Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Wkrótce losowanie par Pucharu Polski

dodane 24.01.2017
[Dąbrowa Górnicza] Zgodnie z ambicjami MKS-u Dąbrowa Górnicza, zespół Drażena Anzulovicia w połowie lutego weźmie udział w Pucharze Polski, który tym razem zostanie rozegrany w warszawskiej Arenie Ursynów. Do stolicy kraju przyjedzie osiem drużyn Polskiej Ligi Koszykówki z najlepszymi wynikami na półmetku rywalizacji.   Zeszłoroczna edycja Pucharu Polski odbyła się w Dąbrowie Górniczej i przyciągnęła do Hali Centrum tysiące fanów koszykówki. Wówczas zwycięzcą została Rosa Radom pokonując w finale Stelmet BC Zielona Góra. Radomianie nie staną jednak do obrony pucharu, ponieważ nie znaleźli się w gronie ośmiu najlepszych drużyn na półmetku sezonu 2016/2017 PLK.   Dąbrowianie zakończyli tę część z bilansem 10-6, wygrywając dwa ostatnie mecze z Energą Czarnymi Słupsk i Polfarmexem Kutno. Turniej w stolicy potrwa od 16 do 19 lutego. Na 26 stycznia (najbliższy czwartek) liga zaplanowała losowanie par, które zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie rywalizacji w Warszawie. Do walki oprócz MKS-u przystąpią zespoły z Zielonej Góry, Torunia, Zgorzelca, Włocławka, Krosna, Sopotu i Szczecina. Żadna drużyna nie będzie z góry rozstawiona, zatem losowanie zapowiada się bardzo interesująco.   Za komunikatem PLK.pl: – Transmisję losowania (26 stycznia 12:00) będzie można zobaczyć na fanpage’u Polskiej Ligi Koszykówki na Facebooku. W Arenie Ursynów rozegrane zostaną: ćwierćfinały (po dwa w czwartek i piątek, 16 i 17 lutego), półfinały (sobota, 18 lutego) i wielki finał (niedziela, 19 lutego). Drużyny pokonane w ćwierćfinałach i półfinałach odpadają z rywalizacji. Terminarz turnieju finałowego Pucharu Polski: czwartek, 16 lutego Ćwierćfinał 1 – godz. 18:00 Ćwierćfinał 2 – godz. 20:30   piątek, 17 lutego   Ćwierćfinał 3 – godz. 18:00 Ćwierćfinał 4 – godz. 20:30 sobota, 18 lutego Półfinał 1 – godz. 15:15 – transmisja w Polsacie Sport Extra Półfinał 2 – godz. 17:45 – transmisja w Polsacie Sport niedziela, 19 lutego Finał – godz. 17:45 – transmisja w Polsacie Sport     Michał Kajzerek

Zwycięski półmetek

dodane 23.01.2017
[Dąbrowa Górnicza] Choć nie była to dla MKS-u Dąbrowa Górnicza łatwa przeprawa, podopieczni trenera Drażena Anzulovicia wygrali na własnym parkiecie z Polfarmexem Kutno 90:77. Kluczowa dla rozstrzygnięcia okazała się trzecia kwarta, w której życie miejscowym przywrócił Piotr Pamuła mierząc celnie z dystansu. Już w pierwszych minutach meczu zarysowała się rywalizacja pomiędzy Jakubem Parzeńskim i Michaelem Fraserem. Goście wyraźnie chcieli wykorzystać siłę swojego wysokiego w bezpośrednim starciu. Dobrze w spotkanie wszedł Bartłomiej Wołoszyn. Jego drugie trafienie dało gospodarzom prowadzenie 9:8. Efektownym rzutem po obrocie popisał się Piotr Pamuła. W ostatnich minutach pierwszej odsłony tempo wyraźnie wzrosło, ekipy wymieniały się punkt za punkt. Po dwóch trafieniach z linii rzutów wolnych Przemysława Szymańskiego, miejscowi zbudowali 5-punktową przewagę (21:16). Na początku drugiej odsłony gospodarze kontrolowali przewagę. Po akcji z faulem Byrona Wesleya na tablicy widniał wynik 28:20. Swojego dobrego momentu w koszulce MKS-u doczekał się także Laimonas Chatkevicius, gdy po ofensywnej zbiórce trafił z faulem. To był jego piąty punkt. Polfarmex na sześć minut przed końcem pierwszej połowy przekroczył limit fauli, mimo to goście zaczęli naciskać. Po kontrze zakończonej punktami D.J.-a Thompsona, ich strata zmalała do 4 punktów. Jednak ostatnie słowo należało do Piotrka Pamuły, który nie spudłował za 3! Drugą połowę znacznie lepiej rozpoczęli goście. Seria 11:0 sprawiła, że na tablicy wyników było 45:49 dla ekipy z Kutna. Dąbrowianie nie potrafili się przełamać, a podopieczni trenera Krzysztofa Szablowskiego trafiali kolejne rzuty. Sytuację dla miejscowych pozwolił uspokoić Pamuła trafiając za trzy z faulem. Za chwilę Piotrek raz jeszcze celnie przymierzył! Nie miał dość, w jednej z kolejnych akcji wpadła trzecia trójka z rzędu! Gracze trenera Drażena Anzulovicia wyraźnie pobudzeni odzyskali 7-punktowe prowadzenie po mocnym wsadzie Parzeńskiego (62:55). W trzeciej odsłonie MKS wrócił z małej podróży. Przed finałowymi 10 minutami różnica wynosiła 12 oczek na korzyść miejscowych. Goście nie odpuszczali nawet na moment, grając bardzo agresywnie. Dąbrowianom przydarzyło się kilka błędów, mimo to trzymali dwucyfrową przewagę. O żadnej niespodziance nie było mowy. MVP spotkania został Piotr Pamuła kończąc z dorobkiem 25 punktów i 3 asyst. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – POLFARMEX KUTNO 90:77 (23:16, 22:22, 25:20, 20:19) MKS: Pamuła 25, Wesley 21, Johnson 10, Wołoszyn 8, Wilson 7, Chatkevicius 5, Kowalenko 5, Parzeński 5, Szymański 4, Wieczorek 0 Polfarmex: Wallace 20, Kowalczyk 12, Bartosz 10, Thompson 9, Jarecki 7, Fraser 7, Gabiński 5, Grochowski 4, Kobus 3, Sałasz 0 Michał Kajzerek

„Sosnowiec, Warszawa futbol to wspólna jest sprawa” - turniej piłki nożnej halowej

dodane 19.01.2017
[Sosnowiec] Turniej piłki nożnej halowej dla rocznika 2004 i młodszych odbędzie się w sobotę 21 stycznia w godzinach 8.00-16.00 w hali sportowej Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 14 przy ulicy Kisielewskiego w ramach projektu „Sosnowiec, Warszawa futbol to wspólna sprawa”. Jest to inicjatywa stowarzyszenia Razem Dla, osiedlowego klubu sportowego BDK Zagórze działającego przy ZSO 14 oraz radnego Sosnowca Kamila Wnuka. Turnieje sportowe, w których uczestniczą dzikie drużyny z Sosnowca oraz mniejsze kluby dzielnicowe działające w Sosnowcu, takie jak Górnik Sosnowiec, Piłkarz Sosnowiec, Zew Kazimierz czy AKS Niwka, są organizowane już od 7 lat. – Natomiast od trzech lat nawiązaliśmy współpracę ze Stowarzyszeniem Stołecznych Animatorów Środowiskowych z Warszawy, którzy przez sport „wyciągają” z ulicy dzieci z najbiedniejszych rodzin w Warszawie. Współpraca zaczęła się dzięki muzykowi Sebastianowi Stecykowi, którego fanami twórczości są członkowie SAŚ z Warszawy. Współpraca opiera się o wspólne zainteresowania sportowe i sympatie kibicowskie do Zagłębia Sosnowiec i Legii Warszawa – informuje Kamil Wnuk, współorganizator turniejowych rozgrywek. Goście z Warszawy pierwszy raz odwiedzili Sosnowiec dwa lata temu. Również Drużyna BDK Zagórze dwukrotnie brała udział w turniejach w Warszawie. – W poprzednim roku udało się nawet zająć drugie miejsce w mocno obsadzonym w stolicy turnieju. Dzięki projektowi dzieciaki z Sosnowcu oprócz samego turnieju mogły m.in. zwiedzić Starówkę, Centrum Kopernika czy Stadion Legii Warszawa – podkreśla Kamil Wnuk. W najbliżsżą sobotę do Sosnowca ponownie przyjadą goście z Warszawy. – W najbliższy weekend zaplanowano dla nich wiele atrakcji, m.in. skorzystają z Górki Środulskiej, ale najważniejszą częścią ich wizyty będzie turniej piłki nożnej halowej dla rocznika 2004 i młodszych – zaznacza Kamil Wnuk. Oprócz gości z Warszawy w turnieju wystąpią także drużyny z Domów Dziecka, Klubów Osiedlowych i drużyn dzielnicowych. Dla zwycięzców przewidziano puchary, medale i nagrody rzeczowe, dla wszystkich drobny upominek i poczęstunek. Partnerami projektu są: Miasto Sosnowiec, ZSO nr 14, MPGO, Zagłębie Sosnowiec, Decathlon, Piekarnia Cukiernia Maciuś, Lasercup oraz Restauracja Trattoria. Organizatorzy jeszcze do piątku przyjmują zgłoszenia, szczegóły pod numerem telefonu 531500940. (s)

Ważne zwycięstwo w Słupsku

dodane 16.01.2017
[Dąbrowa Górnicza] Takiego zwycięstwa MKS Dąbrowa Górnicza potrzebował. Zespół z Zagłębia przerwał serię trzech porażek z rzędu i rozgrywając znakomitą czwartą kwartę pokonał Energę Czarnych Słupsk 82:68! Świetną koszykówkę zaprezentował tego popołudnia duet Piotr Pamuła – Jakub Parzeński.   Dąbrowianie przystąpili do starcia z Energą Czarni Słupsk mocno schorowani. Jednak zgodnie z tym, co Drażen Anzulović mówił przed rozpoczęciem spotkania – bez względu na okoliczności MKS miał zostawić na parkiecie tyle, ile tylko mógł. W pierwszej odsłonie goście prowadzili już 16:10 po trafieniu z prawego rogu za trzy Jeremiah Wilsona. Miejscowi skutecznym atakiem zniwelowali stratę i na kilka sekund przed końcem kwarty było 18:18. Zakończył ją jednak Bartłomiej Wołoszyn trafiając za trzy równo z syreną. Na kolejne 10 minut ekipa z Zagłębia wychodziła z 3-punktową nadwyżką. Głównym problemem dąbrowian była skuteczność Czarnych za trzy. W pierwszych 20 minutach rywalizacji podopieczni trenera Robertsa Stelmahersa trafili 7 z 14 prób. Końcówka drugiej kwarty była wymianą ciosów. 5 punktów z rzędu Jakuba Parzeńskiego wyprowadziło MKS na prowadzenie 40:37, ale ostatnie słowo należało do Chavaughna Lewisa. Rozgrywający słupszczan celnie przymierzył ze szczytu i wyrównał stan spotkania. Początek drugiej połowy wskazywał na ten sam problem, który towarzyszył MKS-owi w meczach z Krosnem i Koszalinem. Czarni rozpoczęli mocno i po chwili prowadzili 52:43 po trafieniu za trzy Lewisa. Trener Anzulović podczas przerwy podkreślał przede wszystkim konieczność poprawy defensywy. Jego podopieczni odpowiedzieli.   Dobra postawa po bronionej stronie parkietu pozwoliła wyprowadzać gościom kontry. Po trafieniu z półdystansu Byrona Wesleya, MKS objął prowadzenie 57:56. Czwarta odsłona to show Pamuły i Parzeńskiego. Ich połączenie było w tym meczu najlepszym elementem ofensywnej gry dąbrowian. Piotrek rozdał kilka znakomitych podań kończąc z 14 oczkami i 9 asystami, natomiast Kuba potwierdził, że w ostatnim czasie gra mu się coraz lepiej. Środkowy ekipy z Zagłębia dominował pod tablicami trafiając z przeróżnych pozycji. Skończył spotkanie jako najlepszy zawodnik notując na swoje konto 20 punktów i 5 zbiórek!   MKS przerwał serię trzech porażek i na kolejny pojedynek wraca do siebie. 22 stycznia zagra z Polfarmexem Kutno. ENERGA CZARNI SŁUPSK – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 68:82 (18:21, 22:19, 16:17, 12:25) Energa: Lewis 21, Kravish 16, Cesnauskis 15, Seweryn 6, Surmacz 6, Ginyard 2, Johnson 2, Anderson 0 MKS: Parzeński 20, Wilson 14, Pamuła 14, Kucharek 11, Johnson 9, Wesley 8, Wołoszyn 3, Kowalenko 3, Piechowicz 0, Szymański 0 Michał Kajzerek

Klątwa meczów wyjazdowych trwa

dodane 13.01.2017
[Dąbrowa Górnicza] Po znakomitej pierwszej połowie MKS-u Dąbrowa Górnicza, druga była bardzo podobna do tej z meczu przeciwko drużynie z Krosna. AZS Koszalin przejął inicjatywę i pod koniec trzeciej kwarty objął prowadzenie, którego nie oddał już do końca starcia. Goście z Zagłębia weszli w ten mecz z dużą pewnością siebie. Po 6 punktach z rzędu Jakuba Parzeńskiego, a następnie wjeździe pod kosz Kerrona Johnsona, MKS Dąbrowa Górnicza prowadził 10:4. Gospodarze obrali taktykę szukania strzelców. Ta zaczęła przynosić oczekiwany skutek, gdy trzy z rzędu celne rzuty z dystansu, a następnie niesamowity wsad po alley-oopie Kennetha Manigaulta pozwoliły AZS-owi Koszalin doprowadzić do wyrównania (18:18). Mimo to dąbrowianie po odpowiedzi za trzy Macieja Kucharka i Witalija Kowalenko prowadzili po pierwszych 10 minutach 25:22. Początek drugiej odsłony był serią błędów podopiecznych trenera Piotra Ignatowicza i znakomitą ucieczką zawodników z Zagłębia. Po trafieniu za trzy Kucharka MKS prowadził już 17 punktami. Wyraźnie zdekoncentrowany rywal potrzebował chwili, by się otrząsnąć. W końcu koszalinianie zaczęli odpowiadać. Nieco większa presja w obronie wymusiła kilka błędów gości i przewaga stopniała do 9 punktów po 20 minutach gry. W samej końcówce kwarty Byron Wesley popisał się dynamicznym wjazdem pod kosz i punktami z faulem. Jednak 7 sekund wystarczyło, by Ramon Nelson trafił trójkę równo z syreną. Na drugą połowę MKS wychodził z prowadzeniem 49:40. Ale po 10 minutach gry to AZS prowadził 5 punktami. Gra dąbrowian kompletnie się załamała, podczas gdy Akademicy odpowiadali wejściami pod kosz i trafieniami z linii rzutów wolnych. Z 17-punktowej przewagi nie zostało nic. W ostatniej odsłonie spotkania, podopieczni Drażena Anzulovicia dostali kilka szans na wyrównanie, ale błędy w ataku ostatecznie uniemożliwiły MKS-owi powrót. Najlepszym graczem meczu był Curtis Millage kończąc z 19 punktami, 2 zbiórkami i 3 asystami.   AZS KOSZALIN – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 83:75 (22:25, 18:24, 25:11, 18:15) AZS: Millage 19, Harris 18, Stelmach 12, Manigault 11, Nelson 10, Zalewski 8, Nowakowski 3, Wall 2, Wadowski 0, Pabianek 0, Sikora 0 MKS: Johnson 18, Wilson 13, Wesley 13, Kucharek 9, Kowalenko 7, Parzeński 6, Pamuła 5, Wołoszyn 4, Szymański 0 Michał Kajzerek

Koszykarze zagrają z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy

dodane 11.01.2017
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza postanowił przyłączyć się do 25. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Poprzez aukcje Charytatywni Allegro klub wystawił do licytacji coś absolutnie wyjątkowego: trening z drużyną MKS-u oraz udział z zawodnikami pierwszej drużyny w filmie wideo promującym MKS Dąbrowa Górnicza. Zebrane pieniądze trafią do zbiórki kolejnego Wielkiego Finału WOŚP. – W pierwszej aukcji macie możliwość wylicytowania treningu z zawodnikami pierwszej drużyny! To niepowtarzalna okazja, by na własnej skórze przekonać się o tym, jak ciężko pracują podopieczni trenera Drażena Anzulovicia. Razem z zespołem będziecie uczestniczyć w kolejnych ćwiczeniach krok po kroku. Przy okazji dostaniecie szansę na interakcję i bliższe poznanie graczy oraz sztabu szkoleniowego – informuje Michał Kajzerek, rzecznik prasowy MKS Dąbrowa Górnicza. Druga aukcja da fanom i sympatykom dąbrowskich koszykarzy możliwość wylicytowania udziału w kolejnym projekcie wideo promującym MKS Dąbrowę Górniczą. - To szansa na spotkanie z całym zespołem, jak i przetestowanie własnych umiejętności aktorskich. MKS od początku sezonu 2016/2017 dzieli się na swoich kanałach społecznościowych wideo prezentującym drużynę w różnych sytuacjach. Dzielimy się z wami możliwością dołączenia do MKS-u przy okazji kolejnego materiału – zachęca do udziału w licytacji Michał Kajzerek. – Zapraszamy do licytowania i pomagania, bo tak naprawdę o to w tym wszystkim chodzi – podkreśla rzecznik. Ze zwycięzcami licytacji rzecznik MKS Dąbrowa Górnicza skontaktuje się osobiście i przekaże informacje dotyczące terminu i miejsca treningu oraz nagrywania promocyjnego klipu.   (s)

Pięć medali zawodników Guja Jiujutsu w międzynarodowym turnieju judo

dodane 10.01.2017
[Jaworzno] Złoty, trzy srebrne i jeden brązowy medal wywalczyli podopieczni Tomasza Guji w największym, organizowanym w Polsce międzynarodowym turnieju olimpijskiego judo. Wzięło w nim udział przeszło 700 judoków i 10 przedstawicieli stylu walki Guja Jiujutsu. Sportowcy z 64 klubów reprezentowali siedem krajów: Niemcy, Łotwę, Słowację, Republikę Czech, Rosję, Ukrainę i Polskę. Była to już szósta edycja turnieju przeprowadzana pod hasłem „Pokonujemy Granice”.  Dla kadrowiczów Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu był to już trzeci start w tej świetnie przygotowanej imprezie, której gospodarzem było Podbeskidzkie Towarzystwo Sportowe „Janosik” w Bielsku Białej. Nie zdarzyło się by przedstawiciele stylu walki Guja Jiujutsu wrócili z turnieju judo bez medalu. Podobnie było tym razem. Najmłodszy z jaworznian – siedmioletni Martin „Moskito” Bernat – trenowany przez Dawida „Spider” Pająka w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan”, pokonał czterech kolejnych przeciwników wygrywając z nimi przez trzymanie. Dopiero w finale dzielny „Moskito” w ostatnich sekundach walki uległ reprezentantowi „Polonii” Rybnik. Drugie miejsce na podium w tak silnie obsadzonej imprezie było wielkim sukcesem stawiającego pierwsze kroki w judo zawodnika Guja Jiujutsu.   Znakomicie w Bielsku Białej walczył Wiktor „Dziki” Proksa, który w swojej kategorii wagowej (do 45kg) miał jedenastu przeciwników. Poziom rywalizacji w tej grupie był bardzo wysoki. Podopieczny Tomasza Guji wygrywał trzy pojedynki przed upływem regulaminowego czasu walki. Wszystkie zwycięstwa w bielskim turnieju kosztowały go dużo wysiłku, gdyż przeciwnicy byli bardzo wymagający.   W wadze do 48kg Patryk „Gonzo” Ficoń nie miał sobie równych. Jaworznian wygrał trzy walki przed czasem. Wyższość „Gonzo” musiał uznać Remigiusz Juraszek z „Janosika” Bielsko Biała, Włosiński z ZKJ „Yamabushi” Zakopane i Ladislav Pastornicky z czeskiej Karviny. W finale Patryk Ficoń spotkał się z Kacprem Achtelikiem z UKS „Dwójka” Rydułtowy, z którym kilkakrotnie wygrywał podczas różnych turniejów judo. Tym razem mu uległ.   Wiktoria „Kosa” Ziober zdeklasowała przeciwniczki walczące w kategorii wagowej do 52kg. W Bielsku po raz pierwszy „Kosa” zademonstrowała całą serię różnorakich technik, które pozwalały jej odnieść zwycięstwa przed regulaminowym czasem walki. W opinii trenera był to najlepszy start „Kosy” we współzawodnictwie sportowym judo i w pełni zasłużone zwycięstwo.   Trzeci srebrny medal dla Jaworzna wywalczyła w kategorii młodzików Karolina „Karol” Wójcik, która ćwiczy sportowe Jiujutsu w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan” w Jaworznie dopiero od września ubiegłego roku. Ambitna zawodniczka trenuje cztery razy w tygodniu i zdaniem trenera ma duże szanse by kiedyś zostać zawodniczką elitarnej drużyny – Guja Jiujutsu Team.   Mniej szczęścia mieli: Kacper „Baca” Kadłuczka, Martyna „Żyleta” Chudoba, Filip „Pirania” Maladyn i Zuzanna „Lufa” Bujakiewicz. W wielu kategoriach było przeszło 20 zawodników i zdarzało się, że jedna porażka decydowała o wykluczeniu z dalszych rozgrywek.   Lider Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu zadowolony jest z występu swoich podopiecznych choć ubolewa, że Martin Bernat, Wiktor Proksa i Patryk Ficoń nie stanęli na najwyższym stopniu podium, zwłaszcza że wyraźnie dominowali nad swoimi rywalami.   Zawodom towarzyszył 25 finał Wielkiej Świątecznej Pomocy. Dla każdego uczestnika przewidziano atrakcyjne nagrody. Młodym zawodnikom z Jaworzna udało się wylosować m.in. piłki, plecaki, torby sportowe, zegarki, latarki, zegary ścienne, naszywki, długopisy, koszulki T-Shir i bidony. Wszyscy startujący mieli także zapewniony ciepły posiłek i deser. (KM)

Twarde Szkło

dodane 09.01.2017
[Dąbrowa Górnicza] Miasto Szkła Krosno przyjechało do Zagłębia gotowe na walkę. Beniaminek nikomu nie musiał udowadniać, że jest niezwykle mocny. Tym razem przekonał się o tym MKS Dąbrowa Górnicza. W czwartej kwarcie goście wypracowali dwucyfrową przewagę i bronili jej do samego końca. Goście z Krosna zaczęli mocno. Po czterech minutach prowadzili 13:8, gdy trójki trafiali Royce Woolridge i Kareem Maddox. MKS Dąbrowa Górnicza miał problem z upilnowaniem strzelców rywala. W połowie kwarty 7 oczek z rzędu zanotował Jakub Parzeński. Na tablicy wyników był remis 16:16. Po kolejnych strzałach z dystansu Piotra Pamuły i Witalija Kowalenko, dąbrowianie objęli prowadzenie 22:20. Kilka przestrzelonych prób spod kosza uniemożliwiło MKS-owi powiększenie dorobku. Kolejne 10 minut krośnianie rozpoczynali z 2 oczkami przewagi (24:22), ale to Kowalenko trafił jako pierwszy, wykorzystując rzut z dystansu. Po szóstym już trafieniu miejscowych za trzy, tym razem Byrona Wesleya, Miasto Szkła traciło 5 oczek. Na parkiecie pojawił się w międzyczasie Laimonas Chatkevicius. To był jego debiut w Polskiej Lidze Koszykówki. Ekipy zaczęły wymieniać się ciosami. Dla gospodarzy kluczowe było trafianie z linii rzutów wolnych, ponieważ goście szybko przekroczyli limit fauli. Na przerwę ekipy schodziły z różnicą 5 punktów na korzyść graczy Drażena Anzulovicia (38:33). Drugą połowę goście z Krosna otworzyli od zredukowania straty do punktu po trafieniu spod kosza Seida Hajricia. Po chwili trener Anzulović poprosił o czas, gdy Kareem Maddox trafił 2+1 przywracając Miasto Szkła na prowadzenie. O kilka agresywnych wejść pod kosz pokusił się Kerron Johnson. Rozgrywający MKS-u miał jednak problem ze skończeniem rzutu. Sędziowie nie chcieli używać gwizdka, a kilka piłek stoczyło się dąbrowianom z obręczy. Trójka Maddoxa pozwoliła gościom zbudować 5-punktowe prowadzenie. Po drugiej stronie efektownym wsadem odpowiedział Kowalenko. Przed finałową kwartą ekipa z Krosna prowadziła 55:54, ale przewaga urosła do 6 oczek po kolejnej trójce z lewego rogu Maddoxa. Goście przejęli inicjatywę dyktując tempo i trafiając kolejne rzuty z dystansu. Czerapowicz powiększył przewagę do 12 oczek na siedem minut przed końcem spotkania. MKS walczył i zostawił na parkiecie mnóstwo serca, ale tej straty już nie był w stanie odrobić. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – MIASTO SZKŁA KROSNO 75:81 (22:24, 16:9, 16:22, 21:26) MKS: Johnson 18, Kowalenko 15, Wesley 14, Parzeński 12, Pamuła 6, Wołoszyn 5, Wilson 3, Kucharek 2, Piechowicz 0, Chatkevicius 0, Miasto Szkła: Czerapowicz 21, Maddox 19, Woolridge 16, Dłuski 9, Rduch 8, Bręk 4, Hajrić 4, Oczkowicz 0, Pita 0, Wyka 0 Michał Kajzerek

Świąteczne zmagania karateków

dodane 30.12.2016
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl