Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

NOSPR kończy serię koncertów abonamentowych

dodane 22.06.2017
[Region] W najbliższy piątek, 23 czerwca o godz. 19.30, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia zaprasza do swojej siedziby przy pl. W. Kilara w Katowicach na ostatni już w tym sezonie koncert abonamentowy. Za pulpitem dyrygenckim stanie Alexander Liebreich, a w solowej partii fortepianu wystąpi Alexei Volodin. – Przypominamy, że transmisja wideo koncertu dostępna będzie on line na kanale YouTube, link na stronach internetowych NOSPR oraz Programu 2 Polskiego Radia – mówi Jowita Kokosza, kierownik Działu Promocji. W programie wieczoru znajdą się II Koncert fortepianowy Johannesa Brahmsa oraz „Symfonia alpejska” Richarda Straussa. II Koncert fortepianowy Brahmsa to dzieło – jak na ten gatunek – bardzo nietypowe, bo nie dość, że składające się z czterech, a nie trzech części, to jeszcze niemal antywirtuozowskie. Solista dialoguje tutaj z poszczególnymi instrumentami orkiestry, a odcienie melancholii przeplatają się z fragmentami o węgierskim, żywym charakterze. Partia fortepianu stanowi popis liryzmu i umiejętności prowadzenia płynnej, śpiewnej narracji, chociaż nie jest też pozbawiona trudności technicznych. „Symfonia alpejska” Richarda Straussa to dzieło skrajnie odmienne. Monumentalne, zakrojone na wielką skalę, wymaga potężnej i doskonałej orkiestry, dlatego też nieczęsto gości w salach koncertowych, a każde wykonanie stanowi w świecie muzycznym wielkie wydarzenie. Kompozytor postawił sobie za cel przedstawienie w muzyce dnia w Alpach, dlatego też utwór podzielony został na 22 epizody, obrazujące poszczególne etapy wędrówki. Dzieło rozpoczyna obraz nocy w górach, po którym następuje wędrówka brzegiem strumienia, łąka, szczyt góry, aż po epizod przedstawiający burzę, a następnie zachód słońca i noc. W składzie gigantycznej orkiestry znajdują się organy, krowie dzwonki, maszyny naśladujące wycie wiatru i grzmoty, a także niezmiernie rzadko wykorzystywany przez kompozytorów heckelfon. – Rozstając się z melomanami na czas wakacji informujemy, że wkrótce rozpocznie się wymiana i sprzedaż abonamentów na serie koncertowe w nowym sezonie. Szczegóły na www.nospr.org.pl – wyjaśnia Jowita Kokosza. (TS)  

Śląskie biura podróży zadłużone. Sprawdź je, zanim wykupisz wakacyjną ofertę!

dodane 22.06.2017
[Region] Na koniec I kwartału 2017 r., w bazie ERIF Biura Informacji Gospodarczej S.A. znajdowały się informacje na temat 238 biur podróży i organizatorów wypoczynku. Wszystkie z nich posiadają aż 366 niespłaconych zobowiązań na łączną kwotę 3,5 mln zł. Najwięcej zadłużonych firm znajdziemy w województwie mazowieckim – aż 48. Ich zadłużenie łącznie wynosi 605 tys. zł. W tym niechlubnym rankingu kolejne miejsca zajmują: Małopolska z 31 firmami turystycznymi zadłużonymi na 692 tys. zł i Śląsk z 30 touroperatorami, których zadłużenie wynosi 838 tys. zł.   Z bazy ERIF BIG S.A. wynika, że rekordzistą wśród najbardziej zadłużonych biur podróży w Polsce, jest przedsiębiorstwo z województwa łódzkiego. Jego zaległości sięgają 312 tys. zł. Najmniej zagrożonych upadkiem biur podróży jest na ziemi lubuskiej. Jest tam tylko jedno zadłużone biuro podróży, którego zadłużenie to zaledwie 1 tys. zł.   Polskie firmy z branży turystycznej zalegają w największym stopniu z opłatami za usługi telefoniczne i multimedia. Nieopłacone rachunki z tego tytułu wynoszą łącznie 1 mln zł. Biura podróży zalegają również z płatnościami rat umów leasingowych – łączna kwota zadłużenia wynosi 842 tys. zł, a także rat kredytów – 754 tys. zł. Równie duży problem z terminowym spłacaniem należności wśród polskich organizatorów wypoczynku dotyczy produktów ubezpieczeniowych – opóźnienia te opiewają na łączną kwotę 328 tys. zł i z tytułu umów dzierżawy – 312 tys. zł.   – Niezależnie od tego, czy wybieramy się na urlop całą rodziną, czy wysyłamy nasze dzieci na wakacyjne obozy sportowe lub kolonie - aby uniknąć kłopotów związanych np. z upadłością firmy organizującej wypoczynek, powinniśmy wcześniej sprawdzić jej wiarygodność płatniczą w biurze informacji gospodarczej. To właśnie kondycja płatnicza organizatora jest pierwszym, niezwykle ważnym wskaźnikiem jego płynności finansowej i wypłacalności. Wciąż nie każda osoba wie, że może zostać klientem biura informacji gospodarczej (w skrócie: BIG) i m.in. skorzystać z usługi sprawdzenia wybranej firmy, np. biura podróży. W raporcie kredytowym BIG można znaleźć aktualne informacje o terminowych lub zaległych płatnościach swojego organizatora wypoczynku. I tak na przykład, aby sprawdzić wiarygodność płatniczą wybranej firmy turystycznej w biurze informacji gospodarczej ERIF, wystarczy skorzystać z serwisu infoKonsument.pl. Wystarczą trzy proste kroki: należy założyć bezpłatne konto, zalogować się i przygotować NIP wybranego touroperatora do wprowadzenia do wyszukiwarki podmiotów – mówi Edyta Szymczak, prezes zarządu ERIF BIG S.A.   Na co dzień sprawdzenie przedsiębiorcy w BIG jest odpłatną usługą. Jednak z uwagi na rozpoczynający się sezon wakacyjny w ERIF Biurze Informacji Gospodarczej, polscy konsumenci mogą sprawdzić wybrane biuro podróży. Do końca sierpnia br. usługa sprawdzenia przedsiębiorcy w bazie ERIF jest bezpłatna. Wystarczy skorzystać z serwisu infoKonsument.pl.Poza sprawdzeniem wiarygodności płatniczej biur podróży w BIG, warto też sprawdzić je w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Pośredników Turystycznych na stronie www.turystyka.gov.pl. Można też skontaktować się z właściwym Urzędem Marszałkowskim w regionie, w którym mieszkamy, by upewnić się, że organizator wyjazdu posiada wpis do rejestru organizatorów turystyki prowadzonego przez marszałka województwa właściwego ze względu na siedzibę biura. Z kolei wypoczynek dzieci i młodzieży powinien każdorazowo zostać zgłoszony w Kuratorium Oświaty właściwego dla siedziby organizatora wyjazdu. Warto jednak mieć na uwadze, że sam wpis do takich rejestrów nie stanowi dla klienta gwarancji rzetelności danego biura, dlatego tak ważne jest sięganie równolegle do baz BIG. Poza tym niezależnie od wszystkiego warto zapoznać się z warunkami uczestnictwa w imprezie wyjazdowej, które powinny być dołączone do umowy. Znajdują się w nich między innymi prawa i obowiązki zarówno biura podróży jak i klienta.   Co możemy zrobić, kiedy biuro podróży upadnie?   Warto przed podpisaniem umowy dotyczącej wypoczynku poprosić o wgląd do umowy ubezpieczenia lub gwarancji organizatora turystycznego i zwrócić uwagę, jaka jest kwota zabezpieczenia finansowego. W zależności od wysokości takiego ubezpieczenia, możemy sprawdzić, jaka suma może zostać przeznaczona na pokrycie roszczeń klientów.   Z chwilą ogłoszenia upadłości biuro podróży ma obowiązek zapewnienia transportu wszystkim uczestnikom wycieczki lub innego wyjazdu. Jeśli dany operator turystyczny jest niewypłacalny, poszkodowani mogą zwrócić się po pomoc do Marszałka Województwa odpowiedniego dla miejsca działalności danej firmy turystycznej. Organizator jest zobowiązany do zwrócenia poniesionych kosztów nie tylko osobom, które już wyjechały na wycieczkę lub wczasy, ale również tym, które wpłaciły część lub całą sumę pieniędzy na pokrycie kosztów udziału w imprezie a jeszcze nie wyjechały.   (s)

ZUS rozpoczął wysyłkę blisko 19 mln listów

dodane 21.06.2017
[Region] Każdy kto ma odłożony choćby 1 grosz na koncie emerytalnym w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, otrzyma wkrótce Informację o Stanie Konta Ubezpieczonego. Warto do niej zajrzeć i sprawdzić wielkość odłożonych składek oraz wyliczoną hipotetyczną emeryturę. Wczoraj Zakład Ubezpieczeń Społecznych rozpoczął akcję wysyłki blisko 19 mln Informacji o Stanie Konta Ubezpieczonego. Całość korespondencji ma trafić do klientów do końca sierpnia. IOSKU to nic innego jak dokładny opis stanu finansowego konta emerytalnego, na 31 grudnia 2016 r., osób z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, za które trafiła na konto przynajmniej jedna składka. Przedstawia sumę wszystkich zwaloryzowanych składek oraz kapitału początkowego, a także wskazanie ile składek zgromadzonych jest na subkoncie w ZUS, a ile trafiło do otwartego funduszu emerytalnego (jeżeli ktoś jest członkiem OFE). Informacja zawiera też wskazanie jak wyglądał wpływ składek emerytalnych miesiąc po miesiącu w całym 2016 r. Osoby, które mają 35 lat lub więcej z IOSKU mogą się dowiedzieć o wysokości swojej hipotetycznej emerytury w dwóch wariantach: gdyby już do emerytury nie pracowali tylko bazowali na składkach dotychczas zebranych oraz gdyby pracowali i odprowadzali składki w średniej wysokości dotychczasowych wpłat. Dodatkowe dwa warianty uwzględniają dodatkowo w emeryturze także składki z subkonta w ZUS. Rzecz ważna: wyliczenia dotyczą obecnie obowiązującego wieku emerytalnego, nie zaś tego, który będzie obowiązywał od 1 października. – Pamiętajmy, że prezentowana w Informacji hipotetyczna emerytura to nie wynik subiektywnych decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, ale efekt lat naszej aktywności zawodowej, efekt odkładanych przez lata składek. ZUS jedynie przeprowadza proste matematyczne obliczenia. Wpływ zaś na działanie matematyczne mamy my sami i nasza praca – mówi Ewa Kosowska, dyrektor departamentu ubezpieczeń i składek centrali ZUS. W IOSKU, obok wszystkich danych liczbowych i matematycznych obliczeń mamy również informację o tym jakie konkretne świadczenia przysługują z ZUS gdy opłacamy składki na ubezpieczenia społeczne. Informacja jest pisana prostym językiem w oparciu o zasady tzw. plain language, a dodatkowo zawiera instrukcję jak czytać poszczególne pozycje danych. Osoby, które mają zarejestrowany profil na Platformie Usług Elektronicznych ZUS, wskazane w IOSKU dane mają udostępniane w internecie. Aldona Węgrzynowicz regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego

Montmartre i Montparnasse w Muzeum Śląskim

dodane 21.06.2017
[Region] Rzadko prezentowane i zazwyczaj niedostępne dzieła polskich artystów m.in. Olgi Boznańskiej, Władysława Ślewińskiego i Józefa Pankiewicza, pochodzące z kilkunastu prywatnych kolekcji powstałych dzięki pasji ich właścicieli, od piątku można będzie zobaczyć w Muzeum Śląskim.  Wernisaż wystawy „Między Montmartre’m a Montparnasse’m. Dzieła artystów z ziem polskich, działających w Paryżu w latach 1900-1939, z kolekcji prywatnych” odbędzie się 23 czerwca o godz. 18.00 w starej siedzibie przy ul. W. Korfantego 3 w centrum Katowic. – Ekspozycja jest przede wszystkim opowieścią o niezwykłych ludziach, luminarzach polskiej kolonii artystycznej, buntownikach i indywidualistach, którzy znaleźli się na przełomie XIX i XX w. oraz w pierwszej połowie XX w. w Paryżu – mówi Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – To, co ich połączyło, to siła przyciągania artystycznej stolicy świata, która dawała poczucie wolności twórczej i pozwalała zachować świeże spojrzenie na artystyczną rzeczywistość wyrażaną w różnorodnej stylistyce. Dzięki tej wystawie przeniesiemy się do miejsc spotkań, do pracowni artystów, zajrzymy do zaułków, na skwery i ulice, które były tematem wielu prac malarskich, zobaczymy ich pozaparyskie inspiracje – życie bohemy artystycznej, twórcze dyskusje i przyjaźnie. Ich dowodem są także portrety, które artyści malowali sobie nawzajem, jak portret Xawerego Dunikowskiego namalowany przez Leopolda Gottlieba, portret Henryka Haydena autorstwa Simona Mondzaina czy wizerunek Louisa Marcoussisa stworzony przez Alicję Halicką.   W zabytkowej kamienicy przy ul. Korfantego zgromadzono około 180 prac z zakresu malarstwa i rzeźby. W dużej części są to dzieła, które do tej pory nie pojawiały się na innych ekspozycjach muzealnych. Ich twórcy to zarówno artyści pochodzenia żydowskiego związani z dzielnicą Montparnasse, gdzie wytworzyło się międzynarodowe środowisko określone mianem École de Paris, jak i twórcy kształtujący kolonię polskich artystów we Francji: od Olgi Boznańskiej, Władysława Ślewińskiego i Józefa Pankiewicza aż po przedstawicieli Komitetu Paryskiego.   Wśród prezentowanych obrazów są tradycyjne pejzaże, portrety, martwe natury czy sceny rodzajowe, w ogromnej różnorodności formalnej i stylistycznej. Każdy z artystów fascynowany był innym nurtem artystycznym, np. impresjonizmem, syntetyzmem, postimpresjonizmem czy „whistleryzmem”. Wystawa „Między Montmartre’m a Montparnasse’m”, czynna do 15 października br., jest także opowieścią o kolekcjonerach sztuki, o pasji kolekcjonowania, która stała się nieodłącznym elementem ich życia, a którą zechcieli się podzielić z innymi. Kuratorami są Katarzyna Jarmuł-Niemczyk z Muzeum Śl. oraz z ramienia Villa la Fleur w Konstancinie-Jeziornie Artur Winiarski. Teresa Stokłosa

Capgemini Polska ogłosiło nową akcję rekrutacyjną „Taste your career with Capgemini”

dodane 20.06.2017
[Region] Idea projektu pozornie przypomina jedną z wielu akcji rekrutacyjnych – są konkretne wymagania i konkretne propozycje. Capgemini Polska poszukuje osób z dobrą znajomością języków obcych, przede wszystkim angielskiego, francuskiego i niemieckiego oraz holenderskiego. Oferuje pracę w dynamicznie rozwijającej się firmie, z możliwością rozwoju kompetencyjnego, nie tylko na rynku polskim. I na tym podobieństwa się kończą i zaczynają schody. I to dosłownie.   – Żeby wejść na pierwsze spotkanie z cyklu „Taste your career with Capgemini” należało pokonać niemal 140 stopni. Kręte schody doprowadziły kandydatów na dach Teatru Śląskiego w Katowicach. Tam czekała kolejna niespodzianka – opowiada Angelika Gawlik- Gajda z Employer Branding Administrator z Capgemini.   Niespodzianką był biznesowy lunch z udziałem pracowników Capgemini, którzy opowiadali o projektach, które są realizowane przez firmę i o tym jak na co dzień wygląda praca w Capgemini. Spotkaniu towarzyszyły także spotkania rekrutacyjne w znanej już studentom formie speed recruiting.   W kolejnej odsłonie cyklu „Taste your career with Capgemini” o smaku kariery w tej międzynarodowej korporacji będzie można porozmawiać na poddaszu Filharmonii Śląskiej, gdzie zlokalizowane jest Spencer Bistro oraz w podziemiach sosnowieckiego Hotelu Centrum, czyli Restauracji Warszawskiej.   – Osób, które dołączą do naszego zespołu szukamy w nietypowych dla działań rekrutacyjnych miejscach, by podkreślić wartości jakie wyznajemy w firmie, to jest wolność i przyjemność. Wolność obejmuje kreatywność, innowacyjność, niezależność myślenia, a bez tak zwanego „funu” praca staje się niezwykle trudna. Oczywiście, najpierw sprawdzamy kompetencje, w tym wypadku językowe, które winny być na bardzo dobrym poziomie – dodaje Gawlik-Gajda.   Aby wziąć udział w rekrutacji należy wysłać swoje CV przez stronę internetową akcji. Na spotkania rekrutacyjne przy lunchu zostaną zaproszone wybrane osoby, które otrzymają potwierdzenie uczestnictwa.   Więcej informacji o przebiegu akcji można znaleźć na stronie internetowej www.pl.capgemini.com/tasteyourcareerwithcapgemini oraz na stronie wydarzenia: facebook.com/events/128552584388828/.   (s)  

Premiera książki „Wihajster do godki. Lekcje śląskiego”. Spotkanie z Barbarą Szmatloch

dodane 19.06.2017
[Region] 22 czerwca o godz. 18.00 Muzeum Śląskie zaprasza na spotkanie z Barbarą Szmatloch, dziennikarką „Gazety Wyborczej” z Katowic, która opow o barwnej kulturze Górnego Śląska oraz fenomenie godki śląskiej, której nie da się sprowadzić do skodyfikowanego systemu znaków graficznych czy fonemów. Wydarzeniu będzie towarzyszyć dyskusja z zaproszonymi gośćmi. W rodzinnym domu autorki godało sie po śląsku, a przy obcych mówiło czysto po polsku. Po śmierci rodziców zaczęła pisać o tym, co zapamiętała ze świata swojego dzieciństwa: o bonbonach na choince, zapachu kuchni, śląskim jedzeniu, o karlusach, którzy się jej podobali. Powstała dzięki temu wspaniała opowieść, będąca zachętą dla tych, którzy do tej pory uważali, że godki śląskiej nie da się poznać czy nauczyć. Publikacja zawiera opowieści pisane gwarą (i od razu tłumaczone), tworząc nostalgiczną, ale i zabawną historię o Śląsku, którego już nie ma, a który wielu wciąż pamięta. Zbiór opowieści „Wihajster do godki” Barbary Szmatloch pokazuje, że niektórych zjawisk z Górnego Śląska nie da się przekonująco opowiedzieć w języku polskim. Jest to fascynujący świat, w którym poznanie możliwe jest poprzez zapachy, dźwięki, dwuznaczności, mrugnięcia okiem, dużą dozę ironii i autoironii. Spotkanie będzie okazją do rozmowy z autorką, która będzie podpisywać publikacje w tym dniu sprzedawane w promocyjnej cenie. Po spotkaniu organizatorzy zapraszają do skosztowania tradycyjnego kołocza. (s)

„Terror” w Sali Sejmu Śląskiego

dodane 14.06.2017
[Region] Teatr Śląski zaprasza na „Terror”, ostatnią premierę sezonu, do kolejnej nowej przestrzeni poza siedzibą – do Sali Sejmu Śląskiego przy ul. Jagiellońskiej w Katowicach. Ten współczesny dramat, który obejrzymy w sobotę, 17 czerwca o godz. 19.00, opowiada o tragicznych wydarzeniach, decyzjach i ich skutkach sprzed czterech lat. W maju 2013 roku w Niemczech miało miejsce wydarzenie bez precedensu. Lars Koch, 31-letni major lotnictwa wojskowego, zabił 164 osoby. Za pomocą kierowanego pocisku rakietowego powietrze-powietrze, zestrzelił nad miejscowością Oberappersdorf samolot pasażerski typu Airbus A320, odbywający lot z Berlina do Monachium. W rezultacie śmierć ponieśli wszyscy pasażerowie  znajdujący się na pokładzie. Lars Koch przyznał się do popełnienia czynu. Dlaczego podjął tak dramatycznie brzemienną w skutki decyzję? Samolot, który zestrzelił, został wcześniej porwany przez terrorystów. Kontrolę nad nim przejął zamachowiec-samobójca związany z jednym z odłamów Al-Kaidy. Porywacz zamierzał rozbić maszynę na wypełnionym po brzegi stadionie piłkarskim Allianz Arena w Monachium, gdzie odbywał się mecz Niemcy – Anglia, który oglądało ponad 70 tysięcy kibiców... – Zapraszamy na odtworzenie, z udziałem naszych aktorów, głośnego procesu sądowego w sprawie Larsa Kocha według tekstu znanego niemieckiego dramaturga, Ferdinanda von Schiracha  „Terror” w przekładzie Anny Kierejewskiej – mówi Aleksandra Czapla-Oslislo, kierowniczka literacka i rzeczniczka „Wyspiańskiego”. – Od decyzji widzów zależy, czy Lars Koch będzie traktowany jak bohater czy jak morderca. Zapomnijcie o wszystkim, co słyszeliście lub przeczytaliście o tej sprawie. Absolutnie o wszystkim. To ty, widzu, wydasz wyrok tylko na podstawie tego, co usłyszysz podczas rozprawy. Pamiętaj, prawo karne oparte jest na winie, a to oznacza, że karzemy oskarżonego tylko za to, czemu jest osobiście winien – wyjaśnia. Polska prapremiera „Terroru”, czyli multimedialny proces w rekonstrukcji Roberta Talarczyka, odbywać się będzie w zabytkowej Sali Sejmu Śląskiego, a publiczność w charakterze ławników na finał podejmuje każdorazowo decyzję o skazaniu lub uniewinnieniu oskarżonego. Głosowanie nastąpi  przy użyciu systemu, z którego na co dzień korzystają radni Sejmiku podczas obrad. W roli głównej Marcin Szaforz, a partnerują mu Alina Chechelska, Katarzyna Brzoska, Bartłomiej Błaszczyński, Marek Rachoń, Agnieszka Radzikowska, Oliwia Spisak i Mikołaj Hajduk. Bilety na „Terror” dostępne są w dwóch strefach: strefa I – miejsce na sali z możliwością głosowania (84 miejsca) i strefa II – miejsce na galerii bez możliwości głosowania (110 miejsc na balkonie). Bilety można nabyć w kasie teatru oraz na miejscu spektaklu, w Sali Sejmu Śląskiego na godzinę przed wydarzeniem. Wejście od ulicy Lompy, przez klatkę schodową prowadzącą do reprezentacyjnego westybulu i sali obrad na I piętrze. Na miejscu czynna będzie szatnia oraz kasa biletowa.   Teresa Stokłosa

Dzień Otwarty w NOSPR

dodane 14.06.2017
[Region] W najbliższą sobotę, 17 czerwca, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach zaprasza na koncerty, warsztaty i pokazy filmów w ramach Dnia Otwartego. Odwiedzających czeka ponad  dwanaście godzin wyjątkowych atrakcji, które o godz. 11.00 rozpocznie koncert Orkiestry Dętej „Katowice”.Wstęp na wszystkie wydarzenia  jest bezpłatny.   Na małych melomanów czekają warsztaty „Twórczość najmłodszych w NOSPR”. W trakcie zajęć dzieci nagrywać będą piosenkę do podkładu muzycznego, który zaproponuje osoba prowadząca. Warsztaty „Poczuj skrzypce” dedykowane są dorosłym nie posiadającym wykształcenia muzycznego. Uczestnicy poznają nie tylko sekrety budowy tego instrumentu, ale również nauczą się wydobywać z niego dźwięki. Organizatorzy zapewniają skrzypce dla każdego biorącego udział w zajęciach. O godz. 14.00 rozpocznie się wyjątkowy koncert, podczas którego  zabrzmią jednocześnie cztery fortepiany. Piotr Kopiński, Agnieszka Kopińska, Paweł Tomaszewski oraz Franciszek Raczkowski wykonają program Juliusa Eastmana zatytułowany „Crazy Nigger”. Zwiedzający będą mogli także uczestniczyć w pokazach filmów. „Przygody księcia Achmeda” to pierwszy długometrażowy film animowany w historii fonografii oparty na zbiorze „Baśni z tysiąca i jednej nocy”. Animacja dzieła została zrealizowana techniką wycinankową, a projekcję uatrakcyjni muzyka wykonywana na żywo przez zespół Lód 9. O 18.30 odbędzie się spotkanie z twórcami ostatniego filmu Andrzeja Wajdy – „Powidoków”. Gośćmi spotkania będą panie -  Ewa Brodzka  współpracująca przy produkcji filmu, odpowiedzialna za castingi do wielu polskich obrazów, odkrywczyni aktorskich talentów oraz Anna Malarowska, konsultująca muzykę do filmów i spektakli teatralnych, na planie „Powidoków” odpowiedzialna za opracowanie muzyczne. Po spotkaniu będzie można obejrzeć to wyjątkowe dzieło. Dla wszystkich wielbicieli selfie w godzinach 15.30–17.00 zorganizowany zostanie selfie time. Zainteresowani odkryją, jakie miejsce na sali koncertowej jest najlepsze do wykonania autoportretu i z jakim instrumentem jest im najbardziej do twarzy. Dzień Otwarty zakończy „Tango Blues” – nocny koncert w wykonaniu Old Breakout & Andrysek Tango Ensemble. Wstęp na wszystkie wydarzenia w ramach Dnia Otwartego jest bezpłatny, natomiast w przypadku warsztatów wymagana jest wcześniejsza rejestracja. Szczegóły dotyczące zapisów znajdują się na stronie www.nospr.org.pl.   (TS)    

Policja i Yanosik edukują kierowców. Rusza akcja „Łapki na kierownicę”

dodane 14.06.2017
[Region] Sześciokrotnie większe ryzyko wypadku, pokonanie odległości dwóch boisk piłkarskich bez kontroli kierowcy czy nawet utrata prawa jazdy – prowadzenie auta z telefonem w ręku może rodzić wiele niebezpieczeństw. W związku z tym Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Yanosik oraz YU!, postanowili połączyć siły i przeprowadzić na terenie całej Polski akcję edukacyjną „Łapki na kierownicę”. Jakie są założenia tej współpracy? Od dzisiaj kierowcy zatrzymani przez policję za czynne korzystanie z telefonu podczas jazdy, otrzymają ulotki z informacjami jakie niebezpieczeństwo niesie ze sobą takie przewinienie. Na końcu broszury znajduje się krótki test stworzony na podstawie zawartych na niej danych. Kierowcy będą mogli zatem sprawdzić swoją wiedzę w tym zakresie, i tym samym lepiej zapamiętać poruszane kwestie bezpieczeństwa. – Za jazdę z telefonem w 2016 roku wystawiliśmy ponad 91 tys. mandatów. Jednak liczba kierowców popełniających to wykroczenie z pewnością jest dużo większa. Co więcej kierowcy nie są świadomi skutków takiego działania. Dlatego zdecydowaliśmy się na współpracę z twórcami aplikacji Yanosik oraz właścicielem marki YU!, by wspólnymi siłami uświadomić kierowcom jak bardzo niebezpieczne jest takie zachowanie na drodze – komentuje mł. insp. Armand Konieczny  z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Oprócz bezpośrednich działań policji, kierowcy otrzymają informacje o akcji z poziomu telefonu. Po włączeniu aplikacji Yanosik wyświetli się komunikat o rozpoczęciu kampanii „Łapki na kierownicę”. Klikając w niego użytkownicy zostaną przeniesieni na stronę, gdzie dowiedzą się o szczegółach akcji oraz zagrożeniach związanych z rozmową przez telefon podczas jazdy. Podobnie jak na ulotce kierowcy będą mogli również rozwiązać test online i zdobyć 5000 dodatkowych punktów w grywalizacji w aplikacji. – Z aplikacji Yanosik miesięcznie korzysta ponad 1,5 mln kierowców. Komunikat o akcji i możliwych skutkach jednoczesnego prowadzenia auta i rozmowy przez telefon dotrze do szerokiej publiczności kierowców, właśnie zasiadających za kierownicę. Mamy nadzieję, że w ten sposób zmienimy świadomość Polaków i przyczynimy się do zwiększenia bezpieczeństwa na drodze – zaznacza Paweł Bahyrycz, Yanosik. Partnerem akcji jest również marka YU! (Yanosik Ubezpiecza), która oferuje bezpiecznie jeżdżącym użytkownikom aplikacji możliwość zakupu tańszych ubezpieczeń komunikacyjnych. – Jazda z telefonem w ręku sześciokrotnie zwiększa ryzyko wypadku. Nawet kilka sekund nieuwagi może doprowadzić do wielu niebezpiecznych sytuacji na drodze. Poprzez udział w akcji „Łapki na kierownicę” chcemy zmienić podejście kierowców do tej kwestii i zminimalizować ryzyko występowania wypadków spowodowanych nieodpowiednim korzystaniem z telefonu – podkreśla Witold Jaworski, YU! Aby zobrazować skalę zagrożenia wywołanego czynnym korzystaniem z urządzenia mobilnego podczas jazdy, warto posłużyć się liczbami. Wybieranie numeru telefonu zajmuje ok. 12 sekund, natomiast odbieranie połączenia średnio trwa 5 sekund. Przy założeniu, że kierowca prowadzi z prędkością 100 km/h pokonuje odległość równą odpowiednio 330 m i 140 m bez żadnej kontroli. Ponadto wydłuża się droga hamowania. Czas reakcji kierowcy na dostrzeżenie na drodze zagrożenia wynosi 1 sekundę. Jadąc z prędkością 100 km/h auto w tym czasie pokonuje drogę prawie 28 metrów. W przypadku osoby, która nie rozmawia przez telefon droga hamowania wynosi 78 m: 28 m – zauważenie przeszkody, 50 m – właściwe hamowanie. Natomiast całkowita droga hamowania dla osoby, która korzysta z telefonu wynosi 218 m: 140 m – odbieranie połączenia, 28 m – zauważenie przeszkody, 50 m – właściwe hamowanie. Taką  odległość można przyrównać do długości dwóch boisk piłkarskich.   Za jazdę z telefonem w ręku można również ponieść spore konsekwencje finansowe: mandat w wysokości 200 zł i 5 punktów karnych. Otrzymując w roku 5 takich mandatów można stracić prawo jazdy z tytułu przekroczenia limitu 24 punktów karnych. Kampania „Łapki na kierownicę” potrwa do 25 czerwca br.   (s)

Rekrutacja z innej perspektywy – rusza nowa akcja Capgemini

dodane 13.06.2017
[Region] Capgemini Polska ogłasza nową akcję rekrutacyjną pn. „Taste your career with Capgemini”. Idea projektu pozornie przypomina jedną z wielu akcji rekrutacyjnych – są konkretne wymagania i konkretne propozycje. Capgemini Polska poszukuje osób z dobrą znajomością języków obcych, przede wszystkim angielskiego, francuskiego i niemieckiego oraz holenderskiego. Oferuje pracę w dynamicznie rozwijającej się firmie, z możliwością rozwoju kompetencyjnego, nie tylko na rynku polskim. I na tym podobieństwa się kończą i zaczynają schody. I to dosłownie.   – Żeby wejść na pierwsze spotkanie z cyklu „Taste your career with Capgemini” trzeba pokonać niemal 140 stopni. Kręte schody doprowadzą kandydatów na dach Teatru Śląskiego w Katowicach. Tam czekać będzie kolejna niespodzianka – opowiada Angelika Gawlik-Gajda z Employer Branding Administrator z Capgemini.   Niespodzianką jest biznesowy lunch z udziałem pracowników Capgemini, którzy opowiedzą o projektach, które są realizowane przez firmę i o tym jak na co dzień wygląda praca w Capgemini. Spotkaniu towarzyszyć będą także, spotkania rekrutacyjne w znanej już studentom formie speed recruiting.   W kolejnej odsłonie cyklu „Taste your career with Capgemini” o smaku kariery w tej międzynarodowej korporacji będzie można porozmawiać na poddaszu Filharmonii Śląskiej, gdzie zlokalizowane jest Spencer Bistro oraz w podziemiach sosnowieckiego Hotelu Centrum, czyli Restauracji Warszawskiej.   – Osób, które dołączą do naszego zespołu szukamy w nietypowych dla działań rekrutacyjnych miejscach, by podkreślić wartości jakie wyznajemy w firmie, to jest wolność i przyjemność. Wolność obejmuje kreatywność, innowacyjność, niezależność myślenia a bez tak zwanego „funu” praca staje się niezwykle trudna. Oczywiście, najpierw sprawdzamy kompetencje, w tym wypadku językowe, które powinny być na bardzo dobrym poziomie – podkreśla Gawlik-Gajda.   Aby wziąć udział w rekrutacji należy wysłać swoje CV przez stronę internetową akcji. Na spotkania rekrutacyjne przy lunchu zostaną zaproszone wybrane osoby, które otrzymają potwierdzenie uczestnictwa.   Więcej informacji o przebiegu akcji można znaleźć na stronie internetowej www.pl.capgemini.com/tasteyourcareerwithcapgemini oraz na stronie wydarzenia: facebook.com/events/128552584388828/.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl