Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Interaktywne spotkanie dzieci ze zwierzętami na Dzień Ziemi

dodane 21.04.2017

Zwiedzaj powoli Muzeum Śląskie

dodane 21.04.2017
[Region] Według badań, goście odwiedzający muzea lub galerie sztuki statystycznie spędzają osiem sekund przed każdym dziełem sztuki. Wchodząc do muzeum posiadającego bogate zbiory, zazwyczaj już przy pierwszej wizycie chcemy zobaczyć wszystko. Organizowany raz do roku Dzień Wolnej Sztuki to okazja, aby zwiedzając, mieć także czas na refleksję oraz inspirację, zapamiętanie i zrozumienie tego, co zobaczyliśmy. Na zwiedzanie bez pośpiechu Muzeum Śląskie zaprasza w sobotę, 22 kwietnia od godz. 10.00. Wstęp 1 zł. Muzeum Śląskie przy ul. T. Dobrowolskiego 1, włączając się do akcji, o godz. 10.00 zaprasza osoby głuche i słabosłyszące na wystawę „Nie jestem już psem”. Będzie można poznać wiele ciekawostek o oglądanych pracach i podyskutować o nich w języku migowym. Spotkanie poprowadzi Michał Justycki. - O 12.00 zapraszamy natomiast wszystkich chętnych do udziału w dyskusji na temat pięciu wybranych prac niezależnych twórców, outsiderów zaangażowanych w problemy społeczne i polityczne, którzy swoimi dziełami wyrażają bunt, łamią kanony i krytykują stereotypy – mówi Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. Organizowany corocznie od 2011 roku Dzień Wolnej Sztuki pozwala na zupełnie inny sposób nie tylko oglądania dzieł sztuki, ale również dyskutowania o nich i inspirowania się nimi. – „Wolne” zwiedzanie ma kilka wymiarów, przede wszystkim zwraca uwagę na potrzebę „delektowania się” obiektem, ale także uświadamia, że do oglądania sztuki nie jest potrzebna specjalistyczna wiedza czy wykształcenie. Liczy się to, co czujemy i myślimy, oglądając dzieło – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek.   (TS)

„Bulwar Zachodzącego Słońca” po raz pierwszy w Polsce

dodane 20.04.2017
[Region] Chorzowski Teatr Rozrywki zaprasza w piątek, 21 bm. o godz. 19.00 na polską prapremierę kultowego spektaklu jakim jest  „Bulwar Zachodzącego Słońca” A. L. Webbera. Tytuł nawiązuje  do ulicy w Hollywood, gdzie znajdują się rezydencje filmowych gwiazd, a  przygotowania do krajowej  prapremiery  tego jednego z najsłynniejszych musicali świata trwały w „Rozrywce” od stycznia.   Widowisko, w przekładzie Lesława Halińskiego, reżyseruje Michał Znaniecki. Kierownictwo muzyczne sprawuje Jerzy Jarosik, wokalne Ewa Zug, za choreografię odpowiada Inga Pilchowska. Stworzenie projektu scenografii powierzono Luigiemu Scoglio, a kostiumów Magdalenie Dąbrowskiej.   Znaniecki, znany reżyser, choreograf i dramaturg, biorąc na warsztat „Bulwar…” zmierzy się z legendami światowego  ekranu i   sceny, czyli Billy Wilderem i Andrew Webberem. Andrew Lloyd Webber sięgnął do klasyki kina, o czym nie zawsze się pamięta, bo jego musical „Sunset Boulevard” z roku 1993 jest bezpośrednią adaptacją legendarnego filmu o tym samym tytule, który w  1950 r. wyreżyserował  Billy Wilder. Filmu, o czym warto wiedzieć, z muzyką Franza Waxmana, urodzonego chorzowianina, który za swoją kompozycję otrzymał Oscara. Kolejne dwa Oscary przypadły autorom scenografii i scenarzystom, poza tym film był nominowany do Oscara jeszcze w ośmiu kategoriach. Natomiast musical miał prapremierę 12 lipca 1993 r., w nowo wówczas wyremontowanym Adelphi Theatre w Londynie, w którym przez kolejne lata Andrew Lloyd Webber wystawiał swoje najgłośniejsze przedstawienia.   Spektakl obnaża bezlitosne stosunki w „fabryce snów” – zatrudnianie tylko młodych, pięknych, gwarantujących sukces, frekwencję i kasę, układy towarzyskie i finansowe, odsuwanie niegdyś słynnych, a obecnie niepotrzebnych aktorów na margines zawodowego życia. Ci ostatni zaś nie potrafią odejść,  żyjąc wyłącznie przeszłością, marząc o powrocie do filmu za wszelką cenę…   Bankrutujący scenarzysta Joe Gillis  ukrywa się przed wierzycielem. Trafia do posiadłości Normy Desmond, wielkiej niegdyś gwiazdy kina niemego. Aktorce wydaje się, że powróci jeszcze na ekrany przy okazji występu w filmie według jej własnego scenariusza. Spotkanie z Joe Norma traktuje jako szczęśliwy zbieg okoliczności i prosi go o pomoc przy pisaniu tekstu. Wkrótce starsza kobieta zakochuje się w scenarzyście, niestety bez wzajemności. Ich skomplikowana relacja, pełna namiętności i zmienności prowadzi do nieprzewidzianego i tragicznego zakończenia.   W filmie w rolę aktorki Normy Desmond wcieliła się  Gloria Swanson, w musicalu na West Endzie gra z ogromnym sukcesem Glenn Close. Natomiast w Teatrze Rozrywki główne role powierzono Marii Meyer, gwieździe tej sceny, oraz równie znanemu i oklaskiwanemu Arturowi Święsowi z Teatru Śląskiego. Aktorom towarzyszy zespół wokalny, baletowy i orkiestra.   Michał Znaniecki, warszawianin rocznik 1969, były dyrektor warszawskiej  Opery Narodowej i Teatru Wielkiego w Poznaniu, odznaczony  srebrnym  medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis, który zrealizował wielkie tytuły na niemal wszystkich europejskich scenach, zawsze chętnie wraca do Chorzowa. I nie tylko dlatego, że za swoje musicale tu otrzymał dwa razy Złotą Maskę (2007 i 2009 r.), ale przede wszystkim ceni znakomity zespół, z którym – jak mówi –  bardzo dobrze mu się pracuje.   Czy „Bulwar Zachodzącego Słońca”, podobnie jak „Evita”, „Skrzypek na dachu” czy „Jesus Christ Superstar” zostanie kolejnym kultowym spektaklem „Rozrywki”? Realizatorzy,  wykonawcy  i publiczność  mają nadzieję, że tak.   Teresa Stokłosa  

Co potencjalny emeryt wiedzieć powinien…

dodane 13.04.2017
[Region] W związku ze zmianą ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, której przepisy od 1 października 2017 r. spowodują  obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, ZUS  spodziewa się  wzmożonego wpływu wniosków o emeryturę osób, które już ukończyły ten wiek, lub też do końca 2017 r. osiągną powszechny wiek emerytalny. Emerytura dla tych osób ustalona będzie według nowych, zreformowanych zasad, gdzie podstawą  jej obliczenia jest m.in. kwota zwaloryzowanych składek emerytalnych i kwota zwaloryzowanego kapitału początkowego.   W grupie osób uprawnionych do emerytury znajdą się zatem osoby, które nigdy nie miały ustalonego kapitału początkowego, dlatego osoby te powinny złożyć wniosek o ustalenie kapitału początkowego wraz z dokumentacją potwierdzającą przebieg ubezpieczenia, przypadającego do 31 grudnia 1998r. oraz dokumentacją potwierdzającą wysokość osiągniętych wynagrodzeń  do  31 grudnia 1998r.   Ponadto w grupie tych ubezpieczonych będą także osoby, które  co prawda miały już  ustalony kapitał początkowy, jednak w związku ze zmianami przepisów w sposobie jego obliczenia (które miały miejsce w latach 2011 i 2013) przeliczenie kapitału początkowego może spowodować korzystniejsze obliczenie jego wysokości. Przypominamy,  że kapitał początkowy podlega przeliczeniu (tj. ponownemu ustaleniu) w razie nadesłania do ZUS dokumentów, które nie były wcześniej dostarczone, np. może to być nowy dowód umożliwiający zwiększenie stażu pracy, tj. okresów składkowych lub nieskładkowych, albo nowe dowody w sprawie wynagrodzenia (dochodu). W jednostkach organizacyjnych ZUS lub na stronie internetowej  ZUS dostępny jest formularz wniosku o ponowne ustalenie kapitału początkowego: ZUS Kp- 3. Gdzie szukać dokumentów płacowych? Warto przypomnieć, że brak wymaganych dokumentów płacowych pracownika - przyszłego emeryta, może skutkować wyliczeniem znacznie niższej kwoty comiesięcznej wypłaty świadczenia. Wielu potencjalnych emerytów ma problemy ze zgromadzeniem kompletnej dokumentacji, umożliwiającej ustalenie kapitału początkowego. Może to zmniejszyć emeryturę nawet o kilkaset złotych. Jeżeli pracownik nie może udowodnić wysokości osiąganych zarobków z powodu likwidacji zakładu pracy (a wiemy, że na Śląsku było wiele takich przypadków…) lub zniszczenia dokumentacji płacowej, wówczas osiągane wynagrodzenie może być ustalone na podstawie dokumentacji zastępczej, jeśli taką ktoś posiada. Często zdarza się, że pracodawcy nie zabezpieczają dokumentacji w odpowiedni sposób. Niekiedy zbieranie dokumentów trwa bardzo długo, dlatego nie warto zwlekać z tą czynnością na ostatnią chwilę. Jeżeli ktoś nie może udowodnić wysokości osiąganych zarobków z powodu likwidacji zakładu pracy lub zniszczenia dokumentacji płacowej, wówczas osiągane wynagrodzenie może być ustalone na podstawie dokumentacji zastępczej, jeśli taką ktoś posiada (mogą to być umowy o pracę, pisma o mianowaniu, powołaniu, w których zawarte są dane dot. wynagrodzenia pracownika). Jeśli zakład pracy nie istnieje, to na podstawie zachowanych dokumentów, powinniśmy ustalić jego dokładną  nazwę oraz adres, a także, w jakich strukturach organizacyjnych był umieszczony, a następnie szukać pomocy w wymienionych instytucjach i archiwach.  Jeżeli zlikwidowanym zakładem pracy było przedsiębiorstwo państwowe, to jego dokumentację osobowo-płacową powinien przejąć następca prawny lub organ założycielski, albo organ nadrzędny pracodawcy.  W przypadku braku następcy prawnego należy zwrócić się do organu założycielskiego albo organu nadrzędnego swojego byłego pracodawcy. Najczęściej byli nimi wojewoda lub właściwy minister, którzy mają obowiązek prawny przejmowania, zabezpieczania i udostępniania dokumentacji pracowniczej po zlikwidowanych lub zniesionych państwowych jednostkach organizacyjnych.   W przypadku likwidacji spółdzielni lub organizacji spółdzielczych dokumentację niearchiwalną, której okres przechowywania jeszcze nie upłynął może przechowywać związek rewizyjny, w którym była zrzeszona spółdzielnia, a jeśli takiego związku nie ma lub został zlikwidowany - Krajowej Radzie Spółdzielczej.   Spółki prawa cywilnego i handlowego, (czyli firmy prywatne) w przypadku ich likwidacji zobowiązane są do zabezpieczenia dokumentacji pracowniczej i innej dokumentacji niearchiwalnej we własnym zakresie. Niektóre z nich przekazują taką dokumentację do dalszego, przechowywania firmom zajmującym się przechowalnictwem akt np. do Archiwum Dokumentacji Osobowej i Płacowej w Milanówku (05-822 Milanówek, ul. St. Okrzei 1), które od października 2013 r. jest oddziałem Archiwum Państwowego w Warszawie. W archiwum tym, pod numerem telefonu (22) 635 68 22,  działa punkt konsultacyjno-informacyjny. Archiwum prowadzi także największą w Polsce internetową bazę danych o miejscach przechowywania dokumentacji osobowej i płacowej. Jej adres to: https://ewidencja.apdop.gov.pl/miejsca.php. Niekiedy dokumentację pracowniczą przechowują byli właściciele danej firmy prywatnej. Pewne wskazówki dotyczące miejsc jej przechowywania można uzyskać za pośrednictwem wydziałów rejestrowych właściwych terytorialnie sądów lub urzędów administracji terenowej. Zasady postępowania z dokumentacją w niepaństwowych jednostkach organizacyjnych, partiach politycznych, organizacjach politycznych, spółdzielczych, społecznych, w kościołach i związkach wyznaniowych - jednostki te ustalają we własnym zakresie.   ZUS dysponuje również spisem zlikwidowanych zakładów pracy wraz z wykazem miejsc, gdzie przechowywane są dokumenty tych firm. Spis ten dostępny jest w każdej jednostce ZUS oraz na stronie internetowej ZUS.   Jak ZUS przygotowuje się do obsługi dodatkowej liczby klientów, którzy już wkrótce uzyskają uprawnienia emerytalne? Wejście w życie przepisów, które spowodują obniżenie wieku emerytalnego jest ogromnym wyzwaniem dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Warto przypomnieć, że wnioski o emeryturę będzie można składać na 30 dni przed wejściem w życie tych przepisów, czyli już od 1 września br. ZUS przygotowuje się do tej operacji logistycznej już od dłuższego czasu.   Na przełomie czerwca i lipca we wszystkich placówkach ZUS w naszym kraju pojawi się 570 doradców emerytalnych, którzy aktualnie szkoleni są do realizacji tych zadań. Do ich zadań będzie należała pomoc i swego rodzaju opieka nad każdym naszym klientem, który będzie chciał przejść na emeryturę, w związku z obniżeniem wieku emerytalnego.Ponadto na przełomie czerwca i lipca na stronie internetowej ZUS (www.zus.pl) zostanie udostępniony kalkulator emerytalny, gdzie będziemy mogli dokonać wyliczenia kwoty naszej emerytury.   Ponieważ część Polaków nie ma obliczonego kapitału początkowego, wciąż apelujemy, by osoby te już dziś o to zadbały. W wakacje klienci ZUS otrzymają listy z informacją o stanie konta emerytalnego w ZUS. Obok stanu konta oraz hipotetycznej emerytury będzie również informacja o kapitale początkowym.   Aldona Węgrzynowicz regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego

Wniosków o emerytury będzie więcej

dodane 07.04.2017
[Region] W ramach wdrażania przez ZUS ustawy z 16 listopada 2016 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw obniżającej od 1 października 2017 roku powszechny wiek emerytalny - tzw. ustawa obniżająca wiek emerytalny lub ustawa wiekowa - przeprowadzono symulacje dotyczące wpływu dodatkowych wniosków związanych z ustawą wiekową. Wdrożenie ustawy obniżającej powszechny wiek emerytalny spowoduje wzrost liczby wpływających do ZUS wniosków.   Analiza prognozowanego wpływu wniosków emerytalno-rentowych w perspektywie 5-letniej (lata 2017-2021) wskazuje, że największy wzrost obciążenia Zakładu odnotowany zostanie w 2017 roku, natomiast w kolejnych latach skutki te będą niższe. Prognozowany wpływ dodatkowych wniosków pierwszorazowych i pierwszorazowo-zamiennych (dla osób pobierających już świadczenie z ZUS) związanych z ustawą obniżającą wiek emerytalny w IV kw. 2017 r. wyniesie w całym kraju około 331,3 tys. (w województwie śląskim ponad 50 tys.), natomiast w kolejnych latach wpływ wniosków będzie stopniowo malał i wyniesie: 148 tys. w 2018 roku, 90 tys. w 2019 roku, 92 tys. w 2020 roku i 54 tys. w 2021 roku.   Największego wpływu wniosków Zakład spodziewa się w IV kwartale 2017 r. Szacuje się, że liczba złożonych wniosków będzie o 24% wyższa od średniej z kwartałów w 2016 r. Liczba wniosków, które trafią do obsługi do oddziałów Zakładu będzie zróżnicowana i wyniesie od 15 do 34%. Do tych obliczeń przyjęto, że struktura wniosków, w związku z ustawą wiekową, będzie podobna do obecnej proporcji wniosków pierwszorazowych i pierwszorazowo-zamiennych w ogólnej liczbie składanych przez klientów wniosków. Aldona Węgrzynowicz regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego

„Porwanie Europy” po raz pierwszy na scenie!

dodane 05.04.2017
[Region] „Porwanie Europy” to kolejna wielka prapremiera w Teatrze Śląskim, którą zaplanowano na piątek, 7 kwietnia o godz. 19.00. Przedstawienie wyreżyserował Piotr Cieplak, znany z wielu realizacji na wiodących scenach, laureat licznych nagród, w tym ostatniej: im. Z. Huebnera – Człowiek Teatru 2017. Czy spektakl stanie się metaforą – pytaniem o miejsce Polski w Europie? W mitologii greckiej piękna księżniczka fenicka Europa zostaje uwiedziona, a następnie porwana przez zakochanego Zeusa, władcę bogów, przemienionego w białego byka. Do symboliki tej opowieści sięga Jarosław Marek Rymkiewicz w swoim – nigdy dotąd nie wystawianym – tekście opublikowanym w „Dialogu” w roku 1971. Autor (warszawianin rocznik 1935), znakomity dramaturg, poeta, eseista i publicysta, nie tylko krytykuje w nim zaślepienie elit. Przede wszystkim w charakterystyczny dla siebie sposób rozbija sceniczną fikcję, by ujawnić teatralność świata. Akcja tej „sypialnianej farsy” dzieje się na francuskim dworze przełomu XIX i XX w. Piękna Europa, młoda, rozochocona i nieposkromiona, to córka arystokratycznej rodziny Pompadurów. Wbrew planom rodziców, nie chce ona jednak wyjść za mąż za delikatnego angielskiego księcia, ponieważ woli mołdawskiego kniazia, który okazuje się dzikim i nieprzewidywalnym anarchistą. W samo serce ich miłosnych perypetii wkroczy z impetem Kicio, zbuntowany widz, który chciałby zmienić to i owo, także wzbudzając zainteresowanie Europy. Podczas gdy arystokracja tańczy walca i je ostrygi, znany im porządek świata zmierza ku upadkowi… Jak mówi reżyser, sztuka jest fenomenalnie śmieszna, farsowa, tak doskonale napisana, że wymaga ogromnego rzemiosła aby cała brawura, tempo, przebiórki mogły zabrzmieć. I tak zapewne będzie na Dużej Scenie katowickiego „Wyspiańskiego”, gdzie aktorzy wystąpią w barwnych, stylizowanych kostiumach i scenografii Andrzeja Witkowskiego w takt muzyki Mateusza Dębskiego. Grają znani i cenieni za talent zarówno komediowy jak tragiczny mistrzowie słowa – Grażyna Bułka, Dorota Chaniecka, Aleksandra Fielek, Anna Kadulska, Barbara Lubos (Europa), Dariusz Chojnacki, Arkadiusz Machel, Michał Piotrowski i Zbigniew Wróbel. Teresa Stokłosa  

Amazonki podsumują rok i zaplanują działania na następny

dodane 05.04.2017
[Region] 100 liderek Federacji Stowarzyszeń Amazonki z całej Polski spotka się w Poznaniu na ogólnopolskiej konferencji szkoleniowej w weekend 7-9 kwietnia. Spotkanie będzie miało charakter organizacyjny i edukacyjny. Podczas weekendowego spotkania liderki największej w Polsce i jednej z największych na świecie organizacji zrzeszających kobiety zmagające się z rakiem piersi, podsumują rok 2016 i zaplanują działania na rok 2017. Drugi dzień spotkania będzie poświęcony edukacji. Zaproszeni eksperci przekażą informacje dotyczące przede wszystkim tematów związanych z zaawansowanym rakiem piersi – począwszy id profilaktyki przed i po leczeniu (dr Dariusz Godlewski) przez bezpieczeństwo stosowania leków (dr Leszek Borkowski), komunikację pomiędzy lekarzem a pacjentem (dr Joanna Kaźmierska oraz dr Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld) po kwestie związane z dietą w chorobach nowotworowych (dr hab. Anna Demuth).   Ważnym tematem konferencji będzie przygotowanie amazonek do działań związanych z kampanią „Jest jak Jest – Mam Wybór!”, skierowaną do kobiet zmagających się z zaawansowaną chorobą nowotworową. Krystyna Wechmann, prezes Federacji Stowarzyszeń Amazonki podkreśla, że organizacja, której przewodniczy, z ponad 20 letnim bagażem doświadczeń, zapleczem 210 klubów i zespołem ponad 1200 ochotniczek i 25 tysięcy zrzeszonych Amazonek poprzez tę kampanię wchodzi w nowy etap aktywności.   – Czas na propagowanie raka piersi wyłącznie przez pryzmat akcji pod znakiem „różowej wstążki” już minął, a nadal tak bardzo wiele jest do zrobienia. Tak jeśli chodzi o dalsze szerzenie świadomości, jak i pracę, na rzecz Amazonek i wszystkich kobiet zmagających się z rakiem piersi – mówi Krystyna Wechmann. – Dlatego główną ideą kampanii jest skupienie się wokół kobiet chorych na raka piersi, niezależnie od podtypu czy etapu choroby i pokazanie, że rak piersi musi być traktowany jak choroba przewlekła, z którą przyszło nam żyć. I co niezwykle ważne, że nie odbiera nam prawa do „normalnego” i godnego życia – dodaje. W trakcie kampanii „Jest jak Jest – Mam Wybór!”, która została zainaugurowana w połowie grudnia, Amazonki mówią o problemach leczenia raka w kontekście medycznym, psychologicznym oraz społecznym. Jej osią jest odgrywana w wielu miastach w Polsce inspirująca sztuka teatralna pod tytułem „Jest jak jest”, przygotowana na podstawie autentycznej historii opisanej w książce Maliny Stahre-Godyckiej „Dwie kobiety – jedna nadzieja”. Najbliższy spektakl odbędzie się 22 maja w Gnieźnie.   W trakcie spotkań edukacyjnych w całej Polsce, Amazonki chcą także mówić o roli komunikacji w chorobie nowotworowej. Zarówno o komunikacji między chorymi a ich rodziną i bliskimi, jak i komunikacji z lekarzem. Jednym z ważnych tematów tej ostatniej jest świadomy, partnerski udział chorych w podejmowaniu decyzji dotyczących wyboru metody ich leczenia.   Konferencja Amazonek odbędzie się w hotelu Camping Malta.   (s)  

Mundurowi na Zamku w Ogrodzieńcu

dodane 04.04.2017
[Region] Piekielny tor przeszkód, przeprawa na linach zawieszonych nad dziedzińcem Zamku w Ogrodzieńcu, szturm zamkowych murów, nocne wyścigi na pontonach, a do tego błoto, adrenalina i pot. Ponad 120 uczniów z całej Polski w dniach 5 - 7 kwietnia br. po raz szósty spotka się na terenie Jury Krakowsko-Częstochowskiej, by zmierzyć się w niełatwych konkurencjach w ramach Ogólnopolskiego Turnieju Klas o Profilu Mundurowych. – Tym razem uczestnicy rywalizować będą w malowniczych plenerach na terenie miasta i gminy Łazy w okolicach zalewu Mitręga oraz na zamku w Ogrodzieńca. Uczestnicy zmierzą się w czternastu konkurencjach, a także teście wiedzy o bezpieczeństwie. Wśród najbardziej widowiskowych konkurencji są m.in. bieg rzeźnika, nocny marszobieg, szturm na zamek czy wodna przeprawa zwana „Wietnamem” i tzw. trawers Pałkiewicz, w którym zawodnicy czołgać będą się po linie zawieszonej nad dziedzińcem zamkowym – wylicza prof. Jadwiga Stawnicka, dyrektor Centrum Bezpieczeństwa i Edukacji Służb Mundurowych Wyższej Szkoły Biznesu w Dąbrowie Górniczej, będącej organizatorem wydarzenia. Trzydniowe zmagania wyłonią zwycięskich zawodników i drużyny, które najlepiej spisały się podczas turnieju. Jest o co walczyć, bo laureaci otrzymują złote, srebrne i brązowe indeksy WSB w Dąbrowie Górniczej, uprawniające do bezpłatnych studiów na kierunku Bezpieczeństwo narodowe. Zwycięski zespół otrzyma przechodni miecz, który jest symbolem prestiżowego tytułu najlepszej klasy o profilu mundurowym. – Celem przedsięwzięcia jest promowanie wychowania patriotycznego wśród młodych ludzi oraz integracja środowisk związanych z edukacją i działaniami na rzecz bezpieczeństwa, w tym klas o profilu mundurowym, przedstawicieli służb mundurowych, ośrodków akademickich, instytucji, przedsiębiorców oraz pasjonatów – wylicza profesor Stawnicka. Turniej organizowany jest we współpracy z firmą Team Builders International. Patronat nad tegoroczną edycją turnieju objęli: Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Komendant Główny Policji, Wojewoda Śląski, Prezydent Miasta Dąbrowa Górnicza, Burmistrz Miasta i Gminy Łazy, Burmistrz Miasta i Gminy Ogrodzieniec. (s)  

Dyskusja o dziedzictwie Śląska – wielość, inność, otwartość

dodane 04.04.2017
[Region] Jaki jest Śląsk dzisiaj? Czy dziedzictwo wielokulturowości nadal jest żywe w naszym regionie? To pytania, na które nadal nie ma jednoznacznej i pełnej odpowiedzi. Muzeum Śląskie postanowiło zmierzyć się z nimi przy okazji wydania najnowszego numeru kwartalnika „Herito”, który w całości poświęcony został Śląskowi. Muzeum Śląskie zaprasza na spotkanie „Śląsk – wielość, inność, otwartość”, które odbędzie się w środę, 5 kwietnia o godz. 18.00 w Bibliotece Muzeum Śląskiego, poziom -2. Do dyskusji, której kanwą będzie najnowszy numer wydawanego przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie magazynu „Herito”, zaproszeni zostali: prof. Ewa Chojecka, inicjatorka i redaktorka naukowa syntezy „Sztuka Górnego Śląska od średniowiecza do końca XX wieku”, dr Zofia Oslislo-Piekarska, adiunkt w katedrze Projektowania Graficznego i  Multimediów na ASP w Katowicach, Łukasz Galusek, architekt i wydawca oraz Alicja Knast, dyrektor Muzeum Śląskiego. Wstęp kosztuje 1 zł. Mimo wspólnego członu w nazwie trudno zrównać ze sobą Dolny i Górny Śląsk, Śląsk Cieszyński i Opolski. O wielowymiarowości regionu nie zdecydowały wyłącznie trzy kształtujące go kultury: polska, niemiecka i czeska. Ważny wkład wniosły również dwie wielkie tradycje chrześcijańskie: katolicka i protestancka – pozostające nadal w żywym dialogu. Tragiczne wydarzenia pierwszej połowy XX w. odcisnęły tu swoje piętno: dla wielu osób Śląsk stał się ziemią wygnania, dopiero z upływem lat stopniowo oswajaną. Co więcej, Śląsk jest regionem podzielonym między dwa kraje: Polskę i Republikę Czeską, co także wpływa na tę niejednorodność. Kwartalnik „Herito. Dziedzictwo, kultura, współczesność” to interdyscyplinarny, polsko-angielski magazyn wydawany od 2010 r. przez Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie, jedyne w swoim rodzaju forum dyskusji o dziedzictwie, kulturze, współczesności i przyszłości. (TS)    
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl