Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Syreny dla powstańców

dodane 31.07.2015
[Region] W sobotę 1 sierpnia o godzinie 17.00 w miastach województwa śląskiego rozlegnie się dźwięk syren alarmowych. W ten sposób zostanie upamiętniona 71. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Emitowany będzie dźwięk ciągły trwający trzy minuty, oznaczający odwołanie alarmu. Godzina „W” została ustalona na 1 sierpnia 1944 roku na godz. 17.00. Siły Armii Krajowej w Okręgu Warszawskim liczyły ok. 45 tys. żołnierzy. Oprócz nich do Powstania przyłączyło się ok. 2,5 tys. żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, Korpusu Bezpieczeństwa, Polskiej Armii Ludowej oraz Armii Ludowej. Walczący pochodzili z niemal wszystkich regionów Polski. Powstańcy byli słabo uzbrojeni. Stanęli do starcia z wyszkolonymi i doskonale wyposażonymi formacjami niemieckimi, liczącymi ok. 25 tys. ludzi. Hitlerowcy mieli wsparcie artylerii, pancerniaków i lotnictwa. Mimo bohaterstwa i waleczności powstańców, Niemcy opanowywali kolejne ośrodki oporu. W efekcie 2 października w Ożarowie został podpisany układ o zaprzestaniu działań wojennych. AK-owcy trafili do obozów jenieckich. Ludność cywilna została zmuszona do opuszczenia miasta, część została wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec. Hitlerowcy, łamiąc postanowienia aktu kapitulacyjnego, przystąpili do planowego niszczenia miasta. Zburzyli większość zabytków, pomników, szkół, kościołów i bibliotek. Spalili archiwa i dzieła sztuki. W czasie działań zbrojnych zginęło ponad 18 tys. powstańców i 180 tys. cywilów. (s)

Powalczą o Miecz Kasztelana Zamku Ogrodzienieckiego

dodane 30.07.2015
[Region] W najbliższy weekend, 1-2 sierpnia, dla miłośników średniowiecznego oręża szykuje się kolejna gratka, XVIII Turniej Rycerski na Zamku Ogrodzienieckim w Podzamczu. Przez dwa dni członkowie bractw rycerskich bedą się popisywać swoimi walecznymi umiejętnościami w licznych turniejach i rozegrają kolejną Bitwę o Zamek. To plenerowe widowisko z udziałem rycerzy, łuczników, dam dworu i artylerzystów od lat przyciąga rzesze sympatyków. W sobotę rycerze i damy dworu o godz. 11.30 zainaugurują XVIII Turniej Rycerski paradą bractw rycerskich, przechodząc w kierunku dziedzińca zamkowego ulicami Podzamcza. A już od godz. 12.00 na dziedzińcu zamkowym czekać będą na zwiedzających turnieje: łucznicze, kusznicze, rycerskie i zapaśnicze, w trakcie których ich uczestnicy będą walczyć o Miecz Kasztelana Zamku Ogrodzienieckiego. Odbędą się również turnieje tańców dawnych oraz bieg damy i rycerza. Wieczorne atrakcje będą polegały na przedstawieniu współpracy rycerzy w walkach bohurtowych, a zwieńczeniem dnia będzie wielka Bitwa o Zamek. Niedziela to finały walk rycerskich. Jednocześnie będzie można pogłębić swoją wiedzę o dawnych czasach. Zaplanowano m.in. prelekcje o technikach łuczniczych czy uzbrojeniu rycerskim. Niedziela to także prezentacja tańców dworskich z przełomu XIV i XV. Od godziny 14.00 zostanie zaprezentowany spektakl o zachowaniu, tradycjach i panującej modzie w czasach średniowiecznych. Odbędzie się również nauka tańców dla publiczności. Ciekawostką w tym dniu będzie też sąd nad czarownicą, który przeprowadzą nadworny kat i inkwizytor, oraz konny pokaz Ciężkozbrojnych Rycerzy w wykonaniu Grupy Dextrarius. Wcześniej członkowie Grupy Dextrarius wezmą udział w Turnieju Konnym Joustingowym, w trakcie którego będzie można podziwiać umiejętność najazdu na kopie ostre, tępe i kruszące. Oprócz niezapomnianych wrażeń związanych z przeniesieniem się w średniowieczne klimaty, możliwe będzie zwiedzenie Zamku Ogrodzienieckiego w Podzamczu, który jest najlepiej zachowanym Orlim Gniazdem spośród wszystkich zamków Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Do udziału w imprezie serdecznie zapraszają Bractwo Rycerskie Ziemi Ogrodzienieckiej i Grupa Konna Dextrarius. (s,a)

Drugi Bike Atelier MTB Maraton

dodane 29.07.2015
[Region]   Mateusz Zoń wygrał Bike Atelier MTB Maraton w Dąbrowie Górniczej na dystansie Pro „open”. Drugi wyścig nowej serii zgromadził ponad 300 startujących w zmaganiach dorosłych i 50 dzieci w osobnych kategoriach. – Organizatorzy zdecydowanie wyciągnęli wnioski z poprzedniej edycji w Katowicach i tym razem praktycznie nie było się do czego przyczepić – mówi zwycięzca poprzedniego wyścigu Michał Ficek.   Malowniczy rejon Pustyni Błędowskiej i Jury Krakowsko-Częstochowskiej był w niedzielę 26 lipca scenerią drugiego wyścigu z cyklu Bike Atelier MTB Maraton. Wśród ponad 300 uczestników rywalizacji na dystansach Hobby i Pro znaleźli się czołowi zawodnicy polskiej sceny maratonów rowerowych. Nie tylko oni wzięli udział w wyścigu. Zgromadził on również wiele rodzin połączonych dwukołową pasją, w tym aż 50 młodych zawodników i zawodniczek startujących w zmaganiach dzieci.   – Trasa w Dąbrowie Górniczej była naprawdę przemyślana i poprowadzona tak, by wykorzystać w 100 procentach możliwości terenu – twierdzi Sławomir Ligęza, który finiszował na 9. miejscu w kategorii M30 Pro i był 13. „open”. – Było bardzo dynamicznie, a kilka niezbyt długich podjazdów pozwoliło rozciągnąć stawkę – dodaje Mateusz Zoń, zwycięzca dystansu Pro „open”. Jego zdaniem jazdę wymagającą czyniły piaszczyste odcinki, a także podmokłe singletracki. Zawodnik ZVL Kreidler Sportiva pokonał w Dąbrowie Górniczej Michała Ficka, rewanżując się za Bike Atelier MTB Maraton w Katowicach, w którym kolejność na mecie była odwrotna. – Wyścig był rozgrywany w bardzo szybkim tempie, co sprzyjało współpracy i utrudniało samotną jazdę. Moja dyspozycja pozostawiała jednak wiele do życzenia. Dzień wcześniej brałem udział w Pucharze Polski w maratonie MTB, a ponad 3 godziny spędzone na górskiej, wymagającej trasie w Bielawie sprawiły, że moje nogi strasznie cierpiały i nie byłem w stanie dać z siebie 100 procent – tłumaczy Michał Ficek. – Wyścig zasłużenie wygrał Mateusz Zoń, a mnie na osłodę pozostało 2. miejsce „open” i zwycięstwo w kategorii wiekowej. Już czekam na kolejną edycję cyklu w Psarach – dodaje zawodnik Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team. Trudy Bike Maratonu w Bielawie odczuwał również Mateusz Zoń. Ścigał się w nim jednak na krótszym dystansie niż Michał Ficek i nie brakowało mu sił, żeby zaatakować po zwycięstwo. – Na pierwszym bardziej stromym podjeździe wraz z Michałem trochę podkręciliśmy tempo, po chwili dołączył do nas jeszcze Adam Dziuk i w trójkę współpracowaliśmy do około 35 km. Wtedy zaatakowałem na podjeździe. Gdy zauważyłem, że zaczynam odjeżdżać, postanowiłem spróbować dojechać do mety równym mocnym tempem – relacjonuje Zoń. – Moja decyzja okazała się słuszna, ponieważ Michał bardzo mocno odczuł zmagania w Bielawie, nie był w stanie utrzymać mojego tempa i ukończył wyścig na drugiej pozycji – dodaje.   Solidna stawka startujących w Dąbrowie Górniczej ucieszyła także pozostałych zawodników. – Widać, że nowy cykl ładnie wpasował się w kalendarz innych imprez, bo przyjeżdża na niego czołówka polskich maratonów, jak Zoń czy Ficek, co oczywiście nie ułatwia rywalizacji, ale zawsze można porównać swój czas do najlepszych – uważa Sławomir Ligęza.   Zdaniem startującego na dystansie Hobby Macieja Wróblewskiego, krótsza trasa wymagała raczej dobrej kondycji niż wielkich umiejętności technicznych. – Myślę że dla osób zaczynających przygodę z MTB trasa Hobby była idealna, choć niektóre fragmenty mogły zajść im za skórę, np. łachy piasku czy krótki sztywny podjazd z luźną nawierzchnią. Brakowało mi jedynie długiego podjazdu, na którym można byłoby „pozrywać” przeciwników – ocenia Wróblewski, który chwali organizację Bike Atelier MTB Maratonu. – To najlepiej zorganizowane zawody, w jakich startowałem – przyznaje, doceniając obsługę na trasie i jej oznakowanie, a także przekazywane na bieżąco informacje na stronie internetowej bikeateliermaraton.pl oraz profilu FB cyklu.   – Jak na maraton, który nie ma długiej „historii”, było nad wyraz dobrze. Na całej ponad 60-km trasie tylko w jednym miejscu brakowało oznaczenia. Jeśli chodzi o pozostałe aspekty, jak bufety, nagrody czy upominki, to nie odbiegały one od tego, do czego przyzwyczaiły nas duże cykle maratonów MTB – uważa Sylwia Kruczek, 3. na dystansie Pro w kategorii K20. Docenia ona również spokój na trasie. – Nie miałam okazji zaobserwować niemiłych incydentów i pokrzykiwań na siebie, więc myślę, że ta rywalizacja przebiegała w bardzo pozytywnej, zdrowej i sportowej atmosferze – mówi z uśmiechem Kruczek.   – Wyciągnięto wnioski z błędów popełnionych na pierwszej edycji w Katowicach. Jak dla mnie, organizacyjnie wszystko było super, począwszy od rejestracji, podczas której rozdzielono stanowiska tak, aby tę rejestrację maksymalnie usprawnić, po bardzo dobre oznakowanie trasy. Również dekoracja odbyła się prawie punktualnie. Widać, że organizator wyciąga wnioski z popełnionych błędów i to się chwali! Oby tak dalej, bo brakowało jakiejś edycji maratonów na Górnym Śląsku, a może kiedyś Bike Atelier MTB Maraton zawita w Beskidy... – rozmarza się Mateusz Zoń, który planuje starty w kolejnych wyścigach tej serii. Z pewnością powalczy na nich z Michałem Fickiem. On także zauważył znaczny postęp w stosunku do premierowego wyścigu. – Organizatorzy zdecydowanie wyciągnęli wnioski z poprzedniej edycji w Katowicach i tym razem praktycznie nie było się do czego przyczepić, może oprócz małej porcji makaronu na mecie – mówi Michał Ficek.   Najbliższy maraton odbędzie się 23 sierpnia w Psarach koło Będzina. Już teraz zespół Bike Atelier MTB Maratonu zaprasza do śledzenia informacji na bikeateliermaraton.pl oraz na profilu FB cyklu. W najbliższych dniach zostaną przedstawione szczegóły trasy kolejnego wyścigu, do którego przygotowania są już bardzo zaawansowane.   Relacja z Bike Atelier MTB Maratonu (DronKato) na https://www.youtube.com/watch?v=ScxMeFye_uk. Pełne wyniki wyścigu w Dąbrowie Górniczej znajdują się na www.bikeateliermaraton.pl. (s) Fot.: Tomasz Palej, Katarzyna Bańka

Wakacje – dobry moment, by pomóc zwierzakowi ze schroniska

dodane 28.07.2015
[Region] W wakacje liczba czworonogów, które tracą dach nad głową, rośnie nawet o 30-40%. Schroniska jak co roku przypominają o odpowiedzialnej opiece nad pupilami i apelują, by uwzględniać je w urlopowych planach. Zachęcają też osoby, które nie posiadają zwierzaków, do tego, by właśnie latem rozważyć adopcję. Ci, którzy nie mogą sobie na nią z różnych względów pozwolić, też mogą pomóc. W Miejskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach na wsparcie czeka obecnie 200 psów i kotów. Na dobrą wolę darczyńców liczą także inne placówki ze Śląska.   Zwierzęta domowe są niestety porzucane przez cały rok, ale to zjawisko swoje apogeum osiąga w sezonie wakacyjnym. Właśnie wtedy bardzo często słyszymy historie o czworonogach zostawianych przy drogach, wywożonych daleko od domu, a nawet przywiązywanych do drzew w lesie. – Wielu właścicieli niestety nadal uważa, że posiadanie psa czy kota oznacza rezygnację z wyjazdu. Tymczasem liczba hoteli, pensjonatów i innych miejsc, w których zwierzęta są mile widziane, rośnie – mówi Karina Głowania z Ogólnopolskiej Fundacji na rzecz Ochrony Zwierząt „4 Łapy”. Jeśli mimo wszystko nie możemy zabrać ze sobą czworonożnego ulubieńca, pod naszą nieobecność mogą się nim zająć bliscy, znajomi, a także hoteliki dla zwierząt czy tak zwane petsitterki, czyli opiekunki psów.   Przygarnij w wakacje   Przedstawiciele schronisk uczulają właścicieli czworonogów na to, by także w sezonie urlopowym do opieki nad nimi podchodzili odpowiedzialnie, a osoby, które nie mają jeszcze pupila, zachęcają, by właśnie teraz go przygarnąć. – Akcja adopcyjna trwa przez cały rok, ale jeśli rozważamy przyjęcie pod swój dach bezdomnego zwierzaka, warto zrobić to w wakacje. Mamy wtedy zwykle więcej czasu, a spędzanie go razem z czworonogiem sprzyja nawiązaniu z nim silniejszej więzi już od samego początku – mówi Iwona Cięciwa z katowickiego schroniska. Jak dokładnie przebiega procedura adopcji? – Osoba przygarniająca zwierzę musi być pełnoletnia, okazać dowód osobisty i mieć stałe źródło utrzymania. W przypadku adopcji psa, który przebywa w domu tymczasowym, nie ponosi się z tego tytułu żadnych kosztów, konieczne jest natomiast podpisanie umowy adopcyjnej. Z kolei przyjmując pod swój dach czworonoga ze schroniska należy pokryć opłatę za jego wydanie, która wynosi od 40 do 70 zł. Po dopełnieniu formalności można zabrać pupila do domu. W związku z tym trzeba mieć przy sobie obrożę i smycz, a w przypadku dużych psów również kaganiec. Dla kota należy natomiast posiadać transporter – mówi Iwona Cięciwa. – Warto pamiętać o tym, że kontakt z przedstawicielami schroniska na tym się nie kończy. Każdorazowo sprawdzamy, w jakich warunkach przebywa zwierzak, czy jest zadbany i kochany. Służą temu wizyty przed- i poadopcyjne – dodaje.   Nie tylko przyjaciel, ale i obowiązek   Przedstawiciele schronisk podkreślają, że przed przygarnięciem zwierzaka trzeba dokładnie przeanalizować to, z jakimi obowiązkami jego posiadanie się wiąże. – Każda osoba, która myśli o adopcji, powinna przede wszystkim zastanowić się, czy będzie w stanie zagwarantować pupilowi odpowiednie warunki życia. Mam tu na myśli nie tylko kwestie czysto materialne, jak miejsce do spania czy pożywienie, ale też zapewnienie mu opieki, dostarczenie ruchu podczas spacerów i rozrywki. Właściciel czworonoga musi też pamiętać o dbaniu o jego higienę i zdrowie, w tym o regularnych szczepieniach – zwraca uwagę Iwona Cięciwa.   Nie musisz adoptować, żeby pomagać   Jeśli uznamy, że adopcja to dla nas zbyt duże wyzwanie, bezdomnym zwierzakom możemy pomóc w inny sposób. Schronisko z Katowic, a także inne placówki i fundacje ze Śląska, w tym działające między innymi w naszym regionie Fundacji For Animals i Fundacja „4 Łapy” uczestniczą na przykład w inicjatywie dlaSchroniska.pl, dzięki której przebywające pod ich opieką psy i koty można wspierać bez wychodzenia z domu, bo przez internet. Wystarczy wejść na stronę www.dlaSchroniska.pl, wybrać zwierzaka, przejrzeć listę potrzebnych mu rzeczy przygotowaną przez jego opiekunów, a następnie kupić jedną lub kilka z nich. Zostaną one dostarczone bezpośrednio do placówki, która się nim opiekuje.   – Nieśmiałemu kocurkowi Buliemu można podarować na przykład tabletki wzmacniające lub transporterek. Kotka Bonia ucieszy się z preparatu do przemywania uszu lub legowiska, a suczka Frytka zamerda ogonem na widok wybranej specjalnie dla niej karmy lub przysmaku – wymienia Iwona Cięciwa. – Zachęcamy także do tego, by w szczególności teraz fundować smycze i obroże w ramach trwającej na platformie www.dlaSchroniska.pl do końca lipca akcji specjalnej „Smycz dla psiaka”. Te rzeczy bardzo szybko się zużywają, a są niezbędne, by wychodzić z czworonogami na spacery i w ten sposób oswajać je z otoczeniem. Takie zakupy trwają tylko kilka minut, a by podarować coś zwierzakowi, wystarczy kilka złotych – dodaje.   (s)  

Jutro czwarte urodziny Nutrico

dodane 27.07.2015
[Region] Nutrico to spółka, która powstała 28 lipca 2011 roku. Od 2013 roku mieści się na terenie Sosnowieckiego Parku Naukowo-Technologicznego. Specjalizuje się w sporządzaniu mieszanin do żywienia pozajelitowego. Jest dziś jedną z najbardziej innowacyjnych firm medycznych na Śląsku. W kwietniu 2015 r. usługa spółki: sporządzania i dostawy do szpitali mieszanin do żywienia pozajelitowego została nominowana do Godła „Teraz Polska” w XXV edycji konkursu. Jutro firma ma swoje czwarte urodziny. Główną usługą Nutrico jest sporządzanie i dostawa do szpitali mieszanin do żywienia pozajelitowego. Na kompleksowe pozajelitowe żywienie kliniczne składają się: konsultacja medyczna lekarza specjalisty; zaprojektowanie zindywidualizowanej mieszaniny żywieniowej dla każdego pacjenta; sporządzenie mieszaniny żywieniowej oraz jej dostarczenie w czasie krótszym niż 24 godziny do każdego szpitala w Polsce. Dla oddziałów neonatologicznych transport mieszanin nie przekarcza 6 godzin od zlecenia. Ten typ żywienia medycznego stosuje się najczęściej u pacjentów onkologicznych, neurologicznych, chorych z ciężkimi oparzeniami, wcześniaków oraz seniorów. Do największych osiągnięć firmy z ostatnich kilkunastu miesięcy należy nowoczesny autorski sysytem IT o nazwie „Clinical Nutrition System”, służący do kompleksowego planowania żywienia klinicznego online. CNS Nutrico to jedyny taki w Europie system do wsparcia służb medycznych w zakresie opieki żywieniowej w szpitalach, hospicjach i domach. – Stosowany od kilkunastu miesięcy w Nutrico autorski system IT Clinical Nutrition System, pozwala zaplanować leczenie żywieniowe dla każdego pacjenta, skrojone na miarę jego indywidulanych potrzeb. To system pozwalający skrócić drogę na linii lekarska recepta – mieszalnik – transport – podanie pacjentowi. Dzięki niemu każdy lekarz w Polsce może on-line na recepcie złożyć dyspozycje do sporządzenia dedykowanej konkretnemu pacjentowi mieszaniny, a ta trafia bezpośrednio do maszyny wykonującej komputerowo sporządzanie mieszaniny z maksymalnym ograniczeniem błędu człowieka – wyjaśnia dr n. med. Łukasz Drozd, założyciel i prezes zarządu Nutrico. Drugie ze spektakularnych osiągnięć firmy w ostatnich miesiacach to wysoce precyzyjny mieszalnik do sporządzania mieszanin żywieniowych. W trosce o bezpieczeństwo pacjentów mieszaniny żywieniowe firmy Nutrico są sporządzane w aseptycznych warunkach laboratoryjnych, z zachowaniem rygorystycznych procedur do sporządzania leków. Pomieszczenia produkcyjne i magazynowe podlegają ścisłej kontroli parametrów środowiskowych, takich jak naświetlenie, promieniowanie UV czy wilgotność. Sporządzanie leków do żywienia pozajelitowego może być wykonywane wyłącznie przez farmaceutów w warunkach laboratoryjnych, czyli w aptekach szpitalnych Nutrico i tylko tak sporządzon jest zgodne z wytycznymi prawnymi, które powinny honorować szpitale. Zarówno „Clinical Nutrition System”, jak i nowy mieszalnik wpisują się w strategię działań innowacyjnych i nowoczesnych technologii firmy. – Tak wysoki poziom technologiczny udało nam się uzyskać dzięki ścisłej współpracy ze śląskimi firmami branży IT, takimi jak 3-Soft i Net-o-logy, które w swoich specjalizacjach są liderami na rynkach europejskich. Sukces naszej spółki nie miałby miejsca bez finansowego wsparcia uzyskanego dzięki funduszom pozyskanym w ramach kluczowego dla województwa śląskiego projektu „Gospodarcza Brama Śląska” – podkreśla prezes. – Cieszymy się z faktu, że jak na czterolatka, Nutrico ma tak znakomite osiągnięcia – dodaje. Działania firmy należą do jednych z kluczowych przedsięwzięć w województwie śląskim. – O tym, że firmy, takie jak Nutrico należą do grona polskich leaderów wykorzystujących najnowocześniejsze technologie, przekonywać nikogo w naszym regionie nie trzeba. Warto podkreślić, że spółka to jeden z tych pracodawców, dzięki którym rynek pracy otwiera się na najnowsze trendy technologiczne. Projekt „Gospodarcza Brama Śląska”, z którego efektów korzysta spółka Nutrico, to szansa dla najbardziej przedsiębiorczych, dająca możliwość rozwoju biznesu i innowacyjne okno na świat – mówi Monika Zając, dyrektor Sosnowieckiego Parku Naukowo-Technologicznego. (s)

Męskie Granie w różanym ogrodzie

dodane 27.07.2015
[Region] W minioną sobotę na trasie tegorocznego Męskiego Grania pojawił się Chorzów. Na miejsce tego kultowego, muzycznego festiwalu organizatorzy wybrali Rosarium w Parku Śląskim. Na tamtejszej scenie spotkali się m.in. The Dumplings, O.S.T.R., Natalia Przybysz, SMOLIK / KEV FOX, HEY, Artur Rojek i tradycyjna wisienka na muzycznym torcie, czyli Męskie Granie Orkiestra.   To już szósta edycja Męskiego Grania. Festiwalu podczas którego, jak poskreślają organizatorzy, wyraźnie odczuwa się łączenie różnych gatunków i stylów muzycznych. Na poszukiwaniu przez artystów biorących udział w projekcie MG nowych brzmień zyskują przede wszystkim melomani, bowiem to właśnie oni mogą odkrywać co raz to nowe, muzyczne oblicza polskich artystów. Tak też było na chorzowskiej scenie MG.   Kilka tysięcy miłośników dobrego brzmienia, pomimo  burzowych chmur i niekorzystnych prognoz pogodowych, pojawiło się w Parku Śląskim. Bilety na to wydarzenie rozeszły się w mgnieniu oka, nie wszyscy chętni weszli na teren festiwalu. Co nie oznacza, że koncertu nie wysłuchali. Dzięki temu, że scena MG usytuowana została w samym sercu Śląskiego Parku, to tuż za ogrodzeniem festiwalowego miasteczka, biegnącym równolegle z parkową alejką, na ławkach, trawie, kocach, czy rowerach, słuchało koncertu setki ludzi.   Natomiast na terenie samego festiwalu organizatorzy, jak co roku,  przygotowali dla gości urocze leżaki, kanapy i fotele. Można było też rozłożyć sobie koc na trawie lub usiąść wśród pięknych róż – rozległy teren naprawdę pozwalał na dowolność w wyborze odpowiedniej dla siebie przestrzeni.   Pierwsze brzmienia MG należały do … Górniczej Orkiestry Dętej, była to niespodzianka od organizatorów. Później na scenie pojawił się zabrzański duet The Dumplings, czyli sensacja muzyczna minionego roku. Następnie na scenie pojawił się Smolik, jeden z najbardziej cenionych producentów na polskiej scenie, lider zespołu Męskie Granie Orkiestra - ze swoim najnowszym projektem, Smolik & Kev Fox. Później przyszła kolej na Natalię Przybysz, młodą, energetyczną artystkę, znaną m.in. z zespołu Sistars. W dalszym ciągu festiwalu scenę opanował O.S.T.R., czyli ikona Męskiego Grania, człowiek-orkiestra i dyrektor artystyczny MG. Swój występ zakończył genialną interpretacją utworu „Spalam się” Kazika.   Chyba jednym z najbardziej wyczekiwanych koncertów podczas sobotniego festiwalu był występ kultowego zespołu Hey. Katarzyna Nosowska, wokalistka tego ponad 20-letniego zespołu, pełni rolę dyrektora artystycznego MG. Podczas swojego występu zaprosiła na scenę Natalię Przybysz, aby wspólnie z nią zaśpiewać „4 pory”.   Kolejnym artystą goszczącym na chorzowskiej scenie był Artur Rojek, znany m.in. z zespołu Myslovitz. Zebrana widownia usłyszała m.in. „Syreny” i „Beksę”. Na koniec występu Rojek podziękował śląskiej publiczności za tak wielkie zainteresowanie muzycznymi wydarzeniami na Śląsku. Ostatnim z zaplanowanych koncertów, już niestety w strugach deszczu, był występ Męskie Granie Orkiestra, którą stworzyli m.in. Jacek „Budyń” Szymkiewicz, Organek, Smolik, Mela Koteluk, O.S.T.R, Miuosh.   Kolejne koncerty Męskiego Grania zaplanowane są na 1 sierpnia w Poznaniu, w połowie sierpnia zagrają w Warszawie, a 29 odbędzie się finałowy koncert w Żywcu.   Maja Żukowska   foto: Damian Kramski Agencja LIVE

72. Tour de Pologne już za 10 dni, a u nas konkurs z nagrodami!

dodane 24.07.2015
[Region] „Łączymy stolice” to hasło, pod którym będzie rozgrywany 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Tegoroczna edycja wyścigu rozpocznie się 2 sierpnia w Warszawie, a zakończy 8 sierpnia w Krakowie. Na starcie pojawi się 17 zawodowych grup UCI World Teams, a także Reprezentacja Polski oraz drużyna CCC Sprandi Polkowice. Uroczyste otwarcie wyścigu nastąpi na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie skąd kolarze wyruszą na trasę pierwszego etapu. Liczy on 122 kilometry i składa się z dziesięciu rund, na których kolarze będą pokonywać między innymi słynny podjazd ulicą Karową. Na mecie na Placu Teatralnym o zwycięstwo powinni walczyć sprinterzy. Drugiego dnia wyścigu kolarze przejadą trasę o długości 146 kilometrów z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej zahaczając o malowniczą Jurę Krakowsko-Częstochowską. Etap trzeci rozpocznie się w Zawierciu, które obchodzi setny jubileusz nadania praw miejskich. Po przejechaniu 166 kilometrów zawodnicy będą finiszować w Katowicach, czyli „świątyni sprintu”. Przed rokiem w stolicy Górnego Śląska Jonas Van Genechten pobił rekord prędkości w historii Tour de Pologne osiągając na finiszu niemal 81 km/h. Po trzech płaskich etapach 72. Tour de Pologne wjedzie w góry. Czwartego dnia rywalizacji kolarze przeniosą się ze Śląska do Małopolski. Wystartują w Jaworznie, a po drodze przejadą między innymi przez Zegartowice, rodzinną miejscowość Rafała Majki. Meta 220-kilometrowego etapu znajduje się w Nowym Sączu. Jedno z najstarszych miast Małopolski będzie również miejscem startu piątego, najdłuższego etapu (223 km). Prawdziwym wyzwaniem będą na nim górskie premie na Głodówce, Zębie, a także na Gubałówce, która będzie nowym elementem trasy. Meta etapu tradycyjnie mieści się przy Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Ukoronowaniem górskiej części 72. Tour de Pologne będzie szósty, królewski etap BUKOVINA Terma Hotel Spa – Bukowina Tatrzańska. Na trasie znajduje się aż osiem Górskich Premii TAURON – kolarze cztery razy wjadą na Ząb i Ścianę BUKOVINA. Po 174 kilometrach będą finiszować na podjeździe w Bukowinie Tatrzańskiej. Ostatni akcent 72. Tour de Pologne to jazda indywidualna na czas w Krakowie. Na 25-kilometrowej trasie powinny się rozstrzygnąć losy całego wyścigu. W ubiegłym roku zwycięstwo wywalczył tu Rafał Majka. W tym roku, także na Rynku Głównym w Krakowie, poznamy triumfatora 72. Tour de Pologne UCI World Tour. 72. Tour de Pologne będzie relacjonowany przez Telewizję Polską. W dniach 2-8 sierpnia TVP przeprowadzi transmisje z każdego etapu, a także pokaże kroniki wyścigu i odsłoni kulisy Tour de Pologne. Relacje radiowe zapewni Polskie Radio, a 72. Tour de Pologne będzie szeroko transmitowany przede wszystkim na antenie Radiowej Jedynki, a także Trójki. Specjalną sekcję poświęconą Tour de Pologne stworzy Onet, a relacje z wyścigu pojawią się również w Przeglądzie Sportowym i dziennikach regionalnych Polska Press Grupa, a także serwisach naszemiasto.pl. Jednym z lokalnych patronów medialnych tegorocznego wyścigu są Wiadomości Zagłębia”. Wzorem lat ubiegłych podczas Tour de Pologne będą rozgrywane imprezy towarzyszące. 7 sierpnia spod kompleksu BUKOVINA Terma Hotel Spa wystartuje Tour de Pologne Amatorów. To wyjątkowy wyścig, który z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę miłośników rowerów. Główną atrakcją jest fakt, że uczestnicy pokonują dokładnie tę samą rundę, na której kilka godzin później walczą zawodowi kolarze. Trasa tegorocznej edycji Tour de Pologne Amatorów liczy 38 km, a na kolarzy amatorów czekają niezwykle wymagające podjazdy na Ząb i Ścianę BUKOVINA. Tour de Pologne Amatorów to również impreza prospołeczna – część opłaty startowej przeznaczana jest na Fundację Ewy Błaszczyk AKOGO? Tour de Pologne to nie tylko prestiżowy wyścig zawodowców, to także świetna okazja do promocji kolarstwa wśród najmłodszych. To właśnie z myślą o nich po raz kolejny będzie organizowany Nutella Mini Tour de Pologne – cykl wyścigów, który dla wielu dzieci jest początkiem rowerowej przygody. W tym roku dzieci w wieku 8-12 lat będą mogły rywalizować w sześciu miastach – w Warszawie, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Nowym Sączu, Zakopanem i Krakowie. Podobnie jak w 2014 roku, tak i w tym, w ramach Nutella Mini Tour de Pologne zostanie rozegrany Puchar Młodzików. To wyścigi przeznaczone dla młodzieży w wieku 13-14 lat posiadającej licencję kolarską. Odbędą się w tych samych miastach, bezpośrednio po rywalizacji najmłodszych grup wiekowych.   Znamy laureatów konkursu!     Laureatami konkursu, w którym nagrody ufundowali Skandia Towarzystwo Ubezpieczeń oraz Lang Team, organizator Tour de Pologne, zostali: 1. Małgorzata Wójtowicz – album Tour de Pologne. Kulisy i emocje 2. Karolina Wawrzynowicz – I tom mini serii Historia Kolarstwa Polskiego 3. Marian Śmiech – publikacja poświęcona 72. edycji Tour de Pologne 3. Barbara Kasza – smycz oraz znaczek z logo Tour de Pologne 5. Grzegorz Szczęsny – torba z logo Tour Tour de Pologne 6. Ewelina Lis – kocyk z logo Tour Tour de Pologn Nagrody są do odebrania w siedzibie redakcji w Sosnowcu przy ul. Kilińskiego 43 od 3 sierpnia do 13 sierpnia w godz. od 10.00 do 16.00. Poniżej, kolorem czerwonym, zaznaczone prawidłowe odpowiedzi na konkursowe pytania: Pytanie nr 1: W którym roku odbyła się pierwsza edycja Tour de Pologne? a) 1928 b) 1935 c) 1939 d) 1944 Pytanie nr 2: Który kolarz przejechał najwięcej etapów w koszulce lidera? a) Bolesław Napierała b) Wacław Wójcik c) Zbigniew Spruch d) Marian Więckowski Pytanie nr 3. Który etap 72. Tour de Pologne będzie najkrótszy? a) I b) III c) V d) VII  

Układ ratalny

dodane 23.07.2015
[Region] Rozmowa z Elżbietą Grzesik, naczelnikiem Wydziału Realizacji Dochodów Oddziału ZUS w Sosnowcu Co to jest układ ratalny? Jest to możliwość spłaty zadłużenia z tytułu składek w miesięcznych ratach w okresie uzgodnionym z ZUS-em. Z tym, że odbywa się to na innych zasadach w przypadku przedsiębiorców opłacających składki na pracowników, a na innych w przypadku, gdy przedsiębiorca opłaca składki tylko na własne ubezpieczenia. Jakie korzyści daje taki układ? Oczywiście poza tym, że przedsiębiorca może spłacać zadłużenie przez dłuższy czas, zostaje zawieszone postępowanie egzekucyjne. Ponadto przedsiębiorcy od następnego dnia po dniu, w którym złoży wniosek o rozłożenie zadłużenia na raty, ZUS nie będzie naliczał odsetek, a jedynie opłatę prolongacyjną. Stanowi ona 50% stawki odsetek za zwłokę obowiązującej w dniu podpisania umowy. Co ZUS może rozłożyć na raty? W przypadku składek za osoby prowadzących jednoosobową pozarolniczą działalność gospodarczą, ZUS może rozłożyć na raty całe zadłużenie natomiast gdy przedsiębiorca zatrudnia pracowników musi przed zawarciem układu opłacić tę część składek, które z własnych środków finansują pracownicy. Co trzeba zrobić, aby ubiegać się o rozłożenie zadłużenia na raty? Przede wszystkim trzeba złożyć wniosek wraz z uzasadnieniem. Jeśli przedsiębiorca nadal prowadzi działalność, musi opłacać bieżące składki oraz zapłacić koszty egzekucyjne, jeśli ma w ZUS zadłużenie z tego tytułu. W jaki sposób można złożyć wniosek? Zarówno pisemnie, jak i ustnie do protokołu w jednostce ZUS, elektronicznie lub telefonicznie. Co powinien zawierać wniosek o rozłożenie zadłużenia na raty? Wniosek powinien zawierać: informację o kwocie i okresie zadłużenia o jakie osoba zainteresowana wnioskuje aby zostało rozłożone na raty, propozycję spłaty zadłużenia – termin płatności rat, ich liczbę i wysokość, wskazanie powodu zaprzestania opłacania składek, wyczerpująca informację i uzasadnienie wskazujące, że zainteresowany nie jest w stanie jednorazowo uregulować zadłużenia, określenie rodzaju pomocy publicznej, o jaką zainteresowany się ubiega, jeżeli nadal jest przedsiębiorcą.   Jakie podstawowe dokumenty należy dołączyć do wniosku? Do wniosku należy dołączyć: oświadczenie o stanie rodzinnym i majątkowym oraz sytuacji materialnej – formularze dostępne w ZUS lub na stronie www.zus.pl, dokumenty obrazujące sytuację finansową oraz możliwości płatnicze, np. roczne zeznania PIT, wyciąg z księgi przychodów i rozchodów za ostatnie 3 lata, dokumenty dotyczące pomocy publicznej, jeżeli osoba zainteresowana nadal jest przedsiębiorcą.   Czy w najbliższym czasie przewidywane są jakieś dodatkowe udogodnienia dla pracodawców, którzy mają kłopoty z opłacaniem składek? Tak, mam dla tych firm dobrą wiadomość. Od 1 grudnia 2015r. wchodzą w życie przepisy, które umożliwią objęcie układem ratalnym wszystkich składek. Uzyskanie układu ratalnego będzie więc jeszcze łatwiejsze.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Obozowe wakacje z Funduszem

dodane 22.07.2015
[Region] Harcerski Ośrodek Wodny w Poraju, gdzie wypoczywają dzieci i młodzież z województwa śląskiego, jest jednym z wielu miejsc, w których organizowany jest wakacyjny wypoczynek dofinansowany przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Obozowiczów odwiedzili przedstawiciele Funduszu wraz z lokalnymi władzami. Odwiedzającym harcerski ośrodek w Poraju zaprezentowane zostały warunki, w jakich wypoczywają dzieci i młodzież z województwa śląskiego, goście mieli także okazję zobaczyć, jak prowadzone są podczas obozu programy z zakresu edukacji ekologicznej, które także wspiera finansowo Fundusz. W trakcie obozu podejmowane są działania o charakterze poznawczym i prewencyjnym oraz zadania związane z ochroną  środowiska, takie jak: sortowanie śmieci, składowanie w workach, wywóz śmieci poza obręb lasu, oczyszczanie zbiorników wodnych. Organizowane są konkursy ekologiczne, spotkania z leśnikami, zwiady terenowe. Uczestnicy obozu zapoznają się także ze sposobami utylizacji odpadów, zabezpieczaniem terenów przed skażeniem. Edukację Ekologiczną Fundusz dofinansował kwotą 503 345 zł. Dofinansowanie z zakresu edukacji ekologicznej zostało przeznaczone między innymi na zorganizowanie i przeprowadzenie cyklu warsztatów dla dzieci i młodzieży, przeprowadzenie konkursów ekologicznych, zakup i wręczenie nagród laureatom konkursów, zakup materiałów niezbędnych do przeprowadzenia warsztatów oraz  zakup pomocy dydaktycznych. – Cieszę, że WFOŚiGW w Katowicach współpracuje z takimi partnerami jak ZHP. Jestem przekonany, że także w przyszłości uda nam się zrealizować wiele wspólnych ciekawych działań – powiedział prezes WFOŚiGW Andrzej Pilot.   Fundusz od 1997 roku dofinansował ZHP Chorągiew Śląską kwotą 10 694 095 zł . Środki te były przeznaczone na zadania z zakresu: profilaktyki zdrowotnej dzieci wraz z edukacją ekologiczną realizowaną w okresie wakacji i ferii zimowych, edukacji ekologicznej. W roku 2015 Fundusz wsparł wyjazdy na ferie zimowe kwotą 128 000 zł, a wyjazdy wakacyjne kwotą 660 000 zł.   Z wyjazdów wakacyjnych skorzysta w roku 2015 około 3 840 dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjów specjalnych. Wnioskodawca organizuje  wyjazdy dla dzieci do miejscowości czystych ekologicznie. Zadanie realizowane jest w Harcerskich Ośrodkach Obozowych znajdujących  się na terenie całej Polski, szczególne morze i góry. Organizowane obozy sprzyjają teoretycznemu i  praktycznemu doskonaleniu się w wędrówce, żeglowaniu, pływaniu, w trakcie obozów odbywają się również zajęcia terapeutyczne dla dzieci i młodzieży.   (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl