Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Mistrz lepszy od Tauronu

dodane 28.10.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Siatkarki z Dąbrowy Górniczej uległy na wyjeździe 0:3 Chemikowi Police. Choć wynik nie przekonuje, nasze dziewczęta postawiły mistrzyniom Polski twarde warunki. Od początku meczu Tauron podjął walkę z mistrzem kraju. Wprawdzie pierwsze piłki były dla miejscowych, ale gdy w polu zagrywki pojawiła się Katarzyna Konieczna, Tauron dogonił rywalki a następnie wyszedł na prowadzenie. Agresywna zagrywka zmusiła rywalki do błędu, dzięki czemu na pierwszą przerwę techniczną nasz zespół schodził przy stanie 8:6 dla MKS-u. Świetna gra w ataku Koniecznej i Katsiaryny Zakreuskayi, a także dobra postawa libero Krystny Strasz sprawiła, że policzanki nie potrafiły wypracować sobie przewagi. Niemal do samego końca toczyła się walka punkt za punkt. Niestety, błędy własne sprawiły, że Chemik objął trzypunktowe prowadzenie (20:17), którego nie oddał już do końca tego seta. W drugi set nasz zespół nie wszedł dobrze i po kilku akcjach przegrywał 2:6, a następnie 3:8. Gdy Chemik prowadził już 11:3, trener MKS-u wziął czas i dokonał zmian w składzie.Gra dąbrowianek poprawiła się po podwójnej zmianie, gdy Ozge Cemberci i Katarzynę Konieczną zmieniły Natalia Piekarczyk oraz Tamara Kaliszuk. Dzięki skutecznej grze tej dwójki Tauron zmniejszył straty do 3 punktów. Niestety, był to tylko chwilowy zryw. Rozpędzony Chemik zdobywał punkt za punktem i po kilku minutach było już 16:9. Podłamane dąbrowianki nie były już w stanie odwrócić losów tej partii i ostatecznie uległy do 16. Początek trzeciej partii obfitował w wyrównaną walkę punkt za punkt, do czasu wznowienia skutecznej gry Taurona Banimexu, który po bloku Zakreuskayi i ataku Koniecznej wyszedł na prowadzenie 4:2. Szybko jednak dąbrowianki straciły dwupunktową przewagę poprzez proste błędy. Następnie as serwisowy Any Bjelicy wyprowadził Chemik na prowadzenie 6:5. Na pierwszą przerwę techniczną MKS schodził przegrywając jednym punktem.   Po przerwie skutecznie atakowała Konieczna, ale policzanki nie pozostawały dłużne i wypracowały sobie trzypunktową przewagę. Dąbrowskie zawodniczki postawiły się jednak mistrzyniom Polski i szybko odrobiły straty dzięki atakom Zakreuskayi i Koniecznej. Twarda walka punkt za punkt trwała w najlepsze. Przy stanie 19:18 dla MKS-u o czas poprosił trener miejscowych. Był to kluczowy moment tej partii. Chemik zdobył trzy punkty z rzędu i wypracowanej przewagi już nie dał sobie odebrać, wygrywając tego seta do 22, a cały mecz 3:0. (KP) Chemik Police – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3:0 (25:19, 25:16, 25:22) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Konieczna, Mancuso, Zakreuskaya, Sobolska, Dziękiewicz, Strasz (libero) oraz Kaliszuk, Piekarczyk, Urban.    

Integracyjne seminarium sztuk walki Budo

dodane 28.10.2014
[Region] W ramach współpracy między ośrodkami szkoleniowymi GujaKan Jaworzno, Kumura Dojo w Dąbrowie Górniczej oraz Bushi no Nasake Dojo w Mysłowicach odbyło się szóste seminarium Budo, w ramach którego przedstawiciele różnych japońskich sztuk walki, jak również mistrzowie i zawodnicy opracowanego w Polsce nowoczesnego systemu walki wręcz Jiujutsu (Guja Jiujutsu), wymieniają się doświadczeniami. Tym razem gospodarzem imprezy był sensei Patryk Chmielewski (3. Dan aikido) z Mysłowic. W spotkaniu uczestniczyli także sportowcy z Zawiercia, Chrzanowa i Przemyśla. Inicjatorem spotkań integrujących pasjonatów rożnych sztuki walki był mistrz Seweryn Magdziak (7. Dan budo), specjalizujący się w aikido, szermierce kenjutsu oraz walce samurajską halabardą naginata. Od 2014 roku ta ciesząca się coraz większym zainteresowaniem cykliczna impreza przeprowadzana jest pod auspicjami Polskiego Komitetu Igrzysk Sztuk Walki z siedzibą w Jaworznie, któremu przewodniczy Tomasz Guja (8. Dan Jiujutsu). Dotychczas w ramach spotkań uczestnicy mieli okazję poznać tajniki samoobrony oraz sportowego Jiujutsu, realnej walki wręcz MMA Guja Jiujutsu, aikido, kenjutsu, naginatajutsu oraz koreańskiego tangsoodo. Z uwagi na nieduże gabaryty sali gimnastycznej i sporą liczbę uczestników, zajęcia dla dzieci odbyły się w godzinach rannych. Rozgrzewkę, zabawy, turniej mocowania Jiujutsu oraz szermierki piankowymi mieczami poprowadził dla najmłodszych lider Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu, Tomasz Guja. W przerwie kyoshi Magdziak nauczał dzieci japońskiej kaligrafii. Z kolei pod kierunkiem sensei Chmielewskiego młodzi wojownicy poznawali techniki samoobrony aikido. We wszystkich zajęciach młodzi wojownicy uczestniczyły bardzo chętnie. Turniej szermierki Sport Kenjutsu wygrał Wiktor „Dziki” Proksa z Jaworzna. Z kolei w mocowaniu Jiujutsu najlepszą zawodniczką okazała się Wiktoria „Kosa” Ziober z Chrzanowa. Dorośli natomiast przez kilka godzin poznawali tajniki różnych sposobów walki wręcz oraz z wykorzystaniem broni – japońskiego miecza oraz halabardy. Po raz pierwszy w Polsce hanshi Tomasz Guja zapoznał uczestników seminarium z genezą jujutsu, po czym zaprezentował podstawy samurajskiej sztuki obalania kumiuchi, na bazie której powstało yawara, nazwane następnie jujutsu. W Mysłowicach Guja nauczał nieznanych w Polsce technik klasycznych szkół jujutsu, między innymi: Tenjin Shinyo, Kito, Kiraku, Hontai Yoshin, Daito, Asayama Ichiden. Od kilku lat stare, mało popularne Koryu jujutsu stało się pasją Tomasza Guji, który jest biegły również w karate, judo, aikido, kenjutsu, hanbojutsu, samoobronie, policyjnych technikach interwencji oraz bodyguard. Wyczerpujące fizycznie zajęcia dla uczestników szkolenia poprowadził Tomasz Dańko (1. Dan POJ) z Przemyskiego Klubu Walki Wręcz Jiujutsu, będący wicemistrzem świata w sportowym Jiujutsu. Nauczał on typowych dla tej dyscypliny kombinacji ciosów, kopnięć, bloków, rzutów i dźwigni. Trenujący aikido i jujutsu mieli okazję przekonać się jak „twardymi” i wszechstronnie wyszkolonymi wojownikami są mistrzowie Polskiej Organizacji Jiujutsu. Mistrz Maciej Chabinka (1. Dan POJ) z Chrzanowskiej Akademii Jiujutsu demonstrował obrony przed uchwytami i uderzeniami. Z kolei wielki pasjonata tradycyjnej kultury japońskiej i miłośnik japońskich sztuk walki (budo) Seweryn Magdziak nauczał technik Daito ryu aiki jujutsu , jak również kombinacji technik ataku i obrony mieczem oraz halabardą naginata. Uzasadnił wszechstronność i wyższość długiej broni nad typową samurajską kataną. A gospodarz spotkania, sensei Patryk Chmielewski, zaprezentował typowe dla aikido techniki samoobrony. Każda kolejna edycja imprezy przyciąga coraz więcej chętnych do nauki sztuk walki. Z uwagi na dynamiczny wzrost zainteresowania cykliczną imprezą, obecnie niemożliwym byłoby przeprowadzenie podobnego spotkania w Profesjonalnym Centrum Sztuk Walki „GujaKan” w Jaworznie, które nie byłoby wstanie pomieścić wszystkich chętnych. – Dlatego kolejne Integracyjne Seminarium Budo odbędzie się w Chrzanowie lub w Dąbrowie Górniczej, gdzie występują dogodne warunki do uprawiania i promowania sportu – zapowiadają organizatorzy. Natomiast już 22 listopada br. podopieczni Tomasza Guji z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu będą mieli okazję wykazać się w międzynarodowych zawodach sportowego Jiujutsu, które zostaną przeprowadzone w ramach zadania „Rozwój sportów walki w Jaworznie”, wspieranego przez Gminę Jaworzno. Przeciwnikami polskich zawodników Jiujutsu będą sportowcy z Włoch, Węgier, Bułgarii, Niemiec, Turcji, Bośni i Hercegowiny oraz innych europejskich państw. Profesjonalne Centrum Sztuk Walki „GujaKan” w Jaworznie zaprasza dzieci, młodzież oraz dorosłych na treningi organizowane w placówce. Informacje pod nr tel. 505 444 000. (s)

MKS po raz piąty bez punktów

dodane 24.10.2014
[Będzin] Nie udało się siatkarzom MKS-u Banimex Będzin spotkanie z Jastrzębskim Węglem - silniejszy rywal stracił tylko jednego seta, a drużyna z Zagłębia Dąbrowskiego nadal pozostaje bez punktów. Drużyna Damiana Dacewicza jest bliska ustanowienia niechlubnego rekordu debiutantów w siatkarskiej ekstraklasie. Nie odniosła wygranej już od pięciu kolejek, wyrównując tym samym rekord Lotosu Trefl Gdańsk sprzed kilku sezonów. Co ciekawe, gdańszczanie będą rywalami MKS-u w szóstej kolejce. W obecnym sezonie Lotos wyrasta jednak na jedną z głównych sił w PlusLidze, za czym w dużej mierze stoi doświadczony trener Andrea Anastasi, były wieloletni selekcjoner polskiej reprezentacji. Ostatnie spotkanie nie wypadło będzinianom pomyślnie, chociaż utytułowanym rywalom z Jastrzębia udało się urwać jednego seta (25:18, 25:12, 23:25, 25:18). Powtórzył się schemat ze spotkania trzeciej kolejki w Rzeszowie , gdzie miejscowa Resovia również wygrała w stosunku 3-1, a gra będzinian mocno falowała. Jeszcze przed meczem z JSW podopieczni Dacewicza zapowiadali, że chcą lepiej wykorzystać swój potencjał, nie przepuszczając szansy na pierwszy punkt, tak jak to miało miejsce w Rzeszowie. Jednak także w tym wypadku skrzydła podcięła im nerwowa i szarapana gra, przeplatana skutecznymi i marnymi zagraniami. W pierwszej odsłonie o wiele lepiej zaczęli jastrzębianie, dominując mimo problemów z przyjęciem. Będzinianie nieźle radzili sobie w ataku, ale natychmiast podawali rywalom rękę, bardzo słabo zagrywając. Na chwilowy renesans pozwolił serwis Macieja Pawlińskiego, ale zaraz po przerwie na życzenie trenera jastrzębian do gry powrócili gospodarze. Drugi set jeszcze bardziej podkreślił przewagę jastrzębian, którzy solidnym blokiem wykorzystywali szwankujący atak gości. Trener Dacewicz dokonał paru zmian, wprowadzając na parkiet Mikołaja Sarneckiego oraz Jakuba Oczko, ale nie odmieniło to losów tej odsłony, którą siatkarze Roberto Piazzy wygrali różnicą aż 13 punktów. Jak okazało się w trzecim secie, taki pogrom zadziałał jednak na będzinian pozytywnie. Tym razem MKS zdecydowanie poprawił zagrywkę (Miłosz Hebda), tłamsząc tym samym zagrożenie ofensywne ze strony rywali. Jastrzębianie nie radzili sobie w przyjęciu, a przed drugą przerwą techniczną MKS cieszył się z trzypunktowego prowadzenia. W dalszej części odsłony, Jastrzębski Węgiel wziął się do nadrabiania strat, ale ataki Sarneckiego i Michała Żuka zapewniły utrzymanie dwupunktowej przewagi do końca. Będzinianie mieli ochotę pójść za ciosem i sięgnąć po pierwszy punkt, z równie wielką determinacją rozpoczynając czwartą partię. Gospodarze spotkania mieli jednak w swoich szeregach doskonale serwującego Michała Łasko, dzięki czemu przed drugą przerwą techniczną to zespół Jastrzębia był na czele. W dalszej części spotkania sytuację próbowali ratować Hebda oraz Żuk, ale ich wysiłki nie okazały się wystarczające. Pod koniec gospodarze punktowali będzinian mocnym atakiem, a spotkanie podsumowała akcja Zbigniewa Bartmana. Momentami dobra postawa będzinian nie okazała się wystarczająca w starciu z trzecią drużyną ligi z poprzedniego sezonu. Debiutująca w ekstraklasie drużyna po części cierpi ze względu na brak bardziej doświadczonych zawodników, licząc jednak na to, że w kolejnych spotkania uda się w końcu dorzucić na konto cenne punkty. W ramach szóstej kolejki drużyna Banimexu będzie się mierzyć na wyjeździe z Lotosem Trefl Gdańsk, obecnym wiceliderem PlusLigi, który do tej pory jeszcze nie poniósł ani jednej porażki. Spotkanie odbędzie się w sobotę 24 października. Natomiast kolejnym starciem będzie zaplanowane na 29 października spotkanie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Ten mecz również rozegrany zostanie na wyjeździe, a rywale mają na koncie kilka wpadek, ciesząc się dorobkiem zaledwie czterech punktów. Mimo wyższej klasy najbliższych rywali, będzinianie na pewno z całych sił będą walczyć o punkty. Więcej aktualności z boisk PlusLigi można znaleźć tutaj: http://www.bet365.com/news/pl/betting/siatkowka. Diminik Aleksander

Trzecia wygrana Tauronu

dodane 20.10.2014
[Region, Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza bez większych problemów ograł Pałac Bydgoszcz 3:0 (25:16, 25:14, 25:17). To trzecie kolejne zwycięstwo MKS-u w rozgrywkach ligowych. Przed rozpoczęciem spotkania delegacja Nadleśnictwa Szczecinek wraz z nadleśniczym Januszem Rautszko na czele wręczyła naszym zawodniczkom wilczyce z młodymi – maskotki talizmany, które mają przynieść szczęście Tauronowi Banimexowi MKS Dąbrowa Górnicza w sezonie 2014/2015. Mecz zaczął się od zepsutej zagrywki Ozge Cemberci. Nie wprawiło to jednak dąbrowianek w złą passę, gdyż następne sześć punktów padło ich łupem, dzięki świetnym serwisom Giny Mancuso. Na pierwszej przerwie technicznej MKS prowadził już 8:2. Drużyna z Dąbrowy Górniczej cały czas skutecznie serwowała, atakowała i blokowała wykorzystując wszystkie swoje atuty. Przy stanie 13:8 sędziowie nie uznali skutecznego ataku Katarzyny Urban, która umiejętnie obiła blok, jednakże sędziowie uznali, że przy tym uderzenie piłka nie dotknęła rąk blokujących. Ten błąd zdeprymował dąbrowianki, które straciły także kolejny punkt. Szybko jednak wróciły do gry i po serii błędów rywalek na drugą przerwę techniczną MKS zszedł prowadząc 16:9. Przy stanie 20:14 błąd w przyjęciu zagrywki popełniła Krystyna Strasz, w związku z czym Juan Manuel Serramalera poprosił o czas. Podziałało to motywująco na MKS, gdyż zaraz po przerwie po punkcie z obu skrzydeł zdobyły Katarzyna Konieczna i Katsiaryna Zakreuskaya (22:15). Przy wyniku 24:16 pewnym atakiem z prawego skrzydła piłkę setową wykorzystała druga z wymienionych i dąbrowska drużyna wygrała pierwszą partię. Drugi set rozpoczął się od skutecznego ataku bydgoszczanek, który nie pozostał jednak bez odpowiedzi ze strony MKS-u. Kolejne akcje były bardzo wyrównane i oba zespoły utrzymywały stan bliski remisu. Przy stanie 4:4 dąbrowianki straciły swój rytm i popełniły kilka prostych błędów, przez co przewaga rywalek wyniosła trzy punkty (4:7). Po błędzie odbicia Dominiki Sobolskiej, na przerwie technicznej wynik brzmiał 5:8. Po przerwie obie drużyny wygrywały swoje akcje, lecz nie potrafiły przełamać rywala. W końcu skuteczna walka na siatce wygrana przez Dominikę Sobolską doprowadziła do zmniejszenia przewagi Pałacu do jednego punktu (9:10). Kolejne akcje to przebudzenie dąbrowianek, które po dwóch fenomenalnych blokach naszej rozgrywającej Ozge Cemberci oraz nieudanym ataku bydgoszczanek wyszły na prowadzenie 12:10. Przyjezdne nie potrafiły przeciwstawić się ponownie rozpędzonemu Tauronowi i trener Kopczyk musiała poprosić o przerwę przy stanie 14:10. Druga przerwa techniczna odbyła się, gdy na tablicy wyników widniało 16:11 dla Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza. Zawodniczki MKS-u w dalszym ciągu kontynuowały swoją dobrą grę i po doskonałym ataku po przekątnej Katarzyny Koniecznej powiększyły swoją przewagę do 7 punktów (19:12). Drużyna Pałacu popełniała błąd za błędem, w związku z czym po bloku Katarzyny Koniecznej dąbrowianki prowadziły już 23:13. Kolejny świetny serwis Dominiki Sobolskiej doprowadził do piłki setowej dla MKS-u. Seta udało się skończyć za drugim razem po skutecznym zachowaniu na siatce Eleonory Dziękiewicz (25:14). Początek trzeciego seta to szybkie prowadzenie Taurona Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza 4:1. Na etapie tej partii szkoleniowec Pałacu Bydgoszcz zdecydowała się poprosić o przerwę dla swojej drużyny. Rozmowa widocznie była skuteczna, gdyż bydgoszczanki zaraz po tym zdobyły punkt, na który jednak odpowiedziała dobrze spisująca się tego wieczoru Katarzyna Konieczna. Na starcie trzeciego seta dąbrowianki umiejętnie grały przede wszystkim blokiem, co skutkowało prowadzeniem 8:2 na pierwszej przerwie technicznej. Powrót do gry obfitował w spektakularne obrony z obu stron. Wśród dąbrowianek prym wiodła niezawodna Krystyna Strasz. Jednocześnie oba zespoły skutecznie punktowały. Perfekcyjny serwis Katsiaryny Zakreuskayi pozwolił Tauronowi odskoczyć aż na 7 punktów (11:4). Kolejny udany atak Dominiki Sobolskiej spowodował czas dla Pałacu (13:7). Następne punkty dla zespołu z Dąbrowy Górniczej zdobyła Gina Mancuso, która w trzeciej partii weszła na swój wysoki poziom ataku i przyjęcia. Dobry atak Zakureskayi spowodował drugą przerwę techniczną przy stanie 16:11. Dąbrowianki nie zamierzały już odpuścić swoim rywalkom i skucesywnie punktowały do czasu kilku prostych błędów, które zmniejszyły prowadzenie MKS-u do trzech punktów (19:16). Podpocznie trenera Serramalery wróciły jednak do swojej optymalnej dyspozycji i poprzez udane ataki i bloki powiększyły przewagę do wyniku 23:17. Następnie Paulina Bałdyga popełniła błąd w ataku, a as serwisowy Leny Dziękiewicz zakończył to spotkanie. – Mieliśmy cel na początku sezonu, by rozpocząć od 9 punktów w pierwszych trzech kolejkach. Osiągnęliśmy go, więc jesteśmy z tego powodu szczęśliwi. Nigdy nie jest łatwo, grając w domu, będąc faworytem. Musisz wtedy znieść ciężar odpowiedzialności. My to zrobiliśmy. Z początkiem pierwszego seta mieliśmy troszkę problemów z przyjęciem. Zakładaliśmy, że przeciwnik zaryzykuje zagrywką. Potem znaleźliśmy sposób, żeby to ustabilizować. Wkrótce jak ustabilizowaliśmy przyjęcie, zaczęliśmy grać, tak jak chcieliśmy – powiedział po meczu szkoleniowiec Tauronu, Juan Manuel Serramalera. (KP) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – KS Pałac Bydgoszcz 3:0 (25:16, 25:14, 25:17) Tauron Banimex: Cemberci, Konieczna, Zakreuskaya, Mancuso, Dziękiewicz, Sobolska, Strasz (l) oraz Urban.

Jubileusz uczczony wygraną

dodane 20.10.2014
[Region, Sosnowiec] W minioną sobotę Czarni świętowali jubileusz 90-lecia. Akademiczki z Wrocławia nie popsuły święta sosnowieckiemu klubowi ulegając 0:2 piłkarkom naszego klubu. Dzięki tej wygranej nasze dziewczęta awansowały na piątą pozycję w tabeli ekstraklasy. Na gole w tym meczu trzeba było czekać do ostatniego kwadransa. W 76 minucie składną akcję Czarnych wykończyła Nikol Kaletka, która precyzyjnym uderzeniem z jedenastu metrów wyprowadziła sosnowiczanki na prowadzenie. W 84 minucie kropkę nad „i” postawiła Renata Warunek, która po dośrodkowaniu Marleny Koniecznej strzałem głową zdobyła drugą bramkę. – To był nasz najlepszy mecz w tym sezonie na boiskach ekstraklasy. Jubileusz zmotywował dziewczyny, zagrały na 200 procent – nie kryła dumy trener Agnieszka Drozdowska. W przerwie meczu działacze Czarnych Sosnowiec zostali odznaczeni przez przedstawicieli Śląskiego Związku Piłki Nożnej brązowymi, srebrnymi im złotymi odznakami. Czarni Sosnowiec – AZS Wrocław 2:0 (0:0) Bramki: 1:0 Kaletka (76.), 2:0 Warunek (84.) Czarni: Polok - Gruszka, Wójcik, Prokop, Cisło (78. Wycisk), Luty, Konieczna (91. Zabiegała), Operskalska, Kaletka, Matla (86. Szymanowska), Warunek (KP) Piłkarski weekend II liga Zagłębie Sosnowiec – Wisła Puławy 1:1. Bramka dla Zagłębia: Wrzesień IV liga Górnik Piaski – Pilica Koniecpol 1:1 Przyszłość Ciochowice – RKS Grodziec 2:2 Unia Ząbkowice – Raków II Częstochowa 3:0 Sarmacja Będzin – pauzowała V liga MK Górnik Mysłowice – AKS Niwka 0:2 MKS Sławków – Orzeł Nakło Śląskie 2:0 Silesia Miechowice – Strażak Mierzęcice 2:0 Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie – Cyklon Rogoźnik 4:1 Warta Zawiercie – Zagłębiak Dąbrowa Górnicza 1:2 Pionier Ujejsce – Przemsza Siewierz 2:1 Orzeł Brzeziny Śląskie – Tęcza Błędów 0:3 Klasa A CKS Czeladź  - Niwy Brudzowice 1:0 Przemsza Okradzionów - Orzeł Dąbie 3:4 Skalniak Kroczyce - Unia Strzemieszyce 1:5 Promień Strzemieszyce Małe - Błękitni Sarnów 2:2 Milenium Wojkowice - SKS Łagisza 1:1 Źródło Kromołów - ZEW Kazimierz 5:1 Ostoja Żelisławice - Jedność Strzyżowice 4:3 MKS Poręba - Łazowianka Łazy 1:2 Klasa B KS Wysoka - KS Giebło 4:0 Korona Rokitno Szlacheckie - KS Góra Siewierska 1:2 Płomień Niegowonice - Szczakowianka Jaworzno 1:2 MKS Ujejsce - Górnik Sosnowiec 4:0 Olimpia Włodowice - Cyklon II Rogoźnik 8:2 Iskra Psary - KS Mydlice 1:1 Pauzuje: Zagłębiak Tucznawa    
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl