Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Wielka bitwa i zwycięstwo MKS-u!

dodane 15.01.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza pokonał po tie-breaku Galatasaray Daikin Stambuł w pierwszym meczu 1/4 finału rozgrywek Pucharu CEV. Pierwszy punkt meczu dzięki dobrej zagrywce zdobyły przyjezdne. I to one jako pierwsze zyskały znaczną przewagę (4:1). Dąbrowianki szybko jednak odrobiły straty i wyszły na prowadzenie po serwisie Katarzyny Koniecznej (6:5). Na pierwszą przerwę techniczną zespoły zeszły przy stanie 8:7 dla MKS-u. Po przerwie dwa kolejne oczka zdobyły gospodynie, które wyszły już na trzypunktowe prowadzenie (10:7). Chwilę później, asem serwisowym popisała się Gina Mancuso, a kolejny punkt blokiem zdobyła Dominika Sobolska (14:10). Czas dla trenera gości Massimo Barboliniego nie pomógł jego drużynie, która straciła kolejne dwa oczka po ataku Sobolskiej i bloku Zakreuskayi (16:10). Przy stanie 16:12 dąbrowianki popełniły błąd ustawienia i co za tym idzie, ich przewaga minimalnie stopniała (16:13). Nie podłamało to podopiecznych trenera Serramalery, które zdobyły kolejne cztery punkty (20:13). Dąbrowianki już do końca seta kontrolowały przebieg gry i po punktowym bloku Sobolskiej i Cemberci wygrały tę partię 25:17 Drugiego seta Turczynki rozpoczęły od dwupunktowego prowadzenia, by potem powiększyć je do czterech oczek (5:1). To zmusiło Juana Manuela Serramalerę do wykorzystania czasu dla swojej drużyny. Nie zmieniło to jednak obrazu gry drugiego seta. Podopieczne Barboliniego świetnie serwowały i przez to dąbrowianki nie potrafiły skończyć swojego ataku (8:3). Siatkarki Taurona Banimexu ewidentnie zostały wybite z rytrmu i traciły kolejne punkty (13:5). Na drugiej przerwie technicznej Galatasaray Stambuł prowadził już 16:6. Po przerwie cztery punkty z rzędu zdobyły dąbrowianki, lecz wciąż przewaga rywalek była bardzo wyraźna (16:10). Chwilę potem Turczynki prowadziły nawet 19:11, lecz MKS nie zamierzał się poddać i po walecznej grze zmniejszył stratę do czterech oczek (19:15). Przy wyniku 20:17, dzięki dwóm fantastycznym obronom Krystyny Strasz, dąbrowianki zniwelowały stratę do dwóch punktów. Mimo niezwykle ambitnej gry gospodyń rywalki utrzymywały przewagę, a w kluczowym momencie seta, dzięki dobrej zagrywce Cateriny Bosetti zdobyły kluczowe punkty i wygrały całego seta do 20. Trzecia partia od początku była bardzo wyrównana. Gra toczyła się punkt za punkt do samej przerwy technicznej, gdzie jednym oczkiem prowadził Tauron Banimex. Pierwsze dwupunktowe prowadzenie uzyskały jednak przyjezdne po ataku Bosetti (8:10). Tę różnicę dąbrowianki szybko odrobiły za sprawą autowej zagrywki Alikayi i ataku Katsiaryny Zakreuskayi. Zaraz po tym siatkarki MKS-u, dzięki atakom białorusinki z lewego skrzydła, wyszły na prowadzenie (12:10). Chwilę później dwoma świetnymi zagrywkami uraczyła kibiców w hali „Centrum” Dominika Sobolska (14:10). Kapitalna seria środkowej MKS-u w polu serwisowym trwała do drugiej przerwy technicznej (16:10). Przy stanie 18:12 asem serwisowym popisała się Katarzyna Konieczna i Tauron Banimex był coraz bliżej zwycięstwa w trzeciej partii, tym bardziej, że chwilę potem kolejne dwa oczka zdobyła Zakreuskaya (21:13). I choć przyjezdne starały się walczyć, zdobyły wiele punktów, to nie zdołały już dogonić dąbrowianek, które po ataku Katarzyny Koniecznej wygrały seta do 21. Czwarty set rozpoczął się od dwóch punktów dla drużyny gości po atakach Cateriny Bosetti. To także jej zagrywka spowodowała, że przewaga Galatasaray niedługo po tym powiększyła się do pięciu oczek (6:1). Serię rywalek przełamała Katarzyna Konieczna, która atakiem z prawego skrzydła zdobyła punkt, a chwilę później fantastycznie zaserwowała (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej Turczynki prowadziły 8:4. Przyjezdne konsekwentną grą doprowadzały dąbrowianki do szału, które miały ogromne problemy z przyjęciem, a co za tym idzie ze zdobywaniem punktów (12:5). Dopiero przełamanie serwisu Floortje Meijners pozwoliło MKS-owi odrobić kilka oczek do swoich rywalek (13:9). Na drugą przerwę techniczną oba zespoły schodziły, gdy na tablicy wyników pojawił się wynik 16:10 dla Galatasaray. Siatkarki trenera Barboliniego starały się utrzymać swoją przewagę dzięki dobrej zagrywce i skuteczności w ataku, gdzie brylowały Bosetti i Meijners (21:13). Dąbrowianki ambitnie walczyły, ale w tej partii już nie były w stanie przeciwstawić się dobrej grze przyjezdnych i przegrały ją 25:17. Pierwszy punkt w tie-breaku zdobyła Gina Mancuso. Kolejne oczka dopisały Sobolska, Konieczna, jeszcze raz Mancuso oraz Ozge Cemberci, co dało MKS-owi pięciopunktowe prowadzenie (5:0). Siatkarki z Dąbrowy Górniczej grały w niesamowitym stylu i zarazem z wielkim entuzjazmem, więc na przerwie technicznej prowadziły już 8:1. Dąbrowianki konsekwentnie obijały rywalki serwisem i blokiem utrzymując, a nawet powiększając swoją przewagę, co stało się po świetnym serwisie Katarzyny Koniecznej (11:3). Kolejne trzy punkty zdobyły co prawda przyjezdne, lecz MKS był już niezwykle blisko zwycięstwa w tym spotkaniu. Po autowym odbiciu Bosetti siatkarki Taurona Banimexu miały przed sobą kilka piłek meczowych. Wykorzystały czwartą z nich za sprawą błędu serwisowego Alikayi i wygrały tie-breaka 15:9, a cały mecz 3:2. Dzisiejsze spotkanie było przeraźliwie ciężkim bojem dla ekipy z Dąbrowy Górniczej. Konsekwencja w kluczowych momentach oraz pasja w obronie spowodowały, że z tej bitwy dąbrowianki wyszły zwycięsko. To nie stawia przed nimi jednak łatwego zadania, ponieważ w Stambule będą musiały wygrać trzy sety. Najpierw jednak, już w sobotę we Wrocławiu podopieczne trenera Serramalery zmierzą się z tamtejszym Impelem. Początek spotkania o godzinie 17:00. Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Galatasaray Daikin Stambuł 3:2 (25:17, 20:25, 25:21, 17:25, 15:9) Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza: Cemberci, Konieczna, Zakreuskaya, Mancuso, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (libero) oraz Strasz (libero), Kaliszuk, Piekarczyk, Staniucha-Szczurek. Galatasaray Daikin Stambuł: Meijners, Kalac, Bosetti, Alikaya, Centoni, Gurkaynak, Guneyligil (libero) oraz Aydinlar, Dumanoglu, Yurtdagulen, Guc.     (KP) Foto: Dariusz Chęćko Biuro prasowe Tauron Banimex MKS  

Seminarium Noworoczne Karate Kyokushin

dodane 15.01.2015

Uczczą pamięć legendy Zagłębia

dodane 14.01.2015
[Region, Sosnowiec] W najbliższą sobotę 17 stycznia w sosnowieckiej hali przy ul. Żeromskiego rozegrany zostanie jubileuszowy XX Memoriał Włodzimierza Mazura, jednej z legend Zagłębia Sosnowiec. Podczas imprezy nie zabraknie atrakcji dla kibiców. Podczas turnieju będzie można m.in. kupić pamiątki Zagłębia w wyjątkowych cenach. Bilety są już dostępne w restauracji 3Kolory. W memoriale wezmą udział: Sarmacja Będzin (obrońca trofeum), Skra Częstochowa, Sandecja Nowy Sącz, BKS Bielsko Biała i oczywiście Zagłębie. Po meczu naszych piłkarzy ze Skrą (rozpiska poniżej) odbędzie się prezentacja Akademii Zagłębia, podczas której naszej szkółce zostanie oficjalnie nadane imię Włodzimierza Mazura. Sosnowiecki klub aktualnie dba o rozwój ponad 400 młodych adeptów futbolu, trenują w nim dzieci od 3 roku życia. Akademia jest dla klubu bardzo ważnym elementem, dlatego jego zarząd i pracownicy są wdzięczni rodzinie Włodzimierza Mazura za wyrażenie zgody, by akademia nosiła imię legendy Zagłębia. Przed niezwykle ciekawym, ze względu kibicowskiego, meczem pomiędzy Zagłębiem a BKS-em odbędzie się występ aktualnego Mistrza Polski Freestyle Football - Dawida Krzyżowskiego, który potrafi czynić cuda z piłką. Dawid brał udział w Mistrzostwach Świata, a swoje umiejętności prezentował między innymi w oficjalnym sklepie FC Barcelony. To właśnie Dawid rzuci wyzwanie śmiałkom i przeprowadzi szybkie warsztaty, po których do kibiców powędrują niezwykle ciekawe nagrody, między innymi Toyota RAV 4 z pełnym bakiem na cały weekend.To nie koniec atrakcji, gdyż przed ostatnim meczem turnieju, w którym zmierzą się Zagłębie z Sandecją, w trybuny powędrują kolejne prezenty. Dodatkowo warto odnotować, iż dla kibiców będzie przygotowane stanowisko gastronomiczne, nie zabraknie piwa (3,5%). Przez całą imprezę będzie działał punkt sprzedaży pamiątek Zagłębia, które tylko tego dnia będą w wyjątkowo atrakcyjnych cenach, więc jeżeli ktoś szuka przecen, w hali przy ul. Żeromskiego będzie dobra okazja do szybkich zakupów. To nie koniec, przez cały czas trwania memoriału, na specjalnie przygotowanym stanowisku, na wprost drzwi wejściowych, będzie można licytować różne gadżety i pamiątki, z koszulką Jakuba Błaszczykowskiego z podpisem na czele. Dochód będzie przeznaczony na leczenie Karoliny Kozłowskiej, która zmaga się z Dystrofią Mięśniową. Można już nabyć bilety na to niezwykle ciekawie zapowiadające się wydarzenie. Wejściówki w cenie 10 zł można kupić codziennie w restauracji 3Kolory (Sosnowiec, ul. Kresowa 1, Dom Sportowca I piętro) od 10:00 do 20:00. Turniej zacznie się o 13:15, a bramy i kasy będą otwarte od 12:30. Zakończenie turnieju jest planowane pomiędzy 17:45 a 18:00. Program (17 stycznia 2015) 13:15 - otwarcie memoriału 13:30 - Sarmacja – Zagłębie 13:50 - Skra – Bielsko 14:15 - Zagłębie – Skra 14:30 - prezentacja Akademii Piłkarskiej Zagłębie Sosnowiec 14:50 - Sandecja – Sarmacja 15:15 - Skra – Sandecja 15:30 - Pokaz Freestyle Football 15:40 - Bielsko – Zagłębie 16:00 - mecz Akademii Zagłębia 16:15 - Sandecja – Bielsko 16:30 - warsztaty Freestyle Football 16:45 - Sarmacja – Skra 17:05 - Bielsko – Sarmacja 17:20 - nagrody i niespodzianki dla publiczności 17:25 - Zagłębie – Sandecja 17:45 - zakończenie memoriału (KP)

Budowlani z workiem medali

dodane 13.01.2015
[Sosnowiec] W Bytomiu odbyły się Mistrzostwa Śląska Juniorów, Juniorów Młodszych i Młodzików w Judo. Na podium dla najlepszych nie mogło zabraknąć zawodników Budowlanych Sosnowiec.   W rywalizacji juniorów wicemistrzem Śląska został Andrzej Hruby, a trzecie miejsce zajął Daniel Jędrycha. Na piątym miejscu uplasowali się Jakub Sobczak i Grzegorz Stando. Miłosz Wnuk odpadł w repasażach.   Wśród juniorów młodszych tytuł Mistrza Śląska zdobył Piotr Kokosza. Tuż za podium, na czwartym miejscu, stanęli Jakub Pajor i Michał Kaczmarek. Piąte miejsce zajęli Mateusz Malicki i Dawid Kuca, siódmy był Marcel Bzura, a dziewiąty Mateusz Osiak. Bartosz Szczota odpadł w repasażach.   W młodzikach Mistrzem Śląska został Marcin Rosa. Trzecie miejsce zajęli: Karol Czerwiński i Bartosz Postrach, piąte Mariusz Jach i Kamil Chycki, dziewiąte Mateusz Kaczmarek, Dawid Liberski, Kamil Synowski, Adrian Jakubczyk, Dawid Glonek i Dawid Dutkiewicz. Adrian Pater odpadł w repasażach.   Medale wywalczyły także nasze dziewczęta. W juniorkach mistrzyniami Śląska zostały: Karolina Kowalczyk, Klaudia Pawłowska i Justyna Sitko. Wicemistrzynią została Marta Walotek. Czwarte miejsce zajęła Sandra Rosa.   W juniorkach młodszych wicemistrzynią została Wiktoria Lis. Trzecie miejsca i brązowe krążki zdobyły: Kaja Orzechowska i Klaudia Bałszan. Klaudia Górska odpadła w repasażach.   W młodziczkach dwa brązowe krążki stały się udziałem Karoliny Pająk i Klaudii Boroń Maja Tańska była dziewiąta.   (KP)

Powrót Bernata

dodane 12.01.2015
[Region, Sosnowiec] Efektowne zwycięstwa hokeistów, wyjazdowa wygrana koszykarzy Zagłębia oraz porażki koszykarek JAS-FBG i siatkarzy Płomienia to dorobek sosnowieckich drużyn podczas minionego weekendu. Tym razem przed własną publicznością zaprezentowali się tylko nasi hokeiści, którzy dwukrotnie rozgromili ekipę Stoczniowca Gdańsk. Najpierw pokonali zespół z Wybrzeża 6:0, a następnie 9:2. Do drużyny dołączył Tobiasz Bernat, który po okresie gry w Naprzodzie Janów wrócił do klubu, którego jest wychowankiem.   – Fajnie, że znów mogę grać w Sosnowcu, dobrze, że drużyna została reaktywowana. Skład różni się od tego, który był gdy stąd odchodziłem, jest dużo młodych chłopaków, którzy chcą się pokazać, powalczyć o powrót Zagłębia do elity. Mam nadzieję, że się przydam i pomogę drużynie. Doświadczenie jest potrzebne, już paru nas tu jest, bo przecież wcześniej m.in. do Sosnowca wrócił Jarek Dołęga, więc mam nadzieję, że znów uda się wrócić do ekstraligi – powiedział Bernat po ponownym debiucie w sosnowieckim klubie.Poniżej prezentujemy wyniki naszych drużyn. I liga koszykówki kobiet JTC MUKS Poznań – JAS FBG Sosnowiec 70: 52 (17:24, 17:11, 15:7, 21:10)JAS-FBG: Dobrowolska 14 (9zb), Kaczor 11 (3x3), Dąbkowska 8 (8zb, 4as), Bandyk 7 (3b), Chaliburda 3, Kotonowicz 3 (4as), Antczak 2 (2p), Deko 2, Kuras 2, Feja.   I liga koszykówki mężczyzn Pogoń Prudnik - Zagłębie Sosnowiec 72:84 (11:20, 21:20, 14:20, 26:24) Zagłębie: Mordzak 19, Bogdanowicz 15, Piechowicz 15, Kosiński 13, Nowerski 9, Wójciak 5, Sadło 5, Przyborowski 3, Gospodarek. II liga siatkówki mężczyzn MKS Andrychów - Płomień Sosnowiec 3:0 (25:21, 25:18, 25:20)Płomień: Urbanowicz, Kiwior, Biernacki, Schmidt, Chrzanowski, Janko, Kocyłowski (libero) oraz Pachołek, Grzegolec, Siewiorek, Górczyński   I liga hokeja na lodzie Zagłębie Sosnowiec - Stoczniowiec Gdańsk 6:0 (2:0, 4:0, 0:0)Bramki: 1:0 - Dołęga (6.), 2:0 - Nahunko (20.), 3:0 - Stokłosa (23.), 4:0 - Jarnutowski (24.), 5:0 - Jarnutowski (33. w podwójnej przewadze), 6:0 - Nahunko (40.). Zagłębie Sosnowiec - Stoczniowiec Gdańsk 9:2 (4:0, 3:1, 2:1)Bramki: 1:0 - Nahunko (7.), 2:0 - Rutkowski (9. w podwójnej przewadze), 3:0 - Nahunko - T. Berant (15. w przewadze), 4:0 - Kozłowski - Zachariasz (19. w przewadze), 5:0 - Dołęga - Rutkowski - Krawczyk (30.), 6:0 - Nahunko (35.), 6:1 - Serwiński (36. w przewadze), 7:1 - Białek - Jarnutowski (39.), 8:1 - Stokłosa - Dołęga (47.), 8:2 - Szczerbakov (49.), 9:2 - Jarnutowski - Zachariasz (49. w przewadze). (KP)  

Mistrz Polski poległ w Dąbrowie

dodane 12.01.2015
[Region, Dąbrowa Górnicza] Po emocjonującym spotkaniu Chemik Police musiał uznać wyższość dąbrowskich siatkarek. Pięciosetowy bój zakończył się wygraną Tauronu Banimex. Tauron wychodził dwukrotnie w tym meczu na prowadzenie, ale mistrz Polski skutecznie gonił wynik i o wszystkim musiał w tym meczu decydować tie-break. Zanim jednak do niego doszło na parkiecie działo się wiele ciekawego. Mecz rozpoczął się od skutecznego bloku Giny Mancuso i Dominiki Sobolskiej. Następnie punkty zdobyły Sobolska i Konieczna, co dało Tauronowi Banimexowi prowadzenie 3:0. W kolejnych akcjach gra była już bardziej wyrównana, ale MKS utrzymał trzypunktową przewagę i na pierwszej przerwie prowadził 8:5. Zaraz po przerwie dwa punkty – z przechodzącej piłki oraz po ataku z lewego skrzydła – zdobyła Gina Mancuso i przewaga podopiecznych trenera Serramalery wynosiła już 5 oczek (10:5). Chwilę potem Małgorzata Glinka-Mogentale zaatakowała w siatkę i MKS prowadził już 12:6. Na drugiej przerwie technicznej na tablicy wyników pojawiło się 16:11 dla dąbrowskiego zespołu. Siatkarki Taurona Banimexu od początku spotkania grały z wysokim poziomem koncentracji, pracując przy tym wspaniale blokiem i zagrywką. Ataki Giny Mancuso oraz Katsiaryny Zakreuskayi pozwolił dąbrowiankom odskoczyć od mistrzyń Polski aż na 8 punktów (21:13). Po autowej zagrywce Anny Werblińskiej, oraz autowym ataku Sanji Malagurski, MKS miał przed sobą kilka piłek meczowych i wykorzystał trzecią z nich, wygrywając seta do 19. W drugiej partii pierwszą dwupunktową przewagę osiągnął MKS, który prowadził 3:1. Siatkarki Taurona Banimexu powiększyły swoje prowadzenie po ataku z kontry Dominiki Sobolskiej (7:4). Na przerwie wynik brzmiał 8:6 dla gospodyń tego spotkania. Zaraz po tym asem serwisowym popisała się Turczynka, Ozge Cemberci, a kolejny punkt zdobyła Katarzyna Konieczna (10:6). Mistrzynie Polski, jak można było się spodziewać, nie chciały się poddać i po ataku Małgorzaty Glinki-Mogentale wyrównały stan drugiego seta (12:12).   Na drugiej przerwie technicznej jednym punktem prowadziły siatkarki Taurona Banimexu. Przy stanie 17:16 Katsiaryna Zakreuskaya z szóstej strefy ominęła blok policzanek i MKS wyszedł na dwpunktowe prowadzenie (18:16). Atak Katarzyny Koniecznej z prawego skrzydła zwiększył przewagę dąbrowianek do trzech oczek (20:17). Podopieczne Juana Manuela Serramalery szybko jednak straciły prowadzenie po swoich prostych błędach, a ataki Glinki oraz Mróz wyprowadziły mistrzynie Polski na prowadzenie (22:20). Chemik nie oddał już tej partii i zwyciężył 25:21. Trzeci set od początku toczony był w systemie punkt za punkt. Dopiero po ataku w taśmę Katarzyny Koniecznej, Chemik Police wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Poźniej Ana Bjelica dwukrotnie pocelowała zagrywką Katarzynę Urban, a zaraz po tym Ginę Mancuso i pierwsza przerwa techniczna odbyła się przy wyniku 8:3 dla mistrzyń Polski. W drużynie z Dąbrowy Górniczej pojawił się ogromny chaos, najważniejsze elementy, takie jak przyjęcie, czy blok przestały funkcjonować. Chemik bezlitośnie to wykorzystywał i zwiększał swoją przewagę (12:5). Dopiero po wejściu na zagrywkę Ozge Cemberci gra dąbrowianek ożywiła się i po zdobyciu punktów przez Katsiarynę Zakreuskayę oraz Katarzynę Konieczną trener Giuseppe Cuccarini zmuszony był poprosić o czas dla swojego zespołu (15:11).   Siatkarki Taurona Banimexu wyraźnie złapały wiatr w żagle i zaczęły walczyć o każdą piłkę. Po ataku Katsiaryny Zakreuskayi z piłki przechodzącej oraz autowym zbiciu Aleksandry Jagieło przewaga Chemika stopniała do jednego oczka (18:17). W kolejnej akcji kapitalny blok Eleonory Dziękiewicz doprowadził do remisu (18:18). Następnie atak w siatkę Any Bjelicy wyprowadził dąbrowianki na prowadzenie (19:18). Błąd przy próbie kiwania Maji Ognjenović oraz ataki Leny Dziękiewicz, Joanny Staniuchy-Szczurek oraz Katsiaryny Zakreuskayi spowodowały aż czteropunktową przewagę MKS-u i zarazem piłki setowe (24:19). Dąbrowianki wykorzystały drugą z nich za sprawą ataku z lewego skrzydła Asi Szczurek (25:20). W czwartej partii pierwszą dwupunktową przewagę zdobyła ekipa z Dąbrowy Górniczej po ataku Leny Dziękiewicz (4:2). Podwójne odbicie Ognjenović spowodowało zwiększenie tej przewagi o jeden punkt (6:3). Na pierwszej przerwie technicznej MKS prowadził 8:6. Następnie autowy atak Any Bjelicy oraz skuteczne zbicie Katarzyny Koniecznej powiększyły przewagę Taurona Banimexu do czterech oczek (10:6). Dąbrowianki szybko jednak straciły swoją przewagę, m.in. po atakach Sanji Malagurski i Katarzyny Mróz (10:10). Kolejne akcje były niezwykle wyrównane, a na drugiej przerwie wynik brzmiał 16:15 dla mistrzyń Polski. Przy stanie 17:16 dla Chemika asem serwisowym popisała się Ana Bjelica. Następnie serwis Aleksandry Jagieło spustoszył przyjęcie dąbrowianek i pozwolił Chemikowi odskoczyć na trzy punkty (20:17). Policzanki cały czas dobrze serwowały i nie pozwoliły dogonić się gospodyniom. Ich zwycięstwo w czwartym secie przypieczętował blok Sanji Malagurski na Katarzynie Koniecznej (25:19). Tie-break zaczął się od asu serwisowego Joanny Staniuchy-Szczurek. Kolejny punkt zdobyła Katsiaryna Zakreuskaya (2:0). W kolejnych akcjach dąbrowianki, dobrze przyjmując i atakując, broniły jedno lub dwupunktowej przewagi. Przy stanie 6:4 fantastycznym blokiem popisały się Asia Szczurek i Dominika Sobolska, co pozwoliło MKS-owi odskoczyć na trzy oczka (7:4). Przerwa techniczna odbyła się przy stanie 8:6. Następnie w aut zaatakowała Malagurski, a chwilę po tym blokiem zapunktowała Kasia Konieczna i siatkarki Taurona Banimexu prowadziły już czterema oczkami (10:6). W kolejnych akcjach błąd popełniła Malagurski, a Dominika Sobolska zdobyła punkt blokiem i MKS prowadził już 12:6. Przy stanie 12:8 perfekcyjnym atakiem z lewego skrzydła popisała się Katarzyna Konieczna. Kolejne dwa punkty zdobyły policzanki, zmniejsząc swoją stratę (13:10). Po ataku Zakreuskayi dąbrowianki miały piłki meczowe (14:10). Wykorzystały je za trzecim razem po ataku ze środka Eleonory Dziękiewicz, dzięki czemu wygrały mecz z niepokonanym dotąd mistrzem Polski 3:2. MVP spotkania została wybrana Dominika Sobolska. – Oczywiście jesteśmy bardzo szczęśliwy. Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Przed spotkaniem chcieliśmy być gotowi na wszystko i wykorzystać każdą nadarzającą się okazję. Zagraliśmy najlepiej jak potrafiliśmy, pokonaliśmy najlepszą polską drużynę. Jestem dzięki temu bardzo szczęśliwy. Byłbym nie fair, gdybym wyróżnił w tym miejscu tylko jedną z zawodniczek. One wszystkie naprawdę zrobiły dzisiaj świetną robotę. Także komplementy dla mojej drużyny. Dziewczyny trzymały się mocno, walczyły z całych sił o każdą piłkę, tak jak prosiliśmy – mówił po meczu trener siatkarek z Dąbrowy, Juan Manuel Serramalera.   (KP) Foto: Dariusz Chęćko, Biuro Prasowe Tauron Banimex MKS   Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Chemik Police 3:2 (25:19, 21:25, 25:20, 19:25, 15:12) Tauron Banimex: Cemberci, Konieczna, Mancuso, Zakreuskaya, Dziękiewicz, Sobolska, Urban (l) oraz Strasz (libero), Staniucha-Szczurek, Piekarczyk, Kaliszuk. Chemik: Werblińska, Bednarek-Kasza, Glinka-Mogentale, Rabka, Bjelica, Mróz, Zenik (l) oraz Malagurski, Jagieło, Ognjenović, Gajgał-Anioł.    

Halowe Mistrzostwa Zagłębia – znamy terminarz

dodane 09.01.2015
[Region, Sosnowiec] 27 zespołów wystąpi w eliminacjach do XX Halowych Mistrzostw Zagłębia Dąbrowskiego w Futsalu, które w tym roku nie będą poświęcone pamięci Włodzimierza Mazura. Memoriał ku czci wybitnego piłkarza będzie oddzielną imprezą. W związku z tym kibiców z naszego regionu czekają podwójne halowe emocje. Większość turniejów eliminacyjnych odbędzie sie 1 lutego. W finałowych zmaganiach zobaczymy zwycięzców grup eliminacyjnych oraz obrońcę tytułu, Sarmację Będzin. Tym razem pewni gry w finale nie mogą być zawodnicy Zagłębia Sosnowiec. Data turnieju finałowego nie jest jeszcze znana. Natomiast Memoriał Włodzimierza Mazura zostanie rozegrany 17 stycznia w Sosnowcu i będzie miał formę zamkniętą. Wystąpi w nim pięć zespołów, a nasz region będą reprezentowały ekipy Zagłębia i będzińskiej Sarmacji. XX Memoriał Mazura odbędzie się w hali przy ul. Żeromskiego, start o 13:15. Rywalami naszych zespołów będą BKS Bielsko-Biała, Sandecja Nowy Sącz i Skra Częstochowa. Przygotowano wiele niespodzianek dla kibiców. (KP) XX HALOWE MISTRZOSTWA ZAGŁĘBIA DĄBROWSKIEGO:   Grupa I (Zawiercie, 01.02, godz. 8.30) Podgrupa A: Warta Zawiercie (gospodarz), Strażak Mięrzęcice, Łazowianka Łazy Podgrupa B: Skalniak Kroczyce, Olimpia Włodowice, Orzeł Dąbie   Grupa II (Będzin - Łagisza, 01.02, godz. 8.00) Podgrupa A: SKS Łagisza (gospodarz), RKS Grodziec, Cyklon Rogoźnik Podgrupa B: KP Sarnów, KS Mydlice, Górnik Piaski   Grupa III (Sosnowiec - Zagórze, 01.02, godz. 8.30) Górnik Sosnowiec (gospodarz), ZEW Kazimierz, AKS Niwka Sosnowiec, Zagłębie Sosnowiec, Unia Strzemieszyce   Grupa IV (Siewierz, 01.02, godz. 9.00) Przemsza Siewierz (gospodarz), Niwy Brudzowice, Warta Zawiercie (juniorzy), KS Wysoka, Zagłębiak Dąbrowa Górnicza   Grupa V (Sławków, 07.02, godz. 8.30) MKS Sławków (gospodarz), Tęcza Błędów, Unia Ząbkowice, Przemsza Okradzionów, Milenium Wojkowice  

Cracovia chciała Mizgałę, ale ten zostaje w Zagłębiu

dodane 08.01.2015
[Region, Sosnowiec] Wypożyczony z Legii Warszawa Przemysław Mizgała (na zdjęciu przy piłce) otrzymał propozycję testów od Cracovii, ale treningów z krakowskim klubem nie zacznie. Pomocnik postanowił wiosnę spędzić w Sosnowcu. Zarówno Legia jak i Zagłębie, z którym piłkarz ma ważny kontrakt do czerwca, wyraziły zgodę na testy. – Odejście Przemka byłoby ogromną stratą w kontekście walki o awans, jednak celem każdego piłkarza jest gra w ekstraklasie i zabieranie szansy młodym chłopakom mogłoby spowodować, że ich motywacja spadłaby i tak naprawdę mieliby poczucie krzywdy, a my opinię klubu, który blokuje start wyżej. Stracilibyśmy go i tak, gdybyśmy postawili szlaban. To była wspólna konkluzja nasza i  legionistów – wyjaśnia prezes Marcin Jaroszewski. Trzeba pamiętać, że w zeszłym roku o tej porze Przemysław Mizgała rehabilitował się po – uwaga – piątej kolejnej operacji i jego stan fizyczny i psychiczny był nie do pozazdroszczenia. W naszym klubie zaryzykowano i cierpliwie prowadzono zawodnika nie wywierając na nim presji. Tej zimy były młodzieżowy reprezentant Polski ma szansę przejść pełne zimowe przygotowania, by wreszcie w pełni formy móc pokazać cały swój potencjał. Okazało się, że zawodnik sam rozwiązał całą sytuację związaną z testami w Cracovii. – Nie ukrywam, że jestem bardzo zadowolony z tego, że moje nazwisko przewija się w kontekście uznanych ekstraklasowych klubów, za jaki uważam Cracovię. Nie oznacza to jednak, że kieruję się zasadą: „Ekstraklasa albo śmierć”. Jak każdy ambitny piłkarz chciałbym w stosunkowo niedługim czasie grać na najwyższym poziomie, ponieważ uważam, że sprostałbym temu wyzwaniu, ale mam świadomość, że mój wybór musi być przede wszystkim rozsądny. Dla mnie najważniejszym czynnikiem jest możliwość gry tydzień w tydzień – twierdzi Mizgała. Jak wyglądały kulisy niedoszłego transferu strzelca pięciu goli w rundzie jesiennej? Sam zainteresowany komentuje: – Rozumiem pomysł Cracovii, która wiedząc o moich wcześniejszych problemach zdrowotnych, najpierw chciała mi się przyjrzeć. Z ich punktu widzenia to przecież całkowicie zrozumiałe. I ja, co chciałbym podkreślić, wcale nie bałem się tego, że obleję testy, natomiast po chłodnej kalkulacji wyszło mi i osobom zaangażowanym w mój rozwój, że nawet zielone światło na transfer ze strony Pasów, nie byłoby gwarancją tego, że wiosną często pojawiałbym się na boisku. Ryzyko było zbyt duże, z czym zgodził się również trener Podoliński, który kojarzy mnie jeszcze z czasów, gdy prowadził Dolcan Ząbki – tłumaczy popularny „Mizgi”. – W Sosnowcu na nic nie narzekam, krzywda na pewno mi się nie dzieje, zresztą mam tutaj stworzone optymalne warunki, by dokończyć sezon jako piłkarz Zagłębia. Mało tego, jestem bardzo wdzięczny prezesowi i pracownikom klubu, bo rok temu zdecydowali się podać mi rękę, kiedy tego potrzebowałem. Liczę, że wiosna będzie w moim wykonaniu jeszcze lepsza, co pomoże klubowi w awansie do pierwszej ligi. Żeby było jasne: moje ewentualne wcześniejsze odejście z Zagłębia musiałoby być efektem splotu kilku faktów. Po pierwsze ekstraklasa, po drugie stabilna sytuacja, po trzecie trener zdecydowany na mnie i mający na mnie konkretny pomysł – wylicza Mizgała. – Aha, no i żeby tym pomysłem nie było wysiadywanie na trybunach – dodaje po chwili ze śmiechem. (KP)  
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

PRACA

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl