Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Shelton: Lubię robić z gry widowisko

dodane 17.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] D.J. Shleton był najlepszym graczem pierwszego miesiąca sezonu MKS-u Dąbrowa Górnicza. Amerykański skrzydłowy zaskoczył ligę swoim stylem, zawziętością i dominacją, która była kluczowa dla zwycięstw drużyny. Po siedmiu meczach MKS legitymuje się bilansem 5-2, a jutro w Hali Centrum o godz.18:00 zagra z Rosą Radom. Co możesz powiedzieć o tych siedmiu meczach z własnej perspektywy? Liga jest nieprzewidywalna, to na pewno. Musisz pozostać czujny i skoncentrowany, zwłaszcza na wyjazdach. Jako zespół cały czas poszukujemy swojej tożsamości i cały czasu pracujemy nad pewnym standardem, którego będziemy się trzymać. Mamy już określone role i teraz chcemy zacząć to wykorzystywać. Wyglądamy nieźle i na pewno możemy być jedną z najlepszych drużyn w lidze. Jak się czujesz w tym zespole, pod kątem współpracy z kolegami, waszych relacji? Nie mam żadnych zastrzeżeń do współpracy z moimi kolegami. Czuję, że muszę być jednym z liderów zespołu i brać na siebie odpowiedzialność za to, jak wyglądamy zarówno w ataku, jak i w obronie. Zespół potrzebuje, żebym grał dobrze każdego dnia. Dlatego muszę podejmować dobre decyzje i dawać z siebie absolutnie wszystko. Dałeś się poznać jako gracz wsadzający piłkę z impetem. Jak to jest – czerpiesz z tego dodatkową energię? Za każdym razem, gdy mam taką szansę to staram się wsadzić piłkę do kosza [śmiech]. Staram się w ten sposób potwierdzić swoją przewagę, zaznaczyć obrońcy, że nie warto podejmować próby zatrzymania mnie nad obręczą. To też pomaga mi stworzyć przewagę w pomalowanym. Nie tracę z tego powodu dużo energii. Jestem atletycznym graczem, więc wsady nigdy nie sprawiały mi problemów. Lubię tak kończyć akcję i lubię tworzyć z tego widowisko. Jesteś zaskoczony poziomem polskiej ligi koszykówki? Jest naprawdę całkiem niezły. Nie mogę powiedzieć, że to słaba liga. Gra tu kilku naprawdę wysokiej klasy zawodników. Trenerzy także pokazują duży warsztat. Musisz wykazać się rozwagą, bo niektórzy potrafią Cię naprawdę zaskoczyć. Poza tym sztaby szkoleniowe wykonują dobrą pracę rozpracowując każdego zawodnika i każdą zagrywkę. Nie mogę powiedzieć złego słowa o PLK. Nie jest łatwo.   Rozmawiał Michał Kajzerek

10 medali wojowników Guja Jiujutsu we włoskim Caserta

dodane 16.11.2017
[Jaworzno] Sukcesem zakończył się start zawodników Polskiej Organizacji Jiujutsu w tegorocznych Mistrzostwach Świata Sport Jiujutsu Seniorów oraz V Międzynarodowym Turnieju Sportowego Jiujutsu Dzieci, Młodzików, Juniorów i Weteranów. Obie imprezy rozegrano pod auspicjami World Sport Jiujutsu Organization we włoskim Caserta w pobliżu Neapolu. W rywalizacji uczestniczyli sportowcy z Europy, Azji, Afryki i Ameryki. Po raz pierwszy w zawodach WSJO Sport Jiujutsu wystąpili reprezentanci Pakistanu, Paragwaju, Mali i Urugwaju. Imprezę otworzył prezydent Światowej Organizacji Sport Jiujutsu Tomasz Guja, który  wyróżniającym się szkoleniowcom i zawodnikom wręczył certyfikaty potwierdzające nadanie mistrzowskich stopni wtajemniczenia w sztuce walki Jiujutsu. Najwyższy stopień 10. Dan otrzymał od federacji WSJO mistrz Juan Jose Di Meglio, uważany za „ojca” argentyńskiego sportowego jujutsu. Guja i Di Meglio współpracują od blisko 20 lat, tj. od II Mistrzostw Świata Sport Jujitsu w kanadyjskim Vancouver. 7 mistrzowski stopień wtajemniczenia w Jiujutsu uzyskał Ruben Alberto Braun, stojący na czele Argentyńskiej Organizacji Sport Jiujutsu. Stopnie przyznane zostały także najbardziej utytułowanym i najlepszym na świecie czynnym zawodnikom – Tomasz Dańko z Polski otrzymał 4. Dan a Nurlan Tleumbetov z Kazakhstanu nagrodzony został 3. Dan. Lider Litewskiej Organizacji Sport Jiujutsu Arturas Vanagas promowany został na 2. Dan Jiujutsu. Zaraz po ceremonii nadania mistrzowskich stopni wtajemniczenia w Jiujutsu rozpoczęła się rywalizacja w konkurencji walki sportowej seniorów. W turnieju tym nie było słabych zawodników. Wszyscy uczestnicy mistrzostw świata byli znakomicie przygotowani do współzawodnictwa w prestiżowej międzynarodowej imprezie. Wyróżniali się  wszechstronnym przygotowaniem zarówno do walki w stójce, jak i w parterze. Zaledwie kilka pojedynków zakończyło się przed czasem. Do finałów dotarli najbardziej doświadczeni wojownicy z Kazachstanu, Polski, Argentyny i Paragwaju. Tylko najlepsi mieli okazję wystąpić w ringu podczas gali finałowej, której towarzyszyła odpowiednia oprawa – właściwie dobrana muzyka, światła, dymy i hostessy. We Włoszech 23 osobowa kadra Polskiej Organizacji Jiujutsu z siedzibą w Jaworznie wywalczyła łącznie 39 medali, w tym 16 złotych, 13 srebrnych i 10 brązowych. Trzy złote medale Mistrzostw Świata Sport Jiujutsu przypadły sportowcom Przemyskiego Klubu Walki Wręcz Jiujutu. Lech Kaczor obronił tytuł mistrza świata wagi ciężkiej w walce sportowej a także zdobył złoto w mocowaniu Jiujutsu (grappling gi). Tomasz Dańko przegrał pojedynek o złoto z mistrzem świata Nurlanem Tleumbetovem lecz po raz drugi w swojej karierze stanął na najwyższym podium w konkurencji realistycznej samoobrony. Świetnie spisał się także Dawid Mleczko z Control Naczaj Team w Wołominie, który został wicemistrzem świata w wadze średniej. W tegorocznych MŚ seniorów przedstawiciele POJ wywalczyli łącznie 10 medali, w tym 3 złote, 13 srebrnych i 10 brązowych. Zawody seniorów zdominowali Kazachowie, którzy aż siedmiokrotnie stawali na najwyższym podium w konkurencji walki sportowej i mocowaniu. Znacznie lepiej poszło polskimi zawodnikom uczestniczącym w V Międzynarodowym Turnieju Sport Jiujutsu. Nasi sportowcy zdominowali kategorię dzieci, młodzików i juniorów, zdobywając aż 27 medali, w tym 13 złotych, 11 srebrnych i 3 brązowe. Główny udział w tym sukcesie mieli młodzi wojownicy Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan w Jaworznie – Kacper „Baca” Kadłuczka, Wiktor „Dziki” Proksa, Patryk „Gonzo” Ficoń, Karolina „Karol” Wójcik i Mateusz „Melon” Sment. Pięcioro podopiecznych Tomasza Guji wywalczyło w Italii dziesięć medali, w tym 6 złotych i 4 srebrne. Pierwszego dnia rozegrano także konkurencję samoobrony sportowej, w której Tomasz Dańko i Mateusz Klęsk, zajęli trzecie miejsce. W półfinałach Polacy ulegli późniejszym mistrzom świata, którzy w pojedynku o złoto pokonali ekipę  z Gruzji – Arkadi Zubashvili i Giorgi Oboladze. Konkurencja ta polega na prezentacji przez parę zawodników technik obronnych przed uchwytami, uderzeniami oraz atakiem kijem, nożem, jak również zagrożeniem bronią palną. Według Tomasza Guji pierwsze miejsce powinno przypaść Gruzinom, którzy demonstrowali bardziej praktyczne, efektywne chwyty. Pokaz w wykonaniu Argentyńczyków przypominał raczej show. Drugiego dnia rywalizowano w realistycznej samoobronie, mocowaniu Jiujutsu oraz turnieju drużynowym, którego zwycięzcami zostali reprezentanci Argentyny pokonując w finale Paragwaj. K. Milewska  

MKS pewnie przed własną publicznością

dodane 13.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] Drużyna z Zagłębia po 20 minutach prowadziła różnicą 10 punktów i w drugiej połowie kontrolowała sytuację na parkiecie, odnosząc łatwe zwycięstwo. 18 punktów zanotował Bartłomiej Wołoszyn, trafiając 4/4 z dystansu. Początek dla obu ekip był nieskuteczny, ale to AZS Koszalin popełniał więcej błędów i po 4 punktach z rzędu Aarona Broussarda, MKS Dąbrowa Górnicza prowadził 6:2. Chwilę później po wsadzie D.J.-a Sheltona w kontrze i rzucie z półdystansu Broussarda, przewaga urosła do 10 oczek. Niemoc gości przełamał Damian Jeszke trafiając piąty punkt koszalinian na 3 minuty przed końcem kwarty. Drugą kwartę gospodarze zaczęli z prowadzeniem 21:8, ale pierwsze uderzenie wyprowadził AZS. Kacper Młynarski przymierzył z dystansu. Po faulu niesportowym Piotrka Pamuły, przewaga MKS-u stopniała do 6 oczek (21:15). Ale po dobrze wykreowanych rzutach z dystansu Bartłomieja Wołoszyna i Aarona Broussarda, który notując w pierwszej połowie 15 oczek wyrastał na gwiazdę spotkania, dąbrowianie prowadzili 35:22. Drugą połowę ekipa z Zagłębia rozpoczynała z przewagą 10 punktów (38:28). Trener Jacek Winnicki momentami sprawiał wrażenie niezadowolonego z gry swojego zespołu, ale dąbrowianie kontrolowali początek trzeciej odsłony. Do ostatnich 10 minut przystępowali z bezpiecznym prowadzeniem 62:46.   Znakomitą kwartę rozegrał Bartek Wołoszyn trafiając rzut za rzutem. Po trafieniu z linii wolnych Michała Gabińskiego, przewaga ekipy z Zagłębia urosła do 21 punktów. Akademicy z tak dużą stratą nie byli w stanie już nic zrobić. MVP spotkania został Bartek Wołoszyn kończąc z dorobkiem 18 punktów i perfekcyjnym 4/4 za trzy. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – AZS KOSZALIN 79:56 (21:8, 17:20, 24:18, 17:10) MKS: Wołoszyn 18, Broussard 17, Parzeński 10, Dambrauskas 7, Gabiński 6, Shelton 6, Kowalenko 4, Kucharek 4, Wieczorek 4, Pamuła 3, Massamba 0 AZS: Jeszke 13, Kumpys 10, Młynarski 9, Kiwilsza 8, Baldwin 7, Chatkevicius 6, Woods 3, Dłoniak 0, Kucharewicz 0, Wadowski 0   Michał Kajzerek

W końcu przełamanie!

dodane 08.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza po dobrej drugiej połowie, ale nerwowej końcówce, pokonał Miasto Szkła Krosno 84:80 i tym samym zapisał na swoje konto pierwszą wyjazdową wygraną w sezonie! W końcówce dąbrowianie prowadzili już 14 punktami, ale przewaga zatrzymała się na 4. Mecz lepiej zaczęli gospodarze trafiając pierwszych pięć punktów. MKS nieco uśpiony, w trzy minuty gry zdobył tylko dwa oczka. Po łatwych punktach spod kosza Antona Gaddeforsa, prowadzenie Miasta Szkła Krosno urosło do 7 oczek (9:2) i trener Jacek Winnicki poprosił o przerwę na żądanie. Zaraz po niej, goście odpowiedzieli serią 5:0 po punktach Jakuba Parzeńskiego i D.J.-a Sheltona. W końcówce kwarty trójkę z prawego rogu trafił Piotr Pamuła zmniejszając stratę do 2 oczek (14:16). Za moment znakomitym wjazdem popisał się Shelton i goście wyszli na pierwsze prowadzenie zapominając o nie najlepszym początku. Na początku drugiej kwarty rozegranie przejął Thomas Massamba. Rywal zaczął kryć obroną strefową, która położyła dąbrowian w czwartej kwarcie meczu z Polpharmą Starogard Gdański. Ale to trener Michał Baran musiał prosić o przerwę, gdy dąbrowianie popisali się znakomita kontrą skończoną alley-oopem pomiędzy Witalijem Kowalenko i Kubą Parzeńskim. Mecz był wyrównany i drużyny wymieniały się ciosami. Gościom przydarzyło się jednak kilka błędów w obronie. Po jednym, Jakov Mustapić łatwo wsadził piłkę do kosza i trener Winnicki postanowił o tym ze swoimi podopiecznymi porozmawiać. Po kolejnej przerwie, tym razem to gospodarze mieli problematyczny moment, m.in. popełniając przewinienie niesportowe. Pięć punktów z rzędu Sheltona zapewniło dąbrowianom prowadzenie 39:32. Na trzecią kwartę ekipy wychodziły z różnicą 4 punktów na korzyść MKS-u (41:37). Krośnianie otworzyli połowę dwoma akcjami 3-punktowymi i doprowadzili do remisu 43:43. Goście z Zagłębia zdołali odpowiedzieć punktami Piotra Pamuły, a gdy próbę z dystansu wykorzystał Shelton, trener Baran poprosił o przerwę. Jego zespół tracił 5 oczek (46:51), ale niemal natychmiast odpowiedział serią 6:2 i różnica znów zmalała do jednego punktu. Po trójce Bartka Wołoszyna, która zakończyła trzecią odsłonę, MKS prowadził 62:58. Po jeszcze jednym przyłożeniu za trzy, znów Bartka Wołoszyna, dąbrowianie prowadzili 68:62. Skrzydłowy MKS-u popisywał się znakomitą miarą. Krosno miało duże kłopoty ze skutecznością, co dawało gościom kolejne szanse na ucieczkę. Po trójce Macieja Kucharka, prowadzenie urosło do 11 oczek. Zaraz jednak odpowiedział Anton Gaddefors, więc mecz cały czas pozostawał bez rozwiązania. Za chwilę przymierzył jednak Aaron Broussard i było już 81:67! Gospodarze odpowiedzieli jednak akcjami znakomitego w tym meczu Dariusza Oczkowicza! Szybka seria 7:0 Miasta Szkła zmusiła trenera Winnickiego do wykorzystania przerwy na żądanie. Graczom z Zagłębia mimo kłopotów udało się doprowadzić mecz do końca, choć przewaga ostatecznie stanęła na zaledwie 4 oczkach – 80:84. Po 17 punktów dla gości zanotowali Aaron Broussard i D.J. Shelton. Aaron dołożył 8 zbiórek i 3 asysty, ponownie prezentując dużą wszechstronność. MKS już w niedzielę zagra u siebie z AZS-em Koszalin. Bilety na mecz w sprzedarzy. MIASTO SZKŁA KROSNO – MKS DĄBROWA GÓRNICZA 80:84 (18:19, 19:22, 21:21, 22:22) Miasto Szkła: Oczkowicz 20, Gaddefors 17, Sroka 11, Pinkston 9, Hajrić 7, Mustapić 6, Alexis 5, Jakóbczyk 5, Grochowski 8, Lejasmeiers 0 MKS: Broussard 17, Shelton 17, Parzeński 13, Wołoszyn 11, Pamuła 8, Kowalenko 8, Kucharek 8, Massamba 2, Gabiński 0, Dambrauskas 0 Michał Kajzerek

Wrócili z medalami

dodane 08.11.2017
[Dąbrowa Górnicza] W Chorzowie odbyły się VII Mistrzostwa Polski w Wyciskaniu Leżąc Klasycznym,  w których udział wzięło ponad 270 zawodników z ponad 30 klubów z całej Polski,  wśród nich nie zabrakło reprezentantów Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, którzy z tych mistrzostw wrócili z medalami. W kategorii juniorek do 52 kg do lat 20 zwyciężyła nasza złota medalistka Mistrzostw Europy Aleksandra Szymczykowska, która z wynikiem 60 kg zajęła piąte miejsce w kategorii seniorek. W tej samej kategorii wagowej wśród seniorek Anna Mikołajczyk była czwarta z takim samym rezultatem. W połączonej kategorii 72 kg i 84 wśród seniorek obie nasze zawodniczki stanęły na podium. Złoto dla Anety Szot z wynikiem 107,5 kg i nowym rekordem Polski w kategorii 84 kg oraz  srebro dla Kingi Moczydłowskiej z rezultatem 97,5 kg. Nasze panie wywalczyły trzecie miejsce w klasyfikacji drużynowej seniorek, zdobywając  33 pkt., a Aneta Szot zajęła trzecie miejsce w klasyfikacji na najlepszą zawodniczkę. Natomiast wśród mężczyzn złoto w najmłodszej kategorii wiekowej do lat 16, w kategorii wagowej    59 kg, wywalczył Radosław Dębicki, który poradził sobie z sztangą ważącą 70 kg. W tej samej kategorii wiekowej, ale w kategorii wagowej 83 kg, Szymon Gełzak zajął czwarte miejsce wyciskając sztangę ważącą 97,5 kg. W kategorii wiekowej do lat 23 w kategorii wagowej 66 kg złoto wywalczył debiutujący w barwach dąbrowskiego klubu Rafał Wit, który został także zwycięzcą w kategorii seniorów z nowym rekordem życiowym 147,5 kg.  Drugi z debiutantów, Przemysław Kluk, był czwarty w kategorii 105 kg z wynikiem 205 kg, przegrywając brązowy medal wagą ciała. Piąte miejsce w połączonych kategoriach wagowych do 74 kg wśród weteranów (40-49 lat) według Wilks’a zajął Rafał Szendera z wynikiem 135 kg, Andrzej Lewandowski był drugi w kategorii 83 kg z wynikiem 145 kg, Tomasz Dębicki trzeci z rezultatem 130 kg. Brązowy medalista Mistrzostw Europy Mikołaj Kowalik był drugi w kategorii 105 kg, wyciskając sztangę ważącą 180 kg. W trzeciej grupie weteranów (60-69 lat) Marian Cofalik był czwarty  w połączonych kategoriach wagowych do 93 kg z wynikiem 85 kg, a Jan Sowa trzeci w kategorii 83 kg, ale w czwartej grupie weteranów  powyżej 70 lat z wynikiem 90 kg. Trzecia próba do 95 kg dająca mu srebro była już nieudana.     (s)  

Zawodnicy Guja Jiujutsu Team wywalczyli 11 medali!

dodane 06.11.2017
[Jaworzno] Udany debiut zanotowali reprezentanci Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w I Mistrzostwach Polski i Mistrzostwach Śląska No Gi, które rozegrane zostały pod auspicjami Polskiego Związku Ju-Jitsu w Bytomiu. Dziesięciu podopiecznych Tomasza Guji wywalczyło łącznie 11 medali, w tym 6 złotych, 2 srebrne i 3 brązowe. Kadrowicze Guja Jiujutsu Team, czyli najlepsi z najlepszych w GujaKan, kolejny raz nie zawiedli. Wszyscy trzej wojownicy stanęli na najwyższym podium. Wiktor „Dziki” Proksa, który wystąpił aż w dwóch kategoriach wagowych, zgarnął dwa złote medale. Jego rywale nie mieli nic do powiedzenia w starciu z przedstawicielem stylu walki Guja Jiujutsu, któremu ulegli przed czasem. Jeszcze rok temu walka w parterze była najsłabszym elementem wyszkolenia Proksy, który preferuje sporty dla „uderzaczy” oraz judo. W bieżącym roku jaworznianin zdobył medal mistrzostw Polski w kickboxingu ale też – ku zadowoleniu trenera, zrobił wyraźne postępy w technikach parterowych. Wszechstronne wyszkolenie czyni go niezwykle groźnym, zapowiadającym się w MMA zawodnikiem. Zamieszkujący w Grojcu Kacper „Baca” Kadłuczka, który trenuje polskie Jiujutsu w Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan w Jaworznie, całkowicie zdominował w Bytomiu przedstawicieli brazylijskiego jiu-jitsu oraz judo, wygrywając wszystkie pojedynki przed czasem. Specjalne wyróżnienie dla najlepszego zawodnika całego turnieju otrzymał Patryk „Gonzo” Ficoń z Guja Jiujutsu Team. Podopieczny Guji zdeklasował znacznie cięższych i wyższych przeciwników specjalizujących się w grappling i brazylijskim jiu-jitsu. Ważący 52kg „Gonzo” robił co chciał z rywalami ważącymi nawet 80kg, których rzucał na plecy. Podczas całej imprezy zawodnik polskiego Jiujutsu nie stracił żadnego punktu. Piąty złoty krążek dla Jaworzna wywalczył Igor „Wampir” Piskorz z sekcji „Zbóje GujaKan”. Najmłodszy i najlżejszy zawodnik w ekipie Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu znakomicie stosował tzw. ucieczki z pozycji zagrożonych oraz kontrolował walkę z dosiadu, pozycji bocznej oraz z wysoko punktowanej pozycji za plecami. Równie efektowne w wykonaniu „Wampira” były dynamiczne rzuty poprzez wejście w nogi przeciwnika. Dziewięcioletni Piskorz, który ma na swoim koncie zwycięstwa w międzynarodowych turniejach kickboxingu oraz w judo w bieżącym roku podciągnął umiejętności walki w parterze. Zdaniem trenera jest bardzo obiecującym zawodnikiem w Guja Jiujutsu, co oznacza, że rokuje nadziej na sukcesy w różnych sportach walki. Spośród młodych wojowników „GujaKan” Piskorz ma największe szanse by dołączyć do elity klubu - Guja Jiujutsu Team. Niezwykle emocjonujące pojedynki rozegrała Martyna „Żyleta” Chudoba, która kilkakrotnie w ostatnich sekundach walki zmieniała wynik pojedynku na swoją korzyść. Jaworznianka z powodzeniem stosowała rzuty zmuszając rywalki do upadku na plecy jednak nie potrafiła niezwłocznie po akcji przejść do trzymania. W rezultacie musiała bronić się w parterze gardą. Dopiero umiejętne wyjście spod przeciwniczki i zajęcie pozycji dosiadującej pozwoliło „Żylecie” zwyciężać. Jaworznianka, która stoczyła w Bytomiu siedem pojedynków zdobyła szóste złoto dla klubu. Mniej szczęścia miały jej starsze klubowe koleżanki. Zuzanna „Lufa” Bujakiewicz zajęła drugą lokatę a najstarsza w drużynie Karolina Wójcik wywalczył brąz w I Mistrzostwach Polski No Gi. Trzecie miejsce na podium przypadło też Filipowi „Pirani” Maladynowi, który popełnił tego dnia wiele błędów, pozwalając rywalom zajść za plecy. Zawody w Bytomiu były doskonale zorganizowane. Każdy młody uczestnik otrzymał plecak Decatlon. Po raz kolejny wojownicy trenujący styl Guja Jiujutsu dowiedli swojej klasy i potwierdzili skuteczność jaworznickiej metody walki wręcz wychodząc zwycięsko ze starcia z przedstawicielami innych dyscyplin - sztuk i sportów walki. Już w najbliższą sobotę kadrowicze GujaKan Jaworzno będą mieli okazję skonfrontować się z zawodnikami startującymi w Mistrzostwach Świata Sport Jiujutsu, które odbędą się we Włoszech. K. Milewska   Nabór motorycznie uzdolnionych dzieci do Centrum Mistrzostwa Sportowego GujaKan w Jaworznie: Tel. 505 444 000.  

Zagłębie Sosnowiec – Ruch Chorzów 2:1

dodane 06.11.2017
[Sosnowiec] Spotkanie Zagłębia Sosnowiec z Ruchem Chorzów jest zawsze wyjątkowe. Wzbudza emocje i podnosi ciśnienie kibicom. Ostatni mecz pomiędzy tymi drużynami odbył się 10 lat temu w sezonie 2007/2008, w którym Zagłębie poległo 0:1. Ten meczy był inny. Był to prawdziwy tygiel emocji, począwszy od nadziei, poprzez rozpacz do smaku zwycięstwa. Zagłębie Sosnowiec ruszyło do ataku. Już po wyrzucie z autu Nowaka, Żarko podaje piłkę do środka, niestety na pamięć. W 7 minucie Nawrotka dogrywa w pole karne Ruchu Chorzów i ma rzut rożny. Po pięknym dośrodkowaniu Żarko, Jędrych strzałem z główki zmusza golkipera przeciwnika do trudnej interwencji, w wyniku której Zagłębie znowu ma rzut rożny.   W kolejnych minutach ponownie zrobiło się groźnie pod bramką chorzowian. Dwukrotnie w 11 i 16 minucie Sulewski oddaje piękne strzały w kierunku bramki przeciwnika. Po jednym z nich kilkudziesięciu kibiców zerwało się z siedzeń. Niestety, piłka minimalnie przeszła koło słupka. Od tej pory Zagłębie, czując przewagę, zamknęło przez najbliższe kilka minut przeciwników na ich połowie. Zawodnicy Ruchu w ostatnich 5 minutach próbowali się odgryzać, ale nieskutecznie. Do szatni drużyny zeszły z remisem.   Po przerwie Zagłębie ruszyło do ataku. Kluczowa okazała się 47 minuta. Żarko pędzi lewą stroną, dośrodkowywuje na bramkarza Ruchu, ten popełnia błąd, wybijając piłkę na przedpole, gdzie dopada ją Tomasz Nawrotka i pakuje do siatki. Niestety, 5 minut później chorzowianie rewanżują się i gra zaczyna się od nowa. Sulewski urywa się prawą flanką, dogrywa Lewickiemu, temu piłka odskoczyła i wpadła na głowę Sanogo. Niestety, pudło. W 62 minucie znów próba strzału z dystansu Urbańczyka. Piłka odbija się od nóg obrońców Ruchu. Ale to do Zagłębia należy ostanie słowo. Po kapitalnym strzele Żarko z rzutu wolnego Zagłębie wychodzi na prowadzenie. Po dziesięcioletniej przerwie wygrywa z odwiecznym rywalem 2:1.   tekst i foto: Rafał Nizicki   mecz chorzów
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl