Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Spotkanie Zagłębie Sosnowiec – Stal Mielec 1:1

dodane 23.05.2017
[Sosnowiec] Piłkarze wybiegli na murawę stadionu bardzo skoncentrowani, pomagała im w tym świadomość, że do awansu do ekstraklasy dzieli ich krok. Już pierwsze minuty meczu określiły strategię przeciwnika. Podeszli bardzo wysoko pod pole karne Zagłębia Sosnowiec. Ten wysoki pressing spętał nogi zawodnikom Zagłębia. Był to ciężki mecz dla Zagłębia Sosnowiec z trudnym przeciwnikiem. Zawodnicy zostawili morze potu, w szczególności w końcówce meczu, lecz brakło przysłowiowego piłkarskiego szczęścia.   Mieliśmy kłopoty z przedostaniem się na pole karne przeciwnika. Sytuacja zaczęła się powoli zmieniać na korzyść Zagłębia od 14 minuty spotkania. Łukasz Matusiak popisał się strzałem z dystansu, piłka skozłowała przed bramkarzem … lecz ostatecznie Tomasz Libera są z nią poradził. Zaczęła rysować się powoli przewaga Zagłębia. Zostało wyprowadzonych kilka akcji, m.in. przez Matusiaka i Łuczaka. Niestety nieskutecznych.   Zawodnicy Stali Mielec tak łatwo nie oddawali pola. Wysoko podchodzili pod bramkę Zagłębia. I stało się. Po faulu w 27 minucie arbiter dyktuje karnego dla Stali Mielec. Egzekutorem jest Aleksandar Kolev, który zmusza Szumskiego do kapitulacji. Choć wyczuty, silny, płaski strzał jest nie do obrony i piłka prześlizguje się pod rękawicami golkipera. Bramka była kubłem zimnej wody dla zawodników Zagłębia. Na szczęście dość szybko otrząsnęli się i po kliku minutach odzyskali inicjatywę. Po dalekim podaniu Martin Pribula trafia do bramki Tomasza Libery. Pozostałe 10 minut meczu jest bezbarwne i nie przynosi żadnego rozstrzygnięcia. Druga połowa rozpoczyna się od kapitalnej akcji Szymona Sobcza, który był doskonale ustawiony na krótkim rogu bramki Szumskiego. Na szczęście został zablokowany ale interwencja nie przyniosła uspokojenia pod bramką Zagłębia. Piłka wyszła na róg. I zawodnicy Stali Mielec ponownie stanęli przed szansą pokonania Szumskiego.   W 51 minucie Zagłębie mogło objąć prowadzenie. Po zagraniu Matusiaka w tempo do Pribuli ten ostatni po pięknym dryblingu strzela obok słupka. Niesiony dopingiem Pribula stara się zrehabilitować, niestety dwukrotnie jest na spalonym. Drugi oddech łapią piłkarze Stali Mielec i wyprowadzają kilka kontr. Mija 66 minuta meczu. Zagłębie Sosnowiec zaczyna czuć presję czasu. Zawodnicy starają się tworzyć koronkowe akcje lub wyprowadzają szybkie kontry. Niestety, nie przynoszą efektu. Najbliżej strzelenia zwycięskiego gola w końcówce drugiej połowy jest Matusiak jednak brakuje piłkarskiego szczęścia. Mecz kończy się w doliczonym czasie remisem 1:1.       tekst i foto: Rafał Nizicki

Trwają regaty o Puchar Polski

dodane 20.05.2017
[Dąbrowa Górnicza] Punktualnie o godzinie 12:00 z plaży przy Pogorii III w Dąbrowie Górniczej najlepsi polscy żeglarze ruszyli do pierwszego wyścigu regat o Puchar Polski w klasie Omega. Zawody, w których startuje 40 jachtów i 150 zawodników, potrwają do niedzieli 21 maja. Regaty o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego mają wyjątkowy charakter, ponieważ podczas zawodów odbędzie się oficjalny jubileusz 75-lecia klasy Omega. Organizatorami są Klub Sportów Wodnych Fregata i Dąbrowskie Wodociągi. Zawody odbywają się przy pięknej, słonecznej pogodzie na jednym z najpopularniejszych zbiorników wodnych w województwie śląskim. Dużą atrakcją dla wszystkich fanów sportów wodnych jest możliwość obserwowania z bliska przygotowań, a później samych zmagań żeglarzy. Jachty bowiem do wyścigów wypływają z okolic plaży miejskiej Pogorii III przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych. Uroczystego otwarcia regat o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego dokonali Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej, Agnieszka Pasternak, przewodnicząca Rady Miejskiej oraz Andrzej Malinowski, prezes Dąbrowskich Wodociągów, które razem z Klubem Sportów Wodnych Fregata są organizatorem imprezy. Regaty o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego to jedna z dwóch edycji Pucharu Polski w klasie Omega, które w tym roku odbywają się w południowej Polsce.  W tym roku cykl regat o Puchar Polski składa się z ośmiu edycji rozgrywanych m.in.: w Wieleniu Zaobrzańskim, Mrągowie, Gdańsku, Żywcu czy Pucku. Regaty w Dąbrowie Górniczej mają wyjątkowy charakter. Polski Związek Klasy Omega, ogłosił, że właśnie podczas dąbrowskiej edycji odbędzie się jubileusz 75-lecia klasy Omega. Jachty tej klasy są jednymi z najpopularniejszych w Polsce, o czym świadczy ogromna popularność regat. W Polsce Omegi mają już rangę jachtów kultowych, na których wychowały się całe pokolenia żeglarzy. Jednym z faworytów regat jest Radosław Stachurski, który w zeszłym roku zajął 3 miejsce w Pucharze Polski. Radek to komandor KSW Fregata, wilk morski, autor piosenek żeglarskich, a na co dzień pracownik Dąbrowskich Wodociągów. Regaty o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego potrwają przez całą sobotę. Natomiast w niedzielę 21 maja pierwszy wyścig odbędzie się o godzinie 10.00, a zakończenie regat i wręczenie nagród planowane jest na godzinę 15.00. Zawody są eliminacją Pucharu Polski i Pucharu Śląska, rozgrywane są w dwóch klasach: Omega Sport i Omega Standard.   (s)

Żeglarski Puchar Polski w klasie Omega już 20 i 21 maja na Pogorii III

dodane 17.05.2017
[Dąbrowa Górnicza] Już w najbliższy weekend 20 i 21 maja na zbiorniku Pogoria III w Dąbrowie Górniczej odbędą się regaty o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego, będące edycją Pucharu Polski i Pucharu Śląska w klasie Omega. Na starcie stanie 40 jachtów i 150 zawodników, w tym najlepsi polscy żeglarze. Regaty będą miały wyjątkowy charakter, będzie to zarazem oficjalny jubileusz 75-lecia klasy Omega. Organizatorami zawodów są Klub Sportów Wodnych Fregata i Dąbrowskie Wodociągi. Regaty o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego to jedna z dwóch edycji Pucharu Polski w klasie Omega, które w tym roku odbywają się w południowej Polsce. W tym roku cykl regat o Puchar Polski składa się z ośmiu edycji rozgrywanych m.in.: w Wieleniu Zaobrzańskim, Mrągowie, Gdańsku, Żywcu czy Pucku. Atrakcją dla wszystkich fanów sportów wodnych będzie możliwość zobaczenia z bliska przygotowań, a później samych zmagań żeglarzy. Jachty bowiem przed wyścigami będą usytuowane w okolicach plaży miejskiej Pogorii III przy Centrum Sportów Letnich i Wodnych. Regaty w Dąbrowie Górniczej mają wyjątkowy charakter. Polski Związek Klasy Omega ogłosił, że właśnie podczas dąbrowskiej edycji odbędzie się jubileusz 75-lecia klasy Omega. Jachty tej klasy są jednymi z najpopularniejszych w Polsce, o czym świadczy ogromna popularność regat. W Polsce Omegi mają już rangę jachtów kultowych, na których wychowały się całe pokolenia żeglarzy. Jednym z faworytów regat jest Radosław Stachurski, który w zeszłym roku zajął 3 miejsce w Pucharze Polski. Radek to komandor KSW Fregata, wilk morski, autor piosenek żeglarskich, a na co dzień pracownik Dąbrowskich Wodociągów. Pierwsze wyścigi startują w sobotę 20 maja o godzinie 11.00. W niedzielę 21 maja pierwszy wyścig odbędzie się o godzinie 10.00, a zakończenie regat i wręczenie nagród planowane jest na godzinę 15.00. Zawody rozgrywane są w dwóch klasach: Omega Sport i Omega Standard. Nieprzypadkowo Dąbrowskie Wodociągi i Klub Sportów Wodnych Fregata są organizatorami regat o Puchar Pojezierza Dąbrowskiego. Jacht, na którym pływa załoga Fregaty, to „Wodna Pasja”, a jej sternikiem jest pracownik wodociągów – Radosław Stachurski. To właśnie na „Wodnej Pasji” zdobył wiele tytułów, w tym tytuł mistrza Polski.   (s)  

7. Rajd Zamkowy otworzy kolejny sezon Rajdowych Mistrzostw Śląska

dodane 16.05.2017
[Będzin] 21 maja w Będzinie ruszy kolejny sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Do 1. rundy cyklu pod honorowym patronatem Marszałka województwa Śląskiego zgłosiło się 55 załóg. Zawodnicy zmierzą się na dwóch odcinkach specjalnych wytyczonych na terenach Będzina, Dąbrowy Górniczej oraz gminy Bobrowniki. Oczekiwanie na wysokooktanowe, rajdowe emocje na Śląsku i w Zagłębiu dobiega końca. W najbliższą niedzielę, 21 maja, po 183 dniach dzielących nas od ostatniej rundy sezonu 2016, ruszą Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Śląska 2017. Tegoroczną odsłonę cyklu odbywającego się pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Śląskiego, zainauguruje 21 maja Rajd Zamkowy w Będzinie. Rywalizacja o zwycięstwo w 7. edycji tych zawodów rozegra się na odcinkach specjalnych wytyczonych na terenach Będzina, Dąbrowy Górniczej i gminy Bobrowniki. Rajd Zamkowy organizowany jest z przerwami od 2005 roku przez Automobilklub Zamkowy. Pierwsze trzy edycje zawodów – w 2005, 2009 i 2010 roku – były zaliczane do kalendarza nieistniejącego już Rajdowego Pucharu Polski. W sezonie 2005 bazę Zamkowego zlokalizowano w Będzinie, by po czteroletniej przerwie przenieść rajd do Zawiercia. Po kolejnych czterech sezonach bez Rajdu Zamkowego, organizatorzy reaktywowali tę imprezę – baza powróciła do Będzina, a zawody wpisano do kalendarza RSMŚl. Starty na trasach Zamkowego mają na swoim koncie m.in. tacy zawodnicy, jak dwukrotny Rajdowy Mistrz Europy Kajetan Kajetanowicz, Rajdowy Mistrz Polski Wojciech Chuchała, a także Łukasz Pieniążek, Jan Chmielewski, Jarek Szeja, Dariusz Poloński czy Aleks Zawada. Walkę o punkty w pierwszej rundzie RSMŚl. 2017 stoczy 55 załóg. Najliczniej obsadzona jest klasa RO1 – dla samochodów z silnikami o pojemności od 1600 do 2000 cm3. W tej klasyfikacji powalczy łącznie 12 załóg. Z kolei w klasie RO2 (silniki o poj. od 1400 do 1600 cm3) wystartuje 10 duetów kierowca/pilot. Cztery załogi będą rywalizować Pucharze Centro Rally, czyli kategorii dla zawodników dysponujących Fiatami Cinquecento i Seicento. W Pucharze Peugeota i Citroena, w którym walczą zawodnicy w samochodach rajdowych tych dwóch francuskich marek, organizatorzy przyjęli 9 zgłoszeń.   Podobnie jak w ubiegłych latach, także i w tym roku na starcie 7. Rajdu Zamkowego stanie liczna grupa kierowców uprawnionych do startu w rundach Mistrzostw Polski, dla których zawody w Będzinie są dobrym treningiem przed kolejnymi wyzwaniami w krajowym czempionacie. Dla tych zawodników przeznaczone są klasy gość 2WD i gość 4WD. W tej pierwszej zmierzy się dwanaście załóg. Na trasach inauguracyjnej rundy RSMŚl. nie zabraknie także samochodów z napędem na cztery koła. W takich konstrukcjach wystartuje sześć załóg – trzy w klasie gość 4WD i trzy w klasie RO Open N.   Na odcinkach Rajdu Zamkowego kibice będą mogli zobaczyć zawodników, którzy w ubiegłym sezonie stanowili czołówkę rund Mistrzostw Śląska. Z pierwszym numerem startowym pojedzie Piotr Baran (Honda Civic) – Wicemistrz Śląska z sezonu 2014. Dwójkę organizatorzy przyznali Damianowi Kostce (również Honda Civic), a trzeci numer startowy na swoje Renault Clio naklei efektownie i agresywnie jeżdżący Tomasz Zbroja. Drugi zawodnik sezonu 2016, czyli Kamil Bolek, który w tym roku przesiada się do Peugeota 208 R2, w Zamkowym powalczy w klasie gość 2WD.   Na udział w Rajdzie Zamkowym nie zdecydował się Tomasz Sztwiertnia. Urzędujący Mistrz Śląska w tym roku planuje starty w Mistrzostwach Czech w Rallysprintach. Będzińskiej rundy RSMŚl. nie ma także w kalendarzu jej ubiegłorocznego triumfatora – Mikołaja Marczyka, który w tym sezonie reprezentuje barwy Subaru Poland Rally Team na trasach RSMP. Na odcinkach rajdu pojawi się jednak Kamil Suma, który dwukrotnie zwyciężał w klasyfikacji Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska – w 2010 jako pilot, a rok później już jako kierowca. W 7. edycji Zamkowego Kamil pojedzie tzw. zerówką, czyli samochodem, który otwiera trasę i sprawdza ją przed przejazdem zawodników. O tym kto wyjedzie z Będzina jako zwycięzca zdecydują wyniki odcinków specjalnych New-Tec (6,64 km) oraz Mazda Mirai Motors (6,51 km). Każdy z nich będzie przejeżdżany trzykrotnie. Pierwszy oes wytyczono na asfaltowych drogach Będzina i Dąbrowy Górniczej. Drugi odcinek to zupełnie nowa próba, wiodąca trasami w gminie Bobrowniki. Co ciekawe, drogi te nie były wykorzystywane wcześniej w Rajdzie Zamkowym. Na obu odcinkach znajdują się widowiskowe łączniki szutrowe. 7. Rajd Zamkowy rozpocznie się o 8 rano w niedzielę, 21 maja od ceremonii startu nieopodal będzińskiego zamku – na moście nad rzeką Przemszą w ciągu ulicy Czeladzkiej. Park serwisowy będzie zlokalizowany wzdłuż ulicy 11 listopada. Pierwszą rundę RSMŚl 2017 zakończy ceremonia mety zlokalizowana w tym samym miejscu co start. Finisz zawodów – w niedzielę od 15:35. Partnerami 7. edycji Rajdu Zamkowego są m.in.: Mazda Mirai Motors, InsideGarage, New-Tec, Cukiernia Tkacz, Fabryka Pana Grafika, OSiR Będzin oraz Taniachemia.eu. Honorowy patronat nad imprezą objęli prezydent Będzina, prezydent Dąbrowy Górniczej i wójt gminy Bobrowniki.   Wypowiedzi zawodników przed 7. Rajdem Zamkowym   Kamil Bolek (Peugeot 208 R2, klasa gość): - Cały Fortuna Rally Team przesiada się w tym sezonie do Peugeotów 208 R2, czyli nie tylko ja, ale także Robert Wanicki. Zmieniliśmy samochody z myślą o startach w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Planowaliśmy cztery rundy, a na odcinkach mieliśmy pojawić się już podczas Rajdu Świdnickiego, ale nie dostaliśmy do tego czasu wszystkich części do samochodów. Rajd Zamkowy ma być dla nas startem, który pozwoli nam poznać nowy samochód i jego możliwości oraz przetestować kilka rzeczy. Z tym samym zamiarem ja i mój pilot – Marcin Gaś - ruszymy też na odcinki Rajdu Ziemi Bocheńskiej. Nie będziemy się skupiać na czasach czy na wynikach. Chcemy przejechać jak najwięcej kilometrów, żeby jak najlepiej nauczyć się Peugeota 208 R2, bo przeskok z Renault Clio jest ogromny. Kolejne starty, już w rundach RSMP, też będą dla nas bardziej szansami na zbieranie potrzebnego doświadczenia niż okazjami do walki o czołowe lokaty. Od zeszłorocznej Barbórki Cieszyńskiej praktycznie nie siedziałem w rajdówce, nie licząc startu w Rajdzie Barbórka w Warszawie. W wolnych chwilach trenowałem na symulatorze, ale to nie to samo, co jazda samochodem, więc najbardziej cieszę się właśnie z tego, że przerwa w startach dobiega już końca. We wtorek, już przed samym Rajdem Zamkowym, mamy zaplanowane krótkie testy, ale bardziej żeby dotrzeć samochód, niż intensywnie trenować. Do tej pory odcinki Rajdu Zamkowego wydawały mi się nieco mniej wymagające niż w pozostałych rundach Mistrzostw Śląska. Organizatorzy zapowiedzieli jednak nowe trasy, z dwoma szutrowymi fragmentami, więc może być bardzo ciekawie.   Grzegorz Pasterak (Fiat Cinquecento, klasa PCR): - Dla nas będzie to trochę sezon przejściowy. Pierwszą rundę pojedziemy jeszcze samochodem, który dobrze znamy. W drugiej części sezonu, najprawdopodobniej od Rajdu Wisły, planujemy przesiadkę do dużo mocniejszego samochodu niż Cinquecento, którym ścigam się od wielu lat. Po zakończeniu poprzedniego sezonu pomyślałem, że jeśli nie teraz, to już chyba nigdy nie zmienię auta. Nasze przygotowania do Rajdu Zamkowego nie były zbyt intensywne, głównie dlatego, że w przerwie między sezonami skupialiśmy się przede wszystkim na tym, by znaleźć i kupić nową rajdówkę. Mieliśmy długą przerwę między startami, więc do Rajdu Zamkowego zgłosiliśmy się, by „nie zardzewieć” i utrzymać formę przed kolejnymi rundami. Poza tym Zamkowy mam praktycznie „pod nosem”, darzę go dużym sentymentem, więc tym bardziej nie chciałem oglądać tej imprezy w roli kibica.   Jerzy Smagała (Honda Civic, klasa 2): - Przed tym sezonem uznałem, że już czas coś zmienić. W tym roku nie będę bronił tytułu w Pucharze Peugeota i Citroena, bo z Saxo przesiadamy się do Hondy Civic. Być może ta wiadomość ucieszy część moich rywali z PPC (śmiech). Mnie również to cieszy, choć wiem, że czeka mnie w tym sezonie wiele nauki. Civic mocno różni się od Saxo i wymaga innej techniki jazdy. Przede mną nie lada wyzwanie, bo konkurencja wśród zawodników startujących Hondami jest bardzo mocna, a różnice czasowe między nimi – bardzo niewielkie. Na pewno jednak spróbuję się włączyć do tej rywalizacji. Przed Rajdem Zamkowym miałem pewien dylemat, bo chciałem wystartować zarówno w Będzinie, jak i w zaplanowanym na tydzień później Rajdzie Rzeszowiak. Po tym, jak Zamkowy przełożono na ten sam termin co Rzeszowiak, zdecydowałem się jednak na start w pierwszej rundzie Mistrzostw Śląska. Oprócz tego cyklu, chciałbym też pojechać w jednej z rund Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski. Myślałem o Rajdzie Rzeszowskim lub Rajdzie Śląska, ale to zależy od tego czy uda nam się zgromadzić budżet na taki start.   Adam Wrocławski (Renault Clio, klasa 1): - Przed każdym startem myślimy o tym, co zrobić, żeby wygrać. Dążymy do tego, aby po sezonie otrzymać puchar za tytuł Mistrzów Śląska. Do tego jednak długa droga składająca się z pięciu wymagających rund, które trzeba przejechać szybko i czysto. Poprzedni start w Rajdzie Zamkowym był dla nas pechowy i szczęśliwy zarazem. Pechowy, bo mieliśmy poważny wypadek, w którym skasowaliśmy rajdówkę, a szczęśliwy, ponieważ wyszliśmy z tego cało. W tym sezonie dopiero wyniki pokażą czy uwolniliśmy już nasze głowy od wspomnień z tamtego „dzwona”. Co prawda, po wypadku zaliczyliśmy jeszcze start w Barbórce Cieszyńskiej, z założenia jednak przejechaliśmy ten rajd bardzo delikatnie. Startowaliśmy praktycznie nowym samochodem, a dodatkowo czułem, że w głowie są jeszcze jakieś blokady. Dopiero pod koniec rajdu, na ostatnich odcinkach poczułem, że mogę przyspieszyć i pojechać lepiej. Teraz, przed Rajdem Zamkowym, ekipa Car Speed Service z Cieszyna, która obsługuje nasz samochód, zorganizowała nam testy w Lalikach. Przejechaliśmy około 60 km, co znacznie pomogło nam w odnalezieniu tempa jakiego oczekujemy. Samochód został gruntownie przejrzany i sprawdzony, łącznie z remontem zawieszenia. Myślę, że teraz jesteśmy przygotowani do ścigania lepiej niż kiedykolwiek, ponieważ nigdy wcześniej nie zdarzało nam się przeprowadzać tak dobrze zorganizowanych testów przed sezonem Mistrzostw Śląska.   Tomasz Zbroja (Renault Clio, klasa 1): - Pojedziemy pełny sezon Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Wychodzę z założenia, że jeżeli mam startować, to tylko biorąc pod uwagę cały cykl i na tym się skupiam. Niestety nie zmienia się samochód – pojedziemy tym samym Renault Clio, którym rywalizowałem w poprzednim sezonie. Nowości są za to w składzie załogi. Mój dotychczasowy pilot Piotr Walczak nie może w tym roku ze mną startować, więc na prawym fotelu usiądzie młody, ambitny Piotr Kokoszka. Wierzę, że nasza współpraca dobrze się ułoży. Moim celem na ten sezon jest szybka, ale przede wszystkim równa i systematyczna jazda, by zdobywać punkty w każdej z rund. Realizację tej taktyki chcę zacząć już od Rajdu Zamkowego. Jeżeli będę jechać płynnie i bez błędów, to wyniki będą dobre. Przed sezonem duży nacisk położyłem na doszlifowanie mojego opisu. Oprócz tego sporo czasu poświęciłem na to, by dobrze poznać opony, na jakich będziemy startować. Myślę, że w Rajdzie Zamkowym dobór opon będzie miał kluczowe znaczenie, dlatego mam nadzieję, że rozwiązania, które wypracowałem zaprocentują na odcinkach specjalnych. (s)

Zaprezentowali trasę 74. Tour de Pologne

dodane 16.05.2017
[Region, Zawiercie, Jaworzno] To będzie tydzień niesamowitych sportowych emocji. Kolarze pokonają 1144 kilometry i przejadą przez ponad 500 miejscowości. Będą pagórki, czas dla sprinterów i wysokie góry. Słowem – wszystko co jest potrzebne do wielkiej kolarskiej rywalizacji. Kolarze pojawią się także na ulicach zagłębiowskich miast: Jaworzna i Zawiercia. Tour de Pologe to ściganie na rowerach z najwyższej półki. Nie mogło go zabraknąć nawet podczas prezentacji trasy na torze kolarskim BGŻ BNP Paribas Arena w Pruszkowie. Obok siebie stanęły gwiazdy z dawnych lat – Czesław Lang, Lech Piasecki, Ryszard Szurkowski, Henryk Charucki. W wyścigu australijskim, gdzie ostatni z kolarzy na okrążeniu odpada, najlepszy okazał się Czesław Lang, który jak za najlepszych czasów ograł konkurentów jednego po drugim. Dopiero po sportowych emocjach przyszedł czas na prezentację trasy.   74. Tour de Pologne UCI World Tour, która przedstawia się tak: 29.07 ETAP I KRAKÓW – KRAKÓW 137 km 30.07 ETAP II TARNOWSKIE GÓRY – KATOWICE 142 km 31.07 ETAP III JAWORZNO – SZCZYRK 161 km 01.08 ETAP IV ZAWIERCIE – ZABRZE 238 km 02.08 ETAP V OLIMP NAGAWCZYNA – RZESZÓW 130 km 03.08 ETAP VI KOPALNIA SOLI „WIELICZKA” – ZAKOPANE 199 km 04.08 ETAP VII BUKOVINA RESORT – BUKOWINA TATRZAŃSKA 132 km – Tym razem postanowiliśmy zmienić nieco trasę wyścigu, ale nie mogło na niej zabraknąć chociażby Krakowa, który dla nas jest tak samo ważny jak Paryż dla Tour de France. Będą dwa etapy pagórkowate, jeden typowo sprinterski i cztery górskie. To wyścig, który będzie pasował kolarzom pokroju Rafała Majki czy Vincenzo Nibaliego, dla których im ciężej tym lepiej – podsumowuje trasę Dyrektor Generalny Lang Team, Czesław Lang. Od tego roku Tour de Pologne zyskuje nowego, potężnego partnera. Zgodnie z dekretem Napoleona – sponsorem głównym wyścigu został CARREFOUR. – Kontynuując nasze zaangażowanie w największe wydarzenia kolarskie zdecydowaliśmy się w tym roku zostać sponsorem głównym Tour de Pologne! Nasze wsparcie nie jest przypadkowe i doskonale wpisuje się w realizację kampanii Carrefour „Z miłości do Zdrowia”. Od kilku lat kładziemy duży nacisk na projekty związane z promowaniem zdrowego stylu życia i aktywności fizycznej, a także stale rozwijamy asortyment produktów ze „Zdrowej półki Carrefour” – zgodnie z dekretem Napoleona, który stał się synonimem naszego zobowiązania wobec klientów. Warto także dodać, że Grupa Carrefour wspiera od wielu lat największe imprezy kolarskie na świecie, m.in. popularny Tour de France – podkreśla Robert Noceń, Sekretarz Generalny Carrefour Polska. Podczas 74. Tour de Pologne nie zabraknie imprez towarzyszących. Ostatni dzień wyścigu tradycyjnie zarezerwowany jest dla kolarzy z całej Polski, którzy powalczą w Bukowinie Tatrzańskiej na trasie zawodowego peletonu w Tour de Pologne Amatorów. Rok 2017 to ważna rocznica dla Nutella Mini Tour de Pologne. Jeden z najpopularniejszych cyklów wyścigów dla dzieci, gdzie swoje wielkie kariery zaczynali Katarzyna Niewiadoma czy Michał Kwiatkowski obchodzi dziesięciolecie. Z tej okazji organizatorzy szykują specjalne niespodzianki. Uroczysta gala, na której zaprezentowana została trasa Tour de Pologne odbyła się na torze kolarskim w Pruszkowie. Wśród wielu gości Czesława Langa nie zabrakło Ministra Sportu Witolda Bańki, Dyrektora Generalnego Międzynarodowej Unii Kolarskiej Martina Gibbs’a oraz przedstawicieli sponsorów, partnerów, kolarskich gwiazd z dawnych lat oraz mediów. Sponsorzy poszczególnych klasyfikacji 74. Tour de Pologne: KOSZULKA CARREFOUR (żółta) – lider klasyfikacji generalnej wyścigu KOSZULKA TAURON (magenta) – lider klasyfikacji górskiej KOSZULKA HYUNDAI (biała) – lider klasyfikacji sprinterskiej KOSZULKA LOTTO (granatowa) – lider klasyfikacji najaktywniejszych PREMIA LOTOS – najlepszy polski zawodnik w klasyfikacji generalnej Najlepszy kolarz 74. Tour de Pologne wyjedzie w Polski nowym samochodem marki HYUNDAI. To nagroda główna dla zwycięzcy klasyfikacji generalnej. Zwycięzcy etapów i całego wyścigu wyłonieni zostaną dzięki marce TISSOT – oficjalnemu pomiarowi czasu, nowemu partnerowi Tour de Pologne. Od tego roku do rodziny partnerów dołączył także OLIMP LABORATORIES – jeden z najlepszych i najbardziej znanych na świecie producentów farmaceutyków i suplementów diety dla sportowców. Miejsce oficjalnego partnera logistycznego zarezerwowane jest dla Fraikin, a wszystkie elementy scenografii przygotuje STUDIO55 advertising solutions. Tour de Pologne to także największe media, które relacjonują wyścig. Głównymi partnerami są: TELEWIZJA POLSKA, POLSKIE RADIO, ONET, PRZEGLĄD SPORTOWY, a od niedawna do tego grona dołączyła największa gazeta codzienna FAKT i jeden z najważniejszych tygodników opinii – WPROST. Kampanię reklamującą Tour de Pologne będzie można obejrzeć także w sieci kin CINEMA CITY oraz ekranach i billboardach CITYBOARD MEDIA. Tour de Pologne to także najlepsza z możliwych realizacji telewizyjnych. Rywalizacja będzie pokazywana nie tylko z mobilnych kamer na motocyklach ale także ze śmigłowców, które z góry pokażą najważniejsze wydarzenia w peletonie. Relacje z polskich tras można oglądać w ponad 100 krajach świata, w dwudziestu wersjach językowych.To wszystko tworzy niesamowity i niepowtarzalny klimat wyścigu, który według oficjalnych informacji jest jednym z pięciu najchętniej oglądanych wydarzeń kolarskich w sezonie na całym świecie. Na trasie ścigających się zawodników ogląda co roku nawet 3,5 miliona sympatyków jazdy na rowerze. Magiczna kombinacja trasy, emocji i kibiców daje im poczucie, że Tour de Pologne to wyścig, którego nie mogą ominąć w swoim kalendarzu startów. (s)

Kolejna edycja Bike Atelier XC rozstrzygnięta

dodane 15.05.2017
[Sosnowiec] Górka Środulska w Sosnowcu była areną zmagań kolejnej edycji wyścigu w kolarstwie górskim, Bike Atelier XC. W niedzielnych zawodach, na najdłuższym dystansie, triumfował Tomasz Dygacz. Na starcie wyścigu w formule olimpijskiej (tzw. cross country) stanęło ponad 100 osób, co w przypadku tej mniej popularnej odmiany kolarstwa górskiego jest bardzo dobrym wynikiem. Uczestnicy zmierzyli się z ciężką, 3,2-kilometrową pętlą, obfitującą w wymagające podjazdy i ciekawe zjazdy. W zależności od kategorii wiekowej pokonywana była ona od 2 do 5 razy. Na najdłuższym dystansie triumfował Tomasz Dygacz. – Tytuł mistrza z zeszłego roku obroniony. Do tego wreszcie mogliśmy się ścigać przy pięknej pogodzie. Nic więcej do szczęścia nie potrzeba – podsumował zwycięzca. Dygacz oderwał się od rywali stosunkowo wcześnie i większość trasy pokonał samotnie. Na mecie wyprzedził  o prawie 30 sekund Michała Ficka. – Ostatni raz startowałem tutaj w 2011 i 2012 roku, więc wróciły wspomnienia. Mnóstwo znajomych twarzy, niekończące się rozmowy, iście rodzinna atmosfera, świetna organizacja i trasa z dwoma naprawdę wymagającymi podjazdami. Pod względem mojej formy sportowej już niestety nie było tak dobrze i dopiero na ostatniej rundzie znalazłem swój rytm – opowiadał po wyścigu Ficek. Podium w wyścigu na 5 okrążeń uzupełnił Michał Kucewicz, meldując się na „kresce” prawie minutę po triumfatorze. Na pozostałych dystansach wygrali Michał Kapuściński (4 rundy), Natalia Kołodziej (4 rundy), Jakub Mizera (3 rundy), Izabela Dudek (3 rundy) i Oliwier Machura (2 skrócone rundy). W oddzielnych wyścigach, na płaskiej i krótkiej trasie ścigały się też dzieci. Do rywalizacji przystąpiło ponad 50 młodych miłośników jednośladów, zaczynających swoją przygodę z kolarskimi zmaganiami. Rozegrano również konkurs rodzinny dla rodzica wraz dzieckiem, w którym do wygrania był rower Merida. (s)

Cross -country na Górce Środulskiej

dodane 12.05.2017
[Sosnowiec] Drugi sezon z rzędu Sosnowiec gościć będzie kolarzy rywalizujących w kolarstwie górskim, w formule olimpijskiej cross-country. Bike Atelier XC odbędzie się 14 maja na Górce Środulskiej. XC, czyli cross-country, to konkurencja olimpijska. Polega ona na ściganiu się na stosunkowo krótkiej, kilkukilometrowej rundzie, określoną ilość razy. Wyścig jest krótszy niż tradycyjny maraton MTB, ale też bardziej intensywny. Rywalizacja jest niezwykle widowiskowa dla kibiców, gdyż w czasie zmagań, kolarzy można obejrzeć wielokrotnie. – Wyścigi XC mają bogatą tradycję w Zagłębiu, gdyż przed kilkoma laty zorganizowaliśmy tu około 30 edycji. W ostatnim czasie ta odmiana kolarstwa górskiego ponownie zyskuje na popularności, więc zdecydowaliśmy się reaktywować tę imprezę. Zeszłoroczne zmagania przyciągnęły wielu miłośników technicznej jazdy i liczymy, że w tym sezonie będzie ich jeszcze więcej – mówi Jacek Kotarski, organizator Bike Atelier XC. Zawodnicy zmierzą się z trasą poprowadzoną w sosnowieckim Parku Środula, na tamtejszej Górce Środulskiej. Na uczestników czekać będzie ok. 3,2-kilometrowa pętla, która będzie pokonywana od 2 do 5 razy (w zależności od kategorii wiekowej). Dla młodszych zawodników przygotowano nieco zmodyfikowaną rundę, by mogli oni ominąć najtrudniejsze, techniczne odcinki. – Jak na XC przystało trasa obfitować będzie w trudne podjazdy i ciekawe zjazdy. Chcąc zapewnić bezpieczeństwo wszystkim startującym, zrezygnowaliśmy z dodatkowych utrudnień, takich jak odcinki kamieniste, czy też tzw. dropy, czyli strome spady – wyjaśnia Jacek Kotarski. – Jeśli ktoś nie czuje się na siłach by samemu wystartować, zapraszamy do kibicowania. Praktycznie z jednego miejsca na Górce Środulskiej, będzie można obejrzeć zdecydowaną większość rundy – dodaje. – Pętla będzie wymagająca, ale nie powinna przestraszyć tych mniej zaawansowanych. Z pewnością każdy z znajdzie coś dla siebie – mówi czołowy kolarz górski w Polsce, Dariusz Batek, który miał okazję trenować na trasie wyścigu. Dodatkowo na najmłodszych uczestników czekają oddzielne wyścigi dziecięce, na krótszych dystansach. Przeprowadzony zostanie także konkurs rodzinny, w którym główną nagrodą będzie rower dziecięcy marki Merida. Szczegóły dotyczące imprezy oraz jej regulamin na www.bikeateliermaraton.pl. (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl