Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Gorzki finisz MKS-u w Toruniu

dodane 25.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Decydujące fragmenty meczu z Polskim Cukrem Toruń okazały się gorzkie dla koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza. Dąbrowianie dzielnie walczyli z gospodarzami, w trzeciej kwarcie doprowadzili nawet do remisu. Ale niespodzianki nie było, faworyci pozbawili przyjezdnych złudzeń, wygrywając 84:69. Widzowie w toruńskiej hali oglądali szybkie, ciekawe i wyrównane spotkanie. MKS zaczął odważnie i w pierwszej części otwierającej kwarty niespodziewanie to dąbrowianie posiadali inicjatywę. Tym bardziej, że goście mieli w składzie Piotra Pamułę, który po pierwszej odsłonie miał na koncie jedenaście punktów, w tym… trzy trójki! Z kolei dwa razy za trzy trafiał Łukasz Wiśniewski, a o włos prowadzili gospodarze (19:18).   MKS kontynuował dobrą grę. Po trójkach Przemysława Szymańskiego i Dominika Mavry dąbrowianie wygrywali, a Mavra dołożył dwa oczka z wolnych (23:26). Wtedy jednak obudził się Danny Gibson, który najpierw popisał się akcją 2+1, a później jeszcze dwiema trójkami. Do tego doszło trzypunktowe uderzenie Maksyma Kornijenki. Rzuty zza łuku z czystych pozycji torunian i pudłowane próby przyjezdnych sprawiły, że schodząc do szatni MKS tracił dziesięć punktów (44:34).   Po wznowieniu gry i punkcie z linii wolnych Milosevicia, za trzy trafił Mateusz Dziemba. Drago Pasalić punktował spod kosza i zza łuku, dwukrotnie indywidualnie rozpędził się Rashaun Broadus i MKS zniwelował straty do zaledwie czterech oczek (50:46). Po przerwie na żądanie trenera miejscowych, na remis rzucali Pasalić i Sam Dower (50:50). Wówczas trójkami błysnęli Danny Gibson i Maksym Kornijenko, co doprowadziło do stanu 60:52, lecz straty zmniejszyli wolnym Eric Williams i tuż przed syreną Drago Pasalić. Pięć punktów musieli odrabiać dąbrowianie przed czwartą kwartą (60:55).   Nie wiadomo, co stało się z gośćmi w kolejnej odsłonie, ale… chwilami grali tylko gospodarze, którzy w mgnieniu oka uciekli aż na osiemnaście oczek (76:58). Polski Cukier trafiał wszystko, a MKS nie był w stanie przebić się przez defensywę przeciwnika. Nawet poderwanie zespołu przez trójki - wyrastającego przez moment na lidera - Dominika Mavry i Piotra Pamuły nie wystarczyło. Torunianie nabrali wiatru w żagle i potwierdzili swoją dominację oraz fakt, iż walczą w tym sezonie o inne cele niż dąbrowska ekipa. Polski Cukier Toruń - MKS Dąbrowa Górnicza 84:69 (19:18,25:16, 16:21,24-14) Polski Cukier: Gibson 24, Kornijenko 22, Michalak 12, Wiśniewski 10, Cummings 5, Milosević 4, Perka 3, Bochno 2, Sulima 2, Michalski 0.   MKS: Pamuła 18, Dower 12, Mavra 11, Pasalić 11, Broadus 6, Szymański 5, Dziemba 3, Piechowicz 2, Williams 1, Dłoniak 0.   Damian Juszczyk Foto: Piotr Baran/MKS Dąbrowa Górnicza)  

Wykorzystać sportową złość!

dodane 21.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] W połowie października Polski Cukier Toruń zdobył dąbrowską halę, wygrywając dwoma punktami po dwóch dogrywkach. Koszykarze MKS-u Dabrowa Górnicza w niedzielę spróbują zrewanżować się rywalom na ich parkiecie.  - Postaramy się wykorzystać sportową złość i emocje po tamtej porażce w walce o zwycięstwo - zapowiada Sam Dower, podkoszowy dąbrowskiej ekipy. Po trzech domowych wygranych z rzędu, Polfarmex zakończył waszą serię, choć wszystko rozstrzygało się do ostatnich sekund. Czego zabrakło w decydujących momentach? Nie byliśmy wystarczająco agresywni, a przeciwnicy wygrywali pojedynki na obu tablicach. Uzyskiwali faule, walczyli nawet o stracone piłki, zbierali w ofensywie, mieli mnóstwo energii - ta lista mogłaby być jeszcze dłuższa. Nie zaprezentowaliśmy się odpowiednio przekonująco i to kosztowało nas porażkę. Jeden z sędziów odgwizdał twój faul w starciu podkoszowym, w kluczowych dla losów spotkania końcowych fragmentach, gdy doszliście rywali na zaledwie trzy punkty. Jak wyglądała ta sytuacja z twojego punktu widzenia? Z mojej perspektywy najpierw to ja zostałem sfaulowany, więc zrewanżowałem się tym samym. Arbiter widział tylko mój faul, mimo że obaj się trzymaliśmy i przepychaliśmy. Zwycięstwo kutnian w Dąbrowie to dla niektórych niespodzianka. Zgadzasz się z taką oceną? Nie lekceważymy żadnego przeciwnika, gramy zawsze z równym szacunkiem dla oponentów - niezależnie od tego, jak mocna to drużyna. I za każdym razem wychodzimy na boisko, by dać z siebie wszystko i bić się o wygraną. Musimy utrzymać to podejście, bo chcemy mieć na koncie znacznie więcej triumfów. Teraz czas na Toruń. W pierwszej rundzie przegraliście u siebie z Polskim Cukrem po dwóch dogrywkach. W rewanżu należy spodziewać się podobnych emocji? Szanujemy torunian i ich potencjał, oczekujemy kolejnego dobrego meczu. Pokonali nas w naszej hali. Będziemy o tym pamiętać na parkiecie - postaramy się wykorzystać te emocje w walce o to, by wyszarpać zwycięstwo. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

IV Memoriał im. Tomasza „Tonia” Krawczyka

dodane 21.01.2016
[Sosnowiec] Kolejny raz przyjaciele i koledzy Tonia uczczą jego pamięć organizując IV Memoriał im. Tomasza „Tonia” Krawczyka. Impreza, której współorganizatorem jest sosnowiecki MOSIR, odbędzie się w niedzielę 24 stycznia w hali widowiskowo-sportowej przy ul. Żeromskiego 9. Całkowity dochód z Memoriału zostanie przekazany sosnowieckim placówkom opiekuńczo-wychowawczym. Honorowy patronat nad wydarzeniem objął prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. Memoriał poświęcony pamięci zmarłego w 2012 r. Tomka będzie miał po raz pierwszy charakter otwarty. Jego uczestnikami będą drużyny dzielnicowe miast Zagłębia Dąbrowskiego. – Będziemy mogli zobaczyć m.in. drużyny z sosnowieckiej dzielnicy Pogoń, Zagórze, osiedla Stulecie, Cegielni, czeladzkiej dzielnicy Piaski oraz gościnnie drużyny piłki nożnej plażowej Zdrowie Garwolin oraz Pro-Fart Głowo – zapowiadają organizatorzy. Początek turnieju zaplanowano na godzinę 9:00, a jego zakończenie na godz.17.00. Cena wejściówki na Memoriał to 5 zł. Dla gości został przygotowany punkt gastronomiczny, w którym będzie można zjeść ciepły posiłek. Podobnie jak w latach poprzednich, turniej będzie miał charakter charytatywny. Całkowity dochód z imprezy zostanie przekazany sosnowieckim placówkom opiekuńczo-wychowawczym w postaci artykółów szkolnych, edukacyjnych, zabawek, gier, sprzętu sportowego oraz artykułów gospodarstwa domowego. Organizatorzy zachęcają zatem do zakupu okolicznościowych koszulek, kubków oraz smyczy. Głównym punktem memoriału będą licytacje pamiątek sportowych. W tym roku, poza licytacjami na żywo w czasie trwania turnieju, będzie można także wziąć udział w licytacji elektronicznej, za pośrednictwem serwisu Allegro.Wszystkie aukcje zakończą się 24 stycznia o godz. 14.00. Będzie szansa na zakup takich pamiątek jak: Koszulka Reprezentacji Polski - Artur Boruchttp://allegro.pl/koszulka-artur-boruc-autograf-reprezentacja-polski-i5919472896.html Koszulka Legia Warszawa - Kuba Rzeźniczakhttp://allegro.pl/koszulka-legia-warszawa-rzezniczak-autograf-i5919493163.html Koszulka Zagłębie Sosnowiec - Jovan Ninkovichttp://allegro.pl/koszulka-zaglebie-sosnowiec-i5919523768.html Buty Artur Boruchttp://allegro.pl/buty-artur-boruc-reprezentacja-polski-i5921606023.html Koszulka Borussia Dortmund - Robert Lewandowskihttp://allegro.pl/koszulka-robert-lewandowski-autograf-borussia-i5916607313.html   Więcej informacji o IV Memoriale im. Tomasza „Tonia” Krawczyka na profilu facebookowym drużyny Tonio Team Sosnowiec: https://www.facebook.com/TONIO-Team-Sosnowiec-1397753853779729/?fref=ts.   (s)

Porażka w starciu wagi ciężkiej

dodane 19.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Było jak w koszykarskim ringu! MKS Dąbrowa Górnicza do końca „bił się” z Polfarmexem Kutno o zwycięstwo we własnej hali. Ostatnie sekundy wśród olbrzymich emocji zadecydowały o triumfie gości, ale nie był to nokaut, a raczej wygrana na punkty (76:86). Od początku energii w Hali Centrum było mnóstwo! Obie drużyny aż rwały się do walki, zdając sobie sprawę, że w końcowym rozrachunku może to być jeden z meczów kluczowych dla losów awansu do fazy play-off. I MKS to pokazał. Trójka Sama Dowera, rajd Mateusza Dziemby, pierwsze punkty w barwach dąbrowskiej ekipy Drago Pasalicia i gospodarze uciekli na 9:2. Później jednak gra się wyrównała, bo goście nie zamierzali odpuszczać. Ale finisz należał do MKS-u. 2+1 Dowera i pierwsze domowe trafienie (i to za trzy) Dominika Mavry wystarczyły, by wypracować niewielką przewagę (23:17).   W drugiej odsłonie Polfarmex był trudny do zatrzymania. Jak nie punkty spod kosza, to trójki. Jeśli nie trójki to z kolei oczka z rzutów wolnych. Akcja za akcję, kosz za kosz. Walki nie brakowało, lecz MKS z trudem przebijał się przez obronę przyjezdnych. Ci ostatni grali zespołowo i próbowali odskoczyć, ale nawet gdy nie szło, zwłaszcza Drago Pasalić i Rashaun Broadus pilnowali wyniku. Na ostatniej prostej wśród gości uaktywnili się szczególnie Michael Fraser i Kevin Johnson, co dało Polfarmexowi symboliczne prowadzenie przed przerwą (40:43).   Po powrocie na parkiet i obiecującym starcie (48:43), rzutem zza łuku odpowiedział Jarosław Zyskowski. To właśnie ten zawodnik sprawiał MKS-owi największe problemy, choć najefektowniej prezentował się Kevin Johnson. Po dąbrowskiej stronie, wbrew wszelkim przeciwnościom, grę ciągnął Rashaun Broadus. W wysiłkach nie ustawał też Drago Pasalić. Przed czwartą kwartą MKS miał o odrobienia cztery oczka (58:62). Bartłomiej Wołoszyn pomógł Polfarmexowi odskoczyć na dziesięć punktów po zaledwie kilkudziesięciu sekundach (58:68), a chwilę później po trójce tego gracza już na jedenaście (60:71). To jednak miał być… dopiero początek emocji. Do pracy wziął się niezniszczalny Rashaun Broadus, który krok po kroku zmniejszał straty. A gdy za trzy trafił Dominik Mavra, gospodarze tracili tylko 3 oczka (76:79) na 1:05 przed końcem spotkania.   I kiedy wydawało się, że zwycięstwo jest w zasięgu MKS-u, po jednej z kontrowersyjnych decyzji nad nerwami nie zapanował trener Drażen Anzulović, który został zdyskwalifikowany za wejście na boisko. W tych okolicznościach Bartłomiej Wołoszyn trafił dwa z trzech rzutów wolnych i Polfarmex mógł spokojnie dograć mecz. Ambicja dąbrowian nie wystarczyła, po porażce 76:86 dwa punkty pojechały do Kutna.   MKS Dąbrowa Górnicza - Polfarmex Kutno 76:86 (23:17,  17:26,  18:19,  18:24) MKS: Broadus 26, Dower 17, Pasalić 12, Dziemba 6, Mavra 6, Pamuła 5, Szymański 4, Dłoniak 0, Piechowicz 0, Zmarlak 0.   Polfarmex: Wołoszyn 17, Fraser 16, Zyskowski 14, Johnson 12, Grochowski 10, Jarecki 10, Parker 4, Bartosz 1, Gabiński 1, Malczyk 1. Damian Juszczyk

Siedem medali w jeden dzień

dodane 18.01.2016
[Jaworzno] W miniony weekend Wiktoria „Kosa” Ziober z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w Ćeskim Teśinie wywalczyła srebrny medal w Międzynarodowym Turnieju Judo. W walce finałowej przedstawicielka stylu Guja Jiujutsu nieznacznie uległa doświadczonej zawodniczce z Czech, która wykonała najniżej punktowaną akcję, tj. na yuko. Tego samego dnia w Mysłowicach trójka podopiecznych mistrza Tomasza Guji (8. Dan) zadebiutowała w dyscyplinie sportowej JJIF ju-jitsu rozwijanej przez Polski Związek Ju-Jitsu. Regulamin tej formuły walki różni się od przepisów sportowego Jiujutsu, w której specjalizują się zawodnicy jaworznickiego GujaKan. Organizatorem zawodów, w których wystąpiło blisko 200 zawodników, był Śląski Związek Ju-Jitsu. Patryk „Gonzo” Ficoń, Marcel „Jedi” Hulbój i Wiktor „Dziki” Proksa zmuszeni byli walczyć w wyższych kategoriach wagowych z dużo cięższymi, wyższymi i silniejszymi fizycznie rywalami posiadającymi doświadczenie w tej formule walki. Pomimo tych niesprzyjających okoliczności trzech zawodników Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu wywalczyło w turnieju ju-jitsu  łącznie sześć medali, w tym cztery złote, jeden srebrny i jeden brązowy. Patryk Ficoń był bezkonkurencyjny w kategorii wagowej do 46 kg, pokonując znacznie cięższych rywali w obu konkurencjach, tj. JJIF fighting ju-jitsu oraz JJIF ne-waza. Aż trzy medale, w tym dwa złote, wywalczył Marcel „Jedni” Hulbój. Gorszy dzień miał tym razem Wiktor Proksa, który musiał zadowolić się brązowym medalem. „Dziki” walczył jednak z przeciwnikami wyraźnie przewyższającymi go wzrostem i wagą. Trudno też było mu przestawić się na odmienny od Sport Jiujutsu i judo regulamin. Znając możliwości swoich podopiecznych i efektywność opracowanego w Jaworznie systemu walki wręcz Guja Jiujutsu trener Tomasz Guja liczył na sześć złotych medali. Nie mniej cztery złote krążki w zawodach stanowiących debiut zawodników Guja Jiujutsu można uznać za spory sukces.   (s)

Każdy mecz „trzeba wygrać

dodane 14.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Mistrzowie Polski zatrzymali w Zielonej Górze rozpędzonych koszykarzy MKS-u Dabrowa Górnicza, ale i tak sześć zwycięstw dąbrowian w dziewięciu ostatnich meczach robi wrażenie. - Dla nas każde spotkanie jest z gatunku tych, które trzeba wygrać. Chcemy zwyciężać i zakończyć sezon w czołowej ósemce - zapowiada Rashaun Broadus, jeden z liderów MKS-u, przed poniedziałkowym domowym starciem z Polfarmexem Kutno. Twardo walczyliście z mistrzami Polski, ale w trzeciej kwarcie odskoczyli i nie zdołaliście ich już dogonić. Tak, z zespołami takimi jak Stelmet trzeba cały czas trzymać się blisko. Gdyby udało nam się to dłużej, w końcowych minutach być może mielibyśmy szansę to wykorzystać. To trzecia odsłona okazała się decydująca? A może pierwsza, w której przeciwnicy wypracowali 9-punktową przewagę? Cóż, pod koniec drugiej kwarty zbliżyliśmy się na sześć oczek, lecz wtedy zielonogórzanie popisali się serią 9-0. Nie możesz pozwalać sobie na coś takiego, jeśli liczysz na zwycięstwo z mistrzem kraju. Stelmet to chyba jedyna drużyna w teorii poza zasięgiem reszty ligi. Teraz wracacie do starć, w których każda wygrana może być później na wagę play-offów. Ekipa z Zielonej Góry ma niemal zagwarantowane miejsce przynajmniej w czołowej trójce. My raczej nie myślimy o tym, by ścigać podium. Chcemy po prostu zwyciężać i załapać się do najlepszej ósemki. Macie ponad tydzień przerwy, by nabrać sił przed kolejnymi meczami. Czasami gracie co cztery dni, czasem co siedem-dziewięć. Nie przeszkadza wam to w utrzymywaniu swojego rytmu? Trenujemy codziennie, więc utrzymanie formy to nie problem. Ja chciałbym grać nawet częściej niż raz w tygodniu. Choć jedno spotkanie tygodniowo też ma swoje plusy, bo możesz spokojnie zregenerować się przed następnym starciem. W poniedziałek podejmujecie Polfarmex Kutno. To jeden z głównych rywali w walce o playoffy. Dlatego tego typu mecze na własnym parkiecie trzeba wygrywać, by osiągnąć cel. Kutnianie są tuż nad nami w tabeli. Tak naprawdę każde spotkanie „musimy wygrać”. Jeśli pokażemy to, na co nas stać, zwycięstwo jest w zasięgu. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

MKS poznał rywala

dodane 13.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Energa Czarni Słupsk to rywal koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza w ćwierćfinale Dąbrowa Górnicza Basket Cup 2016. W dąbrowskim Pałacu Kultury Zagłębia rozlosowano dziś wczoraj ćwierćfinałowe i całą „drabinkę” Pucharu Polski, którego gospodarzem będzie w lutym dąbrowski klub. W zawodach, które zostaną rozegrane w dniach 18-21 lutego w dąbrowskiej Hali Centrum, weźmie udział osiem czołowych zespołów Tauron Basket Ligi. - Dąbrowa Górnicza od kilku lat konsekwentnie buduje swoją pozycję na koszykarskiej mapie Polski. Co warte podkreślenia, nie tylko w zakresie koszykówki zawodowej, ale również młodzieżowej. To prężny ośrodek, któremu bardzo kibicujemy i życzymy jak najlepiej - mówił na połączonej z losowaniem konferencji prasowej Marcin Widomski, prezes Polskiej Ligi Koszykówki. - To dla nas wielki zaszczyt. Cieszymy się, że zaufano nam w zakresie organizacji tak prestiżowej imprezy. Wierzymy, że na turnieju pojawią się nie tylko kibice z regionu, ale również z całego kraju. Mamy nadzieję, że czeka nas udane wydarzenie, a nasza praca zostanie doceniona i może podobne rozgrywki wrócą jeszcze do naszego miasta - stwierdził Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej. - Jesteśmy dumni, że tak dynamicznie tworzy się historia klubu. Zaledwie w zeszłym roku zadebiutowaliśmy w ekstraklasie, a teraz mamy okazję po raz pierwszy rywalizować o jak najlepszy wynik w turnieju finałowym Pucharu Polski. Dołożymy wszelkich starań, żeby goszczące u nas drużyny czuły się jak najlepiej, ale naszych kibiców zapewniamy, że na parkiecie będziemy grali twardo i nieustępliwie - zapowiedział Rafał Podgórski, prezes MKS-u Dąbrowa Górnicza. Gospodarze turnieju finałowego Pucharu Polski, MKS Dąbrowa Górnicza, już w ćwierćfinale zmierzą się z niezwykle wymagającym rywalem - Energą Czarnymi Słupsk. Wprawdzie niedawno dąbrowianie zdobyli słupską halę, lecz przeciwnik MKS-u to jedną z głównych sił Tauron Basket Ligi. Bezpłatne transmisje z ćwierćfinałów przeprowadzi ipla.tv. Z kolei sobotnie półfinały i niedzielny finał będzie można obejrzeć na ogólnopolskiej antenie telewizji Polsat Sport News. Karnety i bilety dostępne są za pośrednictwem strony abilet.pl. Dąbrowscy kibice mogą je nabywać także w punkcie stacjonarnym - w biurze podróży Cztery Strony Świata (ul. Sobieskiego 7c). Terminarz turnieju finałowego Dąbrowa Górnicza Basket Cup 2016 18 lutego (czwartek) 18.00 Rosa Radom - Polski Cukier Toruń 20.30 MKS Dąbrowa Górnicza - Energa Czarni Słupsk 19 lutego (piątek) 18.00 Stelmet BC Zielona Góra - Asseco Gdynia 20.30 Anwil Włocławek - Polfarmex Kutno 20 lutego (sobota) 15.30 Rosa/Polski Cukier - MKS/Energa Czarni 18.00 Stelmet/Asseco - Anwil/Polfarmex 21 lutego (niedziela) 20.00 Finał Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Dogonić „sąsiadów”

dodane 11.01.2016
[Dąbrowa Górnicza] Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza zielonogórskiej twierdzy nie zdobyli, ale wzorem mistrzów Polski zaczynają powoli budować swoją. Po trzech kolejnych domowych zwycięstwach, w poniedziałek 18 stycznia o godz. 20:00 dąbrowian czeka bitwa o czwarte. Sprzedaż biletów na mecz z Polfarmexem Kutno, jednym z głównych rywali MKS-u w walce o play-offy, rusza dziś w poniedziałek w samo południe. Trefl, Polpharma i Siarka zostały odesłane z Hali Centrum z kwitkiem. Teraz jednak poprzeczka wędruje jeszcze wyżej, bo koszykarzy MKS-u Dąbrowa Górnicza sprawdzi Polfarmex Kutno, któremu dąbrowianie spróbują zrewanżować się za domową porażkę z ubiegłego sezonu. Kutnianie wydają się jednym z bezpośrednich przeciwników MKS-u w rywalizacji o miejsce w najlepszej ósemce Tauron Basket Ligi. Polfarmex ma na koncie o jedną wygraną więcej niż MKS. W pierwszym meczu obecnych rozgrywek pokonali u siebie dąbrowską ekipę 57:51, a na wyjazdach zdobywali Wrocław, Starogard Gdański i Zgorzelec. Stawka jest wysoka, bo bezpośrednie starcia między sąsiadującymi w tabeli zespołami mogą na końcu decydować o tym, kto znajdzie się w play-offach. Celem gospodarzy będzie więc rewanż za przegraną z poprzednich rozgrywek i za porażkę z pierwszej rundy aktualnego sezonu, a najlepiej zwycięstwo siedmioma punktami lub więcej. Bilety na to emocjonująco zapowiadające się spotkanie można kupować przez internet - na stronie mksdabrowa.pl/bilety, w siedzibie klubu (Al. Róż 3, od poniedziałku do piątku w godzinach 8.00-15.00), a także w biurze podróży Cztery Strony Świata (ul. Sobieskiego 7c, od poniedziałku do piątku w godzinach 10.00-18.00 i w sobotę w godzinach 10.00-13.00). Damian Juszczyk
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl