Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Bike Atelier MTB Maraton w Psarach

dodane 17.08.2016
[Powiaty] 21 sierpnia w Psarach rozegrana zostanie przedostatnia edycja zawodów rowerowych zaliczanych do Bike Atelier MTB Maraton. W tej miejscowości ścigano się także w zeszłorocznym cyklu, a w tym sezonie w wyścigu Bike Atelier Road rywalizowali tam również kolarze szosowi. Miasteczko wyścigu znajdować się będzie na stadionie Iskry Psary i to właśnie z tego miejsca zawodnicy ruszą do rywalizacji. Tam też będą finiszować. – Bardzo nas cieszy zaufanie i wsparcie włodarzy gminy, gdyż dzięki ich gościnności możemy regularnie organizować tu nasze imprezy – mówi Anna Bara, organizator największego cyklu maratonów rowerowych w województwie śląskim, Bike Atelier MTB Maraton. – Psary to miejscowość niezwykle przyjazna rowerzystom i promująca także wiele innym form aktywnego spędzania wolnego czasu. Infrastruktura sportowa szybko się tu rozwija, odbywa się wiele zawodów w różnych dyscyplinach i cieszymy się, że nasza jest wśród nich – podkreśla. Trasa w Psarach jest jedną z trudniejszych w cyklu. Tradycyjnie przygotowano dwie pętle – jedną dłuższą (PRO) o długości 66 kilometrów oraz krótszą (HOBBY), 26,6-kilometrową. – Trasa PRO jest niemal identyczna jak ta sprzed roku. Wprowadziliśmy jedynie kilka drobnych modyfikacji. Za to dystans HOBBY został  mocno urozmaicony. Nie będzie jednak przesadnie wymagający i każda osoba, która jeździ na rowerze rekreacyjnie, powinna być w stanie ją ukończyć – wyjaśnia Dariusz Leśniewski, organizator Bike Atelier MTB Maraton. – Uczestnicy, którzy wybiorą dłuższą trasę zmierzą się z podjazdem pod Górę Świętej Doroty, czyli tzw. Dorotkę. Jest to stosunkowo długie i strome wzniesienie i powinno dać się wielu zawodnikom we znaki. Runda ma spore walory krajoznawcze, gdyż uwzględnia m.in. piękny punkt widokowy z tzw. „Wałka”, czyli terenu rozdzielającego Strzyżowice i Górę Siewierską. Trasa prowadzi zarówno polami, jak i szutrowymi drogami leśnymi. Na tych, którzy zdecydują się na  dłuższy dystans, czekać będzie też kilka ciężkich odcinków technicznych. Zatem nie tylko forma  będzie miała tego dnia znaczenie, ale również umiejętności. Zapisy można dokonać on-line poprzez stronę bikeateliermaraton.pldo czwartku 18 sierpnia do godz. 23:59. Po tym terminie zgłoszenia będą przyjmowane przed wyścigiem, w biurze zawodów.   W sezonie 2016 rozegrano dotychczas cztery edycje Bike Atelier MTB Maraton: w Dąbrowie Górniczej, Tychach, Rybniku oraz gminach jurajskich: Żarkach, Janowie i Niegowie. Łącznie wzięło w nich udział ponad 2600 osób. Po zawodach w Psarach odbędzie się już tylko jeden wyścig wchodzący w skład cyklu, w Gliwicach. Zawodnicy i zawodniczki przystąpią tam do rywalizacji 18 września i wtedy poznamy zwycięzców końcowej klasyfikacji generalnej we wszystkich kategoriach wiekowych.   Spot promocyjny: https://www.youtube.com/watch?v=SwJ4gegLwP0. (s)

Olimpijska dyscyplina w Parku Zielona

dodane 16.08.2016
[Dąbrowa Górnicza] Techniczna trasa, rywalizacja i sporo zabawy. W Dąbrowie Górniczej odbyła się druga edycja wyścigu w kolarstwie górskim Bike Atelier XC. Zawody zostały rozegrane w Parku Zielona, leżącym niedaleko jeziora Pogoria.   Wyścig miał formułę XC (cross country), czyli tę samą, w której za kilka dni rywalizować będą kolarze górscy w Rio de Janeiro. Polega ona na ściganiu się na stosunkowo krótkiej rundzie, określoną ilość razy. Wyścig jest krótszy niż tradycyjny maraton MTB, ale też bardziej intensywny. W Dąbrowie Górniczej zawodnicy i zawodniczki zmierzyli się z rundą o długości 3,4-kilometra, która w zależności od kategorii wiekowej była pokonywana od 3 do 5 razy. Na trasie znalazły się krótkie, ale strome wzniesienia, ciekawe zjazdy, a nawet kilka przepraw przez rzeczkę. Na najdłuższym dystansie triumfował Michał Kucewicz, pokonując dwóch kolarzy z grupy Taurus Kreidler MTB Team, Tomasza Dygacza i Mateusza Zonia. Dygacz wygrał pierwszą edycję Bike Atelier XC, która rozegrana została pod koniec maja w Sosnowcu. – Trasa była stosunkowo „szybka”, więc wyścig przebiegał niezwykle dynamicznie. Po przejechaniu kilku rund na rozgrzewce wiedziałem, że bardzo ważny będzie początek. Należało zaraz po starcie ustawić się na czele grupy, by później nie tracić niepotrzebnie siły na przedzierania się do czołówki. Udało się zrealizować ten plan i od początku jechałem pierwszy – opowiadał zwycięzca, Michał Kucewicz. – Później przekazałem prowadzenie na 2,5 rundy Mateuszowi Zoniowi, ale w pewnym momencie przejąłem pałeczkę pierwszeństwa i na finałowych okrążeniach testowałem Mateusza i Tomka. Pod koniec wyścigu udało się oderwać i z bezpieczną przewagą wjechać na metę – cieszył się zwycięzca. – Kolejny mój start to na pewno Bike Atelier MTB Maraton w Psarach. Ścigam się również na szosie, dlatego planuję też udział w Cyklo Gdynia – zapowiedział Michał Kucewicz. Marek Kubuszok (Bike Atelier Team) zwyciężył na dystansie 4 okrążeń, jadąc przez większość trasy samotnie na prowadzeniu. Wyprzedził on Marka Ciastonia (również Bike Atelier Team) oraz Waldemara Banasińskiego. Najmłodsi zawodnicy, startujący na trasie XC, przejechali 3 rundy. Na mecie najszybszy był Wojciech Mędrzecki (Gomola Trans Airco). Tuż za nim finiszowała Ewa Dymek, a trzeci był Oliwier Machura. W ramach imprezy odbyły się również wyścigi dziecięce, a także rowerowy konkurs rodzinny dla rodzica z dzieckiem, w którym do wygrania był samochód marki Skoda z pełnym bakiem na weekend. Podczas wydarzenia odbył się też pokaz tańca zespołu jatancze.pl oraz występ orkiestry dętej. – Był to znakomity sposób na rozpoczęcie długiego weekendu. Rywalizacja prowadzona była w ciekawym parkowym terenie, obok ośrodka wypoczynkowego Pogoria. Startować mogły całe rodziny, a pogoda była bardzo dobra do ścigania – mówi Anna Bara, organizator Bike Atelier XC. – Także frekwencja dopisała, bo łącznie na linii startu stanęło ponad 100 uczestników. Jest to dobry wynik jak na wyścig cross country, w którym z reguły bierze udział mniej osób niż w tradycyjnym maratonie – dodaje.   (s) foto: Kasia Bańka

Cross Maraton Pustyni Błędowskiej wspierała woda z Dąbrowskich Wodociągów

dodane 16.08.2016
[Dąbrowa Górnicza] Dąbrowskie Wodociągi, jako główny partner, wsparły 3 edycję Cross Maratonu Pustyni Błędowskiej i Półmaratonu Suhara, które odbyły się 14 sierpnia w Dąbrowie Górniczej, ustawiając punkty z wodą pitną oraz kurtyny wodne, ufundowały także bidony na wodę dla wszystkich biegaczy. Cross Maraton Pustyni Błędowskiej to jeden z najbardziej wymagających biegów w regionie. Sami zawodnicy określają go czterema słowami: pot, krew, łzy i piasek… wszędzie mnóstwo piasku. Nie dziwi zatem, że w tak trudnych warunkach łyk wody prosto z kranu i chwila ochłody pod kurtyną wodną były dla biegaczy niczym zbawienie. Tym samym woda z Dąbrowskich Wodociągów zastąpiła wodę butelkowaną, która podczas wcześniejszych edycji była podawana zawodnikom. Taką decyzję podjęli organizatorzy ze stowarzyszenia Aktywna Dąbrowa, ponieważ woda z Dąbrowskich Wodociągów jest bezpieczna, zdrowa, smaczna i dużo tańsza. – Do tej pory wśród imprez biegowych wspieraliśmy Półmaraton Dąbrowski. Teraz postanowiliśmy pójść krok dalej i dostarczyć wodę na… pustynię. Woda, którą zapewniliśmy zawodnikom pochodzi bezpośrednio z wodociągów. To dokładnie ta sama woda, która płynie w naszych kranach. A dodajmy, że Dąbrowa Górnicza może poszczycić się bardzo dobrą jakością wody dostarczanej mieszkańcom – mówi Michał Raszka, rzecznik prasowy Dąbrowskich Wodociągów. Podczas morderczego maratonu nie było mocnych na Marka Sokołowskiego z klubu RMD MONTRAIL TEAM. Biegacz z Mysłowic zwyciężył z czasem 3:53:28. Było to jego trzecie z rzędu zwycięstwo w Cross Maratonie Pustyni Błędowskiej. – Uwielbiam takie biegi. Lubię trud, lubię pot, bieg musi być wymagający. Startuję w biegach pustynnych od 5 lat i muszę przyznać, że Cross Maraton jest w mojej czołówce. Jest to bardzo trudny maraton, a piasek wsypuje się dosłownie wszędzie – mówił na mecie zmęczony Marek Sokołowski. – W Dąbrowie Górniczej biega się świetnie. Organizator Cross Maratonu bardzo dobrze zabezpieczył trasę, a wsparcie biegów, m.in. przez Dąbrowskie Wodociągi powoduje, że biegacze chętnie tutaj startują – dodał zwycięzca Cross Maratonu.   Wśród pań pierwsza na mecie maratonu była Dominika Przywara z klubu Zabiegani Mielec. Półmaraton Suhara wygrał Krzysztof Sobór z Dąbrowy Górniczej, wśród kobiet zwyciężyła natomiast Aleksandra Orkwiszewska z klubu TTA Bieruń. Najszybszym zespołem Sztafety Leśne Harce zostali biegacze OSV Team Olkusz.   (s)

Przegrana Zagłębia Sosnowiec z Wisłą Kraków w 1/16 Pucharu Polski

dodane 11.08.2016
[Sosnowiec] Wielkie emocje, piękne gole, czerwone kartki, walka. Te słowa doskonale oddają atmosferę na meczu rozegranym w 1/16 Pucharu Polski. W regulaminowym czasie nie wyłoniono zwycięzcy. Po krótkiej przerwie rozpoczęła się dogrywka, w której zwycięzcą okazała się drużyna Wisły Kraków. Pomimo przegranej piłkarze Zagłębia Sosnowiec zostali owacyjnie pożegnani przez kibiców.   Otwarcie należało do Zagłębia Sosnowiec. Już w 9 minucie po koronkowej akcji rozpoczętej przez Roberta Bartczaka piłka znalazła się na polu karnym przeciwnika. Niestety, zabrakło inicjatywy a groźną sytuację zażegnał Maciej Sadlok. Zawodnicy Wisły Kraków nie byli dłużni, w 19 minucie spotkania piłka wylądowała na 5 metrze pola bramkowego ale sytuację wyjaśnił Łukasz Matusiak. Następna minuta meczu mogła przynieść prowadzenie dla Zagłębia. Strzał z ostrego kąta oddany przez Tina Matića został wybroniony przez golkipera Wisły Kraków. Po kolejnym ataku w 21 minucie pada gol po strzale Żarko Udovićića dla Zagłębia Sosnowiec. Jednak prowadzenia nie udaje się utrzymać do przerwy. W 42 minucie Adam Mójta z rzutu wolnego zaskakuje golkipera gospodarzy.   Druga połowa meczu to prawdziwy festiwal akcji i bramek. W pierwszych minutach przeważali zawodnicy Wisły Kraków. Szumski miał pełne ręce roboty. Sosnowiczanie przebudzili się w 59 minucie. Atomowy strzał Tomasza Nowaka przeleciał o milimetry nad poprzeczką bramki Wisły Kraków. W 68 minucie sfaulowany został na polu karnym Wisły Kraków Martin Pribula. Sędzia podyktował 11, a wykonawcą był Sebastian Dudek, który umieścił pewnie piłkę w siatce. Niestety, smak prowadzenia nie trwał długo. 6 minut później Krzysztof Drzazga wyrównuje na 2:2. Mecz zaczyna się od nowa.   Po stałym fragmencie gry piłka w 77 minucie znów ląduje w bramce Szumskiego. Wizja awansu oddala się coraz bardziej. I tu daje się poznać charakter drużyny, która nie odpuszcza i walczy z podniesionym czołem do samego końca. Na 3 minuty przed końcem meczu, po stałym fragmencie gry Tin Matić kończy akcję celnym trafieniem i jest 3:3.   W regulaminowym czasie nie wyłoniono zwycięzcy. Po krótkiej przerwie rozpoczęła się dogrywka. Gra była bardzo nerwowa i zacięta. Podczas jednej z interwencji sędzia pokazał czerwoną kartką dla piłkarza Zagłębia Sosnowiec Žarko Udovičića. Wydaje się, że reakcja sędziego była przesadzona a piłkarz po prostu ujechał na śliskiej murawie.   Od tej pory Zagłębie Sosnowiec grało w osłabieniu, jednocześnie zmieniła się taktyka gry trzema obrońcami. Po zmianie stron w 108 minucie Zagłębie było o włos od straty bramki. Golkiper rewelacyjnie wybronił nogami strzał Jakuba Bartosza. Niestety, po pechowej interwencji Łukasza Matusiaka na własnym polu karnym sędzia dyktuje 11. Egzekutorem jest Denis Popović, który nie marnuje okazji. Drużyna Białej Gwiazdy od tej pory gra na czas. Jednakże piłkarze Zagłębia Sosnowiec nie poddają się. W 120 minucie wyczerpującego meczu Tin Matić jest bliski zdobycia wyrównującej bramki, lecz i tym razem brakło szczęścia.   Tekst i foto:Rafał Nizicki  

Cross country w Parku Zielona

dodane 08.08.2016
[Dąbrowa Górnicza] 13 sierpnia w dąbrowskim Parku Zielona wystartuje druga edycja wyścigu w kolarstwie górskim Bike Atelier XC. Zawodnicy będą tam rywalizować w olimpijskiej konkurencji cross country, tzw. XC. – Mamy już za sobą pierwszą edycję, która pod koniec maja odbyła się na Górce Środulskiej w Sosnowcu. Jesteśmy zadowoleni z przebiegu imprezy oraz poziomu rywalizacji. Liczymy na to, że również w Dąbrowie Górniczej gościć będziemy sporą grupę specjalistów od kolarstwa MTB XC i wszyscy ukończą zmagania zadowoleni z organizacji i swojego wyniku – mówi Jacek Kotarski, organizator Bike Atelier XC. Cross country to konkurencja olimpijska. Polega ona na ściganiu się na stosunkowo krótkiej, kilkukilometrowej rundzie, określoną ilość razy. Wyścig jest krótszy niż tradycyjny maraton MTB, ale też bardziej intensywny. Rywalizacja jest widowiskowa dla kibiców, gdyż w czasie zmagań kolarzy można obejrzeć wielokrotnie. – Zagłębie ma spore tradycje w tej konkurencji, gdyż przed kilkoma laty zorganizowaliśmy tu około 30 edycji. Chcemy przywrócić ten cykl i rozwijać go w kolejnych sezonach – wyjaśnia Jacek Kotarski. Na uczestników wyścigu w Dąbrowie Górniczej czekać będzie od 2 do 5 okrążeń, w zależności od kategorii wiekowej. Trasa poprowadzona zostanie po Parku Zielona, który graniczy z jeziorem Pogoria III, znanym ze swojej plaży i ośrodka wypoczynkowego. – Zawodnicy będą walczyć na urozmaiconej pętli o długości ok. 3000 m. Znajdzie się na niej podjazd na tzw. górkę Irka Maksymowicza oraz krótki, lecz wymagający zjazd do lasu. Zaplanowaliśmy również przejazd po nasypie, wokół wzniesienia, jak również po kilku mniejszych pagórkach parkowych. Ciekawym elementem trasy będzie dwukrotna przeprawa przez rzeczkę – raz po lekkim przeskoku z rampy podobnej do tej z parku BMX, a za drugim razem, gdzie woda jest płytsza, w bród. Przewidujemy rywalizację w szybkim tempie, nieco szybszym niż na Górce Środulskiej w Sosnowcu, gdzie na najdłuższym dystansie triumfował Tomasz Dygacz – opowiada organizator wyścigu. Imprezą towarzyszącą będą wyścigi rodzinne, na łatwiejszej trasie, w których wystartuje rodzic z dzieckiem. Do wygrania będą ciekawe nagrody, a wśród nich samochód marki Skoda na weekend. Poza samym wyścigiem organizatorzy przygotowali również dodatkowe atrakcje, takie jak koncert orkiestry dętej, czy też animacje dla dzieci. Zapisy on-line prowadzone są poprzez stronę www.bikeateliermaraton.pl i można się na niej zarejestrować do czwartku poprzedzającego zawody. Jest również możliwość zgłoszenia się w dniu wyścigu, przynajmniej na godzinę przed startem danej kategorii wiekowej.   (s)

Zagłębie Sosnowiec wygrywa z Pogonią Siedlce 1:0

dodane 08.08.2016
[Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia Sosnowiec po pierwszym zremisowanym meczu otwarcia drugiej kolejki I ligi z Chojniczanką zagrali bardzo dobry, dynamiczny i otwarty mecz na Stadionie Ludowym w Sosnowcu. Drogę do zwycięstwa otworzył Łukasz Matusiak, który w 36 minucie umieścił piłkę w bramce golkipera Pogoni. Jak się okazało była to jedyna bramka Zagłębia na wagę 3 punktów.   W drugiej połowie zespół walczył o zwiększenie przewagi bramkowej. Niestety, pomimo kilku podbramkowych sytuacji, w tym trzech stuprocentowych Chorwata Tin Matića, nie została wykorzystana żadna. Piłkarze Pogoni dzielnie się „odgryzali” Zagłębiu Sosnowiec. Stworzyli kilka bardzo dobrych sytuacji podbramkowych. Jednakże nie do pokonania był Jakub Szumski. Wielkie słowa uznania należą się temu wypożyczonemu Zagłębiu Sosnowiec z Legii bramkarzowi. Już w 6 minucie spotkania musiał stawić czoła strzałowi oddanemu z dystansu przez Damiana Świerblewskiego. W 19 minucie ponownie wychodzi zwycięsko Szumski ze starcia z Michałem Bajdurem. Podobnie w 21 minucie, po strzale Cezarego Demianiuka, oraz w 33 minucie po strzale z rzutu wolnego Marcina Burkhardta.   Doskonała passa bramkarza Zagłębia Sosnowiec o mały włos zostałaby w 62 minucie przerwana przez Konrada Wrzesińskiego. Ten prawy obrońca Pogoni po podaniu Damiana Świerblewskiego oddał strzał w światło bramki z prawej strony pola karnego, trafiając w lewy słupek bramki. Po wprowadzeniu Daniela Gołębiewskiego gra stała się bardziej dynamiczna, ostra i siłowa. Gołębiewski szczególnie mocno dał się we znaki gospodarzom na polu karnym w główkowych pojedynkach. Jednakże nie doprowadziło to do zmiany wyniku. Mecz zakończył się jednobramkowym zwycięstwem Zagłębia Sosnowiec.   tekst i foto: Rafał Nizicki

Tonio TEAM Sosnowiec z sukcesem na Mistrzostwach Polski w Beach Soccerze

dodane 02.08.2016
[Sosnowiec]   W dniach 27-31 lipca na na plaży w Gdyni rozegrane zostały finały Mistrzostw Polski w Beach Soccerze. Drużyna Tonio TEAM Sosnowiec znalazła się w gronie sześciu najlepszych zespołów w kraju, osiagając historyczny sukces.   Drużyny zostały podzielone na dwie grupy po trzy drużyny w każdej. Grupa A: Futsal & Beach Soccer Kolbudy, Tonio TEAM Sosnowiec, Omida Hemako Sztutowo; Grupa B: Beach Soccer Club Grembach Łódź, KP Łódź, Boca Gdańsk. Drużyna Tonio TEAM Sosnowiec pojechała na turniej finałowy osłabiona brakiem trzech podstawowych zawodników. Z drużyną z rożnych powodów nie mogli jechać Artur Popławski, Michał Skórski oraz Volodomyr Ostroushko. Zabrakło również trenera Łukasza Nadolnego, który podczas rozgrywania turnieju został po raz drugi ojcem. W związku z tym obowiązki pierwszego szkoleniowca objął jego asystent Radomir Kowalski. Pomimo osłabień zespół z Sosnowca zagrał na poziomie pozwalającym osiągnąć historyczny sukces.   W pierwszym spotkaniu sosnowiczanie mierzyli się z FBS Kolbudy. Drużyna z Kolbud na turniej finałowy ściągnęła do swojego składu dwóch reprezentantów Grecji, Konstantinosa Papastathopoulosa i Stavrosa Amanatidisa. W spotkaniu tym kolbudzianie narzucili swoje warunki gry i odnieśli pewne zwycięstwo. Było to drugie zwycięstwo drużyny z Kolbud, która zapewniła sobie awans do półfinału z pierwszego miejsca w grupie. Kolbudzianie w swoim pierwszym spotkaniu grupowym pewnie pokonali Omide Hemako Sztutowo 7:1. FBS Kolbudy – Tonio Team Sosnowiec ​5:1 (2:0, 3:1, 0:0) Bramki: Stanisławski 1, Kwaśnik 3, Pietrzkiewicz 20, Borkowski 23, Amanatidis 24 – Kiklaisz 13   Ostatnie spotkanie grupy A pomiędzy Tonio TEAM Sosnowiec a Omidą Hemako Sztutowo wyłoniło drugiego półfinalistę. Spotkanie od samego początku było bardzo wyrównane, zawodnicy wiedząc, że tylko zwycięstwo da awans do strefy medalowej, konsekwentnie realizowali założenia taktyczne swoich szkoleniowców. Dodatkowo w bramce sosnowiczan znakomicie spisał się Szymon Palczewski, który wielokrotnie ratował drużynę przed stratą bramki. Zarówno regulaminowy czas gry jak i dogrywka nie przyniosły rozstrzygnięcia (2:2). O zwycięstwie a zarazem awansie do półfinału Mistrzostw Polski zadecydowały dopiero rzuty karne, które lepiej wykonywali sosnowiczanie, sprawiając tym samym ogromną niespodziankę. Drużyna Omidy Hemako Sztutowo była wymieniana w gronie jednego z faworytów turnieju. Tonio Team Sosnowiec – Omida Hemako Sztutowo​2:2, 2:1 rz. k. (1:0, 1:2, 0:0, 0:0 dogr., 2:1 rz.k.) Bramki: Chłosta 3, Palczewski 21 – Friszkemut 15, Grzegorczyk 24 W półfinale drużynie z Sosnowca przyszło się mierzyć z sześciokrotnym Mistrzem Polski BSC Grembach Łódź. Drużyna z Łodzi to najbardziej utytułowany zespół w naszym kraju, w szeregach której występuje kilku reprezentantów Polski, dwóch reprezentantów Portugalii oraz jeden Brazylijczyk. Drużyna z Łodzi bardzo szybko otworzyła wynik spotkania i ostatecznie odniosła okazałe zwycięstwo. BSC Grembach Łódź – Tonio Team Sosnowiec​13:1 (3:1, 5:0, 5:1) Bramki: Ziober 1, 18, 36, Rangel 3, 23, 27, 30, 31, Almeida 10, 20, 24, 29, Bogacz 22 – Pałasz 11 W drugim półfinale spotkały się drużyny FBS Kolbudy oraz KP Łódź. KP Łódź może mowić o wielkim szczęściu, gdyż w rozgrywkach grupowych przegrali oba spotkania. Z BSC Grembach po rzutach karnych, a z drużyną Boci Gdańsk 4:5. Kierownik drużyny z Gdańska popełnił jednak ogromny błąd nie wpisując jednego z zawodników do protokołu meczowego, w związku z czym wynik został zweryfikowany jako walkower 5:0. FBS Kolbudy – KP Łódź​1:4 (0:2, 1:1, 0:1) Bramki: Stasiak 19 – Saganowski 2, 15, 26, Krawczyk 6 Żółte kartki: Papastathopoulos, Amanatidis (Kolbudy) W meczu o brązowy medal sosnowiczanie spotkali się ponownie z FBS Kolbudy. I ponownie to drużyna z Kolbud odniosła pewne zwycięstwo. Pomimo porażki sezon ten jest najlepszym w historii Tonio TEAM. FBS Kolbudy – Tonio Team Sosnowiec​9:3 (4:1, 0:1, 5:2) Bramki: Krysiński 2, Borkowski 3, 4, Kwaśnik 12, 26, Stasiak 30 x 2, Łaszczuk 35, Pietrzkiewicz 36 – Chłosta 7, Taraszkowski 16, Cibor 26 Sosnowiczanie podczas trwania całego sezonu pokazali, że pomimo rożnych kłopotów potrafią walczyć o najwyższe cele. Warto rownież , że sosnowiczanie w tym roku grali rownież w półfinale Pucharu Polski. Drużyna Tonio TEAM Sosnowiec w zakończonym w Gdyni sezonie postawiła sobie wysoko poprzeczkę, jednak, jak sami zapowiadają, nie mają zamiaru spocząć na laurach i zapowiadają walkę o medale przyszłym sezonie. Wartym odnotowania jest rownież fakt, iż najbliższe zgrupowanie Reprezentacji Polski w Beach Soccerze zaplanowane na 10 sierpnia odbędzie się w Sosnowcu. Dodatkowo powołanie otrzymał zawodnik Tonio TEAM Sosnowiec Artur Popławski, na codzień występujący w futsalowej drużynie BTS Rekord Bielsko Biała. W wielkim finale Mistrzostw Polski w derbach Łodzi lepsi okazali się zawodnicy BSC Grembach, zdobywając tym samym swój siódmy tytuł mistrzowski w historii. KP Łódź – BSC Grembach Łódź​1:3 (0:1, 0:1, 1:1) Bramki: Saganowski 33 – Bogacz 8, Wydmuszek 21, 36 Mistrz Polski - BEACH SOCCER CLUB GREMBACH ŁÓDŹ II MIEJSCE - KP ŁÓDŹ III MIEJSCE - Futsal & Beach Soccer Kolbudy IV MIEJSCE - TONIO TEAM SOSNOWIEC V MIEJSCE - OMIDA HEMAKO SZTUTOWO VI MIEJSCE - Boca Gdańsk Awans do Ekstraklasy: BSCC AZS SAN Łódź Utrzymanie w Ekstraklasie: TS Beach Soccer Słupsk Spadek z Ekstraklasy: Vita-Sport Zdrowie Garwolin Najlepszym bramkarzem - Maciej Marciniak - BEACH SOCCER CLUB GREMBACH ŁÓDŹ Najlepszym strzelcem - Igor Rangel - BEACH SOCCER CLUB GREMBACH ŁÓDŹ Najlepszym zawodnikiem turnieju finałowego  - Bogusław "SAGAN" Saganowski - KP Łódź Odkrycie sezonu - Bartosz Szloser -  Omida Hemako Sztutowo Najlepszy zawodnik sezonu - Paweł "FEFSI" Friszkemut - Omida Hemako Sztutowo.   Pełny skład Tonio TEAM Sosnowiec w sezonie 2016: Artur Pałasz, Karol Gołębiowski, Michał Skórski, Maciej Cibor, Paweł Bielecki, Rafał Kiklaisz,  Sebastian Krawczyk, Mateusz Tutak, Szymon Palczewski, Marcin Krawczyk, Volodymyr Ostroushko (Ukraina) , Michał Terefeńko, Remigiusz Chłosta, Mariusz Strojczyk, Bartosz Barchan, Patryk Taraszkowski, Artur Popławski. Trener: Łukasz Nadolny Asystent Trenera: Radomir Kowalski Kierownik drużyny: Dariusz Osmólski   (s)  

Czesław Lang wystartuje w ONKO TOUR

dodane 27.07.2016
[Region] Dyrektor generalny Tour de Pologne Czesław Lang weźmie udział w pierwszych etapach wyjątkowej wyprawy rowerowej ONKO TOUR 2016. Przebiega ona częścią popularnego szlaku Green Velo i jest inicjatywą fundacji Pokonaj Raka.   ONKO TOUR 2016 to kolejny projekt fundacji Pokonaj Raka, który poprzez aktywność sportową ma za zadanie pokazać, że choroba ta nie jest wyrokiem i że mimo niej wciąż można żyć pełnią życia. Do tej pory fundacja Pokonaj Raka skupiała się na aktywnościach górskich, ONKO TOUR jest jej pierwszym rowerowym projektem. Wyprawa odbędzie się w dniach 1-6 sierpnia 2016 roku i będzie przebiegać częścią szlaku rowerowego Green Velo. Uczestnicy będą mieli do pokonania około 400 kilometrów podzielonych na siedem etapów. Wyprawa rozpocznie się w Elblągu, a zakończy w Suwałkach.   W pierwszych etapach wystartuje wicemistrz olimpijski z Moskwy, a obecnie dyrektor generalny Tour de Pologne, Czesław Lang. Znakomity przed laty kolarz bierze obecnie udział w wielu imprezach amatorskich namawiając do aktywnego spędzania czasu i zdrowego trybu życia. Sam dzięki diecie wegańskiej i systematycznym treningom utrzymuje znakomitą formę. W ONKO TOUR wystartuje na pewno w pierwszych dwóch etapach – 1 sierpnia z Elbląga do Fromborka i 2 sierpnia z Fromborka do Pieniężna. – Bardzo się cieszę z zaproszenia i z przyjemnością wezmę udział w Onko Tour. Uważam, że to bardzo cenna inicjatywa. To fantastyczne móc dać wsparcie osobom chorym i cierpiącym, a przy okazji pokazać, że sport i kolarstwo mogą pokonywać słabości, dawać ludziom motywację i radość z życia – powiedział Czesław Lang.   Onko Tour ma za zadanie wsparcie dla tegorocznego maturzysty Nicholasa, który cierpi na rzadką odmianę polineuropatii. Choć przykuty do wózka, jest wielkim fanem kolarstwa, a sam marzy o podróżach. – Chciałbym zrobić coś, czego nikt niepełnosprawny przede mną nie zrobił. Żeby przełamywać bariery i być inspiracją dla innych. Mimo, że zdarzają mi się gorsze dni, w przyszłość patrzę z optymizmem – mówi Nicholas.   Podczas wyprawy ONKO TOUR 2016 będą również zbierane pieniądze na dalsze leczenie 15-letniego Krystiana. W lutym tego roku zachorował on na ostrą białaczkę limfoblastyczną, wskutek czego doznał kompresyjnego złamania kręgosłupa w trzech miejscach. Obecnie przebywa w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, gdzie przechodzi chemioterapię. Jego największą pasją jest sport.   (s) Foto: Szymon Gruchalski
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl