Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Trening na Pogorii rozpoczął Letnią Akademię Karate

dodane 15.07.2019
[Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza] Na świeżym powietrzu na terenie Pogorii odbył się pierwszy trening w Letniej Akademii Karate. Było wielu chętnych do ćwiczeń i zabawy. Inicjatorem wydarzenia był Dąbrowski i Zagłębiowski Klub Karate Kyokushin we współpracy z Śląskim Związkiem Karate. Ta niecodzienna forma treningu po raz kolejny spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem przez uczestników i zgromadziła wielu chętnych ćwiczących, którzy przyszli aktywnie spędzić sobotnie popołudnie. Biegi, techniki karate, kata a także na zakończenie trening i kąpiel w ciepłej, nagrzanej od słońca wodzie Pogorii, dostarczył wielu wrażeń uczestnikom. Była to również nie lada atrakcja dla oglądających, licznie plażujących, którzy w tym czasie odpoczywali na plaży i z zainteresowaniem przyglądali się sportowym wyczynom najmłodszych karateków. Po treningu rozpoczął się piknik klubowy, gdzie przy grillu do późnych godzin wieczornych toczyły się rozmowy o minionym sezonie i nie tylko.   Organizatorzy we współpracy z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji w Będzinie zapraszają w każdy wtorek i czwartek wakacji na otwarte treningi karate i samoobrony do Dojo Ksawera w Będzinie przy ul. Siemońskiej 13. Godziny zajęć: 17.00 – dzieci 4-6 lat; 18.00 – dzieci 7-12 lat, 19.00 – młodzież i dorośli. Na uczestników zajęć Letniej Akademii Karate czekają również wakacyjne niespodzianki, a dla wytrwałych atrakcyjne nagrody i dyplomy.   Więcej informacji można uzyskać pod numerem tel.: 504 296 603 oraz na www.terminatus.pl.   (s)  

Trzech Polaków w składzie Bora-Hansgrohe na 76. Tour de Pologne UCI World Tour

dodane 12.07.2019
[Region] Rafał Majka, Maciej Bodnar, Paweł Poljański, a także Pascal Ackermann, Davide Formolo, Cesare Benedetti i Rudiger Selig znaleźli na wstępnej liście startowej grupy Bora-Hansgrohe na 76. Tour de Pologne UCI World Tour. 76. Tour de Pologne UCI World Tour rozpocznie się w sobotę 3 sierpnia w Krakowie, a zakończy w piątek 9 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej. W ciągu siedmiu dni kolarze pokonają ponad tysiąc kilometrów. Na starcie pojawi się 18 drużyn UCI World Teams oraz cztery drużyny z dzikimi kartami. W składzie Bora-Hansgrohe znaleźli się trzej polscy kolarze – Rafał Majka, Maciej Bodnar i Paweł Poljański, a także dwaj niemieccy kolarze Pascal Ackermann i Rudiger Selig oraz dwaj Włosi Davide Formolo i Cesare Benedetti. – Cieszę się, że Bora-Hansgrohe pojawi się na Tour de Pologne w silnym składzie z trzema polskimi kolarzami. Rafał Majka już od dawna zapowiadał swój start w naszym narodowym wyścigu. Dwa lata temu Majka zajął drugie miejsce, a w 2014 roku wygrał Tour de Pologne. Jestem przekonany, że także w tym roku dostarczy kibicom wielkich emocji, przede wszystkim w górach. Na płaskich etapach z dobrej strony będzie chciał się pokazać Pascal Ackermann. Świetny niemiecki sprinter, który w tym sezonie wygrał dwa etapy Giro d’Italia i klasyfikację punktową tego wyścigu, a przed rokiem zwyciężył na dwóch etapach Tour de Pologne – mówi Czesław Lang, Dyrektor Generalny Tour de Pologne. – Rafał Majka będzie miał wsparcie dwóch polskich kolarzy: Pawła Poljańskiego i Macieja Bodnara, który zna smak etapowego zwycięstwa w Tour de Pologne. W 2015 roku po pamiętnej ucieczce wygrał w Nowym Sączu. Cieszę się również, że wystartuje Cesare Benedetti, który w tym sezonie ma na koncie etapowe zwycięstwo w Giro d’Italia. Polska jest mu bardzo bliska, stąd pochodzi jego żona, a on sam doskonale mówi po polsku. Nie zapominajmy również o Davide Formolo – nowym mistrzu Włoch, który w 2016 roku był czwarty w klasyfikacji generalnej Tour de Pologne – dodaje Lang. – Tour de Pologne to wyścig, który kreuje gwiazdy. Właściwie każda edycja przynosi nam nowych bohaterów. Peter Sagan, Marcel Kittel, Daniel Martin, Fernando Gaviria, Dylan Teuns i oczywiście Rafał Majka oraz Michał Kwiatkowski – to tylko kilka przykładów kolarzy, którzy swoje pierwsze sukcesy odnieśli na polskich drogach. W tym roku mamy świetnych kolarzy biorących udział w wyścigu, ciekawą i zróżnicowaną trasę, więc możemy być pewni, że pierwszy tydzień sierpnia będzie obfitował w kolarskie emocje, a zbliżający się 76. Tour de Pologne odkryje nowe kolarskie gwiazdy – podsumowuje Czesław Lang, wicemistrz olimpijski z Moskwy z 1980 roku.   (s)  

Bike Atelier Triathlon już 21 lipca w Sosnowcu, podejmij wyzwanie!

dodane 12.07.2019
[Sosnowiec] – Jeśli chcemy rozpocząć przygodę z triathlonem, będzie to idealna okazja – mówi o Bike Atelier Triathlonie Paweł Skorupa, utalentowany triathlonista i ambasador zawodów. Już 21 lipca odbędą się one w Sosnowcu. Na startujących czeka 475 m pływania, 21 km jazdy na rowerze i 5 km biegu. – Każdy, kto jest aktywny fizycznie, może zmierzyć się z tym dystansem i samym sobą – dodaje Jacek Kotarski ze sklepu Bike Atelier Sosnowiec, organizator wyścigu.   21 lipca Sosnowiec zamieni się w arenę triathlonowych zmagań. 475 pływania, 21 km jazdy na rowerze i 5 km biegu nie powinno przestraszyć tych, którzy wystartowali w ubiegłym roku w debiutanckim Bike Atelier Triathlonie. – Odzew ze strony zeszłorocznych uczestników potwierdził potrzebę organizacji zawodów i w tym roku. Pomoc ze strony Sosnowca, komendy miejskiej policji, MOSiR-u i woluntariuszy utwierdziła nas w tym przekonaniu – mówi Jacek Kotarski ze sklepu rowerowego Bike Atelier w Sosnowcu, który organizuje zawody wspólnie ze Stowarzyszeniem Pozytywnie Zakręceni.   Dobre wspomnienia wyniesione z sosnowieckiego debiutu napędzają go przed drugą edycją Bike Atelier Triathlonu. – To była udana i ciekawa impreza, a liczba i zapał jej uczestników wynagrodził trudy organizacyjne – rozwija Kotarski. W zeszłym roku w zawodach wystartowało blisko 300 osób, tym razem limit startujących wynosi właśnie 300 osób. Każdy, kto chciałby się zarejestrować na zawody, może to zrobić na www.bikeateliertriathlon.pl. Tam też znajduje się ich regulamin i więcej szczegółowych informacji. Zapisy online obowiązują do 15 lipca (130 zł za start indywidualny, 90 zł w sztafecie), w dniu rywalizacji można się zapisać w biurze zawodów (150 zł za start indywidualny, 100 zł w sztafecie).   Sosnowiec – idealny na początek   W zeszłym roku na starcie w Sosnowcu nie zabrakło utytułowanych zawodników i zawodniczek. Najszybciej cały dystans pokonał Tomasz Marcinek, wielokrotny medalista mistrzostw Polski, zwycięzca Pucharu Polski i reprezentant kraju. Najlepsza wśród kobiet była Natalia Rypel, medalistka mistrzostw Polski. W czołówce uplasował się również Paweł Skorupa, który jest ambasadorem tegorocznego Bike Atelier Triathlonu. – Impreza była w zeszłym roku bardzo dobrze zorganizowana, zająłem w niej drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej. Pierwszy Bike Atelier Triathlon spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem, zapraszam do startu w Sosnowcu 21 lipca! – zachęca utalentowany triathlonista, który ma na swoim koncie m.in. 4. miejsce w swojej kategorii wiekowej w Ironman 70.3 Bahrain, 3. miejsce open w Super League Triathlon Poznań na dystansie 1/2 Ironman czy udział w mistrzostwach świata Ironman 70.3 w Australii.   – To idealny dystans i idealne zawody dla osób, które chcą zacząć przygodę z triathlonem – mówi Paweł Skorupa o nadchodzącym wydarzeniu w Sosnowcu. Jego zdaniem triathlonowi debiutanci powinni potraktować start bardziej dla zabawy i „po prostu się nim cieszyć”. Ma dla nich kilka praktycznych wskazówek. – Ważne jest to, żeby umieć przepłynąć niecałe 500 m. Na starcie polecam ustawić się w tyle, żeby nie przeżyć tzw. pralki, która nie jest miłym przeżyciem. Radziłbym, żeby początkujący nie zwracali zbyt dużej uwagi na swój czas uzyskany w pływaniu, ale skupili się raczej na tym, żeby je bezpiecznie ukończyć – podkreśla Skorupa.   Pływanie na dystansie 475 m będzie pierwszą konkurencją zawodów i rozpocznie się przy kąpielisku Stawiki w Sosnowcu. Następnie startujący wsiądą na rowery, by na całkowicie wyłączonej z ruchu asfaltowej trasie pokonać 21 km. – Można wystartować na rowerze szosowym albo choćby turystycznym czy górskim, jeśli ktoś nie dysponuje szosowym. Trasa kolarska jest w Sosnowcu bardzo szybka, można wykręcić na niej dobry czas – uważa ambasador zawodów. Jego zdaniem wieńczący zawody 5-km bieg nie powinien stanowić problemu dla tych, którzy choć trochę biegają, jednak może im dać się we znaki podbieg na Górkę Środulską. – Dystans całych zawodów jest właściwy dla początkujących – podsumowuje.   Dobra zabawa to podstawa   Także Jacek Kotarski uważa, że debiutanci nie powinni się bać. – Sam parę lat temu wystartowałem w podobnym triathlonie, podejmując decyzję z dnia na dzień, z powodzeniem. Każdy, kto jest aktywny fizycznie, może zmierzyć się z tym dystansem, samym sobą i swoim lękiem. Organizujemy to wydarzenie dla ludzi aktywnych i pozytywnych, by dodać im wiary w to, co robią – tłumaczy.   Jakie są rady organizatora Bike Atelier Triathlonu dla debiutantów? – Zalecam spokój. W tej dyscyplinie liczy się doświadczenie, a to najlepiej zdobyć w paru startach. Lepsza znajomość szczegółowych zachowań w wodzie, na rowerze, a także podczas biegu pozwala z czasem stworzyć taktykę, daje też większą świadomość tego, co dzieje się na zawodach wokół nas. Osobną kategorią doświadczeń są strefy zmian, zupełnie inne dla różnych dystansów. Początkującym radzę, by poznali siebie w tych nowych okolicznościach, dobrze się bawili i z radością kończyli każdą kolejną imprezę – mówi Jacek Kotarski. Ci, którzy nie czują się zbyt pewnie we wszystkich trzech konkurencjach, mogą w Sosnowcu spróbować swoich sił w sztafecie. – Może to być przygotowanie do przyszłego startu indywidualnego bądź ugruntowanie koleżeństwa czy umiejętności współpracy. Proponuję sztafetowy start rodzinny, znajomych z pracy i nie tylko – wyjaśnia Kotarski.   Na starcie w Sosnowcu pojawią się jednak nie tylko początkujący. – Są zaawansowani zawodnicy specjalizujący się w dystansach 1/8 Ironman czy olimpijskim. Oni bardzo poważnie podchodzą do takiego startu jak w Sosnowcu i zapewniają bardzo wysoki poziom zawodów – zapewnia Paweł Skorupa.  – Zawodnicy, którzy, tak jak ja, specjalizują się w trochę dłuższych dystansach, 1/4 czy 1/2 Ironman, mogą wykorzystać zawody w Sosnowcu w ramach przygotowań do startu docelowego jako „przepalenie się”, przećwiczenie zachowania w strefach zmian i wprowadzenie organizmu na wyższe obroty – dodaje.   Organizatorzy, chwaleni za pierwszy Bike Atelier Triathlon, przygotowując drugą edycję zawodów, postawili na jeszcze większy komfort startujących i dbałość o detale, o czym będzie się można przekonać już 21 lipca w Sosnowcu. Każdy może spróbować swoich sił i triumfować na mecie w Parku Środula w starciu z rywalami czy własnymi słabościami.   (s)

Województwo Śląskie partnerem 76. Tour de Pologne

dodane 05.07.2019
[Region, Jaworzno]   Województwo Śląskie zostało partnerem 76. Tour de Pologne UCI World Tour. Umowę o współpracy podpisali dziś w Katowicach Jakub Chełstowski, Marszałek Województwa Śląskiego i Czesław Lang, Dyrektor Generalny Tour de Pologne. W uroczystym podpisaniu umowy oraz konferencji prasowej wziął udział także Wicemarszałek Wojciech Kałuża. Konferencja rozpoczęła się prezentacją spotów reklamowych poszczególnych etapów wyścigu w miastach województwa śląskiego. W tym roku cztery z siedmiu etapów odbędą się właśnie w naszym regionie. Drugiego dnia kolarze powalczą na etapie z Tarnowskich Gór do Katowic. Finisz przy Spodku jest najszybszym i jednym z najbardziej widowiskowych w całym wyścigu. – Wszyscy ostrzą sobie zęby na rekord prędkości odcinka kończącego się pod Spodkiem z uwagi na płaski teren – skomentował ten etap w swoim wystąpieniu Czesław Lang, Dyrektor Generalny Tour de Pologne. Trzeci etap zostanie rozegrany na trasie Stadion Śląski, Chorzów – Zabrze. Na Stadionie Śląskim znajdzie się Premia Specjalna 100-lecia Powstań Śląskich. Pod hasłem stulecia Powstań Śląskich odbędzie się etap czwarty Jaworzno – Śląskie, Kocierz. Na etapie piątym peleton przejedzie z Kopalni Soli „Wieliczka” do Bielska-Białej. – Śląsk to bardzo ciekawy region, w którym można pokazać wiele wspaniałych miejsc. Docieramy tu do tysięcy ludzi, którzy kochają kolarstwo. Wszyscy mają poczucie, że razem tworzymy coś niezwykłego. Na pewno nie zabraknie sportowych emocji, ale to nie wszystko. Tour de Pologne zawsze pamięta o promocji Polski i najważniejszych wydarzeniach z historii naszego kraju. W tym roku zaczynamy obchody stulecia Powstań Śląskich. Połączymy wszystko tak, aby przy okazji wydarzenia sportowego na najwyższym poziomie, przekazać ważną wiedzę historyczną – powiedział Czesław Lang. Cieszę się, że nasze spotkanie cieszyło się tak dużym zainteresowaniem, bo pojawiło się wielu gości i przedstawicieli mediów – dodał Dyrektor Generalny Tour de Pologne. – Edukujemy poprzez sport i to jest piękna synergia – podkreślił Jakub Chełstowski. – Nasza współpraca ciągle rozkwita i oby trwała jak najdłużej. Tegoroczny Tour de Pologne będzie wspaniałym wydarzeniem. Cieszę się, że Lang Team przyjął nasze zaproszenie dotyczące aspektu historycznego, bo obchodzimy stulecie pierwszego Powstania Śląskiego. Niezmiernie cieszy nas, że w trakcie Tour de Pologne uczcimy rocznicę pierwszego Powstania Śląskiego i będziemy o tym ważnym momencie historycznym mówić na arenie polskiej i światowej – zaznaczył. – Lang Team organizuje wyścig na najwyższym poziomie, a taka liczba etapów na Śląsku pokazuje, że nasz region ma wiele do zaoferowania – dodał Marszałek Województwa Śląskiego. Konferencja zakończyła się humorystycznym akcentem. Czesław Lang wręczył panom marszałkom kolarskie koszulki, co marszałek Chełstowski skwitował obawą o to, że w taką koszulkę się nie zmieści przy swojej tuszy. W odpowiedzi usłyszał, że ma jeszcze miesiąc na złapanie formy. 76. Tour de Pologne UCI World Tour rozpocznie się 3 sierpnia w Krakowie, a zakończy 9 sierpnia w Bukowinie Tatrzańskiej.   Katarzyna Pietrzak   foto: Oskar Bieroń  

Zdobyli medale w Pucharze Polski w Wyciskaniu Leżąc i Trójboju Siłowym

dodane 04.07.2019
[Dąbrowa Górnicza] W hali sportowej Klubu Sportowego Tęcza-Społem Kielce 29 czerwca odbył się Puchar Polski w Wyciskaniu Leżąc i Trójboju Siłowym im. Wojciecha Kardynalskiego, w których wystartowała pięcioosobowa reprezentacja Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza. Były to zawody sprzętowe, gdzie można było używać sprzętu wspomagającego w postaci koszulek do wyciskania, kostiumów do siadów i martwego ciągu oraz taśm na kolana. Najpierw odbyło się wyciskanie, gdzie jako pierwszy zaprezentował się doświadczony Rafał Szendera. Startując zarówno w kategorii seniorów do 74 kg oraz weteranów spisał się bardzo dobrze, choć zaliczył tylko jedno podejście do ciężaru 197,5 kg/653,14 pkt.IPF zapewniając sobie brązowy medal w kategorii seniorów oraz III miejsce w kategorii weteranów (40-49 lat). Bardzo dobry start zanotował Adam Korkus, który w kategorii 83 kg zaliczył po zaledwie 2-tygodniowym treningu wszystkie trzy próby, zaczynając od 195 kg, następnie 200 i w trzeciej próbie 205 kg, co dało zawodnikowi 626,33 pkt. IPF i miejsce tuż za podium.   Mariusz Piórkowski niestety nie zaliczył żadnego podejścia w wyciskaniu, w czym przeszkadzała mu kontuzja ręki, ale za to w drugim swoim starcie w trójboju już było o dużo lepiej. W przysiadzie w samych taśmach zaliczył wszystkie trzy próby, kończąc przysiady z wynikiem 215 kg. W wyciskaniu pierwsze podejście wykonał klasycznie, czyli bez koszuli wspomagającej, zaliczając 155 kg, następnie po założeniu koszulki o numer większej jaką używał w wyciskaniu, zaliczył w trzecim podejściu 185 kg. W martwym ciągu zaliczył dwa podejścia 250 i 260 kg. Trzecia próba na ciężarze 272,5 kg zakończyła się niepowodzeniem. Z wynikiem końcowy 660 kg (215+185+260)ora 554,66 pkt. IPF został Mistrzem Polski w kategorii 83 kg. Natomiast Mateusz Gąsiorowski wywalczył srebrny medal w kategorii 93 kg seniorów z wynikiem 635 kg. W przysiadzie zaliczył lekko 205 kg, w wyciskaniu zaliczył w pięknym stylu wszystkie trzy próby, kończąc z wynikiem 180 kg. W martwym ciągu zaliczył w drugiej swojej próbie 250 kg, a trzeciego podejścia do 260 kg sędziowie nie zaliczyli Mateuszowi stosunkiem głosów 2 do 1. Zuzanna Kula, jako jedyna z wszystkich dąbrowskich reprezentantów zaliczyła wszystkie dziewięć podejść. Po zaledwie trzech treningach w koszuli i taśmach może zaliczyć zawody do bardzo udanych. W przysiadzie zaliczyła 120 kg , w wyciskaniu 80 kg, w martwym ciągu 140,5 kg, uzyskując w trójboju 340,5 kg . Wynik w wyciskaniu 80 kg to nowe rekordy Polski juniorek do lat 20,23 i seniorek. W martwym ciągu 140,5 to nowy rekord Polski juniorek do lat 20 oraz 23. Natomiast w trójboju 340,5 kg to oczywiście nowy rekordy Polski do lat 20. Zuzanna zajęła pierwsze miejsce w kategorii 47 kg seniorek, pierwsze miejsce w kategorii open juniorek do lat 23 i została najlepszą zawodniczką Pucharu Polski, zwyciężając w kategorii open seniorek. (s)  

Obozowy sprawdzian Zagłębia na plus

dodane 03.07.2019
[Sosnowiec] Zagłębiacy rozegrali swój pierwszy mecz towarzyski na obozie w Gosław Sport Center w Wodzisławiu Śląskim. W konfrontacji z FK Fotbal Trinec (czeska II liga) nasz zespół wyszedł zwycięsko wygrywając 2:1 (1:0). W pierwszej odsłonie podopieczni trenera Radosława Mroczkowskiego potrafili dłużej utrzymać się przy piłce czy też zagrać kilka oskrzydlających akcji. Jedną z nich przeprowadził Patryk Małecki. To za jego sprawą piłka minęła bramkę rywala o kilka centymetrów. Pomocnik zszedł na swoją lepszą, prawą nogę i z odpowiednią rotacją starał się zaskoczyć bramkarza. Golkiper wyciągnął się i końcami palców zdołał przetransportować piłkę na rzut rożny. Kolejne zagrożenie pod polem karnym Czechów to zasługa Szymona Pawłowskiego. Kapitan wziął ciężar odpowiedzialności na swoje barki, zwiódł dwóch rywali i przy składaniu się do strzału został sfaulowany na 18 metrze. Następna okazja została już zamieniona na gola. Gracz testowany występujący na pozycji napastnika miał sporo miejsca i z dużą swobodą przelobował bramkarza w 28. minucie. W drugiej części szkoleniowiec Zagłębia postawił na zmiany i kilka nowych wariantów. Z dobrej strony na prawej flance zaprezentował się Mateusz Szwed. Chwilę po rozpoczęciu drugiej połowy młody skrzydłowy odważnie zbiegł bliżej środka pola karnego i tam wygrał pozycje ze stoperem. W dalszej kolejności nie pozostało mu nic innego, jak posłać piłkę obok interweniującego golkipera. Przewaga dwóch goli spowodowała więcej rozluźnienia, chociaż szybko błędy przy linii bocznej starał się korygować Radosław Mroczkowski. Trzeba oddać refleks Krystiana Stępniowskiego, ponieważ gdyby nie jego dwie dobre interwencje przy strzałach w dalszy róg, prowadzenie mogłoby zostać bardzo prędko utracone. 23 minuty przed zakończeniem sparingu FK Fotbal Trinec zdołał strzelić gola kontaktowego. Piłka została zawieszona w naszym polu karnym, po wrzutce z lewej strony, a na zamknięciu popracował rywal, który bez większych kłopotów wykorzystał błąd w kryciu w naszej defensywie. Kolejny sparing sosnowiczanie rozegrają w sobotę o godzinie 11:00 z zespołem MFK Frydek-Mistek. FK Fotbal Trinec - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (0:1)   Bramki dla Zagłębia: 0:1 zawodnik testowany (28 asysta - Piotr Polczak), 0:2 Mateusz Szwed (46 asysta - Błażej Radwanek), 1:2 Hlupik (67). Zagłębie: Perdijić (46 Stępniowski) - Bieniek, Polczak (62 zawodnik testowany), zawodnik testowany (30 Kraczunow), Słomka - zawodnik testowany (62 Kieca), Kieca (30 Radkowski) - zawodnik testowany (30 Mateusz Szwed), Pawłowski (46 Radwanek), Małecki (63 zawodnik testowany) - zawodnik testowany (46 zawodnik testowany).   (s) Foto: www.zaglebie.eu

Darmowe lekcje nurkowania w Nemo-Świat Rozrywki

dodane 28.06.2019
[Dąbrowa Górnicza] Czemu jest się trudniej oprzeć: możliwości nurkowania z butlą tlenową czy porcji świeżego i pachnącego popcornu? W najbliższą sobotę 29 czerwca nie musimy wybierać - jedno i drugie będzie czekać na wszystkich gości w Nemo-Świat Rozrywki i to zupełnie bezpłatnie. A atrakcji będzie o wiele więcej, m.in.: siatkówka wodna, tory przeszkód oraz poławianie skarbów. Nurkowanie to niezwykła przygoda dla dzieci i dorosłych. Dlatego każdy może spróbować swoich sił w tym sporcie, jeśli tylko ma ukończone 10 lat i odwiedzi Nemo w najbliższą sobotę. Nie musimy się martwić ani o ekwipunek, ani o umiejętności. Spacer pod lustrem wody poprzedzi instruktaż, a doświadczony instruktor zanurzy się razem z nami, zapewniając bezpieczeństwo. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że z atrakcji można skorzystać bezpłatnie. Powitanie wakacji w Nemo to także mnóstwo wodnych zabaw, tj. wyścigi na „makaronach”, poławianie skarbów, siatkówka wodna, tor przeszkód i wiele innych. Warto wziąć w nich udział chociażby ze względu na nagrody rozdawane podczas organizowanych konkurencji: m.in. bilety do kina Helios i inne gadżety. Ponadto, sieć kin szykuje coś specjalnego, a mianowicie świeży popcorn dla każdego. Ciekawe czy komuś uda się przejść obojętnie obok maszyny do popcornu z pachnącym poczęstunkiem na wyciągnięcie ręki Nemo poza imprezą z okazji powitania wakacji przygotowało dla swoich gości specjalne promocje na lato. Dla wszystkich dzieciaków zameldowanych w Dąbrowie Górniczej aż dwie godziny pływania bezpłatnie. Wystarczy mieć ze sobą ważną legitymację szkolną i pokazać ją przy kasie. Promocja obowiązuje od poniedziałku do piątku w godzinach 9:00 – 18:00 (ostatnie wejście o godz. 16:00) oraz w soboty w godzinach 9:00 – 16:00 (ostatnie wejście o godz. 14:00). Dzieci do ukończenia 13 roku życia mogą korzystać z bezpłatnego wejścia na basen od poniedziałku do soboty w godzinach 9.00 – 19.00 tylko pod opieką rodzica lub opiekuna prawnego. Wstęp opiekuna odbywa się na podstawie biletu normalnego lub ulgowego z uwzględnieniem 20% zniżki. Młodzież z pozostałych miast przychodząc na basen na dwie godziny otrzyma trzecią godzinę za złotówkę (od poniedziałku do piątku). Gdyby ktoś jednak wolał relaks w saunie to powinien odwiedzić Nemo w piątek 28 czerwca podczas nocy saunowej „W 80 dni dookoła świata” w klimacie podróżniczo-przygodowym. Od 20:30 do 2:00 uczestnicy wezmą udział w kilku tematycznych seansach, m.in. bawarskim, francuskim czy japońskim. Całość dopełni możliwość pływania w basenie pod nocnym niebem oraz ognisko i poczęstunek. Szczegóły imprez są dostępne na stronie www.nemo-swiatrozrywki.pl.   (s)

Matko Perdijić: Jestem ambitnym bramkarzem

dodane 28.06.2019
[Sosnowiec] To może być szczególny sezon dla Matko Perdijicia, który w ciągu swoich trzech sezonów w Zagłębiu tylko 8-krotnie stawał między słupkami. Miał jednak pecha, gdyż silną pozycję na bramkarskim posterunku zdobył Dawid Kudła. W sytuacji, gdy nie ma już w klubie Dawida Kudły masz duże szanse na stałe występy w bramce. Jak widzisz ten temat? Matko Perdijić: Jestem ambitnym bramkarzem i ciężko pracuję, tak jak moi koledzy zresztą, by być bramkarzem numer jeden. Wcześniej był z tym kłopot, gdyż bardzo dobrze zaczął bronić Dawid Kudła. To był nasz najlepszy bramkarz, więc nie było sensu go zmieniać. Jak już mówiłem, ciężko pracuję na treningach i czekam na swoją szansę. Chciałbym bronić, tak jak kiedyś w meczu wyjazdowym ze Stomilem Olsztyn, gdzie wygraliśmy 2:0. Nawet po odejściu Dawida Kudły nie będziesz miał łatwo, gdyż z Cracovii przyszedł Krystian Stępniowski. Matko Perdijić: Rzeczywiście, jest Krystian, jest młody Adrian Czaplak, a może jeszcze ktoś do nas dojść. Pod okiem nowego trenera Sławomira Rydla wykonujemy codziennie swoją robotę i zobaczymy, kto będzie bronił w lidze. Czy mógłbyś porównać obecnego trenera bramkarzy z poprzednimi, chociażby Antonem Sawczenkowem, który pracował z wami, gdy pierwszym szkoleniowcem był Valdas Ivanauskas? Matko Perdijić: Każdy trener ma inne podejście do treningów, inny zestaw ćwiczeń. W tym wszystkim chodzi o jedno, o skuteczność bramkarza. Naprawdę ciężko mi porównywać, gdyż praca na treningach niewiele się różni. Jeśli można mówić o twoich mankamentach, to na pewno jest nim gra nogami. Fachowcy twierdzą, że dalej musisz nad tym pracować. Matko Perdijić: Na pewno jest tutaj sporo do poprawy. Z trenerem Rydlem dużo czasu na treningach poświęcamy na grę nogami i to trochę różni go od Antona Sawczenkowa. Rosjanin też skupiał sporo uwagi nad tym elementem, ale u nowego trenera jest większy nacisk na grę nogami. Nie wiem, czy mam duży problem z grą nogami, różne są na ten temat opinie. Ja mogę powiedzieć tyle, że pochodzę ze starej szkoły bramkarzy, kiedy to zwracano uwagę głównie na obronę strzałów na linii bramkarskiej ewentualnie wyjścia do dośrodkowań. Teraz dobry bramkarz jest jakby jednym z graczy z pola i do niego też zagrywa się piłkę. Jesteś już ponad 12 lat w Polsce, więc możesz mówić o dwóch ojczyznach. Gdzie czujesz się najlepiej? Matko Perdijić: Polska to jest mój drugi dom. Moja żona jest Polką, moje dzieci tutaj się urodziły. Antek od września idzie do szkoły, Elena chodzi do przedszkola. Będąc bramkarzem Ruchu Chorzów zdobyłem z tym klubem wicemistrzostwo Polski i trzecie miejsce. Jestem bardzo mocno zżyty z Polską, a do Chorwacji jeździmy całą rodziną głównie na wakacje. Tak było ostatnio, gdy po sezonie pojechaliśmy w okolice Splitu. Chcę zostać w Polsce z rodziną i pracować tutaj po zakończeniu kariery bramkarskiej. Powoli przygotowuję się do tego, robię kursy trenerskie. Nie mam jeszcze polskiego obywatelstwa, ale to nie problem, gdyż Chorwacja jest w Unii Europejskiej. Rozmawiał: Jerzy Mucha Foto: www.zaglebie.eu  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl