Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Rywalizowali o udział w Finale Wojewódzkiej Gimnazjady

dodane 15.05.2014

Turniejowe sukcesy sosnowieckich szablistów

dodane 15.05.2014
[Sosnowiec] Wysokie miejsce Angeliki Wątor na Mistrzostwach Europy były wstępen do jej kolejnego sukcesu. – Angela rewelacyjnie powalczyła również na Mistrzostwach Świata – podkreśla z dumą trener TMS Sosnowiec Dawid Adamowski, dodając, że także pozostali zawodnicy mają powody do satysfakcji. Zawodniczka TMS Angelika Wątor dotarła do ćwierćfinałów, ale w tej fazie rozgrywek uległa srebrnej medalistce tych mistrzostw reprezentantce USA, Sage Palmedo. Wątor zajęła ostatecznie 6 miejsce. Kolejna z reprezentantek Polski, a zarazem rodem z klubu z Sosnowca, Karolina Cieślar, uplasowała się na 34 miejscu. Podczas gdy juniorki walczyły na MŚ, seniorzy rozegrali 3 Puchar Polski w tym sezonie. Reprezentacja kobiet TMS bardzo dobrze zaprezentowała się na planszach w Koninie. Dwie zawodniczki TMS Marta Puda i Marta Skubiszewska (dawniej Wątor) dotarły do półfinałów i na tym poprzestały zajmując ex aequo 3 miejsce. W ćwierćfinałach znalazła się jeszcze Karolina Walczak – 8 miejsce. Natomiast w turnieju mężczyzn dwójka zawodników z Sosnowca dotarła do fazy ćwierćfinałowej. Byli to Damian Skubiszewski, który zajął ostatecznie 5 miejsce, oraz Maciej Regulewski – 7 miejsce. Dzień później rywalizowali w kategorii młodzika, na tych samych planszach co seniorzy, młodsi zawodnicy. Bardzo pewnie i zdecydowanie zaprezentował się Piotr Sosulski, który nie dał szans swoim rywalom i triumfował w całym turnieju. W rywalizacji dziewcząt niewiele gorzej zaprezentowała się jego koleżanka klubowa Zuzanna Cieślar, która przegrała tylko walkę finałowa i zajęła 2 miejsce. 10 maja rywalizacja tych kategorii wiekowych przeniosła się tym razem do Poznania. Młodsi startowali 10 maja i tym razem bezkonkurencyjny okazał się Piotr Sosulski. Niestety, drabinka pucharowa ułożyła się dla niego w ten sposób, że w drodze do finału eliminował kolegów klubowych. W finale pokonał zawodnika z Warszawy i po raz 4 w tym sezonie wygrał ogólnopolski turniej w swoim roczniku. Kolejny zawodnik z Sosnowca zajął bardzo dobre 6 miejsce, a był nim Mikołaj Górski. W rywalizacji dziewcząt najlepiej z Sosnowca ponownie zaprezentowała się Zuzanna Cieślar, tym razem zajmując 5 miejsce, oraz Małgorzata Nowicka – 7 miejsce. Przy okazji tego turnieju rozegrano jeszcze młodszą kategorie wiekową, turniej dzieci, w którym rewelacyjnie zaprezentowały się młode zawodniczki trenerki Marty Skubiszewskiej. Zajęły miesjca od drugiego do piątego, a były to: Zuzanna Lenkiewicz, Klaudia Kozieł, Aleksandra Szweda i Oliwia Wilk. W „ósemce” znalazła się jeszcze Zuzanna Porada, zajmując 7 miejsce. Dzień później odbyła się rywalizacja seniorów w Opalenicy pod Poznaniem. Najlepiej spisali się panowie, bowiem w turnieju najlepiej powalczył Damian Skubiszewski zajmując 3 miejsce. W walce o wejście do półfinału nie walczył, gdyż jego kolega klubowy, Maciej Regulewski, nie przystąpił do starcia z powodu przeciągającego się urazu nogi. Maciej zajął w klasyfikacji turnieju ostatecznie 5 lokatę. W turnieju kobiet najlepiej zaprezentowała się Marta Puda – miejsce 5 oraz Angelika Wątor – miejsce 6.   (s)

Czarne wracają do elity!

dodane 12.05.2014
[Region, Sosnowiec] Po trzech sezonach spędzonych w I lidze piłkarki nożne Czarnych Sosnowiec wracają do ekstraklasy! Awans do elity zespół Agnieszki Drozdowskiej zapewnił sobie po remisie 1:1 w meczu z 1. FC. AZS AWF Katowice.   Do ekstraligi awansują dwa zespoły, dzięki porażce Rolnika B. Głogówek w Krakowie z AZS UJ Kraków, nasze piłkarki zwiększyły przewagę nad trzecią  siłą I ligi grupy południowej do 9 punktów i już są pewne gry w ekstralidze w przyszłym sezonie. Do przerwy w meczu z katowiczankami bramki nie padły, choć obie strony miały swoje szanse. W 65 minucie na prowadzenie wyszły rywalki, ale cieszyły się z niego zaledwie dziesięć minut, kiedy to do wyrównania doprowadziła Renata Warunek. Ten gol, a w konsekwencji punkt w starciu z wiceliderem, zapewnił naszej drużynie awans do ekstraklasy, w której Czarne, 12-krotny mistrz Polski i 11-krotny zdobywca Pucharu Polski, zameldują się po trzech latach przerwy. – W ostatnich dwóch sezonach traciłyśmy awans na finiszu rozgrywek. Teraz już na kilka kolejek  do końca możemy fetować awans. Cieszymy się z upragnionego wejścia do elity i powoli musimy zacząć myśleć o nowym sezonie, bo przed nami znacznie większe wymagania, tak sportowe jak i organizacyjne – mówiła po meczu Agnieszka Drozdowska. (KP) Czarni Sosnowiec - 1. FC. AZS AWF Katowice 1:1 (0:0) Bramka dla Czarnych: Warunek 75. Czarni: Polok - Prokop, Wójcik, Luty, Zabiegała, Operskalska, Konieczna, Dec, Gąbka, Matla, Warunek (85. Doroż)

Remis jak porażka

dodane 12.05.2014
[Region, Sosnowiec] Takich tłumów na Ludowym nie widziano już dawno. Ponad 5 tysięcy widzów obejrzało sobotni pojedynek Zagłębia z Polonią Bytom. Niestety, po końcowym gwizdku więcej powodów do radości mieli walczący o utrzymanie goście, którzy remis 0:0 brali w ciemno już przed meczem. Naszej drużynie punkt w obliczu wygranej Bytovii Bytów daje niewiele. Nasza drużyna przystąpiła do tego meczu wiedząc już, że Bytovia pokonała Chrobrego Głogów 2:1. Aby zachować dystans dwóch punktów straty do ekipy z Bytowa, i zniwelować do trzech „oczek” stratę do lidera z Głogowa, nasza drużyna musiała wygrać. A że nie zawsze jest tak jak się chce… Sosnowiczanie walczyli, próbowali, ale prawdę powiedziawszy, bliżej zdobycia gola byli poloniści. Strzały sosnowiczan były albo niedokładne, albo zbyt słabe i bramkarz gości radził sobie z nimi bez problemów, a że przy tym eksponował umiejętności ekwilibrystyczne, z wysokości trybun mogłoby się wydawać, że uderzenia zagłębiaków były wyjątkowo trudne. Najwięcej zagrożenia pod bramką Polonii było po stałych fragmentach gry wykonywanych przez Łukasza Grube. Niestety, po żadnym z jego dośrodkowań partnerzy nie potrafili skierować piłki do bramki. - Robiliśmy wszystko, aby zdobyć trzy punkty, od początku do końca walczyliśmy, zostawiliśmy serce na boisku. Bardzo nam zależało, żeby nie stracić bramki, jak w poprzednich meczach, gdzie musieliśmy gonić wynik. Chcieliśmy rozegrać ten mecz mądrze, strzelić bramkę, może po kontrze, albo stałym fragmencie. Niestety nie udało nam się tego dokonać - żałował po meczu Tomasz Szatan, pomocnik sosnowiczan. Swoje okazje miała także Polonia, a jedną z szans zmarnował Marcin Lachowski, były kapitan Zagłębia, który, kiedy opuszczał boisko, został nagrodzony gromkimi oklaskami. - Chyba Łukasz Matusiak stanął na linii strzału. Szkoda, bo to była nasza najlepsza okazja w pierwszej połowie - mówił Lachowski, który może nie jest już tak dynamiczny jak jeszcze kilka sezonów temu, ale nadal potrafi jednym podaniem otworzyć kolegom drogę do bramki. I to właśnie po zagraniach „Lachy” defensywa sosnowiczan była najczęściej w opałach. - Myślę, że z przekroju całego meczu byliśmy lepsi. Punkt tutaj wywalczony przyjmujemy godnie, wiadomo na jakim terenie go wywalczyliśmy. Szacunek dla kibiców, przy takiej ilości fanów chciałoby się grać na co dzień - dodał Lachowski. Z pozytywów na pewno należy odnotować debiut Przemysława Mizgały, który przed rozpoczęciem rundy trafił do Sosnowca z Legii Warszawa. Od pierwszego kontaktu z piłką widać było, że to zawodnik, który potrafi zrobić różnicę. Jak na gracza, który prawie dwa lata nie grał w meczu o stawkę, pokazał się z dobrej strony. Był nawet bliski zdobycia bramki, ale po solowej akcji z jego uderzeniem poradził sobie bramkarz gości. - Na wynik tego meczu miały wpływ trzy elementy, o których chciałbym powiedzieć. Pierwszy, to mimo wszystko zdobywanie doświadczenia przy takiej publiczności. Uwagi z boku są kompletnie niesłyszalne i ci zawodnicy grają sami. Cieszę się, że w wielu momentach nawyki zespołu są już poprawne. Druga sprawa, która wpłynęła na ten wynik, to postawa Polonii, która nie dość, że była zdeterminowana, to była też dobrze ułożona taktycznie i potrafiła mocno zniwelować nasze atuty. Trzecia składowa, na którą nie chciałbym się tutaj powoływać, to długi czas oczekiwania na ten mecz. Nie lubię się odnosić do tego, że wypadnięcie z rytmu meczowego ma wpływ na formę zespołu, ale tak długi czas oczekiwania sprawia, że robi się nerwowo i ci zawodnicy dopiero przyzwyczajają się do gry. Stąd słabsza gra w pierwszej fazie meczu - ocenił spotkanie trener Zagłębia Mirosław Smyła. Za tydzień sosnowiczanie zmierzą się na wyjeździe z MKS-em Kluczbork. Jeśli nadal marzą o awansie, muszą koniecznie wygrać i liczyć, że w kolejnych meczach bezpośredni rywale w walce o awans będą tracić punkty. Słowem matematyka…   (KP)      

Komplet na Ludowym!

dodane 09.05.2014
[Region, Sosnowiec] To już niemal przesądzone. Jutrzejszy mecz Zagłębia z Polonią Bytom obejrzy na Ludowym komplet widzów. Początek spotkania godz. 18.00. – Bilety na jutrzejszy mecz są jeszcze w kasach, ale są to już naprawdę śladowe ilości – mówił dziś około godz. 11.00 Maciej Wasik, rzecznik sosnowieckiego klubu. Punkt Obsługi Kibiców przy ul. Kresowej 1 w Sosnowcu (przy sztucznej murawie), w którym można wyrabiać Karty Kibica i kupować bilety jest dziś czynny od godz. 10.00.   – Planowano będzie ma być czynny do godz. 18.00, ale wszystko wskazuje na to, że bilety rozejdą się wcześniej. W czwartek mieliśmy już sprzedanych ponad 4 tys. wejściówek, w piątek od momentu otwarcia punktu ustawiały się kolejki, a przypomnijmy, że biletów jest nieco ponad 5 tys. W dniu meczu planowaliśmy otworzyć kasy o godz. 13.00, ale raczej na pewno nie będzie takiej potrzeby – dodaje z uśmiechem Wasik. Nasi piłkarze, a także sztab szkoleniowy wielokrotnie powtarzali, iż kibice są dla nich 12 zawodnikiem. Po meczu z Chrobrym Głogów atmosferą na trybunach zachwycony był nawet trener lidera rozgrywek.   – Piłkarze, sztab szkoleniowy i władze klubu dziękują kibicom za zainteresowanie i są przekonane, że gorący doping pomoże w odniesieniu ważnego zwycięstwa nad drużyną z Bytomia – mówi rzecznik klubu, który prosi o wcześniejsze przychodzenie na stadion w dniu meczu, tak, aby przy bramkach nie tworzyły się kolejki i wszyscy mogli w odpowiednim momencie zasiąść na trybunach.   (KP)      
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl