Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Finał Letniej Szkoły Karate Kyokushin w Sianożętach

dodane 28.08.2017
[Region] Treningi na piaszczystej plaży i w morskich falach, w słońcu i w deszczu, w dzień i w nocy, treningi dla zaawansowanych, a także zajęcia rekreacyjne i fitness, to tylko niektóre z atrakcji jakich doświadczyli uczestnicy Letniej Szkoły Karate Kyokushin w Sianożętach. Świetna atmosfera obozu dawała energię do codziennych wyzwań i dobrej zabawy. Tym razem prawie 100 osób z zagłębiowskich i śląskich klubów przyjechało do Sianożęt, aby wziąć udział w corocznym obozie, poddając się dyscyplinie i rygorom treningów sztuki karate Kyokushin i programowi obozu, który zakładał szkolenie karate prowadzone przez wykwalifikowanych instruktorów, dając możliwość treningów uczestnikom na każdym poziomie zaawansowania. Był również czas na odpoczynek i na dobrą zabawę. Codziennie od wczesnych godzin porannych, pod okiem mistrzów, w doskonałej atmosferze, uczestnicy szlifowali swe umiejętności, trenując i doskonale się bawiąc. Kąpiele połączone z treningami,  plażowaniem i zabawą, pod okiem trenerów, opiekunów i ratownika, były stałym punktem programu każdego dnia. Każdy dzień rozpoczynał się rozruchem na plaży, który najczęściej był połączeniem biegu, ćwiczeń sprawnościowych a także serii uderzeń, kopnięć i medytacją wykonywanych często w falach Bałtyku. Treningi do południa, zajęcia po południu a także wieczorem i czasami w nocy dopełniały niezwykle aktywnie wypełniony czas. Swym przykładem każdego dnia instruktorzy zachęcali i inspirowali ćwiczących do niecodziennych wyzwań. Program zajęć fitness dopełniał całość. Oprócz treningów był również czas na zabawy, konkursy, gry zespołowe, indywidualne oraz inne zabawy sportowo ruchowych. Nie zabrakło czasu na plażowanie i zabawy dla najmłodszych a także spacery i marsze. Będący po raz pierwszy na obozie przeszli zwycięsko tzw. „chrzest samuraja”, zorganizowany przez doświadczonych studentów. Wśród atrakcji i wyzwań znalazł się całodobowy tzw. „Dzień Uchi-Dachi”, podczas którego uczestnicy obozu spędzili czas w dojo, będąc jedną dobę uczestnikami programu, jaki dawniej przez trzy lata odbywali uczniowie legendarnego M.Oyamy, twórcy Kyokushin. Niektórzy w tym czasie stoczyli swe pierwsze walki. Wszyscy mieli możliwość wzięcia udziału w Seminarium Karate prowadzonym z udziałem niezwykle utytułowanego zawodnika, członka Kadry Narodowej sensei Michała Wernera, które zakończyło się walkami. Rozegrany został również Turniej Kata a także Turniej Sumo. Niesamowitych wrażeń dostarczyły także ekstremalne przejażdżki na bananie, kończące się widowiskowymi wywrotkami. Nie brakło dodatkowych atrakcji, jak wyjazd do Kołobrzegu, połączony z morską przygodą na statku Pirat, a następnie zabawą w Aquaparku. Powodzeniem cieszyły się również obozowe dyskoteki a także przejażdżki na rowerach, rolkach i spacery nadmorskimi alejkami. Na zakończenie obozu część osób przystąpiła do zaliczenia testu na kolejne stopnie wtajemniczenia. Ostatni wieczór przed wyjazdem z obozu był czasem uroczystej sayonary, kiedy to wszyscy bawili się świetnie podczas konkursów kabaretowych. Organizatorem Letniej Szkoły Kyokushin był Zagłębiowski Klub Karate przy współpracy z Dąbrowskim Klubem Karate, Klubem Budo Częstochowa,  Klubem Kyokushinkai Jaworzno, Chorzowskim Klubem Karate i Żywieckim Klubem Karate Kyokushin.   (s)

Ruszyła sprzedaż biletów i mini-karnetów na turniej

dodane 24.08.2017
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza, BK JIP Pardubice, Smoki Mińsk oraz TBV Start Lublin. Cztery zespoły zmierzą się w międzynarodowym turnieju w Hali Centrum od 1 do 3 września. O godzinie 12:00 22 sierpnia wystartowała sprzedaż biletów oraz mini karnetów – można je kupować wyłącznie przez internet. W związku z wycofaniem się drużyny USK Praga z rywalizacji w międzynarodowym turnieju, do gry MKS zaprosił TBV Start Lublin, który na kolejne rozgrywki Polskiej Ligi Koszykówki zbudował naprawdę mocny zespół. Drużyna ze stolicy Czech nie mogła wziąć udziału w turnieju z powodu problemów kadrowych. Start Lublin w poprzednim sezonie walczył w dolnej części tabeli, ale na kolejne rozgrywki lublinianie przygotowali naprawdę interesujący zestaw graczy, który pomoże Startowi włączyć się do rywalizacji o play-offy PLK. Do zespołu dołączyli m.in. Uros Mirković i James Washington, którzy na parkietach naszej rodzimej ligi grali już w poprzednim sezonie. Jesteśmy bardzo wdzięczni drużynie Startu za szybką reakcję na naszą prośbę i cieszymy się, że dołączą do turnieju wraz ze Smokami Mińsk oraz BK JIP Pardubice. Kobice decydując się na 3-dniowy karnet otrzymują trzy dni w cenie dwóch. Po bilety i karnety (tylko w sektorach D, P oraz I) organizatorzy turnieju zapraszają do zakładki „BILETY„.   1 września (piątek)LUBLIN – PARDUBICE 16:30MIŃSK – DĄBROWA GÓRNICZA 19:00 2 września (sobota)MIŃSK – LUBLIN 16:30PARDUBICE – DĄBROWA GÓRNICZA 19:00 3 września (niedziela)PARDUBICE – MIŃSK 12:30LUBLIN – DĄBROWA GÓRNICZA 15:00 (s)

Deszczowa edycja Bike Atelier MTB Maraton w Psarach

dodane 21.08.2017
[Region] Pomimo deszczowych warunków szósta edycja Bike Atelier MTB Maratonu w sezonie 2017 przyciągnęła blisko 500 uczestników. Zawodnicy startujący w Psarach mieli przed sobą nie lada wyzwanie. Czekała na nich wymagająca i pofałdowana trasa, którą organizatorzy zapowiadali jako jedna z najtrudniejszych w cyklu. Na podobnej, choć nieco zmodyfikowanej rundzie ścigano się również w poprzednich dwóch sezonach, jednak obfite opady sprawiły, że pętla stała się jeszcze trudniejsza.   Jazdę uprzykrzały spore ilości błota, liczne kałuże i samo ukończenie wyścigu mogło być powodem do dumy. Pomimo takich niedogodności, z dystansem PRO o długości 64 kilometrów zmierzyło się ponad 100 zawodników. Spośród nich najszybszy był Dariusz Batek, jeden z czołowych specjalistów w maratonie MTB w Polsce, reprezentant kraju na imprezach mistrzowskich. Wygrał on zdecydowanie, nie pozostawiając złudzeń swoim rywalom. Drugiego Marcina Budzińskiego pokonał aż o prawie 8 minut. Tyle samo stracił trzeci na „kresce” Karol Kucięba.   – Był to mój pierwszy start na tej trasie i muszę przyznać, że w kilku miejscach zaskakiwała. Pętla była techniczna, z kilkoma ciekawymi singlami i fragmentami siłowymi. Do tego padało, zrobiło się błoto i jazdy na pewno to nie ułatwiało – opowiadał zwycięzca. – Postanowiłem przetestować rywali na pierwszym, poważnym wzniesieniu. Tam zaatakowałem i uzyskałem przewagę. Udało się dotrzymać ją do samej mety i sięgnąć po kolejne zwycięstwo w cyklu Bike Atelier MTB Maraton – dodaje.   Najlepszą z pań była Zuzanna Krzystała, który podobnie jak Batek, ukończyła wyścig z dużą przewagą (blisko 6 minut) nad kolejną zawodniczką, Aliną Serafin. Ania Wajzer zameldowała się na 3.miejscu.   Z uwagi na nieprzerwanie padający deszcz, wielu zawodników zdecydowało się na krótszy dystans, HOBBY (25 kilometrów). Na linii startu usytuowanej na stadionie Isky Psary, stanęło ponad 330 osób. Rywalizacja była bardzo zacięta, gdyż triumfatora wyłonił dopiero sprint z 4-osobowej grupki. Największą prędkością na finiszu popisał się Mateusz Zoń, wyprzedzając Tomasza Pierwochę oraz Andrzeja Binkowskiego. Prowadząca „czwórka”, którą uzupełnił Grzegorz Kubaczka, wjechała na metę ok. półtorej minuty przed grupką pościgową.   Julita Fira zwyciężyła w klasyfikacji kobiet. Co ciekawe była ona jedną z najmłodszych zawodniczek ścigającą się w Psarach na dystansie HOBBY, startując w kategorii 16-18 lat. Druga Monika Grzebinoga straciła do niej niecałe 4 minuty. Małgorzata Kustra-Kapol wywalczyła wśród pań 3.lokatę.   Uczestnicy rywalizujący w ramach kategorii FAMILY, czyli młodzi rowerzyści jadący w towarzystwie swojego opiekuna, również mieli do pokonania trasę HOBBY. Z tego grona najlepszy był Arkadiusz Hazuka, choć mocno po piętach deptał mu Oliwier Machura. Ostatnie miejsce na podium zdobył Dominik Gondro.   Swoje oddzielne wyścigi mieli także najmłodsi miłośnicy rowerowej zabawy. Dzieci w każdym wieku mogły spróbować swoich sił na krótkich odcinkach, dopasowanych do ich możliwości.   Impreza w Psarach była szóstą w tegorocznym cyklu Bike Atelier MTB Maraton. Do rozegrania pozostały już tylko dwie – 10 września w jurajskich gminach Żarki/Janów/Niegowa, a także 30 września w Ustroniu. Zapisy już trwają za pośrednictwem strony bikeateliermaraton.pl.   Pełne wyniki z zawodów w Psarach można znaleźć pod linkiem http://bikeateliermaraton.pl/sezon-2017/mtb-maraton-2017-wyniki.   (s)

Turniej jakiego jeszcze nie było!

dodane 18.08.2017
[Dąbrowa Górnicza] W dniach 1-3 września MKS Dąbrowa Górnicza weźmie udział w międzynarodowym turnieju, który odbędzie się w Hali Centrum. Na zaproszenie dąbrowskiej drużyny odpowiedziały dwa zespoły z Czech i jeden z Białorusi. Takiego wydarzenia w Zagłębiu jeszcze nie było, dlatego klub zaprasza wszystkich do kibicowania zawodnikom MKS-u tuż przed czwartym sezonem drużyny w Polskiej Lidze Koszykówki. Drużyna z Dąbrowy ma za sobą historyczny sezon 2016/2017. Po raz pierwszy MKS awansował do fazy rozgrywek posezonowych. Latem natomiast nastąpiło kilka kluczowych zmian, w tym najważniejsza, czyli dołączenie trenera Jacka Winnickiego w roli pierwszego szkoleniowca. W składzie dąbrowian pozostał człon Polaków – Piotr Pamuła, Bartłomiej Wołoszyn, Witalij Kowalenko, Jakub Parzeński, Maciej Kucharek oraz Patryk Wieczorek. Do tego grona dołączą Michał Gabiński, D.J. Shelton, Aaron Broussard i Paulius Dambrauskas. Oprócz MKS-u w 3-dniowej rywalizacji udział wezmą: USK Praga, BK JIP Pardubice oraz Smoki Mińsk. Drużyna z Pragi w poprzednim sezonie najwyższej klasy rozgrywkowej Czech zajęła 4. miejsce. To niezwykle ambitny zespół składający się z młodych graczy. Z kolei Pardubice w rozgrywkach 2016/2017 uległy tylko ekipie z Nymburka, dlatego wkrótce przystąpią do walki w ramach FIBA Europe Cup. Zespół wykorzysta turniej w Dąbrowie, by lepiej przygotować się do rywalizacji na europejskich parkietach. W składzie białoruskiego mistrza Smoki Mińsk znaleźli się gracze znani z parkietów PLK – Chris Czerapowicz czy David Kravish. Drużyna oprócz rozgrywek ligi białoruskiej, wystąpi również w lidze VTB oraz eliminacjach do koszykarskiej Ligi Mistrzów. Do Dąbrowy Górniczej przyjadą zatem drużyny gotowe stworzyć naprawdę interesujące widowisko. Podczas trzech dni turnieju (1-3 września), każda drużyna zmierzy się z każdą. O tym, kto podniesie puchar, będzie decydował najlepszy bilans. W sytuacji, gdy dwie drużyny będą miały taki sam – zdecyduje bezpośrednie starcie. Poniżej harmonogram meczów. 1 września (piątek) PRAGA – PARDUBICE 16:30 MIŃSK – DĄBROWA GÓRNICZA 19:00 2 września (sobota) MIŃSK – PRAGA 16:30 PARDUBICE – DĄBROWA GÓRNICZA 19:00 3 września (niedziela) PARDUBICE – MIŃSK 12:30 PRAGA – DĄBROWA GÓRNICZA 15:00     Michał Kajzerek

6. edycja Maratonu Bike Atelier MTB w Psarach

dodane 17.08.2017
[Powiaty] Zbliża się już 6. edycja Bike Atelier MTB Maratonu w sezonie 2017. Odbędzie się ona 20 sierpnia w Psarach, miejscowości doskonale znanej uczestnikom śląskiego cyklu. Nie licząc kilku drobnych modyfikacji, trasa wyścigu na dłuższym dystanse PRO (64km) prowadzić będzie po podobnych terenach co w poprzednich latach. Zawita zatem m.in. na szczycie stromego i stosunkowo długiego podjazdu pod Górę Świętej Doroty. Start i meta wszystkich dystansów usytuowany będzie na stadionie Iskry Psary, przy ul. Malinowickiej 5. – Psary pełniły rolę gospodarza zawodów od samego początku istnienia naszej imprezy, czyli w ostatnich trzech sezonach. Tam też rozgrywa się nasz wyścig szosowy Bike Atelier Road. Jest to zatem dla nas bardzo wyjątkowo miejsce – wyjaśnia Anna Bara, organizator Bike Atelier MTB Maratonu. Na zawodników czekać będzie zróżnicowana nawierzchnia (pola, szuter, drogi leśne), ciekawe odcinki techniczne, a także piękne widoki z kilku wysoko położonych punktów, m.in. z tzw. „Wałka”, czyli terenu rozdzielającego Strzyżowice i Górę Siewierską. – Profil wyścigu jest mocno pofałdowany, z wieloma wymagającymi podjazdami i zjazdami. Będzie to jedna z najcięższych tras w naszym cyklu – zapowiada Dariusz Leśniewski, organizator imprezy. Zawodnicy planujący start na krótszej pętli: HOBBY oraz FAMILY (osoby poniżej 16. roku życia wraz z opiekunem), mogą spodziewać się mniejszych trudności. 25-kilometrowy odcinek uwzględnia dwa niewielkie wzniesienia i powinni dać sobie z nim radę nawet mniej zaawansowani rowerzyści. Zapisy online do wyścigu prowadzone są za pośrednictwem strony bikeateliermaraton.pl. Tam też można znaleźć wszelkie szczegóły dotyczące zawodów – trasę (wraz z plikami GPX), program imprezy, sektory startowe, dojazd do biura zawodów, czy też informacje o parkingu.   Podobnie, jak podczas innych edycji, organizatorzy przygotowali również rywalizację dla najmłodszych rowerzystów. Zaplanowano dla nich odcinki od 200 m do 4 km dopasowane do wieku uczestników. Zapisy do wyścigów KIDDY prowadzone są jedynie w dniu imprezy.   W tym sezonie zawodnicy ścigali się już 5-krotnie w ramach Bike Atelier MTB Maratonu: w Dąbrowie Górniczej, Rybniku, Gliwicach, Olkuszu i Jastrzębiu-Zdroju. Wykrystalizowała się już zatem czołówka klasyfikacji generalnej i walka o końcowe zwycięstwo weszła w decydującą fazę. Na dystansie PRO na razie na prowadzeniu jest Michał Kucewicz wśród mężczyzn oraz Zuzanna Krzystała wśród kobiet. W kategorii HOBBY liderują odpowiednio Adrian Boruta i Alicja Zaczyk. Do końca zmagań pozostały jeszcze 3 wyścigi – poza Psarami (20 sierpnia), także Żarki/Niegowa/Janów (10 września) oraz Ustroń (30 września). Do klasyfikacji generalnej zaliczanych jest 5 najlepszych startów, więc może jeszcze dojść do wielu przetasowań w czołówce. Wszystkie wyniki oraz aktualną „generalkę” można znaleźć na stronie internetowej cyklu. (s)

Dambra: W oczy rzuca się profesjonalizm

dodane 16.08.2017
[Dąbrowa Górnicza] Nowy rozgrywający MKS-u Dąbrowa Górnicza, Paulius Dambrauskas, w Dąbrowie Górniczej przebywa już od przeszło tygodnia. W tym czasie był w stanie zaznajomić się z miastem i jego okolicami. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem, także na parkiecie Hali Centrum, gdzie zespół przygotowuje się do sezonu. O swoich wrażeniach opowiada w rozmowie z Michałem Kajzerkiem. Spędziłeś już w Dąbrowie trochę czasu. Co sądzisz o mieście? To bardzo podobne miasto do tych, w których grałem na Litwie. Szczególnie przypomina mi Szawle. Dąbrowa nie jest ani za duża, ani za mała. Macie centrum handlowe, co zawsze jest bardzo przydatne. Widziałem też Aqua Park, choć jeszcze nie miałem okazji spróbować. Gdy znajdę więcej czasu to na pewno poodkrywam kolejne miejsca. Jak pierwsze wrażenie po spotkaniu i pracy z drużyną? W oczy od razu rzucił mi się profesjonalizm. Wiecie jak powinno traktować się zawodnika. Poza tym mamy tutaj do dyspozycji świetną halę z pełnym wyposażeniem. Sztab również podchodzi do wszystkiego bardzo profesjonalnie. Koszykarz ma tu wszystko, czego potrzebuje. Osoba, która decyduje się tu grać, może się w pełni skupić na koszykówce nie myśląc o innych sprawach. Osobiście bardzo to doceniam. Co wprowadzisz do gry MKS-u pod kątem stylu gry, twoich umiejętności? Na pewno zostawię na parkiecie mnóstwo energii. Dostarczę dobrą defensywę i dużo biegania. Zawsze koncentruje się na tym, by szukać kolegów na otwartych pozycjach. Ale gdy zajdzie taka potrzeba, to sam jestem w stanie skończyć akcję poprzez wejście pod kosz i zdobycie punktów. Podstawową funkcją mojej koszykówki jest agresywność . Kibice tu w Dąbrowie mogą mieć problem z wymową Twojego imienia i nazwiska, zatem jak powinni się do Ciebie zwracać? Dambra, już wybraliśmy Dambra… Czyli Dambra oficjalnie? Tak, tak. Teraz już każdy w drużynie mówi nam mnie Dambra, ale tak samo było na Litwie, więc zdążyłem przywyknąć. Poza tym to miasto nazywa się Dąbrowa, więc fani powinni się szybko tego nauczyć.     Rozmawiał: Michał Kajzerek

Zagłębie Sosnowiec odpada z 1/16 Pucharu Polski

dodane 11.08.2017
[Sosnowiec] Korona Kielce przyjechała do Sosnowca w roli faworyta. Drużyna z 7 miejsca z tabeli ekstraklasy pokonała Zagłębie Sosnowiec 2:1. Nie zatrzymała jej nawet nawałnica, która zmusiła arbitrów do przerwania meczu w trakcie dogrywki. W 103 minucie piłkarze zeszli do szatni. Mecz rozpoczął się przewagą sosnowiczan. Stworzyli kilka sytuacji pod bramką przeciwnika. Trener Dariusz Banasik mądrze ustawił zespół, a taktyka polegała na dobrym kryciu w defensywie oraz szukaniu szansy w szybkich kontrach. Niestety, zabrakło przysłowiowego piłkarskiego szczęścia i dokładności przy ostatnim podaniu. Najgroźniejszą sytuację wypracował duet Alexandre Cristovao i Adam Banasiak. Ten pierwszy zagrał na lewe skrzydło do Banasiaka, który pięknie złożył się do strzału i trafił w światło bramki zmuszając golkipera przeciwników do trudnej interwencji. Zawodnicy Korony Kielc też nie dawali za wygraną. Stworzyli w pierwszej połowie kilka podbramkowych sytuacji. Najgroźniejsza była w 24 minucie gdy po strzale z rzutu wolnego Dawid Kudła z trudnością wybija, piłkę skierowaną w światło bramki, nogą. Kielczanie szukają szansy pokonania Sosnowiczan z dystansu. Dwa strzały oddaje Jakub Mrozik w 26 i 30 minucie. Pogoda daje się we znaki. Sędzia w 30 minucie daje czas na uzupełnienie płynów. Po wznowieniu meczu gra staje się bezbarwna z lekką przewagą zawodników Korony Kielc. Druga połowa również nie przyniosła rozstrzygnięcia meczu. W pierwszych minutach rysowała się lekka przewaga Zagłębia Sosnowiec. W 51 minucie Tomasz Nowak z połowy boiska podaje do Alexandra Christovao, niestety piłkę przechwytuje bramkarz gości. W 53 minucie niedokładne podaje Tomasz Nowak do będącego na czystej pozycji Adama Banasiaka. Podobnie było w 54 minucie gdy Banasiak trafia w bramkarza. Bijemy głową o mur. Do końca meczu nie zawodnicy obu drużyn nie stworzyły groźnych sytuacji podbramkowych. Sędzia dolicza 4 minuty do regulaminowego czasu gry. I zarządza dogrywkę . Warunki pogarszają się i ściana wody uniemożliwia dalszą grę. Arbiter główny przerywa spotkanie. Po kilkuminutowej przerwie piłkarze wracają na grząską murawę. Dekoncentracja i zmęczenie doprowadziły do straty bramki w ostatniej minucie pierwszej połowy dogrywki. Po kapitalnym dośrodkowaniu w pole karne Elia Soriano strzałem z główki umieszcza piłkę w siatce. Na domiar złego, zgodnie ze starym powiedzeniem nieszczęścia chadzają parami, Arkadiusz Najemski zostaje ukarany drugą żółtą kartką na wskutek czego schodzi z boiska. Druga połowa dogrywki a dokładnie w 111 minucie Mateusz Możdżeń pieczętuje sukces Korony Kielce podwyższeniem wyniku meczu na 2:0. Honorowego gola dla Zagłębia zdobywa Nawotka w 120 minucie meczu. Bramki: 0-1 Elia Soriano (105.-głową), 0-2 Mateusz Możdżeń (111.), 1-2 Tomasz Nawotka (120+1.).Żółte kartki - Zagłębie: Arkadiusz Najemski, Dawid Kudła; Korona: Fabian Burdenski, Marcin Cebula. Czerwona kartka - Zagłębie: Arkadiusz Najemski (107, za drugą żółtą) Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom) Widzów: 2800 tekst i foto: Rafał Nizicki  
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl