Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Stracili punkty w doliczonym czasie

dodane 01.09.2014
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia byli o krok od wyjazdowej wygranej nad Rakowem Częstochowa. Niestety, w pierwszej minucie doliczonego czasu gry gospodarze wyrównali. Bramkę dla naszej drużyny, trzecią w sezonie, zdobył Jakub Arak.Gol dla naszej drużyny padł w 38 minucie meczu. Dawid Ryndak huknął w poprzeczkę, do odbitej piłki dopadł Arak i z bliska wpakował ją do siatki.Do przerwy więcej bramek już nie padło. Od początku drugiej części gry sosnowiczanie walczyli o zdobycie drugiej bramki, która przypieczętowałaby wygraną, a miejscowi za wszelką cenę chcieli wyrównać. Mecz się zaostrzył, a emocji nie brakowało. Blisko zdobycia drugiej bramki był Arak, znakomitej okazji nie wykorzystał rezerwowy Piotr Giel. Bliski szczęścia był także inny rezerwowy Hubert Tylec, ale w decydującym momencie zabrakło zimnej krwi w wykończeniu akcji. Kiedy wydawało się, że wynik tego meczu już się nie zmieni, w 91 minucie, w zamieszaniu podbramkowym, piłka trafiła pod nogi Wojciecha Reimana, wcześniej odbijając się od słupka, a następnie, ku rozpaczy naszych graczy, wpadła do siatki.   - Zagraliśmy trzeci raz z rzędu w podobny sposób, strzeliliśmy bramkę, prowadziliśmy 1:0, nastawiliśmy się na kontratak, co jest chyba naturalne. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, gdyż Raków musiał się otworzyć. Kontry mogły zakończyć się powodzeniem i mecz byłby zamknięty. Niestety, nie udało się i determinacja Rakowa została nagrodzona bramką na 1:1. Myślę, że z przebiegu całego meczu ten remis był sprawiedliwy dla obu ekip - powiedział po meczu trener Zagłębia, Mirosław Smyła. (KP) Raków Częstochowa - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1) Bramki: 0:1 - Jakub Arak (38. asysta Dawid Ryndak), 1:1 - Wojciech Reiman (91.). Raków: Wróbel - Holik (75. Pełka), Pluta, Daniel, Mońka, Pawlusiński, Reiman, Kmieć (58. Diogo), Brzęczek (76. Serafin), Balogun (58. Kural), Pląskowski. Zagłębie: Matracki - Sierczyński, Markowski, Jarczyk, Kursa - Dudek (81. Zalewski), Matusiak - Ryndak (69. Giel), Szatan, Wrzesień - Arak (69. Tylec).     Komplet wyników z niższych lig Prezentujemy weekendowe wyniki z naszych niższych klas rozgrywkowych.IV liga Zagłębiak Dąbrowa Górnicza - ŁKS Łagiewniki 3:0Unia Ząbkowice - Przyszłość Ciochowice 0:1Gwarek Tarnowskie Góry - RKS Grodziec 5:0Górnik Piaski - Concordia Knurów 0:0Fortuna Gliwice - Sarmacja Będzin 0:2V liga Grupa I:AKS Mikołów - AKS Niwka Sosnowiec 0:0Grupa IV:Warta Zawiercie - MKS Sławków 4:0Zagłębiak Dąbrowa Górnicza - ŁKS Łagiewniki 3:0Przemsza Siewierz - Cyklon Rogoźnik 13:1 Tęcza Błędów - Orzeł Nakło Śląskie 4:0 Pionier Ujejsce - Sokół Orzech 0:2 Polonia II Bytom - Strażak Mierzęcice 4:4Klasa A   Jedność Strzyżowice - Przemsza Okradzionów  2:2MKS Poręba - Milenium Wojkowice 1:0Łazowianka Łazy - Unia Strzemieszyce 2:1Orzeł Dąbie - Błękitni Sarnów 2:0Promień Strzemieszyce Małe - Ostoja Żelisławice 0:6CKS Czeladź - SKS Łagisza 3:0Niwy Brudzowice - ZEW Kazimierz 2:2Skalniak Kroczyce - Źródło Kromołów 3:1Klasa B   Korona Rokitno Szlacheckie - KS Wysoka 1:5Płomień Niegowonice - Zagłębiak Tucznawa 1:3MKS Ujejsce - Olimpia Włodowice 4:0Szczakowianka II Jaworzno - KS Giebło 2:1Górnik Sosnowiec - KS Mydliwce 3:0Cyklon II Rogoźnik - KS Góra Siewierska 5:2 (KP)

Kup karnet - dopinguj siatkarki Tauron Banimex MKS

dodane 29.08.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Już od poniedziałku startuje sprzedaż karnetów na mecze Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza. Tylko trzy dni pozostały do rozpoczęcia sprzedaży karnetów na sezon 2014/2015 w wykonaniu dąbrowskich siatkarek. Kupując karnet można zaoszczędzić nawet do 40 procent. Trzykrotny zdobywca medali mistrzostw Polski, zwycięzca dwóch Pucharów Polski i dwóch Superpucharów Polski, pięciokrotny uczestnik elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów i pucharów europejskich, rozpocznie grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce na początku października. Karnet na mecze klubu, oprócz zawodów krajowych, uwzględnia także spotkania w europejskim Pucharze CEV, w którym w pierwszej rundzie drużyna z Dąbrowy Górniczej zagra z Dinamo Romprest Bukareszt. - Tak, jak informowaliśmy, sprzedaż karnetów rozpocznie się w poniedziałek o godzinie 10:00. Wtedy właśnie sprzedaż ruszy w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat oraz w internecie - poinformował prezes klubu, Robert Koćma. W sezonie 2013/2014 Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zanotował drugą największą średnią frekwencję w Orlen Lidze, a zespół doszedł do półfinału Mistrzostw Polski oraz Pucharu Polski. - Co mecz na trybunach nowoczesnej „Hali Centrum” pojawiają się rodziny z dziećmi, młodzież oraz osoby starsze. W nowych rozgrywkach drużyna celuje w najwyższe laury na arenie krajowej i międzynarodowej - nie kryją dumy działacze dąbrowskiego klubu. Cennik karnetów: Kategoria VIP: Sektory F, G, I, J. Karnet normalny 310; ulgowy 260 zł. Kategoria A: Sektory A-E. Karnet normalny 250 zł; ulgowy 210 zł; rodzinny 2+1 600 zł, rodzinny 2+2 630 zł. Kategoria B: Sektory M-X bez U. Karnet normalny 200 zł; ulgowy 160 zł, rodzinny 2+1 480 zł; rodzinny 2+2 510 zł. (KP)

Trzy punkty dają trzecie miejsce

dodane 28.08.2014
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia wygrali drugi mecz z rzędu i awansowali w tabeli na trzecie miejsce. W starciu z Limanovią Limanowo komplet punków dał sosnowiczanom Krzysztof Markowski. Kluczowa dla meczu okazała się 17. minuta, gdy po faulu na Jakubie Araku sędzia podyktował rzut wolny. W pole karne dośrodkował Sebastian Dudek, piłka przeleciała na dalszy słupek, gdzie Krzysztof Markowski ze spokojem, uderzeniem głową skierował ją przy swoim bliższym słupku do siatki. Taki obrót boiskowych wydarzeń pozwolił podopiecznym Mirosława Smyły cofnąć się i zagrać z kontry. Zagłębie grało mądrze, przede wszystkim skutecznie w defensywie. Miało także swoje okazje, ale zabrakło wykończenia.   - W tej lidze defensywny styl gry daje efekty. Tam gdzieś na trybunach pojawiają się gwizdy, kibic ma swoje zdanie i chce oglądać widowiska. Natomiast to nie są już gry kontrolne, tylko mecze o punkty. Szczególnie w początkowej fazie. Porównałem te mecze do budowania domu, zaczęliśmy od bardzo dobrego remontu, jednak to wszystko się zawaliło w ciągu jednego tygodnia i trafiliśmy do piwnicy. Dzisiaj powoli wychodzimy z tej piwnicy i spokojnie budujemy fundament zespołu, czyli grę w defensywie. Mam nadzieję, że tak jak obiecałem, z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej i powrócimy do gry atakiem pozycyjnym. Jestem naprawdę zadowolony z gry wszystkich zawodników i nikogo nie będę tutaj wyróżniał, jednak chyba wszyscy widzieli, że dzisiaj Sebastian Dudek zagrał bardzo dobre spotkanie. Gramy dalej i od dzisiaj skupiamy się tylko na Rakowie Częstochowa. Mamy bardzo szeroką kadrę i każdy z nich jest nam potrzebny - powiedział po meczu trener naszej drużyny. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Limanovia Limanowa 1:0 (1:0) Bramka: 1:0 Markowski 17. Zagłębie: Matracki - Sierczyński, Markowski, Jarczyk, Kursa - Dudek, Matusiak - Ryndak (67. Tylec), Szatan (82. Tumicz), Wrzesień - Arak (67. Giel).    

Mistrzostwa Świata Kierowców Zawodowych UICR

dodane 25.08.2014
[Region] To już 29. edycja mistrzostw organizowanych przez największą na świecie unię kierowców zawodowych, skupiającą w swoich szeregach kraje z Europy, Ameryki i Afryki (Union Internationale des Chauffeurs Routiers). W tym roku mistrzostwa odbędą się w Polsce, w Krakowie. Wśród kierowców zakwalifikowanych do polskiej reprezentacji są mieszkańcy naszego województwa. „Wiadomości Zagłębia” będą wspierać patronatem medialnym to wydarzenie.   W roku 1973, w Kopenhadze, Zgromadzenie Ogólne UICR powołało do życia międzynarodowe zawody samochodowe dla kierowców zawodowych. Na początku ten konkurs odbywał się co roku, kolejno w: Nicei, Monachium, Lozannie, Montrealu i Turynie, by w roku 1980, po zawodach w Londynie, przejść do cyklu dłuższego. Obecnie odbywają się one co dwa lata, za każdym razem w innym państwie członkowskim unii kierowców zawodowych, skupiającej stowarzyszenia i związki zawodowe kierowców ciężarówek, autobusów i samochodów dostawczych. W mistrzostwach mogą startować tylko ci kierowcy, którzy nie tylko posiadają odpowiednie uprawnienia, ale należą do tej organizacji w swoim kraju, która jest członkiem UICR. Taką organizacją z Polski jest Stowarzyszenie Klub Polskiego Trakera.   W tym roku do Polski przyjadą reprezentacje, do których zawodników wyłania się najczęściej podczas krajowych eliminacji. Mistrzostwa odbywają się w kilku kategoriach na pojazdach jednej lub kilku marek: A – solo do 18 t, B – autokar, C – zestaw z naczepą, D – zestaw z przyczepą, E – młodzi adepci zawodu (25 lat), F – furgony (dostawcze). Pełna reprezentacja krajowa to 19 osób, po trzy w każdej kategorii i jedna w ecodrivingu.   Każdy zawodnik musi zaliczyć poprawnie pisemny test z zasad ruchu drogowego w Europie, mocowania ładunku, pierwszej pomocy przedmedycznej oraz najbardziej widowiskowej konkurencji, jaką jest jazda na precyzję po specjalnym torze z przeszkodami. W kategorii ecodriving jazdę po torze zastępuje jazda po specjalnie wyznaczonym, ok. 30-km odcinku drogi publicznej z jak najmniejszym zużyciem paliwa, oczywiście z zachowaniem zasad ruchu drogowego.   Podczas mistrzostw ma miejsce klasyfikacja indywidualna i zespołowa. Każdy kierowca ma szansę zostać najlepszym w swojej kategorii, jak również tym najlepszym z najlepszych; każda drużyna może zostać najlepszą w konkretnej kategorii, a cały team w klasyfikacji narodowej.   W tych mistrzostwach najważniejszy jest prestiż, tytuł, zdobyte puchary i medale. W przeciwieństwie do eliminacji czy korporacyjnych konkursów, tutaj nagrodę otrzymuje tylko najlepszy kierowca, mistrz świata, któremu najczęściej przedstawiciel marki pojazdów użytych do mistrzostw funduje wyjazd do swojej fabryki połączony z programem turystycznym. W Krakowie dowiemy się, kto wraz z osobą towarzyszącą pojedzie do fabryki Mercedesa, sponsora strategicznego tegorocznych mistrzostw.   (s)  

Gol z dedykacją  na wagę trzech punktów

dodane 25.08.2014
[Region, Sosnowiec]   Cztery zmiany w składzie w porównaniu z poprzednim meczem i dobrze wypełnione zadania taktyczne przyniosły efekt. Piłkarze Zagłębia odnieśli pierwsze w sezonie wyjazdowe zwycięstwo. W starciu z Błękitnymi Stargard Szczeciński górą sosnowiczanie, a wszystko za sprawą gola Tomasza Szatana.   Po raz pierwszy od jesieni ubiegłego roku w składzie sosnowiczan pojawił się Sławomir Jarczyk, który wraz z Krzysztofem Markowskim stworzył duet stoperów. Dotychczas grający na środku defensywy Radosław Kursa został przesunięty na lewą obronę. Po kontuzji na prawą stronę pomocy wrócił Dawid Ryndak. I to właśnie on zaliczył asystę przy bramce Tomasza Szatana, który w wyjściowym składzie zajął miejsce Przemysława Mizgały. Z kolei do ataku wrócił Jakub Arak, który na ławkę odesłał Łukasza Tumicza. Kluczowa dla losów spotkania okazała się pierwsza akcja po zmianie stron, gdy Sebastian Dudek przerzucił piłkę na prawe skrzydło. Ryndak wpadł w pole karne i pomimo asysty obrońcy dośrodkował z linii końcowej boiska, a zrobił to po profesorsku, gdyż przerzucił całą linię obrony. Na ten prezent na dalszym słupku czekał Szatan, który nie miał łatwego zadania, jednak głową skierował piłkę do siatki. Nasi piłkarze długo cieszyli się, a bohater skierował ręce do nieba i widać było, że modli się. Oczywiście bramkę zadedykował swojemu tacie, który niedawno zmarł w wieku 51 lat. Uskrzydleni prowadzeniem sosnowiczanie stworzyli jeszcze kilka bramkowych okazji. Trafić mogli Ryndak, a także wprowadzony w końcówce Piotr Giel. Mądrze grający sosnowiczanie kontrolowali wydarzenia na boisku i zasłużenie dowieźli prowadzenie do końca spotkania. – Założyliśmy, że musimy niesamowicie konsekwentnie zagrać, przede wszystkim w defensywie. Trzeba przyznać, że z mniejszymi lub większymi problemami indywidualnymi, zespół zrealizował założenia taktyczne perfekcyjnie. W drugiej połowie byliśmy mega konsekwentni. Zabrakło nam trochę skuteczności, gdyż mogliśmy zakończyć mecz wyższym wynikiem. Jest jednak 1:0 i my to szanujemy. Cieszy mnie powrót Sławka Jarczyka, który pokazał, że jest prawdziwym kapitanem, oczywiście jeden mecz wiosny nie czyni. Stworzył on w środku obrony taki klimat bezpieczeństwa, odpowiedzialności i mądrości. Fajnie na lewej stronie sprawdził się Radek Kursa, który w końcówce meczu poszedł z fajnymi akcjami ofensywnymi. To pokazuje, że w tych chłopakach drzemie dużo. Tomek Szatan strzelił bramkę w bardzo trudnej sytuacji, w taki ekwilibrystyczny sposób, szacunek dla niego. Dobre zmiany Kamila Zalewskiego i Piotrka Giela. Nas nie jest 11, mamy grupę ludzi, widać było drużynę i to też powiedziałem, każdy przysłużył się do tego zwycięstwa – podsumował trener Mirosław Smyła, który myślami jest już przy środowym meczu z Limanovią, który o godz. 18.00 rozpocznie się na Stadionie Ludowym.   – Już planujemy, jak przygotować zespół do kolejnego, bardzo trudnego meczu z Limanovią. Może kibic będzie trochę zły, gdyż będziemy grali konsekwentnie, ale nie możemy zrobić sobie z tego spotkania takiego pikniku, to musi być zawodowa, profesjonalna walka, a jak do tego dołożymy ładną grę w piłkę, to będziemy się cieszyć. Mam nadzieję, że Zagłębie będzie pomału wracało do dyspozycji i sposobu gry, a co za tym idzie punktowania – dodał Smyła.   (KP)   Błękitni Stargard Szczeciński - Zagłębie Sosnowiec 0:1 (0:0) Bramka: 0:1 Szatan (46). Zagłębie: Matracki - Sierczyński, Markowski, Jarczyk, Kursa - Matusiak, Dudek (78. Zalewski) - Ryndak, Szatan, Wrzesień (66. Tylec) - Arak (67. Giel)      

Zagłębie zawodzi

dodane 18.08.2014
[Region, Sosnowiec] Nowe, efektowne stroje nie pomogły. Piłkarze Zagłębie po raz drugi z rzędu przegrali, czym mocno rozsierdzili kibiców sosnowieckiego klubu. Tym razem sosnowiczanie ulegli na Ludowym Okocimskiemu Brzesko 0:2.   Dla Zagłębia mecz gorzej nie mógł się rozpocząć. Już po dziesięciu minutach było 0:2. Już w 3 minucie goście wykorzystali błąd ustawienia naszych piłkarzy i piłkę do siatki głową skierował Arkadiusz Garzeł. Zagłębiacy nie zdążyli się otrząsnąć po stracie pierwszego gola i 6 minut później stracili drugą bramkę, tym razem na listę strzelców wpisał się Wojciech Dziadzio, który podawał przy pierwszej bramce. Do końca pierwszej połowy sosnowiczanie byli w tak wielkim szoku, że nie potrafili skonstruować żadnej konstruktywnej akcji. Po przerwie było nieco lepiej, ale jak na zespół, który ma walczyć o I ligę było to znacznie poniżej możliwości. Bramkowe okazje mieli Krzysztof Markowski i Miłosz Kozak, ale najbliżej szczęścia był w 81 minucie Tomasz Szatan. Niestety, po jego uderzeniu piłka zatrzymała się na poprzeczce. Zagłębie zawiodło, za co mocno oberwało im się od kibiców, którzy w niewybrednych słowach wyrazili swoje niezadowolenie. – Jedną połową, w której się walczy, nie wygra się meczu, nawet się go nie zremisuje. Trybuny oceniły nas jednoznacznie i trzeba przyjąć to z pokorą. Po każdej porażce jest nerwowo, nie podlega to dyskusji, dużo emocji jest w kibicach, oczekują zespołu, który będzie grał na miarę ich oczekiwań. Mają do tego prawo, gdyż czekają wiele lat. Musimy to przecierpieć i przeboleć, zespół jest zdruzgotany i teraz trzeba go podnieść, trzeba to zrobić wspólnymi siłami. Jedynym pozytywem jest to, że nie polegliśmy po pierwszej połowie, nie poddaliśmy się, zawodnicy próbowali przełamać się i odwrócić losy spotkania na swoją korzyść. Ta drużyna będzie wygrywać, mówię to ze 100 procentową pewnością – podsumował spotkanie trener Mirosław Smyła. (KP) Zagłębie Sosnowiec - Can-Pack Okocimski Brzesko 0:2 Bramki: 0:1 Garzeł (3. głową), 0:2 Dziadzio (9.). Zagłębie: Matracki - Sierczyński, Markowski, Kursa, Farkas (63.Kutarba) - Matusiak, Dudek - Wrzesień, Mizgała (46. Szatan), Kozak (76. Arak) - Tumicz (46.Giel)   ***   W meczu przeciwko Okocimski KS Brzesko nasi piłkarze zadebiutowali w nowych koszulkach (na zdjęciu). Wszystkie komplety strojów, czyli czerwono-biały, biało-czarny i trójkolorowy, który widnieje na zdjęciach, będzie można kupić już pod koniec sierpnia (poinformujemy o otwarciu punktów w najbliższym czasie) w restauracji 3Kolory przy Stadionie Ludowym i w sklepie  partnera technicznego klubu - AP Sport w Dąbrowie Górniczej, ul. Sienkiewicza 6.        
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl