Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: W regionie

Otwarcie XXV Festiwalu Ars Cameralis już jutro

dodane 03.11.2016
[Region] W piątek 4 listopada rozpoczyna się jubileuszowa XXV edycja Ars Cameralis. Pierwszego festiwalowego wieczoru swój ostatni koncert w Europie da gwiazda amerykańskiego folku, Richmond Fontaine.W programie Festiwalu także spotkanie z Eleanor Catton oraz dwie wystawy. W listopadzie zespół z Portland kończy swoją działalność. Kariera założonej w 1994 roku grupy rozpędu nabrała dopiero po dziesięciu latach, kiedy to zupełnie przypadkowo została odkryta przez przedstawiciela Décor Records na… weselu. Wydany chwilę później album „Post the Wire” dla wielu okazał się olśnieniem. Richmond Fontaine w Stanach Zjednoczonych stali się gwiazdami. Koncert zespołu, który odbędzie się w piątek 4 listopada o godz. 20.00, będzie pierwszym występem zespołu w Polsce, a zarazem ostatnim w Europie. Potem Richmond Fontaine zagra jeszcze tylko w swoim rodzinnym Portland. Lider Richmond Fontaine – Willy Vlautin – jest także prozaikiem, jednym z najpoczytniejszych przedstawicieli współczesnego amerykańskiego realizmu. W sobotę 5 listopada o godz. 19.00 w Kinoteatrze Rialto będzie można spotkać się z nim w ramach wydarzenia „Gorączka złota”. Drugim gościem spotkania będzie Eleanor Catton. Nowozelandzka pisarka jest najmłodszą laureatką nagrody Bookera, którą otrzymała w 2013 roku za powieść „Wszystko, co lśni”. Pierwszy weekend XXV festiwalu Ars Cameralis to także – a może przede wszystkim – sztuki wizualne. Już w piątek o godz. 18.00 w Galerii Sztuki Współczesnej BWA w Katowicach otwarta zostanie wystawa „Rysa na powiece”. W niespełna rok po tragicznych w skutkach zamachach terrorystycznych w Paryżu, artyści zaproszeni na wystawę odnoszą się do obecnej sytuacji społeczno-politycznej w Europie i na świecie, pytając zarówno o źródła terroru, jak i jego pokłosie. Wystawa potrwa do 15 stycznia 2017 roku; autorami prac, które będziemy mieli okazję zobaczyć, są m.in. Jean-Michel Alberola, Edmund Clark, Zbigniew Libera, Krzysztof Wodiczko czy współpracownik „Charlie Hebdo” Jean-Christophe Menu. W sobotę 5 listopada o godz. 18.00 w Galerii Szarej w Katowicach odbędzie się wernisaż wystawy fotografii „Hawaikum. Sny, które powstały w głowach niepozornych ludzi” Agaty Pankiewicz i Marcina Przybyłki. Autorzy tego fotograficznego eseju od lat tropią egzotyczne, zapożyczone obiekty niepasujące do polskiego krajobrazu. Kolumnady w stylu starożytnej Grecji u wejścia do domu czy palmy na katowickim rynku to wyraz tęsknoty za pięknem i chęci uatrakcyjnienia otoczenia. Wystawę będzie można oglądać do 25 listopada. W Pałacu Schoena - Muzeum w Sosnowcu wciąż można oglądać otwartą 27 października wystawę „Planeta Topor. Abram. Roland. Nicolas” poświęconą trzem pokoleniom Toporów. XXV Festiwal Ars Cameralis potrwa do 26 listopada. Pełny program wydarzeń znajduje się na stronie arscameralisfestiwal.pl. Bilety na poszczególne wydarzenia kupić można w sieciach Ticketpro, Ticketportal oraz Going. Karnety na cały festiwal dostępne są wyłącznie w sieci Ticketportal.   (s)

„Żywy album przyrody” rozkwitnie w muzeum

dodane 03.11.2016
[Region] Prezentowana w Muzeum Śląskim najnowsza wystawa na długo przeniesie nas z szarej miejskiej przestrzeni do magicznego i barwnego świata roślin, ptaków i zwierząt. – Do końca stycznia przyszłego roku zapraszamy na ekspozycję „Żywy album przyrody” autorstwa członków Związku Polskich Fotografów Przyrody Okręgu Śląskiego, która zostanie otwarta w piątek, 4 listopada o godz. 18.00 – mówi Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. Wcielając się w rolę detektywów i badaczy, fotografowie  uzbrojeni w ogromne pokłady cierpliwości, nie bacząc na wyjątkowo uciążliwe warunki pracy, przemierzają nieraz wiele kilometrów, starając się  odnaleźć, poznać i zatrzymać w kadrze magiczne pejzaże, rzadkie gatunki zwierząt, piękno fauny i flory. To wszystko odnajdziemy na wystawie „Żywy album przyrody” w nowej siedzibie  Muzeum Śląskiego przy ul. Dobrowolskiego 1, przed katowickim Rondem. –  Użyta w tytule gra słów jest celowa i informuje o tym, że wszystkie prezentowane sceny są rejestracją naturalnych momentów życia przyrody – podkreśla Artur Jurkowski, prezes Okręgu Śląskiego Związku Polskich Fotografów Przyrody. –  Nie patrzmy na te fotografie jak na odległą i trudno dostępną sztukę, ale starajmy się wyobrazić sobie każdą oglądaną scenę. Pamiętajmy, że każdy z nas ma taką samą szansę na obserwację niezwykłego spektaklu, jaką miał autor zdjęcia. Dzieła regionalnych mistrzów obiektywu są dowodem ich wytrwałych poszukiwań i konsekwentnego utrwalania doskonałości przyrody. Każda fotografia wzbogacona została o komentarz autora, w którym przybliża kulisy powstania danego ujęcia lub wyjaśnia, co stanowi o jego niepowtarzalnym charakterze. Prezentowane na wystawie prace członków Śląskiego Okręgu ZPFP powstały w ostatnim dwudziestoleciu i były wielokrotnie nagradzane na krajowych oraz międzynarodowych konkursach fotograficznych. Wystawa w Muzeum Śląskim jest częścią multimedialnego projektu proekologicznego pn.  „Oczami śląskich fotografów – 3. edycja”. W ramach projektu, 10 grudnia w Lesie Murckowskim w Katowicach odbędą się warsztaty terenowe z zakresu fotografii i etyki przyrodniczej. Natomiast 3 grudnia Muzeum  zaprasza na spotkanie z autorami poświęcone fotografowaniu  przyrody. Związek Polskich Fotografów Przyrody został założony przez Leszka Krzysztofa Sawickiego w 1995 roku i jest obecnie największą tego typu organizacją w Polsce. Okręg Śląski ZPFP tworzy grupa 44 osób bez reszty oddanych pasji fotografowania.   Teresa Stokłosa    

Chory w rodzinie. Kto bierze wolne na opiekę?

dodane 27.10.2016
[Region] Prawie dwa miliony zwolnień lekarskich na opiekę nad chorymi bliskimi wzięli Polacy w całym ubiegłym roku. Wolne od pracy z powodu choroby członka rodziny najczęściej wykorzystywali trzydziestolatkowie Mieszkańcy województwa śląskiego w ubiegłym roku wykorzystali blisko 220 tys. zwolnień lekarskich na opiekę nad chorymi dziećmi, co „plasuje ich” na II miejscu w kraju, spośród mieszkańców wszystkich województw. Jeszcze więcej, bo blisko 290 tys. zwolnień na opiekę nad dziećmi, wykorzystali mieszkańcy województwa mazowieckiego. Jeśli chodzi natomiast o kwestię „opieki nad pozostałymi członkami rodziny”, województwo śląskie w tych statystykach przoduje. W 2015 r. aż 29 tys. zwolnień z tego tytułu wzięli mieszkańcy województwa śląskiego. Najmniejszą ilość tego rodzaju zwolnień wykorzystali z kolei mieszkańcy województwa podlaskiego - niewiele ponad 5 tys.   Osoby, które opłacają składki chorobowe w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, mogą korzystać z zasiłku opiekuńczego. Zasiłek opiekuńczy przysługuje ubezpieczonemu zwolnionemu od wykonywania pracy z powodu konieczności osobistego sprawowania opieki nad: dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat, chorym dzieckiem w wieku do ukończenia 14 lat oraz innym chorym członkiem rodziny.   Opieka w pierwszym przypadku przysługuje w sytuacji: nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza, a także w przypadku choroby niani, z którą rodzice mają zawartą umowę uaktywniającą, w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (Dz. U. z 2013 r. poz. 1457), lub dziennego opiekuna sprawujących opiekę nad dzieckiem ( za nieprzewidziane zamknięcie żłobka, przedszkola, klubu dziecięcego lub szkoły, do których uczęszcza dziecko uważa się takie zamknięcie tych placówek, o którym pracownik został zawiadomiony w terminie krótszym niż 7 dni przed dniem ich zamknięcia), porodu lub choroby małżonka ubezpieczonego lub rodzica dziecka, stale opiekujących się dzieckiem, jeżeli poród lub choroba uniemożliwia temu małżonkowi lub rodzicowi sprawowanie opieki, pobytu małżonka ubezpieczonego lub rodzica dziecka, stale opiekujących się dzieckiem, w szpitalu albo innym przedsiębiorstwie podmiotu leczniczego wykonującego działalność leczniczą w rodzaju stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne. Za innego członka rodziny uważa się małżonka, rodziców, rodzica dziecka, ojczyma, macochę, teściów, dziadków, wnuki, rodzeństwo oraz dzieci w wieku ponad 14 lat - pod warunkiem, że pozostają oni z osobą sprawującą opiekę we wspólnym gospodarstwie domowym w okresie sprawowania opieki. Za dzieci uważa się dzieci własne ubezpieczonego lub jego małżonka oraz dzieci przysposobione, a także dzieci przyjęte na wychowanie i utrzymanie (np. w ramach rodziny zastępczej). Zasiłek opiekuńczy przysługuje pod warunkiem, że nie ma innych członków rodziny mogących zapewnić opiekę. W przypadku sprawowania opieki nad chorym dzieckiem w wieku do lat 2, zasiłek opiekuńczy przysługuje nawet wówczas, gdy są inni członkowie rodziny mogący zapewnić opiekę. Prawo do zasiłku opiekuńczego przysługuje osobom objętym ubezpieczeniem chorobowym, bez okresu wyczekiwania. Prawo to przysługuje na równi matce i ojcu dziecka, a zasiłek wypłaca się tylko jednemu z rodziców, temu, który wystąpi z wnioskiem o jego wypłatę za dany okres. Prawo do zasiłku opiekuńczego z tytułu opieki nad dzieckiem w wieku do ukończenia 8 lat przysługuje także rodzicom niepozostającym w formalnym związku małżeńskim. Za członka rodziny mogącego zapewnić opiekę nie uważa się m.in.: osoby całkowicie niezdolnej do pracy, osoby chorej, osoby, która jest niesprawna fizycznie lub psychicznie za względu na swój wiek, osoby prowadzącej gospodarstwo rolne, pracownika odpoczywającego po pracy na nocnej zmianie, prowadzącej działalność pozarolniczą osoby, która nie może regulować czasu pracy w sposób dowolny (ma ustalone godziny pracy), osoby niezobowiązanej do sprawowania opieki na podstawie przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeśli odmawia ona sprawowania opieki. W całym ubiegłym roku Polacy wykorzystali ponad 1,9 mln zwolnień na opiekę nad chorymi członkami rodziny. Trwały łącznie 9,7 mln dni. Znaczącą większość tego czasu (8,3 mln dni) ubezpieczeni przeznaczyli na zajmowanie się dziećmi. Tu w statystykach zdecydowanie przodują kobiety. W czterech na pięć przypadków to właśnie one biorą wolne w pracy, żeby zająć się chorym dzieckiem. Inaczej wygląda to w kwestii opieki nad pozostałymi chorymi członkami rodziny (między innymi: małżonkiem, rodzicami, teściami, rodzeństwem, wnukami). Ten rodzinny obowiązek na dłużej oderwał od pracy mężczyzn. Zwolnienie lekarskie trwało średnio pięć dni w przypadku opieki nad dzieckiem i przeciętnie siedem dni, gdy dotyczyło innego chorego członka rodziny. Ubezpieczeni najczęściej pobierali zasiłek z tytułu opieki nad dziećmi w wieku 3-4 lat. Najwięcej czasu poświęciły chorym osoby z grupy wiekowej 30-39 lat. Zasiłek opiekuńczy przysługuje, gdy nie ma innego domownika, który mógłby zająć się chorym.   Ważne, by pamiętać o tym, że zasiłek na opiekę nad chorymi dziećmi do lat 14 można pobierać przez maksymalnie 60 dni w roku kalendarzowym. Kiedy zwolnienie dotyczy starszego dziecka lub innego członka rodziny, to limit jest niższy i wynosi 14 dni w roku. Warto też dodać, że liczba dni zasiłku wykorzystanego przez całą rodzinę nie może przekroczyć 60 rocznie, bez względu na liczbę opiekunów i chorych członków rodziny.   Aldona Węgrzynowicz   regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego

Plakat powstańczy i premiera filmu w Muzeum Śląskim

dodane 26.10.2016
[Region] Przedwojenne, powojenne i współczesne plakaty o tematyce powstańczej zostaną zaprezentowane w piątek, 28 bm. o godz. 18.00 na wystawie „95. rocznica III Powstania Śląskiego w plakacie polskim”. Stworzą wspólnie barwną mozaikę pamięci, tradycji i współczesnego spojrzenia na wydarzenia historyczne - w starej siedzibie Muzeum Śląskiego przy ul. Korfantego 3, w centrum Katowic. Natomiast 2 listopada o godz. 18.00, w Dzień Zaduszny, odbędzie się premierowy pokaz filmu dokumentalnego „Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać… Losy zesłańców do ZSRS w latach 1944-1958” w reż. Adama Turuli. Od 2014 roku z inicjatywy Krystiana Szulca, wnuka powstańców śląskich, oraz dzięki przychylności rektora, prof. Antoniego Cygana, w pracowniach Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach prowadzonych przez profesorów Romana Kalarusa i Michała Klisia, powstało wiele interesujących projektów upamiętniających rocznice Powstań Śląskich. Dla pokolenia dwudziestokilkuletnich studentów jest to wydarzenie odległe, jednak postanowili oni podjąć się tego wyzwania. W ten sposób powstały prace doskonale łączące historię, tradycję i patriotyzm ze współczesną grafiką. Katowickie Muzeum w swojej kolekcji posiada cenne zbiory plakatu polskiego, dlatego też włącza do prezentacji wybrane plakaty o tematyce powstańczej. Wśród nich należy wyróżnić jedyny historyczny plakat z okresu przedwojennego, promujący wystawę z okazji 15. rocznicy III Powstania Śląskiego zorganizowaną w gmachu Województwa Śląskiego w Katowicach w 1936 roku. Muzeum Śląskie zakupiło go do zbiorów w roku 2016 jako niezwykłej wartości pamiątkę związaną z przedwojenną działalnością placówki. Jego autorem jest Czesław Kuryatto, polski artysta związany głównie z Wisłą i Beskidem Śląskim, ale także z Katowicami, gdzie w latach 1931–1938 mieszkał i pracował, malując obrazy o tematyce przemysłowej i rodzajowej. – Plakaty w okresie Powstań Śląskich wpisywały się w wojnę propagandową, szczególnie w okresie plebiscytowym, od początku 1920 do marca 1921 roku – przypomina Danuta Piękoś-Owczarek z Działu Promocji. – Wojna ta dotyczyła zarówno strony polskiej jak i niemieckiej, a plakaty były w językach polskim, niemieckim lub dwujęzyczne. Zdawano sobie sprawę z tego, że część ludności nie posiada wykrystalizowanej narodowości, dlatego w ten sposób starano się ją pozyskać, a wszystkie pokazane eksponaty warto obejrzeć i porównać – zaprasza. Natomiast 2 listopada o godz. 18.00, w Dzień Zaduszny, odbędzie się premierowy pokaz filmu dokumentalnego „Jak Pan Bóg pozwoli zmartwychwstać… Losy zesłańców do ZSRS w latach 1944-1958” w reż. Adama Turuli. – W ten sposób, poprzez opowieść bohaterów, którzy przeżyli przymusowe deportacje, wspominać będziemy ofiary zsyłek ze Śląska, ale nie tylko, ponieważ po projekcji odbędzie się także debata z udziałem zaproszonych gości – wyjaśnia Danuta Piękoś-Owczarek. Film, przygotowany dla warszawskiego Muzeum Historii Polski, powstał po wielu miesiącach pracy reporterskiej i historyczno-dokumentacyjnej. „Jak Pan Bóg pozwoli…”, to efekt podróżowania z kamerą przez 5000 kilometrów, rejestracji 40 godzin relacji 40 świadków oraz niestrudzonej pracy przy montażu. W rezultacie powstał 31-minutowy film, próbujący przybliżyć losy zesłańców do ZSRR, temat, który nadal nie zaistniał dostatecznie w świadomości wielu Polaków. Co istotne, korzystając z niepublikowanych dotąd fotografii, dokumentów i pamiątek rodzinnych świadków tej bolesnej historii, reżyser nakreślił obraz powojennych aresztowań, internowań, w końcu wywózek do ZSRR w szerszym kontekście. Wkraczająca na dawne tereny RP Armia Radziecka w pogoni za wycofującym się wojskiem hitlerowskim rozpoczyna realizację zadania pacyfikacji antysowieckich nastrojów oraz zapewnienia siły roboczej dla osłabionej gospodarki radzieckiej.   Tak rozpoczyna się od 1944 roku nieprzerwany transport na Wschód ludności pochodzącej z różnych warstw społecznych. Wśród zesłanych znajdowali się żołnierze, działacze podziemia, cywile, wykwalifikowani robotnicy oraz zwykli pracownicy traktowani uznaniowo jako Niemcy. Dotyczyło to głównie mieszkańców Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur. Koniec II wojny światowej nie powstrzymał represji, zwłaszcza na terenie dawnych polskich Kresów Wschodnich. Reżyser filmu Adam Turula zajmuje się problematyką represji i zsyłek od dłuższego czasu. W tym roku Muzeum  zorganizowało także premierowy seans wcześniejszego filmu  poruszającego problem wywózek  po II wojnie  pt. „Tragedia Górnośląska 1945”  w reż. Adama Turuli i Aleksandry Fudali. – Po seansie odbędzie się otwarta dyskusja, m.in. z udziałem reżysera oraz prof. Krystyny Heski-Kwaśniewicz i prof. Zygmunta Woźniczki, w której omówione zostaną wątki podjęte w filmie – mówi Danuta Piękoś-Owczarek. – Podczas spotkania chcemy również uzupełnić tematykę dokumentu o kontekst śląski i o bezpośrednią relację bohaterów. Pokaz odbędzie się w nowej siedzibie Muzeum Śląskiego przy ul. Dobrowolskiego 1, równoległej do al. Roździeńskiego, przed Rondem. Wstęp na seans jest bezpłatny. Obowiązuje rezerwacja miejsc do 30 października lub do wyczerpania wejściówek w kasach Muzeum,  pod numerem telefonu 32/ 213 08 70.   Teresa Stokłosa    

„Zawodowiec” – Biografia Czesława Langa już do nabycia

dodane 25.10.2016
[Region] Od środy 26 października w księgarniach pojawi się książka „Zawodowiec”, która opisuje życie wicemistrza olimpijskiego z Moskwy i organizatora Tour de Pologne. Współtwórcą książki jest Grzegorz Kalinowski. Jej premiera odbyła się w warszawskich hotelu Marriott. Czesław Lang spotkał się z blisko 200 gośćmi. – Długo mnie namawiano na przygodę z książką, długo się opierałem, ale ostatecznie postanowiłem się zdecydować i nie żałuję, choć okazało się, że to naprawdę ciężka praca – powiedział Czesław Lang, który podczas spotkania opowiedział o tym, jak powstawała książka i o tym, co można w niej znaleźć. A jest tam opisane całe jego życie. Zawodowe i prywatne. Od młodości w Kołczygłowach, kolarskich początków, kiedy to musiał ukrywać rower w starym dębie, aby trenować, przez wyprawę do wielkiej Warszawy, pierwsze sukcesy, walkę o olimpijski medal, świat zawodowego kolarstwa, aż po „drugie życie”, czyli pracę przy organizacji Tour de Pologne. „Zawodowiec” to historia człowieka, która spełnił wielkie marzenie, ale nigdy nie miał dość i ciągle coś pchało go do przodu. Człowieka, który dokonywał niemożliwego, gdy jako pierwszy kolarz z Europy Wschodniej został zawodowcem, a później zamienił Tour de Pologne z nieco zapomnianej imprezy w wyścig, który jest w gronie największych kolarskich imprez świata i promuje nasz kraj, jak żadne inne wydarzenie.   „Zawodowiec” to świetnie napisana, pełna anegdot i obrazów zza kulis wielkiego sportu książka, którą po prostu trzeba i warto przeczytać. (s)

Dziś przedpremierowy pokaz filmu „Jestem mordercą”

dodane 24.10.2016
[Region] W kinie Kosmos w Katowicach po raz pierwszy zostanie dziś zaprezentowany najnowszy film Macieja Pieprzycy. W prapremierze weźmie udział kilkunastu twórców filmu – oprócz reżysera obecni będą aktorzy, operatorzy i producenci filmu, nagrodzonego na 41. Festiwalu w Gdyni Srebrnymi Lwami. Na seans o godz. 17.00  w naszym konkursie pwygrali odwójne zaproszenia czytelnicy „WZ”. Są to: Izabela Jurczak, Aleksandra Lech i Weronika Urgacz.   Thriller inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 70. Główny bohater filmu Janusz Jasiński (w tej roli Mirosław Haniszewski) to młody oficer Milicji Obywatelskiej, który po kolejnych niepowodzeniach śledztwa w sprawie brutalnych zabójstw kobiet w Zagłębiu, zostaje mianowany nowym szefem grupy dochodzeniowej. Postanawia zrobić wszystko, by wykorzystać życiową szansę i złapać seryjnego mordercę.   Maciej Pieprzyca w 1998 roku zrealizował film dokumentalny „Jestem Mordercą”. Po kilkunastu latach wraca do tematu, decydując się jednak na kino autorskie – tu historia Marchwickiego staje się dla reżysera inspiracją, zmienia się jednak czas akcji, inne są też nazwiska bohaterów, a kryminalna intryga okazuje się wyłącznie pretekstem do opowiedzenia o presji dążenia do sukcesu. Główny bohater zaprzedaje swoją duszę i podejmuje niebezpieczny flirt z totalitarną władzą. Jak wiele będzie w stanie poświęcić dla śledztwa?   „Jestem Mordercą” to film dofinansowany w 2016 r. ze środków Śląskiego Funduszu Filmowego (Instytucja Filmowa „Silesia-Film”) kwotą 240 000 zł, wyprodukowany przez RE Studio. Zdjęcia  realizowane były na terenie województwa śląskiego - w Mysłowicach i Katowicach (peron piąty Dworca Głównego, Śląski Urząd Wojewódzki, Hotel "Silesia", Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego, osiedle Nikiszowiec). Reżyser i twórca scenariusza do filmu, Maciej Pieprzyca, pochodzi ze Śląska, jest absolwentem i wykładowcą WRiTV UŚ. Autorem zdjęć jest katowiczanin, Paweł Dyllus, również absolwent i wykładowca WRiTV UŚ.   Przedpremierowy pokaz oraz śląska prapremiera filmu odbędą się w poniedziałek, 24 października w kinie Kosmos o godz. 17.00 i 20.00. Na oba seanse w kasie kina dostępne są bilety w cenie 16, 14 oraz 12 zł. Podczas prapremiery obecni będą twórcy filmu, m.in. reżyser i scenarzysta Maciej Pieprzyca, II reżyser Jarosław Stypa, operator Paweł Dyllus, kostiumograf Agata Culak, producentki: Maria Gołoś i Renata Czarnkowska oraz aktorzy: Mirosław Haniszewski, Arkadiusz Jakubik, Piotr Adamczyk, Elżbieta Okupska, Aleksandra Zawalska, Ewa Reymann, Andrzej Chłapecki, Marek Rachoń, Kamil Stankiewicz, Karolina Staniec.   Laureaci konkursu „WZ” swoje podwójne zaproszenia mają do odebrania w kasie kina przed seansem powołując się na listę „Wiadomości Zagłębia i okazując dowód tożsamości.   (s)    

Rusza nabór do służby w Straży Granicznej

dodane 21.10.2016
[Region] Śląski Oddział Straży Granicznej rozpoczyna 21 października rekrutację kandydatów do służby. W 2017 roku planuje przyjąć w swoje szeregi 30 osób. Zainteresowani służbą w tej formacji mogą składać swoje oferty do 21 grudnia br.   Nowi funkcjonariusze będą pełnić służbę w placówkach Straży Granicznej w Opolu, Rudzie Śląskiej, Bielsku-Białej i Katowicach-Pyrzowicach. W Straży Granicznej służbę może pełnić osoba spełniające określone kryteria, tj.: posiadająca wyłącznie obywatelstwo polskie, nieposzlakowaną opinię, jest niekarana za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, korzysta z pełni praw publicznych, posiadaj co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność psychiczną i fizyczną do służby, jest gotowa podporządkować się szczególnej dyscyplinie, dająca rękojmię zachowania tajemnicy i posiadająca uregulowany stosunek do służby wojskowej. Ponadto kandydaci do pracy w Straży Granicznej w dniu przyjęcia do służby nie mogą mieć przekroczoneego wieku 35 lat, a także poddadzą się procedurze kwalifikacyjnej i zdadzą egzamin w jednym z ośrodków szkolenia Straży Granicznej. Szczegóły naboru do służby w SG na http://www.slaski.strazgraniczna.pl/sm/komenda/nabor-do-sluzby-i-pracy/4645,Nabor-do-sluzby-i-pracy.html Oferty należy składać osobiście do 21 grudnia 2016 roku w siedzibie Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w Raciborzu, w poniedziałki, środy i piątki w godzinach od 9.00 do 15.00. Dodatkowe informacje można uzyskać pod numerami telefonów: 032/414-42-74, 32/414-41-29, 32/414-43-78 oraz pod adresem e-mail: nabor.slaski@strazgraniczna.pl.   (s)

Twórcy i aktorzy „Jestem mordercą” na przedpremierowym pokazie w kinie Kosmos - do wygrania podwójne zaproszenia

dodane 20.10.2016
[Region] Nagrodzony na 41. Festiwalu w Gdyni Srebrnymi Lwami najnowszy film Macieja Pieprzycy, nim trafi do kin w całej Polsce, będzie miał swoją prapremierę na Śląsku. Po raz pierwszy zostanie zaprezentowany śląskiej publiczności w Kinie Kosmos w Katowicach, 24 października. W prapremierze weźmie udział kilkunastu twórców filmu – oprócz reżysera obecni będą aktorzy, operatorzy i producenci filmu. Bilety na seanse są dostępne w kasie kina. Thriller inspirowany jest prawdziwymi wydarzeniami z początku lat 70. Główny bohater filmu Janusz Jasiński (w tej roli Mirosław Haniszewski) to młody oficer Milicji Obywatelskiej, który po kolejnych niepowodzeniach śledztwa w sprawie brutalnych zabójstw kobiet w Zagłębiu, zostaje mianowany nowym szefem grupy dochodzeniowej. Postanawia zrobić wszystko, by wykorzystać życiową szansę i złapać seryjnego mordercę.   Maciej Pieprzyca w 1998 roku zrealizował film dokumentalny „Jestem Mordercą”. Po kilkunastu latach wraca do tematu, decydując się jednak na kino autorskie – tu historia Marchwickiego staje się dla reżysera inspiracją, zmienia się jednak czas akcji, inne są też nazwiska bohaterów, a kryminalna intryga okazuje się wyłącznie pretekstem do opowiedzenia o presji dążenia do sukcesu. Główny bohater zaprzedaje swoją duszę i podejmuje niebezpieczny flirt z totalitarną władzą. Jak wiele będzie w stanie poświęcić dla śledztwa?   „Jestem Mordercą” to film dofinansowany w 2016 r. ze środków Śląskiego Funduszu Filmowego (Instytucja Filmowa „Silesia-Film”) kwotą 240 000 zł, wyprodukowany przez RE Studio. Zdjęcia realizowane były na terenie województwa śląskiego - w Mysłowicach i Katowicach (peron piąty Dworca Głównego, Śląski Urząd Wojewódzki, Hotel "Silesia", Teatr im. Stanisława Wyspiańskiego, osiedle Nikiszowiec). Reżyser i twórca scenariusza do filmu, Maciej Pieprzyca, pochodzi ze Śląska, jest absolwentem i wykładowcą WRiTV UŚ. Autorem zdjęć jest katowiczanin, Paweł Dyllus, również absolwent i wykładowca WRiTV UŚ.   Podczas prapremiery obecni będą twórcy filmu, m.in. reżyser i scenarzysta Maciej Pieprzyca, II reżyser Jarosław Stypa, operator Paweł Dyllus, kostiumograf Agata Culak, producentki: Maria Gołoś i Renata Czarnkowska oraz aktorzy: Mirosław Haniszewski, Arkadiusz Jakubik, Piotr Adamczyk, Elżbieta Okupska, Aleksandra Zawalska, Ewa Reymann, Andrzej Chłapecki, Marek Rachoń, Kamil Stankiewicz, Karolina Staniec.   Przedpremierowy pokaz oraz śląska prapremiera filmu odbędą się w poniedziałek, 24 października w kinie Kosmos o godz. 17.00 i o godz. 20.00. Na oba seanse dostępne są bilety w cenie 16, 14 oraz 12 zł.   (s)   UWAGA! KONKURS!   Na naszych Czytelników czekają trzy podwójne zaproszenia na przedpremierowy pokaz filmu „Jestem mordercą” na poniedziałkowy seans o godz. 17.00 . By je zdobyć, wystarczy wziąć udział w naszym konkursie. Należy na adres: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl przesłać odpowiedź na pytanie: W którym roku historia Marchwickiego, będąca inspiracją dla filmu „Jestem mordercą”, została po raz pierwszy przedstawiona przez Macieja Pieprzycę? Na prawidłowe odpowiedzi, które wezmą udział w losowaniu zaproszeń, czekamy do niedzieli 23 października do godz.12.00.

Delegujesz? Dla Ciebie te zmiany!

dodane 19.10.2016
[Region] Szczegółowe poradniki i specjalni doradcy, a dodatkowo elektroniczny rejestr dla całego kraju – Zakład Ubezpieczeń Społecznych wprowadza ułatwienia w obsłudze zaświadczeń A1, dotyczących m.in. delegowania pracowników. To niezwykle ważne, biorąc pod uwagę, że w tym roku ich liczba może przekroczyć pół miliona. Zaświadczenie A1 potwierdza fakt obowiązywania polskiego ustawodawstwa w odniesieniu do osoby, która jest delegowana do pracy za granicę, przenosi za granicę pracę wykonywaną w ramach prowadzonej w Polsce działalności gospodarczej lub wykonuje pracę w więcej niż jednym państwie. Jest to dokument wydawany w oparciu o prawo Unii Europejskiej i dotyczy poruszających się w granicach UE. Zaświadczenie wydawane jest przez ZUS na wniosek pracodawcy, pracownika lub osoby prowadzącej działalność gospodarczą na własny rachunek. W ostatnich latach liczba wydawanych zaświadczeń dynamicznie rośnie. Od 2012 r. do 2015 r. wzrosła o ponad 120 tys. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku przekroczy już 500 tys. – Ta rosnąca dynamika skłania nas do podjęcia działań, które usprawnią proces wydawania zaświadczeń po stronie Zakładu i jednocześnie wyeliminują możliwe błędy, które niestety we wnioskach o zaświadczenia A1 się pojawiają – mówi Ewa Kosowska, dyrektor departamentu ubezpieczeń i składek centrali ZUS. Usprawniając cały proces wnioskowania i wydawania zaświadczeń A1, ZUS wprowadził w październiku ogólnopolski rejestr zaświadczeń w miejsce rejestrów oddziałowych. Na stałe eliminuje on sytuacje, w której to przedsiębiorcy sami wypełniali papierowy druk zaświadczenia, żeby przyspieszyć proces jego wydania. Teraz zaświadczenia wydawane są ze specjalnej aplikacji, która towarzyszy elektronicznemu rejestrowi A1.   Dodatkowo Zakład wprowadza doradców, którzy na salach obsługi klienta, mają służyć pomocą osobom występującym o zaświadczenie A1, pomagając im wypełnić wniosek i przygotować niezbędne dokumenty a także udzielić wyczerpującej informacji w zakresie właściwego ustawodawstwa. Obok doradców ZUS wprowadza specjalne poradniki dla wszystkich chętnych do skorzystania z zaświadczeń A1, które to przeprowadzą krok po kroku przez proces wnioskowania. Co ważne – poradniki są na etapie  konsultacji z samymi przedsiębiorcami. Warto przy tej okazji dodać, że w pierwszym półroczu 2016 roku Oddział ZUS w Rybniku potwierdził blisko 3000 formularzy A1, Oddział ZUS w Bielsku-Białej-3122 formularzy, Oddział ZUS w Sosnowcu-blisko 3400, ponad 5500 tego rodzaju formularzy potwierdził Oddział ZUS w Częstochowie, blisko 7000- Oddział ZUS w Chorzowie, natomiast rekordzistą w ilości potwierdzonych formularzy A1 w województwie śląskim jest zabrzański Oddział ZUS, który potwierdził ich aż ponad 11000!     Aldona Węgrzynowicz regionalny rzecznik ZUS województwa śląskiego
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl