Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Męskie Granie w różanym ogrodzie

dodane 27.07.2015
[Region] W minioną sobotę na trasie tegorocznego Męskiego Grania pojawił się Chorzów. Na miejsce tego kultowego, muzycznego festiwalu organizatorzy wybrali Rosarium w Parku Śląskim. Na tamtejszej scenie spotkali się m.in. The Dumplings, O.S.T.R., Natalia Przybysz, SMOLIK / KEV FOX, HEY, Artur Rojek i tradycyjna wisienka na muzycznym torcie, czyli Męskie Granie Orkiestra.   To już szósta edycja Męskiego Grania. Festiwalu podczas którego, jak poskreślają organizatorzy, wyraźnie odczuwa się łączenie różnych gatunków i stylów muzycznych. Na poszukiwaniu przez artystów biorących udział w projekcie MG nowych brzmień zyskują przede wszystkim melomani, bowiem to właśnie oni mogą odkrywać co raz to nowe, muzyczne oblicza polskich artystów. Tak też było na chorzowskiej scenie MG.   Kilka tysięcy miłośników dobrego brzmienia, pomimo  burzowych chmur i niekorzystnych prognoz pogodowych, pojawiło się w Parku Śląskim. Bilety na to wydarzenie rozeszły się w mgnieniu oka, nie wszyscy chętni weszli na teren festiwalu. Co nie oznacza, że koncertu nie wysłuchali. Dzięki temu, że scena MG usytuowana została w samym sercu Śląskiego Parku, to tuż za ogrodzeniem festiwalowego miasteczka, biegnącym równolegle z parkową alejką, na ławkach, trawie, kocach, czy rowerach, słuchało koncertu setki ludzi.   Natomiast na terenie samego festiwalu organizatorzy, jak co roku,  przygotowali dla gości urocze leżaki, kanapy i fotele. Można było też rozłożyć sobie koc na trawie lub usiąść wśród pięknych róż – rozległy teren naprawdę pozwalał na dowolność w wyborze odpowiedniej dla siebie przestrzeni.   Pierwsze brzmienia MG należały do … Górniczej Orkiestry Dętej, była to niespodzianka od organizatorów. Później na scenie pojawił się zabrzański duet The Dumplings, czyli sensacja muzyczna minionego roku. Następnie na scenie pojawił się Smolik, jeden z najbardziej cenionych producentów na polskiej scenie, lider zespołu Męskie Granie Orkiestra - ze swoim najnowszym projektem, Smolik & Kev Fox. Później przyszła kolej na Natalię Przybysz, młodą, energetyczną artystkę, znaną m.in. z zespołu Sistars. W dalszym ciągu festiwalu scenę opanował O.S.T.R., czyli ikona Męskiego Grania, człowiek-orkiestra i dyrektor artystyczny MG. Swój występ zakończył genialną interpretacją utworu „Spalam się” Kazika.   Chyba jednym z najbardziej wyczekiwanych koncertów podczas sobotniego festiwalu był występ kultowego zespołu Hey. Katarzyna Nosowska, wokalistka tego ponad 20-letniego zespołu, pełni rolę dyrektora artystycznego MG. Podczas swojego występu zaprosiła na scenę Natalię Przybysz, aby wspólnie z nią zaśpiewać „4 pory”.   Kolejnym artystą goszczącym na chorzowskiej scenie był Artur Rojek, znany m.in. z zespołu Myslovitz. Zebrana widownia usłyszała m.in. „Syreny” i „Beksę”. Na koniec występu Rojek podziękował śląskiej publiczności za tak wielkie zainteresowanie muzycznymi wydarzeniami na Śląsku. Ostatnim z zaplanowanych koncertów, już niestety w strugach deszczu, był występ Męskie Granie Orkiestra, którą stworzyli m.in. Jacek „Budyń” Szymkiewicz, Organek, Smolik, Mela Koteluk, O.S.T.R, Miuosh.   Kolejne koncerty Męskiego Grania zaplanowane są na 1 sierpnia w Poznaniu, w połowie sierpnia zagrają w Warszawie, a 29 odbędzie się finałowy koncert w Żywcu.   Maja Żukowska   foto: Damian Kramski Agencja LIVE

72. Tour de Pologne już za 10 dni, a u nas konkurs z nagrodami!

dodane 24.07.2015
[Region] „Łączymy stolice” to hasło, pod którym będzie rozgrywany 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Tegoroczna edycja wyścigu rozpocznie się 2 sierpnia w Warszawie, a zakończy 8 sierpnia w Krakowie. Na starcie pojawi się 17 zawodowych grup UCI World Teams, a także Reprezentacja Polski oraz drużyna CCC Sprandi Polkowice. Uroczyste otwarcie wyścigu nastąpi na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie skąd kolarze wyruszą na trasę pierwszego etapu. Liczy on 122 kilometry i składa się z dziesięciu rund, na których kolarze będą pokonywać między innymi słynny podjazd ulicą Karową. Na mecie na Placu Teatralnym o zwycięstwo powinni walczyć sprinterzy. Drugiego dnia wyścigu kolarze przejadą trasę o długości 146 kilometrów z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej zahaczając o malowniczą Jurę Krakowsko-Częstochowską. Etap trzeci rozpocznie się w Zawierciu, które obchodzi setny jubileusz nadania praw miejskich. Po przejechaniu 166 kilometrów zawodnicy będą finiszować w Katowicach, czyli „świątyni sprintu”. Przed rokiem w stolicy Górnego Śląska Jonas Van Genechten pobił rekord prędkości w historii Tour de Pologne osiągając na finiszu niemal 81 km/h. Po trzech płaskich etapach 72. Tour de Pologne wjedzie w góry. Czwartego dnia rywalizacji kolarze przeniosą się ze Śląska do Małopolski. Wystartują w Jaworznie, a po drodze przejadą między innymi przez Zegartowice, rodzinną miejscowość Rafała Majki. Meta 220-kilometrowego etapu znajduje się w Nowym Sączu. Jedno z najstarszych miast Małopolski będzie również miejscem startu piątego, najdłuższego etapu (223 km). Prawdziwym wyzwaniem będą na nim górskie premie na Głodówce, Zębie, a także na Gubałówce, która będzie nowym elementem trasy. Meta etapu tradycyjnie mieści się przy Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Ukoronowaniem górskiej części 72. Tour de Pologne będzie szósty, królewski etap BUKOVINA Terma Hotel Spa – Bukowina Tatrzańska. Na trasie znajduje się aż osiem Górskich Premii TAURON – kolarze cztery razy wjadą na Ząb i Ścianę BUKOVINA. Po 174 kilometrach będą finiszować na podjeździe w Bukowinie Tatrzańskiej. Ostatni akcent 72. Tour de Pologne to jazda indywidualna na czas w Krakowie. Na 25-kilometrowej trasie powinny się rozstrzygnąć losy całego wyścigu. W ubiegłym roku zwycięstwo wywalczył tu Rafał Majka. W tym roku, także na Rynku Głównym w Krakowie, poznamy triumfatora 72. Tour de Pologne UCI World Tour. 72. Tour de Pologne będzie relacjonowany przez Telewizję Polską. W dniach 2-8 sierpnia TVP przeprowadzi transmisje z każdego etapu, a także pokaże kroniki wyścigu i odsłoni kulisy Tour de Pologne. Relacje radiowe zapewni Polskie Radio, a 72. Tour de Pologne będzie szeroko transmitowany przede wszystkim na antenie Radiowej Jedynki, a także Trójki. Specjalną sekcję poświęconą Tour de Pologne stworzy Onet, a relacje z wyścigu pojawią się również w Przeglądzie Sportowym i dziennikach regionalnych Polska Press Grupa, a także serwisach naszemiasto.pl. Jednym z lokalnych patronów medialnych tegorocznego wyścigu są Wiadomości Zagłębia”. Wzorem lat ubiegłych podczas Tour de Pologne będą rozgrywane imprezy towarzyszące. 7 sierpnia spod kompleksu BUKOVINA Terma Hotel Spa wystartuje Tour de Pologne Amatorów. To wyjątkowy wyścig, który z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę miłośników rowerów. Główną atrakcją jest fakt, że uczestnicy pokonują dokładnie tę samą rundę, na której kilka godzin później walczą zawodowi kolarze. Trasa tegorocznej edycji Tour de Pologne Amatorów liczy 38 km, a na kolarzy amatorów czekają niezwykle wymagające podjazdy na Ząb i Ścianę BUKOVINA. Tour de Pologne Amatorów to również impreza prospołeczna – część opłaty startowej przeznaczana jest na Fundację Ewy Błaszczyk AKOGO? Tour de Pologne to nie tylko prestiżowy wyścig zawodowców, to także świetna okazja do promocji kolarstwa wśród najmłodszych. To właśnie z myślą o nich po raz kolejny będzie organizowany Nutella Mini Tour de Pologne – cykl wyścigów, który dla wielu dzieci jest początkiem rowerowej przygody. W tym roku dzieci w wieku 8-12 lat będą mogły rywalizować w sześciu miastach – w Warszawie, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Nowym Sączu, Zakopanem i Krakowie. Podobnie jak w 2014 roku, tak i w tym, w ramach Nutella Mini Tour de Pologne zostanie rozegrany Puchar Młodzików. To wyścigi przeznaczone dla młodzieży w wieku 13-14 lat posiadającej licencję kolarską. Odbędą się w tych samych miastach, bezpośrednio po rywalizacji najmłodszych grup wiekowych.   Znamy laureatów konkursu!     Laureatami konkursu, w którym nagrody ufundowali Skandia Towarzystwo Ubezpieczeń oraz Lang Team, organizator Tour de Pologne, zostali: 1. Małgorzata Wójtowicz – album Tour de Pologne. Kulisy i emocje 2. Karolina Wawrzynowicz – I tom mini serii Historia Kolarstwa Polskiego 3. Marian Śmiech – publikacja poświęcona 72. edycji Tour de Pologne 3. Barbara Kasza – smycz oraz znaczek z logo Tour de Pologne 5. Grzegorz Szczęsny – torba z logo Tour Tour de Pologne 6. Ewelina Lis – kocyk z logo Tour Tour de Pologn Nagrody są do odebrania w siedzibie redakcji w Sosnowcu przy ul. Kilińskiego 43 od 3 sierpnia do 13 sierpnia w godz. od 10.00 do 16.00. Poniżej, kolorem czerwonym, zaznaczone prawidłowe odpowiedzi na konkursowe pytania: Pytanie nr 1: W którym roku odbyła się pierwsza edycja Tour de Pologne? a) 1928 b) 1935 c) 1939 d) 1944 Pytanie nr 2: Który kolarz przejechał najwięcej etapów w koszulce lidera? a) Bolesław Napierała b) Wacław Wójcik c) Zbigniew Spruch d) Marian Więckowski Pytanie nr 3. Który etap 72. Tour de Pologne będzie najkrótszy? a) I b) III c) V d) VII  

Układ ratalny

dodane 23.07.2015
[Region] Rozmowa z Elżbietą Grzesik, naczelnikiem Wydziału Realizacji Dochodów Oddziału ZUS w Sosnowcu Co to jest układ ratalny? Jest to możliwość spłaty zadłużenia z tytułu składek w miesięcznych ratach w okresie uzgodnionym z ZUS-em. Z tym, że odbywa się to na innych zasadach w przypadku przedsiębiorców opłacających składki na pracowników, a na innych w przypadku, gdy przedsiębiorca opłaca składki tylko na własne ubezpieczenia. Jakie korzyści daje taki układ? Oczywiście poza tym, że przedsiębiorca może spłacać zadłużenie przez dłuższy czas, zostaje zawieszone postępowanie egzekucyjne. Ponadto przedsiębiorcy od następnego dnia po dniu, w którym złoży wniosek o rozłożenie zadłużenia na raty, ZUS nie będzie naliczał odsetek, a jedynie opłatę prolongacyjną. Stanowi ona 50% stawki odsetek za zwłokę obowiązującej w dniu podpisania umowy. Co ZUS może rozłożyć na raty? W przypadku składek za osoby prowadzących jednoosobową pozarolniczą działalność gospodarczą, ZUS może rozłożyć na raty całe zadłużenie natomiast gdy przedsiębiorca zatrudnia pracowników musi przed zawarciem układu opłacić tę część składek, które z własnych środków finansują pracownicy. Co trzeba zrobić, aby ubiegać się o rozłożenie zadłużenia na raty? Przede wszystkim trzeba złożyć wniosek wraz z uzasadnieniem. Jeśli przedsiębiorca nadal prowadzi działalność, musi opłacać bieżące składki oraz zapłacić koszty egzekucyjne, jeśli ma w ZUS zadłużenie z tego tytułu. W jaki sposób można złożyć wniosek? Zarówno pisemnie, jak i ustnie do protokołu w jednostce ZUS, elektronicznie lub telefonicznie. Co powinien zawierać wniosek o rozłożenie zadłużenia na raty? Wniosek powinien zawierać: informację o kwocie i okresie zadłużenia o jakie osoba zainteresowana wnioskuje aby zostało rozłożone na raty, propozycję spłaty zadłużenia – termin płatności rat, ich liczbę i wysokość, wskazanie powodu zaprzestania opłacania składek, wyczerpująca informację i uzasadnienie wskazujące, że zainteresowany nie jest w stanie jednorazowo uregulować zadłużenia, określenie rodzaju pomocy publicznej, o jaką zainteresowany się ubiega, jeżeli nadal jest przedsiębiorcą.   Jakie podstawowe dokumenty należy dołączyć do wniosku? Do wniosku należy dołączyć: oświadczenie o stanie rodzinnym i majątkowym oraz sytuacji materialnej – formularze dostępne w ZUS lub na stronie www.zus.pl, dokumenty obrazujące sytuację finansową oraz możliwości płatnicze, np. roczne zeznania PIT, wyciąg z księgi przychodów i rozchodów za ostatnie 3 lata, dokumenty dotyczące pomocy publicznej, jeżeli osoba zainteresowana nadal jest przedsiębiorcą.   Czy w najbliższym czasie przewidywane są jakieś dodatkowe udogodnienia dla pracodawców, którzy mają kłopoty z opłacaniem składek? Tak, mam dla tych firm dobrą wiadomość. Od 1 grudnia 2015r. wchodzą w życie przepisy, które umożliwią objęcie układem ratalnym wszystkich składek. Uzyskanie układu ratalnego będzie więc jeszcze łatwiejsze.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Obozowe wakacje z Funduszem

dodane 22.07.2015
[Region] Harcerski Ośrodek Wodny w Poraju, gdzie wypoczywają dzieci i młodzież z województwa śląskiego, jest jednym z wielu miejsc, w których organizowany jest wakacyjny wypoczynek dofinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Obozowiczów odwiedzili przedstawiciele Funduszu wraz z lokalnymi władzami. Odwiedzającym harcerski ośrodek w Poraju zaprezentowane zostały warunki, w jakich wypoczywają dzieci i młodzież z województwa śląskiego, goście mieli także okazję zobaczyć, jak prowadzone są podczas obozu programy z zakresu edukacji ekologicznej, które także wspiera finansowo Fundusz. W trakcie obozu podejmowane są działania o charakterze poznawczym i prewencyjnym oraz zadania związane z ochroną  środowiska, takie jak: sortowanie śmieci, składowanie w workach, wywóz śmieci poza obręb lasu, oczyszczanie zbiorników wodnych. Organizowane są konkursy ekologiczne, spotkania z leśnikami, zwiady terenowe. Uczestnicy obozu zapoznają się także ze sposobami utylizacji odpadów, zabezpieczaniem terenów przed skażeniem. Edukację Ekologiczną Fundusz dofinansował kwotą 503 345 zł. Dofinansowanie z zakresu edukacji ekologicznej zostało przeznaczone między innymi na zorganizowanie i przeprowadzenie cyklu warsztatów dla dzieci i młodzieży, przeprowadzenie konkursów ekologicznych, zakup i wręczenie nagród laureatom konkursów, zakup materiałów niezbędnych do przeprowadzenia warsztatów oraz  zakup pomocy dydaktycznych. – Cieszę, że WFOŚiGW w Katowicach współpracuje z takimi partnerami jak ZHP. Jestem przekonany, że także w przyszłości uda nam się zrealizować wiele wspólnych ciekawych działań – powiedział prezes WFOŚiGW Andrzej Pilot.   Fundusz od 1997 roku dofinansował ZHP Chorągiew Śląską kwotą 10 694 095 zł . Środki te były przeznaczone na zadania z zakresu: profilaktyki zdrowotnej dzieci wraz z edukacją ekologiczną realizowaną w okresie wakacji i ferii zimowych, edukacji ekologicznej. W roku 2015 Fundusz wsparł wyjazdy na ferie zimowe kwotą 128 000 zł, a wyjazdy wakacyjne kwotą 660 000 zł.   Z wyjazdów wakacyjnych skorzysta w roku 2015 około 3 840 dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów specjalnych. Wnioskodawca organizuje  wyjazdy dla dzieci do miejscowości czystych ekologicznie. Zadanie realizowane jest w Harcerskich Ośrodkach Obozowych znajdujących  się na terenie całej Polski, szczególne morze i góry. Organizowane obozy sprzyjają teoretycznemu i  praktycznemu doskonaleniu się w wędrówce, żeglowaniu, pływaniu, w trakcie obozów odbywają się również zajęcia terapeutyczne dla dzieci i młodzieży.   (s)

Michał Kwiatkowski wystartuje w 72. Tour de Pologne

dodane 21.07.2015
[Region] Michał Kwiatkowski wystartuje w 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Aktualny mistrz świata znalazł się na liście startowej swojej drużyny Etixx – Quick Step. – Dla mnie to powrót do Tour de Pologne. W 2012 roku przegrałem z Moreno Moserem, ale wspominam tę edycję z wielką przyjemnością. Jestem mocno związany z Tour de Pologne i jego organizatorami. To jeden z głównych wyścigów w kalendarzu UCI World Tour i daje szansę polskim kolarzom pokazania się na całym świecie – powiedział Michał Kwiatkowski. – Start na polskiej ziemi w koszulce mistrza świata to coś wyjątkowego. Tęskniłem za polskimi kibicami, choć coraz częściej spotykam ich również za granicą. Trasa tegorocznego Tour de Pologne jest bardzo ciekawa. Są nowości, ale sądzę, że wyścig rozegra się na ostatnich etapach, przede wszystkim w Bukowinie Tatrzańskiej i podczas jazdy indywidualnej na czas w Krakowie. Postaram się być przygotowanym w stu procentach i pojechać Tour jak najlepiej. Jestem pewien, że od pierwszego etapu będę miał ciarki na plecach – dodał mistrz świata. – Rok po roku polskie kolarstwo rozwija się coraz szybciej. Tour de Pologne jest już niezwykle ważnym wyścigiem na arenie międzynarodowej i cieszy się prestiżem. Udział Michała Kwiatkowskiego, aktualnego mistrza świata, będzie dla nas nobilitujący i daje ogromną satysfakcję. Kariera Michała rozpoczęła się właśnie u nas, kiedy wystartował w wyścigu, który dziś nazywa się Nutella Mini Tour de Pologne. Jestem pewien, że wielu polskich kibiców będzie dopingowało Michała na trasie całego wyścigu – powiedział Czesław Lang, dyrektor generalny Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski nie będzie jedynym polskim kolarzem Etixx – Quick Step na trasie 72. Tour de Pologne. W barwach tego zespołu wystartuje również Michał Gołaś, który podczas niedawnych Mistrzostw Polski w Sobótce zdobył srebrny medal. Z kolei w barwach Tinkoff – Saxo będą walczyć Paweł Poljański i Maciej Bodnar, a w składzie grupy Lampre Merida znalazł się Przemysław Niemiec. W składzie drużyny CCC Sprandi Polkowice znalazło się trzech polskich kolarzy: Maciej Paterski, Marek Rutkiewicz i Bartłomiej Matysiak. W peletonie Tour de Pologne nie zabraknie oczywiście biało-czerwonych koszulek Reprezentacji Polski. W tym roku w jej barwach wystartują dwaj aktualni mistrzowie Polski: Marcin Białobłocki (One Pro Cycling), który w Strzelinie zdobył złoty medal w jeździe indywidualnej na czas oraz Tomasz Marczyński (Torku Sekerspor) – złoty medalista w wyścigu elity ze startu wspólnego w Sobótce. Skład Reprezentacji Polski uzupełniają: Dariusz Batek, Paweł Bernas, Paweł Franczak, Kamil Gradek, Błażej Janiaczyk, Kamil Zieliński. 72. Tour de Pologne UCI World Tour zostanie rozegrany w dniach 2-8 sierpnia i odbędzie się pod hasłem „Łączymy stolice”. Uroczyste otwarcie i start pierwszego etapu nastąpią na błoniach Stadionu Narodowego, a finałowa jazda na czas zakończy się na Rynku Głównym w Krakowie. W naszym regionie miastem etapowym 72. Tour de Pologne będzie Dąbrowa Górnicza, dokąd dortą kolarze drugiego dnia wyścigu jadąc z Częstochowy. Etap trzeci rozpocznie się w Zawierciu, a po przejechaniu 166 kilometrów zawodnicy będą finiszować w Katowicach. Czwartego dnia rywalizacji kolarze wystartują w Jaworznie i przeniosą się ze Śląska do Małopolski.   (s)

Głosu kobiet nie można lekceważyć – z Iloną Kanclerz rozmawia Izabela Kieliś

dodane 20.07.2015
[Region] W ostatnich latach coraz częściej i wyraźniej obserwujemy zaangażowanie kobiet w życie publiczne. Myśli Pani, że to tylko moda, czy rzeczywiście przyszedł czas, kiedy rola kobiety się umacnia? Mam nadzieję, że w tym wypadku to nie jest tylko moda. Historycznie wcale nie tak dawno, bo zaledwie sto lat temu, kobiety dostały szansę wypowiedzenia się w przestrzeni publicznej, chociażby przez głosowanie. Dziś, w czwartej fali feminizmu, mężczyzna i kobieta zaczynają być partnerami. Ponadto widzimy z jednej strony tzw. wymieszanie ról  społecznych, a z drugiej wzmocnienie merytoryczne i mentalne kobiet. Robimy to coraz bardziej świadomie, z wiedzą o konsekwencjach. To uzupełnia dialog. Ostatnio swoje własne zdanie wypowiedziały organizatorki Konwentu Kobiet Sukcesu z Centrum Rozwoju Kobiet przy Wyższej Szkole Humanitas w Sosnowcu, w którym również brała Pani udział. Czy takie wydarzenia są kobietom potrzebne? Zawsze bardzo mocno wspieram takie inicjatywy. Nie są to zdarzenia  jednostkowe. Mają one coraz większą wartość dla budowania nowoczesnego społeczeństwa. Absolutnie nie można tego głosu już lekceważyć. Takie grupy aktywności to dowód, że kobiety chcą się angażować, chcą poświęcać swój czas, a często nawet pieniądze by nieść zmianę. Konwent Kobiet Sukcesu był pierwszym takim wydarzeniem w skali regionu zagłębiowskiego. Jakby Pani oceniła jego przygotowanie i przebieg? Należy powiedzieć, że było to bardzo merytoryczne wydarzenie. Kobiety z Centrum Rozwoju Kobiet są dobrze przygotowane, wiedzą czego chcą, wyznaczają sobie cele i je osiągają. Udało im się zaangażować wiele ciekawych osobowości oraz przyciągnąć publiczność. Był to przecież środek tygodnia, a sala była pełna podczas wszystkich paneli, wykładów i prezentacji. Można było dowiedzieć się wielu nowych rzeczy, poznać ciekawe punkty widzenia i wziąć udział w dyskusji. Jakie kobiety spotkała pani podczas Konwentu w Humanitas? I co ma z nimi wspólnego sukces? Szczerze mówiąc słowo „sukces” ma często wydźwięk pejoratywny. W inicjatywie, którą sama prowadzę od kilku lat, sukces nie jest rozumiany komercyjnie. W przypadku sosnowieckiego Konwentu, nie odżegnujemy się od niego, doceniając również zaangażowanie w sferze gospodarki czy przedsiębiorczości. Dlatego można tu mówić o dużym i znaczącym przekroju dla całego społeczeństwa. Również propozycje nominowanych do Nagrody „Kobieta Humanitas” były ciekawe i warte uwagi. No właśnie. Zostańmy przez chwilę przy tej nagrodzie. Została ona wręczona po raz pierwszy. Do tej pory to zazwyczaj panowie nagradzali swoje osiągnięcia. Czy to dobrze, że panie również wychodzą z cienia, mówiąc głośno o swoich sukcesach? Mało tego, że dobrze, to szkoda, że tak mało. Do tej pory oczywistym było, że wśród nagradzanych na 10 garniturów była jedna garsonka. Normą jest, że mężczyzn jest więcej tam, gdzie są pieniądze i władza, a kobiet na ogół tam, gdzie ciężka praca i niskie płace. Zaś kobiety, które są bardziej aktywne i bardziej widoczne, często dopracowują się różnych epitetów, niekoniecznie tych, o jakie walczą. To, że są aktywne, uważa się często nadal za wadę. Wszelkie systemy wyróżniania i promocji wspierają przykłady liderek i legitymizują je, jako mające prawo do wypowiadania własnego zdania, prawo do sprzeciwu i do tworzenia trendów. I taka nagroda jak Nagroda „Kobieta Humanitas” może im pomóc w tym dążeniu do celu? Oczywiście, że tak. Uważam, że wszelkie nagradzanie czy wyciąganie na światło dzienne życiorysów postaci społecznie ważnych bardzo pomaga. Ja sama nagradzając kobiety od 20 lat widzę, jakie to robi wrażenie i jak pomaga im często w pracy zawodowej, w działalności społecznej, czy prywatnie. Choć zdarzają się oczywiście skrajne przypadki, że może również przeszkadzać. Znam np. kobietę, która będąc wiceburmistrzem, po otrzymaniu nagrody przestała nim być. I choć nie możemy się tym zrażać, to jednak pokazuje, jak często wielu to przeszkadza. W jakim kierunku powinna się rozwijać Nagroda „Kobieta Humanitas”? Myślę, że kategorie, które panie sobie wyznaczyły i doświadczenie, które wypracowały przez ten rok należy utrzymać. Ponieważ kobiety są nagradzane w różnych plebiscytach, to na pewno wyróżnia tę nagrodę aspekt, który podniosłam w wykładzie inauguracyjnym podczas Konwentu, przywołując jeszcze raz definicję słowa Humanitas. Myślę, że do tego należy się odwoływać, dokładnie do tej krótkiej prostej definicji, która od razu pokazuje, jakiego rodzaju osoby powinny być w przyszłości nagradzane. W wykładzie wspominała Pani także o przeszkodach, które wciąż nie pozwalają kobietom na ostateczne przebicie się w biznesie. Na jakie problemy panie trafiają w naszym województwie, jeżeli chodzi o tę sferę działalności? Na wszystkie możliwe, a grup tych problemów jest kilka. Pierwsza, to problemy związane z kalką kulturową. Aktywna kobieta często jest źle widziana. Bo chce za dużo, za szybko, bo chce się dorobić, a przecież to kobiecie nie przystoi. Kolejna grupa to problemy związane z brakiem odpowiedniego prawa, które pomaga przedsiębiorczyniom. Przepisy dla kobiet zatrudnionych na etatach są bardziej przyjazne, niż dla prowadzących własny biznes. Dopiero niedawno zaczęto dostrzegać, że kobieta jako przedsiębiorca też powinna mieć prawa do odpowiedniej ilości urlopu macierzyńskiego. Więc stanowienie prawa i dostosowanie go do równości na rynku pracy i w działalności gospodarczej jest bardzo ważne. A trzecia grupa to problemy związane przede wszystkim z macierzyństwem. Tego właśnie przedsiębiorcy często się obawiają… Tak. Jeśli jesteśmy zatrudniane, to przedsiębiorca się nas obawia, a jak same jesteśmy przedsiębiorcami, to jest nam trudnej, bo przez pierwszy okres dziecko powinno przecież być z matką. I to wciąż jest poważny problem dla kobiet prowadzących firmy. Ewa Kopacz, Beata Szydło, to niedawne przykłady kobiet, które również w polityce zaszły wysoko. Czy uważa Pani, że te konkretne kariery pomogą zmienić spojrzenie na kobiety w polityce? Rzeczywiście ostatnio partie polityczne zaczynają zauważać, że kobiety inaczej podchodzą do np. polityki, prowadzenia i rozumienia pewnych spraw, że ich głos jest bardzo uzupełniający jeżeli chodzi o dyskurs społeczny. A nawet możemy pokusić się o kolejne hasło „Moda na Kobiety” poprzez obserwowany ostatnio trend powierzania im coraz wyższych, odpowiedzialnych i prominentnych stanowisk. Są to nadania, które trzeba piastować i trzymać twardą ręką, a nie pozycje, które dostaje się po znajomości. Więc warto i można mówić o tym, że te kobiety dotarły na szczyt poprzez swoją pracę i kompetencje oraz dzięki niesprawdzaniu sie mężczyzn. Pani również nie unika polityki. Niedawno ukazał się kontrowersyjny artykuł, dotyczący Pani osoby: „Kto się boi Ilony Kanclerz?” Czy jest to przykład na to, że mężczyźni boją się silnych kobiet w życiu publicznym? Raczej ideowo niezależnych ludzi. Dopiero po tym artykule zrozumiałam co się działo wokół mnie przez ostatnie miesiące. To, że zginęły z mojego domu dokumenty księgowe, wyciągi bankowe, okazało się być tylko wierzchołkiem góry lodowej w przygotowanej dla mnie fali działań. Poukładało mi się to w całość i zrozumiałam, ku mojemu zdziwieniu, że rzeczywiście jest grupa ludzi zainteresowana zniechęceniem i odstraszeniem mnie od działalności politycznej niewybrednymi metodami, rodem z czasów opresyjnych i morderczych. Dziś czuję się wzmocniona, mam za sobą pewne nowe doświadczenie, zobaczyłam jak to jest być osobą, która chce mieć prawo do wypowiadania swojego zdania, ma pomysły na rozwiązanie różnych problemów i nie boi się o tym mówić. Miałam chyba odrobinę szczęścia, że dziennikarzowi chciało sie zweryfikować niektóre oszczerstwa. Podobno niektórzy nadal czekają na te bardziej pikantne materiały, które miały sprawić, że śledczy publicysta zainteresuje sie tym gorącym tematem. Jednak obawiam się, że mogą się nie doczekać (śmiech). Dziś mówi Pani już o tym bardzo spokojnie… W takiej sytuacji należy nabrać odrobinę dystansu. To są tzw. 24 godziny, kiedy trzeba wszystko przemyśleć, rozeznać sytuację, ale i siebie w niej. Dzisiaj, z dystansu, chcę zapewnić, że z tej opresji wyszłam silniejsza. Spotkałam się z dużą empatią, pozytywnym feedbackiem, nigdy tak wielu pozytywnych reakcji, słów wsparcia, telefonów i chęci pomocy od różnych osób nie otrzymałam. Dziękuję za to bardzo. Wiem, że wielu ludzi zrozumiało, że w każdej chwili mogą znaleźć się na moim miejscu. Próbowała Pani „odczarować” wizerunek naszego województwa w kampanii „Modny Śląsk”. Z jakim odzewem spotkał się ten projekt? „Modny Śląsk” i szereg multiplikacji tego pomysłu, to w tej chwili projekt ponadregionalny, co oznacza, że to co zaproponowaliśmy było awangardowe, nowatorskie i szybko wpływało na świadomość i wizerunek. Słyszałam już nawet o ministerialnym programie „Modne Mazowsze”. Zaś sam „Modny Śląsk” jest działaniem, które trwa już 5 lat. To była ciężka praca u podstaw, bo gdy zaczynaliśmy, w naszym regionie praktycznie nie było wydarzeń związanych z modą. Teraz samych pokazów jest mnóstwo, a słowo „modny” odmieniane jest we wszystkich przypadkach. Pani styl wypowiedzi o kobietach nie ma wiele wspólnego ze stylem często skrajnie wojujących feministek. Czy uważa Pani, że te ruchy feministyczne pomagają wizerunkowi kobiet czy wręcz przeciwnie? Agresja w wypowiedzi niczego pozytywnego ze sobą nie niesie. Dialog, tłumaczenie, opisywanie przykładami, to są moim zdaniem nośniki treści, które zdecydowanie lepiej docierają do świadomości ludzkiej i ogólnie społecznej. Feminizm kojarzy się jednak dziś pejoratywnie… Myślę, że to względy historyczne, np. sufrażystki wojowały, paląc staniki jako oręż ciemiężcy. Głośno wykrzyczały swój gniew, ale w dzisiejszych czasach ten krzyk nie robi już wrażenia. To już czas argumentów, merytorycznej dyskusji i wymiany poglądów w pokojowym klimacie. Czy nasze społeczeństwo potrafi  już odcinać „krzykaczki” od tych kobiet, które chcą merytorycznie rozmawiać o swoich prawach? Nie można kogokolwiek odcinać, bo społeczeństwo to różni ludzie. Gdyby kogoś odciąć, to będzie go ewidentnie brakowało. Na tle krzykaczy dobrze wyglądają ludzie posługują się merytoryką. Choć w dzisiejszych czasach, jak widać po grupach zawodowych, związkowych, aktywistach różnych ruchów, ten kto krzyczy głośniej, też wiele zyskuje. Ale myślę, że każdy ma swoje narzędzia perswazyjne. Ten kontrast jest nam potrzebny i dopiero w nim sami możemy dojść do różnych wniosków. Dzięki temu spektrum możemy wybrać coś dla siebie, bez podziału wyłącznie na białe i czarne.

Reklamacja bez paragonu

dodane 17.07.2015
[Region] Kupiłem amortyzatory do samochodu przez internet. Po kilku miesiącach stwierdziłem ich wady i skontaktowałem się ze sprzedawcą telefonicznie celem ustalenia szczegółów reklamacji. Sprzedawca poinformował mnie, że koniecznie muszę razem z towarem przesłać paragon. Niestety, nie mam paragonu, ale dysponuję potwierdzeniem przelewu za towar, a także zamówieniem, które otrzymałem drogą elektroniczną. W moim przekonaniu sprzedawca bezpodstawnie uzależnia złożenie przeze mnie reklamacji od przesłania paragonu, podczas gdy posiadam przecież inne dowody na dokonanie zakupu.   Ma Pan rację. Aby skorzystać z prawa do reklamacji kupujący powinien wykazać okoliczność dokonania zakupu. Dowody mogą natomiast być różne. Paragon jest jedynie jednym z wielu dowodów potwierdzających zakup. Uzależnianie reklamacji od przedłożenia wyłącznie paragonu nie tylko nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach, ale także stanowi wprowadzenie kupującego konsumenta w błąd co do przysługującego prawa do reklamacji, co stanowi nieuczciwą praktykę rynkową zakazaną przepisami ustawy z dnia 23.08.2007r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. nr 171 poz.1206). Działania w postaci przekazywania nieprawdziwych informacji, w wyniku czego konsument zostaje wprowadzony w błąd, mogą dotyczyć w szczególności procedury reklamacyjnej oraz praw konsumenta, w szczególności do naprawy lub wymiany produktu na nowy, albo prawa do obniżenia ceny lub do odstąpienia od umowy. Takie działanie u konsumenta, który otrzymuje informację o konieczności przesłania paragonu jako warunku niezbędnego do złożenia reklamacji, mimo że posiada inne dowody zakupu, może spowodować podjęcie przez niego decyzji o rezygnacji z dochodzenia roszczeń. Przeciętny konsument nie musi znać obowiązujących przepisów dotyczących reklamacji rzeczy i może przypuszczać, że informacja udzielona przez przedsiębiorcę jest prawdziwa i wynika np. z przepisów prawa. Dlatego też kupujący na podstawie nieprawdziwej informacji może podejmować decyzje, których nie podjąłby, jeżeli otrzymałby informację zgodne z prawem. Ani przepisy o sprzedaży konsumenckiej dotyczące reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową, ani też aktualne przepisy kodeksu cywilnego o rękojmi, nie wskazują, że do złożenia reklamacji niezbędne jest posiadanie przez konsumenta paragonu fiskalnego. Zaznaczyć trzeba, że to na konsumencie ciąży obowiązek wykazania, że zakupu dokonał u tego sprzedawcy, od którego dochodzi roszczeń reklamacyjnych, jednak konsument może wykazywać, iż zakupił dany towar u konkretnego sprzedawcy za pomocą innych dostępnych dowodów. Paragon zatem nie jest wyłącznym dowodem na potwierdzenie zakupu, ale jego posiadanie może znacznie ułatwić dochodzenie roszczeń. Natomiast gdy kupujący dysponuje jakimkolwiek innym dowodem potwierdzającym zakup, ma pełne prawo dochodzić roszczeń reklamacyjnych od sprzedawcy. Adrianna Peć miejski rzecznik konsumentów w Sosnowcu

ZUS ostrzega przed fałszywymi mailami

dodane 17.07.2015
[Region] Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina przedsiębiorcom, że jeżeli nie zdecydowali się na kontakt z opiekunem klienta drogą mailową, to ZUS maili do nich nie wysyła. Prosi, by koniecznie uważać na wszelką korespondencję elektroniczną, zwracającą uwagę na błędy w rozliczeniach składkowych! Ostrzeżenie to wynik wzmożonej aktywności osób podszywających się pod pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W ostatnich dniach szereg przedsiębiorców zgłosiło do ZUS informację o dziwnych mailach, które zawierały sugestię błędnych rozliczeń z tytułu należności składkowych i konieczność ich natychmiastowego sprostowania. Maile były rzekomo podpisane przez jednego z dyrektorów ZUS.   Tymczasem maile z ZUS trafiają jedynie do tych przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na taki kontakt ze swoim indywidualnym opiekunem z Zakładu i zawsze widnieje w nich podpis tegoż opiekuna. W związku z tym ZUS ponownie przypomina, że pracownicy Zakładu nie kontaktują się z klientami w ich indywidualnych sprawach za pośrednictwem e-maili. Tym bardziej tą drogą nie przekazują informacji o możliwych błędach w rozliczeniach. Prosimy więc o szczególną ostrożność w przypadku otrzymania tego typu korespondencji.   W celu uniknięcia problemów na pewno nie należy na tą korespondencję odpowiadać. Jednocześnie we wszelkich wątpliwych dla naszych klientów sprawach prosimy o kontakt z Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS pod numerem telefonu: 22 560 16 00. Joanna Biniecka rzecznik prasowy Sosnowieckiego Odziału ZUS    

Rzeźba włoskiego artysty nagrodą specjalną w 72. Tour de Pologne

dodane 16.07.2015
[Region] Zwycięzca 72. Tour de Pologne UCI World Tour otrzyma wyjątkowe trofeum – rzeźbę zaprojektowaną przez włoskiego artystę Mirko Demattè.   Pochodzący z Trentino Demattè stworzył trofeum specjalnie dla zwycięzcy 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Zaprojektowana przez niego rzeźba to ceramiczna podstawa w kształcie mapy Polski oraz wyrastająca z niej wstęga, która symbolizuje drogę Tour de Pologne. – Można tu dostrzec siłę i rozwój Polski, która chce pokazać światu swoje piękno i tradycję. To Polska, w której sport i kolarstwo są niezwykle ważne. Stąd pomysł na wywodzącą się z Polski drogę reprezentującą Tour de Pologne. Wyścig, którego źródła tkwią właśnie w Polsce, a jednocześnie wyścig, który dąży ku niebu, niesiony zapałem kolarzy i pasją kibiców odkrywa nowe horyzonty i cele – tłumaczy Mirko Demattè, który otrzymał wiele pochwał od tak uznanych krytyków jak Vittorio Sgarbi czy Giorgio Grasso. Rzeźba została wykonana z wysokiej jakości materiałów ekologicznych i jest utrzymana w biało-czerwonej kolorystyce.   Demattè już wcześniej był związany ze sportem, a z kolarstwem w szczególności. W 2009 roku jedna z jego rzeźbiarskich prac została wręczona jako trofeum dla zwycięzcy klasyfikacji generalnej Giro d’Italia. – Poza tym moje rodzinne Trentino łączą z Polską szczególnie ciepłe relacje. Ja sam przez ostatni rok wiele podróżowałem po Polsce odwiedzając między innymi Warszawę i Kraków. Dzięki temu miałem okazję lepiej poznać Polskę i jej mieszkańców – zaznacza Demattè.   8 sierpnia na Rynku Głównym w Krakowie zwycięzca 72. Tour de Pologne otrzyma trofeum Demattè razem z tradycyjną rzeźbą z Kopalni Soli w Wieliczce. – To również symbolizuje naszą przyjaźń i współpracę z regionem Trentino – mówi Czesław Lang. – W 2013 roku jubileuszowy 70. Tour de Pologne wystartował z Trentino. Z kolei w tym roku organizowaliśmy wyjątkowy wyścig Tour de Pologne Challenge Trentino, w którym wszyscy amatorzy i miłośnicy kolarstwa mogli rywalizować w przepięknej scenerii Dolomitów. Możemy być dumni z tego partnerstwa, które rozwija się i dostarcza nowych fascynujących doświadczeń – podkreśla Dyrektor Generalny Tour de Pologne.   Prace Mirko Demattè będzie można obejrzeć dzień po zakończeniu 72. Tour de Pologne UCI World Tour. 9 sierpnia w Centrum Kultury i Sportu w Krzeszowicach w Galerii w Pałacu Vauxhall odbędzie się jednodniowa prezentacja Mirko Demattè. Otwarcie wystawy o godz. 16:00, ul. dr. Walkowskiego 1, Krzeszowice.   (s)

Miłośnicy świnek morskich zjadą do Dąbrowy Górniczej

dodane 13.07.2015
[Region] Blisko sto świnek morskich kilkunastu ras weźmie udział w międzynarodowym konkursie świnki rasowej. Konkurs odbędzie się w ramach I i II Śląskiej Wystawy Rasowych Świnek Morskich organizowanej 18 lipca w Dąbrowie Górniczej. Wstęp jest bezpłatny dla wszystkich chętnych. Już 18 lipca do Dąbrowy Górniczej przyjadą wystawcy z całej Polski, Czech i Słowacji. W konkursie sędziować będą Czesi. Poza głównym konkursem, o godzinie 12.00 odbędzie się też konkurs świnki domowej, w którym mogą wziąć udział wszyscy, którzy tego dnia przyjdą ze swoją świnką morską. Należy zabrać jedynie zaświadczenie weterynaryjne, że świnka jest zdrowa. Niemałą ciekawostką dla zwiedzających będą stosunkowo młode rasy jak skinny i baldwin, które są prawie zupełnie bezwłose. – Świnki rasy skinny mają jedynie niewielką szczecinę na nosie i łapkach, natomiast świnki rasy baldwin włosów nie mają w ogóle – mówi Magdalena Pachla-Zawadzka, organizatorka wystawy. – Pierwsze baldwiny w Polsce pojawiły się dopiero w 2013 roku – opowiada Pachla-Zawadzka – jednego sprowadziłam z Czech, a resztę ze Stanów Zjednoczonych. Nie było łatwo, ale świnki morskie to zwierzęta stadne i w przeciwieństwie do chomików muszą mieć towarzystwo – relacjonuje organizatorka. Podczas wystawy będzie można porozmawiać z hodowcami i dowiedzieć się dużo na temat żywienia, pielęgnacji czy utrzymania świnek morskich. Kilkunastu wystawców łącznie przywiezie ze sobą blisko 20 różnych ras świnek morskich. – Zależy nam nie tylko na propagowaniu wiedzy na temat świnek morskich, ale również wiedzy o ich kupowaniu – informuje Pachla-Zawadzka. – Ludzie często nie wiedzą, że kupują zwierzęta u tak zwanych pseudohodowców, którzy trzymają świnki w bardzo złych warunkach przez co ogromna większość z nich dziedziczy wady genetyczne i przedwcześnie umiera. Wystawa odbędzie się w Szkole Podstawowej nr 18, przy ulicy Piłsudskiego w Dąbrowie Górniczej. Wstęp na wystawę jest bezpłatny. Konkurs świnki domowej odbędzie się o godzinie 12.00, ale organizatorzy zapraszają też między 10.00 a 17.00. Zainteresowani mogą również wziąć udział w wydarzeniu na Facebooku: https://www.facebook.com/events/885646814800377/. (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl