Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Chcą reaktywować sosnowiecką koszykówkę

dodane 09.04.2014
[Sosnowiec] Tomasz Służałek chce reaktywować koszykówkę w Sosnowcu. Ba, drużyna miałaby od razu grać w TauronBasket Lidze, gdyż ta będzie rozszerzona do 16 drużyn. A wszystko to za sprawą tzw. „dzikiej karty”. Problem jak zwykle rozbija się o finanse, a w zasadzie ich brak.   Niedoszła spółka, którą Służałek chce założyć, miałaby do końca roku dysponować kwotą 300 tys. zł. Resztę miałoby dołożyć miasto. W tym roku miałaby to być to kwota 450 tys. zł, w przyszłym kolejne 400 tys. Sponsorzy mieliby przekazać 650 tys. – Przychodzimy do miasta z konkretnymi finansami, które stanowią zabezpieczenie – mówił podczas komisji sportu Służałek, któremu towarzyszyli Waldemar Głowania z Zakładu Energetycznego ZEN oraz Andrzej Matuszczyk – dwóch potencjalnych sponsorów klubu. Co na to władze miasta? – Dziś po rozmowie z prezydentem Podrazą dowiedziałem się, że jest decyzja o starcie MKS-u Dąbrowa Górnicza w Ekstraklasie. My powinniśmy wesprzeć Dąbrowę, a nie z nią konkurować i budować od podstaw nową drużynę – mówił Kazimierz Górski, prezydent miasta. – Tworzymy wspólne Zagłębie i nie powinniśmy sobie wchodzić w grę – wtórowała mu Agnieszka Czechowska-Kopeć, zastępca prezydenta odpowiedzialna za sport. – Mnie martwi sport w Sosnowcu, a nie w Dąbrowie Górniczej, bo tam nie myślą o nas – dodał Jacek Kazimierczak. O wsparcie dla projektu apelował także były zastępca prezydenta, Zbigniew Jaskiernia. Prezydent Górski podkreślał jednak, że nie zamierza wchodzić do kolejnej spółki w ciemno, dając tym samym do zrozumienia, że nie ma pewności, czy deklaracje sponsorów będą miały odzwierciedlenie w rzeczywistości. Kolejny problem to miejsce, w którym swoje mecze ewentualnie rozgrywałaby drużyna z Sosnowca. Hala przy Żeromskiego raczej wymogów TBL nie spełni, nawet gdyby przeszła niewielki lifting. Radni zagłosowali jednak za wygospodarowaniem przez miasto 450 tys. zł (za było 9 z nich, 3 przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu), a także podjęciem działań w celu utworzenia spółki. Wiążące decyzje w tej sprawie mają zapaść do końca kwietnia. (KP)      

III Integracyjne Seminarium Sztuk Walki

dodane 07.04.2014
[Region] W sobotę 5 kwietnia pasjonaci sztuk walki z Jaworzna, Dąbrowy Górniczej, Mysłowic, Przemyśla, Zawiercia i bieszczadzkich Huwnik zjechali do Chrzanowa. Było to już trzecie z kolei seminarium, odbywające się pod auspicjami marki Duo Life, którego głównym organizatorem był mistrz Maciej Chabinka (1. Dan Jiujutsu). Pierwsze z tej serii odbyło się wiosną 2013 roku z inicjatywy Seweryna Magdziaka (6. Dan), lidera Kumura Dojo w Dąbrowie Górniczej. Głównym celem seminarium była wymiana doświadczeń w zakresie sztuk walki jujutsu, aikido i kenjutsu. Zajęcia w ramach tego szkolenia prowadził Tomasz Guja (8. Dan Jiujutsu)  z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu , Patryk Chmielewski (3. Dan aikido) z Bushi no Nasake Dojo w Mysłowicach oraz organizator spotkania.   Odpowiednia atmosfera i poziom imprezy zachęcił mistrzów do kontynowania współpracy w ramach trzech dojo (ośrodków szkoleniowych). Jesienią ubiegłego roku w Mysłowicach  odbyło się kolejne spotkanie, w którym uczestniczyli ćwiczący aikido, kenjutsu i Jiujutsu z czterech ośrodków. Do wymienionych dojo dołączyli zawodnicy Chrzanowskiej Akademii Jiujutsu, na czele z mistrzem Bogdanem Kędzierskim (4. Dan Jiujutsu). Podczas tegorocznej ceremonii otwarcia szkolenia hanshi Tomasz Guja (8. Dan Jiujutsu) z Jaworzna wręczył Sewerynowi Magdziakowi list gratulacyjny z Polskiego Kolegium DAN (Rady Mistrzów Sztuk Walki), które nadało zaszczytny tytuł kyoshi (jap. mistrz nauczyciel – nauczyciel nauczycieli) w japońskich sztukach walki instruktorowi z Dąbrowy Górniczej, posiadającemu blisko 40-letni staż w budo. Zajęcia prowadzono na trzech planszach. W czasie, gdy mistrz Patryk Chmielewski nauczał aikido i walki kijem jojutsu,  Seweryn Magdziak prowadził szkolenie w zakresie Takeda ryu aiki jujutsu oraz operowania samurajską halabardą naginata. W tym czasie Tomasz Guja nadzorował przebieg turnieju dzieci w mocowaniu Jiujutsu oraz zawody w sportowej szermierce kenjutsu, których zwycięzcą został  Kacper „Ogryzek” Sularz z Jaworzna, pokonując w pojedynkach na piankowe miecze przeszło 30 rywali. W mocowaniu Jiujutsu (grappling w kimonach) sukcesy odnieśli jaworznianie. W kategorii 7-latków zwyciężył Kamil „Drzazga” Gąsiorowski, zaś Patryk „Gonzo” Ficoń zdominował kategorię 8-latków. Zwycięstwa odnotowali również młodzi zawodnicy z Chrzanowa i Dąbrowy Górniczej. Aktualny wicemistrz świata Sport Jiujutsu i trzykrotny mistrz Polski Tomasz Dańko z Przemyskiego Klubu Walki Wręcz Jiujutsu poprowadził dwa treningi z zakresu walki sportowej. Technik kopnięc stosowanych w koreańskiej sztuce walki nauczał Adam Ponachajba (1. Dan tangsoodo). Z kolei mistrzowie z Chrzanowa, Kędzierski i Chabinka, przedstawili samoobronę Jiujutsu. Przydatne w walce techniki zaprezentował Andrzej Jabłoński z Zawiercia.   Na zakończenie seminarium  sensei Patryk Chmielewski z Mysłowic  nauczał technik masażu, zaś mistrz Tomasz Guja zademonstrował bolesne oraz nokautujące techniki Kyusho Jiujutsu z zakresu 5. Dan Polskiej Organizacji Jiujutsu. Wszyscy uczestnicy tych zajęć jeszcze przez kilka dni będą nosic na swoim ciele ślady stanowiące pamiątkę po zajęciach z mistrzem z Jaworzna. Opuszczając matę żartowali, że przed swoimi partnerkami będą musieli tłumaczyć się z małych siniaków na swoim ciele. Mistrzowie zapowiadają już kolejne spotkanie. Wymiana doświadczeń w zakresie technik walki i możliwość nawiązania nowych znajomości stanowią bodziec, który zachęca trenujących do udziału w podobnych imprezach.   (s)

Cudowny gol i ważny punkt

dodane 07.04.2014
[Sosnowiec] Piękny gol Łukasza Grube dał Zagłębiu remis w meczu z wiceliderem z Bytowa. Wcześniej do siatki trafili goście, skutecznie egzekwując rzut wolny. Sosnowiczanie nadal tracą trzy punkty do miejsca gwarantującego awans, ale rywale także tracą punkty.   Spotkanie ustawił gol z rzutu wolnego Mariusza Kryszaka. Pomocnik Bytovii uderzył precyzyjnie i zaskoczył Mateusza Struskiego, który nieco spóźnił się z interwencją. Zespół Pawła Janasa po objęciu prowadzenia cofnął się do obrony i liczył na kontry, zawężając pole gry. Do przerwy sosnowiczanie nie potrafili znaleźć sposobu na mądrze grającą defensywę gości i tradycyjnie już w tej rundzie pierwszą połowę meczu na Ludowym przegrali. Od początku drugiej połowy przewaga Zagłębia rosła, ale wszystko wyglądało dobrze do linii „szesnastki”. Brakowało uderzeń z dystansu. Sygnał dał Łukasz Matusiak, z którego bombą z ponad 30 metrów z trudem poradził sobie golkiper rywali. W 68 minucie był jednak bez szans. Po podaniu Łukasza Tumicza z około 20 metrów przemierzył Łukasz Grube i zdobył bramkę „stadiony świata”. Po jego precyzyjnym uderzeniu futbolówka wpadła w okienko bramki rywali. Sosnowiczanie poszli za ciosem i chwilę później po przypadkowym odbiciu piłki mogli objąć prowadzenie, ale Tumicz przewrotką trafił w poprzeczkę. Ten sam zawodnik mógł przechylić szalę wygranej na stronę Zagłębia w 88 minucie. Po dośrodkowaniu z wolnego Grube, piłkę trącił Radosław Kursa, ale ta odbiła się od słupka. Dopadł do niej Mateusz Wrzesień i mocno dośrodkował w pole karne, piłka trafiła w stojącego kilka metrów przed bramką Tumicza, ale mimo że starał się on ułożyć stopę w stronę bramki, futbolówka poleciała wysoko nad bramkę. Ostatecznie drużyny podzieliły się punktami, ale co godne podkreślenia, rywale także pogubili punkty. Swoje mecze przegrały bowiem Chrobry Głogów i Górnik Wałbrzych. - Były dwa momenty takie ciekawe, mecz mógł być zamknięty w sytuacji 2:0 dla Bytovii. Zapewne nic nie bylibyśmy wstanie zrobić w drugiej połowie. Ponownie potwierdziliśmy, że próbujemy grać w piłkę i w kilku momentach wyglądało to przyzwoicie. Wydaje mi się, że z każdym meczem robimy postępy, wyglądamy lepiej, pewniej i co najważniejsze, ciekawiej. Wszystko dlatego, że chcemy grać w piłkę. Jeżeli ktoś zapytałby mnie o zawodnika meczu, to powiedziałbym, że była nim... cała drużyna. Za to jej chwała. O drużynie Bytovii trzeba powiedzieć, że jest perfekcyjna w swoich atutach. Ponownie to potwierdziła, można o rywalu wszystko wiedzieć, a i tak traci się z tego samego bramki. Szacunek ogromny dla rywala, życzę trenerowi i zespołowi, gdyż jak to mawiają do 3 razy sztuka, by wywalczył to miejsce premiowane awansem – mówił po meczu trener Mirosław Smyła, który odniósł się także do żywiołowego dopingu kibiców, którzy licznie, w liczbie 3 tysięcy, pojawili się w sobotę na Stadionie Ludowym.   - Ktoś kiedyś mi powiedział, że jeżeli na stadionie Zagłębia kibice do przerwy nie widzą strzelonej przez zespół bramki, słabszą grę, to wtedy drużyna jest „katowana” z trybun. Nie zgadzam się z tym, gdyż nie tylko dzisiaj, ale również w poprzednich meczach, kibice byli naszym 12 zawodnikiem. Za to chciałbym im serdecznie podziękować i mam nadzieję, że już o tym nie zapomną – dodał Smyła. (KP)   Zagłębie Sosnowiec – Bytovia Bytów 1:1 (0:1) Bramki: 0:1 Kryszak 15., 1:1 Grube 68. Zagłębie: Struski – Sierczyński, Kursa, Grudniewski, Ninkovic – Szatan (83. Tylec), Matusiak, Grube, Wrzesień – Wojcieszyński (73. Sadowski) – Tumicz.      

Zagrają o brąz

dodane 07.04.2014
[Dąbrowa Górnicza] Była walka, były emocje, było prowadzenie w setach 2:1, ale ostatecznie półfinałowa rywalizacja pomiędzy Tauronem a Chemikiem Police zakończyła się na trzech meczach, meczach wygranych przez rywalki dąbrowskich siatkarek. Naszym zawodniczkom pozostaje walka o brąz.   Dąbrowianki niezbyt dobrze weszły w pierwszego seta, długo prowadziły rywalki, ale skuteczny finisz sprawił, że premierowa partia zakończyła się wygraną dąbrowianek. Nadzieje wróciły, gdy w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Urban, a przewaga rywalek stopniała do dwóch punktów (21:23). Chemik miał piłki meczowe, ale w walce na przewagi górą był nasz zespół, który ostatecznie wygrał 26:24. Kolejny set rozpoczął się od prowadzenia naszych zawodniczek, ale po pierwszej przerwie technicznej do głosu doszły rywalki. Chemik brylował zwłaszcza w ataku, dzięki któremu wypracował sobie bezpieczną przewagę. Tauron nie zamierzał się jednak poddawać. Dąbrowianki poprawiły przyjęcie, szczelniejszy był także blok MKS-u. Konsekwentna gra pozwoliła wygrać seta do 19 i przedłużyć nadzieje na zwycięstwo. Niestety, dwa kolejne sety to wygrana rywalek. Tauron walczył (8:8), niwelował kilkupunktowe przewagi rywalek (od 11:14 do 16:16), ale w końcówce musiał uznać wyższość beniaminka OrlenLigi. W tie-breaku było 4:4, potem dąbrowianki odskoczyły na 7:4, ale błędy własne i problemy z wykończeniem akcji sprawiły, że Chemik objął prowadzenie, którego już nie oddał i tym samym zapewnił sobie prawo gry o złoty medal. Dąbrowiankom pozostaje gra o brązowy medal mistrzostw Polski. (KP) TAURON BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza - KPS Chemik Police 2:3 (26:24, 18:25, 25:19, 22:25, 11:15) MKS: Cemberci, Zaroślińska, Dziękiewicz, Adams, Sassa, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Staniucha-Szczurek, Urban, Liniarska, Kaczmar. Najlepsza zawodniczka MKS-u: Katarzyna Zaroślińska Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:0 dla Chemika Police, który awansował do finału Orlen Ligi        

Pokonać rywalki i… własne słabości

dodane 04.04.2014
[Dąbrowa Górnicza] Po dwóch porażkach w Policach półfinałowa rywalizacja pomiędzy Tauronem, a Chemikiem przenosi się do Dąbrowy Górniczej. Kibice naszych siatkarek liczą, że nie zakończy się ona już dziś. Stanie się tak, jeśli dąbrowianki ulegną rywalkom. Początek spotkania w hali Centrum o godz. 18.00. Mimo że Chemik jest beniaminkiem Orlen Ligi, to po zdobyciu Pucharu Polski jego kolejnym celem jest wywalczenie złotego medalu mistrzostw Polski. W ćwierćfinałowych zmaganiach pewnie pokonał Siódemkę SK bank Legionovię, a w półfinale trafił na dąbrowski MKS. Jak na razie w rywalizacji z naszą drużyną jest górą, wygrał pierwsze dwa spotkania i od finału dzieli go już tylko jedno zwycięstwo. – W pierwszym meczu miałyśmy większe szanse na wygraną niż w drugim. Aczkolwiek pokazałyśmy, że da się grać z Chemikiem. Jeżeli wywiera się na policzankach presję, to one też popełniają błędy – mówi kapitan drużyny Elżbieta Skowrońska. Głównym warunkiem do odniesienia zwycięstwa przez nasze siatkarki będzie wyeliminowanie prostych błędów z ważnych momentów spotkania, takich jak końcówki setów. Dobra, odrzucająca od siatki zagrywka pomoże w prowadzeniu z Chemikiem wyrównanej walki, a potem przechylenia szali zwycięstwa na swoją stronę. Podczas pojedynków w Policach nasz zespół pokazał podwójne oblicze. Dąbrowianki potrafiły bowiem nie tylko grać z przeciwnikiem jak równy z równym, ale także dyktować tempo gry. Jednak przydarzyły im się także słabsze sety, w których na parkiecie dominował Chemik. W drugim meczu dwie pierwsze partie w wykonaniu Zagłębianek były bardzo słabe, ale po dziesięciominutowej przerwie ich gra uległa znaczącej poprawie. – W drugiej części spotkania mój zespół pokazał wolę walki. Jest to dobry znak przed następnymi pojedynkami – zaznaczył Nicola Negro. W półfinałowej rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2:0 prowadzi Chemik Police. Spotkanie numer trzy pomiędzy Tauronem Banimexem MKS Dąbrowa Górnicza a Chemikiem Police odbędzie się w piątek 4 kwietnia (początek o godzinie 18), natomiast ewentualny czwarty mecz zostanie rozegrany w sobotę 5 kwietnia (początek o godzinie 18). Transmisję radiową z piątkowego pojedynku przeprowadzi Radio KochamSiatkę.pl, będzie można jej słuchać pod adresem www.radio.kochamsiatkę.pl. Bilety na spotkanie można nabyć na kilka sposobów. W ramach przedsprzedaży wejściówki można kupić poprzez internet (do godziny 16 w piątek) oraz w Sklepie Kibica. Natomiast w piątek od godziny 16.00 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum”. Ceny biletów zależą do ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G oraz I) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X, za wyjątkiem U, kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 35 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2). Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym, odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)      
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl