Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

„Zarażeni wojną” - potrójna wystawa i spektakl

dodane 20.06.2018
[Region] Muzeum Śląskie zaprasza na wystawę „Perspektywa wieku dojrzewania. Szapocznikow – Wróblewski – Wajda” prezentującą twórczość trojga przedstawicieli pokolenia „zarażonych wojną”: malarza Andrzeja Wróblewskiego (1927–1957), rzeźbiarki Aliny Szapocznikow (1926–1973) i reżysera Andrzeja Wajdy (1926–2016). Łączy ich nie tylko zbliżona data urodzenia i wczesna utrata ojca, ale też podobieństwo doświadczeń związanych z miejscem i czasem dojrzewania - okresem II wojny światowej w okupowanej Polsce. To, czego byli uczestnikami i świadkami, naznaczyło w sposób bardzo szczególny zarówno ich życie, jak i twórczość. Wernisaż w piątek, 22 czerwca o godz. 18.00, poziom -4.   Literatura badająca i komentująca utwory w najrozmaitszy sposób nawiązujące do traumy i pamięci II wojny światowej jest z roku na rok obszerniejsza i zapewne wykracza już poza liczbę powstałych na ten temat dzieł – aczkolwiek każdego roku ich również przybywa. Okres ten jest sam w sobie postrzegany jako traumatyczny, a jeśli dodamy dodatkowe czynniki, takie jak śmierć jednego z rodziców i obcowanie z okrucieństwem wojny, jej demoralizacją i obscenicznością, otrzymamy bardzo szczególny, „wojenny syndrom pokwitania”. Nowe odczytywanie twórczości Aliny Szapocznikow i Andrzeja Wróblewskiego trwa od kilkunastu lat, ich nazwiska są też coraz lepiej znane w świecie. Filmy Andrzeja Wajdy cieszą się popularnością na całym świecie od półwiecza. Jednak zderzenie na jednej wystawie dzieł trojga artystów odbędzie się po raz pierwszy. Jej zamysł ogniskuje się na jednoczącym czynniku, określonym jako „perspektywa wieku dojrzewania”. Taki punkt widzenia stwarza szansę na rewizję dotychczasowego podejścia do wielu dzieł, ich ponowne odczytanie i zreinterpretowanie. Na ekspozycję składa się 50 prac rzeźbiarskich i rysunków  Szapocznikow oraz tyle samo obrazów, gwaszy, monotypii i rysunków Wróblewskiego z publicznych i prywatnych kolekcji. Dzieła Wajdy zostaną zaprezentowane przez szkice do scenopisów, plakaty, fotosy i fragmenty  14 jego filmów z lat 1955–2016. Uzupełnieniem są projekcje filmów o Szapocznikow, Wróblewskim i Wajdzie oraz archiwalnego filmu z przedstawienia „Akropolis” Jerzego Grotowskiego i Józefa Szajny z roku 1962. Kuratorką  jest Anda Rottenberg. Wystawie, która będzie czynna od 23.06. do 30.09., poświęcono publikację w polskiej i angielskiej wersji językowej. Wydarzeniu towarzyszy spektakl „Szapocznikow. Stan nieważkości/No Gravity” w reżyserii Barbary Wysockiej. Biografia wybitnej rzeźbiarki, to z jednej strony doświadczenie getta, obozów, choroby nowotworowej, a z drugiej międzynarodowa kariera w dwóch systemach politycznych oraz znajomość z najwybitniejszymi przedstawicielami kultury. Życie artystki było nieustanną walką z przeznaczeniem, ciągle ponawianą próbą wykraczania poza granice i poszukiwaniem nowych doświadczeń. „Szapocznikow. Stan nieważkości / No Gravity” zaprezentowany zostanie trzykrotnie w dniach 28, 29 i 30 czerwca (czwartek – sobota) o godz. 20.30. Bilety w cenie 20 zł kupić można w kasach Muzeum Śląskiego oraz na stronie bilety.muzeumslaskie.pl.   Teresa Stokłosa

Świadczenie honorowe z ZUS dla stulatków

dodane 19.06.2018
[Region] Na Śląsku ZUS wypłaca świadczenie honorowe około 200 mieszkańcom naszego województwa. Przysługuje ono osobom, które ukończyły 100 lat. Obecnie wysokość świadczenia honorowego wynosi 3731,13 zł brutto. Najstarsza mieszkanka Śląska ma 112 lat i mieszka w Gliwicach. Natomiast najwięcej stulatków w naszym województwie zamieszkuje teren podległy oddziałowi ZUS w Bielsku-Białej. Każda osoba, która obchodzi setne urodziny, może liczyć na przyznanie honorowego świadczenia pieniężnego. Raz przyznane ZUS wypłaca je co miesiąc. Jest to przychód podlegający opodatkowaniu podatkiem dochodowym. – Osoby, które dostają emeryturę lub rentę z ZUS nie muszą składać żadnego wniosku, żeby dostać świadczenie honorowe. W ich przypadku zakład sam załatwia formalności – mówi Beata Kopczyńska, regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego.   Inaczej jest ze stulatkami, którzy nie mają emerytury lub renty z żadnej instytucji. Im także przysługuje świadczenie w szczególnym trybie za ukończenie stu lat. – Takie osoby muszą w tym celu złożyć wniosek w ZUS i przedstawić dokument potwierdzający datę urodzenia. To dobra wiadomość zwłaszcza dla kobiet, które niekiedy przez całe swoje życie zajmowały się domem, dziećmi i nigdy nie pracowały, więc nie mogły otrzymać emerytury – podpowiada rzeczniczka.   Ile stulatków mieszka w woj. śląskim? 199 osób pobiera świadczenie honorowe ze śląskich oddziałów ZUS, w całej Polsce ZUS wypłaca blisko 2 tys. osób „premię za wiek”. W większości są to kobiety. Najstarsza mieszkanka województwa śląskiego ma 112 lat i mieszka w Gliwicach. Świadczenie wypłaca jej zabrzański Oddział ZUS. Natomiast najwięcej stulatków na Śląsku zamieszkuje teren podległy Oddziałowi ZUS w Bielsku-Białej. Mieszka tam 40 osób, które ukończyły 100 lat, w tym 37 kobiet i 3 mężczyzn. Najstarsza osoba ma 105 lat i mieszka na terenie gminy Cieszyn.   Oddział ZUS w Chorzowie wypłaca świadczenie honorowe 36 osobom, w tym 29 kobietom i 7 mężczyznom. Najstarsza osoba z terenu chorzowskiego ZUS początkiem lipca będzie obchodziła 108 lat. Jest to mieszkaniec Katowic. Oddział ZUS w Częstochowie na swoim terenie ma 29 stulatków, którym wypłaca świadczenie honorowe. W tej liczbie jest 5 mężczyzn. Najstarsza osoba to kobieta, ma 106 lat i zamieszkuje gminę Janów. Na terenie rybnickiego Oddziału ZUS jest 36 osób, którym ZUS wypłaca świadczenie honorowe. W tym gronie jest 29 kobiet i 7 mężczyzn. Najstarszą jest mieszkanka Jastrzębia Zdroju, która urodziła się w grudniu 1910 r.   Oddział ZUS w Sosnowcu wypłaca 31 kobietom i 3 mężczyznom świadczenie honorowe. Najstarsza osoba ma 107 lat i jest nią kobieta. To na terenie działalności Oddziału ZUS w Zabrzu mieszka najstarsza osoba w naszym województwie. Mieszkanka Gliwic ma 112 lat. Ten oddział wypłaca łącznie 29 osobom świadczenie honorowe, w tym 5 mężczyznom.   Oprócz ZUS wypłaty dla swoich emerytów i rencistów realizują także KRUS i resortowe zakłady emerytalne: MSWiA i MON.   Miło jest wiedzieć, że w naszym województwie możemy się pochwalić blisko 200 osobami, które dożyły tak pięknego wieku. Wszystkim naszym emerytom życzymy dużo zdrowia i 200 lat!   (s)

Królowa polskiego kryminału w Empiku Supersam – finał serii„Cztery Żywioły”

dodane 18.06.2018
[Region] Jej książki zyskują statusy bestsellerów – tylko w Polsce sprzedały się w blisko dwumilionowym nakładzie, są wydawane w dwunastu krajach. Ogromną popularność oraz prestiżowe nagrody przyniosła jej seria „Cztery Żywioły” z profilerką Saszą Załuską w roli głównej. Najnowsza, a zarazem ostatnia część cyklu nosi tytuł „Czerwony Pająk” (Wydawnictwo Muza). To właśnie z okazji niedawnej premiery powieści Katarzyna Bonda spotka się 20 czerwca o godz. 18.00 z czytelnikami w Katowicach, w Empiku Supersam przy ul. Księdza Piotra Skargi 6A.   W finale serii pojawią się wszystkie ważne dla profilerki postacie, jej dawni przyjaciele oraz najwięksi wrogowie. „Czerwony Pająk” to misternie skonstruowana intryga i emocje na najwyższym poziomie. Córka Saszy Załuskiej zostaje uprowadzona przez nieznanych sprawców. Mimo wzmożonych wysiłków policji nie udaje się jej odnaleźć. Prywatne śledztwo Saszy wykazuje, że porwanie dziewczynki jest powiązane z zagadkowym samobójstwem byłego oficera wywiadu, niegdyś przełożonego Załuskiej. To w jego posiadaniu znajdowało się archiwum kompromitujące najważniejszych polskich polityków. Teraz jednak dokumenty zniknęły. W ich poszukiwaniach biorą udział wszystkie zainteresowane strony – zarówno mafiosi, jak i politycy oraz służby specjalne – a komuś niezwykle zależy na tym, żeby to właśnie Sasza je odnalazła. Porywacze wiedzą, że aby ocalić życie córki, Załuska zgodzi się na wszystko.   (s)

Dzień Otwarty Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka

dodane 14.06.2018
[Region] Szukasz nowoczesnego i przyjaznego szpitala ginekologiczno-położniczego? Chcesz jak najlepiej przygotować się do porodu i przyszłej roli mamy? Koniecznie odwiedź Dzień Otwarty Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka, który już w najbliższą sobotę 16 czerwca odbędzie się w Zabrzu. W tym roku hasło przewodnie wydarzenia to „Aktywne rodzicielstwo”. Uczestnicy Dnia Otwartego będą mogli wziąć udział w wielu tematycznych wykładach i warsztatach. Ciekawie zapowiadają się zajęcia fitness dla ciężarnych, porady jak wrócić do formy po porodzie, a także pokaz chustowania i zajęcia z akupresury okołoporodowej. Wszyscy zainteresowani będą mogli zwiedzić budynek Centrum, obejrzeć nowoczesne sale porodowe i poporodowe. Będzie okazja, by przyjrzeć się codziennej pracy medyków, porozmawiać z lekarzami, pielęgniarkami i położnymi Centrum. Na gości imprezy czekać będzie doradca laktacyjny. Jak co roku nie zabraknie też zabaw i atrakcji dla dzieci - kącika do malowania, baniek mydlanych i baloników. Prowadzić będą je wykwalifikowane animatorki. Każdy, kto odwiedzi imprezę, będzie mógł wziąć udział w bezpłatnej loterii z cennymi nagrodami. - Co roku nasze wydarzenie przyciąga do szpitala coraz więcej gości. Przyszłe mamy są znacznie bardziej świadome niż nawet 10 lat temu. Wiedzą, czego oczekiwać od szpitala, o co zadbać przed porodem. Dzień Otwarty Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka to znakomita okazja, by tę wiedzę poszerzyć - mówi dr n. med. Mariusz Wójtowicz, prezes Szpitala Miejskiego w Zabrzu.   Dzień Otwarty Centrum Zdrowia Kobiety i Dziecka w Zabrzu odbędzie się na terenie Szpitala Miejskiego (ul. Zamkowa 4), którego Centrum jest częścią. Impreza odbędzie się w sobotę 16 czerwca w godz. od 10.00 do 15.00.   (s)

„Rzekoma ogrodniczka”, czyli kryminał w Operze Śląskiej

dodane 14.06.2018
[Region] Ostatnią premierą bieżącego sezonu operowego w Bytomiu będzie  spektakl Amadeusza Mozarta „Rzekoma ogrodniczka” wyreżyserowany przez Andre Hellera-Lopesa w konwencji… kryminału. Kto zabił rzekomą ogrodniczkę? Ta historia zaczyna się od przestępstwa. Markiza Violante Onesti zostaje zaatakowana i pozostawiona na śmierć.  Rozwiązanie zagadki niedoszłego morderstwa stanowi podstawę produkcji bytomskiej Opery Śląskiej i Akademii Muzycznej  w Katowicach – opery Wolfganga Amadeusza Mozarta „Rzekoma ogrodniczka – La finta giardiniera”, która będzie miała swoją premierę w sobotę, 16 czerwca o godz. 18.00 i zakończy 73. sezon artystyczny.   „Rzekoma ogrodniczka” z librettem Giuseppe Petroselliniego, to rzadko wystawiane dzieło komiczne Wolfganga Amadeusza Mozarta. Napisał je w Monachium, mając zaledwie 18 lat. – I choć sama opera ma już blisko 250 lat, to będzie czytelna dla współczesnego widza – podkreśla reżyser André Heller-Lopes. – Jej bohaterowie wikłają się w sytuacje, w jakich i my  możemy się dziś znaleźć, są ponadczasowe, więc możemy się w nich przejrzeć. Zmienił się język i hierarchia społeczna, ale ludzie są tacy sami. A przede wszystkim muzyka Mozarta jest wspaniała – dodaje. W bytomskiej inscenizacji wyeksponowany będzie wątek kryminalny. – Znajdą się tutaj nawiązania do najbardziej lubianych powieści detektywistycznych i ich najbardziej znanych bohaterów. Będzie zabawnie i magicznie – zapewnia reżyser. – Bardzo ważne jest współdziałanie aktorów i muzyków, odpowiednie porozumienie twórców pozwoli nam zbudować zaskakującą inscenizację. Zapraszam na spektakl.   „Rzekoma ogrodniczka – La finta giardiniera”, w trzech aktach i w oryginalnej wersji językowej, powstała w koprodukcji z katowicką Akademią Muzyczną im. Karola Szymanowskiego. Celem tego projektu jest umożliwienie pełnego uczestnictwa młodych adeptów sztuki wokalnej w profesjonalnej produkcji operowej. Spektakl będzie można również zobaczyć na scenie Teatru Śląskiego w Katowicach, 19 czerwca. Kierownictwo muzyczne Bassem Akiki, reżyseria André Heller-Lopes, scenografia Renato Theobaldo,kostiumy Dagmara Walkowicz-Goleśny, reżyseria światła Dariusz Albrycht. Na bytomskiej scenie wystąpią doskonale  znani melomanom  soliści: Maciej Komandera, Ewa Majcherczyk, Tomasz Tracz, Aleksandra Stokłosa, Mateusz Zajdel, Anna Noworzyn-Sławińska, Ewelina Szybilska, Kamil Zdebel, Anna Borucka, Łukasz Klimczak. Towarzyszyć im będą przedstawiciele AM: Tomasz Furman, Kamila Nowak, Magdalena Czarnecka, Agata Siwy, Jakub Foltak, Ewa Kalwasińska, Justyna Łatasiewicz, Marta Gamrot-Wrzoł i Adrian Janus. Jak podkreśla Łukasz Goik, dyrektor Opery Śląskiej, 73 sezon był bardzo udany. Wystawienie przez Michała Znanieckiego „Romeo i Julii” Ch. Gounoda zachwyciło zarówno widzów jak jurorów przyznających doroczne, najważniejsze nagrody teatralne. Złota Maska powędrowała do bytomskiej sceny w trzech kategoriach: przedstawienie roku, scenografia i rola wokalno-aktorska. Gorąco oklaskiwano także nieco dekadencką „Księżniczkę czardasza” Emmericha Kalmana w reż. Pii Partum, a dzieciom spodobał się „Mały kominiarczyk” Benjamina Brittena w reż. Zofii Dowjat. Niezapomnianym wieczorem okazał się autorski spektakl teatralno-muzyczny Michała Znanieckiego „Czekając na Chopina”, podczas którego goście bawili się w sali  Adama Didura  zamienionej w nostalgiczny salon z połowy XIX w., pełen wielkich dam epoki Romantyzmu, wielbiących  talent swego idola. Wielkie emocje wywołały także balety: „Szeherezada” Mikołaja Rimskiego-Korsakowa i „Medea” Samuela Barbera w reż. Roberta Bondary  – opowieści o kobietach silnych i kochających, ale  skrzywdzonych i zawiedzionych w miłości.   – Mam nadzieję, że i „Rzekoma ogrodniczka” usatysfakcjonuje naszych niezawodnych widzów – mówi dyrektor Goik. –  Powakacyjny, 74 sezon artystyczny będzie dla nas szczególnie wymagający ze względu na planowany remont, serdecznie zapraszamy i prosimy o wyrozumiałość – uprzedza.   W sobotę, podczas  ostatniego premierowego wieczoru, tradycyjnie zostaną wręczone doroczne nagrody, statuetki Opery Śląskiej.   Teresa Stokłosa  

„Salome” Straussa i Dni Otwarte na koniec sezonu NOSPR

dodane 14.06.2018
[Region] W najbliższy piątek, 15 czerwca o godz. 19.30, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia w Katowicach przy placu W. Kilara 1 zakończy sezon niezwykłym koncertem – nieczęsto zdarza się bowiem, by melomani w interpretacji NOSPR mieli okazję wysłuchać opery. Na piątkowy wieczór dyrekcja NOSPR zaplanowała wykonanie estradowej wersji dramatu w jednym akcie Richarda Straussa „Salome”, łączącego ducha twórczości Wagnera oraz zdobycze weryzmu. Libretto oparte na tragedii Oskara Wilde’a ukazuje ludzkie konflikty i namiętności wyolbrzymione do granic perwersji, a całą atmosferę opery przenika erotyzm, osiągający kulminację w słynnym „Tańcu siedmiu zasłon” w wykonaniu głównej bohaterki. Na estradzie pojawi się aż 14 solistów. W rolach głównych wystąpią Lise Lindstrom (Salome), Anna Lubańska (Herodiada), Michael Weinius (Herod), Shenyang (Jokanaan) oraz Maximilian Schmitt (Narraboth). Całość poprowadzi Alexander Liebreich, szef artystyczny NOSPR. – Dziękujemy wszystkim słuchaczom za udział w naszych koncertach oraz zapraszamy do wymiany i zakupu abonamentów na nowy sezon. Szczegółowe informacje na www.nospr.org.pl – mówi Jowita Kokosza, kierowniczka Działu Promocji. Natomiast w niedzielę, 17 czerwca od godz. 11.00 do 21.00, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia weźmie udział w Dniach Otwartych Funduszy Europejskich. Tegoroczna edycja jest już piątą z kolei - Orkiestra, jako beneficjent środków unijnych, uczestniczy w organizacji tego wydarzenia po raz czwarty. – Od czterech  lat Dni Otwarte NOSPR cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, co roku do naszej siedziby przybywa kilka tysięcy odwiedzających, wszystkie wydarzenia są bezpłatne – zaprasza Jowita Kokosza. Dni Otwarte Funduszy Europejskich (DOFE), to inicjatywa unijna, realizowana w Polsce przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Akcja prezentuje i promuje efekty zaangażowania środków unijnych w rozwój przeróżnych projektów w Polsce. Jak co roku pracownicy przygotowali mnóstwo atrakcji, wykorzystując wszystkie dostępne przestrzenie w siedzibie: sale koncertową i kameralną, pomieszczenia warsztatowe, foyer oraz amfiteatr w ogrodach NOSPR. Podczas Dnia Otwartego będzie można uczestniczyć w ciekawych wykładach oraz warsztatach dla dorosłych i dla dzieci, wysłuchać koncertów m.in. kwartetu smyczkowego Liberate me, Orkiestry Dętej Kopalni „Katowice”, czy zespołu Old Timers prezentującego standardy jazzowe, a także skorzystać z okazji zrobienia sobie zdjęcia na estradzie NOSPR w ramach tzw. selfie time.   Teresa Stokłosa

Zmiany na trasie Tour de Pologne

dodane 14.06.2018
[Region] W środę w siedzibie Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie odbyła się konferencja prasowa z udziałem wiceprezydent Krakowa Katarzyny Król, dyrektora Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie Krzysztofa Kowala oraz dyrektora generalnego Tour de Pologne Czesława Langa. – Podpisaliśmy list intencyjny dotyczący wieloletniej współpracy gminy miejskiej Kraków oraz firmy Lang Team. Jestem z tego bardzo dumny, bo Kraków od lat jest jednym z naszych najważniejszych partnerów. Współpracę z tym miastem można przedstawiać jako wzór świadomego zaangażowania w świadomą promocję poprzez sport. Poza tym, Kraków stał się jednym z najważniejszych symboli Tour de Pologne i dzisiaj można już mówić, że to miasto jest dla naszego narodowego wyścigu tak ważne, jak Paryż dla Tour de France –  podkreślił Czesław Lang. – Kraków na stałe wpisał się na mapę Tour de Pologne i nie wyobrażam sobie, żeby mogło go na niej zabraknąć. Stąd dzisiejszy list intencyjny dotyczący pięciu kolejnych współpracy – powiedział Krzysztof Kowal. – Już czekamy na tegoroczny wyścig. W piątek, 3 sierpnia, odbędzie się uroczysta prezentacja w Rynku Głównym, a dzień później etap z metą przy Błoniach. Będzie co oglądać – podkreślił Dyrektor ZIS. Podczas konferencji zaprezentowano pierwszy etap oraz następne małopolskie odcinki 75. Tour de Pologne UCI World Tour – wyjątkowej edycji przypadającej na 90-lecie wyścigu i 100-lecie odzyskania niepodległości. Pierwszy etap odbędzie się właśnie w Krakowie, piąty z Kopalni Soli „Wieliczka” do Bielska-Białej, szósty z Zakopanego do BUKOVINA Resort oraz siódmy z BUKOVINA Resort do Bukowiny Tatrzańskiej. – Wcześniej planowaliśmy szósty odcinek z Zakopanego do Popradu, ale Słowacy w ostatniej chwili zmienili plany. Nie chcieliśmy dłużej czekać na ich ostateczną decyzję, więc postanowiliśmy zmienić trasę. Myślę, że ta zmiana jeszcze bardziej zwiększy widowiskowość wyścigu, bo doszedł kolejny trudny finisz, który będzie bardzo atrakcyjny dla kibiców. Myślę, że dawno nie było tak spektakularnego etapu na trasie. Wszystko skończy się podjazdem, po którym kolarze czeka jeszcze krótki, ale bardzo szybki zjazd – tłumaczy Czesław Lang. – Będą dwa królewskie etapy w Bukowinie Tatrzańskiej. Na ostatnim etapie nowością będzie szutrowy odcinek przed ścianą BUKOVINA w Gliczarowie – zdradził Edward Kuchta, prezes fundacji BUKOVINA. – Ważna jest jeszcze jedna kwestia. Już teraz możemy ogłosić, że ostatnie cztery etapy Telewizja Polska pokaże w wymiarze czterech godzin, a więc właściwie całe odcinki. Będą helikoptery i kamery na motocyklach – dodał prezes zarządu Lang Team Adam Siluta. Krakowska konferencja była też okazją do zaprezentowania filmu historycznego o Tour de Pologne oraz zaproszeń na inne atrakcje związane z wyścigiem. Zmaganiom najlepszych kolarzy świata będzie towarzyszył Kinder+ Sport Mini Tour de Pologne pod patronatem Ministra Sportu i Turystyki Witolda Bańki. To wydarzenie jest od lat integralną częścią naszego narodowego wyścigu. Odbędzie się przy okazji pięciu etapów, między innymi w Krakowie. Kolejne ważne wydarzenie to TAURON Tour de Pologne Amatorów, który odbędzie się w Bukowinie Tatrzańskiej 10 sierpnia, tuż przed ostatnim etapem wyścigu. Na trasie będą do pokonania dwa podjazdy, czyli „ściana BUKOVINA” i „ściana HARNAŚ”, na których kilka godzin później będą ścigali się zawodowcy. Zapisy wciąż trwają. Szczegóły na stronie: www.rejestracja.langteam.com.pl.   (s)

Zbiórka pamiątek związanych z kulturą hip-hop

dodane 13.06.2018
[Region] Muzeum Śląskie zaprasza do włączenia się w społeczną akcję tworzenia czasowej ekspozycji poświęconej historii śląskiego hip-hopu! Wystawa ukaże zjawisko fascynacji kulturą hip-hop w latach 1993–2003 i uczestnictwo w niej jako ważne zbiorowe doświadczenie, które ukształtowało dużą część pokolenia dzisiejszych trzydziesto- i czterdziestolatków. Zbiórka eksponatów trwać będzie do końca sierpnia br. Pożądane są takie m.in. eksponaty jak: stary walkman lub discman, plakaty z koncertów hip-hopowych, zniszczone lenaróu, dresy Moro Sport czy czapki z daszkiem, otagowane opakowanie marlboro, stare hip-hopowe składanki, legalane i nielegale, zużyte opakowania po farbach w sprayu, zdjęcia z hip-hopowych imprez, koncertów. Mile będą widziane również wspomnienia twórców lub uczestników kultury hip-hop. Wypożyczone na czas trwania wystawy pamiątki nie tylko wzbogacą wystawę, ale przede wszystkim sprawią, że także ich ofiarodawcy staną się częścią tej inicjatywy. – Zależy nam, aby dowiedzieć się więcej o lokalnej scenie, poznać ludzi i zespoły, których sława być może nie wyszła poza jedną dzielnicę, ale były dla was ważne. Pomóż nam stworzyć prawdziwy obraz początków hip-hopu w naszym regionie. Napisz do nas na adres hiphop@muzeumslaskie.pl. W e-mailu opisz koniecznie, jakiego rodzaju przedmioty chciałbyś nam przekazać na czas trwania wystawy, wyślij ich zdjęcia, a my skontaktujemy się w celu użyczenia i dopełnienia wszelkich formalności – informują organizatorzy. Nie wszystkie przedmioty zostaną włączone do ekspozycji. Muzeum Śląskie zastrzega sobie możliwość akceptacji lub odrzucenia zgłoszonych eksponatów. Finalna decyzja o ich przyjęciu zapadnie na przełomie sierpnia i września br.   (s)

Regionalna Izba Gospodarcza ma nowego prezesa

dodane 12.06.2018
[Region] Po blisko 29 latach współzałożyciel i wieloletni prezes Regionalnej Izby Gospodarczej w Katowicach przekazał stery jednej z najprężniej działających organizacji samorządu gospodarczego w kraju Tomaszowi Zjawionemu, pełniącemu do tej pory funkcję wiceprezesa tej instytucji. Decyzja, o można powiedzieć modelowej sukcesji, zapadła podczas Walnego Sprawozdawczo-Wyborczego Zgromadzenia Członków RIG w Katowicach, które odbyło się 11 czerwca. – Powołując Izbę do życia na początku lat dziewięćdziesiątych, przeczuwaliśmy jak istotną rolę może odegrać w rodzącej się wówczas wolnorynkowej rzeczywistości Polski. W ramach RIG swoje pierwsze biznesowe kroki stawiało ponad stu przedsiębiorców, z których dziś wielu to niekwestionowane autorytety na arenie krajowej i międzynarodowej. W tej chwili Izba zrzesza blisko pół tysiąca firm, a wśród wielu wyzwań stojących przed moim następcą znajduje się wciąż popularyzacja idei samorządu gospodarczego jako głosu sektora MŚP w przestrzeni publicznej – podsumowuje Tadeusz Donocik, który podczas Walnego Zgromadzenia przyjął tytuł Honorowego Prezesa Izby. Regionalna Izba Gospodarcza w Katowicach nie tylko reprezentuje interesy gospodarcze przedsiębiorców wobec organów państwowych i samorządu terytorialnego i udziela im pomocy w trudnych sytuacjach, ale też promuje zasady etyki i uczciwości w biznesie, aktywnie uczestniczy w pracach legislacyjnych oraz promuje zrzeszone w niej firmy w kraju i za granicą. Istotną część działalności Izby stanowią również postępowania arbitrażowe i mediacyjne, działalność na rzecz kształcenia kadr dla gospodarki oraz działalność dla rozwoju przedsiębiorczości w nowoczesnych formach organizacyjnych, innowacyjnych i technologicznych. Najbardziej rozpoznawalnym i cenionym przedsięwzięciem Izby jest, organizowany w tym roku po raz ósmy, Europejski Kongres Małych i Średnich Przedsiębiorstw. To trzydniowe wydarzenie odzwierciedla kierunki działań RIG odpowiadające potrzebom przedsiębiorców, umożliwiając im dostęp do ekspertów, narzędzi i wiedzy ułatwiającej skuteczne zarządzanie biznesem. – RIG w Katowicach to marka budowana przez ponad ćwierć wieku, kojarzona z solidnością, stałością i potencjałem tkwiącym w przynależności do Izby. To przede wszystkim ludzie, którzy ją tworzą i pełne zaufania relacje, na których przecież opiera się współczesny biznes. Biznes o coraz młodszych twarzach, do których chcemy dotrzeć i pokazać katalog korzyści i możliwości płynących z noszenia odznaki członkowskiej w klapie marynarki – podsumowuje Tomasz Zjawiony. Nowy prezes chce nadal budować pozycję RIG  jako lidera wśród  samorządów gospodarczych na rynku regionalnym i ogólnopolskim. Swoją działalność podczas 5-letniej kadencji chce oprzeć m.in. na budowaniu silnych środowisk gospodarczych, które reprezentować mają przedsiębiorców przed administracją publiczną oraz środowiskiem nauki, kultury i mediów oraz promocji ich roli jako kreatorów miejsc pracy i ponad 50% PKB. Zamierza również położyć nacisk na networking i relacje wewnętrzne firm członkowskich RIG, wsparcie rozwoju innowacyjności i konkurencyjności przedsiębiorstw oraz wspieranie postaw przedsiębiorczych młodych ludzi i rozwoju młodych przedsiębiorców. Nie obca jest mu również chęć szerokiej współpracy  dla tworzenia systemowego myślenia o rozwoju przedsiębiorczości w Polsce, obejmującego również dostosowania aktualnego systemu edukacji do faktycznych potrzeb rynku. Tomasz Zjawiony kierował firmami na rynku polskim, tworzył i prowadził oddziały firm z kapitałem niemieckim, włoskim, portugalskim i hiszpańskim, członek Rad Nadzorczych, członek Zarządów spółek również skarbu państwa, doradza inwestorom i korporacjom międzynarodowym. Przygotowanie praktyczne zdobywał odbywając staże m.in. na Wydziale Ekonomiczno-Handlowym Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Paryżu, ale przede wszystkim prowadząc liczne projekty gospodarcze i społeczne. Specjalizuje się w tematyce handlu na rynku polskim oraz międzynarodowym. Jest inicjatorem i angażuje się w liczne projekty społeczne związane przede wszystkim z młodymi ludźmi. Członek licznych gremiów gospodarczych m.in. członek Rady Gospodarczej przy Wojewodzie Śląskim, Członek Rady Społeczno - Gospodarczej Metropolii Śląsko – Zagłębiowskiej, Członek Wojewódzkiej Rady ds. Elektromobilności.   (s)

Musical „Stańczyk” kończy sezon i żegna dyrektora Teatru Rozrywki

dodane 11.06.2018
[Region] Chorzowski Teatr Rozrywki zaprasza w środę, 13 czerwca o godz. 19.00, na musical  „Stańczyk (historia być może aktualna)” w reżyserii Eweliny Marciniak. To ostatnia premiera obecnego sezonu, którą zarazem żegna się z „Rozrywką” kreator świetności tej muzycznej sceny – Dariusz Miłkowski, dyrektor i animator od ponad 34 lat. Stańczyk był  królewskim błaznem, historyczną, nieco tajemniczą postacią wspaniałego dworu Jagiellonów. W Chorzowie będzie to zatem muzyczna wycieczka na Wawel XVI wieku.  – Dlaczego akurat tam? Aby spróbować przyjrzeć się temu, co lubimy do dziś opisywać jako najwspanialszy okres w dziejach Polski. Zmierzyć się z mitem „złotego wieku”. Podrapać w historyczne opakowanie i zobaczyć, co wyjdzie spod spodu – zaznaczają realizatorzy spektaklu. „Stańczyk. Musical (historia być może aktualna)” to, tym samym, opowiadana z perspektywy krakowskiego zamczyska historia naszych dawnych władców: Zygmunta Starego, Bony Sforzy i Zygmunta II Augusta. Historia ich walk, zwycięstw, zmagań, wielkich uczuć, marzeń, planów, ale i słabości. A także historia towarzyszącej im dziwnej postaci błazna. Pamiętamy go z obrazu Jana Matejki – smutny, zamyślony mędrzec, symbol patriotów, patron zatroskanych o ojczyznę. Przypisujemy mu wiele znaczeń, choć wiemy o nim w gruncie rzeczy bardzo mało. Takim wymyśliliśmy go sobie, nie wiedząc do końca, kim był i jaką pełnił rolę. Jedno wiemy jednak na pewno: jest wcieleniem nieomal anarchistycznej tradycji, w ramach której za patriotyczne uchodzi przede wszystkim to, co skierowane przeciwko władzy. Każdej władzy. I może dlatego warto go dziś znowu przywrócić do życia. Z tym zawsze aktualnym, niełatwym tematem zmierzyła się znakomita reżyser, Ewelina Marciniak,  rocznik 1984, absolwentka krakowskich uczelni: UJ i PWST. Realizatorka dwóch świetnych przedstawień w Teatrze Śląskim – „Morfiny” (trzy Złote Maski) oraz „Leni Riefenstahl. Epizody  niepamięci” (Złota Maska) wystawionych  w industrialnym szybie Wilson. Tekst napisał Jan Czapliński, kompozycja piosenek jest autorstwa Mai Kleszcz, Wojciecha Krzaka i Grzegorza Dowgiałło, muzyka ilustracyjna Wojciecha Urbańskiego, kostiumy zaprojektowała Natalia Mleczak, choreografia jest dziełem  Agnieszki Kryst, interpretacja piosenek Ewy Kaim, scenografia Piotra Choromańskiego przy współpracy Grzegorza Layera. Reżyseria świateł i projekcje Jakub Lech, za orkiestracje i aranżacje odpowiadają Jacek Kita i Piotr Kubiak. Na chorzowskiej scenie zobaczymy plejadę znakomitych aktorów, własnych i gości, m.in. Grzegorza Dowgiałło w roli głównej, Artura Święsa, Alonę Szostak, Huberta Waljewskiego,  Mirosławę Żak, Dominikę Guzek, Wiolettę Białk, Izabellę Malik, Esterę Dziurosz, Katarzynę Hołub, Barbarę Ducką. Zagra zespół muzyczny Teatru Rozrywki pod dyrekcją  Mateusza Walacha.   Teresa Stokłosa foto: Natalia Kabanow
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl