Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Fatalne zakończenie jesieni

dodane 01.12.2014
[Region, Sosnowiec] I znów to samo. Po dobrym meczu i efektownej wygranej w Mielcu tydzień później piłkarskie Zagłębie zawodzi na całej linii. Tym razem sosnowiczanie ulegli 1:2 Legionovii Legionowo. Była to druga porażka naszej drużyny w starciu z drużyną z Mazowsza. Goście znakomicie weszli w meczu i już po trzech minutach prowadzili 1:0. Zagłębie szybko jednak wyrównało po akcji najskuteczniejszych jesienią: Jakuba Araka i Przemysława Mizgały. Tym razem w roli egzekutora wystąpił ten drugi. Wydawało się, że nieźle grający sosnowiczanie szybko wyjdą na prowadzenie i rozstrzygną to spotkanie na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało. W drugiej połowie nasz zespół prezentował się fatalnie, a bramka owszem, wpadła, ale dla gości, którzy po raz drugi wyszli na prowadzenie, ale tym razem nie oddali go już i dowieźli je do końca spotkania.   – Po bardzo dobrym meczu w Mielcu znowu nie potrafimy potwierdzić naszej dobrej dyspozycji sprzed tygodnia. Wielka szkoda, bo w przypadku wygranej od czołówki dzieliłyby nas tylko trzy punkty. Trudno to zrozumieć. Trudno pogodzić się z tym, że znowu zawodzimy przed własną publicznością. Szczególnie w drugiej połowie, która była w naszym wykonaniu żenująco słaba. Zapewniam jednak, że się nie załamiemy. Przepracujemy zimowe miesiące i wrócimy mocniejsi – mówił po meczu trener Mirosław Smyła, trener Zagłębia. Piłkarze z Sosnowca schodząc do szatni wysłuchali sporej porcji gwizdów i przekleństw, ale trudno się dziwić frustracji kilkusetosobowej grupy fanów, którzy mimo przenikliwego zimna pofatygowali się na Stadion Ludowy. Niestety, zakończenie rundy jesiennej okazało się totalną klapą, zresztą za taką należy uznać postawę sosnowiczan w pierwszej odsłonie sezonu 2014/2015. Z 19 spotkań aż pięć zakończyło się porażką naszej drużyny, z czego trzy poniesione zostały na własnym stadionie.   Wiosną przyjdzie naszej drużynie rozegrać tylko 15 spotkań, gdyż dwa odbyły się już awansem, a strata do miejsca gwarantującego awans wynosi sześć punktów, a do baraży 5 „oczek”. O tym, jak trudno goni się rywali pokazały już ubiegłe sezony, gdy sosnowiczanie byli drużyną podążającą za uciekającą stawką. Jak będzie tym razem? Na tę chwilę trudno szukać pozytywów, ale jak mawiał klasyk „dopóki piłka w grze”… Tymczasem już jutro, 2 grudnia o 17:00, odbędzie się otwarte spotkanie prezesa Zagłębia S.A., Marcina Jaroszewskiego z kibicami, podczas którego zostanie podsumowana jesień. Spotkanie odbędzie się w „Domu Sportowca”, będącego częścią Kompleksu Piłkarskiego przy ul. Kresowej 1, w salce konferencyjnej (2 piętro). (KP)   Zagłębie Sosnowiec - Legionovia Legionowo 1:2 (1:1) Bramki: 0:1 Lewicki (3.), 1:1 Mizgała (15.), 1:2 Lewicki (77.). Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk, Markowski, Kutarba - Szatan, Matusiak (85. Budek), Dudek (74. Giel), Mizgała (66. Mularczyk) - Tylec, Arak (62. Tumicz).    

Marta Puda na najwyższym podium

dodane 01.12.2014
[Region, Sosnowiec] W sobotę na planszach w hali Kolejarz 24 Katowice rozegrany został I Puchar Polski w szabli mężczyzn i kobiet o szablę gen. Ziętka. Marta Puda z TMS Sosnowiec nie dała szans swoim rywalkom, po bardzo emocjonującej walce półfinałowej i finałowej (obie wygrane przez Martę 15:14) zdobyła pierwsze miejsce i stanęła na najwyższym stopniu podium.   W najlepszej ósemce turnieju znalazły się jeszcze dwie zawodniczki z Sosnowca: na 7 miejscu Karolina Walczak a na 8 Angelika Wątor. W turnieju mężczyzn bardzo dobrze spisał się Michał Kochan, który zajął 3 lokatę. W półfinale po dobrej walce nie udało mu się pokonać faworyta całego turnieju i zdobywcy 4 szabli gen. Ziętka, Adama Skrodzkiego. Zawody Pucharu Polski seniorów były jednocześnie turniejem Pucharu Europy dla zawodników do 23 lat. Na podium tej klasyfikacji zalazły się dwie zawodniczki w konkurencji kobiet. Na miejscu 2 uplasowała się Karolina Walczak a na miejscu 3 Angelika Wątor. W konkurencji mężczyzn U23 Pucharu Europy sukces zaliczył Michał Kochan, który w klasyfikacji generalnej zajął 2 miejsce. Turniej w Katowicach był jednocześnie zabawą dla najmłodszych adeptów szabli. Na starcie stanęło 30 dzieci z regionu w różnym wieku, najstarsze z dzieci miało 11 lat a najmłodsze 4. Pomimo iż w wieloboju szermierczym zostali wyłonieni zwycięzcy, którzy odebrali puchary, to każde z dzieci okazało się zwycięzcą, liczyła się bowiem przede wszystkim dobra zabawa.   (s)

Przyjadą najlepsi karatecy w Europie

dodane 28.11.2014
[Sosnowiec] Mistrzostwa Europy w Karate Kyokushin już w ten weekend w Sosnowcu. Z tej okazji do stolicy Zagłębia przyjechał Kancho Shokei Matsui, prezydent Międzynarodowego Związku Karate Kyokushin, oraz Shihana Katsuhito Gorai, sekretarz generalny Międzynarodowego Zarządu Kyokushin. Goście zaskoczeni byli gorącym przywitaniem, jakie sprawili im organizatorzy mistrzostw już na lotnisku w Pyrzowicach. Znanych na całym świecie karateków przywitali ubrani w tradycyjne kimona młodzi adepci tej dyscypliny sportu. Shokei Matsui podkreślał, jak ważni są oni dla dalszego rozwoju i popularyzacji Kyokushin Kaikan, które w tym roku obchodzi 50-lecie swojego istnienia. Podkreślił również znaczenie Mistrzostw Europy w Sosnowcu, które będą przedsmakiem czekających nas przyszłorocznych Mistrzostw Świata. W przeddzień zawodów karatecy odwiedzili sosnowiecki magistrat i spotkali się z władzami samorządowymi miasta. Shokei Matsui to prezydent Międzynarodowej Organizacji Karate Kyokushin Kaikan, Japończyk koreańskiego pochodzenia. Posiadacz stopnia 8 dan. Trening karate rozpoczął w wieku 13 lat. W 1987 r. został najmłodszym w historii mistrzem świata kyokushin karate. Po zdobyciu tytułu mistrza świata, zgodnie z nieoficjalnym zwyczajem panującym w karate kyokushin, zakończył karierę zawodnika w wieku zaledwie 23 lat. Katsuhito Gorai naukę kyokushin rozpoczął w swoim rodzinnym Tokio pod okiem samego Mistrza Oyamy. W listopadzie 1994 roku następca Oyamy, Kancho Shokei Matsui, mianował go Dyrektorem Wydziału Międzynarodowego IKO jak i Sekretarzem Generalnym Międzynarodowego Zarządu IKO. Obecnie Shihan Gorai nadzoruje osiem dojo KKNY w Stanach Zjednoczonych, Karaibach i Ameryce Środkowej. Mistrzostwa Europy odbędą się w Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Żeromskiego 9 w dniach 29 i 30 listopada. Do rywalizacji przystąpią zarówno seniorzy jak i juniorzy z osiemnastu krajów starego kontynentu. Zmierzą się w konkurencjach kata i kumite. Początek zawodów o godz. 10.00 w sobotę. Od godz. 14.30 rozpocvzną się walki półfinałowe i finałowe. W niedzielę o godz. 13:30 nastąpi oficjalne otwarcie mistrzostw, od godz. 14:00 zostaną przeprowadzone Eliminacje, natomiast od godz. 16:30 półfinały i finały. W tym dniu odbędą się także pokazy karate w wykonaniu Sosnowieckiego Klubu Karate Kata oraz tańca nowoczesnego, przygotowanego przez szkołę Tito Dance Studio. Wstęp wolny.   Szczegółowe informacje www.kyokushinkai.pl.   (s)  

Awans po zaciętym boju

dodane 27.11.2014
[Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza w 1/8 finału Pucharu CEV. Dąbrowianki wygrały 3:2 z Dynamo Romprest Bukareszt w rewanżowym meczu 1/16 rozgrywek i awansowały do kolejnej rundy.   Nasze zawodniczki nie najlepiej rozpoczęło rewanż z Rumunkami. Lepiej w mecz weszły rywalki, które szybko wypracowały sobie dwu, a następnie trzy punktową przewagę. Problemy z przyjęciem, jakie mimo gry z wymiennymi libero miały dąbrowianki spowodowały niską skuteczność w ataku co skrupulatnie wykorzystały przeciwniczki systematycznie powiększając przewagę. Gdy na tablicy świetlnej pojawił się wynik 14:21stało się niemal pewnym, że tego seta dąbrowianki na swoją korzyść nie rozstrzygną. Początek drugiej serii to kopia wydarzeń z inauguracyjnej partii. Na szczęście tym razem Tauron szybciej wziął się w garść i dzięki dobrej postawie w polu zagrywki Ozge Cemberci doprowadził do stanu 9:9.Chwilę po tymzespół z Dąbrowy Górniczej był już na prowadzeniu, dzięki blokowi Dominiki Sobolskiej. Tauron poszedł za ciosem. Rozpędzone dąbrowianki punktowały raz za razem. Zaskoczył wreszcie blok, skuteczniejsza była zagrywka stąd wysokie prowadzenie 20:13 i spokojna gra do końca tego seta. Do połowy trzeciego seta trwała wyrównana walka. Najpierw prowadziły Rumunki, ale potem do głosu doszły nasze siatkarki, które od stanu 10:9 zaczęły odjeżdżać przyjezdnym. Podopieczne trenera Serramalera skutecznie wykorzystywały każdą pomyłkę rywalek także przy serwisie Dominiki Sobolskiej (21:11). Chwilę później na zagrywkę weszła Tamara Kaliszuk i po dwóch asach serwisowych dąbrowianki miały piłkę setową (24:12), lecz wykorzystały ją dopiero po czterech próbach, dzięki atakowi Eleonory Dziękiewicz (25:15). Wygrywając drugiego seta Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zapewnił sobie awans do 1/8 finału Pucharu CEV. W czterech setach spotkanie nie zostało jednak rozstrzygnięte, gdyż kolejny set zakończył się wygraną ambitnie grających Rumunek. Przez całą partię wynik oscylował wokół remisu. Przy stanie 22:22 miała miejsce ekscytująca wymiana, którą po wielu atakach wygrały siatkarki z Bukaresztu. Ta akcja miała kluczowe znaczenie dla końcówki seta, gdy dąbrowianki zostały dwukrotnie zablokowane i przegrały seta do 22. Piąty set bez historii. Zaczęło się od szybkiego 4:0 dla MKS-u, który błyskawicznie powiększał przewagę. To była prawdziwa dominacja naszych zawodniczek, które dały ugrać rywalkom tylko cztery punkty. Jedyny minus tego pojedynku to kontuzja Katsiaryny Zakreuskayi. W 1/8 finału Pucharu CEV dąbrowianki zagrają z liderem rumuńskiej ligi, CS Volei Alba Blaj. Za to już w sobotę podopieczne trenera Serramalery zagrają na wyjeździe z Polskim Cukrem Muszynianką. (KP)   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Dynamo Romprest Bukareszt 3:2 (19:25, 25:18, 25:15, 22:25, 15:4) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Kaliszuk, Mancuso, Zakreuskaya, Sobolska, Dziękiewicz, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Łukaszewska, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek.  

Powtórka z rozrywki

dodane 24.11.2014
[Region, Sosnowiec] Tradycji stało się zadość. Po sierpniowej wygranej 4:1 na inaugurację sezonu, w meczu przeniesionym z rundy rewanżowej Zagłębie po raz drugi pewnie ograło Stal. Tym razem pokonali w Mielcu rywali 4:0. Po kiepskich spotkaniach z drużynami z dołu tabeli sosnowiczanie w starciu z „sąsiadem” pewnie wypunktowali rywala. Zaczęło się od pięknego uderzenia z dystansu Łukasza Matusiaka, po którym bramkarz rywali musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Dwie minuty po golu naszego środkowego pomocnika do siatki trafił Jakub Arak, który wykończył dokładne podanie Huberta Tylca. Rozpędzone Zagłębie szło za ciosem i w 37 minucie padł kolejny gol dla naszej drużyny. Tym razem po zespołowej akcji Arak, Dawid Ryndak, Tylec, na listę strzelców wpisał się ten ostatni. Jeszcze przed przerwą na 4:0 podwyższył Arak, dla którego było to trafienie numer dwa w tym meczu i dziewiąty gol w sezonie. Nasz napastnik dobił uderzenie Ryndaka, który skierował piłkę głową w poprzeczkę. Po przerwie nasza drużyna mogła jeszcze pokusić się o kolejne bramki, ale ostatecznie zakończyło się na czterech trafieniach. Szkoda tylko, że tych wszystkich bramek na żywo nie mogli obejrzeć kibice Zagłębia, którzy nie zostali wpuszczeni na trybuny mieleckiego stadionu. – Był to mecz, na który sztab szkoleniowy, piłkarze i kibice, którzy dziś nie mogli wejść na stadion, czekali. To zwycięstwo dedykujemy właśnie naszym fanom. Tyle po tym meczu mogę przekazać – powiedział na konferencji prasowej drugi trener Zagłębia, Daniel Wojtasz, który zastępował zawieszonego na dwa spotkania po meczu z Puszczą Niepołomice Mirosława Smyłę. (KP) Stal Mielec - Zagłębie Sosnowiec 0:4 (0:4)Bramki: Arak 2, Matusiak, Tylec Zagłębie: Fabisiak - Sierczyński, Jarczyk Ż, Markowski, Kutarba Ż - Matusiak, Dudek (85. Giel) - Ryndak Ż (77. Mularczyk), Szatan, Tylec (88. Budek Ż) - Arak (65. Tumicz).        

Tauron wygrywa z Góralkami

dodane 24.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Triumf siatkarek z Dąbrowy Górniczej. Tauron MKS pokonał po pięciosetowej walce BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zaczęło się zgodnie z planem, czyli od wygranej w pierwszym secie naszego zespołu. Po remisowym początku Tauron dzięki dobrej grze w bloku i skutecznej zagrywce wyszedł na prowadzenie 8:5 i nie oddał go już do końca tej partii, choć momentami przewaga dąbrowianek była minimalna – 12:10, 18:17. To właśnie przy stanie 18:17 sprawy w swoje ręce wzięła Kastiaryna Zakreuskaya, która przerwała znakomitą serię na zagrywce byłej dąbrowianki Małgorzaty Lis, dzięki której bielszczanki praktycznie zniwelowały kilkupunktową przewagę. Po skutecznym ataku białorusinki weszła ona w pole zagrywki, które opuściła dopiero przy stanie 24:18 dla Tauronu. Wygrana w pierwszym secie podziałała na nasz zespół dekoncentrująco, gdyż dwie kolejne odsłony to wygrana bielszczanek. Druga odsłona to partia bez historii. Co prawda zaczęło się od 2:0 dla Tauronu, ale potem było już tylko gorzej, gdyż siedem kolejnych punktów z rzędu zdobyły przyjezdne. MKS stał, a rywalki grały, stąd też nie mógł dziwić wynik 8:20, a ostatecznie 13:25 na koniec tego seta. Kiedy w trzeciej partii Tauron prowadził 7:2 wydawało się, że to co najgorsze już za dąbrowskim zespołem. Nic bardziej mylnego. Po sześciu kolejnych akcjach na prowadzeniu były już rywalki, które przeważały, zwłaszcza w sposobie wykonania zagrywki, w czym największa zasługa Heleny Horki. Dąbrowianki nie mogły znaleźć sposobu na skutecznie grające bielszczanki, które systematycznie powiększyły przewagę, ostatecznie wygrywając do 17. Na szczęście te niepowodzenia nie załamały drużyny z Dąbrowy. Na początku seta o „być albo nie być” w tym meczu, nasz zespół złapał wiatr w żagle, poprawiła się zagrywka, szczelniejszy był blok, a co najważniejsze, ataki kończyły się zdobyczą punktową stąd wynik 8:2. Luz, który złapały dąbrowianki pozwolił Ozge Cemberci na bardziej kombinacyjną grę z użyciem środkowych bloku. Dobrze w tym elemencie spisywała się przede wszystkim Dominika Sobolska. Dzielnie walczyła także Amerykanka Gina Mancuso, która wróciła na parkiet po przerwie spowodowanej rozcięciem kolana w trakcie pojedynku. Tauron odzyskał pewność siebie, w pewnym momencie powiększył przewagę do dziesięciu punktów (21:11) i tym samym doprowadził do tie-break’a. Zaczęło się od prowadzenia 4:2 Aluprofu, szybko jednak nasz zespół doprowadził do stanu 5:5. To właśnie przy stanie remisowym po bardzo długiej i zaciętej akcji fantastycznym blokiem popisały się Lena Dziękiewicz i Ozge Cemberci (6:5). Po ataku Giny Mancuso zmiana stron odbyła się przy wyniku 8:6 dla MKS-u. Tuż po przerwie kolejny punkt dla zespołu z Dąbrowy Górniczej zdobyła Ozge Cemberci. Bielszczanki nie potrafiły przełamać nakręconych dąbrowianek, który wyszły nawet na czteropunktowe prowadzenie po bloku tureckiej rozgrywającej (11:7). Perfekcyjna kiwka po prostej Katsiaryny Zakreuskayi spowodowała, że MKS był tylko dwie piłki od wygrania meczu (13:9). W kolejnej akcji swój najlepszy element wykorzystała Eleonora Dziękiewicz i blokiem zdobyła następny punkt. Mecz zakończyła Tamara Kaliszuk po mocnym ataku z prawego skrzydła. (KP) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – BKS Aluprof Bielsko-Biała 3:2 (25:19, 13:25, 17:25, 25:15, 15:9) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Kaliszuk, Mancuso, Zakreuskaya, Sobolska, Dziękiewicz, Urban (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Łukaszewska, Piekarczyk, Strasz (libero).

Mistrzostwa Europy Sportowego Jiujutsu 2014

dodane 24.11.2014
[Jaworzno] 22 listopada br. w Jaworznie pod auspicjami Światowej Organizacji Sportowego Jiujutsu (World Sport Jiujutsu Organization – WSJO) rozegrano Mistrzostwa Europy w kategoriach seniorów, dzieci, młodzików, juniorów oraz weteranów (+35 lat). Zawody w Jaworznie zdominowali reprezentanci Polskiej Organizacji Jiujutsu, drużynowi wicemistrzowie świata z 2013 roku, którzy w zeszłym roku ulegli jedynie reprezentacji Kazakhstanu. Jednak najlepszym zawodnikiem tegorocznych Mistrzostw Europy w klasie seniorów został Lukas Scheppe z Niemiec, który zwyciężył w wadze lekkiej do 70 kg. Podczas walki sportowej Jiujutsu punktowane są ciosy, kopnięcia i rzuty. Skutecznie wykonana dźwignia, duszenie lub ucisk mięśnia zmuszający przeciwnika do poddania, kończy pojedynek przed upływem regulaminowego czasu walki. Z uwagi na bogaty repertuar technik, zawodnik uczestniczący we współzawodnictwie sportowym Jiujutsu musi być wszechstronnie przygotowany. W stójce walczący preferują typowe dla boksu ciosy, jak również charakterystyczne dla karate kopnięcia. Gdy dojdzie do zwarcia, dążą do sprowadzenia przeciwnika do parteru poprzez zastosowanie technik charakterystycznych dla judo oraz zapasów. Z kolei w parterze liczą się umiejętności typowe dla grapplingu i brazylijskiego Jiu-Jitsu. Głównym sędzią prestiżowej imprezy, współfinansowanej przez gminę Jaworzno w ramach zadania „Rozwój sportów walki”, stanowiącej kwalifikacje do przyszłorocznych Mistrzostw Świata Sport Jiujutsu, był dwukrotny mistrz świata w tej dyscyplinie, Tomasz Guja. Polski ruch sportowego Jiujutsu reprezentowali sportowcy z Bytomia, Chrzanowa, Chojnic, Gdańska, Jaworzna, Jeleniej Góry, Kobyłki, Mikołajek, Poznania, Przemyśla, Szczytna, Sosnowca, Szczecina, Tarnowskich Gór, Zawiercia oraz z Zielonej Góry. Wysoki poziom zaprezentowali na zawodach weterani. W wadze lekkiej Mirosław Nowik z Zielonej Góry minimalnie na punkty pokonał reprezentanta Włoch, doświadczonego Pasquale Stanzione, który aktualnie jest trenerem kadry narodowej Senegalu. Jak przystało na prawdziwych fighterów, wszyscy zawodnicy wykazali niezwykłą determinację i odwagę. W wadze ciężkiej weteranów na najwyższym podium stanął Andrzej Jabłoński z Zawiercia, który dopiero po ogłoszeniu końcowego werdyktu zorientował się, że ma złamaną kończynę górną. W walce finałowej kategorii najlżejszej (do 65 kg) Paweł Nadolski doznał złamania żebra. Pomimo ciężkiego urazu zawodnik z Przemyśla jeszcze dwukrotnie poderwał się do walki. W końcu jednak musiał uznać się za pokonanego, gdy przeciwnik po wykonaniu kolejnego rzutu ponownie upadł na jego klatkę piersiową. Postawa reprezentantów Polskiej Organizacji Jiujutsu świadczy o niezwykłej woli walki. Finały seniorów oraz weteranów rozegrane zostały w ramach specjalnej gali, której towarzyszyła oprawa muzyczna i światła. W kategoriach dzieci (7-13 lat) najwięcej zwycięstw odnieśli reprezentanci Węgier i Polski. Z kolei w młodzikach (14-15) dominowali Włosi, Niemcy, Bułgarzy i Węgrzy. Na najniższym podium w tej grupie wiekowej stanęli zawodnicy z Bośni Herzegoviny. Efektowny finałowy pojedynek w wadze lekkiej juniorów (16-18 lat) stoczył Adam Pasztor i Jonny Le. Walka była niezwykle zacięta i wyrównana. Gdy do końca starcia pozostało zaledwie kilka sekund, zawodnik z Węgier skutecznie zastosował duszenie gilotynowe zmuszając przeciwnika do odklepania.   W kategorii dzieci znakomicie walczył Wiktor „Dziki” Proksa, który dwa pojedynki zakończył przed upływem regulaminowego czasu walki. Trenujący na co dzień w Centrum Sztuk Walki „GujaKan” ośmiolatek pozwolił by Stefan Sekulić z Bośni Hercegowiny powalczył zaledwie kilka sekund. Skutecznie wykonane duszenie zza pleców zmusiło przeciwnika do poddania się. W podobny, efektowny sposób „Dziki” zakończył także pojedynek finałowy. W konkurencji mocowania Jiujutsu bezkonkurencyjny był Patryk „Gonzo” Ficoń, który pokonał kolejnych przeciwników i wywalczył złoto w kategorii 8-9 latków. Na podium stanęli również ich klubowi koledzy: Milan Olej, Agata Zgud, Oskar Grzybek, Filip Kras, Marcel Hulbój, Dawid Krupiński, Andrzej Węgrzynowicz, Kasper Westenholc, Wiktoria Ziober i Damian Baran. Podopieczni Tomasza Guji wywalczyli łącznie 16 medali, w tym 4 złote, 6 srebrnych i 6 brązowych. Liderzy zagranicznych zespołów bardzo wysoko ocenili poziom, przebieg, jak również organizację imprezy, czego wyrazem stały się liczne, oficjalne podziękowania dla organizatora i gospodarza zawodów, którym była Jaworznicka Szkoła Walki Wręcz Guja Jiujutsu. Na początku przyszłego roku kadra Polskiej Organizacji Jiujutsu wyjeżdża na tournée do Gruzji, gdzie w ramach promocji Sport Jiujutsu polscy zawodnicy będą brać udział w seminariach, pokazach i sparingach. Mistrzowie Europy Sportowego Jiujutsu Jaworzno 2014   Walka sportowa Jiujutsu seniorów: Waga extra lekka – Marcin Welk (Polska)  ze Szczytna Waga lekka – Lukas Scheppe (Niemcy) z Berlina Waga średnia – Dawid Oleksiak (Polska) z Sosnowca Waga półciężka – Oskar Ślepowroński (Polska) z Kobyłki Waga ciężka – Jacek Szewczak (Polska) ze Szczytna Otwarta kategoria seniorek – Karolina Dzięgielewska (Polska) ze Szczytna     Mocowanie Jiujutsu seniorów:   waga extra lekka – (Polska) waga lekka – Lukas Scheppe (Niemcy) waga średnia – Dariusz Pawlikowski (Polska) waga półciężka – Konrad Rybicki (Polska) waga ciężka – Grzegorz Szatkowski (Polska) waga lekka seniorek – Marta Kudasik (Polska) waga ciężka seniorek – Karolina Dzięgielewska (Polska)   Samoobrona Sportowa: Grzegorz Wieszeń i Roman Wieszeń (Polska)   Realistyczna samoobrona: Roman Wieszeń (Polska)     Medaliści Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu: Oskar Grzybek – złoty medal w walce sportowej Jiujutsu w kategorii 7 lat   Wiktor Proksa – złoty medal w walce sportowej Jiujutsu w wadze ciężkiej chłopców 8-9 lat   Patryk Ficoń - złoty medal w mocowaniu Jiujutsu oraz srebrny medal w wadze ciężkiej chłopców 8-9 lat   Wiktoria Ziober – złoty medal w walce sportowej Jiujutsu kategorii dziewcząt 10-11 lat   Milan Olej – srebrny medal w mocowaniu Jiujutsu w kategorii dzieci 7 lat   Filip Kras – srebrny medal w walce sportowej Jiujutsu w wadze lekkiej chłopców 8-9 lat   Marcel Hulbój – srebrny medal w walce sportowej Jiujutsu i srebrny medal w mocowaniu Jiujutsu w wadze lekkiej chłopców 10-11 lat   Kacper Westenholc – srebrny medal w mocowaniu Jiujutsu i brązowy medal w walce sportowej Jiujutsu w wadze lekkiej chłopców 12-13 lat   Dawid Krupiński - brązowy medal w walce sportowej Jiujutsu w wadze lekkiej chłopców 10-11 lat   Agata Zgud – brązowy medal w walce sportowej Jiujutsu w kategorii dzieci 7 lat   Adam Węgrzynowicz – brązowy medal w mocowaniu Jiujutsu w kategorii dzieci 7 lat   Damian Baran – brązowy medal w walce sportowej Jiujutsu i brązowy medal w mocowaniu Jiujutsu w wadze lekkiej juniorów (16-18 lat).   (s)

W niedzielę derby województwa

dodane 21.11.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] W niedzielne popołudnie, o godzinie 14:45, siatkarki Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza podejmą BKS Aluprof Bielsko-Biała. Zapowiada się emocjonująca batalia. W poprzednim tygodniu dąbrowianki wróciły na drogę zwycięstw. Po trzech porażkach z największymi Orlen Ligi, zespół z Dąbrowy Górniczej wygrał w 1/16 finału Pucharu CEV z Dynamo Rompres Bukareszt 3:1, a w ubiegłą sobotę ograł u siebie Developres SkyRes Rzeszów także 3:0. Drużyna BKS-u Aluprof Bielsko-Biała dobrze rozpoczęła sezon, ponieważ wygrała swoje pierwsze cztery mecze. Były to jednak pojedynki z zespołami ze słabszej połówki tabeli. Dopiero w piątej kolejce zespół z Bielska-Białej zagrał z Chemikiem Police, któremu uległ 0:3. Podobnie jak MKS, bielszczanki mają już za sobą spotkania z PGE Atomem Treflem oraz Impelem Wrocław, jednakże, w porównaniu do dąbrowianek, BKS potrafił tym rywalom urwać po jednym punkcie. Na dodatek w spotkaniu z Impelem Wrocław ekipa z Bielska-Białej była o krok od zwycięstwa, a tie-breaka przegrała wynikiem 21:23. Warto dodać, że w obecnych rozgrywkach trenerem BKS-u jest były II trener dąbrowskiej drużyny, Leszek Rus, który związany był z Tauronem Banimexem przez 6 lat i święcił z nią największe triumfy, m.in. dwukrotne zdobycie Pucharu Polski, czy wicemistrzostwo Polski. Historia spotkań pomiędzy MKS-em a BKS-em jest bardzo długa i kolorowa. Rywalizacja zawsze jest zacięta i ciężko wskazać faworyta. Ostatnie starcie miało miejsce w ćwierćfinale poprzedniego sezonu, gdy Tauron Banimex trzykrotnie pokonał swojego rywala 3:1, 3:0 u siebie, oraz 3:2 w Bielsku-Białej. W historii starć tych dwóch drużyn znana jest także przyjaźń kibiców jednego i drugiego zespołu. Między innymi w ubiegłym sezonie kluby kibica znajdowały się w jednym sektorze i wspierały obie ekipy. Taka sytuacja powtórzy się też podczas niedzielnego spotkania – do hali „Centrum” wróci klub kibica MKS. Dzięki temu można zapewnić, że podczas meczu na trybunach będzie bardzo gorąco. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – BKS Aluprof Bielsko-Biała odbędzie się w niedzielę o godzinie 14:45. Podczas spotkania w hali „Centrum” nie zabraknie popularnego Tauronka, malowania twarzy, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet klikając w link http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/31/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-bks-aluprof-bielsko-biala.html lub w Sklepie Kibica w Nemo Wodny-Świat. Natomiast w dniu meczu od godziny 13:45 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum". Od tej godziny kibice będą mogli też wejść na halę przez główne wejścia. Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2). Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl