Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Przywieźli z Berlina 5 złotych medali

dodane 25.10.2016
[Jaworzno] Marcel Hulbój z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w III Berlin Open 2016 – Sport Jiujutsu International Tournament wygrał sześć pojedynków przed upływem regulaminowego czasu walki i uznany został za najlepszego zawodnika turnieju wśród wszystkich sportowców reprezentujących różne kategorie wiekowe i wagowe. Podopieczny mistrza Tomasza Guji zdominował konkurencję mocowania Jiujutsu (Grappling Gi), jak również walki sportowej Jiujutsu. Jego starcie ze starszym, znacznie wyższym i silniejszym Aleksandrem Ilievem z Niemiec było najbardziej emocjonującym i widowiskowym pojedynkiem, choć cała akcja trwała zaledwie 23 sekund. Jeszcze mniej czasu, bo tylko 15 sekund, utalentowany jaworznian potrzebował na poddanie Antona Vjużanina z Litwy. Najwięcej emocji w polskiej ekipie przysporzył finał kategorii dziewcząt do 55kg w konkurencji mocowania Jiujutsu. Niższa, młodsza i drobniejsza od swojej rywalki Wiktoria Ziober odważnie zaatakowała, lecz to silniejsza fizycznie Niemka sprowadziła „Kosę” do parteru, zdobywając ostateczne zwycięstwo. Trzecie miejsce w tej kategorii zajęła Leva Vang z Wilna. Niemka, która w parterze pokonała „Kosę” nie wyszła z nią do walki w konkurencji walki sportowej Jiujutsu. W wymagającej dużej wszechstronności konkurencji Sport Jiujutsu Wiktoria „Kosa” Ziober była bezkonkurencyjna i ostatecznie stanęła na najwyższym podium.   Walczący w kategorii wagowej do 55kg Patryk „Gonzo” Ficoń z Guja Jiujutsu Team, który specjalizuje się w judo, wygrał przed czasem cztery pojedynki stosując dźwignie oraz duszenie, co zapewniło mu I miejsce w konkurencji mocowania Jiujutsu. Niestety, w walce sportowej Jiujutsu już w pierwszym starciu trafił na wyśmienitego Niemca i wysoko uległ reprezentantowi gospodarzy. Kategorie juniorów i seniorów zdominowali zawodnicy Niemieckiej Organizacji Sport Jiujutsu.   Gospodarzem świetnie zorganizowanej i przeprowadzonej imprezy była „Sportschule Rahn”, kontynuująca tradycje najstarszej w Europie szkoły jujutsu, założonej w 1904 roku przez Ericha Rahan (1885-1973). Obecnym spadkobiercą tego systemu walki jest mistrz Thorsten Preiss (6. Dan), stojący na czele German Sport Jiujutsu Organization, która przynależy do Światowej Organizacji Sport Jiujutsu, mającej swoją siedzibę w Jaworznie.   W przyszłym roku najlepsi zawodnicy Sport Jiujutsu z pięciu kontynentów, spotkają się w Neapolu, gdzie odbędą się kolejne mistrzostwa świata w tej nowej, widowiskowej dyscyplinie sportu. Tym razem w prestiżowej, międzynarodowej imprezie wystąpi blisko dwudziestu reprezentantów Polskiej Organizacji Jiujutsu, a wśród nich co najmniej dziesięciu jaworznian trenujących styl walki Guja Jiujutsu w Centrum Mistrzostwa Sportowego „GujaKan”.   (s)

„Zawodowiec” – Biografia Czesława Langa już do nabycia

dodane 25.10.2016
[Region] Od środy 26 października w księgarniach pojawi się książka „Zawodowiec”, która opisuje życie wicemistrza olimpijskiego z Moskwy i organizatora Tour de Pologne. Współtwórcą książki jest Grzegorz Kalinowski. Jej premiera odbyła się w warszawskich hotelu Marriott. Czesław Lang spotkał się z blisko 200 gośćmi. – Długo mnie namawiano na przygodę z książką, długo się opierałem, ale ostatecznie postanowiłem się zdecydować i nie żałuję, choć okazało się, że to naprawdę ciężka praca – powiedział Czesław Lang, który podczas spotkania opowiedział o tym, jak powstawała książka i o tym, co można w niej znaleźć. A jest tam opisane całe jego życie. Zawodowe i prywatne. Od młodości w Kołczygłowach, kolarskich początków, kiedy to musiał ukrywać rower w starym dębie, aby trenować, przez wyprawę do wielkiej Warszawy, pierwsze sukcesy, walkę o olimpijski medal, świat zawodowego kolarstwa, aż po „drugie życie”, czyli pracę przy organizacji Tour de Pologne. „Zawodowiec” to historia człowieka, która spełnił wielkie marzenie, ale nigdy nie miał dość i ciągle coś pchało go do przodu. Człowieka, który dokonywał niemożliwego, gdy jako pierwszy kolarz z Europy Wschodniej został zawodowcem, a później zamienił Tour de Pologne z nieco zapomnianej imprezy w wyścig, który jest w gronie największych kolarskich imprez świata i promuje nasz kraj, jak żadne inne wydarzenie.   „Zawodowiec” to świetnie napisana, pełna anegdot i obrazów zza kulis wielkiego sportu książka, którą po prostu trzeba i warto przeczytać. (s)

MKS Dąbrowa Górnicza ponownie zwycięzcą

dodane 24.10.2016
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza zmierzyła się z Anwilem Włocławek, trzecią drużyną sezonu 2015/2016 Polskiej Ligi Koszykówki. Jednakże MKS nie zawiódł i na własnym parkiecie pokonał gości. Tym samym zawodnicy Drażena Anzulovicia odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu. Do triumfu przyczyniła się bardzo dobra defensywa. Najlepszym graczem na parkiecie był Piotr Pamuła, zdobywca 14 punktów i zaliczając pięć asyst. Pierwsze kilkadziesiąt sekund meczu była to próba sił. Zawodnicy obu drużyn oddawali rzuty z dystansu. Niestety, były one nieskuteczne. Po trzech minutach Jeremiah Wilson wykorzystał dwa rzuty wolne. Od tego momentu gospodarze wyszli krótko na prowadzenie 4:2. W następnych minutach Fiodor Dmitriew oraz Tony McCray po rzutach za trzy oraz z kontry wyprowadzili drużynę gości na 4-punktową przewagę. Obydwie drużyny grały ostro w defensywie. Przełom nastąpił po trójce Piotra Pamuły, która dała MKS-owi techniczną przewagę 15:13 Wyróżniającym się zawodnikiem Anwilu był McCray, jednakże to MKS wygrał dwoma punktami pierwszą odsłonę pojedynku. Następne minuty meczu przyniosły prowadzenie dąbrowianom. Przyczynili się do niego w szczególności Marcin Piechowicz oraz Przemysław Szymański, którzy wyprowadzili drużynę na 9 punktów przewagi (28:19). Pierwszą połowę MKS Dąbrowa Górnicza zakończyła 11-punktową przewagą (36:25). Po przerwie MKS w trzeciej odsłonie kontynuował dobra passę. Piotr Pamuła oraz Witalij Kowalenko popisali się rzutami za trzy. W sumie przewaga wzrosła do 17 punktów. Po przerwie, o którą poprosił Igor Milicić, Anwil odrobił 5 punktów straty, a piękną akcją popisał się Paweł Leończyk. Aby wybić przeciwników z rytmu, taktycznie rozegrał przeciwnika trener Anzulović prosząc o przerwę. Drużyna przeciwna zaczęła popełniać błędy, a rozgrywka zakończyła się 54:36 dla MKS. Finał to walka cios za cios. Po trzech rzutach za trzy Kacpra Młynarskiego w drużynę gości wstąpiła nowa nadzieja. Anwil odrobił większość strat. Wystarczyłyby 3-4 dobre akcje, by odrobić pozostałe 8 punktów. MKS jednakże nie dał sobie odebrać zwycięstwa. Pięknym wsadem z wznowienia popisał się Jakub Parzeński a punkty za faul Kerrona Johnsona przesądziły o zwycięstwie. MKS Dąbrowa Górnicza – Anwil Włocławek 70:56 (19:17, 17:8, 18:11, 16:20) MKS: Wieczorek 0, Johnson 12, Piechowicz 0, Gray 0, Wilson 6, Pamuła 14, Wołoszyn 6, Kucharek 3, Kowalenko 12, Wit 0, Szymański 11, Parzeński 6 Anwil: McCray 8, Komenda 0, Haws 15, Skibniewski 0, Chyliński 2, Łączyński 3, Dmitriew 9, Sobin 6, Bojanovsky 0, Leończyk 4, Młynarski 9, Matusiak 0 tekst i foto.: Rafał Nizicki

Drugie zwycięstwo w sezonie stało się faktem!

dodane 17.10.2016
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza w kolejnym starciu na własnym parkiecie pokonał TBV Start Lublin 92:72. Intensywna i emocjonująca pierwsza połowa spowodowała, że gospodarze potrzebowali skutecznej odpowiedzi, by wykorzystać przewagę swojego parkietu. W trzeciej kwarcie dąbrowianie zanotowali 29 punktów budując dwucyfrową przewagę, której już nie odpuścili. TBV Start Lublin przyjechał do Dąbrowy Górniczej bez swojego najlepszego zawodnika poprzedniego meczu – Stefana Balmazovicia. Dwa szybkie faule po starcie meczu popełnił Jeremiah Wilson. Wysoki stracił kilka cennych minut. W międzyczasie goście po akcji 2+1 Brandona Petersona wyszli na prowadzenie 11:6. Gospodarze mieli problem z wykorzystywaniem otwartych pozycji, kolejne próby odbijały się tylko od obręczy. Punkty Michała Jankowskiego powiększyły przewagę Startu do 8 punktów. Drugą kwartę miejscowi rozpoczynali z 5 oczkami straty (16:21). Po agresywnej akcji 2+1 Kerrona Johnsona, a następnie dobitce Jakuba Parzeńskiego, przewaga zespołu z Lublina zmalała do punktu. Jednak Doug Wiggins utrzymywał swoją drużynę na prowadzeniu trafiając trudne próby. MKS w trzech kolejnych posiadaniach spudłował trzy rzuty z dystansu. Dopiero po przerwie na żądanie ekipa z Zagłębia odblokowała swoje celowniki. Trójki Wilsona i Piotrka Pamuły zmieniły drużynę na prowadzeniu. Na tablicy wyników widniał remis 36:36 na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy. Gracze obu drużyn nie mieli dla siebie taryfy ulgowej. Gra bardzo często była przerywana faulami. Połowa skończyła się najpierw trafieniem z dystansu Michała Jankowskiego, a za chwilę odpowiedzią Kerrona Johnsona – 39:39. Można śmiało powiedzieć, że gracze z Zagłębia zaliczyli falstart.   Po niespełna trzech minutach trzeciej kwarty MKS wykorzystał limit przewinień. Jednak po trójce z prawego rogu Bartłomieja Wołoszyna dąbrowianie wyszli na prowadzenie 46:41. Wyraźnie podrażniony Kerron Johnson agresywnie atakował młodego Bartłomieja Pelczara. Po dwóch celnych próbach z linii rzutów wolnych, rozgrywający MKS-u zapewnił swojej ekipie 10-punktowe prowadzenie (52:42). Gospodarze wykorzystywali faule rywala i coraz bardziej odjeżdżali po skutecznych próbach z linii wolnych. Przed rozpoczęciem finałowej odsłony drużyna trenera Drażena Anzulovicia prowadziła 68:51. Przewaga MKS-u utrzymywała się na tym pułapie przez większość kwarty. Swojej byłej ekipie starał się dać we znaki Jakub Dłoniak trafiając 5 punktów z rzędu. Ostatecznie jednak nie był w stanie zrobić różnicy. MVP spotkania w Dąbrowie zasłużenie został Kerron Johnson. Skończył z dorobkiem 21 punktów, 3 asyst i 3 zbiórek. Double-double zanotował Witalij Kowalenko – 12 punktów, 10 zbiórek. Dla Startu 25 punktów, 12 zbiórek zapisał Brandon Peterson. MKS DĄBROWA GÓRNICZA – TBV START LUBLIN 92:72 (16:21, 23:18, 29:12, 24:21) MKS: Wieczorek 0, Johnson 21, Piechowicz 1, Wilson 14, Pamuła 13, Wołoszyn 10, Kucharek 1, Kowalenko 12, Szymański 8, Parzeński 12 TBV: Uniłowski 0, Peterson 25, Małecki 5, Wiggins 15, Kowalski 3, Jankowski 13, Ciechociński 3, Trojan 1, Matysek 0, Dłoniak 7, Pelczar 0 Michał Kajzerek Foto: MKS Dąbrowa Górnicza

Dąbrowskie sztangistki drużynowymi wicemistrzyniami Polski

dodane 17.10.2016
[Dąbrowa Górnicza] Reprezentantki Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza biorące udział w VI Mistrzostwach Polski Juniorek i Juniorów do lat 18 i 23, Seniorek i Seniorów oraz Weteranek i Weteranów w Trójboju Siłowym Klasycznym, zostały drużynowymi wicemistrzyniami Polski w kategorii juniorek do lat 18 i 23 oraz seniorek w Trójboju Siłowym Klasycznym. Na pomostach o medale walczyło prawie 300 zawodniczek i zawodników z 30 klubów, w tym osiemnastoosobowa reprezentacja Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza. Duży sukces na zawodach odniosła szesnastoletnia Klaudia Poszwa, wynik, jaki uzyskała w trójboju 202,5 kg (70+37,5+95), w kategorii wagowej 47 kg wśród juniorek do lat 18, jest nowym rekordem Polski zarówno do lat 16, 18 jak i do 20, wyższym od poprzedniego aż o 22,5 kg. W klasyfikacji open juniorek do lat 18 zajęła wysokie piąte miejsc, uzyskując w punktacji Wilks’a 276,98 pkt. W tej grupie wiekowej bardzo dobrze zaprezentowała się także druga z reprezentantek dąbrowskiego klubu, Weronika Lenort, która w kategorii 63 kg zdobyła srebrny medal z wynikiem 310 kg (110+60+140). Weronika ustanowiła trzy rekordy Polski w wyciskaniu, martwy ciąg oraz w trójboju i zajęła drugie miejsce w kategorii open juniorek do lat 18 z 332,94 pkt. W tej samej kategorii wiekowej i wagowej Aneta Dul wywalczyła brązowy medal z wynikiem 265 kg (100+35+130)i zajęła wysokie czwarte miejsce w open zdobywając 290.97 pkt. Drużynowo zawodniczki wywalczył drugie miejsce w Polsce wśród juniorek do lat 18, zdobywając 29 pkt., a Klaudia i Weronika zostały powołane do kadry Polski do lat 18 i będą się przygotowywać do przyszłorocznych Mistrzostw Europy. W kategorii juniorek do lat 23, w kategorii wagowej 57 kg, srebrny medal wywalczyła Marta Leśniewska uzyskując w trójboju 242,5 kg (87,5+50+105). Magdalena Gromowska po niezbyt udanych Mistrzostwach Polski do lat 20, które odbyły się w czerwcu w Kiecach, gdzie nie ukończyła zawodów nie zaliczając jednego z bojów wyciskania leżąc, tym razem przygotowała wysoką formę. Zwyciężyła pewnie nie tylko w kategorii wagowej 72 kg, ale okazała się najlepszą zawodniczką w Polsce wśród juniorek do lat 23. Magda w trójboju uzyskała 367,5 kg. W przysiadzie Magda zaliczyła bez większych problemów 145 kg, poprawiając rekord Polski do lat 20 aż o 22 kg, a do lat 23 o 7,5 kg. Także w ławce wynik 77,5 kg dał jej rekord Polski wyższy o 5 kg do lat 20. Rezultat 367,5 kg w trójboju to oczywiście rekord Polski wyższy o 20 kg do lat 20. W punktacji Wilks’a w kategorii open uzyskała 362,43 pkt. i tym samym została powołana do reprezentacji Polski juniorek do lat 23 na przyszłoroczne Mistrzostwa Europy. Juniorki do lat 23 także wywalczyły drużynowe wicemistrzostwo Polski. W kategorii seniorek do 52 kg miłą niespodziankę sprawiła debiutująca na Mistrzostwach Polski Anna Mikołajczyk, zdobywając niespodziewanie srebrny medal z wynikiem 230 kg (75+50+105). Magda Gromowska wśród seniorek zajęła czwarte miejsce 367,5 kg (145+77,5+145) a Olga Ciborowska piąte z rezultatem 312,5 kg (105+62,5+145) w kategorii 72 kg. Ostatnia z dąbrowskich zawodniczek, Aneta Szot, w kategorii wagowej 84 kg była druga z wynikiem 368 kg (120+103+145), poprawiając rekord Polski w wyciskaniu o 0,5 kg. W efekcie seniorki uplasuwały się drużynowo na drugim miejscu w Polsce, zdobywając 31 pkt. (s)

Pełna kontrola wydarzeń

dodane 10.10.2016
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza w swoim pierwszym meczu sezonu 2016/2017 pewnie pokonał Asseco Gdynia 91:68. Fani licznie zebrani w Hali Centrum oczekiwali udanego startu do trzecich rozgrywek drużyny w Polskiej Lidze Koszykówki. Podopieczni Drażena Anzulovicia nie zawiedli.   MKS Dąbrowa Górnicza zaczął od skutecznej gry z dystansu. Rzuty za trzy Kerrona Johnsona i Bartłomieja Wołoszyna pozwoliły gospodarze objąć prowadzenie 8:0. Po kontrataku zakończonym kolejnymi punktami Johnsona, trener Przemysław Frasunkiewicz poprosił o czas. Jego drużyna przegrywała 2:15. Niemoc gości z Gdyni przełamał Filip Matczak trafiając zza linii trzech. Jednak MKS utrzymał kontrolę zdobywając kolejne 10 punktów. Przewaga sięgnęła 20 oczek.   Trener Drażen Anzulović zdecydował się skorzystać z całej rotacji. Bez względu na to kim grał, dąbrowianie po obu stronach parkietu mieli wyraźną przewagę nad Asseco. Ekipa z Gdyni zatrzymała się na 12 punktach, dopiero po kilku minutach celną próbą spod kosza 14 punkt zdobył weteran, Piotr Szczotka. Pierwszą połowę gospodarze skończyli z prowadzeniem 45:25. W obronie MKS skutecznie zmuszał atak gości do błędów.   Początek trzeciej kwarty przyniósł niespodziankę w postaci trafionej trójki Jakuba Parzeńskiego! Ale środkowemu było mało. Po chwili raz jeszcze skarcił Asseco próbą z dalekiego półdystansu! Ekipa z Zagłębia prowadziła 23 punktami (53:30). W połowie kwarty efektowną akcją 2+1 popisał się Jeremiah Wilson. Zespół z Gdyni skupił się na rzutach z dystansu, ale piłki nie wpadały do kosza. Po trafieniu za trzy Przemysława Szymańskiego i przewaga urosła do 30 oczek (66:37).   Ostatnie 10 minut pierwszego meczu MKS-u w sezonie 2016/2017 nie przyniosło większych zmian. Dąbrowianie swój marsz po historyczny sukces rozpoczęli od zdecydowanego zwycięstwa. Nagroda MVP spotkania powędrowała w ręce Jeremiah Wilsona. Amerykanin zakończył spotkanie z dorobkiem 27 punktów i 5 zbiórek.   MKS DĄBROWA GÓRNICZA - ASSECO GDYNIA 91:68 (28:12, 17:13, 31:21, 15:22)   MKS: Wieczorek 0, Johnson 16, Piechowicz 2, Wilson 27, Pamuła 6, Wołoszyn 9, Kucharek 7, Kowalenko 12, Szymański 3, Parzeński 9 Asseco: Ponitka 0, Konopatzki 5, Szubarga 6, Matczak 10, Jankowski 5, Witliński 8, Czerlonko 10, Szymański 0, Szczotka 2, Put 5, Żołnierewicz 15, Frąckiewicz 2   Michał Kajzerek Foto: MKS Dąbrowa Górnicza
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl