Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Zawiercie niczym Drohobycz Brunona Schulza...

dodane 25.07.2013
[Region]   Z Bogdanem Dworakiem, zagłębiowskim poetą, pisarzem, regionalistą i animatorem kultury rozmawia Jagoda Krzeszowiec     Spodziewałeś się rok temu, kiedy inaugurowałeś swój osiemdziesiąty jubileusz, że wkrótce spotka Cię taki zaszczyt, jak przyznanie przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Rzeczypospolitej Polskiej odznaczenia „Zasłużony dla Kultury Polskiej”?   Pewnie, że się nie spodziewałem, bo przecież wszystko co robiłem przez całe moje dotychczasowe życie i co robię nadal, jest dla mnie po prostu jedynym sensem życia jako takiego. Nic by się nie zmieniło, gdyby tego odznaczenia nie było, ale skoro jest, to ono do czegoś zobowiązuje. Tym bardziej, że wystąpili o nie ludzie, którzy czytali to co napisałem, którzy słuchali moich radiowych audycji, którzy dostrzegli moje starania, by wydobyć z zapomnienia wybitnych zagłębiowskich pisarzy, poetów, mecenasów i twórców kultury, docenili moje zabiegi o uznanie naszej zagłębiowskiej tożsamości. I to im zostało to odznaczenie nadane, ludziom z którymi przez osiemdziesiąt lat dzieliłem życie i których życie inspirowało mnie do tworzenia.     Zawsze w Zawierciu byłeś znaną i popularną postacią. Obecnie Twoja sława w mieście jeszcze bardziej wzrosła. Z jednej strony z racji Twojej ostatniej książki „Mieszkam w każdym z was”, z drugiej właśnie z powodu ministerialnego odznaczenia. Wielu zawiercian jest dumnych z Ciebie, a to chyba musi cieszyć...   I cieszy, i wzrusza i przeraża trochę, bo czego ja teraz będą musiał dokonać, by nie zawieść tej dumy? W jednym z wydawnictw encyklopedycznych w notce o mnie było: odznaczeń brak. I zawsze mówiłem, że to jest właśnie moje największe odznaczenie. A teraz się to zmieniło. Bo mam jeszcze do odebrania odznakę „Zasłużony dla województwa śląskiego”.   Co zatem dalej?   Większość moich dokonań to efekt bycia zawiercianiniem, choć niektórzy z moich wielkomiejskich znajomych uważają, że moje rodzinne miasto to zadupie. Ale to z tego miejsca lepiej widać, co naprawdę jest ważne. Chciałbym jeszcze, tak jak na przykład Maria Dąbrowska ze swoim Kalińcem czy Wiesław Myślwski ze swoją sandomierszczyzną a Stefan Żeromski z kieleczczyzną, z perspektywy mojego Zawiercia uchwycić w powieści to, co się przekłada na epicki obraz obecnej epoki. Co mogłoby się stać elementem ogólnonarodowej kultury. To by dopiero było, Zawiercie niczym Drohobycz Brunona Schulza. A teraz jestem na etapie przygotowywania do druku książki pod tytułem „Ja jestem Helka”, w której będzie zamieszczonych piętnaście realistycznych opowiadań dotyczących ludzi Zagłębia. Być może ukaże się jeszcze w tym roku.   Wkraczasz w kolejną dekadę życia w Polsce Komorowskiego i Tuska, mając za sobą dzieciństwo w Polsce przedwojennej i czasie okupacji, studia w Warszawie czasu stalinowskiego, a potem pierwsze doświadczenia zawodowe w okresie gomułkowskim, przewrót w epoce gierkowskiej i społeczne rozczarowanie nową rzeczywistością. Niełatwe czasy PRL-u zrodziły wielu wybitnych ludzi kultury, ktorzy na przekór wszystkiemu byli wierni swej pasji. Czy z perspektywy osiemdzieisęciu lat życia dostrzegasz podobną pasję wśród obecnego młodego pokolenia?   I młodego, a nawet starszego. Trafiały do mnie dojrzałe już dąbrowskie czy olkuskie poetki, które tworzonymi przez siebie strofami próbowały opisać otaczający je świat. Jako juror wielu poetyckich konkursów poznałem wiele młodych talentów, niektórzy z nich zaczęli nawet odnosić sukcesy. Mam nadzieję, że ludzi, dla których poezja i literatura coś znaczą, nigdy nie braknie. Wierzę że będą tworzyć i rozmawiać o tym, co ważne dla naszej tożsamości kulturowej. Pewnie na tak popularnych teraz portalach społecznościowych, a nie tak, jak to my robiliśmy, czyli patrząc sobie w oczy. Ale istotne jest to, by w ogóle obcować z kulturą z wyższej półki. I naprawdę, mogę dać na to słowo honoru, nie trzeba mieszkać w Paryżu czy Londynie, by dołączyć do grona liczących się twórców.

Wspierają bezrobotnych nauczycieli

dodane 25.07.2013
[Region] W Jaworznie urzędnicy przygotowali specjalny program, który ma pomóc 50 bezrobotnym nauczycielom w znalezieniu zatrudnienia. Powiatowy Urząd Pracy w Jaworznie wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wrażliwej w dobie niżu demograficznego grupie zawodowej. Program aktywizacji zawodowej ma pomóc w obniżeniu poziomu bezrobocia w mieście.   Zmniejszająca się liczba uczniów oznacza konieczność pomniejszenia kadry nauczycielskiej. Wielu zwolnionych będzie musiało przekwalifikować swoje umiejętności aby stać się bardziej atrakcyjnymi osobami na wymagającym rynku pracy. Do końca tego roku będzie trwał program, którego zadaniem jest kompleksowe przygotowanie nauczycieli do skutecznego znalezienia zajęcia.   Uczestnicy programy mogą liczyć na indywidualne porady. Ich celem jest podkreślenie słabych i mocnych stron każdego z poszukujących pracy. Pomoc będzie polegać także na poinformowaniu uczestników programu o koniecznych formalnościach związanych z poszukiwaniem zatrudnienia. Nauczyciele dowiedzą się jak dobrze przygotować dokumenty aplikacyjne, jak się prezentować podczas rozmów kwalifikacyjnych itp. To pozwoli na opracowanie indywidualnych planów działania dla każdego z poszukujących zatrudnienia. Poszukiwanie pracy to nie tylko wysyłanie CV ale także podnoszenie swoich umiejętności. Dlatego Powiatowy Urząd Pracy w Jaworznie będzie oferował specjalne szkolenia, staże zawodowe czy nawet podjęcie studiów podyplomowych.   Osoby zainteresowane uczestnictwem w programie powinny zgłaszać się do siedziby PUP w Jaworznie przy ul. Północnej 9b (pokój 112). Więcej informacji można uzyskać także pod numerami telefonu (32) 61 81 912, (32) 61 81 935.     (rip)

Tour de Pologne 2013 w Zagłębiu

dodane 23.07.2013
[Region]   Najsłynniejszy polski peleton ponownie przejedzie ulicami Zagłębia Dąbrowskiego.  Zapowiadają się ogromne sportowe emocje i niecodzienne wrażenia.   W tym roku podczas Tour de Pologne kolarze przejadą ulicami w Dąbrowie Górniczej i Sosnowcu. I tak do Dąbrowy Górniczej zawodnicy wjadą od strony Sławkowa, drogą krajową nr 94. Zjadą w Aleję Róż, na rondzie Merkury skręcą w lewo. Tak jak w zeszłym roku, przed PKZ znajdzie się premia specjalna. Na rondzie Centrum pojadą w lewo. Ulicami Kościuszki, Górniczą i Legionów Polskich dotrą do ul. Braci Mieroszewskich w Sosnowcu.   Sosnowiecka trasa będzie wiodła ulicami 11 Listopada - Andersa - 1 Maja - Sienkiewicza - Piłsudskiego - 3 Maja - Piłsudskiego - Baczyńskiego (do ul. Milowickiej w Katowicach). Na terenie Sosnowca będzie też miała miejsce Lotna Premia Specjalna nosząca nazwę Powstania Styczniowego. Premia będzie zlokalizowana przy Dworcu PKP. Także w Tour de Pologne 2012, podczas przejazdu kolarzy przez Sosnowiec, również przy Dworcu PKP, miała miejsce Lotna Premia Specjalna im. Jana Kiepury.   Ale w roku ubiegłym najważniejszym punktem TdP był Będzin, gdzie odbywał się nie tylko przejazd kolarzy, ale został też usytuowany start IV etapu wyścigu. Kolarze byli w Będzinie także w 2011 roku, gromadząc prawdziwe tłumy fanów kolarstwa, co zainspirowało Czesława Langa na ponowną organizację wyścigu w naszym regionie, a Będzin stał się miejscem startowym IV odcinka 69. TdP.  Oprócz samego przejazdu kolarzy do miasta zawitał poranny program TVP1 „Tour de Pologne z jedynką”, a w specjalnym plenerowym ogródku mieszkańcy mogli wspólnie dopingować zawodników oglądając wyścig na telebimie. Tuż przed startem zawodników do doingu zachęcał licznie zgromadzonych będzinian m.in. Bogusław Fornalczyk, wybitny kolarz, który w 1958 r. zwyciężył w Tour de Pologne, będący honorowym obywatelem miasta.   Uczestnicy wyścigu po trzech rundach ulicami Będzina udali się w kierunku Dąbrowy Górniczej, gdzie na zawodników czekała premia specjalna, wrócili do Będzina, by zrobić kolejną pętlę z premią górską na osiedlu Syberka i premią specjalną obok Urzędu Miejskiego, a następnie udali się do Sosnowca. Na ulicach ostatniego zagłębiowskiego miasta na trasie TdP 2012 od peletonu odłączyła się czwórka kolarzy. Jednak ucieczka ta nie trwała długo. Następnie na prowadzenie wysunęła się belgijska grupa Omega Pharma-Quickstep. Legendarny Belg Tom Boonen i zwycięzca trzeciego etapu Czech Zdenek Stybar nieustannie narzucali tempo Michałowi Kwiatkowskiemu. Efektem ich współpracy było założenie na mecie żółtej koszulki lidera przez Polaka, którą odebrał Włochowi Moreno Mosera z grupy Liquigas. Czwarty etap, który rozpoczął się w Będzinie, miał metę w Katowicach. Zakończył się triumfem Litwina Aidisa Kroupisa.   (ser)                                                                                     W kolejnym konkursie  „Tour de pologne 2013 ” nagrody wylosował Paweł Wiśniewski z Czeladzi.    Po odbiór nagród zapraszamy do siedziby redakcji od 30 lipca do 6 sierpnia w godz. 9.00 – 16.00.           

Zostań Eko-Aktywym

dodane 23.07.2013
[Region]   Do końca lipca organizacje społeczne z naszego województwa, prowadzące działalność proekologiczną o charakterze regionalnym i ponadregionalnym, mogą przystąpić do konkursu Eko-Aktywni 2013. Po raz czwarty Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach wybierze najlepsze z niech i przyzna im nagrody pieniężne, których pula wynosi 200 tys. zł!   Konkurs skierowany jest do organizacji społecznych z województwa śląskiego prowadzących działalność proekologiczną wyłącznie o charakterze regionalnym i ponadregionalnym. Jego głównym celem jest nagrodzenie za dotychczasową działalność w zakresie prowadzenia edukacji ekologicznej i promowania ochrony środowiska naturalnego w regionie oraz zachęcenie tych organizacji do zwiększenia aktywności.   Ocenie Jury podlegać będą realizowane projekty i programy, szczególnie ich różnorodność oraz atrakcyjność promocji w zakresie poprawy stanu środowiska naturalnego. Doceniana będzie zwłaszcza różnorodność prowadzonych działań z zakresu edukacji ekologicznej, ochrony przyrody i profilaktyki zdrowotnej, promowanie poprawy stanu środowiska naturalnego w regionie a także przeprowadzenie akcji informacyjno-edukacyjnych w regionie.   Warunkiem przystąpienia do konkursu jest przesłanie do Funduszu wypełnionego zgłoszenia wraz z opisem działalności (maksymalnie 3 strony A4). Do zgłoszenia można dołączyć rekomendacje instytucji potwierdzających zaangażowanie danego podmiotu w działalność proekologiczną (np.: wydane przez władze szczebla wojewódzkiego – wojewodę, marszałka, kuratora oświaty lub przez władze samorządowe szczebla powiatowego-starostę, prezydenta miasta itd.)   Zgłoszenia wraz z załącznikami należy dostarczyć w terminie do 31 lipca 2013 roku do biura Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach przy ul Plebiscytowej 19.   Rozstrzygnięcie konkursu oraz wręczenie nagród finansowych zaplanowano w wrześniu br. Lista nagrodzonych zostanie opublikowana na stronie internetowej www.wfosigw.katowice.pl.   (PC/BP)

Samorząd, który wspiera MŚP

dodane 19.07.2013
[Region]   Już we wrześniu okaże się, który samorząd jest liderem wsparcia sektora Małych i Średnich Przedsiębiorstw, stwarzając im dogodne warunki do prowadzenia działalności gospodarczej oraz w szczególny sposób wspierając rozwój małych i średnich firm w swojej gminie. W ramach dwóch poprzednich edycji programu „Samorząd, który wspiera MŚP” w latach 2011 i 2012 r. z naszego regionu zostały docenione Dąbrowa Górnicza i Sosnowiec.   Ogólnopolski progran skierowany do jednostek samorządu terytorialnego wyłania i docenia te samorządy, które mają swój wkład i wykazują faktyczne zaangażowanie w rozwój i dbałość sektora MŚP. - Kolejne edycje programu cieszą się coraz większym zainteresowaniem uczestników. Otrzymanie tak prestiżowego tytułu z rąk środowisk biznesowych jest bowiem wyraźnym sygnałem tego, iż działania podejmowane przez samorządy w zakresie wspierania MŚP są skuteczne i mają charakter trwały - mówi Aleksandra Wanat z Biura Programu.   Uroczyste wręczenie wyróżnień tegorocznej edycji programu odbędzie się podczas III Europejskiego Kongresu Małych i Średnich Przedsiębiorstw, który odbędzie się w Katowicach w dniach 16-18 września br.   W tym roku do grona laureatów dołączą nowe jednostki samorządu terytorialnego, które zgłoszą swój udział w konkursie i poddadzą się ocenie kapituły programu. - Zapraszamy przedstawicieli samorządu terytorialnego szczebla wojewódzkiego, powiatowego i lokalnego do udziału w programie. Udział w nim to nie tylko prestiż, ale również promocja i wzmocnienie wizerunku Urzędu w jego otoczeniu – zachęcają organizatorzy.   Więcej informacji na stronie: http://www.kongresmsp.eu/pl/aktualnosci-archiwum/9-strony/146-samorzad-ktory-wspiera-msp. (s)  

Jubileuszowy Tour de Pologne 2013

dodane 19.07.2013
[Region]   Ostatnia edycja wyścigu w 2012 roku była wielkim wydarzeniem pod względem sportowym, organizacyjnym i medialnym. Trasa, podzielona na 7 etapów, liczyła łącznie 1234,7 km. W wyścigu wystartowało 18 zawodowych zespołów UCI World Tour 2012 oraz pięć dodatkowych ekip zaproszonych przez organizatorów - reprezentacja Polski i cztery drużyny z „dzikimi kartami”. Miliony osób obejrzało relacje na żywo w Telewizji Polskiej, wyścig transmitował także Eurosport w 20 wersjach językowych, w 59 krajach świata. Na trasie zawodników podziwiało blisko 3 miliony kibiców. A jak będzie w tym roku?   Przekonamy się niebawem, bowiem jubileuszowa edycja Tour de Pologne 2013 wystartuje już 27 lipca z Trentino we Włoszech. Wyścig zakończy się 3 sierpnia w Krakowie. Podobnie jak w latach ubiegłych, kolarze zawitają także do Zagłębia.   Szosowy wyścig kolarski Tour de Pologne jest najbardziej prestiżową polską imprezą sportową, z 85-letnią tradycją. Tour de Pologne po raz pierwszy rozegrany został we wrześniu 1928 roku. Wtedy na starcie stanęło 71 kolarzy. Do roku 1992 był on organizowany, jako wyścig amatorski.   W roku 1993 w historii Tour de Pologne otworzył się nowy rozdział za sprawą Czesława Langa, srebrnego medalisty olimpijskiego z 1980 roku. Jest on bezsprzecznie prekursorem polskiego zawodowego kolarstwa. Zainwestował w upadającą imprezę własne środki finansowe, a w krótkim czasie stała się ona wydarzeniem światowego formatu. W wyścigu pośród ekip zawodowych, które brały udział w Tourze, zaczęły pojawiać się gwiazdy międzynarodowego kolarstwa, tacy jak Maurizio Fondriest, Paweł Tonkow, Peter Lutenberger, Adriano Baffi, Andy Hampsten, Marco Pantani, Jewgienij Bierzin, Dmitrij Konyszew, Marcus Zberg, Jens Voigt, Peter van Petegem, Tom Steels, Jaan Kirsipuu, Aleksander Winokurow, Chris Boardman, Stuart O'Grady, Danilo Di Luca, a także najlepsi polscy zawodnicy: Zbigniew Spruch, Zenon Jaskuła i Dariusz Baranowski.   W kolejnych latach wyścig awansował w hierarchii UCI, mając w 2004 roku klasę 2.2. W sezonie 2005 Tour de Pologne znalazł się w cyklu ProTour, jako jedyna tego typu impreza w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. W 2011 roku Tour de Pologne został wpisany do kalendarza UCI World Tour, skupiającego 15 największych wyścigów etapowych na świecie. Prawo, a zarazem obowiązek startu w imprezach World Tour, ma 19 najlepszych ekip na świecie.   Na starcie w 2012 roku pojawiło się siedemnastu polskich kolarzy - ośmiu w drużynie reprezentacji Polski: Marek Rutkiewicz, Bartosz Huzarski, Paweł Cieślik, Damian Walczak, Bartłomiej Matysiak, Mateusz Taciak, Tomasz Kiendyś, Łukasz Bodnar, po dwóch z Omega Pharma-Quick Step: Michał Gołaś, Michał Kwiatkowski i Team Saxo Bank-Tinkoff Bank: Jarosław Marycz i Rafał Majka oraz po jednym z Liquigas-Cannondale - Maciej Bodnar , z Lampre-ISD - Przemysław Niemiec, z Caja Rural - Karol Domagalski, z Vacansoleil-DCM - Tomasz Marczyński i z Utensilnord Named- Adrian Kurek.   Kolarze rywalizujący w IV etapie 69. edycji Tour de Pologne zawitali także do Zagłębia. Start najkrótszego, ale wcale nie najłatwiejszego etapu jednego z najbardziej elitarnych wyścigów kolarskich świata miał miejsce w Będzinie. Peleton pojawił się następnie w Dąbrowie Górniczej i Sosnowcu. Także w tym roku trasa wyścigu będzie przebiegać przez zagłębiowskie miasta. Przy okazji Tour de Pologne organizowane są imprezy towarzyszące np. wyścigi dla młodych adeptów kolarstwa - Nutella Mini Tour de Pologne, czy od 2010 roku, wyścig Tour de Pologne Amatorów, przebiegający tą samą trasą, co wyścig zawodowców.   (ser)       UWAGA! KONKURS!       Dla naszych Czytelników mamy okolicznościowy konkurs z nagrodami, które ufundowali Skandia Życie Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. oraz Lang Team, organizator Tour de Pologne UCI World Tour. By je zdobyć, należy do 22 lipca na adres: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl przesłać odpowiedź na pytanie:   Która drużyna wygrała klasyfikację drużynową 69. Tour de Pologne? a) Liquigas-Cannondale b) Omega Pharma-Quick Step c) RadioShack-Nissan d) Sky Procycling

Działka niezgody

dodane 17.07.2013
[Region] Członkowie Stowarzyszenia Świadomy Lokator zarzucają władzom Spółdzielni Mieszkaniowej Hutnik niegospodarność związaną ze sprzedażą terenu znajdującego się przy ul. gen. Tadeusza Bora - Komorowskiego. Spółdzielnia miała wejść w posiadanie spornej działki w 2009 roku za kwotę niespełna 1 mln 200 tys. zł, a w listopadzie 2012 roku zarząd SM Hutnik miał zbyć teren za kwotę 824 tys. zł. – Jesteśmy przekonani o tym, że doszło do kontrowersyjnej decyzji, która spowodowała straty w majątku spółdzielni. Nasza organizacja nagłaśnia tego typu przypadki aby uświadamiać mieszkańcom, jak wiele nieprawidłowości dzieje się w spółdzielniach – stwierdza jeden z członków stowarzyszenia. Nie chce podawać swojego nazwiska w obawie przed negatywną reakcją spółdzielni w stosunku do jego osoby. Zarząd SM Hutnik zdecydowanie odpiera zarzuty. - Nasza spółdzielnia dbając o interes mieszkańców zdecydowała się sprzedać ten teren w celu przeprowadzenia tam potencjalnej inwestycji przez inny podmiot dokonujący przedsięwzięć gospodarczych. Zdecydowaliśmy się na ten krok dlatego, że nieruchomość generowała koszty stałe, a budynek w ogóle od lat nie był wykorzystywany przez spółdzielnię za wyjątkiem trzech garaży – tłumaczy zastępca prezesa SM Hutnik, Paweł Kaczmarczyk.   Członkowie stowarzyszenia dodatkowo zarzucają władzom SM Hutnik, że te wyremontowały budynek znajdujący na tym terenie za kwotę przekraczającą 180 tys. zł. – Nie dość, że sprzedali po zaniżonej cenie teren, to jeszcze z majątku spółdzielni modernizowali nieruchomość, z której nikt nie korzysta  - dodają zrzeszeni w stowarzyszeniu antagoniści obecnego zarządu SM Hutnik. Zdaniem Pawła Kaczmarczyka to kolejne stwierdzenia mijające się z rzeczywistością. - Nie jest prawdą, że to obecny zarząd źle zagospodarował tę nieruchomość. Zaniedbania naszych poprzedników doprowadziły do tego, że nieruchomość była w fatalnym stanie, a spółdzielni nie stać było na remont tego budynku. Sprzedając nieruchomość odzyskaliśmy część zmarnowanych przez naszych poprzedników pieniędzy i zlikwidowaliśmy ogromne koszty stałe generowane przez tę nieruchomość. Opłaty stałe za dostarczenie ciepła do nieużywanego budynku to ponad 50.000 zł rocznie, za energię elektryczną to około 14.000 zł rocznie, do tego dochodzą podatki i opłaty lokalne od gruntu i budowli, która była niewykorzystywana, oraz koszty bieżących przeglądów i administrowania nieruchomością. Sprzedaż tej nieruchomości spowodowała dla naszej spółdzielni spore oszczędności – wyjaśnia Paweł Kaczmarczyk.   Zarząd SM Hutnik jest oburzony twierdzeniami formułowanymi przez Stowarzyszenie Świadomy Lokator i odpiera zarzuty. - Zdecydowanie nie zgadzam się z argumentami przedstawicieli Stowarzyszenia Świadomy Lokator. To grupa kilku ludzi, którzy twierdzą, że zostali pokrzywdzeni przez obecny zarząd spółdzielni - np. pan Sojka, którego córkę zwolniłem i pozbawiłem synekury w spółdzielni lub pan Sobieraj, z którym rozwiązano za zgodą spółdzielni umowę najmu lokalu, w którym handlował alkoholem. Spółdzielnia nabyła działkę znajdującą się między ulicami Tadeusza Bora – Komorowskiego a Stefana Kisielewskiego od gminy przed 2010 rokiem. Dokumentacja obiektu zawierała wiele braków formalnych i prawnych. Było wiele rozbieżności pomiędzy dokumentacjami posiadanymi przez spółdzielnię a np. Urząd Miejski. Budynek przez lata był zaniedbany przez spółdzielnię – nie posiadał ważnych przeglądów wynikających z prawa budowlanego. Ponadto jest to tzw. obiekt tymczasowy – co wiąże się z poważnymi ograniczeniami, na które natrafiali dotychczasowi najemcy – jedna z firm nie dostała zgody na rozbudowę, a nabywca ma problemy z uzyskaniem pozwolenia na wyburzenie – wyjaśnia Paweł Kaczmarczyk.   Zarząd SM Hutnik nie rozumie i odpiera oskarżenia dotyczące modernizacji budynku znajdującego się na terenie przy ul. gen Tadeusza Bora - Komorowskiego. - Nie jest absolutnie prawdą twierdzenie, że spółdzielnia dokonywała na własne potrzeby modernizacji znajdującego się na działce budynku. Następnie działka została sprzedana, ale absolutnie nie można wierzyć w stwierdzenia, że transakcja została przeprowadzona ze szkodą na rzecz majątku spółdzielni. Do sprzedaży doszło w drodze przetargu nadzorowanego przez Radę Nadzorczą Spółdzielni na podstawie operatu szacunkowego opracowanego przez biegłego rzeczoznawcę majątkowego. Nikt nie wykazał żadnych nieprawidłowości.  Cena uzyskana w przetargu była wyższa od tej wynikającej z operatu – informuje Paweł Kaczmarczyk.   Przemysław Ruta      

Stadion Śląski przesądził o decyzji…

dodane 15.07.2013
[Region]   Arkadiusz Chęciński, do niedawna zastępca prezydenta Sosnowca, a obecnie nowy członek zarządu województwa śląskiego w ubiegły czwartek spotkał się z dziennikarzami, aby porozmawiać o tym, z jakimi efektami zakończył piastowanie stanowiska wiceprezydenta oraz poinformować o planach na najbliższe miesiące. Przyznał, że nie kończy swojej współpracy z samorządem sosnowieckim i zdradził dlaczego zdecydował się objąć stanowisko we władzach wojewódzkich.   - Chciałem poprzez dziennikarzy podziękować za dotychczasową współpracę i powiedzieć co udało się zrobić w Sosnowcu podczas pełnienia przeze mnie urzędu wiceprezydenta. Niezwykle cieszą mnie wyniki badań opublikowanych niedawno przez Dziennik Zachodni, z których wynika, że pozytywna opinia mieszkańców o Sosnowcu wzrosła o sto procent przez minione dwa lata – mówił w czwartek podczas spotkania prasowego Arkadiusz Chęciński, obecny członek zarządu województwa śląskiego. - Zaczęliśmy zmieniać wizerunek miasta. Takie było moje założenie, gdyż moje działy były takimi, gdzie nie dało się zrobić wielkich rzeczy. Nie miałem np. inwestycji, ale właśnie poprzez dbanie o wygląd, drogi, mogliśmy sprawić, żeby ludziom żyło się lepiej – stwierdził były wiceprezydent.   Wśród swoich największych sukcesów, jako wiceprezydenta Sosnowca Arkadiusz Chęciński wymienił przede wszystkim wdrożenie w mieście ustawy śmieciowej. Jego zdaniem chaos, który jest obecny w niektórych miastach, w Sosnowcu udało się ograniczyć do minimum. – Jestem na bieżąco w tym temacie, bo staram się zakończyć swoją misję. Podpisujemy teraz porozumienia ze spółdzielniami, aby pojemników było jak najmniej, ale aby były one większe – mówił. Z pozostałych kwestii, które były zastępca Kazimierza Górskiego wymienił podpisanie umowy na czystość w mieście i wzrost jej kontroli, zmianę systemu przydziału mieszkań komunalnych na punktowy, a także próba przywrócenia do życia parków takich jak Park Dietlów. – Ważny jest dla mnie także park jordanowski, który na pewno powstanie, choć pierwszego przetargu nie udało się rozstrzygnąć – podkreślił Chęciński. Wspomniał także o zmianie systemu robienia remontów oraz wzroście sprzedaży lokali komunalnych.   – Otrzymaliśmy spore środki na remont ul. Będzińskiej, do końca września zostanie wyremontowana ul. Krakowska. Mam nadzieję, że ta rewolucja na drogach zostanie podtrzymana – stwierdził nowy członek zarządu woj. śląskiego zaznaczając tym samym, że nie zamierza tracić kontaktu z Sosnowcem. – Od września chcę w każdej dzielnicy organizować spotkania z sosnowiczanami. Cały czas współpracuję też z nowym wiceprezydentem Andrzejem Madejem, ale także z prezydentem Szaleńcem oraz Kazimierzem Górskim – stwierdził Arkadiusz Chęciński dodając także, iż cieszą go pozytywne wypowiedzi prezydenta Sosnowca na temat ich współpracy. – Mentalność pana prezydenta bardzo się zmieniła, przeszedł ogromną przemianę i wszystko idzie w coraz lepszym kierunku – ocenił.   Arkadiusz Chęciński przyznał, że sprawa Stadionu Śląskiego to w tej chwili jego główne zajęcie. – Pochłania mi ono około 80 procent czasu pracy. Na razie ciężko o pozytywne wiadomości. Nastąpił taki reset, bo wyszła jedna firma. Radni dali nam zielone światło jeśli chodzi o utworzenie spółki. Zacznie ona w pełni funkcjonować do końca miesiąca. Rozmowy są trudne dlatego póki co ciężko mówić o harmonogramie, ale mam nadzieję, że do końca września będzie on znany. Na przełomie roku chcielibyśmy wyłonić wykonawcę, aby firma weszła na wiosnę. Gdyby tak się stało realnym jest, żeby do końca 2016 roku uruchomić stadion na nowo – przekazał członek zarządu. Przyznał, że Stadion Śląski był wyzwaniem, które przesądziło o tym, aby przyjąć propozycję nowego stanowiska.   Czy mając sosnowiczanina we władzach województwa Sosnowiec może liczyć na większy przypływ środków finansowych? – Tych środków nie będzie już wiele, bo te twarde zostały już rozdysponowane. Muszę sprawdzić, gdzie Sosnowiec jest na listach rezerwowych i będę rozmawiał o tym, czy ma szanse na środki. W pełni zgodnie z prawem mogę przypominać miastu o konkursach i zachęcać do startowania. Prezydent Łukawski często powtarza, że Śląsk nas nie lubi i dlatego nie wędrują do nas dotacje. To nie tak. Sprawa jest prosta: jeśli chce się pieniądze, trzeba występować z wnioskiem. Tak gdzie są startujemy i wnioski są dobre, dostajemy środki – przekonywał Arkadiusz Chęciński.   Były wiceprezydent Sosnowca już myśli, jak do miasta wrócić, kiedy skończy się jego kadencja w samorządzie województwa. Jednak rozmowy na temat jego ewentualnej kandydatury na prezydenta miasta z ramienia PO ucina. – Wybory na prezydenta to jeden ze sposobów, ale w PO nie jest tak, że przewodniczący z miejsca staje się kandydatem. Jeżeli będzie dwóch przeprowadzimy prawybory. Na razie jednak mam 1,5 roku na wykonanie zadania tutaj. Wszystko przed nami – zaznaczył Chęciński. – W tej chwili stawiam sobie za cel być przedstawicielem całego Zagłębia, nie tylko Sosnowca, w Urzędzie Marszałkowskim. Chciałbym być takim pierwszym kontaktem i działać na rzecz Zagłębia – podkreślił.   Izabela Kieliś

Dwie minuty i awans w kieszeni

dodane 15.07.2013
[Region]   Dobry początek nowego sezonu w wykonaniu piłkarzy Zagłębia. Sosnowiczanie w meczu rundy przedwstępnej Pucharu Polski pokonali na Ludowym Concordię Elbląg i przeskoczyli dwa szczeble pucharowej drabinki. Dzięki wolnemu losowi w rundzie wstępnej nasz zespół awansował do I rundy rozgrywek gdzie rywalem zespołu Mirosława Kmiecia będzie Warta Poznań.   Zagłębie załatwiło sprawę awansu w dwie minuty. W 12 minucie tercet Tomasz Szatan, Hubert Tylec i Łukasz Matusiak kapitalnie rozmontował obronę gości i ostatni z wymienionych nie miał problemów z pokonaniem bramkarza rywali. Świetnie w polu karnym zachował się Tylec, który przytomnie dograł do nieobstawionego Matusiaka. Dwie minuty później było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Szatan, który mierzonym uderzeniem z kilkunastu metrów podwyższył prowadzenie, a jak się później okazało ustalił wynik spotkania.   Zagłębie panowało nad wydarzeniami na boisku i miało sporo szans na podwyższenie wyniku, ale więcej bramek już nie padło. Sosnowiczanie zagrali składem, który tak dobrze radził sobie wiosną i widać, że ekipa stworzona przez trenera Kmiecia przy delikatnych wzmocnieniach może w rundzie jesiennej nadawać ton w rozgrywkach II ligi. To, że udało się utrzymać kręgosłup tej drużyny jest niezwykle ważne. - Na razie z nowych graczy w kadrze jest Mateusz Struski, który będzie rywalizował o miejsce w składzie z Mateuszem Wieczorkiem. Swoich sił w wyższej lidze chce spróbować Dawid Ryndak i tutaj musimy się zabezpieczyć dlatego też trenuje z nami Rafał Sadowski. Zaczyna się liga, więc coraz więcej piłkarzy o wyższych umiejętnościach może być bez klubu dlatego do końca będziemy trzymali rękę na pulsie - mówi trener sosnowiczan, który nie krył radości z pierwszego w sezonie zwycięstwa. - W tym meczu mieliśmy zrobić wszystko, by awansować, by dostać się do kolejnej rundy. Spotkaniem z Concordią zakończyliśmy obóz dochodzeniowy, podczas którego trenowaliśmy dwa razy dziennie. Najważniejsze jest dla nas zwycięstwo -€“ podkreślał Kmieć.   W środę sosnowiczanie zmierzą się z Hutnikiem Kraków i być może wówczas poznamy nazwiska nowych graczy. Wówczas powinny także zapaść decyzje odnośnie piłkarzy z Legii Warszawa, którzy trenują z naszą drużyną.   W kolejną środę, 24 lipca nasz zespół zmierzy się w I rundzie Pucharu Polski z Wartą Poznań (początek meczu w Sosnowcu o godz. 19.00), a trzy dni później, w sobotę zagra na wyjeździe z Wartą Poznań, a spotkanie to będzie inaugurować zmagania naszej drużyny w sezonie 2013/2014.   Pierwszy mecz ligowy w nowych rozgrywkach przed własną publicznością sosnowiczanie rozegrają 3 sierpnia. Rywalem będzie beniaminek Błękitni Stargard Szczeciński.   (KP)   Runda przedwstępna Pucharu Polski Zagłębie Sosnowiec – Concordia Elbląg 2:0 (2:0) Bramki: 1:0 Matusiak 12., 2:0 Szatan 14.   Zagłębie: Wieczorek – Sierczyński, Jarczyk, Ostrouszko, Ninkovic – Tylec (82. Malara), Grube, Matusiak, Szatan, Cyganek (73. Domański) – Jankowski (70. Tumicz).  
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl