Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Startuje głosowanie na Rzekę Roku 2015

dodane 01.09.2015
[Region] 11 kandydatek i tylko jeden tytuł. Która z rzek zwycięży w tegorocznym plebiscycie Klubu Gaja? 1 września rozpoczyna się głosowanie na Rzekę Roku 2015. Wśród rzek- finalistek jest Czarna Przemsza w Preczowie, w gminie Psary, zgłoszona przez ZSP nr 2 w Sarnowie.   Głosować może każdy. Wystarczy na stronie rzekaroku.pl odnaleźć swoją rzekę faworytkę i kliknąć przycisk „Głosuj” (ikona kropli wody w prawym dolnym rogu dużego zdjęcia). Następnie potwierdzić oddanie głosu przez kliknięcie linku, który przyjdzie na podany adres e-mail. Rzeka, która uzyska największą liczbę potwierdzonych głosów zdobędzie tytuł Rzeka Roku 2015 oraz nagrodę - dwie statuetki Rzeki Roku, dla zgłaszającego rzekę oraz dla samorządu, na którego terenie rzeka-laureatka się znajduje. Ambasadorką konkursu jest Beata Pawlikowska.   – Dzięki konkursowi Rzeka Roku możemy poznawać piękne i ujmujące rzeki, które są docenione i kochane przez społeczności lokalne. Pomaga on również w prezentacji lokalnych walorów przyrodniczych, społecznych, kulturowych czy historycznych, które czasem są niedocenione lub zapomniane. Możemy je wspólnie odnaleźć i podziwiać. Zachęcam do zapoznania się z sylwetkami rzek-finalistek i oddania swojego głosu na jedną z nich – mówi Paweł Grzybowski, koordynator programu Zaadoptuj rzekę Klubu Gaja.   Program Zaadoptuj rzekę objęty jest patronatem Ministra Środowiska. Wieloletnim partnerem strategicznym programu jest Fundacja PKO Banku Polskiego. Dzięki zaangażowaniu blisko 177 000 osób w latach 2005 – 2015 w ramach programu Zaadoptuj rzekę, opieką otoczono 746 rzek, strumieni, jezior, potoków i stawów, a także Bałtyk w 1492 miejscach w Polsce.   (s)     Fot. Klub Gaja/Tomek Pikuła    

Zagłębie już w czołówce

dodane 31.08.2015
[Region] Pogoń Siedlce w ostatnich dwóch kolejkach pokonała po 2:0 takie zespoły jak: Wisła Płock i GKS Katowice. Tym razem nasi rywale uznali wyższość Zagłębia. Łukasz Tumicz miał okazję zagrać swój ostatni mecz w barwach Zagłębia Sosnowiec. Sosnowiczanie od początku spotkania starali się kontrolować przebieg gry i utrzymywać przy piłce. Najbardziej aktywny w naszych szeregach był Jakub Arak, który dobrze wychodził do podań i szukał sprytnych dograń do swoich partnerów. Przewagę Zagłębia udokumentował w 10. minucie Krzysztof Markowski. Sebastian Dudek dośrodkował z narożnika boiska, a niepilnowany Markowski pokonał bezradnego Rafała Misztala. Podopieczni trenerów Artura Derbina i Tomasza Łuczywka szybko podwyższyli prowadzenie. W 18. minucie Michał Fidziukiewicz wyszedł "oko w oko" z golkiperem Pogoni Siedlce i wypuścił sobie futbolówkę do boku, a bramkarz Pogoni był spóźniony i sędzia musiał wskazać na "wapno". Pewnym egzekutorem okazał się Sebatian Dudek, który zamienił karnego na gola.   Niestety, tego wyniku nie udało się dowieźć do końca pierwszej połowy. Goście trafili bramkę kontaktową w 38. minucie. Mariusz Rybicki miał za dużo miejsca przed polem i uderzył z woleja. Wojciech Fabisiak miał już piłkę na rękach, lecz popełnił błąd i futbolówka wtoczyła się do siatki. Pierwsza część zakończyła się prowadzeniem naszych zawodników 2:1.   Piłkarze z Siedlec wyszli odważniej na drugie 45 minut i ciężko im się dziwić. Opadły emocje, które towarzyszyły w pierwszej części. Niepowtarzalna sytuacja nadarzyła się dla Zagłębia w 66. minucie. Jakub Arak miał przed sobą tylko bramkarza, jednak trafił wprost w niego i do dobitki Dawida Ryndak również zdążył Misztal. Na kwadrans przed końcem nastąpiła duża kontrowersja w szesnastce Pogoni, cały Stadion widział, że gracz gości zagrywał piłkę ręką, lecz sędzia uznał, że nic wielkiego tam się nie wydarzyło. Pogoń miała wyborną okazję w 83. minucie. Dawid Dzięgielewski dośrodkował z rzutu wolnego i jeden z zawodników gości kierował piłkę głową przy słupku. Na szczęście dobrą interwencją popisał się Fabisiak i do tego liniowy podniósł chorągiewkę. Do samego końca obie ekipy zaciekle walczyły o punkty, jednak tego wieczoru to nasi piłkarze byli lepsi.   Wielkie brawa należą się kibicom, którzy do końcowego gwizdka mocno wspierali swoich ulubieńców. Po niedzielnej wygranej Zagłębie awansowało na 4. miejsce w tabeli I ligi.   Zagłębie Sosnowiec - Pogoń Siedlce (2:1)   Bramki: 1:0 Krzysztof Markowski (10. Sebastian Dudek), 2:0 Sebastian Dudek (19. k.), 2:1 Mariusz Rybicki (38.)   Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński Ż, Sołowiej, Markowski, Ninković - Matusiak Ż, Dudek (64. Fonfara) - Ryndak, Fidziukiewicz, Priubla (46. Tylec) - Arak (85. Tumicz). (KP)

Nauka nie taka straszna

dodane 31.08.2015
[Region] Szkoła ponadgimnazjalna i przygotowania do matury to  czas wytężonego wysiłku umysłowego, napięcia, to wiele godzin spędzonych na czytaniu książek, wiele dni, podczas których przeglądamy notatki i staramy się skupić uwagę tylko na tych sprawach najważniejszych. Jednak rzadko kiedy udaje się wytrwać w postanowieniu efektywnej i regularnej nauki. Dlaczego tak się dzieje? Czy zawsze musimy odkładać naukę na ostatni moment? Na te pytania odpowie Ewa Bensz – trener technik pamięciowych i szybkiego czytania. 7 października br. w Wyższej Szkole  Humanitas  w Sosnowcu odbędą się na ten temat bezpłatne warsztaty. Już można się zapisywać. Nauka może być fascynującym zajęciem. To od nas zależy, jak będzie postrzegana. Duże znaczenie ma również przedstawienie nowych informacji – w taki sposób, aby dla mózgu stały się interesujące. Oczywiście ważną rolę odgrywa motywacja. Jak twierdzi Manfred Spitzer – ceniony naukowiec i badacz procesów pamięciowych  – nikt nie możne nas zmotywować do nauki, a jedynie zachęcić. Zmotywować możemy się tylko sami. Mózg za każdym razem, kiedy spotyka się z nowymi informacjami (codziennie jest to ogromna ilość) dokonuje pewnej wstępnej selekcji. Zadaje kilka prostych pytań: czy to jest dla mnie ważne? czy to jest dla mnie interesujące? czy to mi się przyda? Nierzadko uczniowie wypowiadają na głos te pytania, podczas szkolnych zajęć. Niestety, odpowiedź nie zawsze jest prosta.   Czy nauka to tylko przykry obowiązek? Zdaniem naukowców, nasz mózg jest organem egoistycznym – to znaczy zanim przystąpi do działania, do przetwarzania i zapamiętywania informacji, musi stwierdzić, że ten wysiłek się opłaci. Aby pojawiła się motywacja do poznawania i uczenia się nowych rzeczy, mózg autonomicznie ocenia przydatność informacji. Czyli stąd prosty wniosek – przekazywana wiedza musi być dla ucznia atrakcyjna i użyteczna. Gerhard Roth – neurobiolog – uważa że w przypadku zetknięcia się z nowymi treściami i nowym materiałem szkolnym, to układ limbiczny decyduje, czy podejmowanie trudu uczenia się jest uzasadnione. Struktury w naszym mózgu za każdym razem poszukują odpowiedzi na pytanie, czy nowa wiedza będzie przydatna i użyteczna.   Jakie narzędzia można wykorzystać aby nauka stała się bardziej efektywna? Wystarczy rozejrzeć się wokół – nie potrzebujemy wymyślnych programów komputerowych ani skomplikowanych narzędzi. Aby nauka stała się bardziej efektywna, łatwiejsza – potrzebny jest pomysł i odrobina zmysłu organizacyjnego. Istnieją sposoby,  które usprawniają naukę. Nawet jeśli musimy przyswoić sobie materiał, który nie jest dla nas fascynujący, możemy tak zorganizować środowisko wokół siebie, aby  usprawnić cały proces przyjmowania nowych informacji.   1. Skup swoją uwagę –  nie przystępuj do nauki  lub wykonania ważnej pracy, jeśli w Twojej głowie nadal kłębią się myśli związane np. z przebiegiem całego dnia. Nauka i praca koncepcyjna wymagają skupienia. Jeśli rozpoczniesz samodzielną naukę d razu po szkole lub pracy – nie będzie ona efektywna. Wykonywanie zadań i przyswajanie informacji będzie wtedy jedynie pozorne.   2. Zorganizuj przestrzeń – zbuduj nawyk, że nie przystępujesz do pracy w bałaganie. Oczywiście, nie popadaj w skrajności i nie myj okien za każdym razem, kiedy musisz się uczyć.. ale harmonia i przestrzeń to punkt wyjścia do poczucia spokoju, który jest potrzeby w pracy umysłowej.   3. Wybierz niewygodną pozycję – pamiętaj, że podczas nauki, kiedy siedzisz nieruchomo, musisz zadbać o odpowiedni przepływ krwi oraz układ ciała. To nie tylko kwestia wyprostowanych pleców i uniesionej głowy. Staraj się nie uczyć w łóżku lub miękkim fotelu – zbyt wygodna pozycja sprawia, że nasze ciało mimowolnie poddaje się relaksacji – a z tym wiąże się rozluźnienie i senność. Czy wiesz,  że stosuje się nawet „stojące biurka” po to, aby pracownicy skupili się na wykonywanej pracy?   4. Wsłuchaj się w dźwięki – wiele mówi się o muzyce poważnej, która wspomaga proces nauki. Warto tutaj obalić pewien mit. Żadna muzyka nie spowoduje, że w cudowny sposób Twoja pamięć zgromadzi niesamowite ilości informacji. Niemniej jednak odpowiednia muzyka – regularna, spokojna (najlepiej zapętlona i bez wokalu) spowoduje, że zaczniesz skupiać uwagę na jednym zadaniu. Osobiście polecam muzykę klasyczną, chociaż… znam osoby, które potrafią uczyć się przy ciężkim brzmieniu gitarowym. Wybór należy do Ciebie!   5. Okiełznaj czas – nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Nie planuj nauki z góry na osiem godzin, gdyż w ten sposób Twój wysiłek nie przyniesie spodziewanych efektów. Aby mózg uczył się skutecznie, potrzebuje krótkoterminowych, realnych celów, określonych w czasie. Musisz nauczyć się na egzamin? Podziel materiał na części, tak aby każda z nich stanowiła logiczną całość.   6. Nie bądź maratończykiem – „długie posiedzenia” nie sprzyjają zdobywaniu wiedzy. O wiele skuteczniejsze są krótkie dystanse, podczas których skupisz swoją uwagę w stu procentach. Proponuję wypróbowania metody Pomodoro – ustal krótkie odstępy pracy – 20 minut, po każdej z nich 5 minut przerwy. Mając świadomość, że czas pracy jest stosunkowo krótki, o wiele chętniej przystąpisz do jej wykonania.   7. Ćwicz koncentrację  – bardzo pomocne w skupieniu uwagi jest żonglowanie. Pobudza do pracy obydwie półkule mózgowe, usprawnia przepływ bodźców i tworzy nowe połączenia neuronowe. Wystarczą trzy piłki, tzw. „zośki” – koordynacja ruchowa poprzez podrzucanie piłek to idealne ćwiczenie szczególnie dla dzieci, które mają problemy z koncentracją. Więcej o żonglowaniu już niedługo na stronie www.readytowork.pl.   8. Ustal priorytety – masz mnóstwo zadań i nie wiesz od czego zacząć? Poukładaj je według hierarchii: ważne/pilne. Zacznij od zadań najpilniejszych, nawet jeśli są to drobnostki. Dzięki temu poczujesz, że robisz postępy i zobaczysz efekty swojej pracy. Przygotuj listę na kartce i sukcesywnie skreślaj to, co udało Ci się zrobić. To też działa na podświadomość i poczucie sprawstwa – każdy wykreślony punkt przybliża Cię do celu.   9. Rysuj mapy – szczególnie polecam tą metodę notowania i uczenia się. Wykorzystując kolory, obrazy i metodę skojarzeń, w naturalny sposób przyswajasz wiedzę. Jak? Nasz mózg lubi obrazy i przyswaja nową wiedzę poprzez skojarzenie z czymś, co już zna. W naszym mózgu muszą pojawić się tzw. haki. Kiedy poznajemy nowe terminy, słówka, definicje , musimy je „przełożyć” na język naszego mózgu.   10. Nagradzaj się za wysiłek – ufff… a na zakończenie odrobina przyjemności. Może to być dobra kawa, chwila relaksu przy książce, sport – ważne, aby ta czynność sprawiała Ci przyjemność i nie była kojarzona z nauką.   Powodzenia!         Zapraszamy na bezpłatny warsztat  technik pamięciowych i szybkiego czytania – 7 października, godz. 17:30, Wyższa Szkoła Humanitas w Sosnowcu. Informacje i zapisy: kontakt@luckymind.pl, nr tel.: 796 044 614. Prowadzenie: Ewa Bensz, trener technik pamięciowych i szybkiego czytania.

Ruszają centra obsługi podatnika

dodane 31.08.2015
[Region] 1 września Administracja Podatkowa uruchamia centra obsługi. To nowe udogodnienie, dzięki któremu podatnicy będą mogli załatwić swoje sprawy nie tylko we własnym urzędzie, ale zrobią to także w wybranych miejscach na terenie całego kraju. Ponadto w centrach, oprócz spraw podatkowych, będzie można złożyć wybrane dokumenty z obszaru ZUS i akcyzy. Dotychczas podatnik mógł załatwiać sprawy tylko w swoim urzędzie skarbowym, w zależności od miejsca zamieszkania lub siedziby. Było to szczególnie uciążliwe dla tych, którzy pracują lub studiują z dala od domu. Uzyskanie np. zaświadczenia wymagało nawet kilkusetkilometrowej podróży. Od września wystarczy wizyta w jednym z 50 centrów obsługi. W centrach obsługi pracownicy Administracji Podatkowej będą przyjmować podania i deklaracje, wydawać zaświadczenia, informować podatników o ich prawach i obowiązkach. Centra ułatwią także przedsiębiorcom, szczególnie tym najmniejszym, dostęp do usług Administracji Podatkowej, Służby Celnej oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Oprócz spraw realizowanych dotychczas przez urzędy skarbowe, przedsiębiorcy będą mogli m.in. złożyć deklaracje uproszczone z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego AKC-U od samochodów osobowych lub pobrać potwierdzenie zapłaty akcyzy oraz złożyć dokumenty ubezpieczeniowe (zgłoszeniowe i rozliczeniowe). Ponadto na stanowiskach komputerowych w centrach obsługi podatnicy będą mieli dostęp do portalu podatkowego Ministerstwa Finansów, ePUAPu oraz zarejestrują działalność gospodarczą. Sposób działania centrów będzie zestandaryzowany, co oznacza, że podatnicy w każdym z nich będą mogli skorzystać z takich samych rozwiązań i być obsłużeni według jednakowych standardów. – Centra obsługi to jedno z wielu nowych rozwiązań wdrażanych w ramach Systemu Obsługi i Wsparcia Podatnika. W przyszłości planowane jest utworzenie kolejnych centrów oraz ciągły rozwój świadczonych przez nie usług – zapowiada Anna Struska, specjalista ds. komunikacji w Izbie Skarbowej w Katowicach. (s)

Świętowano jubileuszowy 15. Beerfest

dodane 31.08.2015
[Region] Już po raz 15. miłośnicy największej biesiady piwnej w Polsce przekonali się, że śląska gościnność i zabawa nie mają sobie równych. Tegoroczny Beerfest pod hasłem „Tyskie jak Ślązak – wszystkich ugości” zajął rekordową powierzchnię 100 hektarów. Na dwóch scenach zagrali m.in. Voo Voo, Czesław Śpiewa, Kombii i Pokahontaz. Królowało piwo, muzyka i śmiech.   Beerfest w swoim jubileuszowym wydaniu powrócił do sprawdzonych rozwiązań – impreza trwała trzy dni i poza Polami Marsowymi zajęła również tzw. Dużą Łąkę w Parku Śląskim. Jak za dobrych, dawnych lat. W centralnym punkcie wydarzenia stanął namiot biesiadny, który na stałe wpisał się już w charakter imprezy.   Jak co roku atrakcje, które czekały na biesiadników, pogodziły gusta przedstawicieli zarówno starszego, jak i młodszego pokolenia. Wielbiciele śląskich szlagierów zasiedli do biesiadnych stołów i wraz z przyjaciółmi brali udział w śląskim Fest Karaoke. Młodszych z kolei częściej można było spotkać na leżakach i siedziskach w Strefie Chilloutu, gdzie wieczorem oglądali filmy w kinie plenerowym. Miejscem chętnie odwiedzanym była Strefa Wyzwań Tyskiego, w której ochotnicy testowali swoją sprawność oraz Strefa Designu, w której promowani byli śląscy artyści młodego pokolenia oraz ich dzieła. Po raz pierwszy na Beerfeście stanął Lunapark, w którym Ślązacy ścigali się na gokartach czy zdobywali szczyty ścianki wspinaczkowej.   Tradycyjnie program Beerfestu nawiązywał do śląskiej kultury i tradycji, dlatego na dwóch scenach – plenerowej i biesiadnej – wystąpiły gwiazdy lokalnej sceny muzycznej, jak i popularne kabarety, które zaprezentowały lubiane skecze. Jubileusz Beerfestu był świętowany również przy dźwiękach artystów znanych w całej Polsce, którzy ze Śląska pochodzą, jak np.: Czesław Śpiewa, Miuosh, Cree z Sebastianem Riedlem, czy Pokahontaz, oraz tych, którzy równie dobrze tutejszą publiczność rozgrzewają: Voo Voo, Abradab, Jamal, Afromental, Kombii.   Uczestnicy tegorocznego Beerfestu zapewne nie raz będą jeszcze wspominać właśnie zakończoną edycję największej biesiady piwnej w Polsce. Ci, którym udało się szczęśliwie zakręcić kołem fortuny, zabrali do domów wiele biesiadnych upominków. W ciągu trzech dni imprezy specjalnie ustawiona Foto Budka zrobiła kilkaset pamiątkowych zdjęć. Sukces tegorocznej 15. edycji Beerfestu to kolejny dowód na to, że Śląsk to najlepsze miejsce do biesiadowania. Otwartość i gościnność tutejszych mieszkańców zapewnia niezapomnianą atmosferę.   (s)  

Pozorne umowy outsourcingu pracowniczego

dodane 28.08.2015
[Region] Rozmowa z Anną Święchowicz, naczelnikiem wydziału ubezpieczeń i składek w Sosnowieckim Oddziale ZUS Na czym polega outsourcing pracowniczy? W ramach outsourcingu zawierana jest umowa, zgodnie z którą dotychczasowy pracodawca przekazuje, a nowy – firma outsourcingowa – przejmuje przekazywanych pracowników. Aby doszło do faktycznego ich przejęcia, muszą być spełnione określone warunki, czyli: musi nastąpić zmiana pracodawcy i wejście nabywcy w rolę nowego pracodawcy, płatnikiem składek oraz wynagrodzenia dla pracowników musi zostać podmiot, który przejął pracowników, podmiot, który przejął pracowników, musi wstąpić w prawa i obowiązki firmy przekazującej, będącej do tej pory stroną w stosunkach pracy z pracownikiem. W konsekwencji dla pracownika oznacza to zmianę pracodawcy. Od momentu przejęcia zakładu pracy, pracodawcą jest firma outsourcingowa. Czy to jest korzystne? Jest to sposób na obniżenie kosztów pracowniczych, ponieważ wszelkie koszty pracownicze, w tym składki na ZUS, przejmuje firma outsourcingowa. Ostatnio jednak zdarzają się przypadki mijania się z prawem. Bowiem zdarza się, że zawierane umowy nie spełniają wymogów prawnych, a wręcz są pozorne. Dotychczasowy pracodawca od takiej firmy otrzymuje faktury, dokonując zapłaty przekazuje pieniądze na wypłatę wynagrodzeń i w sumie jest tak, że płaca pochodzi od dotychczasowego pracodawcy, a nie od firmy, która przejęła zakład pracy lub jego część. Miejsce wykonywania pracy i zakresy obowiązków pracowników pozostają bez zmian, a dotychczasowy pracodawca sprawuje nadzór nad nimi, udziela urlopów, decyduje o zwolnieniu. W takiej sytuacji trudno uznać, że doszło do przejęcia firmy. W jaki sposób dochodzi do zawierania takich nieuczciwych umów? Nieuczciwe firmy outsourcingowe najczęściej oferują swoje usługi za pośrednictwem stron internetowych, na których przedstawiają niezwykle korzystne skutki przekazania pracowników. Deklarują m.in. zaoszczędzenie nawet do 40 proc. kosztów zatrudnienia bez ponoszenia przy tym żadnego ryzyka. Zapewniają także, że po przejęciu pracowników pełnić będą wszystkie obowiązki dotychczasowego pracodawcy. Proponują również dodatkowe obniżenie kosztów zatrudnienia dzięki specjalnym upustom, przyznanym w ramach indywidualnych negocjacji z klientami. Tak przedstawiona oferta trafia do firm szukających oszczędności. Na czym polega oszustwo? W praktyce takie nieuczciwe firmy przejmują jedynie obsługę dokumentacji pracowniczej i płacowej na zasadach właściwych dla biur rachunkowych. Firmy te nie przejmują jednocześnie składników majątkowych i osobowych poprzedniego zakładu pracy (przedsiębiorstwa). Dla przejmowanych pracowników nic się nie zmienia w zakresie dotychczasowych świadczeń: to samo miejsce pracy, zakład pracy, osoby sprawujące nadzór, warunki zatrudnienia. Jakie konsekwencje ponosi zakład, który zawarł pozorną umowę outsourcingową? Ze strony ZUS konsekwencją jest konieczność zapłacenia kwot zaległych składek, które zobowiązany był opłacać dany zakład, ponieważ umowa outsourcingowa była pozorna i nie doszło do zmiany pracodawcy. Rozmawiała: Joanna Biniecka

Pod górę w Psarach: 3. etap Bike Atelier MTB Maratonu

dodane 28.08.2015
[Region] Spora liczba podjazdów i elementów technicznych pozwoliła wykazać się umiejętnościami i przygotowaniem fizycznym. Właśnie o to chodzi w kolarstwie górskim! – powiedział Michał Ficek, zdecydowany zwycięzca dystansu Pro „open” Bike Atelier MTB Maratonu w Psarach. W trzecim wyścigu cyklu wystartowało ponad 350 zawodników i 60 dzieci w osobnych zmaganiach. Bike Atelier MTB Maraton w Psarach słusznie był zapowiadany jako najtrudniejsza edycja cyklu. Na ponad 60-km dystansie „Pro” zawodnicy mieli w ostatnią niedzielę do pokonania ok. 1100 m przewyższenia. Nie przestraszyli się jednak wymagającej trasy – łącznie z dystansem Hobby w Psarach ścigało się ponad 350 zawodników. – Edycja maratonu MTB w Psarach była zdecydowanie tym, na co czekałem! Spora jak na tutejsze warunki liczba podjazdów i elementów technicznych pozwalała wykazać się umiejętnościami i przygotowaniem fizycznym. Właśnie o to chodzi w kolarstwie górskim! – mówi Michał Ficek, który dotychczas był w nowym cyklu 1. w Katowicach i 2. w Dąbrowie Górniczej w kategorii Pro „open”. Trudny teren bardzo odpowiada zawodnikowi Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team, co w wielkim stylu potwierdził w Psarach. – Od samego startu czułem się bardzo dobrze i już na pierwszym dłuższym podjeździe pod Górę Świętej Doroty mocno podkręciłem tempo. Atak przetrzymał jedynie Tomek Dygacz, który jednak po kilku kilometrach również pozostał za moimi plecami, a ja samotnie pokonałem pozostały do mety dystans, czyli około 45 km – przyznaje Ficek, który finiszował z czasem 2 godz. 14’ 2”. – Doping rodziców i znajomych na trasie dodatkowo mnie motywował, dlatego zwycięstwo w kolejnej odsłonie Bike Atelier MTB Maratonu było dla mnie bardzo ważne – dodaje. Na 2. miejscu, ze stratą 4’ 35”, uplasował się na dystansie Pro „open” Tomasz Dygacz, 3. był Michał Kucewicz (strata 6’ 8”). – Maraton w Psarach mogę zaliczyć do udanych. 3. miejsce pozostawia pewien niedosyt, ale zawsze mogło być gorzej – mówi z uśmiechem Kucewicz. – Trasa była bardzo ciekawa, cały czas góra-dół z odcinkami technicznymi. Nie było praktycznie odcinka płaskiego i niewiele było momentów, żeby odpocząć. Jedynie w paru miejscach brakowało strzałek i kilka razy niestety przestrzeliłem zakręt. Małe 26” koła na pewno mi pomogły, bo strasznie trzepało – relacjonuje Kucewicz. Jego zdaniem poziom rywalizacji był wysoki, docenia on także lokalizację Bike Atelier MTB Maratonu. – Fajnie, że w okolicy jest taki cykl maratonów i nie trzeba jechać 5 godzin, żeby się pościgać – tłumaczy.   Podobnego zdania było wielu startujących, których zjawiło się w Psarach ponad 350. Dużym zainteresowaniem cieszyły się także wyścigi dziecięce. W różnych kategoriach zgromadziły one ponad 60 młodych kolarzy i kolarek. Wielu startujących już na mecie w Psarach zapowiadało swój udział w ostatnim etapie nowego cyklu maratonów. Finałowy wyścig pierwszego sezonu Bike Atelier MTB Maratonu odbędzie się 27 września w Tychach, a przygotowania do niego są już mocno zaawansowane. Pozytywny oddźwięk ze strony uczestników maratonu mocno motywuje jego organizatorów. – Należą im się słowa uznania. Z edycji na edycję cykl stoi na coraz to wyższym poziomie, a z Psar wracam z samymi pozytywnymi wspomnieniami – zapewnia Michał Ficek.   Pełne wyniki wyścigu w Psarach znajdują się na www.bikeateliermaraton.pl.   (s) fot. Katarzyna Bańka

Woda inspirajcą dla konkursu fotograficznego

dodane 28.08.2015
[Region] Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. ogłasza konkurs fotograficzny pt „ Woda – nasz śląski skarb” na zdjęcia inspirowane, należącymi do spółki, obiektami służącymi do pozyskiwania, uzdatniania oraz przesyłania wody. Termin nadsyłania prac mija 26 września br. Najlepsze zdjęcia zostaną nagrodzone wysokiej klasy aparatami fotograficznymi oraz nagrodami finasowymi. Konkurs skierowany jest do mieszkańców województwa śląskiego, a zwłaszcza młodzieży szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Jego celem jest upowszechnianie wiedzy o specyfice i znaczeniu dla mieszkańców regionu systemu zaopatrzenia w wodę, którym administruje Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów SA, a także promocja efektów działania tego systemu. Prace konkursowe muszą być tematycznie związane z funkcjonowaniem obiektów Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów S.A. lub będące przedmiotem inspiracji nimi. Każdy uczestnik może nadesłać jedną pracę. Należy ją złożyć zapisaną na nośniku elektronicznym w terminie do 26 września br. do godz. 15.30 w siedzibie spółki: Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów S.A. ul Wojewódzka 19, 40-026 Katowice, z dopiskiem Konkurs GPW „Woda – nasz śląski skarb”, lub przesłać e-mailem na adres: konkursy@gpw.katowice.pl.Do pracy należy załączyć zgłoszenie zawierające dane adresowe oraz krótki komentarz (do 100 znaków) z informacjami o sfotografowanym obiekcie/miejscu i jego związku z tematem konkursu. Rozstrzygnięcie konkursu i wręczenie nagród odbędzie się podczas tegorocznych Targów Urządzeń i Technologii Branży Wodociągowo- Kanalizacyjnej HydroSilesia 2015. Laureaci otrzymają wysokiej klasy specjalistyczne aparaty fotograficzne oraz nagrody finansowe w postaci wartościowych bonów podarunkowych. Odebrać je trzeba będzie osobiście podczas publicznego ich wręczenia w trakcie targów 8 października 2015 r. (s)

Psiaki ze schronisk dostały nowe smycze

dodane 28.08.2015
[Region] Spacery to dla psów spędzających większą część dnia w schroniskowych boksach to wyjątkowa przyjemność i nagroda, ale też ważny moment, który pomaga przygotowywać je do adopcji. Dlatego w czerwcu i lipcu ich opiekunowie razem z twórcami platformy www.dlaSchroniska.pl w ramach akcji specjalnej „Smycz dla psiaka” zachęcali, by fundować czworonogom przede wszystkim smycze i obroże. Internauci podarowali je m.in. Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach oraz działającym w naszym regionie Fundacjom For Animals i „4 Łapy”. Smycze i obroże – w schronisku zawsze ich brakuje, bo szybko się przecierają, zużywają lub są przegryzane przez zwierzaki i z tego powodu muszą być często wymieniane na nowe. – Bieżące wydatki na karmę, opiekę weterynaryjną czy środki czystości są na pierwszym miejscu. Późnej w naszym budżecie na inne zakupy zostaje niestety już niewiele funduszy, dlatego bardzo cieszymy się z tak pozytywnego odzewu na nasz apel i ogromnie dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli. Jednocześnie zachęcamy do tego, by nadal odwiedzać stronę www.dlaSchroniska.pl i wspierać nasze psiaki i koty – mówi Iwona Cięciwa z katowickiego schroniska. Do tej placówki, a także do Fundacji For Animals i Fundacji „4 Łapy” trafiło łącznie 99 smyczy i obroży. Przedstawiciele schronisk podkreślają, że zakup smyczy oznacza tak naprawdę o wiele więcej niż większości z nas się wydaje. – Dzięki temu spacery są dla czworonogów nie tylko przyjemne i bezpieczne. Podczas takich wyjść oswajamy psa z samą obrożą i smyczą, a także z otoczeniem i uczymy go posłuszeństwa. To, że zwierzę daje się prowadzić i jest ułożone, jest bardzo istotne dla jego potencjalnego właściciela. Nowa smycz może więc tak naprawdę stać się dla psiaka przepustką do nowego domu – dodaje Iwona Cięciwa. Choć akcja specjalna „Smycz dla psiaka” już się zakończyła, to pomagać można nadal. Cały czas trwa bowiem inicjatywa dlaSchroniska.pl. Dzięki niej każdy z nas może już za kilka złotych kupić coś wybranemu czworonogowi – wystarczy wejść na www.dlaSchroniska.pl. Umieszczone tam listy potrzebnych pupilom przedmiotów tworzone są przez ich opiekunów, więc możemy mieć pewność, że taki prezent zawsze będzie trafiony. (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl