Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Pijani kierowcy w Jaworznie

dodane 19.05.2014
[Region] W nocy z 18 na 19 maja funkcjonariusze Komendy Miejskiej w Jaworznie znów byli zmuszeni zatrzymać pijanych kierowców. Kampania informacyjna polegająca na przestrzeganiu przed tego typu postawą i potępianiu tych, którzy wsiadają do samochodu po kilku głębszych nie daje rezultatów.   Tylko dzisiejszej nocy w Jaworznie policjanci wyłapali potencjalnych morderców. Jeden z nich miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Jazda w takim stanie może skończyć się śmiercią nie tylko nieodpowiedzialnego kierującego ale innych użytkowników drogi czy pieszych. Funkcjonariusze zauważyli podejrzanie poruszający się pojazd i podjęli interwencje. Po zatrzymaniu samochodu okazało się, że kierowca jest pijany. Podobnie było w drugim przypadku.   Dzisiaj kilka minut po północy nieopodal ulicy Kolejowej funkcjonariusze jaworznickiej drogówki zwrócili uwagę na niecodzienną jazdę volkswagena. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd. Okazało się, że kierowca jest pijany. 37 – letni mieszkaniec Jaworzna nie był wstanie swobodnie komunikować się z policjantami. Na pierwszy rzut oka widać było, że jest w stanie nietrzeźwości. Po badaniu okazało się, że nieodpowiedzialny kierowca posiada blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Taka sytuacja spowodowała utratę prawa jazdy. Byłego już kierowcę czeka teraz sprawa w sądzie. Tej samej nocy podobna sytuacja spotkała kierującą peugeotem. 20 – letnia kobieta postanowiła wypróbować samochód bez względu na swój stan. Po zatrzymaniu przez policjantów okazało się, że pani kierowca od niedawna posiada uprawnienia do kierowania pojazdami. Badanie alkomatem wykazało 1 promil alkoholu. Za kilka dni kobieta usłyszy zarzuty z art. 178a paragraf 1 kodeksu karnego i czeka ją utrata prawa jazdy.   (rip)

Serramalera i Wasilkowski poprowadzą Tauron

dodane 19.05.2014
[Region] W sezonie  2014/2015 siatkarki z Dąbrowy poprowadzi argentyńsko-polski duet. Pierwszym szkoleniowcem został Juan Manuel Serramalera (na zdjęciu), a jego prawą ręką będzie Tomasz Wasilkowski.42-letni Argentyńczyk pracował nie tylko w klubach, ale także w reprezentacjach narodowych, był asystentem w  kadrze narodowej Niemiec mężczyzn, a ostatnio także w kadrze  Argentyny kobiet. Serramalerę będzie wspomagał Tomasz Wasilkowski. Jeszcze w minionym sezonie Orlen Ligi pracował on w Atomie Treflu Sopot, który prowadził w roli pierwszego szkoleniowca w rywalizacji o brązowy medal. Wcześniej pochodzący z Sosnowca Wasilkowski miał okazję pracować przy szkoleniu młodzieży w Płomieniu Sosnowiec i francuskim Noyelles Sous Lens. Natomiast w karierze trenerskiej, w seniorskich zespołach, pracował jako asystent trenera we francuskim VC Harnes i Siatkarzu Pamapolu Wieluń. Jako pierwszy szkoleniowiec prowadził drużyny Siatkarza Wieluń oraz Ślepska Suwałki. Tomasz Wasilkowski pracował także w Szkołach Mistrzostwa Sportowego PZPS-u, gdzie zajmował się reprezentacjami Polski w kategorii kadetów, kadetek oraz juniorek. - O takim, a nie innym wyborze zadecydowało przede wszystkim doświadczenie i praca trenera Serramalery w reprezentacjach Argentyny i Niemiec, a także doświadczenie, które zdobył na boisku jako zawodnik. Decydujące były również inne czynniki, takie jak informacje o jego stylu pracy i charakterze. Tomasz Wasilkowski, który będzie pełnił funkcję drugiego trenera, jest związany z naszym  regionem Zagłębia Dąbrowskiego. Jest to młody szkoleniowiec, który ciągle się rozwija i dokształca, między innymi w Stanach Zjednoczonych. Wasilkowski jest młodym i ambitnym człowiekiem, który ostatnio pracował w Sopocie i miniony sezon zwieńczył brązowym medalem mistrzostw Polski - powiedział Robert Koćma, prezes zarządu Miejskiego Klubu Siatkarskiego S.A. Nie jest to koniec zmian w składzie sztabu szkoleniowego, do którego ma dołączyć jeszcze Ireneusz Borzęcki (trener grup młodzieżowych naszego klubu), który miałby pełnić funkcję drugiego asystenta Juana Manuela Serramalery oraz kierownika pierwszego zespołu. Z klubem żegna się natomiast Przemysław Kawka, który pełnił funkcję statystyka. (KP) Kariera trenerska Juana Manuela Serramalery:2013: Pierwszy asystent trenera reprezentacji Argentyny seniorek (rozgrywki World Grand Prix, Mistrzostwa Ameryki Południowej, Panamerican Cup, kwalifikacje do mistrzostw świata 2014)2011/2012:  MSM  Bella Vista (liga argentyńska)2009-2011: Asystent trenera reprezentacji Niemiec mężczyzn2008/2009: Ciclista Olimpico (liga argentyńska)2005/2008: Seat Nafels (liga szwajcarska) 2005: Plataneros Corazal Puerto Rico2002/2005: MTV Nafels (liga szwajcarska)  

Zagłębie nadal walczy

dodane 19.05.2014
[Region] Piłkarze Zagłębia nadal w grze o I ligę. Sosnowiczanie wygrali w sobotę w Kluczborku 2:1 i wobec remisu Chrobrego Głogów tracą do wicelidera trzy punkty. Po ubiegłotygodniowym remisie w starciu z Polonią Bytom wydawało się, że szanse sosnowiczan na awans zmalały do zera. Z pomocą przyszli jednak rywale naszej drużyny. Liderujący przed 30 kolejką Chrobry tylko zremisował u siebie ze zdegradowaną już Calisią Kalisz 1:1. Stracił nie tylko dwa punkty, ale i fotel lidera, gdyż Bytovia Bytów otrzymała w tej kolejce walkower za mecz z Górnikiem Polkowice i z dorobkiem 57 punktów przewodzi w zachodniej grupie II ligi. Drugi jest Chrobry z 56 punktami, a na trzecim miejscu plasuje się Zagłębie, które ma 53 punkty, choć gorszy bezpośredni bilans gier z Chrobrym.   Do końca rozgrywek pozostały jeszcze cztery kolejki, ale warto podkreślić, że Chrobry w ostatniej serii będzie pauzował, gdyż wówczas otrzyma trzy punkty za mecz z Polkowicami. Tak więc jeszcze dwukrotnie musi pogubić punkty, aby nasza drużyna, przy założeniu że będzie wygrywać, mogła wyprzedzić aktualnego wicelidera. Niemożliwe? Możliwe.Wiosną Chrobry nie imponuje, wygrał tylko cztery mecze, dwa przegrał i aż sześć zremisował. W trzech ostatnich meczach zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Zdzieszowice, a następnie u siebie zagra z Rozwojem Katowice i Gryfem Wejherowo. Zarówno Ruch jak i Gryf wciąż walczą o utrzymanie. Zagłębie, które zagra jeszcze u siebie z UKP Zielona Góra i Ostrovią, a na wyjeździe z Odrą Opole i Rakowem Częstochowa, ma jeszcze szanse minąć w tabeli Bytovią. Do lidera traci obecnie cztery punkty, a bilans bezpośrednich spotkań jest na remis. Ekipa z Bytowa w końcowej fazie ligi u siebie zmierzy się z Polonią Bytom i UKP Zielona Góra, a na wyjeździe z MKS-em Kluczbork i Rakowem Częstochowa. Szanse na awans Zagłębia przedłużyło dzięki golom Tomasza Szatana i Mateusza Września w Kluczborku. Ten pierwszy trafił z rzutu wolnego, drugi przymierzył po doskonałym podaniu z głębi pola. Warte podkreślania jest, że w porównaniu do meczu z Polonią w składzie Zagłębia zaszły cztery zmiany. Na prawej obronie z miejsce Marcina Sierczyńskiego zagrał Słowak Michal Farkasz, w środku pola dwójkę Łukasz Matusiak – Łukasz Grube zastąpili Bartosz Arułkowicz i Wojciech Wojcieszyński, a na prawym skrzydle wystąpił Przemysław Mizgała (na zdjęciu). – Dzisiaj było to, czego nam zabrakło z Polonią, czyli  determinacja, chęć zwycięstwa, akcje, które pozwoliłyby te bramki strzelić, a co najważniejsze, że zmiennicy z poprzednich meczów pokazali, że są wartościowymi zawodnikami. Od pierwszej minuty wzięli ciężar gry na siebie i rywalizacja w zespole pozwoliła wykreować kolejnych zawodników, którzy mogą w tym pierwszym składzie grać – mówił po meczu trener sosnowiczan Mirosław Smyła. Kolejna seria spotkań już w środę. Zagłębie o 18.00 podejmie na Ludowym UKP Zielona Góra. (KP)   MKS Kluczbork - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (0:1) Bramki dla Zagłębia: Szatan 34., Wrzesień 65. Zagłębie: Struski - Farkas, Grudniewski, Kursa, Ninkovic - Wojcieszyński (63. Grube), Arłukowicz - Wrzesień, Szatan, Mizgała (63. Sadowski) - Tumicz (76. Jankowski).      

Porozmawiają o parku

dodane 16.05.2014
[Region] Dzisiaj w Jaworznie zainteresowani mieszkańcy znów będą debatować w sprawie Parku Podłęże. Spotkanie odbędzie się w Gimnazjum nr 4 przy ul. Towarowej 61 o godz. 18.00. Cykl konsultacji i uzgodnień dotyczących zagospodarowania obszaru parku to element projektu „Mój jest ten kawałek PARKu…” – partycypacja dla przyrody w mieście.   Prace i dyskusje dotyczące Parku Podłęże mają na celu opracowanie właściwych planów dotyczących rozbudowy infrastruktury tego parku. Mieszkańcom głównie chodzi o ulepszenie przestrzeni dla dzieci, polepszenie stanu bezpieczeństwa tego miejsca oraz uatrakcyjnienie parku pod kątem rekreacyjności. Mieszkańcy przyległych do parku osiedli wierzą w to, że miejsce w którym się znajduje park ma duży potencjał i warto to wykorzystać. Swoje życzenia i pomysły jaworznianie zamieszczali w specjalnych ankietach. Udało sie uzyskać prawie 800 tego typu oświadczeń na podstawie których będą podejmowane działania. Każdy kto jest zainteresowany dyskusją może wyrazić swoją opinię na kolejnym spotkaniu dzisiaj. Wcześniej były także organizowane warsztaty architektoniczne podczas których można było nie tylko podyskutować nad przyszłymi losami parku ale także podszkolić się z zasad planowania zagospodarowania terenu.   Podczas dzisiejszego spotkania odbędzie się także prelekcja „Razem czy osobno? – organizowanie społeczności lokalnej sposobem na ulepszenie Parku”. Przed zgromadzonymi wystąpi Wioletta Hutniczak ze Stowarzyszenia Bona Fides. Prelekcja nie będzie polegać jedynie na wystąpieniu ale także na omówieniu wypracowanego wspólnie z mieszkańcami podczas warsztatów projektowych planu zagospodarowania parku. Organizatorami dzisiejszego wydarzenia jest Fundacja Sendzimira, Urząd Miejski w Jaworznie oraz Pracownia Projektowa MS Design.   (rip)    

70 rocznica mordu na Walcowni

dodane 16.05.2014
[Region] W obecności członków rodzin, pocztów sztandarowych, władz samorządu województwa śląskiego i Sławkowa, dzieci i młodzieży, a także przy udziale warty honorowej, w czwartek 15 maja odsłonięto odrestaurowany pomnik na Walcowni w Sławkowie, upamiętniający pięciu działaczy polskiego podziemia, powieszonych przez niemieckiego okupanta dokładnie 70 lat temu. Pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych godnie uczczono 70. rocznicę tragicznych wydarzeń z 15 maja 1944 r., kiedy to sąd niemiecki w Katowicach wydał wyrok skazujący na śmierć pięciu działaczy ruchu oporu. W miejscu, gdzie dzisiaj stoi odremontowany pomnik, 70 lat temu hitlerowscy na szubienicy powiesili Zdzisława Guzika z Kazimierza, Kazimierza Żurawika z Jelenia, Stanisława Ziębę z Jaworzna, Leona Plutę z Radlina oraz Mieczysława Chęcińskiego z Sosnowca. – Powiesili ich tylko za to, że mieli odwagę upomnieć się o Polskę i Polaków. Dzisiaj my upominamy się o nich i wszystkich naszych rodaków, którzy zginęli za Polskę, oddajemy im cześć i należne honory – mówił podczas uroczystości burmistrz Sławkowa Bronisław Goraj, który wspólnie z Januszem Chęcińskim, synem zamordowanego w tym miejscu Mieczysława Chęcińskiego, uroczyście odsłonili pomnik. Do czwartkowej uroczystości przygotowywano się od 14 listopada 2011 r. Wtedy to bowiem na ręce burmistrza Sławkowa wpłynęło pismo od Janusza Chęcińskiego z prośbą o przejęcie utrzymania i naprawę pomnika na Walcowni. – Odnowiliśmy ten pomnik i to miejsce nakładem własnych środków, naszych sił i pracy, nie angażując przy tym pieniędzy budżetowych miasta Sławkowa. Dziękuję wszystkim, którzy zaangażowali się w tę inicjatywę, dzięki czemu mogliśmy doprowadzić ją do samego końca, czyli uroczystości czwartkowej – mówi Burmistrz Goraj. W uroczystości, oprócz Janusza Chęcińskiego, udział wzięła również jego żona Zofia, synowa zamordowanego, oraz wnuki: Arkadiusz Chęciński (członek zarządu województwa śląskiego) oraz Jolanta Moćko. – Dziękuję władzom Sławkowa za odnowienie tego pomnika, który ma dla mnie i mojej rodziny wyjątkowe znaczenie. Do dzisiaj nie wiem, gdzie spoczywa ciało mojego ojca i to jest jedyne miejsce, gdzie możemy uczcić jego pamięć. Dziękuję gorąco mieszkańcom Sławkowa, uczniom, młodzieży i kombatantom za opiekę nad tym miejscem przez te 70 lat – mówił Janusz Chęciński. Podczas uroczystości odnowiono również uroczyście opiekę nad tym miejscem pamięci narodowej, którą, tak jak przed laty, sprawować będą uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej im. Jana Baranowskiego w Sławkowie. (s)  

Noc Muzeów w Zagłębiu

dodane 15.05.2014
[Region] Ekspozycje, prezentacje grup rekonstrukcyjnych, zwiedzanie zabytkowych obiektów a nawet spektakl teatralny to propozycje zagłębiowskich placówek na tegoroczną Noc Muzeów, która odbędzie się 17 maja. Na wszystkie imprezy wstęp jest bezpłatny! Już od godz. 18.00 zaprasza będzińskie muzeum. Zamek będzie udostępniony w godz. 18.00 – 1.00, gzie będą prezentowane stałe ekspozycje zamkowe: „Dawna broń”, „Dzieje zamku i miasta” oraz wystawa czasowa „Początki Będzina”. Pałac Mieroszewskich zaprasza w godzinach. 18.00 – 24.00. Do zwiedzania są wystawy stałe: „W łużyckiej osadzie i średniowiecznym grodzie”, „Izba zagłębiowska”, „Wnętrza stylowe XVIII-XIX w.” oraz wystawa czasowa „Recognition. Rozpoznanie” w ramach projektu „Exercise” – na wystawie prace prezentować będą pedagodzy, doktoranci i studenci ASP w Krakowie oraz Kean Uniwersity (USA). Na dziedzińcu zamkowym, od godziny 20.00 do 24.00, co godzinę odbywać się będą prezentacje uzbrojenia „Uzbrojenie i ubiór przez wieki” w wykonaniu grup rekonstrukcyjnych - Nordlige Sverda Hird, GRH Pro Maiorum Gloria, GRH Reduta oraz Bractwo Rycerskie Zamku Będzin. Oprócz prezentacji strojów i uzbrojenia zobaczyć będzie można różnorodne scenki rodzajowe jak np. ubieranie rycerza w zbroje, pokazy walk rycerskich oraz wziąć udział w konkurencjach dla zwiedzających tj. strzelaniu z łuku, rzucaniu włócznią, nauce władania mieczem i toporem. Gratką będzie możliwość zwiedzenia Podziemi Będzińskich. Będą udostępnione w godz. 18.00 – 24.00. Ostatnie wejście o 23.30. W Podziemiach Będzińskich będzie można zobaczyć m.in. wystawę planszową prezentującą zdjęcia niemieckie z czasów budowy schronów przeciwlotniczych (z sierpnia 1944 r.) zdjęcia wykonane w czasie prac zabezpieczających i materiały ukazujące koncepcję aranżacji obiektu. Muzeum Miejskie ,,Sztygarka” także zaprasza już od godz. 18.00. Do godz. 24.00 bezpłatnie będzie można zwiedzić Muzeum, Kopalnię Ćwiczebną oraz Park Militarno-Historyczny REDUTA. Pnadto co godzinę będą organizowane przejazdy samochodem wojskowym do Muzeum Zagłębia w Będzinie. W godz. 18.00 – 24.00 odbędą sie pokazy gier historycznych (hol główny Muzeum), o godz. 20.00 promocja albumu Andrzeja Kryzy ,,Pejzaże Dąbrowy Górniczej” (sala audiowizualna Muzeum), a o godz. 21.00 i 22.00 możliwe będzie zwiedzenie Bazyliki pw. NMP w Dąbrowie Górniczej (ul. Królowej Jadwigi). Natomiast o godz. 21.00 odbędzie się spektakl plenerowy Teatru Gry i Ludzie ,,Ballada o Janie Wnęku” (parking przy Muzeum).Przedstawienie w warstwie plastycznej odwołuje się do sztuki ludowej i malarstwa prymitywistów. Podobne ludowe inspiracje i brzmienia odnaleźć można w tle muzycznym. Język spektaklu to szeroko rozumiany teatr ruchu. Jego scenariusz powstał z inspiracji wydarzeniami, jakie miały miejsce w drugiej połowie XIX wieku w galicyjskiej wsi Odporyszów. Tytułowy Jan Wnęk - cieśla, rzeźbiarz, konstruktor samouk, człowiek niepiśmienny, ale obdarzony niezwykłymi talentami, skonstruował rodzaj „lotni”, na której z powodzeniem wykonywał kilkukilometrowe loty ślizgowe. Startował z usytuowanej na wzgórzu, liczącej 45 metrów wysokości, kościelnej wieży. Począwszy od 1866 regularnie powtarzał swój wyczyn z okazji świąt kościelnych, jarmarków i odpustów, budząc wśród współczesnych podziw, zachwyt, ale też lęk i przerażenie. W roku 1869 doszło w trakcie pokazu do wypadku, a obrażenia, jakie odniósł w nim nasz bohater, spowodowały jego rychłą śmierć. Mieszkańcy spalili lotnię, upatrując w niej przyczyny nieszczęścia. Po Janie Wnęku pozostało kilkaset rzeźb, i legenda. Współcześni, zwłaszcza władze i czynniki opiniotwórcze, zlekceważyli i nie docenili dokonań tego pioniera lotnictwa, przez co nie zostały one właściwie udokumentowane. W oficjalnej historii lotnictwa, tytuł pierwszego lotnika przypadł niemieckiemu inżynierowi Otto Lilienthalowi, który swe udane loty wykonywał blisko 25 lat po naszym rodaku. Więcej o spektaklu: http://gryiludzie.pl/pl/component/content/article?id=113. Pod znakiem 100-lecia Legionów Polskich marszałka Józefa Piłsudskiego odbywać się będą imprezy tegorocznej Nocy Muzealnej w sosnowieckim pałacu Schoena. W sobotę, 17 maja, już o godz. 14.00 wystartuje okolicznościowy rajd „Wokół Trójkąta Trzech Cesarzy”, zorganizowany przez Urząd Miejski i oddział PTTK w Sosnowcu. Finał tego wyścigu przewidziano na godz. 17.30 w pałacowym parku przy ul. Chemicznej. - Po uroczystym finiszu rozpoczniemy nasz program pod nazwą „Noc z legionami”, który potrwa ponad pięć godzin – mówi „WZ” Zbigniew Studencki, dyrektor Muzeum. – Zapraszamy serdecznie, bo od kilku lat przygotowujemy w tym dniu dobrą i ciekawą rozrywkę zarówno dla starszych jak i młodych gości. Oczywiście, wstęp wolny – dodaje. O godz. 18.00 muzealnicy zaplanowali wspólne śpiewanie pieśni legionowych, inaugurując je słynną „My, Pierwsza Brygada”. O 19.00 wszyscy chętni wezmą udział w warsztatach plastycznych „Na szkle malowane”, po których Ewa Chmielewska opowie o szklanej kolekcji gromadzonej przez lata w pałacu Schoena. Od otwarcia do końca wieczoru ze sztuką i historią będzie można podziwiać nie tylko wspaniałe, stare i współczesne, szkła artystyczne, ale przede wszystkim otwarte przed kilkoma dniami ekspozycje: „Najstarsze kościoły Sosnowca” oraz „Legiony Polskie w Zagłębiu Dąbrowskim”(fragmenty na zdjęciach). Tradycyjną motoryzacyjną atrakcję zapewni w tym roku firma Japan Motors z Dąbrowy Górniczej przywożąc najnowszy model Nissana Qashqai. O godz. 20.45 zapewne wielu zwiedzających przyciągnie degustacja grochówki legionowej, którą według przepisu z 1914 roku ugotowano w sosnowieckiej restauracji Bombaj Tandoori. Na godzinę 21.30 zaplanowano spotkanie z prof. dr hab. Dariuszem Nawrotem, historykiem z Uniwersytetu Śląskiego i autorem książki „Z dziejów czynu legionowego. Zagłębie Dąbrowskie w pierwszym roku Wielkiej Wojny 1914-1915”.   Tradycyjny konkurs dla nocnych Marków rozpocznie się o godz. 22.30 i zakończy majową noc o godz. 23.00. – Do tej pory wszystkie muzealne majówki przyciągnęły tysiące gości i mamy nadzieję, że nawet deszczowa pogoda nie odstraszy naszych sympatyków – powiedziała nam Joanna Kunysz z Działu Edukacji i Promocji. ( ser,TS)        

Szpieg w Zagłębiu

dodane 15.05.2014
[Region]   Generał Marian Zacharski, as polskiego wywiadu, odwiedzi w czwartek 22 maja Dąbrowę Górniczą. Będzie promował swoją najnowszą książkę pod tytułem „Krwawiąca granica”. Pasjonaci historii, a zwłaszcza tej dotyczącej działalności szpiegowskiej, będą mogli nie tylko posłuchać o kulisach wywiadu II RP, opisanych przez autora, ale także zdobyć jego dedykację, bowiem dla naszych czytelników mamy konkurs, w którym są do wylosowania jego książki. Marian Zacharski, ur. w 1951 r. w Gdyni, ukończył prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W 1975 r. wyjechał do USA jako przedstawiciel polsko-amerykańskiej firmy eksportującej maszyny. W 1977 r. nawiązał kontakt z Williamem Bellem zajmującym się projektowaniem radarów na potrzeby wojska. Do 1981 r. Zacharski zdołał kupić za pieniądze polskiego wywiadu najbardziej tajne informacje dotyczące m.in. budowy systemów radarowych, rakiet oraz samolotów, co miało wielkie znaczenie w zachowaniu równowagi w zimnowojennym wyścigu zbrojeń. W czerwcu 1981 r. Zacharski został aresztowany przez FBI pod zarzutem konspiracji szpiegowskiej wymierzonej przeciwko Stanom Zjednoczonym, a następnie skazany przez sąd w Los Angeles na karę dożywocia. Dzięki aktowi łaski prezydenta Reagana w czerwcu 1985 r., na moście Glienicke w Berlinie, Zacharski wraz z trzema innymi szpiegami wschodnioeuropejskimi został wymieniony na dwudziestu pięciu więźniów zza żelaznej kurtyny. Od 1990 r. pracował dla Urzędu Ochrony Państwa. W 1995 r. uczestniczył w akcji mającej na celu zwerbowanie rosyjskiego agenta Władimira Ałganowa, który miał posiadać informacje o współpracy ówczesnego premiera Józefa Oleksego z KGB. Awansowany na stopień generała przez prezydenta Wałęsę. Wkrótce potem wyjechał z kraju. Współpracownik miesięcznika „Do Rzeczy. Historia”. Powieść „Krwawiąca granica” to kolejny tom cyklu „Kulisy wywiadu II RP”. Poświęcony jest operacjom wywiadowczym Oddziału II Sztabu Generalnego/Głównego. Tym razem autor szczególny nacisk położył na sprawy związane z działalnością szpiegowską na kierunku niemieckim przy aktywnym udziale funkcjonariuszy Straży Granicznej. Przebieg granicy polsko-niemieckiej, ustalony podczas konferencji w Wersalu, nie zadowalał żadnej ze stron. Dla Niemców konieczność oddania Polsce fragmentów terytorium Pomorza oraz Górnego Śląska była „pomyłką wersalską”. Polacy tę samą decyzję traktowali jako brak szczodrości, a nawet zdradę ze strony wielkich mocarstw. Dzień złożenia podpisów pod traktatem był jednocześnie dniem rozpoczęcia przygotowań do nowej wojny. Wraz z odbudową potencjału sił zbrojnych uaktywniły się służby wywiadowcze. Do walki włączyła się także machina propagandowa. Gazety po obu stronach granicy, by dotrzeć do masowego odbiorcy, stosowały zasadę „Sang à la une”, czyli krew na pierwszej stronie. Każde wydarzenie w stosunkach polsko-niemieckich miało być prezentowane ostro, odważnie, dosadnie i bez ograniczeń typowych dla języka. „Ktoś kiedyś powiedział, że Polacy kochają swoją historię. To nieprawda. Polacy kochają swoje wyobrażenia o historii. A więc mity stworzone dla potomnych ku pokrzepieniu serc. Trzeba niemałej odwagi, aby podjąć próbę ich obalenia. Generał Marian Zacharski najwyraźniej jest człowiekiem bardzo odważnym. Polskie mity historyczne nie tyle bowiem obala, co rozbija je w proch niczym czołg. Pisze historię prawdziwą, bez grubej warstwy szminki i pudru. Bez retuszu. Krwawiąca granica to kolejna książka generała, której przedmiotem jest polsko-niemiecka wojna na tajnym froncie. Na jej kartach możemy przeczytać o triumfach wywiadu II RP, ale również o kompromitujących wpadkach i porażkach. Jest to lektura momentami napawająca dumą, a momentami wywołująca gorycz. Ale zawsze fascynująca.” - tak ocenił powieść gen. Zacharskiego Piotr Zychowicz. Spotkanie z autorem powieści „Krwawiąca granica” oraz wcześniejszych: „Operacja Reichswehra” i „Dama z pieskiem”, które ukazały się pod koniec 2013 roku, odbędzie się 22 maja o godzinie 17.00 w Wyższej Szkole Biznesu w Dąbrowie Górniczej. UWAGA! KONKURS! Wydawnictwo Zysk i S-ka przygotowało dla naszych czytelników trzy egzemplarze najnowszej powieści Mariana Zacharskiego „Krwawiąca granica”, oraz trzy egzemplarze książki z ubiegłego roku, także o tematyce szpiegowskiej, „Dama z pieskiem”. Będą one nagrodami w naszym konkursie. By je wylosować należy do poniedziałku 19 maja, do godz. 15.00, na adres: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl przesłać odpowiedź na pytanie: Jaką nazwę nosi cykl, w ramach którego została wydana kolejna, trzecia powieść Mariana Zacharskiego?

Znawcy bibliotek w Dąbrowie Górniczej

dodane 14.05.2014
[Region] Co to jest biblioteka? Co dzieje się z biblioteką w czasie wakacji? Kto pisze książki i wiersze? Kto zajmuje się tworzeniem obrazków w książkach? Na takie i inne pytania odpowiadali uczestnicy dzisiejszego„Turnieju bibliotek”, dziewiątej już edycji konkursu. Pierwszym miejscem podzieliły się między sobą zespoły z Dąbrowy Górniczej i Sosnowca zdobywając po 14 punktów, drugie miejsce zajął Będzin z 13 punktami.   Dzisiaj dąbrowska sala audiowizualna Biblioteki Głównej w Dąbrowie Górniczej przy ulicy Kościuszki 25 wypełniona była po brzegi turniejowymi uczestnikami. – Każda z bibliotek zaprasza do udziału w turnieju swoją klasę. Klasy rywalizują ze sobą w kilku konkurencjach – mówi Marzena Łykowska, zastępca kierownika dąbrowskiej biblioteki, czyli tegorocznego gospodarza turnieju. Pierwszą z konkurencji była wiedza o bibliotece, następną wiedza o regionie. Dzieci musiały wykazać się również wiedzą o literaturze, a także spróbować swoich sił w ostatniej z konkurencji, którą były zmagania sportowe.   W turnieju brały udział drużyny z trzech szkół podstawowych. Z sosnowieckiej Szkoły Podstawowej nr.9, z będzińskiej Szkoły Podstawowej nr.2 oraz z dąbrowskiej Szkoły Podstawowej nr. 3. – Do tej pory w turnieju brały udział dwie biblioteki. W tym roku zaprosiliśmy również bibliotekę z Sosnowca – mówi Marzena Łykowska. – Każdy turniej jest inny, odbywa się w różnych miastach. Staramy się je urozmaicić. W ubiegłym roku turniej odbywał się w Będzinie, przy Pałacu Mieroszewskich. W tym roku turniej miał się odbyć w parku, ale ze względu na niesprzyjającą nam aurę musieliśmy zmienić plany – dodaje. – To dla nas pierwszy raz, ale mam nadzieję, że nie ostatni – mówiła podczas otwarcia turnieju Aneta Wcisło z sosnowieckiej Miejskiej Biblioteki Publicznej. Od godziny 9:00 dzieci biorące udział w turnieju, w ramach spotkania międzybibliotecznego, miały okazję zwiedzić dąbrowskie Muzeum Miejskie „Sztygarka”. O 11:15 zebrali się w sali audiowizualnej Biblioteki Głównej, by po przywitaniu przez dyrektora placówki Pawła Duraja przystąpić do rywalizacji. – Do turnieju uczyła nas nasza pani. Czytała nam legendy – opowiada o przygotowaniach Vanessa Jagieło. – Najbardziej z poetów lubię Juliana Tuwima – mówi Vanessa. – A ja Jana Brzechwę – wtóruje jej Gosia Szulc informując, że ulubioną przez nią legendą jest ta o Lechu, Czechu i Rusie.   – Ten turniej ma przede wszystkim służyć promocji czytelnictwa i bibliotek. Aczkolwiek przy okazji jest to świetna zabawa i przygoda dla dzieci. Jest to także integracja między bibliotekami – mówi Marzena Łykowska.   – Turniej to dobra zabawa, której towarzyszy przekazywanie wiedzy oi bibliotece. Bibiloteka to nie tylko miejsce wypożyczania książek, ale również miejsce dobrej zabawy, zdobywania informacji, edukowania i rozwijania swoich pasji i zainteresowań. Właśnie przez taki turniej chcemy pokazać dzieciom, że to jest miejsce przyjazne im. To nie jest miejsce gdzie jest nudno, gdzie na półkach stoją książki i nic więcej się nie dzieje. Na bazie legend można stworzyć bardzo fajne gry, ciekawe turnieje. Czytanie inspiruje nas do dalszego działania – tłumaczyła idee turnieju Beata Wardęga z będzińskiej biblioteki.   Organizatorem turnieju była Miejska Biblioteka z Dąbrowy Górniczej, Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich wraz z partnerami, tj. Miejską Biblioteką Publiczną w Sosnowcu, Miejską i Powiatową Biblioteka Publiczną w Będzinie oraz Centrum Sportu i Rekreacji w Dąbrowie Górniczej. Maja Żukowska    

Cyrk Korona zachwycił małych i dużych widzów

dodane 14.05.2014
[Region] Widownia na wczorajszym spektaklu pt. „Kamera – akcja” wypełniła cyrkowy namiot po brzegi. Na dobry początek wszyscy artyści przywitali swoją publiczność wielką paradą, by zaraz potem uświadomić zebranym, że każdy jest tutaj statystą, ma też szansę wystąpić na arenie. Zanim niektórzy z widzów zostali zaproszeni udziału w spektaklu, zabawny klaun, Mr. Chap, w wybitnie śmieszny sposób wprowadzał aktorów-amatorów w przygotowane gagi, czym skutecznie doprowadzał widownię do gromkiego śmiechu.   Cyrkowe atrakcje rozpoczęły się od pokazu mistrzowskich umiejętności żonglerskich Chaplina, a po jego występie arene opanowały zwierzęta egzotyczne. Był to niekwestionowany faworyt całego widowiska. Widownia podziwiała m.in. zebry afrykańskie, dromadery, wielbłądy, małpy i lamy. – Przyszliśmy do cyrku głównie ze względu na możliwość pokazania naszemu maluchowi zwierzaków. Syn był zachwycony. Na pewno na długo zapadnie mu w pamięci dzisiejsze wyjście do cyrku – powiedziała nam mama 2-letniego Wiktora, pani Gosia. – Najbardziej podobały mi się kucyki i konie. Piękne są. Uwielbiam je – opowiada rozentuzjazmowana 4-letnia Liwia. – Mnie się podobały zebry i ten wielki straszny byk! – dodaje 4-letni Antoś. Z wielkim zainteresowaniem zebranej publiczności spotkał się również występ „Trio na latającym żyrandolu”. Zarówno dziecięca publiczność jak i ich opiekunowie z wypiekami na twarzach śledzili ryzykowne wyczyny akrobatyczne cyrkowców na olbrzymim żyrandolu, zawieszonym tuż pod sufitem cyrkowego namiotu. - Jestem pod wielkim wrażeniem występu akrobatów. Ostatni raz w cyrku byłem jeszcze jako dziecko. Teraz perspektywa mi się zmieniła, ponieważ przyszedłem tu ze swoimi pociechami. Aczkolwiek uważam, że w przypadku cyrkowej widowni nie ma górnej granicy wiekowej, cieszy ludzi w każdym wieku – mówi pan Mariusz, tata Antoniego i Tymona.   Druga część programu Korony zaczęła się pokazem ekscentrycznego duetu na szarfach, podczas którego publiczność podziwiała niebywałą wręcz sprawność akrobatów. Poruszenie na widowni wywołała także ekwilibrystyka na wałkach rola-bola w wykonaniu Vladimira Omelchenko, ulubieńca jurorów „Mam Talent”. Mrożące krew w żyłach gry ikaryjskie, mając jednocześnie bardzo przyjemną oprawę muzyczną, wprowadziły publiczność w iście imprezowy nastrój.   Tuż po wystąpieniu Braci Addis z Etiopii roztańczona już widownia została zaproszona przez artystów na cyrkową arenę. W ten oryginalny, taneczny sposób zakończono spektakl i pożegnano gości. Każdy z publiczności miał niepowtarzalną szansę potańczenia z ulubionym artystą cyrkowym.   (maj)

Literacki Sosnowiec

dodane 14.05.2014
[Region] Szóstego maja rozpoczęły się w Sosnowcu jubileuszowe, dziesiąte już, Dni Literatury, organizowane przez Miejską Bibliotekę Publiczną im. Gustawa Daniłowskiego pod honorowym patronatem prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego i JM Rektora Uniwersytetu Śląskiego prof. zw. dr hab. Wiesława Banysia.   Tradycyjnie impreza rozpoczęła się od wernisażu zorganizowanego w holu głównym biblioteki, tym razem wystawa poświęcona została „Poetom Skamandra”. Skamandryci pojawiają się zresztą w tegorocznej edycji Sosnowieckich Dni Literatury także i w innych kontekstach. Siódmego maja zaproponowano pokaz filmów dokumentalnych Wiktora Skrzyneckiego i Władysława Terleckiego poświęconych właśnie słynnej piątce z kawiarni Pod Pikadorem, a dzień później odbyła się Konferencja Naukowa „Nigdy nie było tak pięknej plejady”, w ramach której o Skamandrytach debatowali pracownicy naukowi Uniwersytetu Śląskiego: prof. zw. dr hab. Marian Kisiel (wstęp), prof. UŚ dr hab. Danuta Opacka-Walasek (o Tuwimie), prof. zw. dr hab. Aleksander Nawarecki (o Iwaszkiewiczu), dr hab. Joanna Kisiel (o Lechoniu), dr hab. Zdzisław Marcinów (o Wierzyńskim) oraz dr hab. Maciej Tramer (o Słonimskim). W tym roku po raz pierwszy, ku uciesze mieszkańców, zdecydowano się także wyprowadzić poezję na ulicę miasta. Najpiękniejsze teksty Juliana Tuwima, Kazimierza Wierzyńskiego, Jana Lechonia, Antoniego Słonimskiego i Jarosława Iwaszkiewicza – w wykonaniu piątki młodych i utalentowanych aktorów Teatru Zagłębia (Michała Bałagi, Przemysława Kani, Aleksandra Blitka, Krzysztofa Korzeniowskiego i Tomasza Muszyńskiego), przebranych w stroje typowe dla dwudziestolecia międzywojennego – rozbrzmiewały na sosnowieckiej „Patelni” dziewiątego maja. Jednakże Sosnowieckie Dni Literatury obfitują przede wszystkim w liczne spotkania autorskie z wybitnymi prozaikami i poetami. Do tej pory odbyły się już spotkania: z poetą Wojciechem Kassem, prowadzone również przez poetę Sławomira Matusza; prozaikiem, autorem m.in. głośnych „Widm” Łukaszem Orbitowskim, prowadzone przez profesora Krzysztofa Kłosińskiego z Uniwersytetu Śląskiego oraz z Angeliką Kuźniak, reportażystką, autorką słynnej „Papuszy”, to spotkanie prowadziła dr Magdalena Boczkowska z Wyższej Szkoły Humanitas. Przed nami spotkania m.in. z Romualdem Pawlakiem (14 maja), Marianem Kisielem (16 maja), Olgą Tokarczuk (2 czerwca), Arturem Danielem Liskowackim (19 maja), Ignacym Karpowiczem (3 czerwca), Maciejem Meleckim (27 maja) czy Krzysztofem Siwczykiem (27 maja). Widać więc, że organizatorzy zapraszają zarówno twórców o głośnych nazwiskach, znanych w całym kraju, jak i autorów ze śląsko-zagłębiowskiego środowiska literackiego, zarówno dopiero debiutujących i tych o już ugruntowanej pozycji w życiu literackim.   Piętnastego maja w Sali Koncertowej Zespołu Szkół Muzycznych odbędzie się jeszcze wyjątkowy koncert zatytułowany „Lutosławski i Tuwim. Piosenki nie tylko dla dzieci”, na którym wystąpi Dorota Miśkiewicz wraz z zespołem Kwadrofonik, grającym muzykę współczesną i improwizowaną, nagrodzonym m.in. Grand Prix na IX Festiwalu Muzyki Folkowej Polskiego Radia. Tradycyjnie zorganizowane zostaną także warsztaty pisarskie, tym razem ze specjalistami z dziedziny: reportażu (z Moniką Wiszniowską), krytyki filmowej (z Justyną Budzik), poezji (z Jackiem Golonką) i dziennikarstwa (z Pawłem Sarną).   X Sosnowieckie Dni Literatury potrwają jeszcze do czwartego czerwca, przed nami więc wiele jeszcze atrakcji, niezapomnianych spotkań i wzruszeń. Zainteresowanie imprezą jest bardzo duże, jak mówi dyrektor MBP, Elwira Kabat-Georgijewa. - Frekwencja na spotkaniach autorskich przeważnie idzie w parze z popularnością medialną i osobowością naszych gości, ale jest również w naszym mieście i regionie liczna grupa bardzo uważnych czytelników polskiej literatury, którzy wnikliwie śledzą życie literackie i to, co dzieje się na rynku wydawniczym – zaznaczyła dyrektor sosnowieckiej książnicy. (MB)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl