwy. Goście otrzymają prezenty i prowiant. – Rejestrujemy wolontariuszy, którzy podczas Sylwestra będą naszymi kelnerami, pomogą w przygotowywaniu dekoracji, w kuchni, zapakują prezenty, dotrzymają towarzystwa naszym Gościom, zrobią zdjęcia. Każda para rąk jest na wagę złota – dodaje Żmijewska.   Organizatorzy szukają także sponsorów, którzy pomogą w organizacji przedsięwzięcia, sfinansują prezenty dla ubogich. Przyjmowane są także dary materialne: ciepła odzież, artykuły higieniczne, żywność, artykuły dla dzieci. Chętni mogą zrobić ubogim prezenty, podarować coś wyjątkowego.   Sylwester z Ubogimi, w takiej oprawie, odbywa się po raz czwarty. Jednak zabawa ma swoją dwudziestoletnią tradycję i wytrwałych organizatorów, w tym kleryków Wyższego Śląskiego Seminarium w Katowicach. Wcześniej akcja odbywała się na katowickim dworcu PKP, potem w domu Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Miłości (założonego przez Matkę Teresę z Kalkuty) przy ul. Krasińskiego. Z uwagi na duże zainteresowanie imprezą, w 2014 roku przeniesiono ją do wspomnianej auli przy ul. Mikołowskiej.   Jak piszą organizatorzy, akcja nie ma na siłę nikogo zmieniać, ulepszać. Ma pokazać, że bezdomna czy uboga osoba, jest ważna dla drugiego człowieka. Sylwester ma zwrócić uwagę ludzi na problem ubóstwa, ma uwrażliwić, przełamywać stereotypy i walczyć z uprzedzeniami. „(...)Chcemy jednak otoczyć Ubogich szacunkiem, dostrzec wartość drugiej osoby, bez względu na pogmatwane życiorysy i popełnione błędy. Chcemy, by coraz więcej ludzi zmieniało swój pogardzający wzrok na spojrzenie pełne miłości. Tylko w ten sposób, poprzez prawdziwe zatroskanie o drugą osobę i skuteczne poszukiwanie dla niej dobra, można zmieniać świat.” – czytamy na stronie internetowej wydarzenia. Więcej informacji na stronie www: http://sylwesterzubogimi.pl/.   (s)    

Profesor Białas znowu oko w oko z Robertem Koniecznym

dodane 12.12.2017
[Region] Na ostatnie w tym roku spotkanie  w kawiarni sceny „Malarnia”  Teatru Śląskiego prof. Zbigniew Białas zaprasza wszystkich zainteresowanych w czwartek, 14 bm. o godz. 17.00.  – Pierwsze spotkanie z Robertem Koniecznym zamykające  poprzedni sezon cyklu „Puder i pył” nie miało końca, dlatego zdecydowano, że warto spotkać się jeszcze raz i na życzenie publiczności kontynuować rozmowę nie tylko o architekturze – mówi Aleksandra Czapla-Oslislo, rzeczniczka i kierowniczka literacka katowickiego „Wyspiańskiego”. Gościem ponownie będzie Robert Konieczny, jeden z najbardziej uznanych i rozpoznawalnych na świecie polskich architektów, twórca słynnego domu atrialnego. Był ośmiokrotnie nominowany do Europejskiej Nagrody Fundacji Miesa van der Rohe, a od 2012 r. jest niezależnym ekspertem tej Fundacji. Jego ostatnia realizacja, wraz z biurem architektonicznym KWK Promes, którego jest szefem  – Centrum Dialogu „Przełomy” w Szczecinie – została uznana za najlepszą przestrzeń publiczną Europy i otrzymała tytuł najlepszego budynku na świecie, tzw.  World Building of the Year 2016. Gospodarzem spotkań jest od początku Zbigniew Białas, autor poczytnych i nagrodzonych powieści kryminalnych tworzących trylogię zagłębiowską: „Korzeniec”, „Puder i pył” i „Tal” oraz profesor na Uniwersytecie Śląskim. Teatralny cykl „Puder i pył”, to od czterech  lat cieszące się dużym zainteresowaniem mieszkańców Śląska i Zagłębia  rozmowy na temat najciekawszych zjawisk kultury współczesnej i lokalnej. To spotkania z wyjątkowymi postaciami  kształtującymi kulturalny krajobraz regionu, prowadzone tak, by nie zagrzebać tego co ważne pod warstwą pudru i pyłu.   Dyskusyjny wieczór „Białas kontra architektura” rozpocznie się 14. grudnia o godz. 17.00 w kawiarni sceny „Malarnia” na  ul. Teatralnej przy katowickim Rynku. Bilety kosztują 5 zł.   (TS)

„Shisha Pangma – ostatnia w koronie” – wystawa fotografii z archiwum Jerzego Kukuczki

dodane 07.12.2017
[Region] 30 lat temu jeden z najwybitniejszych polskich himalaistów, Jerzy Kukuczka, stanął na szczycie Shisha Pangma, zdobywając tym samym – jako drugi człowiek na świecie – Koronę Himalajów i Karakorum. Z tej okazji w Galerii Katowickiej pojawiła się wyjątkowa wystawa fotografii, prezentująca przebieg jego wyprawy na ostatnią spośród 14 najwyższych gór świata. Wystawa „Shisha Pangma – ostatnia w koronie” została przygotowana z okazji 30. rocznicy zdobycia przez Jerzego Kukuczkę Korony Himalajów – 14 najwyższych gór świata. Wybitny himalaista dokonał tego jako drugi człowiek w historii. Ekspozycja w Galerii Katowickiej jest częścią, realizowanego przez Fundację Wielki Człowiek, projektu wydawnictwa albumowego pod tym samym tytułem. Tematem publikacji oraz towarzyszącej jej wystawy jest zdobycie przez himalaistę ostatniego z 14 ośmiotysięczników pasma Himalajów i Karakorum, Shisha Pangmy. Projekt przygotowany został w oparciu o znajdujące się pod opieką Fundacji zbiory z archiwum rodzinnego. Wystawa składa się z ilustrujących przebieg wyprawy fotografii. Jej naturalnym rozszerzeniem jest album, który zawiera treści z dziennika Kukuczki, dokumenty wyprawowe, a także nagrania dźwiękowe i materiały wideo. – Poprzez publikację źródłowych materiałów chcemy pokazać przebieg wyprawy w sposób realistyczny i bezpośredni, obejmujący całe spektrum wrażeń i emocji towarzyszących ekspedycji, bez zbędnych upiększeń i literackiej fikcji. Przede wszystkim chcemy jednak zaprezentować dokonania wybitnego himalaisty, który poprzez swoją determinację, talent i odwagę zdobył Koronę Himalajów – mówią organizatorzy.   Ekspozycję można podziwiać do końca grudnia na poziomie 0 Galerii Katowickiej, nieopodal sklepu Euro RTV AGD.     (s)

Koleje Śląskie z nowym rozkładem jazdy

dodane 05.12.2017
[Region] Więcej kursów między Katowicami a Gliwicami, Tychami i Tarnowskimi Górami, bezpośrednie pociągi do Zakopanego i dodatkowe studenckie połączenia relacji Katowice – Cieszyn. To niektóre z nowości w rozkładzie jazdy 2017/2018 Kolei Śląskich.   Roczny rozkład jazdy, który wejdzie w życie 10 grudnia, to efekt wielomiesięcznych przygotowań i konsultacji. Godziny kursowania pociągów dostosowywane są do potrzeb pasażerów. Podczas opracowywania nowego rozkładu jazdy przewoźnik brał pod uwagę m.in. sugestie podróżnych oraz uwagi lokalnych środowisk prokolejowych. Niestety, rozkład jazdy musi również uwzględniać prace remontowo-modernizacyjne PKP Polskich Linii Kolejowych, ograniczenia infrastrukturalne i rozkłady jazdy pociągów dalekobieżnych. – W przyszłym roku nasze pociągi pokonają więcej kilometrów przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowej wysokości dotacji. Praca eksploatacyjna będzie wynosić prawie 7 mln pociągokilometrów. Jest to wzrost o ok. 5% względem obecnego rozkładu – zapowiada Wojciech Dinges, prezes Kolei Śląskich. – Nadchodzący rok ma przynieść nam także nowe rozwiązania w zakresie realizacji przewozów przy współpracy z samorządami lokalnymi. W drugiej połowie roku planowany jest bowiem start wahadłowych połączeń Rybnik – Wodzisław Śląski. Będą one organizowane przy współudziale tych dwóch miast – dodaje.   Więcej połączeń na głównych liniach Dzięki zwiększeniu pracy eksploatacyjnej możliwe będzie uruchomienie nowych połączeń na kilku liniach. Liczba pociągów zwiększy się m.in. w takich relacjach jak Katowice – Gliwice, Zawiercie – Częstochowa, Katowice – Lubliniec i Katowice – Oświęcim – te dwie ostatnie linie od nowego rozkładu będą występować jako jedna (S8). Od nowego rozkładu jazdy pociągi między Katowicami a Gliwicami będą kursować co 20-25 minut w godzinach od 6 do 8 i od 14 do 17, a następnie od godz. 17 do godz. 20 – co pół godziny. Pojawią się również dodatkowe pociągi przyspieszone po godzinie 14 z Katowic do Częstochowy i odwrotnie. Pociągi będą jeździć częściej przez dłuższy czas również na linii Sosnowiec Główny – Katowice – Tychy Lodowisko (S4). Takt trzydziestominutowy będzie zachowany na tej trasie do godz. 10, a po południu do godz. 20. Kilka kursów przybędzie również na linii Katowice – Bielsko-Biała – Zwardoń (S5), przede wszystkim w dni wolne od pracy. W godzinach, gdy najwięcej turystów wybiera się w góry, pociągi będą kursować nie rzadziej niż co 60 minut. Pojawi się również nowe wieczorne połączenie z Żywca do Katowic, które umożliwi powrót z turystycznych wycieczek do stolicy województwa po godz. 21.   Pociągiem poza granice województwa i kraju Jedną z największych zmian w nowym rozkładzie jazdy stanowi nowa relacja Katowice – Zakopane (S51). Pociągi do stolicy polskich Tatr będą kursować w okresach szczególnie atrakcyjnych turystycznie, np. w długie weekendy, ferie, wakacje czy Sylwester i święta Bożego Narodzenia. – Decyzję o uruchomieniu połączeń do Zakopanego poprzedziliśmy testowymi kursami w tej relacji. W kierunku Tatr wyruszaliśmy z okazji trzech długich weekendów – w maju, czerwcu oraz sierpniu – przypomina prezes Kolei Śląskich Wojciech Dinges. – Z naszych propozycji skorzystało łącznie ponad 1000 osób. Mamy nadzieję, że w nowym rozkładzie jazdy frekwencja w zakopiańskich pociągach również będzie dopisywać – dodaje. Turystów ucieszy z pewnością także informacja, że śląski przewoźnik będzie kontynuować współpracę z Kolejami Czeskimi. W nowym rozkładzie jazdy więcej pociągów do Bohumina zacznie kurs bezpośrednio z Katowic. Dzięki takiemu rozwiązaniu turyści z aglomeracji śląskiej unikną jednej przesiadki. Trwają również prace związane z wydłużeniem kursów obecnie dojeżdżających do Zwardonia, miałyby one w czasie wakacji kończyć bieg w słowackiej Czadcy.   Coś dla studentów, zwłaszcza wydziałów artystycznych, ale nie tylko W ubiegłym roku Koleje Śląskie z myślą o studentach wprowadziły bezpośrednie połączenia w relacji Cieszyn – Katowice. W nowym rozkładzie jazdy ich częstotliwość zostanie zwiększona. Pociągi mają stanowić dobrą alternatywę dla połączeń autobusowych, zwłaszcza pod kątem czasu przejazdu – dzięki temu, że będą to kursy przyspieszone, trasę z Cieszyna do Katowic będzie można pokonać w mniej niż 2 godziny. Łatwiej będzie się również podróżowało z większym gabarytowo bagażem, takim jak instrument muzyczny czy teczka rysunkowa.   Ceny bez zmian Warto podkreślić, że Koleje Śląskie nie planują zmian w cenach swoich biletów, zachęcając jednocześnie do zapoznania się z ofertą biletów łączonych pociąg-autobus-tramwaj, takich jak bilety Śląski i Pomarańczowy oraz EkoBilet, a także biletów dla większych grup pracowniczych.   (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl