Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Platforma korzyści

dodane 18.03.2015
[Region] Rozmowa z Anną Błaszczyk, naczelnikiem wydziału obsługi klientów i korespondencji w Sosnowieckim Oddziale ZUS Czym jest Platforma Usług Elektronicznych, czyli PUE? Jest to zestaw nowoczesnych usług dla klientów ZUS. Jej sercem jest portal internetowy pue.zus.pl. Dzięki tej szybkiej i wygodnej platformie kontaktu z ZUS, można zrealizować większość spraw związanych z ubezpieczeniami społecznymi przez internet, czyli bez konieczności wizyty w placówce ZUS. Poprzez portal PUE, możliwe jest uzyskanie informacji o ubezpieczeniach, świadczeniach i płatnościach, a także sprawdzenie wszelkich swoich danych zapisanych na koncie w ZUS. Za pośrednictwem portalu PUE można także przesyłać wnioski i dokumenty oraz rozliczyć składki. Aby uzyskać dostęp do swoich danych zapisanych na indywidualnym koncie w ZUS, wystarczy założyć profil użytkownika na portalu internetowym pue.zus.pl. Gdzie i jak można założyć profil na PUE? Założenie profilu PUE przebiega dwuetapowo. Najpierw należy zarejestrować się na portalu pue.zus.pl . Następnie, dla zapewnienia bezpieczeństwa danych do których uzyskuje się dostęp, konieczne jest potwierdzenie swojej tożsamości. Potwierdzenia można dokonać w każdej jednostce ZUS, poprzez okazanie dowodu osobistego lub paszportu, pracownikowi ZUS na Sali Obsługi Klientów. Na końcu tego etapu klient otrzymuje potwierdzenie założenia konta oraz unikalny numer identyfikacyjny, czyli login oraz wybiera hasło dla swojego profilu PUE. Przy okazji można też założyć profil zaufany ePUAP. Czemu służy ten profil? Jest to Elektroniczna Platforma Usług Administracji Publicznej. Każdy, kto chce wysłać i odbierać wnioski , pisma, dokumenty przez Internet, musi dysponować podpisem elektronicznym: bezpłatnym profilem zaufanym ePUAP albo podpisem weryfikowanym przy pomocy płatnego certyfikatu kwalifikowanego. Dlatego, aby móc korzystać ze wszystkich funkcjonalności PUE, trzeba posiadać profil zaufany ePUAP albo certyfikat kwalifikowany. Dla zapewnienia sobie możliwości korzystania z bezpłatnego profilu zaufanego ePUAP, wystarczy złożyć wniosek o taki profil na stronie epuap.gov.pl i potwierdzić tożsamość w jednostce ZUS. Warto dodać, że jeśli klient posiada już bezpieczny podpis elektroniczny weryfikowany certyfikatem kwalifikowanym lub profil zaufany ePUAP, a nie posiada jeszcze profilu użytkownika PUE w ZUS, możne - po zarejestrowaniu się na pue.zus.pl - samodzielnie potwierdzić swoją tożsamość. Od razu po rejestracji uzyskuje się dostęp do pełnego katalogu funkcjonalności PUE. A czy poprzez PUE przedsiębiorca można także wysyłać dokumenty zgłoszeniowe i rozliczeniowe? Tak, w ramach platformy PUE funkcjonuje aplikacja ePłatnik. Aby móc pracować w aplikacji ePłatnik, należy być zarejestrowanym klientem PUE, czyli posiadać swój profil, mieć nadane uprawnienia do roli płatnika oraz aktywować aplikację dla tego płatnika. W aplikacji ePłatnik można tworzyć i edytować dokumenty ubezpieczeniowe przy pomocy kreatorów oraz samodzielnie. Można też przeglądać, drukować i wysyłać do ZUS dokumenty ubezpieczeniowe. Aplikacja ułatwia wypełnianie dokumentów zgłoszeniowych i rozliczeniowych. Prowadzi użytkownika krok po kroku, dzięki czemu wypełnianie i przekazywanie do ZUS dokumentów jest przyjazne i proste. Aplikacja ePłatnik pozwala na podpisywanie dokumentów nie tylko za pomocą bezpiecznego podpisu kwalifikowanego, ale również profilu zaufanego ePUAP.   Rozmawiała: Joanna Biniecka

Przebudzenie sosnowieckich piłkarzy

dodane 16.03.2015
[Region] Pierwsze wiosenne zwycięstwo odnieśli piłkarze Zagłębia. Po tym jak zwolniono Mirosława Smyłę, opiekę nad drużyną przejęło trio Robert Stanek - Artur Derbin - Tomasz Łuczywek. Efekt nowej miotły zadziałał, bo sosnowiczanie pewnie pokonali Błękitnych Stargard Szczeciński 3:1. Pierwszą bramkę zdobył Jovan Ninkovic, który skutecznie wyegzekwował rzut wolny, następnie trafienia zanotowali Łukasz Matusiak i Mateusz Wrzesień. - Jak zmieniliśmy zespół? W poniedziałek biegaliśmy, we wtorek się posiłowaliśmy, w środę pograliśmy, w czwartek pobawiliśmy się, w piątek rozruch i dzisiaj graliśmy. Żartuję oczywiście. To wynikało z pewnych obciążeń, które były robione wcześniej, musieliśmy chłopaków podnieść po tej porażce w Brzesku. W szatni daliśmy im odpocząć, nie było odpraw, treningi były bardzo krótkie. Odbudowaliśmy się. Jak Jovan podchodził do piłki, to byłem przekonany, że on to trafi. Dał Zagłębiu taką bramkę na przełamanie, chwała Jovanovi, że podszedł, zaryzykował... to jest najważniejsze - powiedział po meczu Robert Stanek.   W przerwie meczu prezydent Arkadiusz Chęciński, a także poseł Jarosław Pięta z przedstawicielami PZPN-u i naszego klubu wręczyli brązowe odznaki od Ministra Sportu dla prezesa honorowego Leszka Baczyńskiego i byłych piłkarzy: Józefa Gałeczki i Marka Jędrasa. Zagłębie Sosnowiec - Błękitni Stargard Szczeciński 3:1 (0:0) Bramki: 1:0 - Ninković (59. rzut wolny), 2:0 - Matusiak (72. asysta Arak), 3:0 - Wrzesień (78. asysta Dudek), 3:1 - Gajda (84. Fadecki). Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Budek, Koprucki, Ninković - Matusiak, Fonfara (91. Mularczyk) - Ryndak (80. Szatan), Dudek, Tylec (66. Wrzesień) - Arak (84. Tumicz). (KP)  

Barwne i zabawne „Opowieści z ulicy Brokatowej”

dodane 16.03.2015
[Region]   Absurd, groza, śmiech, groteska. Tak w skrócie można powiedzieć o najnowszym spektaku Teatru Dzieci Zagłębia w Będzinie. „Opowieści z ulicy Brokatowej” autorstwa Pierra Gripari to doskonała komedia z elementami satyry, wyreżyserowana przez dyrektora Teatru Dzieci Zagłębia, Gabriela Gietzky'ego. Spektakl składa się z sześciu zabawnych historyjek, luźno połączonych ze sobą problemem wzajemnego niezrozumienia. Przedstawione zdarzenia zostały zaczerpnięte przez autora z zabaw dzieci na paryskich podwórkach. Reżyser Gabriel Gietzky przedstawił je w taki sposób, iż mogły one bawić nawet najbardziej wybrednego widza. Połączenie grozy, rubaszności i absurdu sprawia, że otrzymujemy wyjątkowo ciekawą interpretację współczesnego świata. „Opowieści z ulicy Brokatowej” są najlepszym dowodem na to, że przedstawienie teatralne może zarówno uczyć jak i bawić. Pomimo iż jest to komedia, to skłania widza do refleksji na temat tego, do jakiej destrukcji mogą doprowadzać spory i brak zrozumienia pomiędzy ludźmi. Ponadto zwraca uwagę na to, jak ważna w życiu jest miłość, rodzina, szacunek i oddanie. Co prawda, większość bohaterów i sytuacji jest czysto bajkowa i komiczna, ale tak na prawdę poruszane są problemy dnia dzisiejszego. Na szczególną uwagę zasługuje niebanalna forma spektaklu. Raz w roli głównej występuje para butów, raz jest to teatrzyk cieni, a nawet miejscem akcji jest domek dla lalek. Widowisko wymagało także dużego wysiłku każdego z aktorów, którzy musieli wcielić się w kilka różnych postaci. Zagrały także kostiumy, barwne stroje zostały idealnie dobrane, podkreślając charaktery poszczególnych bohaterów. Maski, kolorowe włosy oraz inne atrybuty sprawiały, że wszystkie postacie emanowały niesamowitym urokiem. Muzyka, scenografia oraz narracja doskonale współgrają ze sobą, tworząc wspaniałe widowisko. Podsumowując, „Opowieści z ulicy Brokatowej” to komedia idealna w każdym calu. Jest ona odpowiednia zarówno dla dzieci, jak i młodzieży, a nawet osób starszych. Jeżeli któregoś dnia rodzice zechcą spędzić ze swoimi pociechami miłe popołudnie lub poranek w teatrze, to jest to odpowiedni wybór. Najbliższy spektakl odbędzie się 25 marca o godz. 10.00.   „Opowieści z ulicy Brokatowej”: Pierre Gripari Adaptacja, reżyseria i inscenizacja: Gabriel Gietzky Asystent reżysera: Agnieszka Raj-Kubat Współpraca scenograficzna: Jolanta Markowska Dźwięk: kreacja zespołowa Obsada: Dominika Dzierżęga, Agata Madejska, Agnieszka Raj-Kubat, Patrycy Hauke, Karol Kojkoł, Paweł Sowa, Stefan Szulc. Premiera: 14 lutego 2015 r. Michał Staszewski  

Wspaniale było sięgnąć po zwycięstwo!

dodane 16.03.2015
[Region]   Z Mylesem McKay'em, zawodnikiem MKS Dąbrowa Górnicza, autorem 35 punktów w zwycięskim starciu z Polpharmą, rozmawia Damian Juszczyk. Kto miał mocniejsze nerwy: Marcin Piechowicz trafiający dwa ostatnie rzuty wolne czy ty, przy trzech kolejnych „trójkach” w końcowych minutach czwartej kwarty? Myślę, że obaj stanęliśmy na wysokości zadania w momentach, w których drużyna nas potrzebowała. To jest właśnie piękno koszykówki. Marcin był wielki i wspaniale było sięgnąć po zwycięstwo! Kibice w Dąbrowie zaczynają narzekać na serce i wysokie ciśnienie. W Hali Centrum od początku sezonu nie brakuje emocji, ale tym razem sięgnęły zenitu. A co podczas takiego thrillera czujesz jako zawodnik? Chcesz utrzymać emocje na właściwym poziomie, tak, aby nie był ani za wysoki, ani zbyt niski. Wykazaliśmy się chłodną głową i twardo walczyliśmy do ostatniej sekundy. Przegrywać szesnastoma punktami i zwyciężyć? To wiele mówi o naszym zespole. Wygraliście po raz trzeci w tym sezonie na własnym parkiecie. Fani w końcu otrzymali nagrodę za to, że są z wami na dobre i na złe. Przy tej okazji chcę bardzo podziękować naszym wiernym kibicom za to, że są przy nas przez cały sezon. Były radosne momenty i trudne chwile, a wy wspieracie nas bez względu na wszystko. To wiele dla nas znaczy! W końcowych fragmentach dopingowała was cała hala. Czuliście tę energię z trybun? Zdecydowanie tak! Wspaniale było mieć kibiców za sobą w tak ważnych dla losów spotkania momentach. Co oznacza dla drużyny takie zwycięstwo, po walce do końca, w dramatycznych okolicznościach? Bardzo potrzebowaliśmy tej wygranej! Każdego dnia na treningach ciężko pracujemy i świetnie jest widzieć, że nasz wysiłek procentuje. Do końca sezonu jeszcze daleka droga. Mamy przed sobą siedem meczów rundy zasadniczej i nie tracimy optymizmu, wierząc w nasze możliwości. foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza  

Z Błękitnymi na przełamanie

dodane 13.03.2015
[Region] Już jutro na Stadion Ludowy przyjedzie drużyna Błękitnych Stargard Szczeciński, by zmierzyć się w 21. kolejce z naszymi piłkarzami. Spotkanie zaplanowano na 16:00, a zarząd obniżył ceny biletów na ten mecz. Zapraszamy na Ludowy! W pierwszym meczu sosnowiczanie wywieźli komplet punktów, a jedyną bramkę w Stargardzie Szczecińskim zdobył Tomasz Szatan, który w 46. minucie strzałem głową pokonał Marka Ufnala. Naszych sobotnich gości poprowadzi trener Krzysztof Kapuściński, który odpowiada za zespół od sierpnia 2012 roku (pod jego wodzą awansował do II ligi, jeszcze wtedy zachodniej, gdzie w minionym sezonie uplasował się na 4. miejscu, tuż za Zagłębiem). Natomiast dla Zagłębia będzie to pierwszy mecz po zwolnieniu trenera Mirosława Smyły. Za wyniki sosnowiczan odpowiadają Robert Stanek i Artur Derbin, a także Tomasz Łuczywek, który dołączył do sztabu szkoleniowego. Przed wznowieniem rundy wiosennej Błękitni zmierzyli się ćwierćfinale Pucharu Polski z Cracovią Kraków. Nasz najbliższy rywal zaskakująco pokonał drużynę z T-mobile Ekstraklasy 2:0 i znajduje się w dobrej sytuacji przed rewanżem w Krakowie. Pierwszy mistrzowski mecz w tym roku nie dał zawodnikom z Zachodniopomorskiego kompletu punktów, gdyż ze Stargardu z pełną pulą wyjechali gracze z Kluczborka, wygrywając 3:1. Przed sobotnim starciem drużyna gości ma punkt przewagi nad Zagłębiem, lecz mniej rozegranych spotkań (o jedno) i znajduje się na 6. miejscu w tabeli rozgrywkowej. Zawodnicy Błękitnych od pierwszej kolejki strzelili 24 bramki, tracąc przy tym 22 gole. Najbliższy rywal zdecydowanie lepiej radzi sobie przed własną publicznością (6 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki), niż na wyjazdach (3-3-3). Po złym starcie nasi piłkarze muszą zmierzyć się z bardzo wymagającym przeciwnikiem, który w tym sezonie tanio skóry nie sprzedaje. Rywalizacja o 3 punkty będzie szalenie ważna w walce o czołowe lokaty w tabeli mistrzowskiej. Mecz z rywalem ze Stargardu Szczecińskiego będzie 3. kolejką rundy wiosennej, jednak dwie zostały rozegrane awansem jeszcze późną jesienią. Nasi piłkarze zaczęli świetnie, gdyż od rozbicia Stali Mielec 4:0, jednak następnie przegrali z Legionovią Legionowo (1:2), a w miniony weekend z Okocimskim Brzesko (0:1).   Zagłębiacy są zmobilizowani, by w sobotę przełamać się i rozpocząć serię zwycięskich spotkań. Zapraszamy na „Ludowy”, pierwszy gwizdek zaplanowano na 16:00. (KP)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl