Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

„Koń, kobieta i kanarek” w TVP Kultura

dodane 07.04.2015
[Region] We wtorek, 14 kwietnia o godz. 20:00, TVP Kultura transmitować będzie z Sosnowca spektakl „Koń, kobieta i kanarek” w ramach Telewizyjnego Festiwalu Teatrów Polski. To już drugi sosnowiecki spektakl Remigiusza Brzyka na antenie – w zeszłym roku TVP pokazała realizację telewizyjną spektaklu „Korzeniec” według powieści Zbigniewa Białasa w adaptacji i dramaturgii Tomasza Śpiewaka.   „Koń, kobieta i kanarek” nawiązuje do rozporządzeń, na mocy których w latach pięćdziesiątych wprowadzono w kopalniach zakaz pracy pod ziemią kobiet, koni i kanarków (górnicy łączą te zakazy i zwyczajowo nazywają je „3K”). Jego realizatorzy, Tomasz Śpiewak i Remigiusz Brzyk znani z odnoszącego sukcesy „Korzeńca”, opowiadają historię patriarchalnej, górniczej rodziny. Nie jest to przedstawienie ani lokalne, ani historyczne. Używając kostiumu górniczego, Śpiewak i Brzyk tworzą współczesną przypowieść o przemocy wobec kobiet i ich (ograniczonym) prawie do przerwania niechcianej ciąży. W przypowieści Tomasza Śpiewaka koń, kobieta i kanarek stają się metaforą rodziny.   Remigiusz Brzyk za realizację „Konia, kobiety i kanarka” otrzymał Nagrodę Główną, Laur Konrada, na XVI Ogólnopolskim Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje. Aktualnie spektakl bierze udział w Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Sztuki Współczesnej, otrzymał również dwie nominacje do Złotych Masek: Nagrody Artystycznej Marszałka Województwa Śląskiego w kategoriach przedstawienie roku oraz reżyseria. Przedstawienie gościło na tegorocznych Warszawskich Spotkaniach Teatralnych, przeglądzie prezentującym najciekawsze dokonania polskiego teatru w minionym sezonie.   „Na ten festiwal nie trzeba nigdzie jechać. Nie ma potrzeby stać w niekończących się kolejkach do kasy po wejściówki ani martwić się o nocleg, gdy spektakl kończy się późnym wieczorem. Ten Festiwal przyjeżdża do swoich widzów. (…) Co najmniej raz w miesiącu w regularnym paśmie Teatru Telewizji we wtorki o godz. 20:30 TVP Kultura wyemituje bądź dokona transmisji przedstawienia z repertuaru wybranego teatru. Inicjatywa realizowana wspólnie z lokalnymi samorządami i przy ich wsparciu wpisuje się w obchody 250-lecia Teatru Narodowego i teatru publicznego w Polsce.” - zaznacza Łukasz Szewczyk, media2.pl.   (s)   foto: Maciej Stobierski

Jedziemy na wojnę

dodane 07.04.2015
[Region] Trzy zwycięstwa w czterech meczach! Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza rozpędzają się na ostatniej prostej pierwszego sezonu w ekstraklasie. Właśnie wskoczyli na 11. miejsce. Teraz na drodze dąbrowian stanie Śląsk Wrocław, czołowa siła ligi. - Są na fali i będą chcieli odegrać się za porażkę w Dąbrowie, dlatego musimy dać z siebie sto dwadzieścia procent. Do Wrocławia jedziemy „na wojnę” - zapowiada Marcin Piechowicz. Po sobotniej wygranej we Włocławku wasze święta były krótkie, ale chyba trudno o bardziej radosne? Jasne, że były radosne. Znowu sprawiliśmy sobie i kibicom prezent, wygrywając przed świętami. Niestety, wolnego było mało, ale dostaliśmy dodatkowy dzień, by odpocząć i spędzić więcej czasu z rodzinami. Zwycięstwo nad Anwilem pozwoliło wam wyprzedzić utytułowanego rywala w tabeli. Jest 11. miejsce, a do końca rundy zasadniczej jeszcze cztery spotkania… Bardzo zależało nam na wygranej z Anwilem, zwłaszcza po ostatnich zmianach w tej drużynie. Często po takich informacjach można poczuć się zbyt pewnie i myśleć o łatwym sukcesie. Na szczęście byliśmy odpowiednio zmotywowani i odnieśliśmy upragniony triumf, przeskakując o oczko wyżej w tabeli. W pozostałych czterech meczach też będziemy bić się o zwycięstwa, żeby w końcowej klasyfikacji znaleźć się jak najwyżej. Z twoim zdrowiem wszystko w porządku? W trakcie domowego spotkania z lublinianami kibice oglądali niepokojące sceny. To był drobny uraz, nic bardzo złego. Choć tak to już bywa, że drobne urazy potrafią być uciążliwe. Zaczyna się dla was pracowity okres i mecze co kilka dni. Najbliższy już w piątek we Wrocławiu. Śląsk będzie chciał się zrewanżować za wasze sensacyjne zwycięstwo w Dąbrowie z połowy grudnia. Dawno nie graliśmy z taką częstotliwością i na pewno będzie ciężko - tym bardziej, że czekają na nas świetne drużyny. Śląsk ostatnio spisuje się znakomicie. Ograł bardzo dobre zespoły i zdecydowanie jest na fali, dlatego musimy dać z siebie „sto dwadzieścia procent", żeby grać z nimi jak równy z równym. Ich chęć rewanżu będzie dodatkowym smaczkiem, więc jedziemy tam „na wojnę"! Śląsk wygrał cztery mecze z rzędu, a we własnej hali w trzynastu spotkaniach uległ tylko Enerdze Czarnym. Mimo waszych dwóch kolejnych zwycięstw, to chyba jednak gospodarze będą zdecydowanym faworytem? U siebie Śląsk niesiony dopingiem fanów gra wyśmienicie, ale, jak pokazali słupszczanie, można tam wygrać. I z takim planem jedziemy do Wrocławia.   Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas /MKS Dąbrowa Górnicza

MKS odgryzł się „Rottweilerom”

dodane 07.04.2015
[Region] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza odgryźli się „Rottweilerom” z utytułowanego Anwilu Włocławek za domową porażkę z połowy grudnia! Dąbrowianie zwyciężyli na wyjeździe 90:77 i była to ich druga wygrana z rzędu, a trzecia w czterech ostatnich meczach. Po rewolucji we włocławskiej ekipie zawodnicy, którzy pozostali w drużynie pod wodzą nowego-starego szkoleniowca zamierzali udowodnić kibicom, że ambicji im nie brakuje. MKS nie mógł zatem liczyć na to, że psim swędem uda mu się pokonać „Rottweilery”. Od pierwszych minut walka była zażarta. W połowie kwarty akcją 3+1 przewagę (9:12) uzyskał dla dąbrowian Myles McKay. Później m.in. trójki Pawła Zmarlaka i Mateusza Dziemby pozwoliły przyjezdnym na utrzymanie prowadzenia do końca otwierającej odsłony (19:23). O tym, jak ostra toczyła się bitwa niech świadczy fakt, że blok Mikołaja Witlińskiego na McKayu skończył się… rozerwaną koszulką gracza Anwilu. Dąbrowski beniaminek mocno „gryzł się” z „Rottweilerami” także w drugiej kwarcie. Miejscowi, głównie za sprawą niezawodnego Chase’a Simona, zniwelowali straty, a nawet po trójce Hrvoje Kovacevicia wygrywali już sześcioma punktami (36:30). Jednak wtedy przerwę na żądanie wykorzystał trener Wojciech Wieczorek i jego praca przyniosła efekty. Rzutem zza łuku odpowiedział David Weaver (36:33), a kolejne zespołowe akcje MKS-u finalizowane przede wszystkim przez Mylesa McKaya umożliwiły dąbrowianom odzyskanie prowadzenia przed przerwą (38:40). Po wznowieniu gry dąbrowianie wykonali prawdziwą „tresurę” włocławskich „Rottweilerów”. Pierwsze punkty zdobyli wprawdzie gospodarze, ale później MKS dopisał po swojej stronie siedem oczek z rzędu (40:47), m.in. dzięki czujnej i skutecznej grze Przemysława Szymańskiego. Konrad Wysocki spróbował odgryźć się trójką, lecz akcją 2+1 zrewanżował się Paweł Zmarlak (43:47). Wówczas koszykarze z Dąbrowy Górniczej znowu pogonili Anwilowi kota, po szybkich kontratakach i serii punktów Kena Browna - uciekając już na 43:57, a po trójce McKaya nawet na 15 oczek (45:60). Przed decydującą odsłoną kąsali jeszcze Chase Simon u miejscowych, a w barwach MKS-u kapitan Paweł Zmarlak i beniaminek mógł bronić 10-punktowej przewagi (58:68). Za „ugryzienie” Wysockiego z wolnego błyskawicznie trójką „odszczeknął się” Grzegorz Małecki (59:71). Zawodnicy MKS-u nie mieli zamiaru schodzić na psy i do samego końca kontrolowali sytuację, odnosząc kolejne pewne zwycięstwo i dodatkowo odrabiając 11-puntkowe straty (74:85) po domowej porażce z połowy grudnia. Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas /MKS Dąbrowa Górnicza

Rekrutują studentów na praktyki

dodane 03.04.2015
[Region] W tym roku w ramach 10. edycji Programu Praktyk Letnich Skanska S.A. chce dać szansę 180 młodym ludziom z całej Polski na rozwój, zdobycie doświadczenia, a także późniejsze zatrudnienie w branży budowlanej. W samym województwie śląskim firma planuje przyjąć w tym roku na praktyki ponad 30 studentów. Aplikować do programu można poprzez stronę internetową firmy. Termin przesyłania zgłoszeń upływa 6 kwietnia br.Praktyki w Skanska kierowane są nie tylko do osób uczących się na kierunkach technicznych. W tym roku można aplikować także do zespołów centrali, gdzie poszukiwani są przyszli specjaliści w zakresie finansów, zarządzania i ekonomii. Warunkiem jest samodzielność, odpowiedzialność, umiejętność pracy w zespole i znajomość języka angielskiego. Na terenie województwa śląskiego Skanska zaprasza do udziału w Programie Praktyk Letnich ponad 30 studentów, przede wszystkim kierunków: budownictwo ogólne, drogowe, inżynieria elektryczna i sanitarna. – Studenci w ramach programu przez 12 tygodni uczą się pod czujnym okiem swojego mentora, doświadczonego specjalisty, który pomaga im wdrożyć się w projekt. Jednocześnie przez ten czas praktykant staje się częścią zespołu. Uczy się odpowiedzialności za podjęte decyzje – mówi Katarzyna Skorupka-Podziewska, dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Skanska S.A.   – Przyjmujemy studentów z założeniem, że po praktykach staną się oni naszymi pracownikami. Zależy nam na zatrudnianiu absolwentów, którzy od początku wiedzą, że chcą pracować na budowie i poważnie podchodzą do tematu bezpieczeństwa na projektach. Szukamy osób zaangażowanych i otwartych na współpracę z innymi – podkreśla Katarzyna Skorupka-Podziewska.   (s)

Rekordowa zbiórka słodyczy w Humanitas!

dodane 02.04.2015
[Region] To będą prawdziwie słodkie święta dla kilkudziesięciu dzieci z zagłębiowskich placówek opiekuńczo-wychowawczych. Wszystko dzięki akcji sosnowieckiej Wyższej Szkoły Humanitas, która w tym roku po raz kolejny zorganizowała zbiórkę łakoci, tym razem pod nazwą „Słodkie Święta z Humanitas”. Jak zwykle przyłączyło się do niej wiele osób, dzięki którym udało się zebrać jeszcze więcej słodyczy niż poprzednio, a dzięki temu wywołać uśmiech na twarzach jeszcze większej liczby dzieci. Świąteczna zbiórka słodyczy w Humanitas to już tradycja. W tym roku ponownie, tuż przed świętami Wielkiej Nocy, każdy chętny mógł wesprzeć najmłodszych z terenu Zagłębia Dąbrowskiego. Przez ponad tydzień osoby, którym nie jest obojętny los dzieciaków pozostających pod opieką zagłębiowskich ośrodków opiekuńczo-wychowawczych oraz świetlic środowiskowych, przynosiły słodkie upominki do siedziby sosnowieckiej uczelni. W akcję jak zwykle zaangażowali się studenci, pracownicy i wykładowcy WSH, ale także lokalni politycy, mieszkańcy regionu oraz młodzież z sosnowieckich szkół. – Lista darczyńców jest bardzo długa, dzięki czemu możemy mówić o kolejnym sukcesie naszej zbiórki. W ubiegłym roku obdarowaliśmy w sumie pięć placówek. Tym razem osłodziliśmy święta jeszcze większej liczbie dzieci z całego Zagłębia i nie tylko – informuje Izabela Kieliś, rzecznik prasowy WSH. – Wśród osób, które odpowiedziały na nasze zaproszenie znaleźli się: prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński, burmistrz Sławkowa Rafał Adamczyk oraz poseł Jarosław Pięta. Hojni byli także nasi wykładowcy, szczególnie prof. Maria Zrałek oraz prof. Kazimierz M. Czarnecki – wylicza Izabela Kieliś. Uczniowie sosnowieckich szkół również wsparli swoich rówieśników. – Piękne, wypełnione słodkościami paczki otrzymaliśmy od: CKZiU, Kilińskiego 25 oraz CKZiU przy ul. Grota-Roweckiego 64, III LO im. B. Prusa, IV LO im. S. Staszica, Szkoły Podstawowej nr 10, która przygotowała prezent przy współpracy z Pizzerią Stonehenge, a także od ZSO nr 8. Za wszystkie słodycze bardzo serdecznie dziękujemy – mówi Konrad Bilski z Działu Promocji WSH. W poniedziałek 30 marca pierwsze podarunki trafiły do podopiecznych Świetlicy Środowiskowej MOPS w Sławkowie oraz filii Ośrodka Wspierania Dziecka i Rodziny w Sławkowie. Prezenty, oprócz przedstawicieli Humanitas, wręczył osobiście burmistrz Sławkowa, Rafał Adamczyk. Z kolei w środę 1 kwietnia pracownicy Działu Promocji WSH, prodziekan uczelni Ewa Kraus oraz prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński odwiedzili z podarunkami dzieci z Zespołu Opiekuńczo-Wychowawczego nr 1 i Zespołu Opiekuńczo-Wychowawczego nr 2 w Sosnowcu. Słodycze trafiły także do Zespołu Szkół Specjalnych nr 4 w Sosnowcu, od lat zaprzyjaźnionego z Humanitas. To nie wszystko. Jeszcze przed samymi świętami obdarowane zostaną także dzieci z Domu Dziecka w Sarnowie, Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego dla Dzieci Słabo Widzących i Niewidzących w Dąbrowie Górniczej oraz podopieczni Fundacji „Iskierka”, która wpiera dzieci z chorobą nowotworową i ich rodziny.   (s)

Historyczny awans

dodane 02.04.2015
[Region] Koszykarki JAS-FBG Sosnowiec awansowały do ekstraklasy! W drugim meczu finału play-off rozgrywek I ligi zespół Mirosława Orczyka pokonał w hali przy Żeromskiego AZS Politechnika Korona Kraków 56:40 i przypieczętował awans do elity. Pierwsze spotkanie tych drużyn w Krakowie także zakończyło się wygraną sosnowiczanek. To historyczny, pierwszy awans koszykarek z Sosnowca do najwyższej klasy rozgrywkowej! Sosnowiczanki od początku starały się narzucić swój styl i przejąć kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie. W pierwszej kwarcie rywali nie dały jednak miejscowym odskoczyć i na pierwszą przerwę drużyny zeszły przy 3-punktowym prowadzeniu JAS-FBG. W kolejnej odsłonie sosnowiczanki co prawda nie ustrzegły się błędów, ale grały skuteczniej niż rywalki i po pierwszej połowie prowadziły ośmioma punktami. Początek trzeciej kwarty to nerwówka ze strony naszych zawodniczek i dobra seria krakowianek, które zdobyły pięć punktów i niebezpiecznie zniwelowały straty to trzech punktów. O czas poprosił wówczas trener naszej drużyny. Krótka reprymenda poskutkowała. Za chwilę za trzy punkty trafiła Marta Dobrowolska, potem do kosza trafiły Paulina Dąbkowska i Patrycja Kaczor i przewaga naszej drużyny wynosiła już 11 punktów. W ostatniej odsłonie rywalki próbowały ratować sytuację rzutami za trzy punkty, ale w większości były to próby nieudane. Z każdą kolejną minutą ekstraklasa była coraz bliżej Sosnowca. Na trzy minuty przed końcem nasza drużyna prowadziła już prawie 20 punktami i stało się pewnym, że awans JAS-FBG to fakt. - Ten klub pracował na ten olbrzymi sukces latami. Pierwszy zespół JAS-FBG to nie jest sztuczny twór, czy też kaprys bogatego sponsora. To ciągła praca, która przyniosła efekt w postaci awansu. Ten klub ma solidne filary. Jest mi niezmiernie miło, że mogę tutaj pracować i cieszyć się wraz z dziewczętami z sukcesu, na który niewielu liczyło. Pokazaliśmy, że ciężką pracą można osiągnąć wiele. Jestem dumny, że mogę pracować z takimi dziewczynami. Ekstraklasa to oczywiście nieco inna bajka, ale jesteśmy dobrej myśli - mówił po meczu trener sosnowiczan Mirosław Orczyk. - Gratuluję dziewczynom, od lat podkreślałem, że JAS-FBG to doskonale prowadzony klub. To niesamowite, ale w przeciągu kilkunastu dni Sosnowiec może cieszyć się z kolejnego awansu. Najpierw hokeiści, teraz koszykarki. W miarę możliwości będziemy oczywiście wspierać koszykarki, które odniosły historyczny sukces. Już dziś zapraszam wszystkich kibiców do oglądania naszych wspaniałych dziewcząt na parkietach ekstraklasy - podkreśla prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. (KP)   JAS-FBG Sosnowiec - AZS Politechnika Korona Kraków 56:40 (13:10, 11:6, 12:7, 20:17) JAS-FBG: Dąbkowska 26 (16zb, 2p, 2b), Antczak 8 (16zb, 2b), Dobrowolska 7 (1x3, 4as), Kaczor 6 (1x3), Kotonowicz 4, Deko 3 (1x3), Kuras 2, Bandyk, Chaliburda, Kosałka, Sikora.    

Ułóż tekst eko-piosenki i zaśpiewaj z Pauliną Przybysz

dodane 02.04.2015
[Region] Do 30 kwietnia br. możn przesyłać zgłoszenia do udziału w konkursie „Festiwal Baterii” przygotowanym z myślą o ukrytych talentach muzycznych uczniów szkół podstawowych (klasy V-VI) oraz gimnazjów. Warunkiem wzięcia udziału w Festiwalu jest wytypowanie zespołu liczącego od 10 do 20 uczniów z danej szkoły, który pod kierunkiem opiekuna - nauczyciela danej placówki oświatowej - przygotuje tekst piosenki zachęcającej do prawidłowego postępowania ze zużytymi bateriami. Gwiazdą Festiwalu, która zaśpiewa z laureatami konkursu będzie Paulina Przybysz. Zgłoszone przez uczestników teksty zostaną poddane ocenie jury, a następnie internautów, którzy w głosowaniu internetowym wybiorą jeden zwycięski utwór. A będzie o co walczyć. Najlepszy zespół podczas czterodniowych warsztatów, w profesjonalnym, mobilnym studio, nagra piosenkę, na podstawie której przygotowany zostanie teledysk. Wcześniej uczestnicy warsztatów będą mogli poćwiczyć wokalnie, aby bez względu na swoje umiejętności muzyczne, wziąć udział w projekcie.   Fanów Pauliny Przybysz ucieszy zapewne informacja, iż wokalistka będzie ambasadorką, a zarazem główną gwiazdą projektu, która zaśpiewa we wspólnym teledysku z laureatami konkursu. Artystka, znana również jako Lil'Sista i Pinnawela, występowała między innymi w takich zespołach jak Sistars oraz RitaPax, ponadto jest laureatką wielu liczących się konkursów m.in. MTV Music Awards. Linia melodyczna utworu konkursowego powstanie przy współpracy z doświadczonymi muzykami. Nagrana piosenka oraz teledysk emitowane będą w stacjach radiowych i TV.   „Festiwal Baterii” jest okazją do wypróbowania swoich wokalnych umiejętności, jak również niesie ze sobą wyraźne, ekologiczne przesłanie skierowane do wszystkich użytkowników baterii. Bezprzewodowe źródła energii są niezwykle popularne, lecz mogą zawierać toksyczne substancje. Wyrzucane w niewłaściwy sposób, np. do kosza na śmieci, stwarzają poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego, od którego zależy również życie i zdrowie człowieka. Organizatorem Festiwalu jest firma Biosystem Elektrorecykling Organizacja Odzysku Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego S.A. Projekt uzyskał dofinansowanie ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Więcej informacji na temat projektu www.festiwalbaterii.pl. (s)  

Nie zamierzamy spocząć na laurach

dodane 01.04.2015
[Region] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza po dziewiątym triumfie w sezonie umocnili się na 12. miejscu wśród najlepszych drużyn w kraju. Teraz nie muszą już nerwowo oglądać się za siebie, mogą spoglądać w górę. - Nie zamierzamy jednak spocząć na laurach, ani kalkulować. Do Włocławka jedziemy po zwycięstwo, chcemy przeskoczyć Anwil w tabeli - zapowiada Mateusz Dziemba. Odnieśliście czwarte zwycięstwo w tym sezonie w dąbrowskiej hali, a drugie z rzędu. Długo się przełamywaliście, ale wygląda na to, że teraz gra przed własną publicznością rzeczywiście staje się atutem MKS-u. Dokładnie tak. Nie od dziś wiadomo, że w naszej hali rywalom gra się trudno. Kibice dopingują nas przez cały mecz i są naszym szóstym zawodnikiem. W spotkaniu z lublinianami chcieliśmy uniknąć „tradycyjnej” emocjonującej końcówki. Od pierwszych sekund staraliśmy się być skoncentrowani na sto procent. Na początku nie do końca nam się to udało, ale już druga i trzecia kwarta pokazały, że wszystko zaczyna się od obrony, która właściwie funkcjonowała, co stworzyło nam więcej możliwości w ataku i pozwoliło zbudować bezpieczną przewagę. Z trzech ostatnich meczów przegraliście tylko z mistrzami Polski. Runda zasadnicza powoli dobiega końca, a tymczasem wy chyba właśnie nabieracie wiatru w żagle? Wydaje mi się, że odskoczyliśmy na w miarę bezpieczny dystans od dolnej części tabeli, ale to nie oznacza, że zamierzamy spocząć na laurach. Dopóki piłka w grze, będziemy walczyć o jak najlepsze zakończenie sezonu. W sobotę gracie z Anwilem Włocławek, który trzy poprzednie spotkania przegrał. To jednak wciąż koszykarska marka, a trzy tygodnie temu rywale pokonali u siebie mistrzów kraju. Nie możemy sugerować się tym, kto z kim wygrał. Musimy skupić się na sobie. W przeciwnym razie moglibyśmy kalkulować, że ekipa z Lublina zwyciężyła we Włocławku, a my przecież pokonaliśmy ją w ostatniej kolejce. (uśmiech) Jedziemy do hali Anwilu z takim samym nastawieniem i zaangażowaniem, z jakim rywalizowaliśmy ze Startem. Chcemy wygrać i przeskoczyć włocławian w tabeli. Sobotę spędzicie na parkiecie i nie będzie kiedy poświęcić wielkanocnych jajek. Po meczu będziecie mogli liczyć na krótkie świętowanie? Na pewno w niedzielę i w poniedziałek będziemy mieli okazję spędzić trochę czasu w gronie najbliższych. (uśmiech) Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Sztuka w biznesie i gwara śląska w Humanitas!

dodane 01.04.2015
[Region] Wyższa Szkoła Humanitas w Sosnowcu zaprasza przedsiębiorców, menadżerów, polityków i wszystkich, którzy w swojej pracy mają kontakt z ludźmi do skorzystania z oferty nowego kierunku studiów podyplomowych. Sztuka w biznesie to najnowsza, unikatowa w skali kraju, propozycja sosnowieckiej uczelni, którą współtworzyć będzie Szkoła Aktorska Machulskich w Warszawie. Wśród wykładowców Humanitas znajdzie się nie tylko znakomita kadra warszawskiej placówki, ale także… znana śląska artystka estradowa, Joanna Bartel. Ta ostatnia, podczas fakultatywnego kursu, nauczy wszystkich chętnych studentów sosnowieckiego Humanitas gwary śląskiej! Czy elementy gry aktorskiej mogą być przydatne w prowadzeniu własnego biznesu? Jakich słów, gestów i zachowań wystrzegać się w negocjacjach, także międzynarodowych? Jak dobrze przemawiać publicznie? Jak wygłaszać coraz popularniejsze mowy motywacyjne? Tych i innych zagadnień będą mogli nauczyć się ci, którzy skorzystają z propozycji edukacyjnej Wyższej Szkoły Humanitas. Sosnowiecka uczelnia rozpoczyna właśnie współpracę ze znaną i renomowaną warszawską Szkołą Aktorską Machulskich, wraz z którą w swojej siedzibie będzie prowadzić studia podyplomowe z zakresu Sztuki w biznesie. – Szkoła Aktorska Machulskich została nowym partnerem Humanitas. Nasze placówki wspólnie przygotowują unikatową w skali kraju ofertę, adresowaną do przedsiębiorców, biznesmanów, polityków oraz wszystkich, którzy chcieliby nauczyć się, jak aktorstwo i sztuka może pomóc w profesjonalnym prowadzeniu firmy – informuje Agata Dudek, wicekanclerz oraz dyrektor Centrum Studiów Podyplomowych i Szkoleń WSH. Na przydatność kierunku proponowanego przez Humanitas wskazuje również Adam Ciołek, dyrektor organizacyjny Szkoły Aktorskiej Machulskich. – Sztuka w biznesie, zwłaszcza międzynarodowym, to m.in. gesty, których używamy na co dzień. W różnych kulturach oznaczają coś innego, istnieje więc spore niebezpieczeństwo popełnienia tzw. faux pas. Istotnym zagadnieniem jest także savoir vivre a kompetencja. Pamiętajmy, że kształtując swój obraz, w sposób pośredni budujemy wizerunek firmy, i relacje, które w biznesie czy polityce są bardzo ważne. Naszych studentów będziemy uczyć również przemówień publicznych, panowania nad głosem, dobrej dykcji, artykulacji – wylicza Adam Ciołek. – Kadra i pozycja naszych szkół na rynku edukacyjnym w Polsce zapewniają znakomitą jakość studiów. Studia podyplomowe prowadzone przez WSH i Szkołę Machulskich to doskonała inwestycja w przyszłość – podkreśla dyrektor organizacyjny Szkoły Aktorskiej Machulskich. Twórcy nowego kierunku pomyśleli również o otwarciu się na modny ostatnio regionalizm, a przy okazji postarają się łagodzić lokalne antagonizmy kulturowe. Dlatego w ramach studiów Sztuka w biznesie każdy ze słuchaczy będzie mógł uczestniczyć w fakultatywnym kursie gwary śląskiej, który poprowadzi znana śląska artystka estradowa, Joanna Bartel. W zajęciach będą mogli wziąć udział także pozostali studenci WSH, w tym zagraniczni. – Cieszę się, że to uczelnia z Sosnowca wyszła z inicjatywą szkolenia przedsiębiorców z gwary śląskiej. Na pewno umiejętność ta pozwoli właścicielom i pracownikom firm z naszego województwa budować dobre relacje z partnerami ze Śląska. Dodatkowo skorzysta również młodzież, także z Ukrainy, która studiuje w Humanitas. Osobiście bardzo cieszę się na zajęcia ze studentami. Myślę, że uczenie gwary śląskiej Ukraińców i sąsiadów zza Brynicy będzie interesującym doświadczeniem i obu stronom dostarczy również sporo radości – mówi Joanna Bartel. Studia podyplomowe ze Sztuki w biznesie ruszą w nowym roku akademickim, ale już można rezerwować miejsca i dokonywać zapisów, gdyż liczba miejsc jest ograniczona. Szczegóły znaleźć można na stronach internetowych WSH oraz Szkoły Aktorskiej Machulskich: www.humanitas.edu.pl, www.aktorskamachulskich.pl.   (s)  

Krok do awansu

dodane 30.03.2015
[Region] Już tylko jedna wygrana dzieli koszykarki JAS-FBG Sosnowiec od awansu do Tauron Basket Ligi. Po wyjazdowym zwycięstwie w pierwszym półfinale rozgrywek I ligi nad AZS Politechnika Korona Kraków, zespół Mirosława Orczyka decydujące starcie rozegra już w środę w hali przy ul. Żeromskiego.  Początek meczu o godz. 18.00. W pierwszym meczu emocji nie brakowało. Zaczęło się od prowadzenia JAS-FBG 10:4, ale rywalki zniwelowały straty  i wynik oscylował wokół remisu.  Pierwsza kwarta zakończyła się jednak minimalną wygraną naszych dziewcząt 21:19. W kolejnej odsłonie sosnowiczanki próbowały oskoczyć miejscowym, ale te tanio skóry nie sprzedały i ostatecznie na przerwę schodziły z pięciopunktową przewagą (32:27). Początek trzeciej kwarty to popis Marty Dobrowolskiej, która zdobyła 8 punktów z rzędu, potem sosnowiczanki zdobyły jeszcze dwa i wydawało się, że 15-punktowa przewaga załatwi sprawę. Tak się jednak nie stało. Jeszcze w trzeciej kwarcie krakowianki zniwelowały straty do pięciu punktów i o wszystkim zadecydować miała czwarta kwarta. Rozochocone akademiczki zdołały doprowadzić do stanu 45:47, ale w decydującym momencie sprawy w swoje ręce wzięły nasze zawodniczki, które zachowały więcej zimnej krwi i ostatecznie pokonały gospodynie 56:49. Teraz rywalizacja przenosi się do Sosnowca. Gra się do dwóch zwycięstw. – Było w tym meczu sporo nerwówki, zespół w pewnym momencie za szybko uwierzył, że jest już po sprawie. Na szczęście końcówka należała do nas. Już w środę możemy wywalczyć awans, ale aby tak się stało, znów musimy grać na maksimum swoich umiejętności. Stoimy przed ogromną szansą, wierzę, że ją wykorzystamy – podkreśla szkoleniowiec JAS-FBG, Mirosław Orczyk. (KP) AZS Politechnika Korona Kraków - JAS-FBG Sosnowiec 49:56 (19:21, 8:11, 13:13, 9:11) JAS-FBG: Dobrowolska 16 (2x3), Antczak 13 (16zb, 2p, 2b), Kotonowicz 10 (6as), Dąbkowska 8, Kuras 6, Kaczor 3, Bandyk.    
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl