Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Ekologiczne technologie na lotnisku w Pyrzowicach

dodane 29.03.2017
[Region]   Z nadejściem cieplejszych dni ruszają prace na lotnisku w Pyrzowicach. Dzięki technologii z zastosowaniem recyklingu starej nawierzchni betonowej stara droga startowa otrzyma nowe życie. Zyskają nie tylko przewoźnicy i pasażerowie, ale i środowisko. Kontrakt, o wartości niemal 40 mln zł brutto, na zlecenie Gornośląskiego Towarzystwa Lotniczego realizuje Skanska.   Przekształcenie starej drogi startowej w drogę kołowania oraz dostosowanie infrastruktury portu do II kategorii operacji lotniczych to zadania, które Skanska realizuje na lotnisku w Pyrzowicach od października 2015 roku.   Eko-technologia – Przebudowa starej drogi startowej w drogę kołowania została wykonana z zastosowaniem recyklingu – podkreśla Piotr Mazur, kierownik budowy, Skanska. – Do wykonania podbudowy pod nową drogę kołowania użyliśmy nawierzchni betonowej ze starej drogi startowej. Technologia ta fachowo nazywana jest odprężeniem nawierzchni betonowej. W jej ramach nawierzchnia betonowa zostaje rozdrobniona przy użyciu specjalistycznego sprzętu, a powstałe w ten sposób kruszywo betonowe jest profilowane, zagęszczane i tworzy podbudowę pod warstwy bitumiczne. Dzięki technologii z zastosowaniem recyklingu nawierzchni betonowej dajemy nowe życie starej drodze startowej – informuje Piotr Mazur.   Metoda odprężenia nawierzchni betonu ma wiele zalet. Pozwala na wzmocnienie konstrukcji jezdni, a przede wszystkim jest przyjazna dla środowiska. Poprzez wykorzystanie starej nawierzchni betonowej do podbudowy nowej drogi kołowania unikamy zanieczyszczenia środowiska odpadem pochodzącym z rozbiórki.   Nowe oświetlenie nawigacyjne W drugim etapie inwestycji przeprowadzona zostanie modernizacja wybranych dróg kołowania wraz z ich dostosowaniem do wymogów II kategorii operacji lotniczych poprzez montaż dodatkowego oświetlenia nawigacyjnego. W ramach przedsięwzięcia w dodatkowe oświetlenie nawigacyjne zostanie wyposażona także część stanowisk postojowych.   – Betonowa nawierzchnia lotniska wykonana jest z płyt o wymiarach 5x5 metrów i grubości 35 cm. W miejscach, gdzie powstanie nowe oświetlenie nawigacyjne, należy uzbroić teren i doprowadzić przewody elektryczne. Wiąże się to z rozbiórką i wylaniem na nowo 250 płyt betonowych. Na całym zadaniu mamy do wykonania 6250 m2 płyt betonowych o grubości 35 cm. Musimy więc dostarczyć 2190 m3 betonu, czyli około 6500 T. Basen olimpijski można by tym betonem zalać warstwą o grubości 1,75 m – wyjaśnia Piotr Mazur. Wszystko zgodnie z harmonogramem   – Jeszcze w zeszłym roku ukończyliśmy trzy z czterech fragmentów starej drogi startowej – mówi Michał Łukaszkiewicz, menadżer projektu, Skanska. – Wykonaliśmy oznakowanie pionowe i poziome, powstały studnie ściekowe i nowe odcinki kanalizacji deszczowej oraz nowe oświetlenie nawigacyjne drogi kołowania. Aby móc realizować prace na czwartym, ostatnim fragmencie starej drogi startowej, ruch samolotów został skierowany na nowo wykonaną nawierzchnię, a samoloty mogą korzystać z dróg kołowania: Alfa, Delta, Foxtrot, Hotel i Sierra.   Dzięki dobrej organizacji budowy oraz współpracy z inwestorem prace przebiegają bezpiecznie i zgodnie z harmonogramem. – Cieszymy się, że dzięki współpracy ze wszystkimi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo na lotnisku nasze prace przebiegają zgodnie z harmonogramem, nie powodując jakichkolwiek zakłóceń w codziennym funkcjonowaniu Katowice Airport – podkreśla Michał Łukaszkiewicz.   (s)  

Nowy filmowy cykl – Helios OFFy!

dodane 28.03.2017
[Region]   Ogólnopolska sieć kin Helios zaprasza widzów na seanse w ramach najnowszego filmowego cyklu – Helios OFFy, czyli pierwszego przewodnika po kinowym podziemiu. Seanse inaugurujące projekt odbędą się w środę, 5 kwietnia o godzinie 18:00 we wszystkich 42 kinach Helios w Polsce, za bilet widzowie zapłacą tylko 15 złotych! Dla Czytelników „WZ” Kino Helios Sosnowiec przygotowało dwa podwójne zaproszenia!   W ramach tego wyjątkowego przeglądu Helios zaprezentuje bardzo różnorodne filmy: te, które zdobywały już nagrody na festiwalach kina niezależnego, premiery uznanych już twórców oraz najciekawszych przedstawicieli gatunku. Całość będzie stanowić aż dwanaście tytułów pogrupowanych w różne kategorie. Cykl powstał we współpracy z Michałem Kołdrasem, właścicielem portalu Kinoamatorskie.pl, który zrzesza twórców kina offowego. – Ten przegląd będzie okazją, aby udowodnić, że polskie kino niezależne dysponuje potencjałem, który jest w stanie zachwycić nawet najbardziej wymagającego Widza. To najlepszy czas żeby filmowy underground pokazał swoją siłę na ekranach multipleksów i bardzo się cieszę, że stanie się to właśnie w kinach Helios – mówi Michał Kołdras. Każde spotkanie będzie składało się z projekcji zestawu specjalne dobranych na tę okazję niezależnych tytułów z filmowym wprowadzeniem. Każdy widz otrzyma ponadto kupon konkursowy, za pomocą którego będzie mógł zagłosować na wybrany film i podać krótkie uzasadnienie swojej decyzji. Na twórcę wygranego filmu oraz autora najciekawszego uzasadnienia czekają nagrody – dwudniowy pobyt w hotelu Alpin w Szczyrku! – Kino niezależne to według nas niedocenione uniwersum filmowe, szczególnie w kontekście sieci multipleksów. Dzięki naszej inicjatywie ta sytuacja z pewnością ulegnie zmianie! Wraz z nowym cyklem wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom zarówno twórców kina OFF-owego, którzy chcą się pojawić w przestrzeni kinowej, jak i tych widzów, których trawi głód rzeczy nowych, eksperymentalnych, mocnych i ciekawych. To właśnie w ramach projektu Helios OFFy obie strony będą się mogły spotkać, a płaszczyzną wspólnej relacji będą niszowe filmy, które w aurze tajemniczości i awangardy wyjdą z podziemia – mówi Monika Adamiecka, szefowa projektu. Wśród tytułów zaprezentowanych podczas pierwszej edycji filmowego cyklu – Helios OFFy znajdzie się między innymi „Więź” (reż. Mateusz Dettlaff) – historia o dziewczynie, która po traumatycznym wydarzeniu mającym miejsce w jej życiu trafia do ośrodka psychiatrycznego. Tam, nie mogąc się odnaleźć poznaje tajemniczą ale i pewną siebie Klarę, w której widzi nadzieję do dalszego życia i znalezienia szczęścia… Kolejny film – „Oblitus: Rise of the Forgotten” (reż. Adam Aljovich) to opowieść o walkach, które stoczyła 29. Dywizja Piechoty Stanów Zjednoczonych w grudniu 1944 roku w dolinie rzeki Ruhr nieopodal Jülich. Skupia się on przede wszystkim na udziale w szeregach armii Stanów Zjednoczonych obywateli polskiego pochodzenia – szeregowych „Kołolskich".   Natomiast „Śledztwo. The inquest” (reż. Ena Kielska) opowiada historię prywatnego detektywa, który przyjeżdża do Miasta, by rozwiązać mroczną tajemnicę seryjnych zaginięć jego mieszkańców. Po drodze spotyka dziwnych nieznajomych. Czy uda mu się zmierzyć z niebezpieczeństwem i dotrzeć do prawdy? Z ogólnopolską siecią kin Helios widzowie poznają kino alternatywne i jego twórców. Szczegóły dostępne są pod adresem: www.helios.pl/offy oraz kinoamatorskie.pl. Konkurs dla Czytelników „Wiadomości Zagłębia” na http://www.wiadomoscizaglebia.pl/strona/5178.html.   (s)

Wystawa „Nie jestem już psem” oraz szychta kreatywna w Muzeum Śląskim

dodane 28.03.2017
[Region] Twórczość bezkompromisowych outsiderów: postaci kultowych i nieznanych, z dyplomami akademii i bez, samotnych wilków i ludzi undergroundu pokaże wkrótce Muzeum Śląskie. Tym, co łączy ich sztukę, jest oddolna kontestacja systemów politycznych i estetycznych, łamanie społecznych tabu, tworzenie w duchu DIY i swoista nonszalancja. Wernisaż ekspozycji „Nie jestem już psem” w piątek, 31 marca o godz. 18.00 w sali wystaw czasowych przy ul T. Dobrowolskiego 1. „Nie jestem już psem” to słowa Radosława Perlaka, artysty osadzonego w Zakładzie Karnym w Rawiczu, którymi określił zmianę, jaka nastąpiła w jego życiu, odkąd zaczął tworzyć. Ta sama potrzeba emancypacji wbrew cynizmowi i przemocy władzy i społeczeństwa leżała u podstaw narodzin kontrkultury ponad pół wieku temu. Dziś świat znowu drży w posadach, a alternatywa w czasach postprawdy na nowo staje się polem walki o wolność i autentyczność. Punktem wyjścia są prace artystów krytycznych, działających poza obiegiem instytucjonalnym, prezentowanych na wystawie „Po co wojny są na świecie” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie wiosną 2016 r. Jej śląska kontynuacja jest spojrzeniem na sztukę protestu i postawę outsidera przez pryzmat ich zakorzenienia w etosie kultury alternatywnej. Choć kultura alternatywna przeżywała w Polsce rozkwit w latach 80. XX wieku, z końcem kolejnej dekady przestała istnieć jako silna formacja kulturowa, rozmywając się w wirtualnej rzeczywistości. Wielu z jej przedstawicieli nie przestało jednak tworzyć. Ostatni Mohikanie off-u to dziś outsiderzy, podobnie jak amatorzy nie związani z żadnym środowiskiem. - Wystawa jest więc niehierarchiczną, bo nie biorącą za punkt odniesienia sztuki mainstreamu, opowieścią o nieznanej alternatywie – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. - Określa tym samym nową przestrzeń dla radykalnych artystów niezależnych, których twórczość nie mieści się ani w ramach instytucjonalnej sztuki krytycznej, ani w protekcjonalnych i nieadekwatnych pojęciach sztuki naiwnej czy nieprofesjonalnej - dodaje. Na wystawie znalazły się prace nowe i takie, które zyskały nową aktualność. Choć dzielą je czasami lata, uderzający jest powrót tych samych problemów i lęków. Wystawę otwiera część „Polska płonie” dotycząca konfliktu politycznego. Wojna – słowo klucz punkowej kultury lat 80. – wraca z wielką siłą w sekcji „Sava Putin Sava”. Pod hasłem „Amy Winehouse Is Dead” kryją się prace o manipulacji mass mediów i popkulturze. „Chcemy porno a nie ORMO” obnaża presję związaną z ciałem i tożsamością oraz pokazuje manifestacje indywidualizmu poprzez modę. Sekcja „Polacy, naprzód drogą Dharmy!” skupia z kolei artystów przeciwstawiających się współczesnemu kryzysowi duchowości. „Nie jestem już psem” to kontrowersyjna ekspozycja, na której prezentują się twórcy sztuki protestu jak: Ewa Bloom-Kwiatkowska, Anna „Mirosava” Bachanek, Robert Brylewski, Damian Czeladka, Włodzimierz Czerw, Anna Dąbrowska-Lyons, Franciszek Dzida, Stanisław Garbarczuk, Marian Henel, Ryszard Kisiel, Anna Laskowska, Mikołaj Ławniczak, Tomasz Machciński, Kazimierz Malinowski, Justyna Matysiak, Maciej Olszewski, Radosław Perlak, Pisarka M.H., Erwin Sówka, Daniel Stachowski, Karol Suka, Ryszard Szozda, Marcelo Zammenhoff, Dariusz Skubel i Zdzisław Zinczuk. Ich dzieła można będzie oglądać do 10 września, kuratorkami wystawy są Zofia Czartoryska i Katarzyna Karwańska. Koniec marca w Muzeum Śląskim upłynie ponadto na dyskusjach o rewitalizacji integralnej. – Jako Muzeum „wyrosłe” w rewitalizowanej przestrzeni postindustrialnej w najstarszej w Katowicach dzielnicy przyznajemy, że przemysłowe dziedzictwo regionu i wynikające z niego relacje łączące mieszkańców są istotnym czynnikiem kształtującym wspólnotę – mówi Danuta Piękoś-Owczarek. - Proces rewitalizacji, któremu została poddana katowicka Strefa Kultury, wpłynął nie tylko na strukturę urbanistyczną, lecz także, a może przede wszystkim, na społeczność lokalną – podkreśla. Jak odpowiedzialnie, transparentnie i z zachowaniem wzajemnego szacunku dla wszystkich stron przeprowadzić ten proces? Odpowiedzi organizatorzy będą szukać 30 i 31 marca (godz. 10.00 – 18.00.) podczas spotkania pn. „Szychta kreatywna. „Forum” wspólnie z jej uczestnikami. Muzeum zaprasza do udziału wszystkich, dla których jest ważna przestrzeń publiczna. Wstęp wolny, obowiązują wcześniejsze zapisy. „Forum” rozpocznie wystąpienie Roberta Koniecznego na temat siedziby Centrum Dialogu „Przełomy” w Szczecinie, uznanej za najlepszą przestrzeń publiczną Europy oraz za najlepszy budynek na świecie roku 2016 (World Building of the Year). Zapoczątkuje ono dyskusję o istocie kompleksowego projektowania przestrzennego i jego znaczeniu dla kształtowania relacji urbanistycznych oraz międzyludzkich.   Bardzo ważną częścią będzie debata poświęcona możliwościom współpracy międzysektorowej w kształtowaniu przemian społecznych i urbanistycznych. W ramach case studies goście z Polski, Norwegii i Czech omówią wybrane projekty rewitalizacyjne realizowane na terenie Europy. Z kolei spotkanie z konserwatorami zabytków i przedstawicielami świata nauki będzie okazją do przedstawienia formalnych aspektów rewitalizacji obiektów industrialnych wraz z perspektywami ich ekonomicznego oddziaływania. W planie jest także kilka paneli dyskusyjnych. – Pierwszego dnia wraz z przedstawicielami Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku, Centrum Dialogu „Przełomy” oddział Muzeum Narodowego w Szczecinie oraz Parku Wielokulturowego „Stara Kopalnia” w Wałbrzychu będziemy rozmawiać o transformacji obiektów poprzemysłowych i obszarów o znaczeniu historycznym – tłumaczy Piękoś. – Osoby zainteresowane naszym regionem chcielibyśmy zachęcić do udziału w dyskusji poświęconej funkcjonowaniu Strefy Kultury i dalszym możliwościom jej rozwoju, a dyskutować będą m.in. Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego, Tomasz Konior, architekt i autor projektu siedziby NOSPR, oraz Wojciech Kuśpik, zarządzający Międzynarodowym Centrum Kongresowym – wylicza. Istotnym wątkiem dla Muzeum będzie spotkanie związane z przygotowaniem programu rewitalizacji zabudowań szybu Bartosz pn. „Muzeum Śląskie na warsztat”. Wspólnie z uczestnikami i zaproszonymi ekspertami muzealnicy chcą się zastanowić nad programem funkcjonalnym dla tej części zabudowań byłej kopalni Katowice. Będzie to pierwszy krok do wdrożenia modelu współprojektowania. „Forum” zakończą wizyty studyjne. W otoczeniu historycznych poprzemysłowych zabudowań Fabryki Porcelany w Bogucicach i Fabryki Obrabiarek „Defum” w Dąbrowie Górniczej odbędą się rozmowy o pojawiającej się szansie na zmianę nie tylko terenów po byłych fabrykach, ale także przestrzeni miejskich w ogóle.   Wśród ekspertów, którzy przyjęli zaproszenie, znajdują się: Ludwika Ignatowicz ze Stowarzyszenia „Odblokuj”, działającego na rzecz poprawy środowiska mieszkalnego, Oktawiusz Chrzanowski, reprezentujący Fundację Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych, dr Marta Jaskulska z Pomorskiego Stowarzyszenia Aktywni Lokalnie, Ewa Fudali-Bondel z Urzędu Miejskiego w Dąbrowie Górniczej oraz Krzysztof Hołyński ze Stowarzyszenia Wspierania Organizacji Pozarządowych MOST z Katowic.   Ambasadorami wspierającymi muzealną ideę i traktującymi przestrzeń publiczną w kategoriach wspólnotowych zostali: Anna Dudzińska (Radio Katowice), Robert Konieczny (architekt, KWK „Promess”), Jarosław Makowski (BoMiasto, radny Sejmiku Województwa Śląskiego) i Rafał Urbacki (choreograf i reżyser teatralny).   – Przestrzeń publiczna jest złożonym ekosystemem społeczno-urbanistycznym i tylko kompleksowe projekty mogą doprowadzić do zrównoważonej odnowy tego miejsca. To jeden z dziesięciu punktów rezolucji pt. „W kierunku rewitalizacji integralnej”, którą udało się nam wspólnie wypracować na poprzednich spotkaniach w ramach „Szychty kreatywnej”. Do udziału w jej finalnej odsłonie zapraszamy wszystkich, którym przestrzeń publiczna nie jest obojętna – podsumowuje Danuta Piękoś-Owczarek.   Opiekunem projektu jest Łukasz Dziąbek, koordynatorem Magdalena Czerny-Kehl.   Teresa Stokłosa  

Debatowali o niskiej emisji i smogu w Zagłębiu Dąbrowskim

dodane 24.03.2017
[Region] W Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej 23 marca odbyła się konferencja pod nazwą „II Zagłębiowski okrągły stół dla czystego powietrza” poświęcona zagadnieniom niskiej emisji i smogu w Zagłębiu Dąbrowskim. Jej organizatorem był Zagłębiowski Alarm Smogowy – społeczna inicjatywa na rzecz czystego powietrza. Spotkanie zgromadziło naukowców, pracowników instytutów badawczych, ekspertów, radnych z regionu, działaczy organizacji pozarządowych i mieszkańców.   Dyskutowano o przyczynach i skutkach znacznych zanieczyszczeń powietrza w sezonie grzewczym, programach poprawy stanu powietrza oraz o problemach z jakimi spotykają się władze samorządowe w walce z niską emisją w ich miastach i gminach. –  Ta zima pokazała, że problem smogu nie zanika, jest obecny i nasila się, gdy ta pora roku jest po prostu typową polska zimą. W tym roku smog dotarł również do Warszawy i pokazał, że nie jest problemem tylko Krakowa. Borykają się z nim duże zagłębiowskie miasta, małe zagłębiowskie miasteczka i zagłębiowskie wioski – mówił otwierając konferencję Rafał Psik z Zagłębiowskiego Alarmu Smogowego.   Kilka incydentów smogowych w styczniu i w lutym 2017 pokazało, że ulegający poprawie stan powietrza w poprzednich latach był tylko wypadkową coraz cieplejszych zim. Podkreślili to w swych wystąpieniach między innymi przedstawiciel Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska Norbert Grzechowski i dyrektor Wydziału Ekologii Urzędu Marszałkowskiego Łukasz Tekeli.   Zwiększona umieralność z powodu chorób układu oddechowego oraz chorób układu krążenia, zwiększona częstość porad w Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych (SOR) oraz placówkach opieki ambulatoryjnej z powodu zaostrzenia chorób przewlekłych układu oddechowego, zwiększona częstość ostrych incydentów wieńcowych, zaburzeń rytmu, powikłań zakrzepowo-zatorowych, dotyczących układu krążenia, zwiększona częstotliwość porad w placówkach Podstawowej Opieki Zdrowotnej z powodu ostrych infekcji  układu oddechowego to wg dr hab. nauk med. Renaty Złotkowskiej z Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu główne skutki krótkotrwałych i ostrych epizodów smogowych, które miały miejsce ostatniej zimy  w regionie Zagłębia Dąbrowskiego.   Szczególne zainteresowanie wzbudziła debata w Panelu Prezydenckim, którą poprowadził Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego. Wzięli w niej udział: wicemarszałek województwa Śśląskiego Stanisław Dąbrowa, burmistrz Czeladzi Zbigniew Szaleniec, zastępca prezydenta Dąbrowy Górniczej Damian Rutkowski oraz zastępca prezydenta Sosnowca Krzysztof Haładus. Samorządowcy zwracali uwagę na konieczność zaangażowania znacznych środków finansowych na zupełne wyeliminowanie z użycia wszystkich nieekologicznych kotłów, z czym bez wsparcia nie będą sobie mogli poradzić. Kolejny problem ich zdaniem to brak przepisów eliminujących z użycia niskojakościowe węgle.   Marszałek Dąbrowa poinformował, że uchwała antysmogowa dla województwa śląskiego zostanie przyjęta na sesji nadzwyczajnej Sejmiku Województwa Sląśkiego 7 kwietnia. Wprowadzi ona zakaz stosowania paliw takich jak muły czy flotokoncentraty oraz etapowo, do 2027 roku, wyeliminuje z użycia w domach kotły „kopciuchy”.   (s)

Finisaż wystawy „Piękno monumentalne. Stanisław Popławski”

dodane 23.03.2017
[Region] Najbliższa niedziela to ostatni moment, żeby odkryć i docenić twórczość rzeźbiarską Stanisława Popławskiego (1886–1959). Muzeum Śląskie zaprasza do starej siedziby w centrum Katowic, przy ul. W. Korfantego 3, 26 marca o godz. 15.00 na finisaż wystawy połączony z ostatnim oprowadzaniem kuratorskim. – Sztukę Popławskiego, krakowianina z wyboru i wykształcenia, rzeźbiarza, ceramika, profesora Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, nasze Muzeum zaprezentowało po raz pierwszy w Polsce – podkreśla Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – Dzieło artysty „Z kąpieli” było jednym z pierwszych eksponatów obecnej kolekcji rzeźby w Katowicach, a dziś jest ikoną Galerii sztuki polskiej 1800–1945. Wyeksponowaliśmy wybrane prace rzeźbiarza, zarówno modele gipsowe, jak i odlewy w brązie, m.in. „Fauna”, „Lato”, „Z kąpieli”, „Alegorię sztuki” czy „Robotników”. Wszystkie przybliżają warsztat artysty oraz ilustrują jego styl – wyjaśnia. Tytuł wystawy „Piękno monumentalne” akcentuje styl Stanisława Popławskiego, którego wyznacznikiem było dążenie do formy wolnej od zakłócających jej monumentalność detali. Równolegle nawiązuje do kreatywności i estetyki twórcy, które w połączeniu zdolne są zamienić tworzywo w dzieło sztuki. Popławski, dążąc do odnalezienia własnej formy rzeźbiarskiej wypowiedzi, nie zapominał o tradycji. Tworzył dzieła charakteryzujące się równowagą pomiędzy eksperymentem i dążeniem do syntezy, a klasycznym podejściem do kształtowania rzeźbiarskiej bryły. Wystawa dzieł artysty to także okazja do poznania sztuki odrodzonej po I wojnie światowej Polski, której nadawali kierunek twórcy warszawscy, krakowscy czy poznańscy wykształceni w Paryżu i innych wiodących akademiach sztuk pięknych Europy. Twórczość Stanisława Popławskiego to zatem konfrontacja tradycji i awangardy. Analizując dzieła artysty, świadka zamętu artystycznego początkowych dekad XX wieku, zwiedzający mogą postawić sobie pytania o dzisiejszy stosunek do akademizmu, realizmu i nowoczesności w sztuce. Kulisy powstania prac Popławskiego, jego postawy i drogi artystycznej przybliży Andrzej Holeczko-Kiehl, kurator wystawy. Teresa Stokłosa

Opera Lwowska przedstawia Operę „Mojżesz”

dodane 22.03.2017
[Region] 26 marca w niedzielę o godz. 18.00 w katowickim Spodku wystąpią gwiazdy Opery Lwowskiej w spektaklu „MOJŻESZ”. Jest to jedyne widowisko na świecie, które sfinansował Ojciec Święty Jan Paweł II. Inscenizację wyreżyserował polski artysta urodzony we Lwowie, Zbigniew Chrzanowski. Światowa premiera opery miała miejsce 23 czerwca 2001 r., kiedy to Jan Paweł II odbywał pielgrzymkę na Ukrainę. Opera ta została zrealizowana w setną rocznicę istnienia lwowskiej sceny i 400-lecie gatunku opery. W premierowym spektaklu wzięło udział prawie 250 artystów. Opera została skomponowana przez współczesnego ukraińskiego kompozytora Myrosława Skoryka do libretta według poematu wybitnego ukraińskiego pisarza, dramaturga, publicysty i działacza społecznego Iwana Franki, a wyreżyserował ją polski artysta urodzony we Lwowie, Zbigniew Chrzanowski. Opera składa się z 2 aktów, 5 scen z prologiem i epilogiem. Scenografia według projektu braci Tadeja i Michała Ryndzaków przenosi widza na wypaloną przez słońce pustynię. Do tego gra świateł i efekty dymne. Mamy uczucie uczestniczenia w trudzie, monotonii życia tułaczy. Uwagę oglądających zwraca taniec, zwłaszcza w scenie ceremonii oddawania czci złotemu cielcowi. Nie sposób pominąć odtwórcy roli tytułowego Mojżesza Oleksandera Hromysza. Aktor dla potrzeb spektaklu zapuścił brodę, a swoja grą świetnie pokazuje przemiany wewnętrzne bohatera. Poemat Iwana Franki został napisany w 1904 r., wkrótce ukazały się jego przekłady na inne języki, w tym także polski.   Zbigniew Chrzanowski  przyznaje, że ma satysfakcję, że nie wzorował się na innych produkcjach i dziełach. Biblijna postać Mojżesza bowiem była natchnieniem dla wybitnych twórców, m.in. dla oper Arnolda Schönberga „Mojżesz i Aaron” oraz Gioacchino Rossiniego „Mojżesz w Egipcie”. Gdy zapadła decyzja o realizacji projektu, Chrzanowski odbył podróż od Jeziora Genezaret, wzdłuż Jordanu, do Egiptu. – Poznanie tych miejsc miało większe znaczenie niż tylko przygotowanie się do produkcji spektaklu. Wędrówka na Synaj i wschód słońca, kolory pustyni to niesamowite przeżycie. Ta podróż pobudziła moją fantazję, pozostało mi już tylko czekać na muzykę Mirosława Skoryka – wyznaje reżyser.   Patronat Honorowy nad spektaklem objął Wiktor Skworc, Arcybiskup Metropolita Katowicki, Ksiądz Arcybiskup Stanisław Gądecki Metropolita Poznański, Tadeusz Lityński Biskup Zielonogórsko-Gorzowski i Biskup Koszalińsko – Kołobrzeski Edward Dajczak. Bilety na spektakl są do kupienia w cenie: 60 zł, 80 zł, 100 zł, 120 zł, 140 zł i 160 zł w następujących punktach sprzedaży: Makto Tur ul. Uniwersytecka 13, Plac Sejmu Śląskiego 2 oraz na www.kupbilecik.pl i www.ticketportal.pl. Informacja i rezerwacja 730-885-555.   (s)  

Wygraj Dużą Scenę Teatru Śląskiego na swój koncert!

dodane 22.03.2017
[Region] ZRÓB HAŁAS! to tytuł konkursu, jakiego jeszcze nie było. Teatr Śląski otwiera drzwi swojej najmłodszej sceny w Galerii Katowickiej dla artystycznych gości. – Po pilotażowym projekcie TU I TERAZ!, w którym oddaliśmy scenę zespołom teatralnym z różnych części Polski, pora na część muzyczną – mówi Aleksandra Czapla-Oslislo, rzeczniczka i kierowniczka literacka „Wyspiańskiego” – Nie ma dla nas znaczenia, czy gracie jazz, reggae czy macie kameralny chór. Prześlijcie do nas trzy utwory do posłuchania, a na podstawie tych materiałów wybierzemy zespoły, solistów, muzyków, którzy zaprezentują się przed specjalnym jury i publicznością na Scenie w Galerii przy ul. 3 Maja w maju br. Najlepsi wybrani podczas muzycznego maratonu będą mogli w nagrodę zagrać koncert na naszej Dużej Scenie. Zapraszamy twórców do wysyłania zgłoszeń. Forma muzyczna i gatunek dowolny – wyjaśnia rzeczniczka. Konkurs podzielono na trzy części. I etap, to zgłoszenia trzech utworów audio lub video przesłane drogą elektroniczną na adres j.korus@teatrslaski.art.pl do 31 marca br. W II etapie – w maju, wybrani artyści zaprezentują się na żywo na Scenie w Galerii przed publicznością i jury pod przewodnictwem Miuosha (po trzy utwory). Wielki finał nastąpi po wakacjach – wygrany zespół/muzyk w nagrodę ma możliwość zagrania koncertu na Dużej Scenie Teatru Śląskiego jesienią br. przed widownią na ponad 400 miejsc. Szanse ma każdy muzykujący, jurorzy czekają na zgłoszenia. Teresa Stokłosa

Vladimír Birgus i jego opowieści fotograficzne

dodane 21.03.2017
[Region] Vladimír Birgus tworzy opowieść o różnych rzeczywistościach, ale wydobywa z nich jedną ideę. Człowieka egzystującego w labiryntach społecznych struktur ujmuje w formy fotograficznych obrazów konstruowanych tonami szarości lub wyrażanych językiem barw. Tak w skrócie można określić twórczość jednego z najbardziej rozpoznawalnych czeskich fotografów, którego retrospektywę będziemy mogli oglądać w Muzeum Śląskim. Wernisaż wystawy pt. „Vladimir Birgus. Fotografia” w nowej siedzibie przy ul. T. Dobrowolskiego 1 zaplanowano na 24 marca o godz. 18.00. – Jest to pierwsza wystawa prac Vladimíra Birgusa w Katowicach – mówi Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – W Muzeum Śląskim wyeksponujemy blisko 80 dzieł artysty, będących przeglądem jego twórczości od początkowych projektów z lat 70. do najnowszych prac, a które do tej pory nie były pokazywane szerszej publiczności. Retrospektywny charakter wystawy pozwala na prześledzenie drogi artystycznej Birgusa, od zaangażowanej społecznie fotografii dokumentalnej po bardziej abstrakcyjne w formie „opowieści fotograficzne” – wyjaśnia. Vladimír Birgus wykształcenie zdobył na wiodących uczelniach artystycznych, w tym w słynnej kolebce talentów – FAMU w Pradze, gdzie później został wykładowcą. Tam ukształtowała się jego postawa artystyczna i sposób, w jaki postrzega świat i człowieka. Początkowo, w latach 70. i 80. XX wieku, uwieczniał w swoich kadrach społeczeństwo czechosłowackie nawiązując do formy eseju fotograficznego. Birgus w swoich opowieściach fotograficznych skupił się na portretowaniu ludzi uwikłanych w sytuacje niezależne od ich woli. W kolejnych latach konfrontował realia funkcjonowania różnych społeczności i środowisk w wielu miejscach na świecie. Tak powstał pierwszy cykl „East End”, zrealizowany w Londynie w 1974 r., który można określić jako traktat o kondycji współczesnego człowieka. W tym duchu powstawały kolejne prace w ramach konsekwentnie realizowanego projektu o wymownym tytule „Coś niewysłowionego” (Cosi nevyslovitelného – Something Unspeakable), w którym autor tworzy opowieść pisaną obrazem. Większość prac z tego okresu ma charakter dokumentalny, jednak formuła fotografii subiektywnej pozwoliła na ich kreatywną interpretację, wychodzącą poza ramy utrwalania pamięci o prawdzie czasów. Poszukiwania nowych środków wyrazu skłoniły artystę do podążania w stronę form bardziej abstrakcyjnych. Z upływem czasu barwa w jego twórczości zaczęła odgrywać coraz ważniejszą rolę, stając się dominantą w wielu pracach. Wybijająca się malarskość jego fotografii stanowi dopełnienie przyświecającej Birgusowi humanistycznej refleksji. Artysta poszukuje bohaterów „globalnego teatru”, gdzie przenikają się i przemieszczają różne idee. Scenerię  dla tych rozważań stanowią centra wielkich miast, ich przedmieścia i krajobraz wokół. – Vladimír Birgus w swoich wypowiedziach wielokrotnie podkreśla ogromną sympatię do Polski, od lat 70. regularnie odwiedza nasz kraj przy okazji swoich wykładów oraz licznych projektów organizowanych wspólnie z polskimi szkołami artystycznymi – opowiada Danuta Piękoś. – Ma częsty kontakt z naszymi studentami, którzy coraz liczniej kształcą się w najlepszej czeskiej szkole fotografii, którą jest Instytut Twórczej Fotografii w Opawie, gdzie artysta jest wykładowcą – dodaje. Ekspozycja tych niezwykłych fotografii, której kuratorem jest Danuta Kowalik- Dura, będzie czynna do 3 września. Teresa Stokłosa  
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl