Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Góry zmieniły wszystko, De Clercq nowym liderem 72. TDP

dodane 07.08.2015
[Region] Bart De Clercq (Lotto Soudal) wygrał piąty etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Nowego Sącza do Zakopanego i został nowym liderem wyścigu. Najlepszy z Polaków Tomasz Marczyński (Reprezentacja Polski) był szesnasty, a w klasyfikacji generalnej zajmuje 21. miejsce. Piąty etap wywrócił do góry nogami dotychczasową klasyfikację wyścigu. Licząca 223 kilometrów trasa dla wielu okazała się potyczką nie tylko z rywalami, ale również z własnymi słabościami. Niedługo po starcie z Nowego Sącza z peletonu oderwała się grupka kolarzy, w której główną rolę odgrywał Grega Bole (CCC Sprandi Polkowice) – zwycięzca czterech Górskich Premii I kategorii Tauron. Dzięki tej zdobyczy Słoweniec objął prowadzenie w klasyfikacji górskiej całego wyścigu. Inaczej niż wczoraj uciekinierzy zostali złapani przez główną grupę, w której jechali znakomici górale – Fabio Aru (Astana), Christophe Riblon (AG2R) czy Jon Izaguirre (Movistar). Przez pewien czas jechał w niej również Michał Kwiatkowski (Etixx – Quick Step), ale mistrz świata nie wytrzymał tempa i ostatecznie na dzisiejszym etapie stracił ponad 20 minut. W grupie zostało tylko dwóch Polaków – Maciej Paterski (CCC Sprandi Polkowice) oraz Tomasz Marczyński. Jednak i oni nie wytrzymali zabójczego tempa nadawanego przez kolarzy Astany. Tymczasem z przodu dochodziło do nerwowych prób ataków – uciekali Davide Formolo (Cannondale – Garmin) i Sergio Luis Henao (Team Sky) . Na kilka kilometrów przed metą jak strzała pomknął Bart de Clercq i to on został bohaterem etapu. Na najwyższym stopniu podium stanął nie tylko jako etapowy zwycięzca, ale również jako nowy lider klasyfikacji generalnej Skandia. Drugi na mecie Diego Ulissi (Lampre – Merida) awansował również na drugie miejsce w całym wyścigu ze stratą czterech sekund do prowadzącego Belga. Sześć sekund traci trzeci w klasyfikacji generalnej Davide Formolo (Cannondale – Garmin). Różnice w czołowej dwunastce, w której są między innymi Aru, Izaguirre, Riblon, nie przekraczają 17 sekund. A to w perspektywie królewskiego etapu w Bukowinie Tatrzańskiej pozostawia sprawę zwycięstwa w wyścigu nierozstrzygniętą. Zmalały natomiast szanse polskich kolarzy. Najwyżej w klasyfikacji jest obecnie Tomasz Marczyński ze stratą dwóch minut i siedmiu sekund do lidera. Dziś w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej Skandia pojedzie de Clercq. Koszulkę Najlepszego Górala Tauron założy Grega Bole, a Najaktywniejszego Zawodnika Lotto Kamil Gradek. Najlepszym sprinterem pozostaje Marcel Kittel, a najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w premii Lotos Tomasz Marczyński. Bart De Clercq: – To był trudny, długi etap z dużą liczbą wzniesień. Końcówka wyglądała nerwowo. Było kilka ataków, ale nikomu się nie powiodło. Potem spróbowałem ja i mi się udało. Dość szybko zyskałem przewagę i wiedziałem, że muszę dać z siebie na sto procent do samej mety. Na końcu była długa prosta lekko w górę. Wiedziałem, że będzie ciężko, ale się udało. Pojawiła się nadzieja na dobre miejsce w całym wyścigu, ale na razie cieszę się z tego zwycięstwa. Tomasz Marczyński: – Na samym końcu trochę mi zabrakło. To dlatego, że nie było mnie od początku w tej grupie, musiałem do niej doskakiwać i straciłem trochę sił. Szkoda, że musiałem nadrabiać, bo generalnie czuję się nieźle. Zmiana trasy tego etapu spowodowała, że stał się on bardzo selektywny. Wiedziałem, że na metę przyjedzie bardzo mała grupa i tak się stało. Wszyscy są zmęczeni, ale jutro będziemy walczyć. Dziś odbędzie się szósty, królewski etap 72. Tour de Pologne BUKOVINA Terma Hotel Spa – Bukowina Tatrzańska o długości 174 kilometrów. (s)

Zwrot sprzętu zakupionego poza lokalem przedsiębiorstwa

dodane 07.08.2015
[Region] 27 lipca br. zawarłem umowę sprzedaży, której przedmiotem było urządzenie do gotowania i pieczenia za cenę 5 tys. 190 zł. Umowa została zawarta w moim mieszkaniu po prezentacji urządzenia. Po przemyśleniu zdecydowałem się na rezygnację z zakupu. Pismem z dnia 30 lipca odstąpiłem od umowy sprzedaży zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i dokonałem zwrotu towaru oraz zażądałem zwrotu zapłaconej ceny. Sprzedawca odmówił, stwierdzając, że utraciłem prawo do odstąpienia od umowy z powodu rozpieczętowania urządzenia, które nie może być zwrócone ze względów higienicznych. Wydaje mi się, że sprzedawca nie ma racji. Urządzenie, które kupiłem, jest normalnym sprzętem kuchennym. Sprzedaż towarów poza lokalem przedsiębiorstwa od 25 grudnia 2014 r. reguluje ustawa z dnia 30 kwietnia 2014r. o prawach konsumenta (Dz.U. z 2014r. poz. 827). W oparciu o te przepisy konsument jest uprawniony do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa w terminie 14 dni, przy czym dla umów sprzedaży towarów bieg terminu rozpoczyna chwila objęcia rzeczy w posiadanie przez konsumenta. W razie odstąpienia przez konsumenta od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa, umowę uważa się za niezawartą. Przedsiębiorca ma obowiązek niezwłocznie, nie później niż w terminie 14 dni od dnia otrzymania oświadczenia konsumenta o odstąpieniu od umowy, zwrócić konsumentowi wszystkie dokonane przez niego płatności, w tym koszty dostarczenia rzeczy. Między innymi 38 pkt 5 ustawy o prawach konsumenta stanowi, że prawo odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość nie przysługuje w odniesieniu do umowy, w której przedmiotem świadczenia jest rzecz dostarczana w zapieczętowanym opakowaniu, której po otwarciu opakowania nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych, jeżeli opakowanie zostało otwarte po dostarczeniu. Wyjątków przewidzianych w ustawie nie należy interpretować rozszerzająco, gdyż prowadziłoby to do wypaczenia zamysłu ustawodawcy i zniekształcało cel wprowadzenia regulacji. Art. 38 pkt 5 ustawy o prawach konsumenta służy wyłączeniu możliwości odstępowania od umów sprzedaży rzeczy, których po rozpakowaniu nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub ze względów higienicznych. W sytuacji gdy w ustawie i Dyrektywie 2011/83/UE brak definicji obu pojęć, należy wziąć pod uwagę cel, jaki przyświecał ustawodawcy przy ustanowieniu wyłączenia. Chodzi tu zatem o przypadki, w których rozpakowanie towaru uniemożliwi ponownego użycie towaru przez nowego nabywcę, jeśli towar zostanie sprzedany po raz drugi. O ile wątpliwości nie budzi brak prawa do odstąpienia w przypadku otworzenia opakowania zawierającego np. soczewki kontaktowe czy szczoteczkę do zębów, o tyle trudno znaleźć racjonalny argument wykluczający możliwość używania urządzenia kuchennego, którego opakowanie wcześniej zostało otworzone przez innego kupującego. Urządzenia kuchenne nie są zaliczane do artykułów tzw. osobistego użytku, wręcz przeciwnie, powszechną praktyką jest użytkowanie urządzeń kuchennych, np. kuchenek mikrofalowych, tosterów czy grillów elektrycznych, przez wiele osób jednocześnie, np. w ogólnodostępnych kuchniach w budynkach zamieszkania zbiorowego, w wynajmowanych lokalach posiadających wyposażoną kuchnię, czy też w pomieszczeniach socjalnych w zakładach pracy. W przypadku stosowania przez przedsiębiorcę sprzecznych z prawem zapisów w umowach dotyczących braku prawa do odstąpienia od umowy, zmierzających do obejścia obowiązujących przepisów prawnych, może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową poprzez wprowadzenie konsumentów w błąd, co do przysługującego im prawa do odstąpienia od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa i prowadzić do podjęcia decyzji o zatrzymaniu towaru, której to decyzji nie podjęliby, gdyby otrzymali pełną, prawdziwą i niewprowadzającą w błąd informację. W przypadku zarzutu stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych, ciężar dowodowy został przerzucony na przedsiębiorcę, który musi wykazać, że dana praktyka nie nosi znamion nieuczciwej praktyki rynkowej. W zaistniałej sytuacji, gdy przedmiotem umowy jest urządzenie kuchenne, nie mamy do czynienia z wyłączeniem prawa do odstąpienia. Sprzedawca powinien je przyjąć i dokonać zwrotu otrzymanej od należności. Adrianna Peć, miejski rzecznik konsumenta w Sosnowcu

Jedyne takie muzeum

dodane 07.08.2015
[Region] Jeszcze tylko do końca sierpnia można w Muzeum Śląskim oglądać wystawę poświęconą historii tej wyjątkowej instytucji, która na otwarcie oficjalnej siedziby czekała 90 lat.  – To muzeum krążyło jak duch, który szukał ciała – mówi Danuta Kowalik-Dura, kurator wystawy „Muzeum w organizacji. Muzeum w wyobraźni”.   Wystawa jest fantazyjną podróżą w przeszłość, w czasy PRL-u, żeby ożywić historię, pospekulować, jak mogłoby wyglądać Muzeum Śląskie, gdyby hitlerowcy nie rozebrali pierwszej, nowo wybudowanej w 1939 roku siedziby lub gdyby komuniści reaktywowali Muzeum Śląskie wcześniej niż w 1984 roku.  – To, co się nie zdarzyło, pomaga nam na nowo zobaczyć to, co się wydarzyło naprawdę – wyjaśnia Danuta Kowalik-Dura.   A naprawdę było tak, że już w 1924 roku Towarzystwo Muzeum Ziemi Śląskiej zainicjowało powstanie muzeum. Trzy lata później powstał Oddział Sztuki przy Śląskim Urzędzie Wojewódzkim. W końcu w 1929 Sejm Śląski oficjalnie powołał Muzeum Śląskie. Ambitne plany jego twórców zostały zniweczone w latach 1941–1944, kiedy hitlerowcy stopniowo rozebrali, niezwykle wówczas nowoczesny, modernistyczny budynek, który miał być symbolem polskiej administracji na Śląsku.   „Muzeum Śląskie w Katowicach było instytucją wyjątkową, a w warunkach polskich – wprost niebywałą. Powstało z niczego, budowane na ugorze […] w terenie nie posiadającym żadnych tradycji z tego zakresu, a nawet niewielką znajomość kultury polskiej w ogóle” – oceniał w 1984 roku znawca i miłośnik sztuki prof. Andrzej Ryszkiewicz. Wtedy właśnie władze PRL zdecydowały się restytuować muzeum. I tak w tymczasowej siedzibie powstało Muzeum Śląskie w organizacji. Dopiero 26 czerwca tego roku urzeczywistniły się oczekiwania i marzenia ludzi, którzy pragnęli stworzenia wyjątkowej oprawy dla bogatych zbiorów Muzeum Śląskiego. Nowa siedziba instytucji powstała na terenie zlikwidowanej kopalni „Katowice”. Wystawę nawiązującą do historii Muzeum Śląskiego można oglądać na poziomie -4 do 30 sierpnia br.   Muzeum Śląskie jest największym obiektem muzealnym powstałym po 1989 roku w Polsce. Prezentowane są tu, poza wystawą o Górnym Śląsku, jedne z najlepszych w kraju zbiorów sztuki polskiej 1800–1945, sztuki polskiej po 1945 roku, śląskiej plastyki nieprofesjonalnej i scenografii teatralnej.   Więcej o Muzeum Śląskim na www.muzeumslaskie.pl. (s)  

Wspaniała ucieczka i polskie zwycięstwo czwartego etapu Tour de Pologne

dodane 06.08.2015
[Region] Maciej Bodnar (Tinkoff-Saxo) wygrał czwarty etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Jaworzna do Nowego Sącza o długości 220 kilometrów. Nowym liderem wyścigu został Kamil Zieliński (Reprezentacja Polski), który na mecie czwartego etaou był drugi i odebrał żółtą koszulkę Marcelowi Kittelowi (Giant-Alpecin).   Etap ze startem w Jaworznie a metą w Nowym Sączu miał trzech bohaterów, którzy zrobili to, o czym marzy wielu kolarskich kibiców – zagrali oni na nosie peletonowi i uciekając niemal od samego startu dojechali do mety, co wzbudziło szał radości wśród tysięcy ludzi na finiszu w Nowym Sączu. Maciej Bodnar, Kamil Zieliński oraz Łotysz Gatis Smukulis (Katiusza) rozpoczęli swą akcję niedługo po wyjeździe z Jaworzna. Zgodnie współpracując szybko uzyskali przewagę sięgającą momentami jedenastu minut. Czołowa trójka rozegrała między sobą wszystkie premie znajdujące się na trasie. Premię Lotną Lotto w Wadowicach wygrał Bodnar, a na trzeci Premiach Górskich Tauron (Gruszowiec, Wysokie, Trzetrzewina) triumfował Zieliński. Ostatnią Premię Specjalną Koral w Nowym Sączu wygrał Bodnar, który tym samym zdobył nagrodę w wysokości pięciu tysięcy złotych.   Ogromne emocje rozpoczęły się na rundach w Nowym Sączu, kiedy peleton zorientował się, że przewaga ucieczki, którą zazwyczaj udaje się zniwelować, tym razem okazać się zbyt duża. Coraz mocniej naciskali na pedały kolarze Lampre – Merida, Orica GreenEdge, a także grupy Etixx – Quick Step, prowadzonej przez Michała Kwiatkowskiego. Coraz większe były też nerwy i coraz większe nadzieje uciekających. Kiedy Bodnar, Zieliński i Smukulis wjechali na ostatnią rundę z ponad minutą przewagi sensacyjne rozstrzygnięcie stało się więcej niż prawdopodobne. Peleton nie był wstanie nic zrobić, a na ostatniej prostej z uciekającej grupki zafiniszował Bodnar, który w wielkim stylu wygrał etap. Drugie miejsce zajął Zieliński, a trzecie Smukulis.   Nowym liderem klasyfikacji generalnej Skandia został Kamil Zieliński, który o trzy sekundy wyprzedza Macieja Bodnara. Trzeci jest Caleb Ewan (Orica GreenEdge) ze stratą 22 sekund. Michał Kwiatkowski zajmuje dziewiąte miejsce i traci do lidera 28 sekund. Zieliński prowadzi również w klasyfikacji Najlepszy Góral Tauron i w premii najwyżej sklasyfikowany Polak Lotos. Najaktywniejszym zawodnikiem Lotto jest Kamil Gradek (Reprezentacja Polski), a najlepszym sprinterem Marcel Kittel.   Zwycięstwo polskiego kolarza w Nowym Sączu przewidział prezydent miasta Ryszard Nowak, który był pod ogromnym wrażeniem zawodów. – Nie przypuszczałem, że jest to przedsięwzięcie tak duże, ważne i piękne. Cieszę się, że w Nowym Sączu jest zarówno meta jak i start następnego etapu. Mam nadzieję, że Tour de Pologne zagości na stałe na Sądecczyźnie, bo jest to szczególne miejsce. Walory, które widzowie i uczestnicy dostrzegają będą atutem dla nas i dla organizatorów – powiedział Nowak.   O perfekcyjną organizację całego etapu zadbał koordynator ds. Tour de Pologne w Nowym Sączu Grzegorz Mirek, a specjalne podziękowania należą się również partnerom etapu: Fakro, Inter-Bud oraz CH Gołąbkowice.   Kamil Zieliński: – Nie myśleliśmy od początku, że dojedziemy. Staraliśmy się walczyć do końca, każdy dawał równe zmiany. Dopiero jak wpadliśmy na rundy okazało się, że mamy taką przewagę, że jest możliwość dojechania do mety. Każdy z nas szedł na sto procent swoich możliwości i udało się. Chciałbym podziękować Maćkowi, wspieraliśmy się, jest świetnym zawodnikiem, dał mi kilka wskazówek. Będziemy starać się bronić koszulki lidera. Będzie ciężko, bo jest dużo świetnych ekip, które na pewno będą starały się atakować.   Maciej Bodnar: – Takie momenty jak dzisiaj są szczególne. Po trzymiesięcznej przerwie po poważnym upadku, kiedy myślałem, że ten sezon jest skończony, takie zwycięstwo smakuje dużo lepiej. Każdy chciał wygrać, motywowaliśmy się nawzajem, czuliśmy oddech peletonu, mówiliśmy sobie przewagę jaką mamy. Na samym finiszu czułem się dość pewnie. Rzadko się zdarza na Tour de Pologne, żeby taka ucieczka dojechała do mety, bo siła peletonu jest ogromna. Sam o tym wiem, bo często kasuję takie wycieczki. Udało mi się wygrać i bardzo się cieszę.   Dziś odbędzie się piąty, najdłuższy etap 72. Tour de Pologne z Nowego Sącza do Zakopanego. Kolarze przejadą 223 kilometry.   (s)   Foto: Szymon Gruchalski

Pelucchi triumfuje po raz drugi

dodane 05.08.2015
[Region] Matteo Pelucchi (IAM Cycling) wygrał po finiszu z peletonu trzeci etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Zawiercia do Katowic. Liderem klasyfikacji generalnej wyścigu pozostaje Marcel Kittel (Team Giant-Alpecin). – Mamy żółtą koszulkę, chcemy ją obronić i powalczyć o etapowe zwycięstwo – mówił przed startem Marcel Kittel. Lider klasyfikacji generalnej 72. Tour de Pologne jak mało kto zna się na sprinterskich rozgrywkach. Przed czterema laty wygrał w Polsce cztery etapy, w tym roku triumfował w Warszawie i zajął drugie miejsce w Dąbrowie Górniczej. Katowice były dla niego wyzwaniem jeszcze z innego powodu. W 2011 roku finiszował on w świątyni sprintu z zawrotną prędkością 78 kilometrów na godzinę. Rok temu wygrał tu Belg Jonas van Genechten, a licznik pokazał 81 km/h. A wiadomo, że rekordy działają na wyobraźnię zarówno kibiców jak i zawodników. Na starcie trzeciego etapu w Zawierciu zebrały się tysiące kibiców, wśród których panowała atmosfera kolarskiego święta. Na trasie – jak to bywa na płaskich etapach – mała grupka dość szybko oderwała się od peletonu. Mocno pracowało w niej trzech Polaków – Kamil Gradek i Marcin Białobłocki z Reprezentacji Polski oraz Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice. To właśnie kolarze w biało czerwonych koszulkach podzielili się zwycięstwami na Lotnych Premiach Lotto. Białobłocki wygrał w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich, a Gradek w Piekarach Śląskich. Do tego Białobłocki dorzucił Premię Specjalną w Tarnowskich Górach. Ucieczka utrzymywała przewagę także na początkowych rundach w Katowicach. Pierwszą Górską Premię Tauron wygrał Kurek, a niedługo później na samotny atak zdecydował się Białobłocki. Mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas w imponującym tempie pędził w stronę mety przy niesamowitym aplauzie tysięcy kibiców. Zgarnął drugą górską premię i na ostatnią rundę wjechał z niemal 50 sekundami przewagi. Siła peletonu była jednak ogromna i na kilka kilometrów przed metą główna grupa wchłonęła uciekiniera. Jak nakazuje tradycja, na finiszu w alei Korfantego przy katowickim Spodku o zwycięstwo walczyli najsilniejsi sprinterzy. Kittel tym razem musiał zadowolić się siódmym miejscem, a triumfował – po raz drugi z rzędu w tegorocznym wyścigu – Matteo Pelucchi. Na drugim miejscu podium stanął Giacomo Nizzolo (Trek Factory Racing), a trzeci był Tom Van Asbroeck (LottoNL-Jumbo). Wysokie ósme miejsce zajął Paweł Franczak z Reprezentacji Polski. Liderem klasyfikacji generalnej Skandia pozostał Kittel, na drugie miejsce awansował Nizzolo, a trzecie zajmuje Caleb Ewan (Orica GreenEdge). Na prowadzeniu klasyfikacji górskiej Tauron umocnił się Adrian Kurek, a koszulkę najaktywniejszego kolarza Lotto zdobył Marcin Białobłocki. W klasyfikacji sprinterskiej Lang Team prowadzi Kittel, a w premii Lotos dla najwyżej sklasyfikowanego Polaka Michał Kwiatkowski. Najlepszą drużyną jest na razie LottoNL-Jumbo. Matteo Pelucchi: – Cieszę się bardzo ze zwycięstwa. Po ostatnim wzniesieniu przód peletonu mocno zaatakował. Miałem szczęście, bo jechałem z kolegami z drużyny, którzy mi pomogli zniwelować stratę. Taktyka była dobra, choć ryzykowna, bo na końcu decydowały ułamki sekund. Myślę, że na kolejnych etapach będzie mi ciężko. Na razie jestem zadowolony z tego co mam. Marcel Kittel: – Jestem rozczarowany, bo pracowaliśmy bardzo ciężko. Na ostatnim wzniesieniu przed finiszem rozdzieliłem się z moim teamem i od tego momentu jechałem już sam i mogłem liczyć tylko na siebie. Na koniec zabrakło sił na to, by wygrać. Nie zawsze się wygrywa. Adrian Kurek: – Muszę mieć jeszcze zapas energii, bo przed nami dużo ścigania w górach. Jestem przygotowany dobrze do wyścigu i chcę walczyć. Przyjechałem by walczyć i właśnie to robię. Jadę z głową, ale mam również silne nogi. Marcin Białobłocki: – Wiedziałem, że będzie ciężko, ale musiałem spróbować. Przez chwilę myślałem, że może dojadę, ale jak była górka to przewaga zaczęła się szybko zmniejszać. Dogonili mnie, ale i tak się cieszę. Noga była dziś świeża, wczoraj był lekki etap. Leżałem w tej kraksie, ale nic mi się nie stało.   Doping kibiców był wspaniały na całej trasie, a w Katowicach to było coś niesamowitego. Dziś jeden z dwóch najdłuższych etapów: 220 km z Jaworzna do Nowego Sącza.   (s)

Kolarze wystartowali na trasę trzeciego etapu 72. Tour de Pologne

dodane 04.08.2015
[Region]   Dziś peleton ma do pokonania 166 kilometrów z Zawiercia do Katowic. Na całkowicie płaskiej trasie znajdują się trzy lotne premie Lotto – w Piekarach Śląskich, Chorzowie i Siemianowicach Śląskich oraz dwie górskie premie Tauron trzeciej kategorii w Katowicach. Kolarze będą również walczyć na Premii Specjalnej w Tarnowskich Górach.   Etap kończy się rundami po ulicach Katowic. Cztery niemal piętnastokilometrowe rundy zapowiadają się niezwykle ciekawie. Magnesem przyciągającym kibiców do stolicy Górnego Śląska jest sprinterski finisz w alei Korfantego przy Spodku, gdzie kolarze rozwijają niezwykłe prędkości. Przed rokiem triumfował tu Belg Jonas van Genechten osiągając 81 kilometrów na godzinę. Cztery lata temu z etapowego zwycięstwa w Katowicach cieszył się Marcel Kittel – aktualny lider tegorocznego Tour de Pologne. Finisz trzeciego etapu zaplanowany jest na ok. 18.45. Informacje o mieście startowym - Zawiercie (www.zawiercie.eu), informacje o mieście etapowym - Katowice (www.katowice.eu)   Czołowa piątka klasyfikacji generalnej Skandia: Marcel Kittel, Team Giant-Alpecin 6:03:09 Caleb Ewan, Orica GreenEdge 10” Niccolo Bonifazio, Lampre-Merida 12” Giacomo Nizzolo, Trek Factory Racing 12” Marcus Burghardt, BMC Racing Team 13”     Lider klasyfikacji Najlepszy Góral Tauron: Adrian Kurek, CCC Sprandi Polkowice   Lider klasyfikacji Najaktywniejszy Zawodnik Lotto: Kamil Gradek, Reprezentacja Polski   Lider klasyfikacji Najlepszy Sprinter Lang Team: Marcel Kittel,  Giant-Alpecin   Najwyżej sklasyfikowany polski zawodnik Lotos: Michał Kwiatkowski, Etixx – Quick-Step   Klasyfikacja drużynowa: LottoNL-Jumbo   Liczba kolarzy jadących w wyścigu: 147   Drugiego etapu nie ukończył David de La Cruz (Etixx – Quick-Step)   Do trzeciego etapu nie przystąpili:  Maxim Belkov (Katusha), Robert Gesink (LottoNL-Jumbo)   Więcej: www.tourdepologne.pl, Twitter (#RideThePolishPassion), Facebook i Instagram.   (s)

Trwa nabór wniosków do konkursu „Ekokarlik”

dodane 03.08.2015

Wielkie gwiazdy na starcie 72. Tour de Pologne

dodane 31.07.2015
[Region] Michał Kwiatkowski, Fabio Aru, Marcel Kittel, Moreno Moser – to tylko niektóre z gwiazd startujących w 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Składy drużyn ogłoszono podczas konferencji prasowej, która odbyła się na PGE Narodowym, miejscu startu tegorocznego wyścigu. Podczas konferencji odbyło się także przekazanie floty samochodowej Hyundai – Oficjalnego Partnera 72. Tour de Pologne. – Z moim przyjacielem Czesławem Langiem od dawna rozmawialiśmy, że fajnie byłoby zrobić start tak prestiżowego wyścig właśnie z byłego Stadionu Dziesięciolecia, a obecnie PGE Narodowego. Dziś to marzenie się spełnia i jestem z tego niezwykle dumny – powiedział prezes PL.2012+ Tomasz Półgrabski. W najbliższą niedzielę czołowi kolarze świata wyruszą w trasę pierwszego etapu, który w całości odbywa się w Warszawie. – To dodatkowy powód do radości. Mam nadzieję, że któryś z polskich kolarzy założy tu koszulkę lidera. Widowisko będzie znakomite także ze względu na bardzo ciekawą trasę i kibiców, którzy na pewno licznie stawią się na stołecznych ulicach – mówił Jarosław Jóźwiak, zastępca prezydenta Warszawy. Ze stolicy Tour de Pologne pojedzie na południe – przez Częstochowę, Dąbrowę Górniczą, Zawiercie, Katowice, Jaworzno, Nowy Sącz, Zakopane, BUKOVINA Terma Hotel Spa, aż do Krakowa. – Tour de Pologne to kolarska Liga Mistrzów i jest to nasze wspólne dzieło, sponsorów i mediów. Szykuje się piękny wyścig. Wielu kibiców na pewno będzie dopingować Michała Kwiatkowskiego. Po raz pierwszy w historii będziemy mieli Polaka w tęczowej koszulce zawodowego mistrza świata – powiedział dyrektor generalny Tour de Pologne, Czesław Lang. Podczas konferencji zaprezentowano wszystkie koszulki, o które będą walczyć zawodnicy – Klasyfikacja Generalna SKANDIA, Najlepszy Góral TAURON, Najaktywniejszy Zawodnik LOTTO, Najlepszy Sprinter LANGTEAM oraz klasyfikacja premia Najlepszy Polak LOTOS – a także nagrodę główną – samochód Hyundai Tucson. Bezpośrednio po konferencji prasowej, na płycie PGE Narodowego odbyła się prezentacja i przekazanie floty samochodowej Hyundai, który w tym roku został Oficjalnym Partnerem Tour de Pologne. – Hyundai od wielu lat jest blisko fanów sportu towarzysząc im podczas Mistrzostw Świata i Europy w piłce nożnej FIFA i UEFA, a team Hyundaia staje się coraz silniejszym graczem w rajdach WRC. Zatem związanie się z kolejną dyscypliną sportową jaką jest kolarstwo, marka traktuje jako kolejne pasjonujące wyzwanie, tym bardziej, że szansa na podium Polaków jest bardzo duża – mówi Leszek Płonka, dyrektor zarządzający Hyundai Motor Poland. Symboliczny klucz do floty samochodowej przekazał Czesławowi Langowi prezes Hyundai Motor Poland, Seung Sik Nam. Hyundai przekaże na potrzeby wyścigu całą flotę samochodową: 53 samochody marki Hyundai, a będą to modele: i40, Tucson, H350, Santa Fe oraz Genesis. Są to nie tylko samochody biorące udział w samym wyścigu, towarzyszące kolarzom na trasie przejazdu, ale także lekkie samochody dostawcze służące chociażby do transportu niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Do dyspozycji organizatorów jest także luksusowa limuzyna Genesis dedykowana gościom specjalnym i VIP. Hyundai zapewnia także bieżącą opiekę serwisową na wszystkich etapach wyścigu. Hyundai jest też fundatorem nagrody głównej, zwycięzca tegorocznego wyścigu stanie się również posiadaczem całkowicie nowego modelu typu SUV, Hyundaia Tucson, który nie tylko zaskakuje nowoczesną i wyróżniającą stylistyką, ale wyjątkowo bogatym wyposażeniem i zastosowaniem najbardziej nowoczesnych technologii. Wyjątkowym wydarzeniem tegorocznego Tour de Pologne będzie start Michała Kwiatkowskiego z Etixx – Quick Step. Jeszcze nigdy w historii nie zdarzyło się, aby polski kolarz startował w naszym narodowym wyścigu w tęczowej koszulce zawodowego mistrza świata. Dla Kwiatkowskiego będzie to powrót na trasę Tour de Pologne. W 2012 roku zajął on drugie miejsce, ustępując jedynie Moreno Moserowi. W tym roku będzie okazja do rewanżu. Wśród zagranicznych gwiazd należy wymienić przede wszystkim Fabio Aru. Znakomity włoski zawodnik Astany zajął w tym roku drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia i wygrał dwa etapy włoskiego wyścigu. Rok wcześniej był w Giro trzeci, a podczas Vuelta a Espana triumfował na dwóch etapach. Dla Aru będzie to drugi z rzędu start w Tour de Pologne. Na starcie zobaczymy również jego rodaka – Moreno Mosera, zwycięzcę Tour de Pologne sprzed trzech lat. W 2012 roku to właśnie w Polsce rozpoczęła się jego kariera, a emocjonujący pojedynek z Michałem Kwiatkowskim o żółtą koszulkę kibice pamiętają do dziś. Tour de Pologne to wyścig, który kreuje gwiazdy. Moser jest jedną z nich, innym przykładem kolarza, dla którego Tour był przełomem, jest Marcel Kittel z Giant Alpecin. W 2011 roku niemiecki sprinter wygrał cztery etapy Tour de Pologne! Później sprinterskimi finiszami czarował kibiców Tour de France, gdzie odniósł osiem etapowych zwycięstw. W tym roku z powodów zdrowotnych nie wystartował w Wielkiej Pętli i liczy na odzyskanie formy właśnie w Polsce. W zgłoszonych przez ekipy składach jest jeszcze wielu znakomitych zawodników. Christophe Riblon z AG2R, który wygrał słynny etap jubileuszowego 70. Tour de Pologne z metą na szczycie Passo Pordoi. Znakomici Hiszpanie z Movistaru: Jon Izaguirre i Benat Intxausti, którzy przed rokiem zajęli drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej 71. Tour de Pologne. Zwycięzca dwóch etapów tegorocznego Giro d’Italia Sacha Modolo z Lampre Merida. Są wreszcie znakomici polscy kolarze: Przemysław Niemiec z Lampre Merida, Michał Gołaś z Etixx-Quick Step, Maciej Bodnar z Tinkoff-Saxo, Maciej Paterski z CCC Sprandi Polkowice, czy mistrz Polski Tomasz Marczyński, jadący w barwach Reprezentacji Polski. Składy drużyn w 72. Tour de Pologne TINKOFF-SAXO: Maciej Bodnar, Paweł Poljański, Jesper Hansen, Robert Kiserlovski, Chris Anker Sorensen, Evgeny Petrov, Ivan Rovny, Edward Beltran. ETIXX – QUICK STEP: Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, Maxime Bouet, Gianluca Brambilla, David De La Cruz, Gianni Meersman, Petr Vakoc, Carlos Verona Quintanilla ASTANA PRO TEAM: Fabio Aru, Borut Bozic, Dario Cataldo, Andrea Guardini, Alexey Lutsenko, Diego Rosa, Paolo Tiralongo, Andrey Zeits TEAM SKY: Ian Boswell, Philip Deignan, Sergio Luis Henao Montoya, Vasil Kiryienka, David Garcia Lopez, Mikel Nieve Iturralde, Salvatore Puccio, Xabier Zandio. LAMPRE MERIDA: Przemysław Niemiec, Niccolo Bonifazio, Mattia Cattaneo, Roberto Ferrari, Sacha Modolo, Manuele Mori, Diego Ulissi, Valerio Conti BMC RACING TEAM: Darwin Atapuma, Marcus Burghardt, Alessandro de Marchi, Silvan Dillier, Ben Hermans, Amael Moinard, Dylan Theuns, Peter Velits MOVISTAR: Andrey Amador, Igor Anton, Eros Capecchi, Jon Izaguirre, Juan Jose Lobato, Jasha Sutterlin, Francisco Jose Ventoso, Benat Intxausti ORICA GREENEDGE: Caleb Ewan, Mitch Docker, Brett Lancaster, Christian Meier, Damien Howson, Simon Clarke, Mathew Hayman, Ivan Santaromita TEAM GIANT – ALPECIN: Marcel Kittel, Lawson Craddock, Tom Stamsnijder, Bert de Backer, Johannes Frohlinger, Nikias Arndt, Caleb Fairly, Luka Mezgec TREK FACTORY RACING: Eugenio Alafaci, Fumiyuki Beppu, Marco Coledan, Giacomo Nizzolo, Yaroslav Popovych, Jesse Sergent, Kristof Vandewalle, Riccardo Zoidl KATUSHA: Maxim Belkov, Sven Erik Bystrom, Sergey Chernetskiy, Sergey Lagutin, Gatis Smukulis, Eduard Vorganov, Anton Vorobyev, Ilnur Zakarin TEAM LOTTO NL JUMBO: Robert Gesink, Tom van Asbroeck, George Bennett, Rick Flens, Martijn Keizer, Bert-Jan Lindeman, Bram Tankink, Dennis van Winden LOTTO SOUDAL: Sander Armee, Kris Boeckmans, Vegard Breen, Jasper de Buyst, Bart de Clercq, Maxime Monfort, Jurgen van den Broeck, Louis Vervaeke CANNONDALE GARMIN: Moreno Moser, Alberto Bettiol, Davide Formolo, Lasse Norman Hansen, Alan Marangoni, Matej Mohric, Kristoffer Skjerping, Davide Villella AG2R LA MONDIALE: Gediminas Bagdonas, Carlos Betancur, Guillaume Bonnafond, Patrick Gretsch, Rinaldo Nocentini, Sebastien Minard, Christophe Riblon, Sebastien Turgot IAM CYCLING: Marcel Aregger, Clement Chevrier, Stefan Denifl, Jonathan Fumeaux, Roger Kluge, Matteo Pelucchi, Sebastien Reichenbach, Lawrence Warbasse FDJ: Steve Morabito, Kenny Elissonde, Murillo Fischer, Matthieu Ladagnous, Olivier le Gac, Lorenzo Manzin, Laurent Pichon, Kevin Reza CCC SPRANDI POLKOWICE: Maciej Paterski, Grega Bole, Branislau Samoilau, Jan Hirt, Nikolay Mihaylov, Davide Rebellin, Marek Rutkiewicz, Bartłomiej Matysiak REPREZENTACJA POLSKI: Dariusz Batek, Paweł Bernas, Marcin Białobłocki, Paweł Franczak, Kamil Gradek, Błażej Janiaczyk, Tomasz Marczyński, Kamil Zieliński. Składy mogą jeszcze ulec zmianie. (s)

Syreny dla powstańców

dodane 31.07.2015
[Region] W sobotę 1 sierpnia o godzinie 17.00 w miastach województwa śląskiego rozlegnie się dźwięk syren alarmowych. W ten sposób zostanie upamiętniona 71. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Emitowany będzie dźwięk ciągły trwający trzy minuty, oznaczający odwołanie alarmu. Godzina „W” została ustalona na 1 sierpnia 1944 roku na godz. 17.00. Siły Armii Krajowej w Okręgu Warszawskim liczyły ok. 45 tys. żołnierzy. Oprócz nich do Powstania przyłączyło się ok. 2,5 tys. żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Korpusu Bezpieczeństwa, Polskiej Armii Ludowej oraz Armii Ludowej. Walczący pochodzili z niemal wszystkich regionów Polski. Powstańcy byli słabo uzbrojeni. Stanęli do starcia z wyszkolonymi i doskonale wyposażonymi formacjami niemieckimi, liczącymi ok. 25 tys. ludzi. Hitlerowcy mieli wsparcie artylerii, pancerniaków i lotnictwa. Mimo bohaterstwa i waleczności powstańców, Niemcy opanowywali kolejne ośrodki oporu. W efekcie 2 października w Ożarowie został podpisany układ o zaprzestaniu działań wojennych. AK-owcy trafili do obozów jenieckich. Ludność cywilna została zmuszona do opuszczenia miasta, część została wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec. Hitlerowcy, łamiąc postanowienia aktu kapitulacyjnego, przystąpili do planowego niszczenia miasta. Zburzyli większość zabytków, pomników, szkół, kościołów i bibliotek. Spalili archiwa i dzieła sztuki. W czasie działań zbrojnych zginęło ponad 18 tys. powstańców i 180 tys. cywilów. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl