Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

V Puchar GujaKan Cup 2016 w sportowym jiujutsu

dodane 20.12.2016
[Jaworzno] Rozegrany w Jaworznie lokalny turniej sportowego jiujutsu dzieci pn. „V GujaKan Cup ‘2016”, stanowiący podsumowanie akcji „Sztuki walki wychowują”, której celem było promowanie kultury fizycznej poprzez popularyzację w mieście różnych systemów samoobrony i walki wręcz, był ostatnim wydarzeniem sportowym w bieżącym roku, w którym udział wzięli przedstawiciele Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu przynależącej do Polskiej Organizacji Jiujutsu. Imprezę zorganizowaną w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan" zaszczycił swoją obecnością mistrz Świata WSJO Sport Jiujutsu i lider Przemyskiego Klubu Walki Wręcz Jiujutsu Tomasz Dańko (3. Dan). Sędzią głównym zawodów był mistrz Tomasz Guja (8. Dan). Rywalizowano w dwóch konkurencjach sportowego jiujutsu, tj. mocowaniu i walce sportowej jiujutsu. Dodatkowo przeprowadzono konkurs rozbijania desek oraz turniej szermierki na piankowe miecze. Kategorię dzieci najmłodszych (6-7 lat) w turnieju mocowania jiujutsu wygrał Jan Łabudzki z Przemyśla. Najlepszy z jaworznian Martin „Moskito” Bernat po ciężkich bojach zajął trzecie miejsce. Bohaterem jaworznickiej imprezy był ośmioletni Igor „Wampir” Piskorz. W listopadzie zwyciężył on w międzynarodowym turnieju kickboxingu w Nowym Sączu, a w grudniu zdobył brązowy medal w międzynarodowych zawodach judo w Bochni. Podczas „V Pucharu GujaKan” startując w konkurencji mocowania jiujutsu „Wampir” pokonał przed upływem regulaminowego czasu walki czterech przeciwników i stanął na najwyższym podium, wygrywając kategorię lekką chłopców 8-9 lat. Następnie młody wojownik Guja Jiujutsu założył rękawice i stanął do rywalizacji w turnieju walki sportowej jiujutsu, gdzie również przed czasem zwyciężył trzech kolejnych rywali. Dwóch przeciwników „Wampira” poddało się już po pierwszej rundzie, gdy odczuli skutki celnych kopnięć i uderzeń.   Wśród dziewcząt najlepszą wojowniczką w mocowaniu jiujutsu okazała się Amelia Kulan z Przemyśla. Dzielnie walcząca w tej konkurencji Lea Śladowska z Jaworzna zajęła trzecie miejsce. Wagę lekką młodzików w mocowaniu jiujutsu wygrał Kacper „Paździoch” Zypser, średnią Kacper „Gazda” Kadłuczka z Grojca, a ciężką Patryk „Gonzo” Ficoń. W konkurencji walki sportowej jiujutsu na sześć rozegranych kategorii jaworznianie stanęli na najwyższym podium cztery razy. Pierwsze miejsce wywalczyli: Igor „Wampir” Piskorz,  Krzysztof „Gazuś” Bajda, Zuzanna „Lufa” Bujakiewicz i Wiktoria „Kosa” Ziober. W rozbijaniu desek w kategorii dziewcząt zwyciężyła Karolina „Karol” Wójcik, a wśród chłopców Kacper Kadłuczka, który w dogrywce pokonał Patryka „Gonzo” Ficonia. Niespodzianką była porażka Zuzanny Bujakiewicz, która była faworytką tej konkurencji, wymagającej odpowiedniej techniki, siły, precyzji i determinacji. W walce na piankowe miecze w poszczególnych kategoriach wiekowych zwyciężyli: Natalia Dańko z Przemyskiego Klubu Walki Wręcz Jiujutsu, Kacper „Paździoch” Zypser i Wiktoria „Kosa” Ziober z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu. Ostatniej tegorocznej imprezie POJ towarzyszyła przyjazna atmosfera i szacunek dla przeciwników. Wszyscy startujący otrzymali dyplomy i drobne upominki, które ufundował trener Guja. Kilku wyróżniających się zawodników uzyskało wyższe stopnie wtajemniczenia w polskim jiujutsu. Dzieci opuszczały „GujaKan” zmęczone lecz w pełni zadowolone. Już 8 stycznia kadrowicze Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu wezmą udział w VI Międzynarodowym Turnieju Judo „Pokonujemy granice”, który odbędzie się w Bielsku Białej. Będzie to ich trzeci start w tych największych w Polsce zawodach judo. (KM)

Zabrakło niewiele

dodane 19.12.2016
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza przyjechał do Szczecina na starcie z miejscową drużyną po czterech wygranych z rzędu. Świetnie strzelające za trzy Wilki Morskie były jednak nie do zatrzymania. Po niezwykle interesującej końcówce dąbrowianie musieli uznać wyższość rywala. Teraz wracają do domu, by odpocząć i przygotować się na zmagania w kolejnym koszykarskim roku.   MKS Dąbrowa Górnicza odzyskał na ten mecz zarówno Jakuba Parzeńskiego, jak i Piotra Pamułę, który wyszedł z ławki rezerwowych. Pierwsze pięć minut meczu należało do King Szczecin – gospodarze prowadzili 10:6 po trójce z lewego rogu Marcina Dutkiewicza. Dla miejscowych debiutował w tym spotkaniu weteran parkietów Polskiej Ligi Koszykówki – Robert Skibniewski. W międzyczasie dąbrowianie zaczęli grać twardszą defensywę. King wykorzystał jednak dwa rozrzucenia do strzelców za trzy i powiększył przewagę (20:13). Goście z Zagłębia przez pierwszych kilkanaście minut meczu mieli problem z zorganizowaniem gry pozycyjnej. Szczecinianie wykonywali dobrą pracę w obronie, odcinając opcje MKS-u. Strata gości wzrosła do 13 punktów po trafieniach z dystansu Pawła Kikowskiego i Dutkiewicza. W końcówce pierwszej połowy wynik dla MKS-u poprawił Kerron Johnson swoją agresywną grą na piłce. Do szatni drużyny schodziły z różnicą 6 punktów na korzyść graczy trenera Marka Łukomskiego.   W trzeciej odsłonie pojedynku szczecinianie długo utrzymywali swoją przewagę. Dąbrowianie odpowiadali, m.in. dwoma szybkimi akcjami Kerrona Johnsona zakończonymi podaniami do wykańczającego na obręczy Witalija Kowalenko. Kosztowne dla podopiecznych Drażena Anzulovicia były otwarte rzuty za trzy rywala. Gdy MKS trafił swoją pierwszą trójkę autorstwa Marcina Piechowicza (dopiero w trzeciej kwarcie), Wilki miały ich już dziesięć! Końcówka trzeciej odsłony zmieniła się w festiwal fauli. Po dwóch celnych próbach Przemysława Szymańskiego goście doprowadzili do wyrównania (53:53). Czwarta kwarta zapowiadała się naprawdę interesująco! Początek należał do MKS-u. Po akcji z faulem Byrona Wesleya ekipa z Zagłębia wyszła na 6-punktowe prowadzenie (61:55). Jednak goście odpowiedzieli 5 oczkami z rzędu, na co trener Anzulović zareagował przerwą na żądanie. Ta nie pozwoliła wybić rywala z dobrego rytmu i mecz toczył się cios za cios. Wielką trójkę dla gospodarzy trafił Paweł Kikowski. Na dwie minuty przed końcem zapewnił swojej ekipie prowadzenie 4 oczkami. MKS odpowiedział punktami Wesleya, ale w kolejnym posiadaniu Russell Robinson pobudził Arenę Szczecin trafieniem z faulem. Goście z Zagłębia liczyli na łut szczęścia w ostatnich sekundach. Spudłowane rzuty wolne gospodarzy pozwoliły Przemkowi Szymańskiego rzucać za trzy na remis. Piłka niestety odbiła się od obręczy. Najlepszym graczem meczu został Kikowski kończąc z 24 oczkami i 5 trafionymi próbami za trzy. KING SZCZECIN – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 82:79 (20:15, 20:19, 15:20, 27:25) King: Kikowski 24, Brown 16, Dutkiewicz 11, Garbacz 8, Robinson 5, Łukasiak 5, Skibniewski 5, Robbins 3, Nowakowski 3,  Sword 2 MKS: Wesley 15, Kowalenko 14,  Johnson 11, Parzeński 9, Piechowicz 8, Wilson 8, Wołoszyn 8,  Szymański 4, Pamuła 2, Kucharek 0 Michał Kajzerek

MKS Dąbrowa Górnicza z ósmym zwycięstwem w sezonie

dodane 12.12.2016
[Dąbrowa Górnicza] Ekipa z Zagłębia w dziesiątej kolejce Polskiej Ligi Koszykówki pokonała w Hali Centrum Polpharmę Starogard Gdański 78:66 i odniosła tym samym ósme zwycięstwo w sezonie. Najlepszym zawodnikiem spotkania po raz kolejny został Kerron Johnson.   Początek starcia pomiędzy drużynami z Dąbrowy i Starogardu Gdańskiego był bardzo dynamiczny. Po niespełna czterech minutach zespoły zdobyły łącznie 24 punkty. Po oczkach Martynasa Sajusa, goście doprowadzili do wyrównania 13:13. Obie ekipy cały czas grały na dużej intensywności. Na parkiecie pojawił się debiutujący w trykocie ekipy z Zagłębia Byron Wesley. Tymczasem Polpharma na każdą ucieczkę gospodarzy odpowiadała akcjami 3-punktowymi. Na minutę przed końcem otwierającej kwarty, rzut za trzy Przemysława Szymańskiego i kontra zakończona punktami Bartłomieja Wołoszyna pozwoliły MKS-owi objąć prowadzenie 27:22. Desperacka trójka Jakuba Schenka zredukowała stratę SKS-u do punktu przed drugą kwartą meczu, ale tuż po jej rozpoczęciu 5 oczek z rzędu zanotował Jeremiah Wilson. Pomógł tym samym zbudować dystans i pobudzić dąbrowską publiczność. Mimo to miejscowi po raz kolejny wypadli z dobrego rytmu. Po trafieniu Martynasa Paliukenasa goście tracili punkt (34:35). Odpowiedzią MKS-u była szybka akcja zakończona na obręczy przez Kerrona Johnsona. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy, przy stanie 37:37 trener Drażen Anzulović poprosił o czas. Po powrocie na parkiet dąbrowianie uderzyli. Zbiórka w ataku i dobitka Wilsona dała MKS-owi 7-punktowe prowadzenie (44:37). Trzecią kwartę otworzyła kontra wypracowana przez Marcina Piechowicza i skończona przez Johnsona. Przewaga miejscowych urosła do 11 punktów. Jednak ekipa z Dąbrowy po czterech minutach wykorzystała limit fauli. Polpharma cały czas odpowiadała swoją intensywną grą. Po trafieniu z dystansu Łukasza Diduszko goście zredukowali stratę do 5 oczek (50:45). Wielką trójką po indywidualnej akcji odpowiedział Bartek Wołoszyn. Jeszcze przed końcem odsłony Wołoszyn popisał się znakomitym blokiem na Diduszko po dwójkowej akcji gości. Wykasował rzut tuż nad obręczą. Ostatnie 10 minut dąbrowianie rozpoczynali z przewagą 10 punktów. Trener Mindaugas Budzinauskas poprosił o przerwę, gdy MKS kończył skutecznie kolejne posiadania. Goście w ostatnich minutach przypuścili pogoń, która pomogła im w krótkim czasie zniwelować dużą część straty. Uspokoić sytuację pozwolił rzut za trzy niezwykle pewnego siebie w tym meczu Wołoszyna. MVP został jednak Kerron Johnson z dorobkiem 21 punktów, 4 zbiórek i 4 asyst. MKS grał w tym meczu bez kontuzjowanych Jakuba Parzeńskiego i Piotra Pamuły, natomiast w szeregach SKS-u zabrakło zawieszonych: Anthony’ego Milesa i Michaela Hicksa. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – POLPHARMA STAROGARD GDAŃSKI 78:66 (27:26, 17:11, 15:14, 17:15) MKS: Johnson 21, Wołoszyn 20, Kowalenko 12, Wilson 10, Szymański 10, Kucharek 4, Piechowicz 1, Wieczorek 0, Wesley 0 Polpharma: Flieger 16, Paliukenas 15, Sajus 12, Schenk 12, Diduszko 8, Długosz 2, Davis 1, Michałek 0   Michał Kajzerek

Zdobyli medale w Międzynarodowym Turnieju Kickboxingu i Turnieju Judo

dodane 06.12.2016
[Jaworzno] Sukcesem podopiecznych Tomasza Guji zakończył się start w międzynarodowym turnieju „MUSZYNIANKA CUP IV ‘2016”, który rozegrany został w Nowym Sączu pod auspicjami Polskiego Związku Kickboxingu. W rywalizacji udział wzięło przeszło 300 zawodników z 29 klubów, w tym sportowcy ze Słowacji Węgier i Austrii. Dzień poźniej reprezentanci Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu z równym sukecesem wzięli udział w „Otwartych Mistrzostwach Bytomia w Judo”. W Międzynarodowym Turnieju Kickboxingu złoty medal w kategorii dzieci wywalczył ośmioletni Igor Piskorz, który tajniki stylu walki Guja Jiujutsu zgłębia od przeszło roku. Młody wojownik w finale stoczył zacięty, wyrównany pojedynek z Jakubem Mikulskim z UKS „Gladiator”. W ocenie mistrza Guji początkujący dziś zawodnik Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan w Jaworznie ma szanse zakwalifikować się do kadry klubu. Oprócz Piskorza w nowosądeckim turnieju kickboxingu zadebiutowało trzech utytułowanych wojowników Guja Jiujutsu Team: Patryk „Gonzo” Ficoń, Wiktor „Dziki” Proksa i Marcel „Jedni” Hulbój. Walczący w kategorii wagowej do 47kg Ficoń „zdemolował” swoich rywali, świetnie łączył techniki nożne z ręcznymi. „Gonzo” był bezkonkurencyjny i zasłużenie wywalczył drugi złoty medal dla Jaworzna. Świetnie spisał się także Wiktor „Dziki” Proksa, który tym razem musiał zadowolić się medalem brązowym. W półfinałowym pojedynku kategorii kadetów młodszych stoczył on zaciętą walkę z Jakubem Żakiem z “X Fight” Piaseczno. O pechu może natomiast mówić Marcel „Jedi” Hulbój. Już w pierwszej walce jaworznianin trafił na najlepszego zawodnika kategorii wagowej do 37kg. Julian Graboś, który jest jednym z najlepszych kickbokserów reprezentujących „Beskid Dragon” w Bielsku Białej, nie dał szans debiutującemu w tej dyscyplinie zawodnikowi Guja Jiujutsu. W „Otwartych Mistrzostwach Bytomia w Judo” udział wzięło trzech przedstawicieli stylu walki Guja Jiujutsu. Patryk „Gonzo” Ficoń i Wiktor „Dziki” Proksa stanęli naprzeciw siebie. O zwycięstwie Ficonia zdecydowała dopiero dogrywka. „Dziki” , który pokonał dwóch innych rywali, musiał zadowolić się brązem. Walka finałowa miała dramatyczny przebieg. Choć zawodnicy nieustannie atakowali, żaden z nich nie był wstanie rzucić rywala na plecy. Również dogrywka nie wyłoniła zwycięzcy. Jaworznianin, który wykonał więcej ataków i dominował podczas starcia był przekonany o wygranej. Niestety, innego zdania był sędzia prowadzący spotkanie. W ten sposób Patryk Ficoń, który od pół roku nie przegrał żadnej walki w judo, a nawet nie pozwolił żadnemu z rywali na wykonanie choć jednej, najniżej punktowanej akcji, w Bytomiu odniósł porażkę. Pięć walk w kategorii wagowej do 38kg stoczył Kacper Kadłuczka z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu. Choć mieszkający w Grojcu młody sportowiec dopiero od września uczęszcza na treningi prowadzone w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan” w Jaworznie, brak doświadczenia nie przeszkadza mu walczyć z najlepszymi. W pierwszym pojedynku trafił na późniejszego zwycięzcę turnieju. Walcząc w repasażach Kadłuczka wygrał trzy pojedynki lecz doznał porażki w starciu o brązowy medal. Były to drugie zawody, w których dzielny i waleczny sportowiec otarł się o podium. Bytomski turniej nie zakończył tegorocznych startów kadrowiczów Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w zawodach sportowych. W najbliższy weekend sześciu zawodników stanie do rywalizacji w Międzynarodowym Mikołajkowym Turnieju Judo, który odbędzie się w Bochni. Tydzień później, na kilka dni przed świętami, rozegrany zostanie „V Puchar GujaKan” w sportowym Jiujutsu. Będzie to ostatnia impreza w 2016 roku z udziałem przedstawicieli stylu walki Guja Jiujutsu, którzy w tym roku wzięli udział aż w 32 międzynarodowych, ogólnopolskich i lokalnych turniejach sportowego Jiujutsu, JJIF ju-jitsu, karate, judo i kickboxingu, w których zdobyli blisko 150 medali. Oprócz zawodów w Polsce, w Niemczech, Republice Czech i na Słowacji, w 2016 roku podopieczni Tomasza Guji uczestniczyli także w seminariach sztuk walki, które odbyły się w Batumi (Gruzja), Wilnie (Litwa), Przemyślu i Dąbrowie Górniczej. W historii miasta Jaworzna podobnych osiągnięć nie odnotowała żadna organizacja sportowa. (KM)  

Do trzech razy sztuka - Siarka Tarnobrzeg pokonana na wyjeździe

dodane 05.12.2016
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza w trzecim wyjazdowym meczu sezonu pokonał Siarkę Tarnobrzeg po znakomitej grze w finałowej odsłonie spotkania, którą podopieczni Drażena Anzulovicia wygrali 28:14. Kerron Johnson popisywał się szybkością, łatwo rozbijając obronę przeciwnika. To najlepszy mecz w sezonie rozgrywającego. Dąbrowianie pojechali do Tarnobrzega walczyć o swoje pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. W poprzednich dwóch MKS nie dał rady drużynom PGE Turowa Zgorzelec i BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Gospodarze również pozostawali bez zwycięstwa na własnym parkiecie, zatem starcie toczyło się o wysoką stawkę. Po świetnym dograniu Kerrona Johnsona pod kosz do Witalija Kowalenko, goście objęli prowadzenie 9:5. Stracili jednak impet i pozwolili przeciwnikowi rozłożyć skrzydła. Na niecałe 3 minuty przed końcem kwarty otwierającej spotkanie, drużyna oddała 10 punktów z rzędu i trener Drażen Anzulović musiał poprosić o przerwę. Odpowiedź była znakomita. Seria 12:2 ekipy z Dąbrowy zniwelowała stratę. Niestety, jeszcze przed końcem pierwszych 10 minut kontuzji kostki doznał Piotr Pamuła. Na drugą kwartę drużyny wychodziły z wynikiem 22:19 dla MKS-u. Ekipa z Zagłębia zostawiła rywalowi kilka otwartych pozycji za trzy, jednak tarnobrzeżanom zabrakło skuteczności, by odzyskać prowadzenie. Na 3 minuty przed końcem pierwszej połowy, mimo 4-punktowej akcji zawodników Zbigniewa Pyszniaka, ekipa z Zagłębia nadal prowadziła 3 oczkami (35:32). Goście próbowali narzucić tempo, ale kilka błędów uniemożliwiło im powiększenie przewagi. W końcu do remisu doprowadził Travis Releford celnie rzucając z dystansu. Siarka grającą 8-osobową rotacją na drugą połowę wychodziła z prowadzeniem 37:36. Dąbrowa grała w tym meczu bez Jakuba Parzeńskiego, który narzekał na ból łydki. Piotrek Pamuła był kolejną stratą po stronie gości. Tymczasem gospodarze po rzucie za trzy objęli 6-punktowe prowadzenie (44:38). Po kolejnym trafieniu za trzy z faulem Siarki, sytuacja zrobiła się dla MKS-u problematyczna. Nie poprawiły jej pomyłki w defensywie. Miejscowi trafili aż 13 rzutów za trzy! Mimo to po dwóch kolejnych trafieniach Bartłomieja Wołoszyna z linii wolnych, przewaga tarnobrzeżan stopniała do punktu (56:55). Trzecia kwarta zakończyła się wynikiem 21:21. W czwartej przewagę Dąbrowie pozwolił odzyskać świetny w tym spotkaniu Kerron Johnson, kończąc skutecznie kontrę po własnym przechwycie. Goście potrzebowali mocnej finałowej odsłony, by pokazać kto jest lepszym zespołem na początku sezonu 2016/2017 Polskiej Ligi Koszykówki. Na 4 minuty przed końcem meczu MKS prowadził 73:64 po punktach Kowalenko. Podopieczni trenera Pyszniaka odpowiedzieli jednak dwoma trójkami z rzędu. Mimo to ekipa Drażena Anzulovicia nie pozwoliła odebrać sobie przewagi, m.in. dzięki dobrej obronie Maćka Kucharka i dwóch celnych próbach z dystansu Wołoszyna. Pierwsza wygrana na wyjeździe stała się faktem! MVP spotkania bez dwóch zdań został Kerron Johnson, notując aż 29 punktów i 6 asyst! SIARKA TARNOBRZEG – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 74:87 (19:22, 18:14, 23:23, 14:28) Siarka: Releford 23, Jakóbczyk 19, Welsh 12, Brown 10, Wojdyła 7, Knowles 3, Malczyk 0 MKS: Johnson 29, Wołoszyn 18, Kowalenko 15, Wilson 10, Szymański 7, Kucharek 6, Piechowicz 2, Wieczorek 0,  Pamuła 0   Michał Kajzerek
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl