Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Kolarze wystartowali z Jaworzna

dodane 05.08.2015
[Jaworzno] Po trzech płaskich etapach peleton 72. Tour de Pologne UCI World Tour wjeżdża dziś w góry. Kolarze wystartowali już z Jaworzna i w sumie mają do przejechania 220 kilometrów. Trasa jednego z najdłuższych etapów tegorocznego wyścigu wiedzie między innymi przez Zegartowice – rodzinną miejscowość Rafała Majki, zwycięzcy Tour de Pologne sprzed roku. Nam udało się spotkać w Jaworznie z samym Czesławem Langiem, który z naszym pośrednictwem przekazał pozdrowienia wydawcy „Wiadomości Zagłębia”, Wyższej Szkole Humanitas.   Na lotnej premii w Wadowicach kolarze powalczą o punkty klasyfikacji najaktywniejszego zawodnika Lotto. A później rozpocznie się sprawdzian dla kolarzy walczących o klasyfikację generalną. W Gruszowcu znajduje się górska premia Tauron drugiej kategorii, a później do pokonania są jeszcze dwie górskie premie pierwszej kategorii (Wysokie i Trzetrzewina).   Meta czwartego etapu znajduje się w Nowym Sączu – wyjątkowym miejscu na mapie tegorocznego Tour de Pologne, które gości metę czwartego i start piątego etapu. Peleton powinien dotrzeć do Nowego Sącza kwadrans przed godz. 18. Kolarze pokonają tu trzy rundy i będą finiszować na ulicy Prażmowskiego obok CH Gołąbkowice około 18.40.   Informacje o mieście startowym – Jaworzno (http://www.jaworzno.pl/), informacje o mieście etapowym – Nowy Sącz (http://www.nowysacz.pl/).   Czołowa piątka klasyfikacji generalnej Skandia: Marcel Kittel, Team Giant-Alpecin 9:51:50 Giacomo Nizzolo, Trek Factory Racing 06’ Caleb Ewan, Orica GreenEdge 10’ Marcus Burghardt, BMC Racing Team 10’ Niccolo Bonifazio, Lampre-Merida 12’   Lider klasyfikacji Najlepszy Góral Tauron: Adrian Kurek, CCC Sprandi Polkowice   Lider klasyfikacji Najaktywniejszy Zawodnik Lotto: Marcin Białobłocki, Reprezentacja Polski   Lider klasyfikacji Najlepszy Sprinter Lang Team: Marcel Kittel,  Giant-Alpecin   Najwyżej sklasyfikowany polski zawodnik Lotos: Michał Kwiatkowski, Etixx – Quick-Step   Klasyfikacja drużynowa: LottoNL-Jumbo   Liczba kolarzy jadących w wyścigu: 146   Do czwartego etapu nie przystąpił Kristof Vandewalle, Trek Factory Racing.   Zapraszamy na www.tourdepologne.pl oraz do śledzenia mediów społecznościowych Twitter (#RideThePolishPassion), Facebook i Instagram. (s)

Trwają Igrzyska Polonijne. W Sosnowcu powstała wioska olimpijska

dodane 05.08.2015
[Sosnowiec] Blisko 800 zawodników z całego świata bierze udział w XVII Światowych Letnich Igrzyskach Polonijnych, które od niedzieli trwają na terenie naszego województwa, w tym w Sosnowcu gdzie dziś i jutro umiejscowiona będzie wioska olimpijska. Uroczysta inauguracja igrzysk polonijnych odbyła się wieczorem 2 sierpnia w Rybniku. Ceremonię rozpoczął kolorowy przemarsz reprezentantów Polonii z kilkudziesięciu krajów świata, w tym tak odległych jak Australia czy Argentyna. W uroczystości wziął także udział prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Dziś i jutro sercem imprezy będzie Sosnowiec. Na Stawikach odbędzie się dekoracja medalistów, nie zabkranie imprez towarzyszących, w tym występów scenicznych. Początek imprez w wiosce olimpijskiej o godz. 17.00. – Zapraszamy mieszkańców naszego miasta i okolic do kibicowania sportowcom w Sosnowcu. Zawody będą odbywały się na stadionie lekkoatletycznym przy alei Mireckiego, kompleksie sportowym przy Kresowej oraz w halach sportowych przy ulicy Żeromskiego i Baczyńskiego. W tych dniach w naszym mieście będzie także funkcjonowała wioska olimpijska – zachęca mieszkańców regionu Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Sosnowiec jest jednym z czterech miast wojewodztwa śląskiego, które gościć będzie uczestików XVII Światowych Letnich Igrzysk Olimpijskich. Rywalizacja toczyć się będzie tutaj w takich dyscyplinach jak: piłka nożna – Kompleks Piłkarski przy ulicy Kresowej 1; koszykówka – Hala Widowiskowo-Sportowa przy ulicy Żeromskiego 9; lekka atletyka – Stadion Lekkoatletyczny przy alei Mireckiego 4; szachy i tenis stołowy – Hala Sportowa przy ulicy Baczyńskigo 4. Ponadto zmagania w ramach igrzysk odbywać się będą w: Chorzowie – golf, mini igrzyska, ringo, tenis ziemny, turniej rodzinny; Rybniku – kajakarstwo, pływanie, siatkówka plażowa, strzelectwo, windsurfing; Wodzisławiu Śląskim – badminton, brydż, kolarstwo mtb, nordic walking, piłka siatkowa. Poniżej szczegółowy rozkład imprez na terenie Sosnowca. 5 sierpnia (środa) KOSZYKÓWKA – godz. 9:30Hala Widowiskowo-Sportowa, 41-200 Sosnowiec, ul. Żeromskiego 9 PIŁKA NOŻNA – godz. 9:30Kompleks Piłkarski, 41-209 Sosnowiec, ul. Kresowa 1 TENIS STOŁOWY – godz. 9:30Hala Sportowa, 41-203 Sosnowiec, ul. Baczyńskiego 4 WIOSKA OLIMPIJSKA – 5 sierpnia, godz. 17:00 – 23:00 Stawiki, 41-209 Sosnowiec, ul. Kresowastrefa gastronomiczna, występy sceniczne, animatorzy gier dla dziecigodz. 17:00 – DJ Dr Lovegodz. 18:00 – uroczyste otwarciegodz. 18:15 – Kamil Kubasgodz. 19:00 – ceremonia rozdania medaligodz. 20:30 – akordeonista wirtuoz - Wasilij Woronkogodz. 21:30 – zespół Formacja Elisegodz. 22:00 – DJ Dr Love 6 sierpnia (czwartek) LEKKOATLETYKA – godz. 9:30Stadion Lekkoatletyczny, 41-209 Sosnowiec, al. Mireckiego 4 PIŁKA NOŻNA – godz. 9:30Kompleks Piłkarski, 41-209 Sosnowiec, ul. Kresowa 1 TENIS STOŁOWY – godz. 9:30Hala Sportowa, 41-203 Sosnowiec, ul. Baczyńskiego 4 WIOSKA OLIMPIJSKA –6 sierpnia, godz. 17:00 – 23:00Stawiki, 41-209 Sosnowiec, ul. Kresowastrefa gastronomiczna, występy sceniczne, animatorzy gier dla dziecigodz. 17:00 – DJ Dr Lovegodz. 18:00 – uroczyste otwarcie godz. 18:15 – VEXXEL X VIKTORIAgodz. 19:00 – ceremonia rozdania medaligodz. 20:30 – YARDEE CREWgodz. 21:30 – Nadzieja Brońskagodz. 22:00 – DJ Dr Love 7 sierpnia (piątek) LEKKOATLETYKA – godz. 9:30Stadion Lekkoatletyczny, 41-209 Sosnowiec, al. Mireckiego 4 8 sierpnia (sobota) LEKKOATLETYKA – godz. 9:30Stadion Lekkoatletyczny, 41-209 Sosnowiec, al. Mireckiego 4 (KP)

Pelucchi triumfuje po raz drugi

dodane 05.08.2015
[Region, Zawiercie] Matteo Pelucchi (IAM Cycling) wygrał po finiszu z peletonu trzeci etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Zawiercia do Katowic. Liderem klasyfikacji generalnej wyścigu pozostaje Marcel Kittel (Team Giant-Alpecin). – Mamy żółtą koszulkę, chcemy ją obronić i powalczyć o etapowe zwycięstwo – mówił przed startem Marcel Kittel. Lider klasyfikacji generalnej 72. Tour de Pologne jak mało kto zna się na sprinterskich rozgrywkach. Przed czterema laty wygrał w Polsce cztery etapy, w tym roku triumfował w Warszawie i zajął drugie miejsce w Dąbrowie Górniczej. Katowice były dla niego wyzwaniem jeszcze z innego powodu. W 2011 roku finiszował on w świątyni sprintu z zawrotną prędkością 78 kilometrów na godzinę. Rok temu wygrał tu Belg Jonas van Genechten, a licznik pokazał 81 km/h. A wiadomo, że rekordy działają na wyobraźnię zarówno kibiców jak i zawodników. Na starcie trzeciego etapu w Zawierciu zebrały się tysiące kibiców, wśród których panowała atmosfera kolarskiego święta. Na trasie – jak to bywa na płaskich etapach – mała grupka dość szybko oderwała się od peletonu. Mocno pracowało w niej trzech Polaków – Kamil Gradek i Marcin Białobłocki z Reprezentacji Polski oraz Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice. To właśnie kolarze w biało czerwonych koszulkach podzielili się zwycięstwami na Lotnych Premiach Lotto. Białobłocki wygrał w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich, a Gradek w Piekarach Śląskich. Do tego Białobłocki dorzucił Premię Specjalną w Tarnowskich Górach. Ucieczka utrzymywała przewagę także na początkowych rundach w Katowicach. Pierwszą Górską Premię Tauron wygrał Kurek, a niedługo później na samotny atak zdecydował się Białobłocki. Mistrz Polski w jeździe indywidualnej na czas w imponującym tempie pędził w stronę mety przy niesamowitym aplauzie tysięcy kibiców. Zgarnął drugą górską premię i na ostatnią rundę wjechał z niemal 50 sekundami przewagi. Siła peletonu była jednak ogromna i na kilka kilometrów przed metą główna grupa wchłonęła uciekiniera. Jak nakazuje tradycja, na finiszu w alei Korfantego przy katowickim Spodku o zwycięstwo walczyli najsilniejsi sprinterzy. Kittel tym razem musiał zadowolić się siódmym miejscem, a triumfował – po raz drugi z rzędu w tegorocznym wyścigu – Matteo Pelucchi. Na drugim miejscu podium stanął Giacomo Nizzolo (Trek Factory Racing), a trzeci był Tom Van Asbroeck (LottoNL-Jumbo). Wysokie ósme miejsce zajął Paweł Franczak z Reprezentacji Polski. Liderem klasyfikacji generalnej Skandia pozostał Kittel, na drugie miejsce awansował Nizzolo, a trzecie zajmuje Caleb Ewan (Orica GreenEdge). Na prowadzeniu klasyfikacji górskiej Tauron umocnił się Adrian Kurek, a koszulkę najaktywniejszego kolarza Lotto zdobył Marcin Białobłocki. W klasyfikacji sprinterskiej Lang Team prowadzi Kittel, a w premii Lotos dla najwyżej sklasyfikowanego Polaka Michał Kwiatkowski. Najlepszą drużyną jest na razie LottoNL-Jumbo. Matteo Pelucchi: – Cieszę się bardzo ze zwycięstwa. Po ostatnim wzniesieniu przód peletonu mocno zaatakował. Miałem szczęście, bo jechałem z kolegami z drużyny, którzy mi pomogli zniwelować stratę. Taktyka była dobra, choć ryzykowna, bo na końcu decydowały ułamki sekund. Myślę, że na kolejnych etapach będzie mi ciężko. Na razie jestem zadowolony z tego co mam. Marcel Kittel: – Jestem rozczarowany, bo pracowaliśmy bardzo ciężko. Na ostatnim wzniesieniu przed finiszem rozdzieliłem się z moim teamem i od tego momentu jechałem już sam i mogłem liczyć tylko na siebie. Na koniec zabrakło sił na to, by wygrać. Nie zawsze się wygrywa. Adrian Kurek: – Muszę mieć jeszcze zapas energii, bo przed nami dużo ścigania w górach. Jestem przygotowany dobrze do wyścigu i chcę walczyć. Przyjechałem by walczyć i właśnie to robię. Jadę z głową, ale mam również silne nogi. Marcin Białobłocki: – Wiedziałem, że będzie ciężko, ale musiałem spróbować. Przez chwilę myślałem, że może dojadę, ale jak była górka to przewaga zaczęła się szybko zmniejszać. Dogonili mnie, ale i tak się cieszę. Noga była dziś świeża, wczoraj był lekki etap. Leżałem w tej kraksie, ale nic mi się nie stało.   Doping kibiców był wspaniały na całej trasie, a w Katowicach to było coś niesamowitego. Dziś jeden z dwóch najdłuższych etapów: 220 km z Jaworzna do Nowego Sącza.   (s)

Kolarze wystartowali na trasę trzeciego etapu 72. Tour de Pologne

dodane 04.08.2015
[Region, Zawiercie]   Dziś peleton ma do pokonania 166 kilometrów z Zawiercia do Katowic. Na całkowicie płaskiej trasie znajdują się trzy lotne premie Lotto – w Piekarach Śląskich, Chorzowie i Siemianowicach Śląskich oraz dwie górskie premie Tauron trzeciej kategorii w Katowicach. Kolarze będą również walczyć na Premii Specjalnej w Tarnowskich Górach.   Etap kończy się rundami po ulicach Katowic. Cztery niemal piętnastokilometrowe rundy zapowiadają się niezwykle ciekawie. Magnesem przyciągającym kibiców do stolicy Górnego Śląska jest sprinterski finisz w alei Korfantego przy Spodku, gdzie kolarze rozwijają niezwykłe prędkości. Przed rokiem triumfował tu Belg Jonas van Genechten osiągając 81 kilometrów na godzinę. Cztery lata temu z etapowego zwycięstwa w Katowicach cieszył się Marcel Kittel – aktualny lider tegorocznego Tour de Pologne. Finisz trzeciego etapu zaplanowany jest na ok. 18.45. Informacje o mieście startowym - Zawiercie (www.zawiercie.eu), informacje o mieście etapowym - Katowice (www.katowice.eu)   Czołowa piątka klasyfikacji generalnej Skandia: Marcel Kittel, Team Giant-Alpecin 6:03:09 Caleb Ewan, Orica GreenEdge 10” Niccolo Bonifazio, Lampre-Merida 12” Giacomo Nizzolo, Trek Factory Racing 12” Marcus Burghardt, BMC Racing Team 13”     Lider klasyfikacji Najlepszy Góral Tauron: Adrian Kurek, CCC Sprandi Polkowice   Lider klasyfikacji Najaktywniejszy Zawodnik Lotto: Kamil Gradek, Reprezentacja Polski   Lider klasyfikacji Najlepszy Sprinter Lang Team: Marcel Kittel,  Giant-Alpecin   Najwyżej sklasyfikowany polski zawodnik Lotos: Michał Kwiatkowski, Etixx – Quick-Step   Klasyfikacja drużynowa: LottoNL-Jumbo   Liczba kolarzy jadących w wyścigu: 147   Drugiego etapu nie ukończył David de La Cruz (Etixx – Quick-Step)   Do trzeciego etapu nie przystąpili:  Maxim Belkov (Katusha), Robert Gesink (LottoNL-Jumbo)   Więcej: www.tourdepologne.pl, Twitter (#RideThePolishPassion), Facebook i Instagram.   (s)

Lekcja na przyszłość – rozmowa z Rafałem Knapem o stażu w kadrze Polski

dodane 04.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Trener Rafał Knap z MKS-u Dąbrowa Górnicza był jednym z dwóch szkoleniowców z całego kraju, uczestniczących w stażu przy reprezentacji Polski koszykarzy. – To wartościowa lekcja na przyszłość. Przywiozłem kilkadziesiąt stron notatek – mówi przedstawiciel dąbrowskiego klubu po dwutygodniowym zgrupowaniu kadry narodowej w Wałbrzychu. Jak wrażenia po stażu trenerskim w reprezentacji Polski? Co „przywozi pan ze sobą” ze zgrupowania kadry? Wrażenia ze wszech miar pozytywne. Ze stażu przywożę ogromną ilość materiału szkoleniowego, którym chcę się podzielić z innymi trenerami MKS-u. Będę starał się także wiele z tych treści wdrożyć w treningi grup młodzieżowych. Jak wyglądał pana dzień podczas zgrupowania i na czym polegały pana obowiązki? Zazwyczaj zaczynaliśmy śniadaniem o 8.30. O 9.00 zawodnicy i trenerzy mieli odprawę wideo, na którą ze zrozumiałych przyczyn stażyści nie byli wpuszczani. O 9.55 rozpoczynał się trening, który trwał około trzech godzin. Później był obiad i czas na odpoczynek, o 16.00 przekąska, a od 17.30 drugi trening. Dzień kończyły o 21.00 kolacja i następujący po niej czas wolny. Moim obowiązkiem, a zarazem przyjemnością, było obserwowanie treningu i notowanie tego, co może przydać się w moim rozwoju zawodowym. Zebrało się sześćdziesiąt stron notatek, w formacie A4. (uśmiech) Organizacyjnie i infrastrukturalnie przedsięwzięcie robi wrażenie? Jak ocenia pan zgrupowanie pod tym kątem? Organizacyjnie to inny świat. Wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Każdy wie, co ma robić - zaczynając od fizjoterapeuty, poprzez trenera przygotowania ogólnego, menedżera i asystentów trenera, aż po samego trenera i zawodników. Trening jest rozpisany co do minuty i przyznam szczerze, że w ciągu dwóch tygodni tylko raz lub dwa był niewielki poślizg czasowy. Reprezentacja ma naprawdę komfortowe warunki do pracy i wierzę, że przyniesie to wymierne efekty. A jak układała się współpraca z Mike’iem Taylorem? Udzielił panu jakichś cennych wskazówek? Trener jest bardzo pogodnym i otwartym człowiekiem. Często sam podchodził do nas i z nami rozmawiał. Nie było też problemu z tym, by podejść do niego o każdej porze dnia i zadać mu wiele pytań. Zawsze miał dla nas czas. Uważam, że jest wielkim fachowcem, który ma znakomity kontakt z drużyną. Wiele cennych informacji otrzymałem także od zawodników: Adama Waczyńskiego, Przemka Karnowskiego i Olka Czyża, za co im również jestem bardzo wdzięczny, gdyż poświęcali na to swój prywatny czas. Udało się porozmawiać z selekcjonerem o koszykarzach MKS-u? Zamieniłem dwa bądź trzy słowa. (śmiech) Więcej nie mogę zdradzić. (uśmiech) A może któryś z kadrowiczów podpytywał o MKS..? Zawodnicy bardzo często pytali o MKS - o poprzedni i o następny sezon, o niektóre nazwiska, plany na przyszłość. Pewnie żal było opuszczać reprezentację Polski po wspólnie spędzonych dwóch tygodniach. Mike Taylor nie wspominał nic o powiększeniu sztabu szkoleniowego? Na pewno chcielibyśmy być przy całych przygotowaniach, ale nasze drużyny też zaczynają już pracę i tych obowiązków nie można sobie odpuścić. O powiększeniu sztabu Mike Taylor na razie nie mówił. (uśmiech) Widzi się pan na ławce trenerskiej reprezentacji narodowej, niezależnie od roli, w bliższej lub dalszej przyszłości? Jest to moim celem. Orzełek na piersi to zaszczyt i powód do dumy. Miałem już okazję posmakować mistrzostw Europy z kadrą Polski do lat szesnastu i nie ukrywam, że trenowanie reprezentacji to wciąż jeden z moich priorytetów. Jak, bogatszy o te obserwacje, ocenia pan szanse Polaków na zbliżającym się EuroBaskecie? Po tym co widziałem jestem pewien, że będą co najmniej w najlepszej ósemce mistrzostw. Ogromną przyjemnością było obserwowanie zbioru piętnastu różnych charakterów i osobowości, które maja jeden cel, wzajemnie motywują się i dopingują. Było to dla mnie niesamowite przeżycie i nauka na przyszłość. Gdyby mógł pan ściągnąć każdego z kadrowiczów do Dąbrowy, na kogo padłby wybór? Powinienem tu wymienić wszystkich reprezentantów, ale gdybym miał wybrać pięciu, byliby to Adam Waczyński, Przemek Karnowski, Mateusz Ponitka, Aaron Cel i Adam Hrycaniuk - ludzie z wielka klasą zarówno na boisku, jak i w życiu. Rozmawiał: Damian Juszczyk

Drugi etap72. Tour de Pologne – Pelucchi triumfuje, kraksa w peletonie

dodane 04.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Matteo Pelucchi (IAM Cycling) wygrał drugi etap 72. Tour de Pologne UCI World Tour z Częstochowy do Dąbrowy Górniczej. Liderem wyścigu pozostał Marcel Kittel (Giant - Alpecin). Pod koniec etapu w peletonie doszło do poważnej kraksy. Drugi etap 72. Tour de Pologne rozwijał się zgodnie z dobrze znanym scenariuszem. Tuż po starcie w Częstochowie uciekło pięciu kolarzy. W grupce było dwóch Polaków – Kamil Gradek z Reprezentacji Polski oraz Adrian Kurek z CCC Sprandi Polkowice, a także Marcus Burghardt (BMC Racing), Martinj Keizer (LottoNL-Jumbo), Sander Armee (Lotto-Soudal). Przewaga uciekinierów sięgała dwóch minut, ale nie robiła większego wrażenia na sprinterach, którzy spokojnie jechali w głównej grupie.   Jak nakazuje scenariusz płaskiego etapu, na rundach w Dąbrowie Górniczej peleton wchłonął pracującą przez większość dystansu grupkę i zaczął szykować się do finiszu. Na około 300 metrów przed metą Caleb Ewan (Orica GreenEdge) przy ogromnej prędkości zahaczył o innego kolarza i peleton posypał się jak domino. Wywróciło się ponad 20 kolarzy, a ci, którzy uniknęli kraksy rozpoczęli walkę o etapowe zwycięstwo. Najszybszy okazał się Pelucchi, który wyprzedził Kittela oraz Giacomo Nizzolo (Trek Factory Racing). Pozostali kolarze – ci zatrzymani przez kraksę i ci, którzy w niej ucierpieli – jeszcze przez długi czas powoli dojeżdżali do mety.   Żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej Skandia zachował Marcel Kittel. Na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej Tauron umocnił się Adrian Kurek, który wygrał dwie górskie premie trzeciej kategorii w Dąbrowie Górniczej i Będzinie. Dzięki dwóm wygranym lotnym premiom Lotto koszulkę najaktywniejszego kolarza zdobył Kamil Gradek. Najlepszym sprinterem pozostaje Kittel, w klasyfikacji premii Lotos dla najlepszego Polaka prowadzi Michał Kwiatkowski (Etixx – Quick Step), a pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej zajmuje Giant – Alpecin.   Marcel Kittel: – Jako zespół dobrze rozgrywaliśmy końcówkę. Może pod koniec, na półtora kilometra przed metą, mogliśmy być trochę wyżej, ale nie sądzę, aby to był problem. Było nerwowo, stąd ta kraksa. To się wydarzyło obok mnie, dwaj kolarze zetknęli się rowerami i tak to się zaczęło. Tak się czasem zdarza. Musimy iść do przodu i przygotować się do kolejnego etapu. To znów etap sprinterski, mamy żółtą koszulkę, więc chcemy ją obronić. Michał Kwiatkowski: – Na pewno czuję się lepiej niż ci, którzy uczestniczyli w kraksie. Mam nadzieję, że wszyscy będą w pełni sił i staną jutro na starcie, bo to nie wyglądało dobrze. Ja byłem wysoko, ale ręce miałem zaciśnięte na hamulcach od ostatniego zakrętu, bo zdawałem sobie sprawę, że takie rzeczy mogą się zdarzyć. Jechałem czujnie i miałem oczy szeroko otwarte. Adrian Kurek: – Zdecydowałem się atakować na premiach górskich, obie wygrałem. Jeśli chodzi o lotne premie to nie do końca udało się zrealizować nasze założenia. Ale koszulki nie są za darmo, trzeba o nie powalczyć. Postaramy się jedną z nich dowieźć do Krakowa.   Kamil Gradek: – Mieliśmy określoną taktykę – były osoby, które miały zabrać się w odjazd. Cel zrealizowany, bo udało się zdobyć koszulkę. Dziś jeszcze pogoda nie dała się we znaki, ale prognozy mówią o 35 stopniach, a ja nie przepadam za takimi upałami. Dziś odbędzie się trzeci etap 72. Tour de Pologne. Kolarze będą mieli do pokonania 166 kilometrów z Zawiercia do Katowic.   (s)

Przegrana inauguracja

dodane 03.08.2015

Ambicje w górę, ceny w dół

dodane 03.08.2015
[Dąbrowa Górnicza] Mimo że koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza w swoim drugim sezonie na parkietach ekstraklasy mierzą wysoko, bilety nie zdrożeją, a najwierniejsi kibice nawet zaoszczędzą. Ceny biletów będą bez zmian, a tańsze będą karnety, których sprzedaż ruszy w drugim tygodniu września. Doświadczenie i ambicje dąbrowskich koszykarzy rosną, ale kieszenie kibiców nie ucierpią. W drugim sezonie w Tauron Basket Lidze bilety będą kosztowały dokładnie tyle samo, co w debiutanckich rozgrywkach. – Taka polityka cenowa to gest wdzięczności wobec kibiców, którzy już na starcie naszej ekstraklasowej przygody licznie i wiernie nas wspierali – mówi Damian Juszczyk, menedżer ds. mediów i PR MKS-u Dąbrowa Górnicza. – Postanowiliśmy premiować szczególnie najwierniejszych fanów, obniżając ceny karnetów. Oprócz dodatkowych atrakcji i promocji, które będziemy stopniowo ujawniać w trakcie rozgrywek, poziomem cen karnetów dajemy jasny sygnał, że warto być z nami. Abstrahując już od koszykarskich emocji, których w tym sezonie mamy nadzieję doświadczać jeszcze więcej. Dlatego jeżeli awansujemy do play-offów, będą one w cenie karnetu, choćby i do samego finału – mówi z uśmiechem rzecznik prasowy dąbrowskiego klubu. Dodatkowo kibice, którzy kupili karnety w poprzednim sezonie, będą mogli zachować swoje miejsca lub jako pierwsi wybrać nowe. Dla nich sprzedaż karnetów rozpocznie się już 7 września i trwać będzie do 13 września. Natomiast otwarta sprzedaż karnetów ruszy 14 września i potrwa do końca miesiąca. A w październiku do sprzedaży trafią bilety na inauguracyjne spotkanie koszykarzy MKS-u w nowym sezonie. Poniżej ceny karnetów i biletów na domowe mecze koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza w sezonie 2015/16 Tauron Basket Ligi. KARNETY: „Dolne” sektory: 180 zł „Górne” sektory: 140 zł Ulgowy: 100 zł Rodzinny 2+1: 369 zł Rodzinny 2+2: 420 zł   BILETY: „Dolne” sektory: 15 zł „Górne” sektory: 12 zł Ulgowy: 8 zł Rodzinny 2+1: 27 zł Rodzinny 2+2: 34 zł (s) foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

2.etap Tour de Pologne finiszuje w Dąbrowie Górniczej

dodane 31.07.2015
[Dąbrowa Górnicza] W poniedziałek 3 sierpnia, w ramach 2.etapu Tour de Pologne, do Dąbrowy Górniczej zawita elita światowego kolarstwa. Już od wczesnych godzin porannych w centrum miasta będzie budowane miasteczko rowerowe: meta, trybuny, telebimy, bramy. Kolarze na na trasę 2.etapu wyjadą w Częstochowie. Do pokonania będą mieć 146 km. Na starcie stanie 152 kolarzy, reprezentujących 19 drużyn. W Dąbrowie Górniczej przejadą ulicami: Łazowską, Idzikowskiego, Szosową, Armii Krajowej, Gwardii Ludowej, al. Piłsudskiego (Premia Górska), Królowej Jadwigi i Sobieskiego. W ścisłym centrum miasta zaplanowano 5 rund na trasie prowadzącej ulicami: Królowej Jadwigi, Piłsudskiego, nawrót na Rondzie Budowniczych Huty Katowice, Piłsudskiego, Królowej Jadwigi, Sobieskiego, nawrót przy Urzędzie Pracy, Sobieskiego i Królowej Jadwigi. Pokonując pierwsza rundę, kolarze dodatkowo wjadą do Będzina, gdzie nawrócą na Syberce. Meta usytuowana będzie na ulicy Królowej Jadwigi, na wysokości wejścia do parku Hallera, naprzeciwko PKZ. Przed głównym wyścigiem odbędą się zawody dla młodzieży „Nutella Mini Tour de Pologne”. Młodzi kolarze będą mieli do pokonania 4 rundy o długości 4,5 km, na trasie prowadzącej ulicami: Królowej Jadwigi, nawrót na rondzie „Merkury”, Królowej Jadwigi, Sobieskiego, nawrót przy Urzędzie Pracy, Sobieskiego, Królowej Jadwigi. Poniżej mapa trasy, przekrój trasy oraz godziny przejazdu kolarzy na 2.etapie 72. Tour de Pologne. (s)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl