Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Budowalny zawrót głowy

dodane 12.05.2015
[Region] Innowacyjne rozwiązania z zakresu wykorzystania materiałów budowlanych, instalacyjnych czy też wyposażenia wnętrz będzie można poznać odwidzając w dniach 16-17 maja katowicki Spodek. Będą się tam odbywać Targi Budownictwa, Instalacji, Wnętrz DOM I OTOCZENIE. Na zwiedzających, którzy odwiedzą targi i prawidłowo wypełnią otrzymany kupon, czekają cenne nagrody o łącznej wartości 10.000 zł! A od firmy Gamebo - domy szkieletowe prefabrykowane do wygrania jest pobyt nad morzem!   Oferta tegorocznych tagrów skierowana jest do mieszkańców województwa śląskiego,a głównie do tych, którzy są w trakcie budowy, remontu czy też urządzania swojego mieszkania. Hala zamieni swoje wnętrze na wystawowy charakter, gdzie ofertę zaprezentuje około 100 firm. Podczas dwóch dni targowych przedstawiciele firm służyć będą fachowym doradztwem, pomocą oraz udzielą wyczerpujących informacji na temat oferowanych produktów. Zostaną zaprezentowane najnowsze technologie, rozwiązania techniczne, które pojawiły się w ostatnim czasie. Branże wiodące to między innymi systemy wentylacji, klimatyzacji, ogrzewania, stolarka drzwiowa i okienna, najnowocześniejsze materiały z zakresu eko, czyli solary oraz panele fotowoltaiczne.To właśnie dzięki targom każdy z zainteresowanych będzie miał szansę porównać produkty, ceny a także zamówić towar według ofert dostępnych tylko podczas targowej prezentacji.   Zarówno dla wystawców jak i dla zwiedzających organizatorzy przygotowali konkursy. Wystawcy zmierzą swoje siły w konkursach „Na najlepszy produkt” oraz „Kreatywną Prezentację Stoiska”. Honorowy patronat nad targami objął Prezydent Miasta Katowice, Marszałek Województwa Śląskiego oraz Rektor Wyższej Szkoły Technicznej w Katowicach. Patronaty medialne objęli: Radio Piekary, Twoje Zagłębie, TVS i Wiadomości Zagłębia. TARGI „DOM I OTOCZENIE” 16-17.05. 2015 r. Płyta Główna Hali Spodka, al. W. Korfantego 35 KATOWICE

Cenne doświadczenie

dodane 11.05.2015
[Region] Wraz z MKS-em Dąbrowa Górnicza w zakończonym sezonie na parkietach ekstraklasy zadebiutowała większość koszykarzy dąbrowskiego klubu, w tym kapitan beniaminka Tauron Basket Ligi. - Byłem ciekawy, jak będziemy się prezentować na tle krajowej elity. Teraz nie ma już co gdybać. Mogliśmy wygrać o kilka meczów więcej, ale idąc tym tokiem myślenia, inni mogliby powiedzieć to samo - ocenia Paweł Zmarlak. Pierwszy sezon w ekstraklasie za wami. Przed rozgrywkami właśnie tak go sobie wyobrażałeś? Właściwie niczego sobie nie wyobrażałem, raczej byłem ciekawy jak będziemy się prezentować na tle najlepszych zespołów w kraju. Jestem zadowolony, że rozegrałem sezon w ekstraklasie. Co powiedziałbyś, gdyby przed sezonem ktoś stwierdził, że zajmiecie 11. miejsce i jak odbierasz ten rezultat z perspektywy zakończonych rozgrywek? Zajęliśmy 11. miejsce i nikt, ani nic już tego nie zmieni. Nie ma sensu się zastanawiać, co by było gdyby, bo co prawda mogliśmy wygrać o kilka spotkań więcej, ale idąc tym tokiem myślenia, w innych drużynach mogliby powiedzieć to samo. A jak indywidualnie oceniasz swój pierwszy sezon w ekstraklasie? We wszystkich rankingach byłeś wymieniany jako jeden z najlepszych debiutantów. Jestem raczej zadowolony. Spędzałem sporo minut na parkiecie, choć nie ukrywam, że w kilku meczach mogłem zaprezentować się lepiej. Na pewno możliwość rywalizacji z najlepszymi to cenne doświadczenie. Urlop już zaplanowany? Do czerwca pracuję w szkole, a jeśli chodzi o urlop to mam nadzieję, że w lipcu uda się gdzieś wyjechać z moją superrodzinką. (uśmiech) Codziennie trzeba będzie dbać o formę, czy możesz sobie pozwolić na krótkie wakacje? Przerwa jest potrzebna każdemu - nie tylko fizyczna, ale i psychiczna, więc z pewnością z niej skorzystam. W międzyczasie jeszcze toczy się walka o mistrzostwo Polski. Kto twoim zdaniem ma największe szanse na tytuł? Nie mam faworyta i myślę, że każdy z czterech pozostałych w grze zespołów ma swoje atuty, które mogą przynieść końcowy sukces. Liczę na to, że wszystkie mecze półfinałowe i finałowe będą stały co najmniej na poziomie finałów z poprzednich rozgrywek. Wtedy każdy kibic koszykówki powinien być usatysfakcjonowany. Rozmawiał Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Niespodziewany remis, ale znów mamy lidera

dodane 11.05.2015
[Region] Piłkarze Zagłębia prowadzili z Górnikiem Wałbrzych 2:0, ale ostatecznie wywalczyli na Ludowym punkt. Remis pozwolił jednak naszej drużynie na powrót na fotel lidera II ligi.Już w 9. minucie nasz zespół wyszedł na prowadzenie. Jovan Ninković dośrodkował piłkę z rzutu rożnego i Jakub Arak głową wpakował ją do siatki. Podopieczni trenera Roberta Stanka kontrolowali przebieg gry na murawie, a dobra gra naszej drużyny przełożyła się na pozytywną energię z trybun. W 28. minucie Zagłębie znów pokazało swoją wartość. Tomasz Szatan na wślizgu dograł do wbiegającego w pole karne Dawida Ryndaka, a ten z dużym spokojem dograł wzdłuż linii 5. metra do Huberta Tylca, który nie pozostawił złudzeń przyjezdnym i podwyższył na 2:0. Wydawało się, że jest po meczu, gdyż w tym sezonie kiedy tylko Hubert Tylec wpisuje się na listę strzelców, to nasz zespół zawsze wygrywa. Zagłębie rozgrywało bardzo dobre, szybkie akcje lecz Górnik to wykorzystał i wyszedł z kontratakiem. Michał Oświęcimka w 44. minucie przełożył sobie na lewą nogę i zagrał długie podanie do Marcina Orłowskiego, ten błyskawicznie opanował futbolówkę i posłał ją do bramki Wojciecha Fabisiaka. Pierwsze 45. minut zakończyły się prowadzeniem naszych zawodników. Mimo straty gola, wydawało się, że ten mecz jest pod kontrolą Zagłębiaków i Górnik nie zdoła wykorzystać magii bramki do szatni. Nic bardziej mylnego. Trafienie strzelony gol przez gości pod koniec pierwszej połowy dał im nadzieję na korzystny rezultat w tym spotkaniu. Widowisko od początku drugiej części straciło na tempie. W 67. minucie najbardziej rozruszać się mógł nasz golkiper, który wyciągnął się niczym struna i przeniósł nad poprzeczką uderzenie Michała Oświęcimka. Na strzały z dystansu często decydował się lider zespołu z Wałbrzycha, Rafał Figiel. W 72. minucie Oświęcimka szybko zagrał do środka, a tam zza pleców obrońców wyskoczył wspomniany Figiel i pokonał bezradnego Fabisiaka.   Na kwadrans przed końcowym gwizdkiem arbitra zameldował się Łukasz Tumicz, który ostatnio potrafił przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Ponownie, po trafieniu dla gości, zrobił się na „Ludowym” dreszczowiec, który ostatecznie zakończył się remisem 2:2. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Górnik Wałbrzych 2:2 (2:1) Bramki: 1:0 Jakub Arak 9, 2:0 Hubert Tylec 28.,2:1 Marcin Orłowski 44., 2:2 Rafał Figiel 72. Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Koprucki, Markowski, Ninković - Matusiak, Dudek - Ryndak (75. Tumicz), Szatan (69. Mizgała), Tylec (59. Wrzesień) - Arak.  

Rodzice zmarłego Mateuszka wciąż walczą o sprawiedliwość

dodane 08.05.2015
[Region] Ewelina i Michał Bednarscy – małżeństwo z Sosnowca, które w listopadzie 2012 roku, w wyniku szeregu zaniedbań personelu medycznego, straciło dziecko – nie poddają się i wciąż walczą o sprawiedliwość. W chwili obecnej sprawą wydarzeń, których sceną był sosnowiecki Szpital Miejski, zajmuje się Okręgowy Sąd Lekarski w Łodzi. Pierwsza rozprawa już się odbyła. W tej chwili zarzuty ma postawionych trzech lekarzy. Niewykluczone, że do tego grona dołączy również kolejna osoba. O rodzicach, którzy w wyniku zaniedbań i błędów pracowników Szpitala Miejskiego nr 1 w Sosnowcu stracili dziecko, pisaliśmy po raz pierwszy na łamach „WZ” w artykule „Błąd lekarzy?” kilka miesięcy po tych dramatycznych wydarzeniach. Ewelina i Michał Bednarscy najpierw kilka lat starali się o dziecko. Kiedy przyszedł moment narodzin wyczekiwanego synka Mateusza, szczęście zamieniło się w koszmar. Najpierw, na kilka dni przed planowanym terminem porodu, pani Ewelina została przyjęta na Oddział Patologii Ciąży z powodu opuchlizny nóg, podwyższonego ciśnienia, a następnie bólów w dolnej części brzucha. – Wtedy został mi podany, dziś już wycofany lek, Fenotherol, który zatrzymał poród, mimo iż jak mówił wówczas ordynator Maciej Ornowski, dziecko już wtedy mogło przyjść na świat – relacjonuje Ewelina Bednarska. Dwa dni po wypisaniu ze szpitala pani Ewelina ponownie trafiła na oddział.  –  Poleciała krew i odeszły wody. Na izbie przyjęć wykonano badanie KTG, podczas którego nie zarejestrowano ani jednego ruchu płodu. Żaden z lekarzy nie zareagował. Skierowano żonę na salę porodową, gdzie ponownie została podłączona do aparatury KTG. Jedynie położnej zaczął się nie podobać obraz tętna płodu. Poprosiła lekarzy o zrobienie USG, którego żona nie miała wykonanego na izbie przyjęć (więcej na ten temat w artykule „Trzech sosnowieckich lekarzy odpowie za zaniedbania skutkujące śmiercią” – KLIKNIJ TUTAJ) – przypomina Michał Bednarski. Jego żonie wykonano cesarskie cięcie. Chwilę później rodzice dowiedzieli się, że ich syn przyszedł na świat martwy. Zaś pani Ewelina spędziła w sosnowieckim szpitalu kolejne tygodnie z powodu komplikacji, które wystąpiły w wyniku operacji. Zarzuty i batalia w sądzie Bednarscy, przekonani iż są ofiarami szeregu błędów lekarskich, zawiadomili prokuraturę w Sosnowcu. Po ponad półtorarocznej walce Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, lek. Grzegorz Wrona postawił zarzuty: dr Krzysztofowi Gościniewiczowi, byłemu ordynatorowi dr Maciejowi Ornowskiemu i dr Michałowi Wyciągłowskiemu. 15 kwietnia w Okręgowym Sądzie Lekarskim w Łodzi odbyła się już pierwsza rozprawa. – Dr Ornowski przesłuchiwany był ponad 2 godz. Dr  Wyciągłowski odmówił składania zeznań. Na trzeciego z panów lekarzy nie starczyło już czasu – relacjonują rodzice zmarłego dziecka. – Generalnie niemal każde stwierdzenie pana Ornowskiego, każda podstawa medyczna, na jaką się powoływał, budziła dodatkowe wątpliwości składu orzekającego – podkreślają państwo Bednarscy. –  Najbardziej chyba boli fakt, że zarzuty dotyczą tak naprawdę błahych zaniedbań, zaniechań, pewnych podstawowych czynności, które powinni wykonać lekarze, a których nie zrobili. W naszej sprawie powstało kilka opinii biegłych. Sąd w Łodzi czeka na kolejne, uzupełniające. Warto zaznaczyć, że wszystkie potwierdzają w niemal  90 procentach nasze słowa. Zwłaszcza opinia prof. Krzysztofa Preisa, biegłego konsultanta wojewódzkiego Rzecznika Praw Pacjenta, jest dobitna i druzgocąca dla lekarzy. Profesor wspomina w niej, że opieka na oddziale była prowadzona w sposób „anachroniczny” – informują Bednarscy. Sprawą wciąż zajmuje się również Prokuratura Rejonowa Sosnowiec – Południe, jednak na chwilę obecną nie chce podawać mediom żadnych szczegółów na ten temat. – Mogę potwierdzić, iż podejmujemy kolejne czynności związane ze wspomnianą sprawą, lecz z uwagi na dobro postępowania postanowiliśmy na razie nie ujawniać mediom szczegółów na ten temat. Przewidujemy, że nasze postępowanie zakończy się w przyszłym miesiącu. Być może wtedy będę mógł powiedzieć coś więcej – informuje Marcin Stolpa, zastępca prokuratora rejonowego w Sosnowcu. Dziecko można było uratować? Jak podkreślają Ewelina i Michał Bednarscy, dziś wiedzą już dużo więcej w swojej sprawie i cieszą się, że nabrała ona rozpędu. Jednak dodatkowe przypuszczenia, jakie pojawiły się w trakcie prowadzenia postępowania, są bardzo bolesne. – U dwóch lekarzy i położnej spoza województwa konsultowaliśmy m.in. mały fragment KTG z godziny 8:00 rano 5 listopada, a więc dniu porodu przez cesarskie cięcie. Cała trójka, niezależnie od siebie potwierdziła, że już wtedy konieczna była interwencja lekarska. Tymczasem położna wezwała lekarzy dopiero ponad półtorej godziny później. Tymczasem zajmowano się m.in. ściąganiem mi szwów z szyjki macicy, czy robieniem lewatywy – mówi pani Ewelina. Co gorsza, istnieje duże prawdopodobieństwo, że w chwili, gdy matka trafiła rano do szpitala, dziecko w jej łonie wciąż żyło i było do uratowania.  – 5 listopada niemal na pewno przyszłam z żywym Mateuszem, który umierał w ciągu dwóch godzin. Do szpitala trafiłam z dużym niedotleniem płodu, ale gdyby cesarskie cięcie zostało zrobione szybko, naszego syna można było uratować. Innymi słowy, to co rozpoczęto 30 października podając Fenoterol, kilka dni później wciąż mogło zakończyć się dobrze – nie kryją rozgoryczenia rodzice. Ordynator na emeryturze. Lekarze z zarzutami pracują Dra Macieja Ornowskiego w Szpitalu Miejskim w Sosnowcu już nie ma. Najpierw, z dniem 26 lutego 2014 roku, pożegnał się ze stanowiskiem ordynatora Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. Decyzja dyrektora szpitala, Artura Nowaka, była bezpośrednio związana z zastrzeżeniami, jakie wobec lekarza postawił Rzecznik Praw Pacjenta. „[…] Pracodawca zobowiązał Pracownika zajmującego stanowisko kierownika Oddziału Ginekologiczno-Położniczego do zaprzestania wykonywania czynności kierowania Oddziałem i nadzoru nad jego funkcjonowaniem. […] Podjęta decyzja jest związana z przedstawieniem uprawdopodobnionych zastrzeżeń co do prawidłowości funkcjonowania oddziału” – brzmiało wówczas oświadczenie dyrektora, które skierował m.in. do mediów. Dziś dr Ornowski przebywa już na przysługującej mu emeryturze. Pozostali dwaj lekarze wciąż pracują w szpitalu. Dr Krzysztof Gościniewicz zajmuje nawet stanowisko kierownika Oddziału Ginekologiczno-Położniczego. – Cieszy fakt, że pan Ornowski nie skrzywdzi już żadnej kobiety. Nie ukrywamy, że liczymy na sprawiedliwość również w przypadku pozostałych dwóch lekarzy. Niewykluczone, że zarzuty zostaną postawione także położnej, wobec której wystosowaliśmy zgłoszenie do Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych w Katowicach. Ponieważ jednak ta zawiesiła postępowanie w sprawie, skargę na jej działania przekazaliśmy do Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych. Nie zamierzamy się poddawać, bo i tak daleko już zaszliśmy – mówią Bednarscy. Kolejna rozprawa w Okręgowym Sądzie Lekarskim w Łodzi została wyznaczona na 30 czerwca br. Izabela Kieliś

NOSPR zaprasza na dzień otwarty, festiwal i noc muzealną

dodane 07.05.2015
[Region] 10 maja br. wszyscy melomani, którzy nie mieli jeszcze okazji odwiedzić nowej siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, będą mogli nadrobić zaległości uczestnicząc w Dniu Otwartym, który rozpocznie się o godz. 10.00.   Organizatorzy przygotowali zainteresowanym mieszkańcom regionu wiele atrakcji, m.in.: zwiedzanie NOSPR (atrium, sale koncertowa i kameralna oraz miejsca na co dzień niedostępne jak  backstage, garderoby, taras widokowy czy studio nagrań), warsztaty muzyczne dla dzieci w wieku 2,5 – 10 lat, minikoncert i prelekcję na temat metody Suzuki, czyli nauki gry na skrzypcach dla najmłodszych w wieku od 3. roku życia. Ponadto będzie można posłuchać otwartych prób składów kameralnych orkiestry i wziąć udział w InstaMeet NOSPR – spotkaniu użytkowników aplikacji Instagram z nagrodami dla najlepszych zdjęć. Szczegółowy plan i zasady rejestracji na poszczególne wydarzenia znajduje się na stronie internetowej www.nospr.org.pl, na profilu NOSPR na Facebooku oraz na Instagramie.   Ponadto, jak informuje Czytelników „WZ” Jowita Kokosza, kierownik Działu Promocji, warto wybrać się do NOSPR na dwa kolejne muzyczne wydarzenia. Pierwszym z nich będzie I Festiwal Katowice Kultura Natura, międzynarodowa impreza z okazji 150-lecia stolicy województwa. Od 15 do 24 maja odbędzie się 11 wieczornych koncertów symfonicznych, kameralnych i jazzowy, w których wezmą udział znakomite polskie i zagraniczne chóry, orkiestry, zespoły oraz soliści wykonujący muzykę dawniejszą i współczesną. – Bardzo ciekawy program będzie miała także Noc Muzeów w sobotę 16 maja, na którą serdecznie zapraszamy – mówi nam Jowita Kokosza. We wnętrzach, od godziny 17 rozpoczną się warsztaty muzyczne dla dzieci i dorosłych, będzie można obejrzeć wystawę instrumentów czy uczestniczyć w nocnym, otwartym koncercie muzyki Szopena (od godz. 22.00 do 1.00). Na godz. 21.00 zaplanowano plenerową projekcję filmu „Jack Strong”, do którego muzykę nagrał zespół NOSPR.   Orkiestra ma swoją nową siedzibę przy katowickim placu W. Kilara 1, równoległym do ul. Roździeńskiego. Warto przypomnieć, że najlepszy i najbliższy dojazd komunikacją miejską mają… mieszkańcy Zagłębia, bo wszystkie autobusy zatrzymują się na przystanku przed Spodkiem, dokładnie w tzw. strefie kultury (NOSPR, Muzeum Śląskie i Centrum Kongresowe).   Jak wielkie jest zainteresowanie koncertami, świadczą zaparkowane dziesiątki aut z rejestracją zagłębiowską. – Staram się bywać na różnych regionalnych wydarzeniach kulturalnych i jeżdżę często autobusami, bo tutaj mamy bardzo dogodne połączenia, niemal spod domu do sali koncertowej – powiedziała nam po ubiegłopiątkowej imprezie Urszula Kajdas z Czeladzi. – Na dzisiejszy wieczór muzyczny dojechałam autobusem , nie kłopocząc się samochodem i parkingiem, co w porze wiosenno-letniej polecam – dodała Anna Jedynak, która także sosnowiecką strefę kultury ma „na wyciągnięcie ręki”, bo mieszka między Zamkiem Sieleckim a Salą Koncertową im. J. Kiepury.   Szczegółowych informacji o programie imprez i biletach wstępu udziela Dział Organizacji Widowni i kasa pod nr tel. 32/ 7325312, 7325320.   Teresa Stokłosa foto: Bartek Barczyk  

Kapituła wybrała laureatów Zagłębiowskiej Nagrody „Humanitas”

dodane 07.05.2015
[Region] W trakcie obrad Wysokiej Kapituły Konkursu o Zagłębiowską Nagrodę „Humanitas”, które miały miejsce 6 maja br., władze samorządowe miast Zagłębia, naukowcy oraz dotychczasowi laureaci wyróżnienia wybrali tegorocznych zwycięzców w regionalnym konkursie, organizowanym przez Wyższą Szkołę Humanitas. Narodzonych poznamy w trakcie uroczystej gali, która odbędzie się 2 czerwca br. o godz. 17.30 w nowo otwartej „Muzie”, przy ul. Warszawskiej 2. Wstęp wolny, za okazaniem zaproszenia. Członkowie Wysokiej Kapituły wybierali tegorocznych laureatów wyróżnienia spośród dziesięciorga osób oraz sześciu instytucji. Dołączą oni do wcześniejszych laureatów konkursu w kategoriach: Honorowej i Promocyjnej. – Konkurs o Zagłębiowską Nagrodę „Humanitas” na stałe wpisał się w kalendarz najważniejszych wydarzeń kulturalnych Zagłębia Dąbrowskiego – stwierdza prof. Michał Kaczmarczyk, rektor Wyższej Szkoły Humanitas oraz przewodniczący Kapituły. – I tym razem zebrani nie mieli łatwego zadania, podejmując decyzję o przyznaniu laurów. Kandydatury w obu kategoriach były niezwykle wartościowe i jest to dowodem na to, że w naszym regionie nie brakuje osób i instytucji, które aktywnie działają na jego rzecz. Laureatów Konkursu o Zagłębiowską Nagrodę „Humanitas” poznamy w trakcie gali wręczenia wyróżnień, która odbędzie się 2 czerwca br. (wtorek) o godz. 17.30 w nowo otwartej „Muzie”, przy ul. Warszawskiej 2. Wstęp na galę jest wolny, za okazaniem zaproszenia. Otrzymają oni pamiątkowe medale oraz nagrody z rąk przewodniczącego Kapituły, prof. Michała Kaczmarczyka, rektora Wyższej Szkoły Humanitas. W części artystycznej gali, którą organizuje Fundacja Humanitas, wystąpi Andrzej Grabowski, polski aktor filmowy, teatralny, kabaretowy i telewizyjny, stand-uper oraz wokalista. Koncert jest współfinansowany przez gminy Sosnowiec i Czeladź. Konkurs o Zagłębiowską Nagrodę „Humanitas” ma na celu umacnianie tożsamości Zagłębia Dąbrowskiego, promowanie regionalnych osiągnięć kulturalnych, naukowych i gospodarczych oraz integrowanie mieszkańców wokół lokalnych wartości. Nagroda „Humanitas” ma dwojaki charakter: honorowy oraz promocyjny.   Nagrodę honorową Wysoka Kapituła przyznaje najwybitniejszym, uznanym osobistościom zagłębiowskiego życia naukowego, kulturalnego, gospodarczego, które swoimi osiągnięciami w sposób znaczący przyczyniły się do promowania Zagłębia i umacniania wartości regionalnych.   Nagrodę promocyjną otrzymują instytucje oraz organizacje pozarządowe (fundacje, stowarzyszenia) realizujące projekty zorientowane na promocję Zagłębia Dąbrowskiego, jego osiągnięć, wspieranie lokalnego życia kulturalnego, naukowego oraz tworzenie fundamentów społeczeństwa obywatelskiego w skali lokalnej i regionalnej.   (s)

Bilet za 250 groszy w Teatrze Zagłębia

dodane 05.05.2015
[Region] Teatr Zagłębia bierze udział w ogólnopolskiej akcji „Bilet za 250 groszy” organizowanej w ramach obchodów jubileuszu 250-lecia teatru publicznego w Polsce. 23 maja, w Dzień Teatru Publicznego, teatry w całym kraju zagrają spetkakle w specjalnej cenie biletu: 2,5 zł.   Tego dnia Teatrze Zagłębia zobaczyć będzie można przedstawienie „Czerwone Zagłębie” Jarosława Jakubowskiego w reżyserii Aleksandry Popławskiej i Marka Kality. Zakup biletów w specjalnej cenie możliwy będzie wyłącznie w kasie teatru, a sprzedaż ruszy już 12 maja br. Jedna osoba może kupić maksymalnie pięć biletów.   „Czerwone Zagłębie” to podróż w głąb ziemi i w głąb historii. Jarosław Jakubowski, wielokrotnie nagradzany dramatopisarz, zabierze nas w podróż w dół ciemnego szybu, do najgłębszych pokładów mitu o Sosnowcu i Zagłębiu Dąbrowskim. Czerwonym Zagłębiu. Od czego się zaczęło? Od salwy w 1905 roku, czy może od Doktora Widery, Judyma Sosnowieckiego? Może jednak od spotkania dwóch Józefów na sosnowieckim dworcu? Nie zapominajmy o narodzinach Edwarda Pierwszego i zburzeniu Pomnika. Tego Pomnika.   „Czerwone Zagłębie” jest feeryczną opowieścią o ludziach stojących na granicy. Między tym, co było a tym, co będzie, niezadomowionych w tym, co jest. Historie tworzą wciągającą mozaikę, która nie pozwoli o sobie zapomnieć.   Wszystkie projekty w ramach obchodów jubileuszu 250-lecia Teatru Publicznego w Polsce – w tym „Bilet za 250 groszy” – finansowane są ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a ich koordynatorem jest Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.   (s)    

Sosnowieckie Dni Literatury już od jutra!

dodane 04.05.2015
[Region] Jutro rozpoczyna się jedenasta edycja Sosnowieckich Dni Literatury. To jedna z najważniejszych imprez kulturalnych w regionie. Zostanie zainaugurowana wernisażem wystawy pt. „Niepoprawny Istnieniowiec! Poeta! Leśmian!”, który odbędzie się o godz. 12.00 w Bibliotece Głównej przy ul. Zegadłowicza 2.   Miejska Biblioteka Publiczna w Sosnowcu zaprasza do swoich placówek na terenie miasta i do aktywnego udziału w kulturze literackiej. Gośćmi tegorocznej imprezy będą m.in.: Katarzyna Bonda, Sylwia Chutnik, Liliana Fabisińska, Renata Piątkowska, Małgorzata Szejnert, Marek Bieńczyk, Marek Krajewski, Bartłomiej Majzel, Jerzy Lucjan Woźniak. Poza spotkaniami autorskimi w programie znajdą się sprawdzone działania z pogranicza literatury i innych sztuk. Będą to: wystawa monograficzna poświęcona życiu i twórczości Bolesława Leśmiana – inaugurująca tegoroczne Dni Literatury, wykłady literackie przybliżające młodzieży tajniki mistrzowskiej analizy i interpretacji utworów lirycznych, Poetycki Hyde Park w centrum miasta i widowisko literacko-muzyczne dla dzieci. Tradycyjnie nie zabraknie spotkania z cyklu „Czas na debiut” oraz warsztatów literackich. I tu nowość – warsztaty prowadzone w odświeżonej formie – potrwają trzy dni i zostaną zorganizowane we współpracy z kwartalnikiem literackim „FA-art”. Integralną częścią imprezy będą prezentacje książek zaproszonych gości, akcja „Cała Polska czyta dzieciom” i finał konkursu czytelniczego „Bibliożerca Roku”.   Swoją bogatą ofertę biblioteka kieruje do szerokiego grona mieszkańców Zagłębia i Śląska, począwszy od dzieci i młodzieży, a skończywszy na dorosłych sympatykach literatury. Szczegółowy program XI Sosnowieckich Dni Literatury dostępny jest na stronie internetowej MBP: www.biblioteka.sosnowiec.pl i jej facebookowego profilu, a także na afiszach i zaproszeniach kolportowanych na terenie całego miasta. Jak co roku imprezę promuje oryginalny plakat prof. Romana Kalarusa, przygotowany specjalnie na kolejną edycję Dni Literatury. Tegoroczna edycja imprezy powstaje przy współudziale Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, Centrum Informacji Miejskiej w Sosnowcu, Teatru Zagłębia, kwartalnika literackiego „FA-art” oraz Biblioteki Śląskiej w Katowicach. Honorowy patronat objęli: prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński oraz rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach prof. zw. dr hab. Wiesław Banyś. Patronat medialny przyjęli: Silesiakultura.pl, Sosnowiec.pl, Sosnowiecki.pl, Silesiaspace.pl, „Wiadomości Zagłębia”, Wywrota.pl, Polskie Radio Katowice, „Nowe Zagłębie”, „Dziennik Zachodni”, naszemiasto.pl. (s)

Cenny remis Zagłębia

dodane 04.05.2015
[Region] Mimo gry w dziesiątkę przez ponad siedemdziesiąt minut, piłkarze Zagłębia wywieźli cenny punkt ze Stalowej Woli. To ósmy z rzędu mecz sosnowiczan bez porażki. Bilans duetu Robert Stanek-Artur Derbin to sześć zwycięstw i dwa remisy. Sosnowiczanie od 14. minuty grali w dziesięciu lecz na boisku nie było widać tej różnicy. Chwilę wcześniej nasz bramkarz Szymon Gąsiński musiał opuścić boisko. Łukasz Sekulski wychodził sam na sam, a nasz golkiper zagrał piłkę ręką poza polem karnym. Zagłębie mimo gry w osłabieniu pokazało dobrą grę i nie dało się zepchnąć do defensywy. Od 38 minuty miejscowi jednak prowadzili. Z narożnika  boiska piłkę wrzucił Kamil Jakubowski i rosły Tomasz Płonka główkował pod poprzeczkę Wojciecha Fabisiaka. Zagłębie nie dawało jednak za wygraną. W ostatniej minucie pierwszej części spotkania Jakub Arak był bliski pokonania Tomasza Wietechy, jednak futbolówka minimalnie minęła słupek. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy nasi piłkarze zdołali wyrównać. Doskonałą akcją w 46. minucie popisała się trójka naszych zawodników Arak – Mateusz Wrzesień – Łukasz Matusiak. Wrzesień świetnie zauważył wchodzącego Łukasza Matusiaka, który zabawił się ze stoperami Stali i lewą nogą posłał piłkę w długi róg. W 53. minucie gospodarze mieli dobrą okazję, by ponownie wyjść na prowadzenie. Piłka była ustawiona na 18. metrze, podszedł do niej Łukasz Sekulski lecz Fabisiak dobrze wychwycił to uderzenie. W 74. minucie nasi piłkarze mogli wyjść na prowadzenie. Tomasz Szatan poradził sobie na skrzydle z asystą jednego obrońcy i zagrał do Jakuba Araka, który był blisko sięgnięcia piłki i skierowania ją do bramki, tym razem „szczupak” w wykonaniu naszego napastnika nie pomógł i piłka go minimalnie minęła. Stal potrafiła dojść pod nasze pole karne, jednak strzały miejscowych były dalekie od celu. W 82. minucie Jakub Arak miał ostatnią okazję, by pokazać się na boisku. „Arczi” zauważył wchodzącego Dawida Ryndaka, który główkował minimalnie obok słupka. – Nasz bramkarz chciał w jakiś sposób zapobiec akcji, ale nie mamy do niego pretensji, bo starał się jak mógł. Graliśmy w dziesięciu, musieliśmy całkowicie zmienić swoją taktykę. Dostaliśmy znowu bramkę ze stałego fragmentu gry, ale tak się zdarza. Wtedy zaczęliśmy walczyć i drużyna pokazała charakter, niesamowity kolektyw i nawet to, że w osłabieniu można grać o wiele lepiej, przy drużynie, która gra w jedenastu. Chciałem pochwalić Stal za fajny pomysł, jeżeli chodzi o grę ofensywną, na szczęście nie udało im się nic więcej strzelić, my mieliśmy jeszcze 2-3 okazje, nie wpadło, lecz ten remis traktujemy jak zwycięstwo i gramy dalej – powiedział po meczu trener Zagłębia Robert Stanek. (KP) Stal Stalowa Wola - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (1:0) Bramki: 1:0 Tomasz Płonka (38. Kamil Jakubowski), 1:1 Łukasz Matusiak (46. Mateusz Wrzesień)Zagłębie: Gąsiński CZ - Sierczyński, Koprucki Ż, Markowski, Ninković - Matusiak, Dudek Ż (83. Zaradny) - Wrzesień Ż (68 . Ryndak Ż), Szatan Ż, Tylec (14. Fabisiak) - Arak (83. Tumicz).  

„Calineczka – reaktywacja” w Internetowym Teatrze TVP

dodane 28.04.2015
[Region] Teatr Dzieci Zagłębia nawiązał współpracę z TVP, w wyniku której jego najnowsza premiera będzie prezentowana w Internetowym Teatrze TVP dla szkół. Transmisja przedstawienia „Calineczka – reaktywacja”, w reżyserii Adama E. Kwapisza, odbędzie się już 13 maja. – Celem projektu TVP jest rozbudzanie apetytu na teatr i wychowanie do odbioru sztuki, a cel ten jest spójny z misją naszego teatru, który – jak mówił Jan Dorman – powinien „uczyć myślenia” – informuje reżyser spektaklu. – Spektakl nie będzie nagrywany i montowany, wszystko co wydarzy się na scenie zobaczą widzowie na żywo, tak samo jak nasza widownia odwiedzająca teatr w czasie codziennych spektakli. Tym razem jednak liczymy na dużo szerszą publiczność, szczególnie na taką, która ma na co dzień utrudniony dostęp do kultury. Liczymy więc na młodych widzów rzadko odwiedzających teatr z powodu odległości od dużych miast – zaznacza Adam E. Kwapisz. Prezentacja w ramach Internetowego Teatru TVP dla szkół to nowe otwarcie dla promocji będzińskiej sceny. Przed TDZ w cyklu tym prezentował się m.in. Teatr im J. Słowackiego w Krakowie, Wrocławski Teatr Lalek, Teatr Baj Pomorski z Torunia, czy Teatr Polski z Bydgoszczy. Do projektu dołączyło już także kilkaset szkół z całej Polski. – Dla Teatru Dzieci Zagłębia transmisja internetowa będzie także dużym przedsięwzięciem logistycznym. Od wczesnego rana trwać będzie ustawianie kamer, w teatrze pojawi się kilkadziesiąt metrów kabli, a na podwórko wjedzie telewizyjny wóz transmisyjny... Z niecierpliwością czekamy więc na to wydarzenie – podkreśla Adam E. Kwapisz.   (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl