Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Juniorki MKS-u szóstą drużyną w Polsce

dodane 22.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] W rozgrywanym w dniach 15-19 kwietnia w Wieliczce turnieju finałowym mistrzostw Polski juniorek dąbrowianki uplasowały się na szóstym miejscu.   Początek pierwszego meczu Taurona Banimexu na turnieju to dominacja rywalek z Łodzi, które od samego początku uzyskały kilkupunktowe prowadzenie. Ostatecznie słabo grające w tym fragmencie meczu dąbrowianki przegrały 13:25. Druga odsłona to początkowo trzypunktowe prowadzenie MKS-u (7:4) szybko jednak zniwelowane przez rywalki. Dalsza część partii to wyrównana gra punkt za punkt. Seria punktów w końcówce seta sprawiła, że dąbrowianki zmuszone były bronić trzech piłek setowych, jednak ich dobra gra w końcówce tej partii pozwoliła na odniesienie zwycięstwa 29:27. Trzecia partia środowego meczu to przez cały czas jej trwania wyrównana gra obu zespołów, podczas której żadnej z zespołów nie potrafił wyjść na kilkupunktowe prowadzenie. Dąbrowianki w końcówce seta miały trzy okazje na zwycięstwo, jednak niedokładność w ich grze sprawiła, że przegrały 25:27. Czwarty set meczu miał bardzo podobny przebieg do partii pierwszej. MKS nie podniósł się po przegranej w końcówce poprzedniej odsłonie i popełniając wiele błędów własnych bardzo wyraźnie przegrał z dobrze dysponowanymi łodziankami 11:25 i w całym meczu 1:3.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Budowlani Łódź 1:3 (13:25, 29:27, 25:27, 11:25) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Zych, Ślęzak, Lach, Borowiecka, Sochacka, Wylężek, Piątek (libero) oraz Wydmańska, Krzeszewska, Tysler, Kaszuba, Dziekanowska.   Pierwszy set spotkania z Pałacem rozpoczął się od czteropunktowego prowadzenie rywalek (0:4) szybko zniwelowanego jednak przez MKS. W dalszym fragmencie gry skutecznie grające zawodniczki z Dąbrowy nie pozwoliły rywalkom na rozwinięcie skrzydeł i po wyrównanej końcówce seta zwyciężyły 27:25 obejmując prowadzenie w meczu. Podrażnione porażką w pierwszym secie bydgoszczanki szybko uzyskały czteropunktowe prowadzenie w secie drugim (6:10). Nieskutecznym w tym fragmencie seta zawodniczkom MKS-u nie udało się odrobić strat i przegrały one ostatecznie 16:25. Partia trzecia to pełna dominacja zawodniczek z Bydgoszczy, które seriami zdobywały punkty. Dąbrowianki były o klasę gorsze od rywalek, mając duże problemy z przyjęciem i popełniając liczne błędy własne przegrały seta aż 7:25. Początek czwartej odsłony początkowo miał wyrównany przebieg. Gra dąbrowianek po nieudanym secie poprzednim poprawiła się i dzięki temu w dalszym fragmencie seta objęły one sześciopunktowe prowadzenie nad rywalkami (12:6). Pałac szybko odrobił straty doprowadzając do remisu 16:16. Problemy z przyjęciem i słaba skuteczność w ataku nie pozwoliły MKS-owi na nawiązanie walki z rywalkami i przegrał on ostatecznie 18:25, a w całym meczu 1:3.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Pałac Bydgoszcz 1:3 (27:25, 16:25, 7:25, 18:25) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Krzeszewska, Wydmańska, Tysler, Borowiecka, Sochacka, Wylężek, Piątek (libero) oraz Ślęzak, Zych, Dziekanowska, Kaszuba. Pierwszy set trzeciego meczu w grupie podczas finałów miał bardzo wyrównany przebieg. Raz jeden, a raz drugi zespół wychodził na prowadzenie sięgające maksymalnie dwóch punktów. Więcej zimnej krwi w końcówce zachowały jednak dąbrowianki, które zwyciężyły 27:25.   Druga partia początkowo podobnie jak partia poprzednia miała wyrównany przebieg. Taki stan rzeczy utrzymywał się do stanu 9:9, kiedy to zawodniczki MKS-u wyszły na pięciopunktowe prowadzenie (15:10). Rywali zdołały odrobić jednak straty doprowadzając do remisu 21:21. Nieskutecznie grające dąbrowianki, popełniając błędy własne przegrały tego seta 22:25. Trzeci set źle rozpoczął się dla podopiecznych trenera Borzęckiego, które rozpoczęły go od wyniku 0:4. Szybko jednak odrobiły straty i do stanu 11:11 prowadziły wyrównaną walkę z rywalkami z Malborka. Wtedy to dwie kilkupunktowe serie MKS-u pozwoliły na bezpieczne czteropunktowe prowadzenie (19:15), którego nie oddały już do końca wygrywając trzecią partię 25:20. Czwarta odsłona do stanu 13:13 miała wyrównany przebieg. Błędy własne dąbrowianek sprawiły, że rywalki wyszły na trzypunktowe prowadzenie (17:20), którego mimo ambitnej postawy Tauron wygrały one 22:25 i tym samym doprowadziły do tie-breaka. Decydująca partia to do stanu 5:5 gra punkt za punkt. Wtedy to dąbrowianki zdobyły pięć punktów z rzędu i w tym samym rozstrzygnęły losy seta, w którym zwyciężyły ostatecznie 15:10, a w całym meczy odniosły zwycięstwo 3:2, które dało im możliwość gry o 5 miejsce w finałach.   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – UKS Orzeł Malbork 3:2 (27:25, 22:25, 25:20, 22:25, 15:10) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Krzeszewska, Wydmańska, Tysler, Borowiecka, Sochacka, Wylężek, Piątek (libero) oraz Ślęzak, Kaszuba, Dziekanowska. MVP: Karolina Krzeszewska (Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza)   Ostatni mecz turnieju dąbrowianki rozpoczęły od pewnego prowadzenia 5:0. Świetna dyspozycja sprawiła, że prowadzenie MKS-u z każdą chwilą powiększało się sięgając nawet dziesięciu punktów (20:10). Chwila dekoncentracji i błędy własne dąbrowianek pozwoliły na odrobienie części strat przez rywalki, jednak to Tauron zwyciężył w tej odsłonie 25:21. Druga i trzecia partia to od początku prowadzenie zespołu z Iławy, którego MKS mający problemy z przyjęciem i skutecznością w ataku nie był w stanie zniwelować. Ostatecznie dąbrowianki przegrały druga i trzecią partię odpowiednio 18:25 oraz 15:25. Czwarty set rozpoczął się od dwupunktowej straty do rywalek (2:4), jednak dobra gra w bloku MKS-u pozwoliła wyjść na prowadzenie 11:6. Rywalki odrobiły jednak dzielący je dystans doprowadzając do remisu 15:15, a następnie wychodząc na trzypunktowe prowadzenie (17:20). Dąbrowianki nie poddały się jednak, doprowadziły do remisu 21:21, a następnie zwyciężyły 25:23 doprowadzając tym samym do tie-breaka. Decydująca odsłona rozpoczęła się dla zespołu MKS-u od straty trzech punktów (0:3). Różnica ta utrzymywała się przez całego piątego seta. Dąbrowianki grając nierówno odrobiły strat i przegrały 12:15, a cały mecz 2:3 musząc tym samym zadowolić się szóstym miejscem w turnieju finałowym. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – MKS Zryw Volley Iława 2:3 (25:21, 18:25, 15:25, 25:23, 12:15) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Krzeszewska, Wydmańska, Tysler, Borowiecka, Sochacka, Wylężek, Piątek (libero) oraz Ślęzak, Kaszuba, Kochel, Dziekanowska.   Mistrzem Polski juniorek został zespół LTS Legionovia Legionowo pokonując w finale bydgoski Pałac 3:1. Brązowe medale zdobyły zawodniczki Budowlanych Łódź.   Klasyfikacja końcowa: 1. LTS Legionovia Legionowo 2. Pałac Bydgoszcz 3. Budowlani Łódź 4. Energa Gedania Gdańsk 5. MKS Zryw Volley Iława 6. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 7. PTPS Piła 8. UKS Orzeł Malbork (KP)  

Zagłębie już na pudle

dodane 20.04.2015
[Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia pokonali na wyjeździe 2:1 Siarkę Tarnobrzeg i awansowali na fotel wicelidera. Było to piąte zwycięstwo sosnowiczan, odkąd na trenerskiej ławce usiadł duet Robert Stanek – Artur Derbin. W sumie nasza drużyna jest już niepokonana od sześciu spotkań. Tym razem obeszło się bez horroru i co ciekawe, to Zagłębie pierwsze objęło prowadzenie. Wprawdzie to miejscowi pierwsi groźnie atakowali, ale pierwszego gola zdobył Łukasz Matusiak, który najpierw odebrał piłkę rywalom, następnie odegrał ją do Sebastiana Dudka, a ten mimo asysty trzech obrońców kapitalnie odegrał ją do Matusiaka, który pięknym uderzeniem wyprowadził naszą drużynę na prowadzenie. W 40. minucie było 1:1 po celnej główce byłego reprezentanta Polski, Mariusza Kukiełki. Po zmianie stron Zagłębie mogło szybko wyjść na prowadzenie. Sebastian Dudek dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a Jakub Arak główkował minimalnie obok bramki. 10. minut po rozpoczęciu drugiej połowy znów była dobra okazja dla naszego zespołu. Jovan Ninković dośrodkowywał lewą nogą, a Tomasz Szatan zdołał oddać strzał głową, jednak bramkarz był na posterunku i nie dał się zaskoczyć. Sosnowiczanie w 67. minucie wyszli na prowadzenie. Sebastian Dudek „huknął” z dużej odległości, bramkarz gospodarzy sparował piłkę do boku, a tam znalazł się Mateusz Wrzesień, który wpakował futbolówkę z bliska do siatki. To już czwarte trafienie naszego pomocnika w rundzie wiosennej. Nasi piłkarze starali się jeszcze zaskoczyć rywala i podwyższyć rezultat. W 85. minucie strzelec drugiej bramki dla naszej drużyny zakręcił gracza gospodarzy i podał do Przemysława Mizgały, który oddał za słaby strzał, by podwyższyć na 3:1. Siarka Tarnobrzeg do końca próbowała zdobyć trafienie wyrównujące, jednak dobrze ustawione Zagłębie nie dało sobie odebrać cennych punktów. – Pierwsze 15-20 minut graliśmy fajnie, piłeczką. Może nie stwarzaliśmy jakiś groźnych sytuacji, ale dobrze to wyglądało. Strzeliliśmy bramkę i... co się stało... Stanęliśmy. Drużyna przeciwna zdobyła gola, utrzymaliśmy ten wynik do przerwy. W drugiej połowie to my dominowaliśmy na boisku, może nie stwarzaliśmy znowu dużo sytuacji, ale strzały z dalszej odległości, ze względu że graliśmy z wiatrem, przyniosły efekt. Każdy mecz przynosi coś nowego, jakieś nowe przeżycie, doświadczenie. Ja chciałem dzisiaj bardzo podziękować chłopakom, że od pierwszej do ostatniej minuty walczyli o te 3 punkty i wywalczyli je. Chciałem podziękować całemu sztabowi szkoleniowemu, który tak samo się do tego meczu przyłożył. I przede wszystkim chciałem podziękować naszym kibicom, którzy tak licznie przyjechali i tak wspaniale dopingowali nas przez cały mecz – powiedział po meczu Robert Stanek, trener Zagłębia. (KP)   Siarka Tarnobrzeg - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (1:1) Bramki: 0:1 - Łukasz Matusiak (28. Sebastian Dudek), 1:1 - Mariusz Kukiełka (40. Łukasz Nadolski), 1:2 - Mateusz Wrzesień (67. Sebastian Dudek) Zagłębie: Gąsiński - Budek Ż, Markowski, Koprucki, Ninković - Matusiak, Dudek - Ryndak (87. Tylec), Szatan (65. Mizgała), Wrzesień Ż - Arak (90. Tumicz Ż).  

Grad medali dla podopiecznych Tomasza Guji

dodane 20.04.2015
[Jaworzno] 6 złotych, 3 srebrne i 1 brązowy medal reprezentantów Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu w najbardziej prestiżowych w Polsce zawodach sportowego Jiujutsu w klasach juniorów, młodzików, dzieci i weteranów.   W ostatnią sobotę 124 zawodników, w tym sześciu młodych wojowników trenujących w jaworznickim Centrum Sztuk Walki „GujaKan”, stanęło do walki o medale i cenne trofea, które ufundowali liczni sponsorzy XX Ogólnopolskiego Turniej sportowego Jiujutsu. Gospodarzem zorganizowanej z dużym rozmachem imprezy było Szczycieńskie Stowarzyszenie Sportów Walki i Rekreacji „Katana”, którego liderem jest Jacek Szewczak (3. Dan Jiujutsu POJ), aktualny mistrz Świata i mistrz Europy w tej dyscyplinie. Patronat nad zawodami objął Starosta Powiatu Szczycieńskiego Jarosław Matłach. Rywalizowano na kilku matach w dwóch konkurencjach sportowego Jiujutsu, tj. mocowaniu i walce sportowej Jiujutsu. Pracami sędziów kierowała doświadczona Anna Dziedzic z Chrzanowa. Doskonale z obowiązków arbitra wywiązała się między innymi Anita Kuczawska z Jaworzna. W klasach dzieci 7-10 lat jaworznicki „GujaKan” reprezentowało dwóch utytułowanych dziewięciolatków, którzy zdominowali swoje kategorie. Żaden z przeciwników jaworznian nie był wstanie nawiązać z nimi wyrównanej walki. Pomimo młodego wieku Patryk Ficoń i Wiktor Proksa posiadają w Jiujutsu spore doświadczenie. Startując za granicą zwyciężali już w międzynarodowych turniejach walki wręcz. Od kilku miesięcy odnoszą też sukcesy w judo. Trener Tomasz Guja zapowiada, że gdy ukończą lat 13 będą mogli wystartować również w zawodach karate i kickboxing. Wszechstronnie wyszkoleni adepci stylu Guja Jiujutsu są wstanie walczyć zarówno w sportach walki dla tzw. „chwytaczy” , jak i „uderzaczy”. Najbardziej widowiskowe pojedynki w całym turnieju stoczył jednak dwunastoletni Marcel Hulbój z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu, który w efektowny sposób zwyciężał przeciwników przewyższających go wagą i wzrostem. Walczący w klasie młodzików „Jedi” całkowicie zdominował konkurencję mocowania Jiujutsu (Grappling Gi) zwyciężając zwykle przed upływem regulaminowego czasu walki. Dopiero w finałowym pojedynku decydującym o zwycięstwie w konkurencji walki sportowej jaworznianina zatrzymał reprezentant „Terlik” Team w Mikołajkach. Wyraźnie wyższy, posiadający większy zasięg kończyn i bardziej doświadczony przeciwnik nieznaczenie zwyciężył na punkty. Walcząca w klasie młodzików Wiktoria Ziober uległa w finale konkurencji mocowania Jiujutsu starszej o dwa lata i bardziej utytułowanej reprezentantce gospodarzy, która skutecznie zastosowała duszenie poprzez ucisk nogami żeber. Kilka godzin później obie zawodniczki spotkały się ponownie w finale konkurencji walki sportowej Jiujutsu. Tym razem „Kosa” z Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu zrewanżowała się wymagającej przeciwniczce z „Katana” Szczytno. Stosując dźwignię na łokieć Wiktoria zmusiła Zuzannę Kania do „odklepania”. Startujący w klasie młodzików Kacper Westenholc zawiódł w konkurencji mocowania Jiujutsu. Dwie przegrane walki pozbawiły go szans na dotarcie do strefy medalowej. Dotkliwa porażka najwyraźniej nie zniechęciła go. W konkurencji walki sportowej Jiujutsu jaworznianin rozgromił wszystkich rywali i ostatecznie stanął na najwyższym podium w kategorii wagi lekkiej młodzików. Tomasz Guja był zaskoczony. Po przegranych Kacpra w mocowaniu Jiujutsu szkoleniowiec nie śledził bowiem startów swego zawodnika w bardziej wymagającej konkurencji, w której stosuje się ciosy, kopnięcia, dźwignie, duszenia i rzuty. Trener Guja liczył na sukces Damiana Barana, który rywalizował w klasie juniorów. Dzięki efektownie wygranym walkom jaworznian dotarł do strefy medalowej. Niestety, w decydującym o wejście do finału pojedynku dały się zauważyć braki w przygotowaniu kondycyjnym. Zawodnikowi zabrakło sił, by wykonać skuteczną, punktowaną bądź kończącą walkę przed czasem technikę. Ostatecznie „Goblin” stanął na najniższym stopniu podium. W klasie weteranów jaworznianie nie mieli swojego reprezentanta. Te kategorię zdominowali sportowcy z Chojnic i Gdańska.   Zwycięzcy poszczegónych kategorii otrzymali medale, statuetki, puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe. Sportowcy z GujaKanu wzięli udział w zawodach sportowego Jiujutsu w ramach zadania „Rozwój sportów walki w Jaworznie”, wspieranego przez gminę Jaworzno. W maju podopiecznych Tomasza Guji czekają starty w trzech lokalnych turniejach. Rezultaty reprezentantów Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu: Dzieci: Wiktor „Dziki” Proksa – złoto w mocowaniu Jiujutsu, srebro w walce sportowej Jiujutsu Patryk „Gonzo” Ficoń – złoto w mocowaniu Jiujutsu, złoto w walce sportowej Jiujutsu Młodziki: Wiktoria „Kosa” Ziober – złoto w walce sportowej Jiujutsu, srebro w mocowaniu Jiujutsu Marcel „Jedi” Hulbój – złoto w mocowaniu Jiujutsu, srebro w walce sportowej Jiujutsu Kacper „Maruda” Westenholc – złoto w walce sportowej Jiujutsu Juniorzy: Damian „Goblin” Baran – brąz w walce sportowej Jiujutsu     (s)

Nadal mamy o co grać!

dodane 17.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Po dwóch z rzędu porażkach koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza stracili szansę na wyższe niż 11. miejsce w tabeli ekstraklasy. Teraz mają dwa mecze, by obronić swoją pozycję. - Nadal mamy więc o co grać. Chcemy zakończyć sezon najlepiej, jak się da, czyli zwycięstwami - zapewnia Przemysław Szymański w rozmowie z Damianem Juszczykiem.   Drugi mecz z rzędu przegrywacie po dogrywce. Jesteście rozczarowani? A może po prostu wściekli? Na pewno jesteśmy trochę zawiedzeni. Rozegraliśmy dwa mecze z drużynami z górnej części tabeli i oba byliśmy w stanie wygrać. Wściekli byliśmy zwłaszcza tuż po spotkaniu ze Śląskiem, w trzeciej kwarcie roztrwoniliśmy dużą zaliczkę, więc to bolało. Gdzie było bliżej zwycięstwa, we Wrocławiu ze Śląskiem, czy w Dąbrowie z AZS-em i czego zabrakło w tych meczach? To były dwa zupełnie inne mecze. Ze Śląskiem straciliśmy pokaźną przewagę, a z AZS-em odrobiliśmy straty. W obu spotkaniach mieliśmy akcje lub rzuty wolne na zwycięstwo. No i trudno powiedzieć, w którym z meczów było bliżej, w obu była dogrywka i brakowało pięciu minut. A z pewnością zabrakło zimnej głowy i wyrachowania. Wykazały się nimi za to zespoły, z którymi się mierzyliśmy. W środę u siebie graliście z wiceliderem, a już w niedzielę czeka was starcie w Gdyni z Asseco. Rywal z czołowej ósemki, więc zapowiada się kolejne trudne spotkanie. Tym bardziej, że trzeba się szybko pozbierać… Teraz już nie ma co rozmyślać o przeszłości. Musimy zregenerować się fizycznie, bo gra co trzy-cztery dni daje się we znaki. Szczególnie wtedy, kiedy mecze kończą się dogrywkami. Zatem staramy się zbierać siły, żeby kolejne spotkanie rozegrać na sto procent możliwości i powalczyć o zwycięstwo w Gdyni. Zrobimy wszystko, aby sezon zakończyć optymistycznym akcentem. Zajmujecie 11. miejsce w tabeli. Wyżej w tym sezonie MKS-owi awansować się już nie uda, ale możecie obronić swoją pozycję. A za wami m.in. utytułowany Anwil Włocławek i dwóch innych beniaminków. Jedenaste miejsce zawsze jest lepsze, niż dwunaste czy trzynaste. Wiadomo, że wszyscy chcielibyśmy grać w play-offach, żeby kibice mieli możliwość oglądania dobrej koszykówki jeszcze w tym sezonie. To niestety się nie uda, ponieważ na przestrzeni całych rozgrywek mieliśmy parę wpadek. Naszym celem jest skończenie sezonu najwyżej jak się da, więc nadal mamy o co grać. Chcemy podsumować nasz pierwszy sezon w ekstraklasie zwycięstwami. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Wygrać i awansować

dodane 16.04.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] W sobotę 18 kwietnia o godzinie 17:00 Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza zmierzy się z KSZO Ostrowiec w rewanżu I rundy play-off o miejsca 5-12. Dla MKS-u awans jest niezwykle istotny, ponieważ celem jest teraz zajęcie 5. miejsca, które umożliwi w przyszłym sezonie grę w europejskim Pucharze Challenge.   Podopieczne Juana Manuela Serramalery znajdują się tylko dwa sety od awansu do kolejnej rundy walki o miejsca 5-12 po środowym zwycięstwie w Ostrowcu Świętokrzyskim 3:0. Zwycięstwo przyszło dąbrowiankom dość łatwo, przede wszystkim ze względu na problemy kadrowe KSZO, w którym do gry zdolnych było tylko 8 zawodniczek. Zwycięzca tej pary zagra w kolejnej rundzie ze zwycięzcą dwumeczu Budowlani Łódź – Pałac Bydgoszcz. W pierwszym meczu rozegranym w Bydgoszczy łodzianki wygrały 3:0. Rewanż w tej rywalizacji będzie miał miejsce 22 kwietnia. W tym tygodniu okazało się, że drużynę do nadchodzącego sezonu przygotuje argentyński szkoleniowiec, który przedłużył kontrakt z klubem.   – Doceniam profesjonalizm i zaangażowanie Juana Manuela Serramalery. Chcę dać mu szansę zbudować zespół według jego kryteriów, oczywiście w miarę możliwości klubu. Przed tym sezonem trener przejął właściwie gotową drużynę i nie miał pełni możliwości, by się wykazać, dlatego też nie obwiniam go za brak awansu do półfinału. Juan wie czego chce, więc wierzę, że wyciągnie wnioski z tegorocznych rozgrywek i w kolejnym sezonie wraz z nowym zespołem wynik będzie lepszy – argumentował swoją decyzję prezes klubu, Robert Koćma. Mecz Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – KSZO Ostrowiec odbędzie się w sobotę o godzinie 17:00. Podczas spotkania w hali „Centrum” nie zabraknie popularnego Tauronka, czy też gry w siatkówkę plażową na konsoli Xbox Kinect. Gadżety dla kibiców ufundował także Zbigniew Szydlik, właściciel Zakładu Instalacji Sanitarnych i Robót Ogólnobudowlanych. Ponadto odbędą się wybory kibica meczu. Bilety na to spotkanie można nabyć przez internet http://www.mks.dabrowa.pl/bilety/impreza/38/tauron-banimex-mks-dabrowa-gornicza-vs-kszo-ostrowiec.html lub w Sklepie Kibica w Nemo Świat Rozrywki. Natomiast w dniu meczu od godziny 16:00 bilety będą dostępne w kasie hali „Centrum”. Od tej godziny kibice będą mogli też wejść na halę przez główne wejścia.   Ceny biletów zależą od ich kategorii. Bilety kategorii VIP (sektory F, G, I oraz J) kosztują 25 zł (normalny) i 20 zł (ulgowy). Bilety w sektorach od A do E są dostępne w cenie 19 zł (normalny), 15 zł (ulgowy), 45 zł (rodzinny 2+1), 47 zł (rodzinny 2+2). Bilety w sektorach od M do X za wyjątkiem U kosztują 15 zł (normalny), 12 zł (ulgowy), 36 zł (rodzinny 2+1), 37 zł (rodzinny 2+2).   Bilet ulgowy przysługuje emerytom, rencistom, osobom niepełnosprawnym wraz z ich opiekunami oraz osobom posiadającym legitymację szkolną lub studencką do 26 roku życia. Natomiast bilet rodzinny przysługuje dwóm osobom dorosłym odpowiednio z jednym lub dwojgiem dzieci do 14 roku życia. Dzieci do 4 roku życia nie muszą posiadać biletu pod warunkiem, że przez cały czas trwania meczu będą siedzieć na kolanach rodzica lub opiekuna. (KP)
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl