Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Dwa medale dla dąbrowskich karateków

dodane 27.05.2014
[Dąbrowa Górnicza] Bardzo dobrze wypadła reprezentacja Dąbrowskiego Klubu Karate startując w Międzynarodowy Turnieju Karate Kyokushin Dzieci i Młodzieży „One World One Kyokushin”. Zawodnicy z Dąbrowy Górniczej zdobyli dwa medale w kategorii kumite semi kontakt. Konrad Heliak medal złoty, a Adrian Andrzejak medal brązowy. W turnieju wzięło udział ponad 420 zawodników. W składzie reprezentacji Dąbrowy Górniczej, poza medalistami, wystąpili również: Michał De Lorm, Wiktor Sroka, Wiktoria Sroka, Mateusz Jaciubek, Weronika Kozłowska, Zuzanna Wrobel, Mateusz Raczynski, Bartosz Samek, Karol Pałęza, Adam Wnuk, Marcel Chałpka, Maciej Stefaniak, Jakub Kuszper. Opiekę nad startującymi sprawował sensei Radosław Ściślicki 1 Dan. – To był dobry występ naszych zawodników, choć nie ukrywam, że liczyliśmy jeszcze na kilka medali. Międzynarodowa rywalizacja, w której niczym nie ustępowaliśmy zawodnikom z innych krajów i innych wiodących klubów Polski, z całą pewnością była dobrą lekcją dla naszych najmłodszych reprezentantów i przyczyni się do jeszcze większej pracy w przygotowaniach do kolejnych startów – mówi sensei Artur Sroka 4Dan, trener DKK a także sędzia prowadzący jeden ze składów sędziowskich podczas turnieju, który z rąk organizatora turnieju otrzymał symboliczną statuetkę z wyrazami uznania za pracę i podziękowania za działalność na rzecz rozwoju i promocji karate Kyokushin w Polsce. Tegoroczna edycja turnieju pod hasłem „One World One Kyokushin” zgromadziła w limanowskiej hali rekordową liczbę młodych zawodniczek i zawodników – przedstawicieli największych światowych organizacji Karate Kyokushin. W konkurencjach kata i kumite rozegranych w kategoriach wiekowych i wagowych rywalizowały zawodniczki i zawodnicy z 32 ośrodków z Austrii, Czech, Wielkiej Brytanii oraz z Polski. Rywalizację sportową na trzech matach oceniało łącznie 45 sędziów pod przewodnictwem shihan Tadeusz Krygowskiego (5 dan) , który był sędzią głównym zawodów. Podczas ceremonii oficjalnego otwarcia obecny był również gość honorowy turnieju – „ojciec” polskiego Karate Kyokushin, wiceprezes Polskiego Związku Karate, sekretarz generalny Światowej Organizacji Kyokushin, jedyny Polak, który był osobistym uczniem Masutatsu Oyama – shihan Andrzej Drewniak (8 dan), który powitał wszystkich zgromadzonych podczas oficjalnego otwarcia turnieju wraz ze starostą Limanowskim i burmistrzem Limanowa. Organizatorem tegorocznego Międzynarodowego Turnieju Karate Kyokushin Dzieci i Młodzieży „One World One Kyokushin” był Klub ARS Kyokushinkai, prowadzony przez sensei Arkadiusza Sukiennika przy współpracy z władzami miasta i regionu oraz licznym gronem sponsorów, którzy hojnie wspomogli organizację turnieju. (s)

Złoty UKS Huragan Sosnowiec

dodane 22.05.2014
[Region, Sosnowiec] Podczas Mistrzostw Śląska Juniorek i Juniorów w Tenisie Stołowym, które odbywały się w Sosnowcu, zawodnicy gospodarzy UKS Huragan Sosnowiec pogrążyli swoich rywali w walce o tytuł najlepszego klubu województwa śląskiego w kategoriach młodzieżowych.   W pierwszym dniu zawodów drużyna Huraganu dziewcząt w składzie: Zuzanna Majewska, Patrycja Wiechuła oraz Julia Biernat zwyciężyły w finale drużynę LKS Rój Żory 3:0, stając na najwyższym stopniu podium. W konkurencji drużynowej chłopców Huragan w składzie: Jan Szymczyk, Szymon Twardowski, Piotr Piętak i Jakub Haładus pokonał 3:1 zawodników z LITS Meble Anders Żywiec i powtórzył sukces z zeszłego roku, zdobywając po raz drugi z rzędu tytuł Mistrza Śląska.   W zawodach indywidualnych rozgrywanych dzień poźniej w niedzielę 18 maja, Indywidualnym Mistrzem Śląska został Jan Szymczyk a Szymon Twardowski zdobył brązowy medal. Także brąz indywidualnie wywalczyła Zuzanna Majewska. W grze deblowej Jan Szymczyk i Szymon Twardowski zajęli trzecie lokaty podobnie jak Zuzanna Majewska wraz z Aleksandrą Wojciechowską (LKS 45 Bujaków - Mikołów).   Na zakończenie mistrzostw w rozgrywkach gier mieszanych na trzecim stopniu podium stanęli Zuzanna Majewska i Jan Szymczyk. Grad medali zdobytych przez zawodników UKS Huragan Sosnowiec, w połączeniu z bardzo dobrymi całorocznymi wynikami żaków, młodzików, kadetów, młodzieżowców oraz zwycięstwo w Śląskiej Lidze Juniorów, umacnia klub w rankingu Śląskiego Związku Tenisa Stołowego w Katowicach na pozycji lidera.   W sosnowieckich mistrzostwach wystartowało 30 drużyn oraz 60 zawodników w kategorii indywidualnej. Nagrody dla najlepszych wręczali: Wojciech Waldowski - prezes Polskiego Związku Tenisa Stołowego w Warszawie, Rafał Łydek - dyrektor MOSiR Sosnowiec oraz Iwona Szumilas-Kasińska - dyrektor Gimnazjum nr 16. Trenerem zwycięskich drużyn i współorganizatorem zawodów był Stanisław Szydło.   (s)

Blamaż i awans diabli wzięli

dodane 22.05.2014
[Region, Sosnowiec] Porażka 0:2 na własnym stadionie ze zdegradowanym już UKP Zielona Góra i piłkarze Zagłębia pogrzebali swoje szanse na awans do I ligi. Tym samym sezon 2014/2015 będzie siódmym z rzędu, który zespół z Sosnowca spędzi na peryferia polskiego futbolu. O przepraszam, poziom być może będzie nieco wyższy, bo zamiast dwóch grup – zachodniej i wschodniej – będzie jedna, 18-zespołowa… W meczu z UKP Zagłębie zagrało tak, jakby nie chciało wygrać. Wprawdzie po meczu tak zawodnicy jak i trener przekonywali, że zespół chciał, ale nie mógł… Gdyby goście wykorzystali tylko połowę z szans, które mieli, to nasza drużyna przegrałaby znacznie więcej niż 0:2. Poziomem spotkania zażenowani byli sosnowieccy kibice, którzy długo przed końcem spotkania ostentacyjnie opuszczali stadion. Piłkarze Zagłębia niby biegali, niby się starali, Mateusz Wrzesień trafił nawet w poprzeczkę, ale trudno było oprzeć się wrażeniu, że sosnowiczanie przypominają zbieraninę graczy, którzy kilka chwil wcześniej spotkali się w szatni. Szkoda, bo nawet gdyby bezpośredni rywale do końca sezonu nie potracili punktów, to wrażenie za całą rundę wiosenną byłoby zupełnie inne, gdyby nasz zespół do końca sezonu godnie walczył o każdy punkt. Podsumowując cały sezon śmiało można powiedzieć, że awansu nie przegraliśmy wiosną, ale jesienią, gdy zespół jeszcze pod wodzą trenera Mirosława Kmiecia tracił punkt za punktem, a koszmarem stała się seria remisów. Nie zmienia to jednak faktu, że na zakończenie kolejnego sezonu przyszło nam się po raz kolejny rozczarować. Przez sześć sezonów różne drużyny wychodziły z II ligi, niektóre do niej wracały, inne spadały, a my wraz z Rakowem Częstochowa „dzielnie” trzymaliśmy się II-ligowego frontu. W wyniku reorganizacji rozgrywek Raków najprawdopodobniej opuści II ligę. Dobrze, że my w niej zostajemy, ale jak tak dalej będziemy zapuszczać w niej korzenie, to o awansie do I ligi będziemy musieli zapomnieć na kolejne lata… Co gorsza, nie przekonują słowa trenera Smyły, który tak jak kilku jego poprzedników prosi o spokój i czas na budowę drużyny. Ile jeszcze czasu i spokoju potrzeba, aby klub z taką historią, stabilną sytuacją finansową i niezłym zapleczem treningowym pałętał się po II lidze? Jeśli ktoś wie, proszę o szybką odpowiedź… Tymczasem oddajmy głos trenerowi Smyle: - Z trybun różne słowa padały. Ktoś, że nie chcemy, ktoś że nie zasługujemy, a jeszcze inny powiedział, że to chyba jeszcze nie ten moment. I ta trzecia wypowiedź jest chyba najbardziej trafna. Ja cały czas potwierdzam, i to nie dlatego, że próbuję gasić nadzieję, wyciszać kibiców, żeby dali nam możliwość spokojnej pracy. Po prostu staramy się racjonalnie ocenić możliwości zespołu. One są takie, że potrafimy wygrywać mecze, nawet kilka pod rząd, ale są też momenty słabsze. I jeżeli w szatni mówię do zawodników, że ta porażka ma nas wzmocnić i pozwolić zdobyć doświadczenie, żebyśmy byli po prostu lepsi, to tędy pójdziemy. Nie możemy po raz kolejny spojrzeć w tabelę i teraz analizować, czy ich dogonimy, czy nie. My musimy podnieść zespół do soboty, żeby w meczu z Rakowem Częstochowa walczyć o punkty, bo chcemy zakończyć honorowo i pożegnać się z kibicami w meczu z Ostrovią u siebie tak, jak na to zasługują – powiedział na konferencji prasowej szkoleniowiec sosnowiczan. (KP)

Zagłębie nadal walczy

dodane 19.05.2014
[Region, Sosnowiec] Piłkarze Zagłębia nadal w grze o I ligę. Sosnowiczanie wygrali w sobotę w Kluczborku 2:1 i wobec remisu Chrobrego Głogów tracą do wicelidera trzy punkty. Po ubiegłotygodniowym remisie w starciu z Polonią Bytom wydawało się, że szanse sosnowiczan na awans zmalały do zera. Z pomocą przyszli jednak rywale naszej drużyny. Liderujący przed 30 kolejką Chrobry tylko zremisował u siebie ze zdegradowaną już Calisią Kalisz 1:1. Stracił nie tylko dwa punkty, ale i fotel lidera, gdyż Bytovia Bytów otrzymała w tej kolejce walkower za mecz z Górnikiem Polkowice i z dorobkiem 57 punktów przewodzi w zachodniej grupie II ligi. Drugi jest Chrobry z 56 punktami, a na trzecim miejscu plasuje się Zagłębie, które ma 53 punkty, choć gorszy bezpośredni bilans gier z Chrobrym.   Do końca rozgrywek pozostały jeszcze cztery kolejki, ale warto podkreślić, że Chrobry w ostatniej serii będzie pauzował, gdyż wówczas otrzyma trzy punkty za mecz z Polkowicami. Tak więc jeszcze dwukrotnie musi pogubić punkty, aby nasza drużyna, przy założeniu że będzie wygrywać, mogła wyprzedzić aktualnego wicelidera. Niemożliwe? Możliwe.Wiosną Chrobry nie imponuje, wygrał tylko cztery mecze, dwa przegrał i aż sześć zremisował. W trzech ostatnich meczach zmierzy się na wyjeździe z Ruchem Zdzieszowice, a następnie u siebie zagra z Rozwojem Katowice i Gryfem Wejherowo. Zarówno Ruch jak i Gryf wciąż walczą o utrzymanie. Zagłębie, które zagra jeszcze u siebie z UKP Zielona Góra i Ostrovią, a na wyjeździe z Odrą Opole i Rakowem Częstochowa, ma jeszcze szanse minąć w tabeli Bytovią. Do lidera traci obecnie cztery punkty, a bilans bezpośrednich spotkań jest na remis. Ekipa z Bytowa w końcowej fazie ligi u siebie zmierzy się z Polonią Bytom i UKP Zielona Góra, a na wyjeździe z MKS-em Kluczbork i Rakowem Częstochowa. Szanse na awans Zagłębia przedłużyło dzięki golom Tomasza Szatana i Mateusza Września w Kluczborku. Ten pierwszy trafił z rzutu wolnego, drugi przymierzył po doskonałym podaniu z głębi pola. Warte podkreślania jest, że w porównaniu do meczu z Polonią w składzie Zagłębia zaszły cztery zmiany. Na prawej obronie z miejsce Marcina Sierczyńskiego zagrał Słowak Michal Farkasz, w środku pola dwójkę Łukasz Matusiak – Łukasz Grube zastąpili Bartosz Arułkowicz i Wojciech Wojcieszyński, a na prawym skrzydle wystąpił Przemysław Mizgała (na zdjęciu). – Dzisiaj było to, czego nam zabrakło z Polonią, czyli  determinacja, chęć zwycięstwa, akcje, które pozwoliłyby te bramki strzelić, a co najważniejsze, że zmiennicy z poprzednich meczów pokazali, że są wartościowymi zawodnikami. Od pierwszej minuty wzięli ciężar gry na siebie i rywalizacja w zespole pozwoliła wykreować kolejnych zawodników, którzy mogą w tym pierwszym składzie grać – mówił po meczu trener sosnowiczan Mirosław Smyła. Kolejna seria spotkań już w środę. Zagłębie o 18.00 podejmie na Ludowym UKP Zielona Góra. (KP)   MKS Kluczbork - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (0:1) Bramki dla Zagłębia: Szatan 34., Wrzesień 65. Zagłębie: Struski - Farkas, Grudniewski, Kursa, Ninkovic - Wojcieszyński (63. Grube), Arłukowicz - Wrzesień, Szatan, Mizgała (63. Sadowski) - Tumicz (76. Jankowski).      
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl