Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Seminarium z mistrzami karate kyokushin

dodane 01.04.2014
[Będzin] Kolejna edycja zapoczątkowanego w 2004 roku przez Dąbrowski Klub Karate Seminarium Karate Kyokushin pod nazwą „Śladami Sosai Oyamy” już za nami. Ponad 50 sympatyków karate kyokushin spotkało się w Dojo Szkoły Podstawowej nr 4 w Będzinie, by doskonalić swe umiejętności pod okiem doskonałych instruktorów.   Seminarium zorganizowane zostało w trzech panelach. Pierwszy prowadzony przez sensei Adama Dzierwę - 4 dan, dotyczył nauki kata. Ćwiczący mieli okazję doskonalić wykonanie kata, które stosowane są w turze obowiązkowej turniejów oraz od podstaw poznać kata Kanku Day.   Panel drugi prowadzony przez sensei Michała Wernera - 1dan, obejmował elementy przygotowania techniczno-kondycyjnego do walki oraz trening elementów kumite.   Panel trzeci obejmujący trening techniczny był przeznaczony wyłącznie dla dzieci. Najmłodsi adepci trenowali pod okiem mistrzów a także podczas krótkiego spotkania i pogadanki podziwiali trofea zdobyte przez sensei Michała Wernera w Japonii oraz zadawali wiele interesujących pytań.   – Seminarium Karate Kyokushin „Śladami Sosai Masutatsu Oyamy” to doskonała okazja zdobycia wielu doświadczeń treningowych i umiejętności. Będziemy chcieli jeszcze nie raz uczyć się oraz czerpać inspirację do treningów i rozwoju od doświadczonych praktyków, najwyższej klasy instruktorów i zawodników – mówi sensei Artur Sroka - 4 dan, inicjator wydarzenia.   Organizatorem seminarium był Dąbrowski Klub Karate przy współpracy z Zagłębiowskim Klubem Karate Kyokushin oraz Śląskim Związkiem Karate. (s)      

Postawiły się, ale przegrały

dodane 31.03.2014
[Dąbrowa Górnicza] Mimo że pierwsze spotkanie półfinałowe z Chemikiem momentami było bardzo zacięte, a dąbrowianki były bliskie doprowadzenia do tie-breaka, to ostatecznie ze zwycięstwa mogły cieszyć się miejscowe siatkarki. Dziś okazja do rewanżu. W Policach odbędzie się spotkanie numer dwa. Spotkanie rozpoczęło się dla naszych siatkarek doskonale. Po wyrównanym początku pierwszego seta dąbrowianki po drugiej przerwie technicznej odskoczyły rywalkom (13:18) i wypracowanej przewagi nie dały sobie odebrać. Choć na początku drugiego seta dąbrowianki przegrywały 4:7, to przechodząca piłka wykorzystana przez Eleonorę Dziękiewicz zniwelowała straty do zaledwie jednego punktu (6:7). Dwa bloki naszego zespołu oraz as serwisowy Dziękiewicz pozwolił na objęcie przewagi (9:12). Niestety, nasza drużyna nie poszła za ciosem i słabszy moment sprawił, że MKS stracił przewagę. Długimi fragmentami wynik oscylował wokół remisu, ale w końcówce znów błędy Tauronu sprawiły, że set zakończył się wygraną Chemika. Trzecia partia zaczęła się od prowadzenia naszych zawodniczek 6:1. Kilkupunktowa przewaga naszej drużyny utrzymywała się długo, dopiero na drugą przerwę techniczną zespoły zeszły przy prowadzeniu 16:15. Niestety, od tego momentu znacznie lepiej prezentowały się miejscowe zawodniczki, które skwapliwie wykorzystywały błędy Tauronu i wygrały także tę odsłonę. Czwarty, niezwykle zacięty set, także zakończył się wygraną Chemika, który całe spotkanie zwyciężył 3:1. Dąbrowianki uległy dopiero na przewagi policzankom, kilkakrotnie obejmując prowadzenie. Niestety, w decydującym momencie więcej wyrachowania okazały siatkarki Chemika, które zrobiły krok ku walce o złoty medal MP. (KP) KPS Chemik Police - TAURON BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza 3:1 (20:25, 25:20, 25:22, 26:24) MKS: Cemberci, Zaroślińska, Dziękiewicz, Adams, Sassa, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Urban, Kaczmar, Brussa, Liniarska, Staniucha-Szczurek. Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 1:0 dla Chemika Police

Dogonili czołówkę

dodane 31.03.2014
[Region, Sosnowiec] Trzecie zwycięstwo z rzędu i piłkarze Zagłębia tracą już tylko trzy punkty do miejsca gwarantującego awans do I ligi. W niedzielę sosnowiczanie po golach Krzysztofa Kaliciaka i Łukasze Grube pokonali na wyjeździe Jarotę Jarocin 2:0.   – Piłkarze wiedzą o co się biją i o co grają. Powiedziałem im przed tym meczem, że muszą zagrać tak, by na Stadion Ludowy, już za tydzień, chciało przyjść 3 tys. ludzi – mówił po spotkaniu uradowany szkoleniowiec Zagłębia, Mirosław Smyła. Po kolejnym, trzecim z rzędu zwycięstwie, zapewne na sobotni mecz Zagłębia wybierze się liczniejsza niż ostatnio grupa kibiców. Sosnowiczanie wygrywają, a co za tym idzie, niwelują straty. A w najbliższym meczu rywalem naszej drużyny będzie wicelider, Bytovia Bytów, do której nasz zespół traci trzy punkty.   – Co to oznacza, chyba wszystko doskonale wiedzą. Wygrana w tym meczu sprawi, że to nie my będziemy gonić, ale nas będą gonić. Wygrana w Jarocinie bardzo nas cieszy, bo nie był to łatwy mecz. W miarę szybko objęliśmy prowadzenie, ale Jarota cały czas była w grze, była zdeterminowana, aby wywalczyć w tym meczu punkty. Opadli z sił dopiero w końcówce. To ważna wygrana, teraz skupiamy się już jednak tylko na sobotniej potyczce. W Bytowie był remis, u nas musimy wygrać – podkreśla kapitan Zagłębia, Łukasz Matusiak. Bramki dla sosnowiczan zdobyli w Jarocinie Krzysztof Kaliciak, który zamienił na bramkę rzut karny, oraz Łukasz Grube. Szkoleniowiec Zagłębia pochwalił jednak zwłaszcza defensywę sosnowiczan. – Muszę pochwalić obronę i defensywnych pomocników za odpowiedzialność, dominowaliśmy w powietrzu i na murawie. W ofensywie były momenty takie, że byłem mocno poddenerwowany, gdyż moglibyśmy zupełnie inaczej rozgrywać akcje. Momentami zawodnicy zachowywali się odwrotnie do tego, co sobie zaplanowaliśmy. Najważniejsze jednak, że cel został osiągnięty i trzy punkty pojechały do Sosnowca – dodał trener Smyła. (KP) Jarota Jarocin – Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:1) Bramki dla Zagłębia: Kaliciak 28., Grube 90. Zagłębie: Struski – Sierczyński, Grudniewski, Kursa, Ninkovic – Kaliciak (52. Sadowski),Matusiak, Grube, Wrzesień (90. Tylec) – Wojcieszyński (62. Szatan) – Tumicz (75. Jankowski).

Tydzień Olimpijski w ZSO nr 14

dodane 26.03.2014
[Sosnowiec] Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 14 w Sosnowcu zaprasza na IV Tydzień Olimpijski. Zapraszamy do zapoznania się z harmonogramem imprez, które odbędą się w ramach olimpijskich zmagań. Harmonogram IV Tygodnia Olimpijskiego w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 14 w Sosnowcu Poniedziałek (7 kwietnia) 9:00 - 12:30: Turniej piłki ręcznej dla szkół podstawowych 10:00 - 13:00: Turniej klas gimnazjalnych "Sprawni jak żołnierze" 12:00 - 12:45: Wyniki ogólnopolskiego konkursu fotograficznego ,,Sport w obiektywie” Wtorek (8 kwietnia) 10:00 - 14:00: Turniej piłki nożnej dziewcząt dla szkół podstawowych 9:30 - 13:30: II Międzyszkolne Zawody Ratownictwa Przedmedycznego „Każdy z nas jest ratownikiem 2014” Środa (9 kwietnia) 9:00 - 13:00: Halowy turniej piłki nożnej chłopców dla szkół podstawowych Futsal 12:20 - 13:20: Koncert muzyczny ,,Muzyka łagodzi obyczaje” w wykonaniu Małgorzaty Łazowskiej Czwartek (10 kwietnia) 12:30 - 14:00: Uroczystości poświęcenia Sztandaru Szkoły Piątek (11 kwietnia) 9:00 - 11:00: Sosnowiecki Międzygimnazjalny Turniej Unihokeja 11:00 - 13:30: Maraton ZUMBA 12:45 - 13:30: Pokazy mieszanych sztuk walki w wykonaniu GRACIE BARRA 13:30 - 15:00: Pokazy treningu funkcjonalnego CrossFit SPARTA Dąbrowa Górnicza 13:30 - 15:00: Mecz towarzyski unihokej /nauczyciele contra uczniowie/ 15:00 - 18:00: Dni Otwarte Szkoły ZSO 14 (VII LO i Gimnazjum Sportowe nr 24) Sobota (12 kwietnia) 10:00 - 13:00: Turniej piłki siatkowej dziewcząt (KP)

Dąbrowianki w strefie medalowej

dodane 25.03.2014
[Dąbrowa Górnicza] Po pięciosetowej walce siatkarki z Dąbrowy Górniczej po raz trzeci pokonały BKS Aluprof w ćwierćfinale rozgrywek OrlenLigi i zapewniły sobie awans do półfinału rozgrywek. MKS wygrał całą rywalizację I rundy play-off 3:0. Po dwóch spotkaniach w dąbrowskiej hali Centrum rywalizacja przeniosła się do stolicy Beskidów. Nasz zespół za wszelką cenę chciał wygrać mecz w Bielsku-Białej tak, aby jak najszybciej zakończyć rywalizację w ćwierćfinale rozgrywek o mistrzostwo Polski. Już pierwsze akcje były niesamowicie zacięte i zwiastowały wyrównane spotkanie. Po pierwszej przerwie technicznej dąbrowianki, wykorzystując błędy rywalek, zdołały odskoczyć (6:10). Gospodynie sprawnie doprowadziły do remisu, który utraciły w jednym ustawieniu (11:11, 11:14).   Dobrą zmianę dała Sylwia Pelc, przy jej serii zagrywek gospodynie odrobiły straty, a po udanej kontrze Karoliny Ciaszkiewicz-Lach objęły prowadzenie (17:16). W najważniejszą część seta z przewagą wchodziły jednak nasze siatkarki, które dobrze pracowały w bloku, a ich atak był skuteczny. Premierową odsłonę MKS wygrał do 21. Druga partia była zacięta i żadna z drużyn nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa punkty. Nieskuteczne akcje dąbrowianek pomogły BKS-owi w wypracowaniu przewagi, na którą złożyły się także punktowe bloki gospodyń (14:9). Gdy w pole zagrywki weszła Rachael Adams, nasza drużyna zanotowała serię udanych zagrań, którą zwieńczył efektowny blok duetu Katarzyna Zaroślińska - Eleonora Dziękiewicz (17:17). Niestety, w kolejnych akcjach dąbrowianki popełniły proste błędy i straciły skuteczność. Gospodynie broniły kolejne uderzenia i udanie wykańczały akcje. Tę partię efektownym „gwoździem” z przechodzącej piłki zakończyła Małgorzata Lis (25:17). Trzeci set zaczął się od skromnego 0:2 dla Tauronu. Gospodynie szybko ponownie złapały swój rytm gry, dzięki czemu na boisku wywiązała się zacięta walka. Po kiwce Heike Beier BKS prowadził 11:9, ale chwilę później na tablicy widniał wynik 11:13, a to dzięki zablokowaniu Horki. Tuż przed drugą przerwą techniczną gospodynie przełamały nasze siatkarki, które po powrocie na boisko odzyskały przewagę (17:19). Bielszczankom udało się doprowadzić do remisu, a dzięki blokowi Heleny Horki i Małgorzaty Lis objęły prowadzenie, które w kolejnej akcji powiększyły kontry atakującej BKS-u (23:20). Nicola Negro w krótkim czasie wykorzystał obie przerwy, ale nie pomogło to w zatrzymaniu rozpędzonych bielszczanek (25:22). Przegrana w trzecim secie nie zdeprymowała jednak naszych zawodniczek, które od początku kolejnego seta wzięły się ostro do roboty i szybko wyszły na prowadzenie 5:2, które utrzymywało się aż do momentu, gdy w pole zagrywki weszła Karolina Ciaszkiewicz-Lach, a ta bezpośrednio serwisem zdobyła dwa punkty (9:10). Mimo że gospodynie zniwelowały swoje straty do zaledwie jednego punktu, to bardzo szybko - między innymi dzięki skutecznym blokom - prowadzenie MKS-u wzrosło (9:13). W dalszej części seta w grze dąbrowianek nie było śladu po tym chwilowym marazmie (12:20).   Doskonałym podsumowaniem całej partii była ostatnia akcja, w której Sassazdobyła punkt z zagrywki (15:25). Losy pojedynku rozstrzygnął tie-break. Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęły bielszczanki (3:0). Przy serii trudnych zagrywek Ozge Cemberci na tablicy wyników pojawił się remis 5:5. Chwilę później w pole zagrywki weszła Sassa i przy serii jej serwisów rozstrzygnęły się losy tej partii, dąbrowianki objęły bowiem prowadzenie 13:6. (KP) BKS Aluprof Bielsko-Biała - TAURON BANIMEX MKS Dąbrowa Górnicza 2:3 (21:25, 25:17, 25:22, 15:25, 8:15) MKS: Cemberci, Zaroślińska, Dziękiewicz, Adams, Staniucha-Szczurek, Skowrońska, Strasz (libero) oraz Sassa, Liniarska, Urban. Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw): 3:0 dla Tauronu Banimex MKS Dąbrowa Górnicza, który awansował do półfinału Orlen Ligi  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl