Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Głosuj na Dworzec Roku

dodane 12.09.2018

Rzeczniczka praw zwierząt powołana

dodane 12.09.2018
[Region] Polskie Towarzystwo Etyczne, zainspirowane debatą podjętą przez Klub Gaja, postanowiło powołać funkcję Rzeczniczki do spraw ochrony zwierząt, co stanowi swoisty przełom - dotychczas nie było w Polsce takiego stanowiska. Funkcja Rzeczniczki powierzona została adw. Karolinie Kuszlewicz (na zdjęciu), specjalizującej się w prawnej ochronie zwierząt. Potrzeba powołania takiej osoby zaproponowana została przez Klub Gaja, który na początku 2018 r. zainicjował kilkumiesięczną debatę w Polskim Towarzystwie Etycznym na temat przyszłych wspólnych działań na rzecz zwierząt. W oparciu o wyniki tej debaty, w której uczestniczyli naukowcy, prawnicy i działacze społeczni, Klub Gaja i PTE doszły do przekonania, że istnieje konieczność połączenia wiedzy naukowej z doświadczeniami  organizacji pozarządowej, działającej od 30 lat na rzecz zwierząt, z profesjonalną wiedzą prawną, reprezentowaną przez mec. Kuszlewicz. Adw. Karolina Kuszlewicz na co dzień zajmuje się sprawami związanymi z ochroną zwierząt przed niehumanitarnym traktowaniem. Znana jest m.in. z  niezłomnego walczenia przed sądami o ochronę karpi, sprzedawanych bez wody. W jednej z tego typu spraw, w grudniu 2016 r. Sąd Najwyższy wydał pierwszy w historii wyrok w sprawie ochrony tych ryb. Za swoją pracę na rzecz zwierząt mec. Kuszlewicz została w listopadzie 2017 r. uznana numerem jeden w rankingu Rising Star – Prawnicy Liderzy Jutra. Autorka bloga „W imieniu zwierząt i przyrody – głosem adwokata”, w ramach którego prowadzi działalność edukacyjną, upowszechniając prawo na rzecz zwierząt. Powołanie funkcji rzecznikowskiej ma na celu wyraźne, trwałe oraz oparte na wiedzy naukowej, etyce i prawie, reprezentowanie interesów zwierząt w Polsce. Powyższy cel będzie realizowany poprzez upowszechnianie w debacie publicznej wartości szacunku i troski wobec zwierząt, ich prawa do życia, prawa do wolności od cierpienia i do zaspokajania gatunkowych potrzeb, a także podnoszenie świadomości prawnej w zakresie ochrony zwierząt. Bardzo ważnym elementem działalności rzeczniczki będzie również edukacja prozwierzęca i udział w kampaniach społecznych. – W naszej kulturze określamy zwierzęta jako ludzką własność i zrównujemy je z innymi materialnymi obiektami posiadanymi przez człowieka. System prawny jest oparty na błędnym przekonaniu, że właściciele niewolników zwierzęcych będą zawsze działać na rzecz maksymalnej ochrony swojej własności, jaką stanowią zwierzęta. Niestety, w systemie niewolniczym prawo przeważnie strzeże ekonomicznych korzyści właścicieli. Interesy niewolników oraz interesy właścicieli wykluczają się i nie istnieje między nimi zbieżność. A zatem tak długo, jak będzie istniało zjawisko zniewolenia zwierząt, tak długo cierpienie oraz śmierć zwierząt będą zawsze usprawiedliwione, a także interpretowane jako uboczny, nieunikniony efekt realizacji ludzkich interesów – twierdzi zastępczyni przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Etycznego,  dr hab. prof. UP Dorota Probucka. Powstałe w 2010 r. Polskie Towarzystwo Etyczne zrzesza wybitnych przedstawicieli świata nauki – zarówno humanistów, jak i przyrodoznawców – m.in. w celach inicjowania oraz upowszechniania publicznej dyskusji wokół bieżących dylematów moralnych. Biorąc pod uwagę niewyobrażalny ogrom okrucieństwa związanego myślistwem rekreacyjnym, przemysłową hodowlą zwierząt czy rytualnym ubojem zwierząt w Polsce, do aktualnych dylematów moralnych niewątpliwie należy problem troski o zwierzęta oraz środowisko naturalne.   Akademickie autorytety, reprezentujące Polskie Towarzystwo Etyczne, wielokrotnie wypowiadają swoją merytoryczną opinię w tych kwestiach, zwracając się na forum publicznym m.in. do Prezesa Rady Ministrów RP, Marszałka Sejmu RP, Posłów RP czy Prokuratora Generalnego RP.   (s)

Silesia Race – Rajdy Przygodowe w Łazach

dodane 11.09.2018
[Region] Ponad 350 zawodników zapisało się na listach startowych Silesia Race 2018. W tym roku gospodarzem imprezy jest gmina Łazy. Zawodnicy na urozmaiconych trasach Jury Krakowsko-Częstochowskiej będą konkurować w dniach 22 - 23 września. Zawody w Łazach organizowane są w ramach tzw. Rajdów Przygodowych i wpisane są do kalendarza Pucharu Polski.   Rajdy Przygodowe to zawody na orientację składające się z biegu i chodu, ścigania na rowerze, kajaków, wspinaczki, tzw. tyrolki oraz innych zadań na trasie przygotowanych przez organizatora. Rajd w Łazach zaliczany jest to najważniejszych tego typu imprez w kraju.   – Trasa liczącą ponad 200 kilometrów na Jurze zachęciła do startu zawodników z całej Polski. Na starcie pojawią się zawodnicy m.in. z Krakowa, Wrocławia, Warszawy, Szczecina, Gdańska. Na liście zgłoszeń mamy także zawodników prawdopodobnie z Ukrainy oraz jednego rodaka z Australii, dokładnie z Melbourne przebywającego akurat w Polsce – zdradza układający trasę Marcin Franke z Silesia Race. – A Łazy wybraliśmy nieprzypadkowo, ze względu na urozmaicony teren, zbiornik wodny, Park Wodny Jura i oczywiście przychylność samorządu, który wspiera Silesia Race organizując noclegi dla zawodników i relaks po zawodach w parku wodnym – dodaje Franke.   Zawodnicy wyruszający na trasę otrzymają tylko mapę. O nocleg, prowiant, dosłownie o wszystko muszą zadbać sami. – Nie mogą przekroczyć limitów czasowych, a na mecie powinni pojawić się jak najwcześniej. Oprócz doświadczonych zawodników, w Łazach pojawią się także dzieci. Ponad 50 młodych zawodników zostało zapisanych, najmłodsze z nich ma ponad 4 lata – informuje Marcin Franke.   Zawodnicy startują indywidualnie lub zespołowo, m.in. w parach, czwórkach, rodzinach. Trasa zawodów wyznaczona jest za pomocą punktów kontrolnych, które zawodnicy odnajdują na mapie dostarczonej przez organizatora oraz swoich umiejętności poruszania się w nieznanym terenie, posługiwania się kompasem lub nawigacją GPS.   Silesia Race 2018 w Łazach organizowany będzie na trasach o różnej trudności i długości. Najkrótsza trasa nazwana turystyczno-rekreacyjną przeznaczona jest m.in. dla całych rodzin. Dzieci w wieku przedszkolnym, szkoły podstawowej mogą jechać na rowerze. Gimnazjaliści i dorośli przemierzają trasę pieszo. Prognozowana długość rajdu to od 10 do 15 kilometrów. Na trasie zespoły będą miały do wykonania zadania specjalne: sprawnościowe i logiczne. Zawodnicy mogą na tej trasie korzystać z GPS. Kolejne propozycje to trasy piesze, 25 i 50 kilometrowe, bez używania GPS. Dłuższa z tych tras będzie zaliczana do Pucharu Polski w Maratonach na Orientację. Kolejne propozycje to trasy rowerowe 50 i 130 kilometrowa.   Oddzielną kategorią są Rajdy Przygodowe w kategoriach Open i Profi. Tutaj dla zawodników startujących w parach przygotowano trasy 70 i 150-200 kilometrowe. Zawodnicy na trasie będą biegać, korzystać z rowerów, kajaków, dodatkowo wykonywać będą zadania specjalne. Te zawody organizowane są w ramach Pucharu Polski. Najlepsi zawodnicy otrzymają nagrody, wśród wszystkich startujących rozlosowany zostanie także świąteczny wyjazd do jednej ze stolic Europy Środkowej: Wiednia, Pragi lub Budapesztu.   Organizatorami Silesia Race w Łazach są Urząd Miejski w Łazach, Park Wodny Jura w Łazach oraz Silesia Adventure Sport. Więcej o zawodach m.in. na stronie http://silesiarace.pl.   (s) foto: Silesia Race

Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe – wystartować każdy

dodane 11.09.2018
[Region] Po wakacyjnej przerwie wracają Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe. Już w najbliższy weekend zwolennicy tej dyscypliny sportu spotykają się w Katowicach. Świątynia sprintu Tour de Pologne tym razem ugości miłośników MTB. Sezon wakacyjny dobiegł końca, a to oznacza, że nadszedł czas na decydujące rozstrzygnięcia w Vienna Life Lang Team Maratonach Rowerowych. Przed nami już tylko dwie edycje zawodów – w Katowicach i Kwidzynie. 15 września organizatorzy zapraszają wszystkich do Katowic, które w sierpniu były areną zmagań najlepszych kolarzy szosowych podczas 75. Tour de Pologne. Finisz przy Spodku należy do najszybszych odcinków w Europie, a zgromadzeni wokół mety kibice są zazwyczaj świadkami popisów sprinterów. Nie inaczej było w tym roku, a w al. Korfantego z etapowego zwycięstwa cieszył się Pascal Ackermann. W najbliższą sobotę w Katowicach toczyć się będzie walka o zwycięstwo w  szóstych zawodach z cyklu Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe. Miasteczko wyścigu powstanie na ul. Trzech Stawów 180. To właśnie stamtąd kolarze wystartują na trasę, która prowadzi po zielonych terenach Doliny Trzech Stawów i Lasów Murckowskich. Tradycyjnie już przygotowane zostały trzy dystanse – Mini (33 km), Medio (54 km) oraz Grand Fondo (76 km). Trasa maratonu jest dość płaska, ale sporym wyzwaniem może być duża liczba zakrętów i zmian kierunków jazdy. Trzeba także zachować szczególną ostrożność na przejazdach kolejowych oraz przy przekraczaniu ul. 73. Pułku Piechoty, gdzie ruchem będzie kierować policja. W Vienna Life Lang Team Maratonach Rowerowych może wystartować każdy – wystarczy mieć rower i kask. Zapisy internetowe trwają jeszcze do środy, a spóźnialscy będą mogli zapisać się także w Biurze Zawodów w piątek 16-19 września oraz sobotę w godz. 8.00-10:30. Wszelkie szczegóły znajdują się na stronie www.viennalifemaraton.pl. Kolarskim zawodom towarzyszy oczywiście Parada Rodzinna, która w tegorocznym cyklu cieszy się dużą popularnością. Krótki i łatwy dystans to idealna okazja na rozpoczęcie rowerowej przygody dla najmłodszych. Dzieci i młodzież, które już mają nieco kolarskiego doświadczenia mogą wystartować w Wyścigu o Puchar Ministra Sportu i Turystyki rozgrywanego pod hasłem „Szukamy kolarskich talentów”. W Katowicach będą się ścigać na 10-kilometrowej rundzie. Wyniki wyścigu w Katowicach nie będą brane pod uwagę w klasyfikacji generalnej. Wszelkie szczegóły dotyczące Wyścigu o Puchar Ministra Sportu i Turystyki znajdują się na stronie www.liderklub.pl.   (s)  

Metropolia ma swoje logo! Rozstrzygnięto konkurs

dodane 10.09.2018
[Region] Prosta i elegancka litera „M”, przedstawiona z kształtem budzącym wiele skojarzeń, między innymi z sercem, ale także z matematycznym znakiem większości. To właśnie logo, które już wkrótce stanie się podstawą identyfikacji wizualnej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W piątek 7 września został rozstrzygnięty konkurs na projekt logotypu dla Metropolii, natomiast w poniedziałek wybór ten został zatwierdzony przez Zarząd GZM oraz zaprezentowany podczas sesji Zgromadzenia Metropolii. Zwyciężyła propozycja Atelier Szewski Paweł Miszewski.   Pięć zespołów, zakwalifikowanych do drugiego etapu konkursu na opracowanie projektu logotypu dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, miało miesiąc na przygotowanie swoich prac. W piątek 7 września komisja wyłoniła zwycięzcę tego konkursu, natomiast w poniedziałek wybór ten został zatwierdzony przez Zarząd GZM oraz zaprezentowany podczas sesji Zgromadzenia. Logiem Metropolii stanie się propozycja Atelier Szeski Paweł Miszewski.   –W zwycięskim logo najbardziej doceniam zaproponowane przez autora sposoby w jakie można je rozwinąć i przetworzyć. Ta otwartość tego logotypu wydaje mi się bardzo ważna – ocenia Maciej Siuda ze School of Form w Poznaniu, który przyjął zaproszenie do pracy w komisji konkursowej. Podkreślał, że atutem wskazanego znaku jest to, że może on „żyć”, przybierając różne formy, w zależności od sytuacji i kontekstu, w którym ma zostać wykorzystany.   – Wydaje mi się, że taki styl projektowania jest projektowaniem przyszłości. Tworzony jest pewien koncept, proces, który jest pewnym, skończonym, autorskim – w tym przypadku – znakiem graficznym. Ale z drugiej strony wciąż daje wiele możliwości interpretacyjnych, a także daje autorowi możliwość przeprojektowywania go w różne inne formy. Jest w tym coś bardzo przyszłościowego, jest w tym coś z myślenia procesami, partycypacyjnego, myślenia otwartego, a nie zamkniętego, dającego wyłącznie jedną odpowiedź – dodaje.   Z kolei Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii podkreślał, że do konkursu zostało zgłoszonych wiele ciekawych propozycji, a wybór zwycięskiej był naprawdę bardzo trudny. – Mam wrażenie, że wybór logo był chyba trudniejszym zadaniem niż wprowadzenie wspólnych biletów – żartował po zakończeniu prac komisji Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu GZM.   – Nie jesteśmy organizacją, która skupia się na jednym zadaniu. Mamy wiele kontekstów, w których będziemy używać nasze logo jak np. transport publiczny, smart city, ochrona środowiska. Myślę, że w każdym z tych obszarów chcielibyśmy mieć dedykowaną identyfikację. Nasze logo musi przeobrażać się i zmieniać, aby opisywać te obszary. Zwycięski projekt daje nam takie możliwości – wyjaśniał.   Przypomnijmy, międzynarodowy konkurs na opracowanie logotypu dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii został podzielony na dwa etapy. Do pierwszego z nich wpłynęło ponad 140 zgłoszeń, a komisja konkursowa wybrała pięć najlepszych.   W skład komisji konkursowej, poza przedstawicielami GZM, weszli również Przemo Łukasik, właściciel pracowni medusa group, dr hab. Justyna Kucharczyk z Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach, Matylda Sałajewska – kuratorka Katowice Street Art Air oraz Maciej Siuda ze School of Form w Poznaniu.   Drugi etap konkursu polegał już na zaprojektowaniu propozycji znaku graficznego dla GZM. Zakwalifikowani do niego zostali: Zofia Konarska PARA-BUCH, Walk with David, Wojciech Janicki, zespół wespół oraz Atelier Szeski Paweł Miszewski.   Każdy z finalistów otrzyma po 3 tys. zł nagrody, zaś zwycięzca dodatkowe 17 tys. zł oraz propozycję przygotowania księgi znaku dla Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.   (s)  

Dwa tygodnie z muzyką Karola Szymanowskiego

dodane 10.09.2018
[Region] Od wtorku 10 września do 23 września Katowice stają się miejscem muzycznych zmagań młodych artystów z całego świata. Rozpoczął się  I Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Karola Szymanowskiego. Głównym organizatorem jest Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia.   – Cieszymy się, bo zgłosiło się ponad sto osób z dwudziestu krajów całego świata, nadeszło też ponad sto  kompozycji na konkurs kompozytorski. To dobrze rokuje na kolejne etapy konkursu – powiedziała jego dyrektor, Joanna Wnuk-Nazarowa w trakcie spotkania z mediami.  – Wiele osób może dziwić, dlaczego patronem konkursu nie jest Górecki albo Kilar. Twórczość  Szymanowskiego daje możliwość stworzenia aż pięciu kategorii, które może wypełnić muzyka tego kompozytora,  tak jest bogata i różnorodna.  Konkurs będzie odbywał się co pięć lat, bo zależy nam, by publiczność czekała na niego z napięciem, tak jak na Konkurs  Chopinowski czy Konkurs Wieniawskiego. Chcemy też, by za każdym razem pojawiali się nowi uczestnicy, nowe pokolenie, które wprowadzi o konkursu świeżość spojrzenia i interpretacji  – wyjaśniała.   Radości z tak ogromnej imprezy nie krył Marcin Krupa, prezydent  Katowic.  –  Niezmiernie cieszę się, że wizja stworzenia czegoś tak wyjątkowego  zaistniała. Chcemy, aby konkurs był wizytówką Katowic na arenie międzynarodowej i stał się wydarzeniem tej rangi, co Konkurs Chopinowski. Katowice na to zasługują, bo są jedynym w Polsce miastem kreatywnym muzycznie, o czym świadczy przyznany im tytuł Miasta Muzyki UNESCO. Konkurs nie miałby szansy powstać, gdyby nie zaangażowanie licznych środowisk, jest to projekt międzynarodowy, w którym po połowie partycypują Miasto Katowice oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego – powiedział podczas konferencji prasowej.   Prof. dr hab. Władysław Szymański, rektor katowickiej Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego,  przypominał, że Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Karola Szymanowskiego to konsekwencja faktów, jakie leżą u podstaw powstania tej uczelni. – Szymanowski był incydentalnie w Katowicach w związku z wykonaniem  jego  „Stabat Mater”, ale pozostawił nam Bolesława Szabelskiego, swojego ucznia, który dał początek śląskiej szkole kompozytorskiej – powiedział.  – Nasza Akademia  jest bardzo intensywnie zaangażowana w organizację konkursu,  przygotowuje bazę noclegową, do dyspozycji  przesłuchań udostępnia piękne sale i najlepszej jakości instrumenty. Nasi  profesorowie  są również jurorami w poszczególnych kategoriach.  Zrobimy  wszystko, by konkurs przebiegł w jak najlepszej atmosferze tak wykonawczej, jak i organizacyjnej – zapewnił.   Młodzi artyści zaprezentują swoje umiejętności w pięciu kategoriach: kompozycja, skrzypce, fortepian, śpiew oraz kwartet smyczkowy. O ich dalszych losach w kolejnych etapach konkursu zadecyduje grono jurorów, złożone z międzynarodowej sławy wykonawców i twórców, wśród których znajdują się m.in. Krzysztof Penderecki, Eugeniusz Knapik, Andrzej Jasiński, Martin Roscoe, Bartłomiej Nizioł, Szymon Krzeszowiec, Jadwiga Rappé, Mitsuko Shirai, Valentin Erben i Tadeusz Gadzina.   Współorganizatorami tego przedsięwzięcia są: wicepremier, prof. dr hab. Piotr Gliński, minister kultury i dziedzictwa narodowego, prezydent Katowic Marcin Krupa, prezes Polskiego Radia i przewodniczący Rady Nadzorczej Polskiego Radia Andrzej Rogoyski, rektor Akademii Muzycznej w Katowicach prof. dr hab. Władysław Szymański, prof. AM, dr hab. Arkadiusz Kubica, prezes Towarzystwa Muzycznego im. Karola Szymanowskiego (juror w kategorii kwartet smyczkowy) oraz Małgorzata Małaszko – Stasiewicz, dyrektor Programu 2 Polskiego Radia.   O randze tego pierwszego na świecie konkursu muzyki K. Szymanowskiego, zaplanowanego w cyklu pięcioletnim, świadczy fakt, iż zaproszenie do udziału w Komitecie Honorowym przyjęły tak wielkie osobowości świata muzycznego jak  wybitny polski kompozytor i dyrygent Krzysztof Penderecki oraz jeden z najsłynniejszych dyrygentów sir Simon Rattle. Nagroda za I miejsca w kategoriach solistów wynosi 25 tys. euro, łączna pula nagród to ponad 180 tys. euro.  Jak twierdzi Joanna Wnuk-Nazarowa, ustępujący, wieloletni dyrektor NOSPR, I Międzynarodowy Konkurs Muzyczny im. Karola Szymanowskiego ma duże szanse stać się trzecim, po Konkursie Chopinowskim i im. H. Wieniawskiego, światowym ambasadorem polskiej muzyki klasycznej.   –  Przedsięwzięcie, któremu ideowego i finansowego wsparcia udzieliło Ministerstwo Kultury i  Dziedzictwa Narodowego oraz Miasto Katowice, organizowane przez NOSPR przy wsparciu wiodących polskich instytucji muzycznych i kulturalnych, przyczyni się do popularyzacji polskiej muzyki na świecie oraz utrwalenia w świadomości odbiorców znaczenia postaci Karola Szymanowskiego i jego twórczości, będącej istotną częścią narodowego dziedzictwa kulturowego naszego kraju. Organizacja tego wielkiego wydarzenia wpisuje się w obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości – mówi Jowita Kokosza, kierownik Działu Promocji NOSPR.   Zaplanowano ponadto wydarzenia towarzyszące, którymi są projekcje najnowszych filmów dokumentalnych red. Violetty Rotter-Kozery w sali koncertowej NOSPR o godz. 19.00. W czwartek, 13 bm.  będzie to „Wojciech Kilar – między awangardą a Hollywood”, a  14 bm. „PLEASE FIND – Henryk Mikołaj Górecki”.   Teresa Stokłosa

Z Katowic do Sosnowca śladem kultowej „Piętnastki”

dodane 06.09.2018
[Region] Już 8 września na placu Szewczyka pod Galerią Katowicką będzie można zobaczyć wiele naprawdę zabieganych osób! Wszystko za sprawą czwartej edycji biegu „15tka z Katowic do Sosnowca”. Biorący udział w wydarzeniu podążą trasą słynnej linii tramwajowej numer 15, dobiegając z centrum Katowic do Sosnowca. Z tej okazji w Galerii Katowickiej będzie można dokonać m.in. bezpłatnej analizy składu ciała czy badania biomechaniki stopy. W sobotę, 8 września, odbędzie się czwarta edycja biegu „15tka z Katowic do Sosnowca”. Nazwa wydarzenia nawiązuje do historycznej linii tramwajowej numer 15, która łączy stolicę Śląska ze stolicą Zagłębia. Uczestnicy pokonają dystans piętnastu kilometrów, dobiegając z Katowic do Sosnowca trasą słynnej 15tki. Bieg rozpocznie się o godzinie 14:00. Zawodnicy wystartują z Placu Szewczyka koło Galerii Katowickiej, natomiast metę stanowić będzie parking przy Hali Widowiskowo-Sportowej na ul. Żeromskiego w Sosnowcu. Ideą akcji jest nie tylko promocja obu miast, lecz także zachęcenie mieszkańców do uprawiania sportu i korzystania z komunikacji miejskiej. Bieg ma charakter otwarty, jednak do wzięcia udziału było wymagane wcześniejsze wypełnienie formularza zgłoszeniowego. W przypadku zwolnienia się miejsc, możliwe będzie także zapisanie się na bieg i dokonanie opłaty startowej w dniu jego rozpoczęcia w Biurze Zawodów, które otworzy się o godzinie 9.00 w strefie Body Center 4Faces na terenie Galerii Katowickiej. Tam każdy zawodnik otrzyma w pakiecie indywidualny numer, pamiątkową koszulkę oraz zwrotny chip, który posłuży do pomiaru czasu w trakcie biegu. Na uczestników po drodze będą czekać dwa punkty z wodą, a na mecie – regeneracyjny posiłek. Każdy, kto ukończy bieg w regulaminowym czasie 135 minut, zostanie nagrodzony wyjątkowym medalem. W dniu wydarzenia w salonie Body Center 4Faces w Galerii Katowickiej będzie można wykonać bezpłatną analizę składu ciała, badanie biomechaniki stopy, a także dokonać zakupów z 20% rabatem. Dodatkowo, uczestnice będą mogli wziąć udział w konkursie, w którym na zwycięzców czekają vouchery na zakupy w dowolnym salonie 4Faces na terenie Polski. Galeria Katowicka przygotowała również darmowe bilety parkingowe dla wszystkich uczestników biegu, tak aby nie musieli obawiać się o możliwość pozostawienia samochodu.   (s)

Zaprojektowali nowoczesny włącznik sterujący urządzeniami elektrycznymi

dodane 06.09.2018
[Region] Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego zaprojektowali nowoczesny włącznik dotykowy, który służyć będzie do obsługi wielu urządzeń elektrycznych w budynkach inteligentnych. Dzięki czterem niewielkim panelom użytkownicy między innymi otworzą lub zamkną bramę czy drzwi, włączą, wyłączą lub zmienią natężenie oświetlenia, ustawią temperaturę w pomieszczeniu, opuszczą lub podniosą rolety elektryczne, a nawet obsłużą ekran z rzutnikiem. Decyzją Urzędu Patentowego RP urządzenie zostało objęte ochroną wzoru użytkowego. Włącznik dotykowy może być stosowany zarówno w tzw. inteligentnych domach, jak również w budynkach użyteczności publicznej wyposażonych w zaawansowane rozwiązania technologiczne. – Oczywiście na rynku dostępnych jest wiele podobnych elementów automatyki inteligentnej, nam zależało jednak na tym, aby urządzenie nie tylko zajmowało niewielką powierzchnię na ścianie, lecz by było również łatwe w obsłudze – mówi dr Grzegorz Sapota z Instytutu Informatyki UŚ, współautor wzoru użytkowego (na zdjęciu). Zaprojektowany element ma rozmiary klasycznego włącznika światła i może sterować właściwie każdym urządzeniem elektrycznym będącym częścią wyposażenia domu czy biura i podłączonym do zintegrowanego systemu. Za jego pomocą obsługiwać można na przykład: bramy wjazdowe, drzwi, klimatyzatory, kominki, oświetlenie, sprzęt audiowizualny, rolety, wyświetlacze, zraszacze czy kamery. – Łatwość posługiwania się zaprojektowanym włącznikiem wynika między innymi z tego, że użytkownik nie musi zapamiętywać, który z paneli obsługuje wybrane urządzenie. Na włączniku znajdują się bowiem cztery obszary dotykowe z różnymi podświetlanymi ikonami symbolizującymi dostępne w danym momencie funkcje. Na zdjęciu widoczna jest przykładowa konfiguracja obsługiwanych urządzeń. Mamy zatem ikony, które oznaczają: lampę podłogową, oświetlenie schodów oraz wzmacniacz. Strzałka widoczna na ostatnim panelu daje możliwość zmiany wyświetlanych urządzeń i funkcji, pokazując kolejne urządzenia i mechanizmy – wyjaśnia informatyk z Uniwersytetu Śląskiego.   Jak dodaje, rozwiązanie ma również dodatkową funkcję, która pozwala mu niejako „uczyć się” przyzwyczajeń użytkowników. Oznacza to, że po upływie pewnego czasu włącznik będzie wyświetlał najpierw ikony symbolizujące te czynności, które mieszkaniec domu w danym pomieszczeniu wykonuje najczęściej. Co istotne, każdy z włączników znajdujących się w kolejnych pomieszczeniach zapamiętuje zachowania użytkowników niezależnie od siebie. W związku z tym na przykład w pokoju gościnnym najpierw na polach pojawić się mogą ikony pozwalające sterować oświetleniem, temperaturą powietrza i kinem domowym, natomiast w pokoju dziecka domyślne będą elementy sterujące lampką nocną, telewizorem i roletami. Jeśli użytkownicy po pewnym czasie zmienią swoje preferencje, uaktualniona zostanie również kolejność najczęściej wybieranych funkcji. Tak skonfigurowany włącznik pozwoli sprawdzić ponadto, czy poszczególne elementy wyposażenia domu są: włączone lub wyłączone, otwarte lub zamknięte, zasunięte lub odsłonięte, dostępne bądź niedostępne itd. – Dzięki temu, jeśli chcielibyśmy zgasić światło w pokoju dziecka, będziemy mogli sprawdzić, czy ono samo wcześniej już tego nie zrobiło – mówi dr Grzegorz Sapota. – Co więcej, każdy włącznik można konfigurować ręcznie i niezależnie od pozostałych. Na przykład panel znajdujący się w pokoju naszego dziecka może nie mieć funkcji obsługi bramy wjazdowej, drzwi wejściowych czy telewizora, który znajduje się w pokoju gościnnym – dodaje. Jeśli w budynku zamontowane zostanie kolejne urządzenie, które może być sterowane przy użyciu włącznika, wówczas wystarczy je podłączyć do systemu zarządzania budynkiem. Nie ma potrzeby przestrzennego rozbudowywania istniejących włączników, bądź montowania kolejnych paneli. Odpowiednia grafika wraz z funkcjami sterowania pojawi się na liście już obsługiwanych urządzeń. Dodatkowo panel może być sterowany głosem, przy pomocy pilota lub aplikacji zainstalowanej na przykład w smartfonie. Jak wyjaśnia naukowiec, tego typu włącznik wymaga instalacji kontrolera sterującego całym obiektem, przy czym można w tym przypadku skorzystać zarówno z dostępnych na rynku rozwiązań, jak również z autorskiego, zaprojektowanego przez informatyków z Uniwersytetu Śląskiego systemu. Autorami objętego ochroną wzoru użytkowego są: dr Grzegorz Sapota z Zakładu Komputerowych Systemów Biomedycznych Wydziału Informatyki i Nauki o Materiałach UŚ oraz dyrektor Instytutu Informatyki UŚ prof. zw. dr hab. inż Zygmunt Wróbel. (s) Foto: Sekcja Prasowa UŚ

Więcej ciepła popłynie z Elektrowni Łagisza

dodane 06.09.2018
[Region] Realizowany projekt ma za zadanie dostosowanie bloku 460 MWe w Elektrowni Łagisza do wytwarzania ciepła grzewczego dla Zagłębia Śląsko-Dąbrowskiego po wyczerpaniu godzin derogacyjnych i odstawieniu bloków klasy 120 MWe, które obecnie pełnią funkcje ciepłownicze w Łagiszy. Dostosowanie bloku do produkcji ciepła wymaga modernizacji turbiny, zabudowy podgrzewaczy ciepłowniczych oraz modernizacji stacji ciepłowniczej. Dla zabezpieczenie dostaw ciepła w szczycie oraz jego rezerwowania zbudowane zostaną kotły szczytowo- rezerwowe. TAURON Wytwarzanie i Mostostal Warszawa podpisały kontrakt na uciepłownienie bloku nr 10 wraz z dostosowaniem układu wyprowadzenia ciepła w  Elektrownia Łagisza w Będzinie. Zakontraktowane prace polegały będą na zabudowie wymienników ciepła o łącznej mocy cieplnej 150 MWt wykorzystujących parę pobraną z układu przepływowego turbiny i wykonaniu dla nich wszystkich niezbędnych połączeń technologicznych. Umowa obejmuje również budowę rurociągów ciepłowniczych łączących projektowane wymienniki ciepła z istniejącą siecią wody grzewczej oraz modernizację istniejącej centralnej stacji ciepłowniczej na terenie Elektrowni. Wartość tego kontraktu to około 53 mln zł. W czerwcu br. podpisano umowę z GE Power Sp. z o.o na wykonanie modernizacji turbozespołu parowego, zadanie jest w trakcie realizacji. Postępowanie przetargowe na wybór wykonawcy kotłów szczytowo-rezerwowych jest w toku. Planowana data zakończenia inwestycji to 2019 r.   (s)

Zgłoś się do projektu „Lekcje z ZUS”

dodane 05.09.2018
[Region] Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Sosnowcu zaprasza uczniów szkół ponadgimnazjalnych do wzięcia udziału w projekcie edukacyjnym „Lekcje z ZUS”. Z roku na rok cieszy się on coraz większym zainteresowaniem ze strony uczniów, jak i nauczycieli. W tym roku jest to już jego piąta edycja. Projekt ma za zadanie kształtować świadomość młodzieży, ucząc przy tym zasady solidaryzmu społecznego, a ponadto dawać praktyczną wiedzę przyszłym przedsiębiorcom. „Lekcje z ZUS” to cykl czterech spotkań, podczas których młodzież zdobywa wiedzę na temat ubezpieczeń społecznych. Omawianymi tematami są: Świadomy zawsze ubezpieczony, Płacisz i masz, czyli co Ci się należy, gdy płacisz składka, Emerytura - twoja przyszłość w Twoich rękach, e-ZUS, czyli firma pod ręką. Nauczyciele, którzy zgłoszą chęć udziału w projekcie, otrzymają z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych materiały dydaktyczne przygotowane przez ZUS. Przekazane materiały, powstały przy współpracy z metodykiem nauczania, który współtworzył podobne projekty z komercyjnymi instytucjami finansowymi. Ilustracje do lekcji wykonali młodzi polscy rysownicy. Poprzednie edycje „Lekcji z ZUS” cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony pedagogów i uczniów. W projekcie, z terenu działalności sosnowieckiego Oddziału ZUS wzięło udział ponad tysiąc uczniów z kilkudziesięciu szkół. Zachętą do uczestnictwa w programie „Lekcje z ZUS” jest olimpiada „Warto wiedzieć więcej o ubezpieczeniach społecznych” z atrakcyjnymi nagrodami zyskująca coraz większą popularność. Szczegółowe informacje na temat projektu dostępne są na stronie internetowej http://www.zus.pl/baza-wiedzy/lekcje-z-zus/o-projekcie. Zgłoszenia należy kierować telefonicznie pod numer: 502 002 299 lub (32) 32 368 33 33, Malgorzata.Mecik@zus.pl.   Beata Kopczyńska regionalny rzecznik ZUS w województwie śląskim
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl