Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

UKS Huragan w krajowej czołówce

dodane 12.05.2013
[Sosnowiec] Drużyna juniorów sekcji tenisa stołowego UKS Huragan Sosnowiec swoimi wynikami podczas Mistrzostw Polski Juniorów odbywających się od 9 do 12 maja w Krakowie, potwierdziła przynależność do krajowej czołówki.   Zawodnicy w składzie: Szymon Twardowski, Jan Szymczyk i Szydło Aleksander po wywalczeniu tytułu Mistrzostw Śląska (Łaziska Górne) i zwycięstwie w Półfinałach Ogólnopolskich (Nysa) ostatecznie wywalczyli 9 miejsce w Polsce. Należy dodać, że Szymczyk i Twardowski dopiero w tym sezonie weszli do kategorii juniorów i występować w niej będą przez kolejne dwa lata. Indywidualnie Jan Szymczyk sprawił największą niespodziankę zawodów i wyeliminował jednego z głównych pretendentów do tytułu mistrzowskiego, rozstawionego w zawodach z nr 2, Michała Bańkosza z Wrocławia i ostatecznie zajął 5 lokatę. W deblu Jan Szymczyk także uplasował się na piątej pozycji grając w parze z Tomaszem Tomaszukiem (Pogoń Siedlce).   Podczas zawodów prowadzona była kontrola rakietek zawodników pod kątem używania niedozwolonych substancji klejowych i tuningowych. Kilku zawodników zostało zdyskwalifikowanych. Wszystkie badania sprzętowe sosnowiczanie przeszli pozytywnie. Kierownikiem śląskiej ekipy i trenerem sosnowieckich zawodników był Stanisław Szydło. Tytuły Indywidualnych Mistrzów Polski Juniorów wywalczyli Natalia Bajor z Wrocławia i Jakub Dyjas z Torunia. Szczegółowe wyniki można prześledzić na www.wr.pzts.pl.   (s)    

Sosnowiczanki blisko medalu Mistrzostw Świata

dodane 10.05.2013
[Sosnowiec] Znakomity start szablistek TMS Zagłębie podczas mistrzostw świata juniorek i kadetek, które odbyły się w Chorwacji. Karolina Walczak, Angelika Wątor, Kinga Dróżdż oraz Pamela Warszawska tworząc skład reprezentacji Polski zajęły w turnieju drużynowym czwarte miejsce.   Sosnowiczanki udział  w turnieju rozpoczęły od starcia z ekipą Australii. – To była gładka wygrana 45:14. Potem przyszła część główna zawodów. Reprezentacja Polski w fazie pucharowej rozstawiona była dopiero z numerem 13 i nie należała do faworytów w swoich pojedynkach. Może właśnie to sprawiło, że bardzo ambitnie i z niezwykłą determinacją angażowały się w każde starcie – mówi trener sosnowieckiego TMS Zagłębie Andrzej Bil.   Pierwszym rywalem w fazie finałowej były Włoszki. – Prowadzenie w tym pojedynku zmieniało się jak w kalejdoskopie. Do ostatniej walki Karolina wychodziła prowadząc 40:35. Trochę błędów, chwila nieuwagi i walka osiągnęła stan 44:44. Na szczęście ostatnie trafienie zadała nasza zawodniczka i reprezentacja awansowała do ćwierćfinału – relacjonował Bil.   W starciu o półfinał  Polki zmierzyły się z Węgierkami. - Skład przeciwniczek przytłoczyłby niejednego rywala, gdyż są to aktualne mistrzynie Europy w drużynie, a dwie z nich to także medalistki ME indywidualnie. Jednak nasze zawodniczki nie ugięły się i od początku utrzymywały nieznaczną przewagę, ostatecznie wygrywając ten pojedynek 45:41 – kontynuował Bil.   Oba te starcia kosztowały nasze zawodniczki sporo sił i mimo ogromnej determinacji w półfinale górą były zawodniczki USA, które wygrały 45:40. W tej sytuacji naszym dziewczętom pozostała walka o brąz. Tym razem naprzeciw stanęły Ukrainki. - Tutaj było już niestety bardzo wyraźnie widać trudy całego turnieju. Brakowało już sił i w konsekwencji koncepcji na poszczególne akcje. Ukrainki bezwzględnie wykorzystały swoją szansę i wygrały pewnie 45:29. Ostatecznie nasza drużyna zajęła czwarte miejsce. Wynik ten należy uznać za bardzo dobry, choć na pewno po wygranych z Włoszkami i Węgierkami apetyty były jeszcze większe. Ten start na pewno podziała na sosnowiczanki mobilizująco, gdyż udowodniły w nim, że są w stanie walczyć i wygrywać z każdym – dodał na zakończenie Bil.   (KP)

Zagłębie na piątkę

dodane 09.05.2013
[Sosnowiec] Efektowna wygrana Zagłębia. Sosnowiczanie pewnie pokonali u siebie Górnika Wałbrzych 5:0. Dwie bramki dla naszej drużyny zdobył Łukasz Grube. Po meczu trener gości podał się do dymisji.   Zespół Mirosława Kmiecia od początku ruszył do ataku, a że z łatwością przedostawał się pod pole karne Górnika, to co rusz pod bramką gości dochodziło do spięć. W 11 minucie bliski szczęścia był Joavan Ninkovic, ale z jego uderzeniem golkiper wałbrzyszan jeszcze sobie poradził. Dwie minuty później nie miał już jednak szans. Po dośrodkowaniu Łukasza Grube piłkę głową do bramki wałbrzyszan skierował Wojciech Białek. Defensor sosnowiczan po końcowym gwizdku nie miał jednak zbyt szczęśliwej miny. Pod koniec pierwszej połowy piłkarz doznał urazu kolana. - Wstępne diagnoza lekarza nie jest najlepsza, gdyż skręciłem kolano. Zobaczymy, co pokażą badania. W tej chwili scenariusze są najgorsze, ale zobaczymy – mówił załamany piłkarz, który długo czekał na powrót do pierwszego składu. Teraz znów pewnie czeka go pauza… Wcześniej z boiska musiał zejść także Łukasz Tumicz, który miał problemy z pachwiną.   Po zdobyciu gola Zagłębie poszło za ciosem. Swoje okazje mieli wspomniany Tumicz, a także Dawid Ryndak. Na listę strzelców wpisał się jednak Grube, który sprytną podcinką nie dał szans bramkarzowi gości na skuteczną interwencję. W doliczonym czasie gry sosnowiczanie raz jeszcze pokonali bramkarza Górnika. Udaną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Ryndak, który idealnie w tempo zagrał do Huberta Tylca, a ten w pełnym biegu nie dał szans golkiperowi gości na skuteczną interwencję. Podobnie jak w przypadku Grube, było to premierowe trafienie pomocnika Zagłębia w ligowych rozgrywkach w barwach naszego klubu.   Po przerwie nasz zespół nie zwolnił tempa i już w 51 minucie było 4:0. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzał Marcin Sierczyński, na linii strzału pojawił się Grube, który musnął piłkę piętą myląc bramkarza rywali.   Im bliżej końca, tym emocje były już coraz mniejsze. Górnik robił wszystko, aby nie stracić kolejnych bramek, a Zagłębie mimo kilku szans długo nie mogło zdobyć kolejnej bramki. Sztuka ta udała się dopiero w 88 minucie Adrianowi Pajączkowskiemu, który przymierzył z rzutu wolnego. - Cieszy nas to wysokie zwycięstwo na własnym stadionie, w szczególności po tych bezbramkowych remisach, kiedy było trochę publiczności na trybunach. Mieliśmy po tamtych meczach taki wewnętrzny zawód, gdyż nie daliśmy radości z gry kibicom. Gra wtedy nam nie układała się. Teraz te 3 punkty są przekonywujące i pokazują, że wygrane na obcym terenie nie są przypadkowe, bardzo chcieliśmy przekuć to na zwycięstwo na własnym terenie – mówił po spotkaniu strzelec dwóch bramek, Łukasz Grube.   Wart odnotowania jest fakt, że Zagłębie po raz pierwszy od ponad 10 lat wygrało mecz różnicą pięciu bramek. Miało to miejsce 22 marca 2003. Wówczas sosnowiczanie pokonali na wyjeździe Promień Żary w rozgrywkach dawnej III ligi. Z kolei ostatni raz pięć bramek w jednym meczu Zagłębie zdobyło 23 września 2006, kiedy to w meczu dawnej II ligi pokonało na Ludowym Podbeskidzie Bielsko-Biała 5:2.   (KP)   Zagłębie Sosnowiec – Górnik Wałbrzych 5:0 (3:0) 1:0 Białek (13.), 2:0 Grube (32.), 3:0 Tylec (45+3.), 4:0 Grube (52.), 5:0 Pajączkowski (88.)   Zagłębie: Kudła - Ninković, Marek,  Białek (46. Pajączkowski),Sierczyński - Ryndak, Grube, Matusiak, Szatan (52. Cyganek), Tylec (65.Malara) - Tumicz (27.Jankowski)

Kawka zostaje. Tauronowi potrzeba wojowniczek

dodane 08.05.2013
[Dąbrowa Górnicza] W Dąbrowie nadal rozpamiętują zaprzepaszczoną szansę  na złoty medal, ale jednocześnie działacze Tauronu są już  myślami przy kolejnym sezonie. - Niedosyt pozostał, bo złoto było na wyciągnięcie ręki, ale z drugiej strony srebro to największy sukces w historii klubu. Cóż, trzeba zakasać już rękawy i myśleć o następnym sezonie z nadzieją, że tym razem będzie mistrzostwo - mówi prezes MKS-u, Robert Koćma.   Wicemistrzami Polski nadal ma dowodzić  trener Waldemar Kawka. - Trener w trakcie sezonu wspominał o tym, że chciałby się skupić na pracy z młodzieżą, ale myślę, że mamy jeszcze o co walczyć i namówimy go do dalszej pracy - podkreśla Koćma.   Na razie pewnym jest, że zespół wzmocni Amerykanka Rachael Adams. Środkowa ostatnio broniła barw zespołu z Bydgoszczy. - To wojowniczka. Takich zawodniczek nam potrzeba. Na pewno będzie wzmocnieniem zespołu - mówi prezes dąbrowskiego klub.   Z drużyną żegna się z kolei rozgrywająca Frauke Dirickx. Belgijka przenosi się do Impelu Wrocław. - Na pewno zostają u nas Ela Skowrońska, Charlotte Ley, Kasia Zaroślińska. Kończą im się umowy, ale jestem przekonamy, że się dogadamy. Ponadto ważne kontrakty mają Krysia Strasz i Joasia Szczurek.  Znak zapytania należy postawić przy Joannie Kaczor. Czekają nas także rozmowy z Magdą Śliwą. Na pewno potrzebna są wzmocnienia. Zależy nam na zawodniczka charakternych - dodaje Koćma.   (KP)   foto: Na zdjęciu nowa zawodniczka Tauronu Racheal Adams.

Piłkarski przegląd ligowy

dodane 06.05.2013
[Region] Za nami kolejny weekend piłkarskich zmagań. Poniżej prezentujemy wyniki zagłębiowskich drużyn.   II liga   Energetyk ROW Rybnik – Zagłębie Sosnowiec 1:2. Bramki dla Zagłębia: Szatan, Cyganek.   IV liga   Zagłębiak Dąbrowa Górnicza – Grunwald Ruda Śląska 1:2. Bramka dla Zagłębiaka: Stok Zieloni Żarki – Sarmacja Będzin 3:0 Gwarek Tarnowskie Góry – Górnik Piaski 2:2. Bramki dla Górnika: Oberaj, Stępień. LOT Konopiska – Unia Ząbkowice 3:4. Bramki dla Unii: Głośny 2, Gmaj 2.   V liga   Warta Zawiercie – Kolejarz Katowice 0:0 Wawel Wirek – Przemsza Siewierz 1:1 Strażak Mierzęcice – Podlesianka Katowice 1:1 Unia Dąbrowa Górnicza – Jastrząb Bielszowice 1:0 Rymer Rybnik – AKS Niwka 1:1 RKS Grodziec – Orzeł Biały Brzeziny Śląskie 3:2   Klasa A   Tęcza Błędów – Cyklon Rogoźnik 7:0 Jedność Strzyżowice – Milenium Wojkowice 1:1 Błękitni Sarnów – MCKS Czeladź 2:0 Ostoja Żelisławice – MKS Sławków 3:0 Orzeł Dąbie – Niwy Brudzowice 0:5 ZEW Kazimierz – Pionier Ujejsce  1:3 Łazowianka Łazy – Błyskawice Preczów 6:0 Skalniak Kroczyce – Źródło Kromołów 3:2   Klasa B   CKS Czeladź – Korona Rokitno Szlacheckie 7:0 Olimpia Włodowice – KS Góra Siewierska 2:1 KS Giebło – MKS Poręba 0:4 Zapora Przeczyce – Ostoja II Żelisławice 1:1 Promień Strzemieszyce Małe – Przemsza Okradzionów 1:3 Płomień Niegowonice – Iskra Psary 0:1   (oprac. KP)

Dąbrowianin w Mistrzostwach Polski Seniorów Kyokushin

dodane 06.05.2013
[Dąbrowa Górnicza] Kolejny zawodnik Dąbrowskiego Klubu Karate po raz pierwszy wystąpił w Mistrzostwach Polski Seniorów Karate Kyokushin, które tym razem rozegrane zostały w Świnoujściu.   Widowiskowe walki, doskonale przygotowanych zawodników, wspaniała oprawa i bardzo wysoki poziom organizacyjny imprezy uczyniły, że jubileuszowe 40. Mistrzostwa Polski Seniorów Karate Kyokushin zapadną na długo w pamięci uczestników oraz oglądających je na żywo sympatyków karate kyokushin. Michał Nowacki reprezentujący Dąbrowę  Górniczą, walcząc wśród 141 zawodników z 54 ośrodków w kategorii kumite do 90kg, po bardzo wyrównanej walce uległ wskazaniem sędziów bardzo doświadczonemu zawodnikowi ze Stalowej Woli. - To pierwszy start Michała w Mistrzostwach Polski wśród seniorów. Biorąc pod uwagę rangę imprezy oraz, że jest to bardzo młody zawodnik, który jeszcze w ubiegłym roku startował wśród młodzieżowców, oceniam występ jako udany. Wierzę, że dzisiejsze umiejętności zawodnika oraz dalsze zaangażowanie w pracy na treningach spowodują, że jeszcze nie raz w przyszłości, będziemy trzymać kciuki za jego udane starty a także świętować sukcesy – mówi sensei Artur Sroka 4 dan, trener w Dąbrowskim Klubie Karate. 40. Mistrzostwa Polski Seniorów Karate Kyokushin oprócz walk na najwyższym poziomie obfitowały również w szereg pokazów oraz innych wydarzeń towarzyszących, które nadały niepowtarzalny charakter imprezie.   (s)

Złoto było tak blisko…

dodane 06.05.2013
[Dąbrowa Górnicza] Ogromny niedosyt w Dąbrowie. Tauron MKS w piątym, decydującym o zwycięstwie w OrlenLidze meczu, prowadził już 2:0 w setach i 20:17 w trzeciej partii. Mimo to nie zdołał postawić  kropki nad „i” i przegrał to spotkanie 2:3, a całą rywalizację także 2:3, zdobywając ostatecznie wicemistrzostwo Polski.   Komplet widzów na trybunach, gorący doping od pierwszej piłki. I dominacja dąbrowskich siatkarek, które świetnie weszły w ten mecz, choć musiały sobie radzić bez Elżbiety Skowrońskiej, która na jednym z ostatnich treningów przed meczem decydującym o finale nabawiła się kontuzji stawu skokowego. Przypomnijmy, że przed finałami rękę złamała Aleksandra Liniarska. Tauron dobrze zagrywał, skutecznie atakował, radził sobie także z przyjęciem i pierwszą partię dość gładko pokonał sopocianki 25:18. W drugiej partii Tauron także wypracował sobie kilkupunktową przewagę, ale rywalki doskoczyły i długo wynik oscylował wokół remisu. W końcowej fazie dąbrowianki wzięły jednak sprawy w swoje ręce i dzięki skutecznej grze na siatce wyszły na prowadzenie 2:0.   Niesione dopingiem swoich fanów dąbrowianki kroczyły po zwycięstwo. Przy stanie 14:10 wydawało się, że kilkupunktowa przewaga wystarczy do odniesienia wygranej. Atom walczył i doprowadził do stanu po 17:17. Wówczas trener Waldemar Kawka posłał w bój Czeszkę Ivanę Plchotovą. Tauron odskoczył na 20:17, ale za moment na tablicy widniał już rezultat 21:21. Potem były dwa asy sopocianek, blok na Charlotte Leys i set zakończył się wygraną drużyny z Sopotu.   Porażka w trzecim secie podłamała dąbrowianki, które niemal bez walki oddały czwartego seta i o wszystkim miał zadecydować – po raz kolejny w całej rywalizacji – tie-break. Tauron zaczął od prowadzenia 4:2. Na przerwę techniczną  zespoły schodziły przy prowadzeniu Atomu 8:6. Za moment było 7:8, ale rozpędzony Atom pewnie kroczył po wygraną. Dąbrowianki słabły, krótka była ławka rezerwowych i nie miał już kto odwrócić losów tej rywalizacji. Co prawda gdy na tablicy pojawił się wynik 11:14, nadzieje jeszcze były. Tym razem jednak historia się nie powtórzyła i Atomówki zdołały utrzymać prowadzenie i wygrać.   Mistrzostwo było blisko, ale ostatecznie Tauron musiał się  zadowolić srebrem co i tak jest największym sukcesem w historii klubu. Wcześniej MKS sięgnął także po Puchar Polski.   (KP)   TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA - ATOM TREFL SOPOT 2:3 (25:18, 25:20, 23:25, 17:25, 12:15)   Stan rywalizacji: 2-3 (grało się do 3. zwycięstw)   TAURON: Dirickx 3, Leys 13, Stacchiotti 3, Zaroślińska 24, Staniucha-Szczurek 15, Tokarska 11 oraz Strasz (libero), Kaczor, Śliwa, Plchotova 2, Nuszel 1. Trener: Kawka   ATOM TREFL: Bełcik 5, Kaczorowska 3, Łukasik, Rourke 28, Coimbra 17, Szeluchina 12 oraz Zenik (libero), Cabrera 10, Kwiatkowska, Podolec, Pykosz 5, Wilk. Trener: Grabowski   Sędziowali: Igantowicz i Niedbał.   Widzów: 3000.   Powiedzieli po meczu:   Magdalena Śliwa (kapitan Tauron MKS)   Ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Znów byłyśmy o krok, ale to rywal był górą. W decydujących momentach zabrakło zimnej krwi. Miałyśmy kilka szans aby przechylić szalę na naszą korzyść, ale najpierw w Sopocie, a na koniec w naszej hali zaprzepaściłyśmy ogromną szansę na złoto. Na pewno brakowało dziś Eli Skowrońskiej, choć trzeba przyznać, że dziewczyny dały z siebie wszystko. Pozostanie spory niedosyt, bo mogłyśmy zakończyć ten sezon w podwójnej koronie. Cóż, trochę na pewno zawiodła psychika. Sopocianki pod tym względem na pewno były mocniejsze od nas.   Waldemar Kawka (trener Tauron MKS)   Jeśli przegrywa się po raz kolejny w takich okolicznościach, mając rywalki praktycznie na deskach, ale nie potrafi się zdać tego decydującego ciosu, to najwyraźniej jest się zespołem słabszym od rywalek. Na pewno nie spodziewałem się, że będę kończył sezon taką szóstką. Kontuzje wymusiły pewne zmiany, ale na pewno podsumowując finał i cały sezon nie będę się zasłaniał taką a nie inną sytuacją kadrową. Na krótkich dystansach, kiedy trzeba było odskoczyć, wypracować przewagę, szło nam nieźle. Kiedy trzeba było zakończyć rywalizację, coś się zacinało i zespół się gubił. Zespół był przygotowany na to mistrzostwo. Cóż, taki jest sport. Ktoś musiał przegrać, padło na nas. Co będzie dalej? Na pewno przyjdzie czas na rzeczowe podsumowanie. Na pewno ja jako trener także będę oceniany i liczę, że też będzie to rzeczowa analiza.   Elżbieta Skwrońska (Tauron MKS)   Szlag człowieka trafia, kiedy w takim momencie przypląta się  kontuzja. Tak czekałam na ten finał, na to zwycięstwo. Tymczasem w decydującym starciu musiałam siedzieć na trybunach. Porażka w takich okolicznościach boli najbardziej. Wolałabym przegrać w finale 0:3, docenić klasę rywalek i cieszyć się ze srebra. Złoto było na wyciągnięcie ręki. To srebro cieszy, ale na pewno pozostaje spory niedosyt.

Jeszcze bez złota

dodane 29.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Zespół z Dąbrowy Górniczej nie wykorzystał pierwszej z okazji do przypieczętowania tytułu mistrza Polski. Mimo że w Sopocie Tauron miał cztery meczbole, które mogły zapewnić już złoto, to jednak spotkanie numer trzy wygrał  3:2 Atom i dziś w Sopocie dojdzie do kolejnego starcia.   Tauron przegrał pierwszą partię, ale dwie kolejne rozstrzygnął na swoją korzyść i od zwycięstwa dzielił dąbrowianki już tylko jeden set. Niestety, czwarty set nasz zespół rozpoczął od szybkiego 0:6 i mimo korekt w składzie i pościgu za rywalkami zespół Waldemara Kawki nie był w stanie odmienić losów tej partii.   O losach meczu decydował więc piąty set. MKS prowadził w tej odsłonie już 14:11, potem 15:14 i 16:15, a mimo to nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. - Każdy mówi, że w tym sezonie pokazujemy ogromny charakter. Już nie raz wychodziłyśmy z opresji, jak pokazał finał Pucharu Polski. Mamy mocne charaktery. Jutro wyjdziemy i wygramy ten mecz – mówiła tuż po jego zakończeniu Elżbieta Skowrońska, która obok Joanny Staniuchy-Szczurek należała do najlepszych w zespole z Dąbrowy Górniczej. - Gratuluję drużynie z Sopotu, bo grała do końca i wierzyła w sukces. Jednak nie składamy broni. Przyjechałyśmy tutaj zwyciężyć. Skoro dziś się nie udało, to postaramy się wygrać w poniedziałek – powiedziała z kolei kapitan Tauronu Magdalena Śliwa.   Mimo niepowodzenia w niedzielnym starciu w końcowy sukces wierzy także szkoleniowiec Waldemar Kawka, który po protestach w drugim secie został przez arbitrów ukarany żółtą kartką. - Jak zwykle w Sopocie byliśmy bardzo blisko odniesienia sukcesu, ale tak jak w ubiegłym roku,  nie udało nam się to. Zagraliśmy słabiej na zagrywce i w przyjęciu oraz, jak na nas, popełniliśmy zbyt dużo błędów – rzeczowo analizował trener dąbrowianek.   Transmisję z dzisiejszego spotkania przeprowadzi od godz. 18.00 Polstat Sport.   (KP)   ATOM TREFL SOPOT - TAURON MKS DĄBROWA GÓRNICZA 3:2 (25:21, 22:25, 23:25, 25:17, 18:16)   ATOM TREFL: Bełcik 4, Kaczorowska 11, Łukasik 7, Rourke 33, Coimbra 13, Szeluchina 6, Zenik (libero) oraz Cabrera 13, Wilk, Podolec 1. Trener: Grabowski   TAURON: Dirickx 2, Leys 12, Stacchiotti 7, Zaroślińska 18, Skowrońska 13, Tokarska 14, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek 10, Kaczor 7, Śliwa. Trener: Kawka.   Sędziowie: Sęk (Kielce), Twardowski (Radom). Widzów: 3600, MVP: Rourke   Stan play-off: 1-2  

Zgłoś się na I Mistrzostwa o Puchar Orlika

dodane 26.04.2013
[Sosnowiec] Jeszcze tylko do niedzieli 28 kwietnia przyjmowane będą zgłoszenia od drużyn chętnych do wzięcia udziału w Pierwszych Sosnowieckich Mistrzostwach o Puchar Orlik 2013. Odbędą się one w dniach 3-5 maja i w tym czasie rozegrane zostaną łącznie trzy Turnieje. Dwa pierwsze będą miały charakter eliminacyjny. Trzeci zaś wyłoni zwycięzców spośród drużyn, które zaklasyfikują się do finałowych rozgrywek.   Każdy kto chciałby zgłosić swój udział w mistrzostwach musi zgłosić się po formularz zgłoszeniowy. W tym celu na adres biuro@fundacjaperspektywa.pl należy przesłać mail wpisując w temacie wiadomości „Mistrzostwa”.   Natomiast już w poniedziałek 29 kwietnia br. przedstawione zostaną kompleksowe informacje na temat harmonogramu rozgrywek w ramach Turniejów. Rywalizujące w ramach Mistrzostw zespoły walczyć będą o Puchar Orlik 2013. Turniej został objęty patronatem przez Prezydenta Miasta Sosnowca Kazimierza Górskiego. W ramach Mistrzostw przewidywane są liczne atrakcje oraz nagrody.   (IK)   Regulamin I Sosnowieckich Mistrzostw o Puchar Orlik 2013 – Sosnowiec 2013 - 1. Cel zawodów: -aktywizacja sportowa dzieci, młodzieży i dorosłych -promocja aktywnego spędzania czasu -wychowanie i kształtowanie pozytywnych nawyków w dziedzinie psychofizycznej -umożliwienie młodzieży sportowej rywalizacji -integracja młodzieży -popularyzacja dyscyplin drużynowych w środowisku -przeciwdziałanie patologiom społecznym poprzez zorganizowane zagospodarowanie czasu wolnego 2. Terminy zawodów i miejsce 3 Maja 2013r. Orlik przy ulicy Gwiezdnej 2 godz. 10-16 I Turniej Eliminacyjny 4 maja 2013r. Orlik przy ulicy Czołgistów 12 godz. 10-16 II Turniej Eliminacyjny 5 maja 2013r. Orlik przy ulicy Czołgistów 12 godz. 10-16 III Turniej Finałowy 3. Zgłoszenia należy przesyłać w nieprzekraczalnym terminie do 28 kwietnia 2013r. e-mail do kontaktu: biuro@fundacjaperspektywa.pl 4. Uczestnictwo Do uczestnictwa w turnieju dopuszczonych zostanie do 16 drużyn (w zależności od ilości nadesłanych zgłoszeń), których poprawnie wypełnione zgłoszenia dotrą do organizatorów. Losowanie mające na celu przyporządkowanie drużyn do grup odbędzie się, po uprzednim poinformowaniu o terminie losowania kapitanów drużyn. a/ zasady udziału w rozgrywkach • Mistrzostwa są organizowane dla amatorów, nie zrzeszonych tj. nie grających w klubach od ekstraklasy do V ligi rozgrywkowej w wieku od 16 lat • drużyny mogą reprezentować zakłady pracy, grupy nieformalne i inne, bez ograniczeń ze względu na miejsce zamieszkania, drużyny nie mogą uczestniczyć w turnieju pod nazwą sponsora jeżeli sponsor nie jest patronem turnieju. b/ warunkiem uczestnictwa jest • zgłoszenie zespołu 10 osobowego złożonego z mieszkańców Sosnowca • posiadanie przez cały czas trwania dowodu tożsamości • posiadanie ubezpieczenia przez wszystkich zawodników na wypadek nieszczęśliwych wypadków - organizatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za ewentualne szkody c/ przystąpienie drużyny do rozgrywek jest jednoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu 5. Sposób punktowania – Mistrzostwa rozgrywane będą metodą pucharową: w razie remisu w regulaminowym czasie gry, odbędzie się seria rzutów karnych (po trzy) 6. Dyskwalifikacje • decyzję podejmuje organizator oraz sędzia prowadzący zawody • protesty przyjmowane są przez organizatora tylko podczas trwania turnieju w danym dniu • przy składaniu wniosku wnioskodawca jest zobowiązany podać dane dotyczące zawodnika, co do którego wnosi się protest tj. imię , nazwisko, drużynę w której występował • po zakończeniu Mistrzostw wyniki nie podlegają weryfikacji 7. Nagrody i wyróżnienia • za pierwsze cztery miejsca drużyny otrzymają puchar oraz nagrody rzeczowe, • prowadzony będzie ranking na „najlepszego strzelca" oraz piłkarza finału 8. Postanowienia końcowe • obowiązują obuwie oraz stroje sportowe • parking znajduje się przy boiskach i jest niestrzeżony • wszyscy uczestnicy ubezpieczają się od następstw nieszczęśliwych wypadków we własnym zakresie; na żądanie organizatora należy je przedstawić pod rygorem nie dopuszczenia do gry • organizator nie odpowiada za rzeczy osobiste i inne pozostawione na obiekcie sportowym • rozstrzyganie spraw spornych oraz interpretacja niniejszego regulaminu należy do organizatora Skrócone przepisy gry: 1. Zasady ogólne • czas gry wynosi 2x20 min., bez przerwy, ze zmianą stron; czas odmierza sędzia 2. Zawodnicy: • drużyna liczy z rezerwowymi max 10 zawodników w turnieju • w grze bezpośrednio bierze udział 5 zawodników oraz bramkarz, • ilość zmian w trakcie meczu dowolna, zmiany tzw. hokejowe w wyznaczonej od strony trybun od strony własnej ławki rezerwowych – kara: strata piłki b. Gra niedozwolona: • jak w przepisach PZPN i dodatkowo zakaz stosowania tzw. wślizgów oraz ostrej walki "bark w bark". c. Kary: • za niesportowe zachowanie lub przewinienie sędzia każe zawodników jedno minutową lub dwu minutową karą • przy ukaraniu drużyny karą 2 minut, po stracie bramki w tym czasie przez tą drużynę, zawodnik wykluczony wraca do gry, wyjątek - nie liczy się jako bramka zdobyta sytuacji gdy faul ukarany jest rzutem karnym, dopiero następna bramka upoważnia do powrotu na boisko • za zachowania brutalne i obraźliwe następuje dyskwalifikacja zawodnika i po upływie 2 minut w miejsce ukaranego może wejść rezerwowy zawodnik (nie po stracie bramki). • Ukarany zawodnik dyskwalifikacją nie ma prawa brać udziału w meczach już do końca danego turnieju, oraz zasiadać na ławce rezerwowych. d. Rozstrzygnięcia końcowe: • mecze rozgrywane są w systemie pucharowym przy remisie wykonuje się 3 rzuty karne a następnie po 1 strzale do wyłonienia zwycięzcy, - przy walkowerze przyznaje się wynik 3:0 dla drużyny, która stawiła się na mecz, Organizatorzy zastrzegają sobie prawo modyfikacji niniejszego regulaminu. Modyfikacja może zostać dokonana najpóźniej przed rozpoczęciem Mistrzostw. Wszyscy uczestnicy poinformowani zostaną o ewentualnych zmianach.

Niech się spełnią proroctwa Krysi

dodane 26.04.2013
[Dąbrowa Górnicza] Choć do szczęścia potrzeba już tylko jednej wygranej, w Dąbrowie Górniczej nie mrożą jeszcze szampanów. Po dwóch meczach finału OrlenLigi Tauron prowadzi z Atomem Trefl Sopot 2:0 i jest blisko wywalczenia pierwszego w historii złotego medalu mistrzostw Polski.   Gładkie zwycięstwa 3:0 i 3:1 przed własną publicznością  mocno zaskoczyły siatkarki z Dąbrowy, które spodziewały się  znacznie trudniejszej przeprawy we własnej hali. - Prawdę mówiąc myślałyśmy, że mecze z Sopotem będą miały inny przebieg. Rywalki nas trochę zaskoczyły w pierwszym spotkaniu, bo nastawiałyśmy się na trudną i długą walkę, a tymczasem jest już 2:0. Jestem przekonana, że wpływ na taką a nie inną postawę rywalek miała męcząca walka z Muszyną w półfinale - mówi libero MKS Krystyna Strasz (na zdjęciu pierwsza z lewej), która przed finałem zabawiła się we wróżkę i postanowiła przepowiedzieć przebieg batalii o złoto.   Jak na razie jej proroctwa się sprawdzają. - Przed początkiem rywalizacji z Atomem mówiłam, że chciałabym rozegrać trzy spotkania i żeby zakończyły się one wynikiem 3:0, 3:1 i 3:2. Na razie wszystko się sprawdza i mam nadzieję, że będzie tak do końca i ten sezon, który z powodu choroby niezbyt dobrze się dla mnie zaczął, zakończy się z happy endem - dodaje z uśmiechem Strasz, która przez długie tygodnie walczyła z półpaścem.   Zawodniczki z Dąbrowy zdają sobie jednak sprawę, że do postawienia kropki nad „i” droga jeszcze daleka. - Cel jest taki, by wygrać. Nie spieszymy się, bo jak się chce coś za szybko zrobić, to często nie wychodzi. Musimy wygrać, a to my mamy komfort piątego meczu na własnym parkiecie. Sopocianki na pewno postawią się u siebie, ale my już na pierwszy pojedynek wyjdziemy zdeterminowane i chciałabym go wygrać - podkreśla Elżbieta Skowrońska.   Krzysztof  Polaczkiewicz
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl