Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Finał Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych

dodane 02.10.2017
[Region] Słoneczna pogoda, wspaniała atmosfera i kolarskie emocje – tak w skrócie można podsumować finałową edycję Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych w Kwidzynie. Na dystansie Grand Fondo triumfowali Mariusz Kozak (JBG-2 Professional MTB Team) oraz Anna Sadowska (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team). W sumie na starcie pojawiło się ponad ośmiuset kolarzy.   – To moje pierwsze zwycięstwo w Viennie w tym sezonie – cieszył się Mariusz Kozak. – Miałem dziś trochę szczęścia. Jechaliśmy większą grupą, pod koniec odjechałem, myślałem, że ktoś będzie chciał doskoczyć, ale uzyskałem kilkadziesiąt metrów przewagi i dojechałem do mety – dodał zwycięzca Grand Fondo, liczącego w Kwidzynie 87 kilometrów.   Trasa ciekawa, szybka, z kilkoma poważnymi górkami. Co ciekawe, projektowana wspólnie z mieszkańcami, którzy w Kwidzynie pokochali kolarstwo. – To fantastyczne miejsce, czujemy, że ludzie czekają tu na nasz maraton, a warunki do ścigania są znakomite – mówi dyrektor Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych, Czesław Lang. – Nasz cykl bardzo dobrze się rozwija. Widzimy ogromne zainteresowanie, mnóstwo młodych kolarzy, a także dzieci, które przyjeżdżają z rodzicami specjalnie na Paradę Rodzinną – dodaje Lang.   Kwidzyn tradycyjnie już gościł finałowe maratony MTB. – Bardzo podoba mi się ta tradycja – przyznaje burmistrz Kwidzyna Andrzej Krzysztofiak. – Niezwykle raduje mnie każdy uczestnik wyścigu, bo wiem, że każdy przyjeżdża tu z rodziną, przyjaciółmi, znajomi. Wszyscy doskonale się bawią i jestem pewien, że przyjadą do nas z powrotem najpóźniej za rok – dodaje burmistrz.   W tym sezonie powodów do przyjazdu do Kwidzyna było aż nadto. W piątek odbyły się tu mistrzostwa Polski MTB szkółek kolarskich, w sobotę wielki finał Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych, a także inauguracyjny wyścig o Puchar Ministra Sportu i Turystyki. – Wspólnie z ministerstwem chcemy szukać kolarskich talentów. Ten wyścig pokazał, że ich nie brakuje. Mieliśmy dzieci i młodzież z całej Polski, wszyscy bardzo dobrze zorganizowani, z trenerami, opiekunami, w profesjonalnych strojach. Na tym przykładzie widać, że kolarstwo w Polsce się rozwija – mówi Czesław Lang. W wyścigu o Puchar Ministra Sportu i Turystyki w kategorii open zwyciężyli Marek Kapela (Warszawski Klub Kolarski) i Kaja Bonas (UKS Omega Gruta). Oprócz okazałych pucharów, jedną z nagród są badania kolarskie w Instytucie Sportu. – To przede wszystkim badania wydolnościowe, które pomogą trenerom w określeniu predyspozycji młodych ludzi – mówi dyrektor Instytutu Sportu Urszula Włodarczyk.   Właśnie na wyścig o Puchar Ministra przyjechał ze swoimi podopiecznymi Bartosz Huzarski. Sam wystartował w maratonie na dystansie Mini i… wygrał. – Po tylu latach spędzonych na szosie MTB daje mi teraz więcej radości. To właściwie inna dyscyplina – wysiłek fizyczny jest podobny, ale tu od startu do mety jedzie się na sto procent, nie ma kalkulacji. Spodobało mi się i w przyszłym roku chcę się ścigać częściej – mówił Huzarski.   Wśród pań na dystansie Mini najszybsza była Izabela Dudek z Sosnowca. Na dystansie Medio triumfowali Piotr Rzeszutek (Lew Lębork) i Aleksandra Zabrocka (Baszta Bytów). W Kwidzynie poznaliśmy także finałowe rozstrzygnięcia akcji „odLOTTOwa jazda z OSHEE”, czyli projektu promującego sport i zaangażowanie społeczne. – Codziennie 15 tysięcy ludzi wskakiwało na rower, żeby wykręcać kilometry dla swoich organizacji. Łącznie przejechali ponad 11 milionów kilometrów. To niesamowite liczby i rewelacyjny efekt – mówi prezes Fundacji LOTTO Łukasz Stajuda.   W kolarskim miasteczku w Kwidzynie nie brakowało emocji, uśmiechów, a także żalu, że to już koniec. Na szczęście zimowa przerwa nie będzie aż tak długa, a w przyszłym roku wracamy do wielkiego ścigania. – Już od jedenastu lat nakręcamy Polskę i zachęcamy do aktywności. Jestem bardzo zadowolony, bo udało się zrealizować wiele celów. Ale najważniejsze, że zachęciliśmy Polaków do aktywności. Widać to było w tym sezonie, kiedy mieliśmy tylko dwie edycje ze słoneczną pogodą – w Gdańsku i Kwidzynie – a ludzie i tak przychodzą, jadą i bawią się. To zasługuje na szacunek i daje powody do satysfakcji – podsumowuje Paweł Ziemba, Prezes Zarządu Vienna Life TU na Życie S.A.   (s) Foto: Szymon Gruchalski

MKS zaprezentuje nowy skład drużynowy w CH Pogoria

dodane 27.09.2017
[Dąbrowa Górnicza] Do rozpoczęcia rozgrywek w Orlen Lidze coraz bliżej. Siatkarski zespół Tauron MKS Dąbrowa Górnicza przeszedł w ostatnich miesiącach dużą metamorfozę. W tym sezonie dołączy do niego aż 10 nowych siatkarek. Nowy skład żeńskiej drużyny zostanie ujawniony podczas oficjalnej prezentacji w Centrum Handlowym Pogoria w Dąbrowie Górniczej, 4 października. W tym roku Miejski Klub Siatkowy (MKS) w Dąbrowie Górniczej obchodzi 25 urodziny. Będzie je świętować w odświeżonym składzie. W ekipie drużyny, prowadzonej przez trener Magdalenę Śliwę, pozostały trzy zawodniczki znane z poprzedniego sezonu. Dołączyło do nich 10 nowych siatkarek. Wśród nich znajdzie się reprezentantka Polski Patrycja Polak czy reprezentantka Czech, Barbora Purchartová. Listę członkiń zespołu uzupełniły młode i utalentowane zawodniczki, takie jak 19-letnia uczestniczka mistrzostw świata Aleksandra Lipska, grająca w ataku, dla której będzie to pierwszy sezon w polskiej ekstraklasie. Pełen skład będzie można poznać już 4 października, podczas oficjalnego spotkania prezentacyjnego, orgaznizowanego w godzinach wieczornych w dąbrowskim CH Pogoria. Prezentacja będzie idealną okazją dla kibiców do spotkania się z ich ulubionymi zawodnikami i trenerami. Start wydarzenia zaplanowano na godz. 19.00, przy ruchomych schodach. Podczas imprezy przedstawiciele klubu uchylą też rąbka tajemnicy i opowiedzą o planach na nadchodzący sezon. – Bardzo się cieszymy, że wspólnie z naszymi klientami i fanami kobiecej piłki siatkowej będziemy mogli spotkać się z zawodniczkami naszej dąbrowskiej drużyny. Siatkówka to bez wątpienia jedna z najpopularniejszych dyscyplin sportu, a mecze MKS Dąbrowa Górnicza gromadzą zawsze tłumy oddanych kibiców. Czujemy się wyróżnieni, że właśnie w naszej galerii odbędzie się spotkanie z młodymi i utalentowanymi siatkarkami i prezentacja nowego składu tej drużyny. Trzymamy też kciuki, by w tym sezonie dziewczyny zawsze triumfowały nad swoimi przeciwniczkami – komentuje Ewelina Nowak-Olszowiec, Regional Marketing Manager w CH Pogoria.   (s)

Thomas Massamba zostaje w MKS-ie

dodane 20.09.2017
[Dąbrowa Górnicza] Tydzień temu w Dąbrowie Górniczej pojawił się reprezentant Szwecji – Thomas Massamba. Zawodnik przyjechał na siedmiodniowe testy, po których trener Jacek Winnicki wraz z zarządem mieli podjąć decyzję odnośnie kontraktu zawodnika. Dzisiaj już wiemy, że Thomas zostaje i będzie wspierał zespół jako dodatkowa opcja na rozegraniu. Swoje umiejętności potwierdził w ostatnim meczu sparingowym z BK NH Ostrawa rozdając aż 9 asyst.   To 32 letni rozgrywający pochodzący z Demokratycznej Republiki Konga, ale posiadający również szwedzkie obywatelstwo. Jego 185 centymetrów i 77 kilogramów wagi sprawia, że Massamba jest bardzo silnym graczem. Swoją karierę rozpoczął w 2005 występując w drużynie 08 Stockholm HR. W 2007 zgłosił się do draftu NBA, ale nie znalazł się w wyselekcjonowanej sześćdziesiątce. Przygodę z koszykówką kontynuował w Europie grając na m.in. w Sodertalje Kings i Solna Vikings (Szwecja), ETH Engomis (Cypr), Lukoil Academic (Bułgaria), CEZ Nymburg (Czechy) i KB Prisztina (Kosowo). Co ciekawe – pięciokrotnie w swojej karierze zdobywał mistrzostwo kraju – w Szwecji, Czechach, na Cyprze, w Bułgarii i Kosowie. W międzyczasie dołączył do reprezentacji Szwecji, z którą zagrał m.in. na EuroBaskecie 2013. Obecnie jest jej kapitanem. Polska jest dla niego kolejnym przystankiem. W rotacji trenera Jacka Winnickiego będzie występował jako wsparcie z ławki. Tym samym drużyna z Zagłębia zakończyła budowę składu na sezon 2017/2018 Polskiej Ligi Koszykówki. Przed nią jeszcze turniej w Lublinie 22-23 września, a już 1 października rozgrywki meczem z Polskim Cukrem Toruń. Michał Kajzerek

Zagłębie przegrywa 1:3 z Chojniczanką Chojnice

dodane 18.09.2017
[Sosnowiec]   Po wysokiej wygranej z GKS w sercach kibiców rozbudziła się nadzieja rychłego awansu Zagłębia Sosnowiec na czoło tabeli. Niestety, los i piłka nożna bywa przewrotna a Chojniczanka to niewygodny przeciwnik. Kibice obejrzeli spotkanie stojące na bardzo wysokim sportowym poziomie, ale niestety brakło przysłowiowego piłkarskiego szczęścia.   Piłkarze Zagłębia nie odpuszczali do ostatniego gwizdka. Byli przez większą część meczu drużyną przeważającą, byli dłużej przy piłce, oddali więcej strzałów i stworzyli więcej sytuacji podbramkowych. Wychodziły im długie podania, a piłka kleiła się im do nóg. Niestety, wynik pokazuje, że Chojniczanka była skuteczniejsza, a egzekutorem został Adam Ryczkowski, który dwukrotnie pokonał golkipera Zagłębia i na dokładkę „przyłożył nogę” do trzeciej.   Drużyna Zagłębia Sosnowiec weszła na murawę w asyście dzieci z Nakła nad Notecią, które to zostało mocno poszkodowane podczas sierpniowych burz i nawałnic. Mecz rozpoczął się punktualnie o godz. 18:00. W pierwszych 6 minutach nasi zawodnicy przejęli inicjatywę i wyprowadzili trzy szybkie akcje, których inicjatorem był duet Żarko – Makowski. Pomimo optycznej przewagi po składnej akcji Jacek Podgórski z Chojniczanki umieścił piłkę w bramce sosnowiczan. Vamara Sanogo rzucił się jak tygrys do odrabiania strat. Niestety, został faulowany. Jednakże dało to dobrą okazję na szybki rewanż. Na 17 m ustawił piłkę kapitan Zagłębia Sosnowiec i płaskim strzałem zaskoczył bramkarza Chojniczanki. Mecz zaczął się od nowa.   W 13 minucie Zagłębie Sosnowiec było blisko wyjścia na prowadzenie. Niestety, Wojtek Łuczak trafił minimalnie obok słupka. Takich sytuacji Zagłębie miało sporo, brakło przysłowiowej kropki nad „i”. W 18 minucie Łuczak ponownie strzelił w światło bramki, lecz Radosław Janukiewicz był na posterunku. Dobił Sanogo, trafiając w bramkarza. W 30 minucie kolejna składna akcja Sosnowiczan. Makowski przerzucił do Łuczaka, który podał do Mularczyka, a temu piłka odskoczyła prosto w ręce golkipera gości. Trzy minuty później Vamara Sanogo podał „na pamięć” do Wojciecha Łuczaka, lecz ten zmarnował okazję. Do szatni drużyny zeszły przy stanie 1:1.   Po przerwie Zagłębie Sosnowiec uspokoiło grę. Pierwszą groźną akcję sosnowiczanie stworzyli w 53 minucie, gdy po pięknym dośrodkowaniu Sanogo, który niestety trafia strzałem ponad poprzeczkę. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. 61 minuta meczu jest kluczowa. Adam Ryczkowski płaskim strzałem przy słupku pokonał Dawida Kudłę, a trzy minuty później strzałem w okienko przypieczętował losy spotkania. Straty bramkowe nie zostały odrobione i Chojniczanka wyjechała z Sosnowca z kompletem 3 punktów.     Zagłębie Sosnowiec - MKS Chojniczanka 1930 Chojnice 1:3 (1:1) Bramki: 0:1 Jacek Podgórski (7. asysta - Adam Ryczkowski), 1:1 Tomasz Nowak (9.) Żółte kartki: Vamara Sanogo (65.), Mateusz Cichocki (68.) - Jacek Podgórski (12.), Piotr Kieruzel (52.), Paweł Zawistowski (69.), Rafał Grzelak (81.), Tomasz Mikołajczak (90.) Zagłębie: Kudła - Jędrych, Nowak, Nawotka, Makowski, Mularczyk, Cichocki, Udoviczić, Sanogo, Wrzesiński (67. Pikul), Łuczak (66. Milewski). Chojniczanka: Janukiewicz - Kieruzel, Zawistowski, Pietruszka, Grzelak, Danielewicz (57. Bąk), Boczek, Drozdowicz (70. Mikołajczak), Podgórski, Lisowski, Ryczkowski (82. Fila).     tekst i foto: Rafał Nizicki  

Wspaniała walka i kolarskie emocje w Dąbrowie Górniczej

dodane 17.09.2017
[Dąbrowa Górnicza] Adrian Brzózka (JBG-2 Professional MTB Team) oraz Anna Sadowska (Volkswagen Samochody Użytkowe) triumfowali na dystansie Grand Fondo podczas Vienna Life Lang Team Maratonu Rowerowego w Dąbrowie Górniczej. Z wymagającą, błotnistą trasą walczyło w sumie około siedmiuset zawodników.   Kolarze ścigali się po takie samej trasie, jaką pokonywali przed dwoma laty. – Długie odcinki asfaltowe po starcie i przy dojeździe do mety. A w środku – trudny odcinek w lesie, z dużą liczbą podjazdów i zjazdów, które po ostatnich opadach deszczu mogły sprawiać trudności – mówi Lech Piasecki z Lang Teamu. Faktycznie zawodnicy wpadali na metę ubłoceni od stóp do głów, a niektórych trudno było wręcz rozpoznać. – Ja akurat lubię takie błotniste warunki, więc dla mnie trasa była bardzo fajna. Najpierw dojechałem do czołówki, potem oderwaliśmy się w małej grupce, w końcu udanie finiszowałem – mówił Maciej Ścierski (Tomazi Bike Team), zwycięzca na dystansie Mini. Wśród kobiet najszybciej pokonała go Monika Grzebinoga (Brzeszcze), a obydwoje zwycięzcy triumfowali także na Premii Shimano, która tradycyjnie znajdowała się w okolicach dziesiątego kilometra.   Dystans Medio najszybciej pokonał Maciej Pitach (Real 64Sto), który na metę wpadł z grupką rywali, ale startował z dalszego sektora i w efekcie o prawie minutę wyprzedził drugiego Michała Górniaka (RYBCZYŃSKI-BIKES Remmers TP-Link Team). Wśród kobiet wygrała Zuzanna Krzyształa (Wodzisław Śląski). – Bardzo szybka trasa, przyjemna, świetnie oznaczona. Dla mnie to pierwszy wyścig w Vienna Life Lang Team Maratonie Rowerowym i jestem zachwycona. Mam nadzieję, że będę miała okazję do kolejnych startów – mówiła szczęśliwa zwyciężczyni, która otrzymała również nagrodę za Premię Shimano oraz nagrodę specjalną.   Tradycyjnie już wielkich emocji dostarczyła rywalizacja na dystansie Grand Fondo. W Dąbrowie Górniczej liczył on 85 kilometrów, a najszybszym zawodnikiem okazał się Adrian Brzózka. – W takich warunkach ta trasa jest bardzo trudna, wymaga doskonałego przygotowania fizycznego i umiejętności technicznych. Końcówka sezonu jest dla mnie ważna. Przed tygodniem na mistrzostwach Polski miałem problemy techniczne, ale dziś pokazałem, że jestem w formie – mówił zwycięzca. Trzeci dojechał aktualny mistrz Polski Dariusz Batek (MTB CST Team). – Kiedyś po zajęciu drugiego miejsca trener spytał mnie z czego się cieszę, skoro przegrałem wyścig. Więc dziś też czuję niedosyt. Ale z drugiej strony przegrałem z zawodnikami należącymi do ścisłej czołówki, także jakaś satysfakcja jest – mówił Batek.   Dąbrowa Górnicza już po raz kolejny okazała się bardzo gościnna dla kolarzy i amatorów aktywności fizycznej. – Dąbrowa jest idealnym miejscem dla ludzi aktywnych. Widzimy jak popularny jest rower, ale też bieganie czy rolki. Duże imprezy pobudzają wielkie emocje, a za nami kolejna udana edycja tych zawodów – mówi Dagmara Molicka, dyrektor Centrum Sportu i Rekreacji. O tym jaki wpływ mają maratony dla rowerowego rozwoju miasta mówił wiceprezydent Dąbrowy Górniczej Damian Rutkowski. – W przyszłym roku budujemy kolejnych 70 kilometrów ścieżek rowerowych. Maraton to wiodąca impreza, która pociągnęła za sobą kolejne. Jest inspiracją dla osób, które zajmują się wyścigami rowerowymi i warto to kontynuować – mówił Rutkowski.   W miasteczku wyścigu największym powodzeniem cieszyła się Strefa Vienna Life – w tym sezonie niezwykle bogata w atrakcje. – Chcemy, aby mieszkańcy, kibice i uczestnicy dobrze się bawili. Mamy specjalne długopisy 3d, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Są oczywiście kolarskie trenażery, na których można sprawdzić jak działają podłączone do nich okulary 3d. Można też sprawdzić szybkość i refleks na specjalnej maszynie, na której swoje umiejętności sprawdzają kierowcy Formuły 1 – mówił gospodarz strefy Piotr Bednarski. A ci, którzy przyszli do miasteczka wyścigu mogli również odwiedzić piknik Plus Cztery Łapy. – To pierwszy piknik dla rodzin i miłośników psów chcących aktywnie spędzić czas. Mamy spotkania ze szkoleniowcami, salon psiej urody i konkursy. Dopiero zaczynamy, a już przybyło kilkaset osób – mówiła organizatorka Anna Jawor-Lechowicz.   Atrakcji w Dąbrowie nie brakowało, a kolejne już za dwa tygodnie. W Kwidzynie odbędzie się wielki finał Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych.   (s)  

Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe w Dąbrowie Górniczej

dodane 15.09.2017
[Dąbrowa Górnicza] Już jutro, 16 września, w Dąbrowie Górniczej odbędzie się  kolejna, przedostania  edycja Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe. Po fascynującym Tour de Pologne, rekordowym Tour de Pologne Amatorów, czas ponownie wsiąść na rower górski. Tym razem do pokonania będą przepiękne trasy w Dąbrowie Górniczej, która łączy kolarstwo szosowe z górskim.   Tradycyjnie już kolarskie centrum, czyli miasteczko wyścigu powstanie w Parku Hallera przy kompleksie „Nemo”. To właśnie stąd zawodnicy wyruszą na trasę Vienna Life Lang Team Maratonu Rowerowego. Dla najbardziej doświadczonych przygotowana została trasa Grand Fondo o długości 85 kilometrów. Uczestnicy dystansu Medio pokonają 64 kilometry, a dystans Mini wynosi w Dąbrowie Górniczej 36 kilometrów. Najkrótszą trasę będą mieli do pokonania uczestnicy Parady Rodzinnej. Jednak to właśnie najmłodsi miłośnicy dwóch kółek, a czasem także czterech kółek, są najbardziej kolorową i żywiołową grupą niemal każdego maratonu.  – To jest właśnie istota Vienna Life Lang Team Maratonów Rowerowych. Można tu rywalizować z najlepszymi kolarzami górskimi w kraju na bardzo wymagających trasach, można wybrać sobie nieco krótsze i sprawdzić swoje możliwości, a można również przyjść z dziećmi, przejechać Paradę Rodzinną w fantastycznej atmosferze i po prostu doskonale się bawić – mówi dyrektor generalny Lang Team Czesław Lang.   –  Mam przed oczami widok startujących – jaką mają z tego frajdę, jaki mają zapał do sportowej walki. To po prostu bardzo cieszy. Jestem przekonany, że teraz będzie podobnie i tegoroczna edycja Vienna Life Lang Team Maraton znów przyciągnie do Dąbrowy Górniczej wielu miłośników dwóch kółek w wydaniu MTB – wtóruje mu prezydent miasta,  Zbigniew Podraza.   Na uczestników czekają trasy malownicze, wymagające, a przede wszystkim zaskakująco zielone. Bo Dąbrowa Górnicza to największe dębowe miasto w Europie. A  przy tym miasto ludzi aktywnych, którzy wokół jezior Pogoria mogą realizować swoje kolarskie pasje. Vienna Life Lang Team Maratony Rowerowe będą idealną okazją by przedłużyć wakacje na dwóch kółkach i pożegnać lato w rowerowym stylu.   Wszyscy chętni mogą się jeszcze zapisywać w internecie na www.viennalifemaraton.pl , a także w Biurze Zawodów w piątek w godzinach 16-19 i w sobotę w dniu wyścigu w godzinach 8-10.30.   (s) Foto: Szymon Gruchalski
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl