Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Ambicje w górę, ceny w dół

dodane 03.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Mimo że koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza w swoim drugim sezonie na parkietach ekstraklasy mierzą wysoko, bilety nie zdrożeją, a najwierniejsi kibice nawet zaoszczędzą. Ceny biletów będą bez zmian, a tańsze będą karnety, których sprzedaż ruszy w drugim tygodniu września. Doświadczenie i ambicje dąbrowskich koszykarzy rosną, ale kieszenie kibiców nie ucierpią. W drugim sezonie w Tauron Basket Lidze bilety będą kosztowały dokładnie tyle samo, co w debiutanckich rozgrywkach. – Taka polityka cenowa to gest wdzięczności wobec kibiców, którzy już na starcie naszej ekstraklasowej przygody licznie i wiernie nas wspierali – mówi Damian Juszczyk, menedżer ds. mediów i PR MKS-u Dąbrowa Górnicza. – Postanowiliśmy premiować szczególnie najwierniejszych fanów, obniżając ceny karnetów. Oprócz dodatkowych atrakcji i promocji, które będziemy stopniowo ujawniać w trakcie rozgrywek, poziomem cen karnetów dajemy jasny sygnał, że warto być z nami. Abstrahując już od koszykarskich emocji, których w tym sezonie mamy nadzieję doświadczać jeszcze więcej. Dlatego jeżeli awansujemy do play-offów, będą one w cenie karnetu, choćby i do samego finału – mówi z uśmiechem rzecznik prasowy dąbrowskiego klubu. Dodatkowo kibice, którzy kupili karnety w poprzednim sezonie, będą mogli zachować swoje miejsca lub jako pierwsi wybrać nowe. Dla nich sprzedaż karnetów rozpocznie się już 7 września i trwać będzie do 13 września. Natomiast otwarta sprzedaż karnetów ruszy 14 września i potrwa do końca miesiąca. A w październiku do sprzedaży trafią bilety na inauguracyjne spotkanie koszykarzy MKS-u w nowym sezonie. Poniżej ceny karnetów i biletów na domowe mecze koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza w sezonie 2015/16 Tauron Basket Ligi. KARNETY: „Dolne” sektory: 180 zł „Górne” sektory: 140 zł Ulgowy: 100 zł Rodzinny 2+1: 369 zł Rodzinny 2+2: 420 zł   BILETY: „Dolne” sektory: 15 zł „Górne” sektory: 12 zł Ulgowy: 8 zł Rodzinny 2+1: 27 zł Rodzinny 2+2: 34 zł (s) foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

2.etap Tour de Pologne finiszuje w Dąbrowie Górniczej

dodane 31.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] W poniedziałek 3 sierpnia, w ramach 2.etapu Tour de Pologne, do Dąbrowy Górniczej zawita elita światowego kolarstwa. Już od wczesnych godzin porannych w centrum miasta będzie budowane miasteczko rowerowe: meta, trybuny, telebimy, bramy. Kolarze na na trasę 2.etapu wyjadą w Częstochowie. Do pokonania będą mieć 146 km. Na starcie stanie 152 kolarzy, reprezentujących 19 drużyn. W Dąbrowie Górniczej przejadą ulicami: Łazowską, Idzikowskiego, Szosową, Armii Krajowej, Gwardii Ludowej, al. Piłsudskiego (Premia Górska), Królowej Jadwigi i Sobieskiego. W ścisłym centrum miasta zaplanowano 5 rund na trasie prowadzącej ulicami: Królowej Jadwigi, Piłsudskiego, nawrót na Rondzie Budowniczych Huty Katowice, Piłsudskiego, Królowej Jadwigi, Sobieskiego, nawrót przy Urzędzie Pracy, Sobieskiego i Królowej Jadwigi. Pokonując pierwsza rundę, kolarze dodatkowo wjadą do Będzina, gdzie nawrócą na Syberce. Meta usytuowana będzie na ulicy Królowej Jadwigi, na wysokości wejścia do parku Hallera, naprzeciwko PKZ. Przed głównym wyścigiem odbędą się zawody dla młodzieży „Nutella Mini Tour de Pologne”. Młodzi kolarze będą mieli do pokonania 4 rundy o długości 4,5 km, na trasie prowadzącej ulicami: Królowej Jadwigi, nawrót na rondzie „Merkury”, Królowej Jadwigi, Sobieskiego, nawrót przy Urzędzie Pracy, Sobieskiego, Królowej Jadwigi. Poniżej mapa trasy, przekrój trasy oraz godziny przejazdu kolarzy na 2.etapie 72. Tour de Pologne. (s)  

Wielkie gwiazdy na starcie 72. Tour de Pologne

dodane 31.07.2015
[Region] Michał Kwiatkowski, Fabio Aru, Marcel Kittel, Moreno Moser – to tylko niektóre z gwiazd startujących w 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Składy drużyn ogłoszono podczas konferencji prasowej, która odbyła się na PGE Narodowym, miejscu startu tegorocznego wyścigu. Podczas konferencji odbyło się także przekazanie floty samochodowej Hyundai – Oficjalnego Partnera 72. Tour de Pologne. – Z moim przyjacielem Czesławem Langiem od dawna rozmawialiśmy, że fajnie byłoby zrobić start tak prestiżowego wyścig właśnie z byłego Stadionu Dziesięciolecia, a obecnie PGE Narodowego. Dziś to marzenie się spełnia i jestem z tego niezwykle dumny – powiedział prezes PL.2012+ Tomasz Półgrabski. W najbliższą niedzielę czołowi kolarze świata wyruszą w trasę pierwszego etapu, który w całości odbywa się w Warszawie. – To dodatkowy powód do radości. Mam nadzieję, że któryś z polskich kolarzy założy tu koszulkę lidera. Widowisko będzie znakomite także ze względu na bardzo ciekawą trasę i kibiców, którzy na pewno licznie stawią się na stołecznych ulicach – mówił Jarosław Jóźwiak, zastępca prezydenta Warszawy. Ze stolicy Tour de Pologne pojedzie na południe – przez Częstochowę, Dąbrowę Górniczą, Zawiercie, Katowice, Jaworzno, Nowy Sącz, Zakopane, BUKOVINA Terma Hotel Spa, aż do Krakowa. – Tour de Pologne to kolarska Liga Mistrzów i jest to nasze wspólne dzieło, sponsorów i mediów. Szykuje się piękny wyścig. Wielu kibiców na pewno będzie dopingować Michała Kwiatkowskiego. Po raz pierwszy w historii będziemy mieli Polaka w tęczowej koszulce zawodowego mistrza świata – powiedział dyrektor generalny Tour de Pologne, Czesław Lang. Podczas konferencji zaprezentowano wszystkie koszulki, o które będą walczyć zawodnicy – Klasyfikacja Generalna SKANDIA, Najlepszy Góral TAURON, Najaktywniejszy Zawodnik LOTTO, Najlepszy Sprinter LANGTEAM oraz klasyfikacja premia Najlepszy Polak LOTOS – a także nagrodę główną – samochód Hyundai Tucson. Bezpośrednio po konferencji prasowej, na płycie PGE Narodowego odbyła się prezentacja i przekazanie floty samochodowej Hyundai, który w tym roku został Oficjalnym Partnerem Tour de Pologne. – Hyundai od wielu lat jest blisko fanów sportu towarzysząc im podczas Mistrzostw Świata i Europy w piłce nożnej FIFA i UEFA, a team Hyundaia staje się coraz silniejszym graczem w rajdach WRC. Zatem związanie się z kolejną dyscypliną sportową jaką jest kolarstwo, marka traktuje jako kolejne pasjonujące wyzwanie, tym bardziej, że szansa na podium Polaków jest bardzo duża – mówi Leszek Płonka, dyrektor zarządzający Hyundai Motor Poland. Symboliczny klucz do floty samochodowej przekazał Czesławowi Langowi prezes Hyundai Motor Poland, Seung Sik Nam. Hyundai przekaże na potrzeby wyścigu całą flotę samochodową: 53 samochody marki Hyundai, a będą to modele: i40, Tucson, H350, Santa Fe oraz Genesis. Są to nie tylko samochody biorące udział w samym wyścigu, towarzyszące kolarzom na trasie przejazdu, ale także lekkie samochody dostawcze służące chociażby do transportu niezbędnego sprzętu i wyposażenia. Do dyspozycji organizatorów jest także luksusowa limuzyna Genesis dedykowana gościom specjalnym i VIP. Hyundai zapewnia także bieżącą opiekę serwisową na wszystkich etapach wyścigu. Hyundai jest też fundatorem nagrody głównej, zwycięzca tegorocznego wyścigu stanie się również posiadaczem całkowicie nowego modelu typu SUV, Hyundaia Tucson, który nie tylko zaskakuje nowoczesną i wyróżniającą stylistyką, ale wyjątkowo bogatym wyposażeniem i zastosowaniem najbardziej nowoczesnych technologii. Wyjątkowym wydarzeniem tegorocznego Tour de Pologne będzie start Michała Kwiatkowskiego z Etixx – Quick Step. Jeszcze nigdy w historii nie zdarzyło się, aby polski kolarz startował w naszym narodowym wyścigu w tęczowej koszulce zawodowego mistrza świata. Dla Kwiatkowskiego będzie to powrót na trasę Tour de Pologne. W 2012 roku zajął on drugie miejsce, ustępując jedynie Moreno Moserowi. W tym roku będzie okazja do rewanżu. Wśród zagranicznych gwiazd należy wymienić przede wszystkim Fabio Aru. Znakomity włoski zawodnik Astany zajął w tym roku drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Giro d’Italia i wygrał dwa etapy włoskiego wyścigu. Rok wcześniej był w Giro trzeci, a podczas Vuelta a Espana triumfował na dwóch etapach. Dla Aru będzie to drugi z rzędu start w Tour de Pologne. Na starcie zobaczymy również jego rodaka – Moreno Mosera, zwycięzcę Tour de Pologne sprzed trzech lat. W 2012 roku to właśnie w Polsce rozpoczęła się jego kariera, a emocjonujący pojedynek z Michałem Kwiatkowskim o żółtą koszulkę kibice pamiętają do dziś. Tour de Pologne to wyścig, który kreuje gwiazdy. Moser jest jedną z nich, innym przykładem kolarza, dla którego Tour był przełomem, jest Marcel Kittel z Giant Alpecin. W 2011 roku niemiecki sprinter wygrał cztery etapy Tour de Pologne! Później sprinterskimi finiszami czarował kibiców Tour de France, gdzie odniósł osiem etapowych zwycięstw. W tym roku z powodów zdrowotnych nie wystartował w Wielkiej Pętli i liczy na odzyskanie formy właśnie w Polsce. W zgłoszonych przez ekipy składach jest jeszcze wielu znakomitych zawodników. Christophe Riblon z AG2R, który wygrał słynny etap jubileuszowego 70. Tour de Pologne z metą na szczycie Passo Pordoi. Znakomici Hiszpanie z Movistaru: Jon Izaguirre i Benat Intxausti, którzy przed rokiem zajęli drugie i trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej 71. Tour de Pologne. Zwycięzca dwóch etapów tegorocznego Giro d’Italia Sacha Modolo z Lampre Merida. Są wreszcie znakomici polscy kolarze: Przemysław Niemiec z Lampre Merida, Michał Gołaś z Etixx-Quick Step, Maciej Bodnar z Tinkoff-Saxo, Maciej Paterski z CCC Sprandi Polkowice, czy mistrz Polski Tomasz Marczyński, jadący w barwach Reprezentacji Polski. Składy drużyn w 72. Tour de Pologne TINKOFF-SAXO: Maciej Bodnar, Paweł Poljański, Jesper Hansen, Robert Kiserlovski, Chris Anker Sorensen, Evgeny Petrov, Ivan Rovny, Edward Beltran. ETIXX – QUICK STEP: Michał Kwiatkowski, Michał Gołaś, Maxime Bouet, Gianluca Brambilla, David De La Cruz, Gianni Meersman, Petr Vakoc, Carlos Verona Quintanilla ASTANA PRO TEAM: Fabio Aru, Borut Bozic, Dario Cataldo, Andrea Guardini, Alexey Lutsenko, Diego Rosa, Paolo Tiralongo, Andrey Zeits TEAM SKY: Ian Boswell, Philip Deignan, Sergio Luis Henao Montoya, Vasil Kiryienka, David Garcia Lopez, Mikel Nieve Iturralde, Salvatore Puccio, Xabier Zandio. LAMPRE MERIDA: Przemysław Niemiec, Niccolo Bonifazio, Mattia Cattaneo, Roberto Ferrari, Sacha Modolo, Manuele Mori, Diego Ulissi, Valerio Conti BMC RACING TEAM: Darwin Atapuma, Marcus Burghardt, Alessandro de Marchi, Silvan Dillier, Ben Hermans, Amael Moinard, Dylan Theuns, Peter Velits MOVISTAR: Andrey Amador, Igor Anton, Eros Capecchi, Jon Izaguirre, Juan Jose Lobato, Jasha Sutterlin, Francisco Jose Ventoso, Benat Intxausti ORICA GREENEDGE: Caleb Ewan, Mitch Docker, Brett Lancaster, Christian Meier, Damien Howson, Simon Clarke, Mathew Hayman, Ivan Santaromita TEAM GIANT – ALPECIN: Marcel Kittel, Lawson Craddock, Tom Stamsnijder, Bert de Backer, Johannes Frohlinger, Nikias Arndt, Caleb Fairly, Luka Mezgec TREK FACTORY RACING: Eugenio Alafaci, Fumiyuki Beppu, Marco Coledan, Giacomo Nizzolo, Yaroslav Popovych, Jesse Sergent, Kristof Vandewalle, Riccardo Zoidl KATUSHA: Maxim Belkov, Sven Erik Bystrom, Sergey Chernetskiy, Sergey Lagutin, Gatis Smukulis, Eduard Vorganov, Anton Vorobyev, Ilnur Zakarin TEAM LOTTO NL JUMBO: Robert Gesink, Tom van Asbroeck, George Bennett, Rick Flens, Martijn Keizer, Bert-Jan Lindeman, Bram Tankink, Dennis van Winden LOTTO SOUDAL: Sander Armee, Kris Boeckmans, Vegard Breen, Jasper de Buyst, Bart de Clercq, Maxime Monfort, Jurgen van den Broeck, Louis Vervaeke CANNONDALE GARMIN: Moreno Moser, Alberto Bettiol, Davide Formolo, Lasse Norman Hansen, Alan Marangoni, Matej Mohric, Kristoffer Skjerping, Davide Villella AG2R LA MONDIALE: Gediminas Bagdonas, Carlos Betancur, Guillaume Bonnafond, Patrick Gretsch, Rinaldo Nocentini, Sebastien Minard, Christophe Riblon, Sebastien Turgot IAM CYCLING: Marcel Aregger, Clement Chevrier, Stefan Denifl, Jonathan Fumeaux, Roger Kluge, Matteo Pelucchi, Sebastien Reichenbach, Lawrence Warbasse FDJ: Steve Morabito, Kenny Elissonde, Murillo Fischer, Matthieu Ladagnous, Olivier le Gac, Lorenzo Manzin, Laurent Pichon, Kevin Reza CCC SPRANDI POLKOWICE: Maciej Paterski, Grega Bole, Branislau Samoilau, Jan Hirt, Nikolay Mihaylov, Davide Rebellin, Marek Rutkiewicz, Bartłomiej Matysiak REPREZENTACJA POLSKI: Dariusz Batek, Paweł Bernas, Marcin Białobłocki, Paweł Franczak, Kamil Gradek, Błażej Janiaczyk, Tomasz Marczyński, Kamil Zieliński. Składy mogą jeszcze ulec zmianie. (s)

Drugi Bike Atelier MTB Maraton

dodane 29.07.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza]   Mateusz Zoń wygrał Bike Atelier MTB Maraton w Dąbrowie Górniczej na dystansie Pro „open”. Drugi wyścig nowej serii zgromadził ponad 300 startujących w zmaganiach dorosłych i 50 dzieci w osobnych kategoriach. – Organizatorzy zdecydowanie wyciągnęli wnioski z poprzedniej edycji w Katowicach i tym razem praktycznie nie było się do czego przyczepić – mówi zwycięzca poprzedniego wyścigu Michał Ficek.   Malowniczy rejon Pustyni Błędowskiej i Jury Krakowsko-Częstochowskiej był w niedzielę 26 lipca scenerią drugiego wyścigu z cyklu Bike Atelier MTB Maraton. Wśród ponad 300 uczestników rywalizacji na dystansach Hobby i Pro znaleźli się czołowi zawodnicy polskiej sceny maratonów rowerowych. Nie tylko oni wzięli udział w wyścigu. Zgromadził on również wiele rodzin połączonych dwukołową pasją, w tym aż 50 młodych zawodników i zawodniczek startujących w zmaganiach dzieci.   – Trasa w Dąbrowie Górniczej była naprawdę przemyślana i poprowadzona tak, by wykorzystać w 100 procentach możliwości terenu – twierdzi Sławomir Ligęza, który finiszował na 9. miejscu w kategorii M30 Pro i był 13. „open”. – Było bardzo dynamicznie, a kilka niezbyt długich podjazdów pozwoliło rozciągnąć stawkę – dodaje Mateusz Zoń, zwycięzca dystansu Pro „open”. Jego zdaniem jazdę wymagającą czyniły piaszczyste odcinki, a także podmokłe singletracki. Zawodnik ZVL Kreidler Sportiva pokonał w Dąbrowie Górniczej Michała Ficka, rewanżując się za Bike Atelier MTB Maraton w Katowicach, w którym kolejność na mecie była odwrotna. – Wyścig był rozgrywany w bardzo szybkim tempie, co sprzyjało współpracy i utrudniało samotną jazdę. Moja dyspozycja pozostawiała jednak wiele do życzenia. Dzień wcześniej brałem udział w Pucharze Polski w maratonie MTB, a ponad 3 godziny spędzone na górskiej, wymagającej trasie w Bielawie sprawiły, że moje nogi strasznie cierpiały i nie byłem w stanie dać z siebie 100 procent – tłumaczy Michał Ficek. – Wyścig zasłużenie wygrał Mateusz Zoń, a mnie na osłodę pozostało 2. miejsce „open” i zwycięstwo w kategorii wiekowej. Już czekam na kolejną edycję cyklu w Psarach – dodaje zawodnik Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team. Trudy Bike Maratonu w Bielawie odczuwał również Mateusz Zoń. Ścigał się w nim jednak na krótszym dystansie niż Michał Ficek i nie brakowało mu sił, żeby zaatakować po zwycięstwo. – Na pierwszym bardziej stromym podjeździe wraz z Michałem trochę podkręciliśmy tempo, po chwili dołączył do nas jeszcze Adam Dziuk i w trójkę współpracowaliśmy do około 35 km. Wtedy zaatakowałem na podjeździe. Gdy zauważyłem, że zaczynam odjeżdżać, postanowiłem spróbować dojechać do mety równym mocnym tempem – relacjonuje Zoń. – Moja decyzja okazała się słuszna, ponieważ Michał bardzo mocno odczuł zmagania w Bielawie, nie był w stanie utrzymać mojego tempa i ukończył wyścig na drugiej pozycji – dodaje.   Solidna stawka startujących w Dąbrowie Górniczej ucieszyła także pozostałych zawodników. – Widać, że nowy cykl ładnie wpasował się w kalendarz innych imprez, bo przyjeżdża na niego czołówka polskich maratonów, jak Zoń czy Ficek, co oczywiście nie ułatwia rywalizacji, ale zawsze można porównać swój czas do najlepszych – uważa Sławomir Ligęza.   Zdaniem startującego na dystansie Hobby Macieja Wróblewskiego, krótsza trasa wymagała raczej dobrej kondycji niż wielkich umiejętności technicznych. – Myślę że dla osób zaczynających przygodę z MTB trasa Hobby była idealna, choć niektóre fragmenty mogły zajść im za skórę, np. łachy piasku czy krótki sztywny podjazd z luźną nawierzchnią. Brakowało mi jedynie długiego podjazdu, na którym można byłoby „pozrywać” przeciwników – ocenia Wróblewski, który chwali organizację Bike Atelier MTB Maratonu. – To najlepiej zorganizowane zawody, w jakich startowałem – przyznaje, doceniając obsługę na trasie i jej oznakowanie, a także przekazywane na bieżąco informacje na stronie internetowej bikeateliermaraton.pl oraz profilu FB cyklu.   – Jak na maraton, który nie ma długiej „historii”, było nad wyraz dobrze. Na całej ponad 60-km trasie tylko w jednym miejscu brakowało oznaczenia. Jeśli chodzi o pozostałe aspekty, jak bufety, nagrody czy upominki, to nie odbiegały one od tego, do czego przyzwyczaiły nas duże cykle maratonów MTB – uważa Sylwia Kruczek, 3. na dystansie Pro w kategorii K20. Docenia ona również spokój na trasie. – Nie miałam okazji zaobserwować niemiłych incydentów i pokrzykiwań na siebie, więc myślę, że ta rywalizacja przebiegała w bardzo pozytywnej, zdrowej i sportowej atmosferze – mówi z uśmiechem Kruczek.   – Wyciągnięto wnioski z błędów popełnionych na pierwszej edycji w Katowicach. Jak dla mnie, organizacyjnie wszystko było super, począwszy od rejestracji, podczas której rozdzielono stanowiska tak, aby tę rejestrację maksymalnie usprawnić, po bardzo dobre oznakowanie trasy. Również dekoracja odbyła się prawie punktualnie. Widać, że organizator wyciąga wnioski z popełnionych błędów i to się chwali! Oby tak dalej, bo brakowało jakiejś edycji maratonów na Górnym Śląsku, a może kiedyś Bike Atelier MTB Maraton zawita w Beskidy... – rozmarza się Mateusz Zoń, który planuje starty w kolejnych wyścigach tej serii. Z pewnością powalczy na nich z Michałem Fickiem. On także zauważył znaczny postęp w stosunku do premierowego wyścigu. – Organizatorzy zdecydowanie wyciągnęli wnioski z poprzedniej edycji w Katowicach i tym razem praktycznie nie było się do czego przyczepić, może oprócz małej porcji makaronu na mecie – mówi Michał Ficek.   Najbliższy maraton odbędzie się 23 sierpnia w Psarach koło Będzina. Już teraz zespół Bike Atelier MTB Maratonu zaprasza do śledzenia informacji na bikeateliermaraton.pl oraz na profilu FB cyklu. W najbliższych dniach zostaną przedstawione szczegóły trasy kolejnego wyścigu, do którego przygotowania są już bardzo zaawansowane.   Relacja z Bike Atelier MTB Maratonu (DronKato) na https://www.youtube.com/watch?v=ScxMeFye_uk. Pełne wyniki wyścigu w Dąbrowie Górniczej znajdują się na www.bikeateliermaraton.pl. (s) Fot.: Tomasz Palej, Katarzyna Bańka

Kapitan MKS-u Dąbrowa Górnicza najlepszym tatą na świecie...

dodane 27.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] Niespełna 33-letni Paweł Zmarlak jest być może jedynym koszykarzem ekstraklasy, który pracuje „na dwóch etatach“, w tym jako nauczyciel. A właściwie na trzech, bo spoczywają na nim także... ojcowskie obowiązki. – Mój starszy syn uważa, że jestem najlepszym tatą na świecie. Młodszy pewnie też by tak stwierdził, ale nie mówi jeszcze pełnymi zdaniami – mowi z uśmiechem zawodnik MKS-u Dąbrowa Górnicza w rozmowie z Damianem Juszczykiem. Kiedy inni koszykarze mieli już wakacje, ty jeszcze do końca czerwca pracowałeś w szkole jako nauczyciel wychowania fizycznego. Jesteś jednym z niewielu zawodników ekstraklasy pracujących „na dwóch etatach”. Jak radzisz sobie z łączeniem obowiązków sportowych i pedagogicznych w trakcie sezonu? Daję radę! Po prostu zwiększam ilość wypijanej kawy. (uśmiech) Czy u Pawła Zmarlaka na lekcjach WF-u uczniowie grają tylko w koszykówkę? W koszykówkę grają głównie na zajęciach dodatkowych (kilku chłopaków trafiło już do grup młodzieżowych MKS-u), natomiast na lekcjach bywa różnie. Staram się zachęcić uczniów do aktywności ruchowej i pokazać, że sport jest fajny. To, że gram, trochę mi w tym pomaga i nieco ułatwia zadanie. Na boisku twardy i zdecydowany, jako ojciec też jesteś tak wymagający? Jestem najlepszym tatą na świecie. (śmiech) Tak mówi mój starszy syn, a młodszy pewnie też by tak powiedział, ale jeszcze nie umie mówić całymi zdaniami. (uśmiech) I tego się będę trzymał! A jakim jesteś kapitanem? Spokojnym i wyważonym czy, gdy trzeba, zrobisz porządek w szatni? Nie mnie oceniać, jak wywiązuję się z tej roli. Staram się, by drużyna funkcjonowała jak najlepiej, a czasami to niełatwe zadanie. Zbliżają się twoje wrześniowe 33. urodziny. Ale zadyszki na parkiecie jeszcze się nie pojawiają? Trzydzieste trzecie? Szybko zleciało... (śmiech) Ale z formą jest przyzwoicie, więc może uda się jeszcze trochę pograć. (uśmiech) O twoim doświadczeniu przypomina za to broda. Wygląda na to, że w najbliższym sezonie będziesz miał konkurencję, bo nowym graczem MKS-u został Jakub Dłoniak, który dorobił się jeszcze bardziej okazałego zarostu… Broda jak broda - była, jest i będzie. (uśmiech) A co do konkurencji, musisz zapytać Kubę - którego przy okazji pozdrawiam - jak to u niego wygląda. Podobno człowiek, i zawodnik, ma tyle lat, na ile się czuje, a ty wybierasz raczej… młodzieżową muzykę.  Jakie dźwięki rozbrzmiewają w domu i w samochodzie Pawła Zmarlaka?   Na pewno można to nazwać muzyką młodzieżową, bo często wracam do kawałków, których słuchałem mając niecałe dwadzieścia lat. Był to przeważnie rap, ale zdarzało mi się, i nadal zdarza, słuchać różnego rodzaju muzyki. Z nowszych rzeczy są to płyty Kamila Bednarka, Mroza i epki Pelsona, które w mojej opinii są mega pozytywne. (uśmiech) Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

72. Tour de Pologne już za 10 dni, a u nas konkurs z nagrodami!

dodane 24.07.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza, Zawiercie, Jaworzno] „Łączymy stolice” to hasło, pod którym będzie rozgrywany 72. Tour de Pologne UCI World Tour. Tegoroczna edycja wyścigu rozpocznie się 2 sierpnia w Warszawie, a zakończy 8 sierpnia w Krakowie. Na starcie pojawi się 17 zawodowych grup UCI World Teams, a także Reprezentacja Polski oraz drużyna CCC Sprandi Polkowice. Uroczyste otwarcie wyścigu nastąpi na błoniach Stadionu Narodowego w Warszawie skąd kolarze wyruszą na trasę pierwszego etapu. Liczy on 122 kilometry i składa się z dziesięciu rund, na których kolarze będą pokonywać między innymi słynny podjazd ulicą Karową. Na mecie na Placu Teatralnym o zwycięstwo powinni walczyć sprinterzy. Drugiego dnia wyścigu kolarze przejadą trasę o długości 146 kilometrów z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej zahaczając o malowniczą Jurę Krakowsko-Częstochowską. Etap trzeci rozpocznie się w Zawierciu, które obchodzi setny jubileusz nadania praw miejskich. Po przejechaniu 166 kilometrów zawodnicy będą finiszować w Katowicach, czyli „świątyni sprintu”. Przed rokiem w stolicy Górnego Śląska Jonas Van Genechten pobił rekord prędkości w historii Tour de Pologne osiągając na finiszu niemal 81 km/h. Po trzech płaskich etapach 72. Tour de Pologne wjedzie w góry. Czwartego dnia rywalizacji kolarze przeniosą się ze Śląska do Małopolski. Wystartują w Jaworznie, a po drodze przejadą między innymi przez Zegartowice, rodzinną miejscowość Rafała Majki. Meta 220-kilometrowego etapu znajduje się w Nowym Sączu. Jedno z najstarszych miast Małopolski będzie również miejscem startu piątego, najdłuższego etapu (223 km). Prawdziwym wyzwaniem będą na nim górskie premie na Głodówce, Zębie, a także na Gubałówce, która będzie nowym elementem trasy. Meta etapu tradycyjnie mieści się przy Wielkiej Krokwi w Zakopanem. Ukoronowaniem górskiej części 72. Tour de Pologne będzie szósty, królewski etap BUKOVINA Terma Hotel Spa – Bukowina Tatrzańska. Na trasie znajduje się aż osiem Górskich Premii TAURON – kolarze cztery razy wjadą na Ząb i Ścianę BUKOVINA. Po 174 kilometrach będą finiszować na podjeździe w Bukowinie Tatrzańskiej. Ostatni akcent 72. Tour de Pologne to jazda indywidualna na czas w Krakowie. Na 25-kilometrowej trasie powinny się rozstrzygnąć losy całego wyścigu. W ubiegłym roku zwycięstwo wywalczył tu Rafał Majka. W tym roku, także na Rynku Głównym w Krakowie, poznamy triumfatora 72. Tour de Pologne UCI World Tour. 72. Tour de Pologne będzie relacjonowany przez Telewizję Polską. W dniach 2-8 sierpnia TVP przeprowadzi transmisje z każdego etapu, a także pokaże kroniki wyścigu i odsłoni kulisy Tour de Pologne. Relacje radiowe zapewni Polskie Radio, a 72. Tour de Pologne będzie szeroko transmitowany przede wszystkim na antenie Radiowej Jedynki, a także Trójki. Specjalną sekcję poświęconą Tour de Pologne stworzy Onet, a relacje z wyścigu pojawią się również w Przeglądzie Sportowym i dziennikach regionalnych Polska Press Grupa, a także serwisach naszemiasto.pl. Jednym z lokalnych patronów medialnych tegorocznego wyścigu są Wiadomości Zagłębia”. Wzorem lat ubiegłych podczas Tour de Pologne będą rozgrywane imprezy towarzyszące. 7 sierpnia spod kompleksu BUKOVINA Terma Hotel Spa wystartuje Tour de Pologne Amatorów. To wyjątkowy wyścig, który z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę miłośników rowerów. Główną atrakcją jest fakt, że uczestnicy pokonują dokładnie tę samą rundę, na której kilka godzin później walczą zawodowi kolarze. Trasa tegorocznej edycji Tour de Pologne Amatorów liczy 38 km, a na kolarzy amatorów czekają niezwykle wymagające podjazdy na Ząb i Ścianę BUKOVINA. Tour de Pologne Amatorów to również impreza prospołeczna – część opłaty startowej przeznaczana jest na Fundację Ewy Błaszczyk AKOGO? Tour de Pologne to nie tylko prestiżowy wyścig zawodowców, to także świetna okazja do promocji kolarstwa wśród najmłodszych. To właśnie z myślą o nich po raz kolejny będzie organizowany Nutella Mini Tour de Pologne – cykl wyścigów, który dla wielu dzieci jest początkiem rowerowej przygody. W tym roku dzieci w wieku 8-12 lat będą mogły rywalizować w sześciu miastach – w Warszawie, Dąbrowie Górniczej, Katowicach, Nowym Sączu, Zakopanem i Krakowie. Podobnie jak w 2014 roku, tak i w tym, w ramach Nutella Mini Tour de Pologne zostanie rozegrany Puchar Młodzików. To wyścigi przeznaczone dla młodzieży w wieku 13-14 lat posiadającej licencję kolarską. Odbędą się w tych samych miastach, bezpośrednio po rywalizacji najmłodszych grup wiekowych.   Znamy laureatów konkursu!     Laureatami konkursu, w którym nagrody ufundowali Skandia Towarzystwo Ubezpieczeń oraz Lang Team, organizator Tour de Pologne, zostali: 1. Małgorzata Wójtowicz – album Tour de Pologne. Kulisy i emocje 2. Karolina Wawrzynowicz – I tom mini serii Historia Kolarstwa Polskiego 3. Marian Śmiech – publikacja poświęcona 72. edycji Tour de Pologne 3. Barbara Kasza – smycz oraz znaczek z logo Tour de Pologne 5. Grzegorz Szczęsny – torba z logo Tour Tour de Pologne 6. Ewelina Lis – kocyk z logo Tour Tour de Pologn Nagrody są do odebrania w siedzibie redakcji w Sosnowcu przy ul. Kilińskiego 43 od 3 sierpnia do 13 sierpnia w godz. od 10.00 do 16.00. Poniżej, kolorem czerwonym, zaznaczone prawidłowe odpowiedzi na konkursowe pytania: Pytanie nr 1: W którym roku odbyła się pierwsza edycja Tour de Pologne? a) 1928 b) 1935 c) 1939 d) 1944 Pytanie nr 2: Który kolarz przejechał najwięcej etapów w koszulce lidera? a) Bolesław Napierała b) Wacław Wójcik c) Zbigniew Spruch d) Marian Więckowski Pytanie nr 3. Który etap 72. Tour de Pologne będzie najkrótszy? a) I b) III c) V d) VII  

Marka Zagłębie rośnie w siłę!

dodane 23.07.2015
[Sosnowiec] Zagłębie – to jedno z pierwszych słów, które pada jako odpowiedź na pytanie o skojarzenia z Sosnowcem. Do piłkarzy, hokeistów czy szermierzy dołączył kolejny zespół, koszykarki JAS FBG. Sosnowiczanki w tym roku wywalczyły awans do Tauron Basket Ligi. W swoim debiutanckim sezonie będą występowały pod nazwą JAS FBG Zagłębie Sosnowiec. – Po raz pierwszy w historii naszego klubu udało nam się wywalczyć awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. Nie wszystkim nazwa naszego głównego sponsora od razu kojarzy się z Sosnowcem, dlatego postanowiliśmy występować pod szyldem JAS FBG Zagłębie. To pomoże nam w wypromowaniu naszego klubu i przyciągnięciu kibiców – wyjaśnia Marek Sałata, prezes klubu. W Sosnowcu pod marką Zagłębie występują piłkarze, hokeiści, a także szermierze, piłkarze ręczni i kolarze. – Ogromnie się cieszę, że do tego grona dołączyły koszykarki. Wiele się teraz mówi o budowaniu wielosekcyjnych klubów pod jedną marką. W Sosnowcu tego problemu nie mamy. Zagłębie to nazwa, która jednoznacznie kojarzy się z Sosnowcem i całym regionem, nikomu nie trzeba jej przedstawiać – zaznacza Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Koszykarki pod nową nazwą zadebiutują pod koniec września. – Zwyczajowo inauguracja ligi odbywa się na parkiecie beniaminka. Staramy się, by to właśnie w Sosnowcu rozpoczęły się rozgrywki. Takie spotkania zawsze są transmitowane przez telewizje. W tym przypadku przez TVP Sport – zapowiada prezes Sałata. (s)    

Amerykańska „Wieża” w Dąbrowie

dodane 21.07.2015
[Dąbrowa Górnicza]   Mierzący aż 213 centymetrów Todd O’Brien został nowym koszykarzem MKS-u Dąbrowa Górnicza. 26-letni amerykański środkowy do Dąbrowy Górniczej przenosi się z dalekiej Japonii. W ostatnim sezonie reprezentował barwy Oita Heat Devils. Przed przeprowadzką do Kraju Kwitnącej Wiśni, O’Brien pierwsze lata profesjonalnej kariery spędził na Łotwie (w BK Jekabpils) i we Francji (w Hermine Nantes Atlantique). Jest absolwentem University of Alabama at Birmingham. Koszykarz, oprócz samej gry, lubi podnosić ciężary i uczyć się języków. – A na boisku kocham szaleć na tablicach i kończyć akcje efektownymi wsadami – mówi nowy nabytek dąbrowskiego klubu w swoim pierwszym polskim wywiadzie. Z Japonii do Dąbrowy Górniczej! Wybrałeś długą, interesującą koszykarską podróż. Jak doszło do tego, że najbliższy sezon spędzisz w MKS-ie? Mój agent ma dobre relacje z klubem, reprezentuje także Daltona Peppera. Kiedy menedżer zwrócił się do mnie z ofertą stwierdziłem, że to znakomita szansa. Polska liga jest mocna, ma dobrą reputację. Jestem podekscytowany powrotem do Europy. Grałeś na Łotwie, we Francji, a ostatnio w Japonii. Jak możesz podsumować swoje trzy pierwsze profesjonalne sezony? Pobyt w każdym z tych miejsc dostarczył mi wiele radości. Poznałem wspaniałych ludzi i nawiązałem przyjaźnie na całe życie. Każdy kraj nauczył mnie czegoś o odmiennych kulturach. Przede wszystkim jednak co roku w jeszcze większym stopniu uczyłem się koszykówki i rozwijałem się jako zawodnik. Jesteś „wielkim facetem”. Jak żyło ci się w Japonii z twoimi 213 centymetrami wzrostu? Na początku to była największa odmiana. Moje mieszkanie było bardzo niewielkie, a wszystko sięgało ledwie ponad ziemię - stoły, krzesła, zlew. Zbyt małe były też samochody, ale większość osób korzysta z pociągów albo z metra, by się tam przemieszczać. Kiedy szedłem przez miasto czy do sklepu, wiele osób odwracało za mną głowy. Ludzie zdecydowanie wiedzieli, że nie jestem Japończykiem. (śmiech) Na Łotwie byłeś jednym z najlepszych strzelców i graczy całej ligi. A jak poszło ci w Japonii w zakończonych rozgrywkach? Miałem naprawdę udany sezon. Notowałem średnio 13 punktów, 9 zbiórek, 1,5 asysty i 1,2 bloku, trafiając 50 procent rzutów z gry i 78 procent rzutów wolnych, a także mając EVAL na poziomie 14,7. Byłem liderem zespołu w punktach, zbiórkach, blokach i pod względem procentu celnych rzutów z gry. W lutym zostałem graczem tygodnia. Nasza drużyna dostała się do playoffów z siódmego miejsca. Mam nadzieję, że również z MKS-em znajdziemy się w najlepszej ósemce. Co możesz powiedzieć o swoim stylu gry i o twoich mocnych stronach? Gram jako center lub silny skrzydłowy. Jestem bardzo wysoki, więc moim największym atutem są zbiórki. Mocno walczę pod tablicami o „dobitki” i o piłkę dla mojego zespołu. Jestem sprawnym koszykarzem ofensywnym. Moimi największymi zaletami są rzuty z półdystansu, ataki na kosz, zbieranie na siebie fauli i stwarzanie wolnej przestrzeni kolegom. Kocham też uciekać obrońcom i efektownie kończyć akcje wsadami. Co wiesz o polskiej ekstraklasie, MKS-ie i o swoim nowym mieście - Dąbrowie Górniczej? Wiem, że polska liga to bardzo wartościowe, szanowane rozgrywki. Sporo moich przyjaciół występowało w Polsce: Callistus Eziukwu, Ken Brown, Dalton Pepper i oczywiście mój były kolega z łotewskiej ekipy, Michał Hlebowicki. Michał to jeden z najlepszych współgraczy, jakich znam, wspaniały facet. Na pewno skontaktuję się z nim, żeby zadać parę pytań o grę i życie w Polsce. Dzisiaj rozmawiałem też z Kenem Brownem. Mówił, że MKS to znakomicie zorganizowany klub ze świetnymi kibicami, a w okolicy nie można się nudzić. Nie mogę się doczekać, kiedy będę mógł wszystko osobiście zobaczyć i zwiedzić, jak tylko dotrę na miejsce. Jak przedstawiłbyś się kibicom? Jestem pasjonatem koszykówki, ale mam też hobby poza parkietem. Lubię podnosić ciężary, uprawiać wszelkiego rodzaju dyscypliny sportu, czytać, poznawać ludzi i uczyć się nowych rzeczy. Kiedy jestem w nowym kraju, zawsze staram się opanować miejscowy język. Chcesz przekazać fanom MKS-u wiadomość powitalną? Jestem bardzo podekscytowany nadchodzącymi rozgrywkami! Nie mogę się doczekać, żeby was zobaczyć i poznać. Damy z siebie wszystko, by był to najlepszy sezon w historii klubu. Słyszałem o Polsce wspaniałe rzeczy i z niecierpliwością czekam, żeby już się tam znaleźć! Rozmawiał Damian Juszczyk
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl