Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Zagłębie Sosnowiec „reaktywacja”

dodane 20.10.2018
[Sosnowiec] Po serii słabych i przegranych meczach, kontuzji Tomasza Nowaka oraz niespodziewanym odejściu trenera Dariusza Dudka Zagłębie Sosnowiec wygrywa w pięknym stylu z Miedzią Legnica 3:1.   Nie dość, że sportowy los nie sprzyjał drużynie, to dołożyły się do tego zawirowania z wyborem nowego trenera. Na szczęście rzutem na taśmę władze klubu znalazły nowego szkoleniowca Valdasa Ivanauskasa. Byłego zawodnika m.in. Austrii Wiedeń, z którą zdobył trzykrotnie tytuł mistrza kraju oraz Pucharu Austrii. Ponadto był wyróżniającą się osobowością w Bundeslidze i ulubieńcem kibiców Hamburger SV, którzy nazywali go Ivanem Groźnym, a następnie trenerem m.in. Heart of Midlothian F.C., który pod jego wodzą wywalczył wicemistrzostwo Szkocji oraz Puchar Szkocji. Obecnie jego celem jest utrzymanie Zagłębia Sosnowiec w Ekstraklasie.   Mecz rozpoczął się punktualnie o 15:30. Niestety, zaczęło się nerwowo dla Zagłębia, bo już w 3. minucie straciliśmy gola po rzucie karnym, podyktowanym za faul Alexandra Cristóvão. Zagłębie rozjuszone ruszyło do ataku. I już w 12. minucie, po pięknym rozpoczęciu akcji na skrzydle, Michael Heinloth podaje w tempo do Konrada Wrzesińskiego a ten do Pawłowskiego, który jak na kapitana przystało, technicznie, umieszcza piłkę w siatce. Mamy wyrównanie. Widzowie szaleją na trybunach, nie przeszkadza im nawet nieprzyjemna mżawka urozmaicona powiewami przenikliwego wiatru.   Miedź nie poddaje się, napiera na bramkę Zagłębiaków. W 16. minucie Borja Fernandez uderza w światło bramki Zagłębia, lecz Dawid Kudła pewnie łapie śliską piłkę. Bramkarz jeszcze nie raz pokaże klasę w tym meczu. Pomimo drobnego urazu do akcji wkracza Sanogo, który jest dwukrotnie faulowany. Za ten drugi faul Božić ogląda żółtą kartkę. Zawodnicy Zagłębia nie odpuszczają, prą niczym taran na obronę Miedzi. Wyróżnia się Sanogo. Nie odpuszcza również Sebastian Milewski, który świetnie pilnował Petteriego Forsella. Ten ostatni był tak poirytowany postawą naszego zawodnika, że podbiegł do sędziego głównego z uwagą, aby ten miał baczniejszą uwagę na Milewskiego. W 36. minucie ponownie mamy okazję do objęcia prowadzenia. Niestety, brakuje nam trochę boiskowego szczęścia. Milewski strzela mocno lecz trafia w bramkarza gości. Odbitą piłkę dopada Szymon Pawłowski … lecz niestety dobija nieskutecznie.   Pierwsza połowa spotkania dobiega do końca. Wydaje się, że dowieziemy tylko bezpieczny remis do szatni. Niespodziewanie w 41. minucie Konrad Wrzesiński ze skrzydła zagrywa do Szymona Pawłowskiego, a ten pięknym strzałem w długi róg wyprowadza Zagłębie na prowadzenie.   Po przerwie gra Zagłębia nie ulega zmianie. Piłkarze dostali skrzydeł, prą do przodu, ciągle w zwarciu i wysokim pressingu grają, nie dając rywalowi wytchnienia. Atakują Milewski i Pawłowski. W 57. minucie robi się gorąco pod bramką Zagłębia. Pierwszy strzał Łobodzińskiego odbija Kudła, a dobitka Camary trafia na szczęście tylko w bandy reklamowe. Następnie Petteri Forsell strzela z dystansu. Kudła nie ryzykuje i wybija na rożny.   W 62. minucie znów ruszamy do ataku. Takiego sprintu, jak w wykonaniu Konrada Wrzesińskiego, to chyba nigdy nikt nie widział na Stadionie Ludowym przez wiele lat. Jak tornado mija Pikka i dośrodkowuje, niestety nieskutecznie. W 63. minucie. po rzucie rożnym w wykonaniu sosnowiczan i zamieszaniu pod bramką przeciwnika, pada samobójcza bramka. Jej autorem jest Fran Cruz, który przy interwencji podbija piłkę i przerzuca nad swoim bramkarzem. Można powiedzieć, że jest już po meczu. Po tym ciosie zawodnicy Miedzi nie potrafią się podnieść. I tak wygrywamy 3:1.   Kibice fetują wygraną na stojąco, a Valdas Ivanauskas staje się „czarnym koniem” tego meczu. Jego wybory i założenia taktyczne oraz mocna ręka przyniosły efekty i to niespełna po kilku dniach.   Bramki: 0:1 Petteri Forsell (3. k.), 1:1 Szymon Pawłowski (12. asysta - Konrad Wrzesiński), 2:1 Szymon Pawłowski (41. asysta - Konrad Wrzesiński), 3:1 Fran Cruz (62. sam.) Zagłębie: Kudła - Heinloth, Jędrych, Polczak, Mráz - Milewski (72. Babiarz), Banasiak (84. Vokić) - Wrzesiński, Pawłowski, Cristóvão - Sanogo (33. Udoviczić). Miedź: Sapela - Zieliński, Osyra, Božić, Adu (46. Pikk) - Ojamaa (46. Łobodziński), Cruz (70. Piątkowski), Fernández, Forsell, Cámara - Szczepaniak. Żółte kartki: Tomislav Božić (19.), Paweł Zieliński (75.) - Adam Banasiak (45.), Alexandre Cristóvão (71.), Żarko Udoviczić (80.) Sędziował: Zbigniew Dobrynin.   Tekst i foto: Rafał Nizicki

Kolejne medale Mistrzostw Europy dla Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza

dodane 19.10.2018
[Dąbrowa Górnicza] Dwóch reprezentantów Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza wzięło udział w  Mistrzostwa Europy w Wyciskaniu Sztangi Leżąc z tzw. sprzętowym, w których używa się do wyciskania specjalistycznych koszulek, które odbyły się w dniach 9-13 października w Luksemburgu. Zawodnicy Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, podobnie jak w ubiegłym roku, odnieśli sukces i przywożąc kolejne medale. Jako pierwsza wystartowała 20 letnia Aleksandra Szymczykowska, ubiegłoroczna mistrzyni Europy w kategorii 47 kg. Tym razem Ola spróbowała swoich sił w wyższej kategorii wagowej do 57 kg juniorek do lat 23. Zdobyła srebrny medal i wicemistrzostwo Europy, dostarczając niemałych emocji w fanom. Po pierwszym nieudanym podejściu do  ciężaru 85 kg nic nie zapowiadało sukcesu. W drugim podejściu Ola pewnie zaliczyła  ten ciężar, zapewniając już sobie brązowy medal, natomiast trzecie podejście to dwukrotna zmiana ciężaru i udana walka z Austriaczką o srebrny krążek. Wynik Aleksandry 95 kg to jej nowy rekord życiowy, mniejszy jedynie o 2,5kg od rekordu Polski juniorek do lat 20.     Drugim reprezentantem zawodów był ubiegłoroczny mistrz Europy weteranów I grupy 40-49 lat, Rafał Szendera, który śladem Aleksandry wywalczył wicemistrzostwo Europy zaliczając dwa podejścia na 190 i 197,5kg. Podejście do ciężaru 200 kg niestety było nieudane, a mogło przesądzić o zdobyciu mistrzostwa. Niemniej jednak dąbrowscy zawodnicy wrócili z zawodów ogromnie zadowoleni i po krótkiej przerwie mają w planach wystartować w  przyszłorocznych Mistrzostwa Świata w Tokyo. W planach jest start na Mistrzostwach Polski w Wyciskaniu Leząc Klasycznym, które w dniach 20-21 października odbędą się w Sosnowcu.   (s)

30 drużyn orlików powalczy w Dąbrowie Górniczej o finał turnieju „TAURON Energetyczny Junior Cup”

dodane 16.10.2018
[Dąbrowa Górnicza] 30 drużyn piłkarskich rozpocznie dziś rywalizację w śląsko-dąbrowskich eliminacjach turnieju „TAURON Energetyczny Junior Cup”. Stawką zawodów, które wystartują o godzinie 9:00 w Hali Widowiskowo-Sportowej Centrum w Dąbrowie Górniczej, jest wyjazd na finał rozgrywek w krakowskiej TAURON Arenie. Eliminacje w Dąbrowie Górniczej są drugą odsłoną rozgrywek zorganizowanych przez TAURON dla orlików z południowej Polski. W małopolskich eliminacjach, które odbyły się w Krakowie, do finału awansowały: UKS Akademia Piłkarska Champions Chrzanów, Klub Sportowy Zakopane, Międzyszkolny Uczniowski Klub Sportowy MINERALNI, Ludowy Klub Sportowy "Płomień" Limanowa, Ludowy Klub Sportowy Mordarka. W całym turnieju „TAURON Energetyczny Junior Cup” rywalizuje w sumie 100 drużyn: 40 z województwa małopolskiego i po 30 z województw śląskiego oraz dolnośląskiego. Łącznie zagra w nim ponad 1000 młodych piłkarzy w wieku od 8 do 10 lat. W każdej części eliminacji, ośmioosobowe drużyny rozgrywają po pięć dziesięciominutowych meczów, i z każdej części osiem najlepszych zespołów awansuje do wielkiego finału. Młodzi sportowcy, którzy wezmą udział w rozgrywkach, otrzymają pamiątkowe medale oraz stroje sportowe, a każda drużyna, która wystąpi w wielkim finale na początku przyszłego roku, zdobędzie dla swojego klubu atrakcyjne nagrody finansowe. „TAURON Energetyczny Junior Cup” to jedna z inicjatyw zorganizowanych w ramach programu „TAURON wspiera młodych sportowców” stworzonego na potrzeby wsparcia sportu młodzieżowego w wielu dyscyplinach m.in. piłki ręcznej i siatkówki.Odbywa się pod patronatem Ministra Sportu i Turystyki, Ministra Energii oraz wojewodów Małopolskiego i Śląskiego.Projekt wraz ze swoim sportowym charakterem wpisuje się również w obchody 100-lecia niepodległości Polski. (s)

Rowerzyści rządzili w Dąbrowie Górniczej. Za nami finał Bike Atelier MTB Maratonu

dodane 15.10.2018
[Dąbrowa Górnicza] Ponad 1200 osób wystartowało w niedzielę w Bike Atelier MTB Maratonie w Dąbrowie Górniczej. Wielki finał największego cyklu maratonów rowerowych w woj. śląskim przyciągnął nie tylko polską czołówkę MTB, ale też ambitnych amatorów i całe rodziny.   – Wydobyliśmy z tego terenu wszystko, co najlepsze, trasa będzie bardzo urozmaicona – zapowiadali organizatorzy Bike Atelier MTB Maratonu, którego wielki finał odbył się wczoraj w Dąbrowie Górniczej. Ich słowa potwierdziła liczba uczestników wyścigu. W różnych kategoriach i na różnych dystansach wystartowało ponad 1200 osób!   Nie brakowało wśród nich najmocniejszych zawodników w kraju. Dość powiedzieć, że najdłuższy dystans PRO wygrał wśród mężczyzn Dariusz Batek, mistrz Polski w maratonie MTB. Organizatorzy Bike Atelier MTB Maratonu start i metę ustalili w pobliżu zbiornika Pogoria III, a trasa wyścigu wiodła najpiękniejszymi zakątkami Dąbrowy Górniczej, takimi jak zrewitalizowany Park Zielona, okolice czarnej Przemszy czy leśne ścieżki Antoniowa. Resztę dopełniła pogoda, która, podobnie jak trasa, była godna finałowej edycji tegorocznego cyklu największych maratonów rowerowych w woj. śląskim. W promieniach jesiennego słońca walka na trasie w wielu kategoriach była zacięta do samej mety – to właśnie wczoraj zapadały decydujące rozstrzygnięcia w klasyfikacji generalnej cyklu.   Wielkie emocje towarzyszyły w Dąbrowie Górniczej nie tylko wyścigom zawodowców i ambitnych amatorów, ale także zmaganiom początkujących miłośników dwóch kółek. Najmłodsi z nich startowali w osobnych wyścigach na rowerkach biegowych, starsi nawet na 31-km trasie wspólnie ze swoimi opiekunami.   Po dotarciu na metę wszystkich uczestników maratonu wielka rowerowa rodzina przeniosła się do Hali Widowiskowo-Sportowej Centrum w Dąbrowie Górniczej. Tam czekała na nich uroczysta dekoracja za 10 wyścigów całego cyklu, który rozpoczął się w kwietniu i przed Dąbrową Górniczą zawitał nie tylko do śląskich miast (Rybnik, Gliwice), ale też w góry (Żywiec, Brenna, Ustroń), do Jury Krakowsko-Częstochowskiej (Olkusz, Żarki/Niegowa/Janów, Częstochowa) i bliskich Dąbrowie Górniczej Psar.   Organizatorzy Bike Atelier MTB Maratonu zapowiadają, że już wkrótce rozpoczną przygotowania do przyszłorocznej serii wyścigów. – Entuzjazm uczestników naszych maratonów nie pozwala nam na długi odpoczynek – przyznają z uśmiechem.     (s)

Finał Bike Atelier MTB Maratonu już w niedzielę

dodane 12.10.2018
[Dąbrowa Górnicza] – Wydobyliśmy z tego terenu wszystko, co najlepsze, trasa będzie bardzo urozmaicona – mówią organizatorzy Bike Atelier MTB Maratonu w Dąbrowie Górniczej. Finał sezonu największego w województwie śląskim cyklu maratonów rowerowych odbędzie się tam w niedzielę 14 października. – Bądźcie z nami – zachęca Marcin Bazylak, wiceprezydent miasta.   – Decydujący wyścig sezonu przed nami. Cieszymy się, że odbędzie się w Dąbrowie Górniczej. Choć startowaliśmy już tutaj, tym razem pojedziemy nową trasą. Zapewniam, że będzie godna finału – mówi Dariusz Leśniewski, organizator Bike Atelier MTB Maratonu.   Ostatni z dziesięciu wyścigów tegorocznego cyklu w niedzielę 14 października zgromadzi w Dąbrowie Górniczej nie tylko polską czołówkę MTB, ale także ambitnych amatorów i całe rodziny, które mogą się ścigać na różnych dystansach. – Mamy mnóstwo terenów do rekreacji i mnóstwo tras. Bądźcie z nami na Pogorii III – zachęca Marcin Bazylak, wiceprezydent Dąbrowy Górniczej. W okolicy właśnie tego zbiornika, przy Centrum Sportu i Rekreacji (ul. Malinowe Górki), będzie zlokalizowane biuro zawodów (czynne od 8.00), miasteczko wyścigu, a także jego start i meta.   –  Trasa pomimo niewielu przewyższeń będzie bardzo urozmaicona. Nie zabraknie korzeni, kamieni oraz piasku, a także technicznych singletracków, szybkich zjazdów oraz stromych podjazdów. Asfalt ograniczyliśmy do minimum, więc wszyscy miłośnicy MTB powinni być zadowoleni – zapewnia Grzegorz Smaczyński z Bike Atelier MTB Maratonu. Najmocniejsi mogą wybrać w Dąbrowie Górniczej 61-km dystans PRO, na którym trzeba będzie pokonać 700 m przewyższenia. Alternatywą jest dla niego mniej wymagający 31-km dystans HOBBY (174 m przewyższenia). Razem z opiekunami mogą na nim wystartować także młodsi zawodnicy w kategorii FAMILY. Najmłodsi na dwóch lub czterech kółkach, a nawet na rowerkach biegowych mogą się ścigać na osobnych dostosowanych do wieku krótkich trasach.  W nastawionej przede wszystkim na dobrą zabawę kategorii KIDO mogą ich wspierać rodzice.   – Wbrew pozorom, trasa nie będzie lekka, łatwa i przyjemna – zapowiada Grzegorz Smaczyński, który porównuje malownicze tereny maratonu do mazurskich krajobrazów. Początkowe kilometry wyścigu będą wiodły wzdłuż zbiornika Pogoria III. Następnie zawodnicy mogą docenić walory zrewitalizowanego Parku Zielona, by następnie wzdłuż Czarnej Przemszy dotrzeć ku Pogorii IV. Zawodnikom na dystansie PRO przyjdzie się zmierzyć z Bukową Górą, Górą Bocianek, a także Górą Trzebiesławską. Zarówno dystans PRO, jak i HOBBY/FAMILY będą wiodły leśnymi ścieżkami w Antoniowie wzdłuż umocnień z czasów II Wojny Światowej i dalej wokół Pogorii II. Stamtąd droga będzie już prowadzić w kierunku Pogorii III i mety. W finałowym wyścigu sezonu można się spodziewać zaciętej walki do ostatnich metrów. To właśnie w Dąbrowie Górniczej zapadną decydujące rozstrzygnięcia dotyczące klasyfikacji generalnej Bike Atelier MTB Maratonu 2018.   Po wyścigu organizatorzy zapraszają wszystkich startujących do Hali Widowiskowo-Sportowej Centrum (Dąbrowa Górnicza, Aleja Róż 3), gdzie ok. 17.30 rozpocznie się ceremonia wręczenia nagród w klasyfikacji generalnej tegorocznego cyklu. Wcześniej każdy uczestnik maratonu może skorzystać tam z prysznica i posilić się (od 16.00), a oczekiwanie na dekorację umilą m.in. pokazy taneczne. Mimo trudów całego sezonu chęci do podrygów nie powinno zabraknąć po wyścigu wielu startującym. Jak niejednokrotnie podkreślają, rowerowe zmagania to dla nich przede wszystkim dobra zabawa.   Szczegółowe informacje o Bike Atelier MTB Maratonie można znaleźć na www.bikeateliermaraton.pl. Wszyscy chętni, którzy nie zdążą zapisać się on-line, mogą to zrobić w niedzielę w biurze zawodów.   (s)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl