Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Czarne pasy zdobyte

dodane 13.08.2018
[Dąbrowa Górnicza] Podczas odbywającego się na obiektach Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie 45. Wschodnio-Europejskiego Obozu Kyokushin Karate promocje na czarne pasy zdobyli trzej zawodnicy Dąbrowskiego Klubu Karate trenujący w Akademii Karate Kyokushin: Marek Wywiał 2dan, Piotr Burski 1dan oraz Piotr Chierek 1 dan. Obóz liczył 302 uczestników reprezentujących 7 krajów. Wśród zdających reprezentantów Dąbrowskiego Klubu wyższe stopnie zdobyli również Paweł Greń 1kyu i Paweł Obora 1kyu. W obozie uczestniczyli ponadto Wiesław Rynk 1 dan, Grzegorz Klejnot 1 dan oraz Dariusz Jarczyński 1 kyu. Głównymi trenerami byli Prezydent KWF Antonio Pinero 9 dan oraz Reprezentant Krajowy USA Lesław Samitowski 7 dan z Chicago. Treningi grupy KN prowadzi shihan Robert Waigelt. Program dnia obozu obejmował poranną rozgrzewkę i 3 dwugodzinne treningi. Program nadzorował Sekretarz KWF Andrzej Drewniak.   W piątek wieczorem w Hotelu Justyna odbyło się zebranie Polskiej Organizacji Kyokushinkai z udziałem 51 kierownikow ośrodków. Obecni byli także: shihan A. Pinero, shihan A. Drewniak, shihan W. Antoniak oraz Prezes PZK Maciej Sokołowski. Specjalnym gościem był Prezes Polskiej YMCA Adam Goncerz. Zebrani omówili najważniejsze problemy Kyokushin, PZK oraz sytuację w światowym karate po wejściu WKF na Olimpiadę. W sobotę odbyła się część techniczna egzaminu na stopnie kyu i Dan a w niedzielę rano ponad dwugodzinny egzamin kumite. Organizatorem corocznego Wschodnio-Europejskiego Letniego Obozu Kyokushin jest Polska Organizacja Kyokushinkai kierowana przez shihan Andrzeja Drewniaka. (s)

Michał Kwiatkowski zwycięzcą Tour de Pologne. Ostatni etap dla Yatesa

dodane 10.08.2018
[Region] Michał Kwiatkowski (Team Sky) wygrał 75. Tour de Pologne UCI World Tour. W klasyfikacji generalnej polski kolarz wyprzedził Simona Yatesa (Mitchelton-Scott) oraz Thibaut Pinaut (Groupama-FDJ). Na ostatnim etapie BUKOVINA RESORT – Bukowina Tatrzańska zwyciężył Simon Yates. 136 kilometrów i aż sześć górskich premii pierwszej kategorii – królewski etap 75. Tour de Pologne z BUKOVINA RESORT do Bukowiny Tatrzańskiej był godnym finałem wyścigu, który w tym roku obchodzi 90 urodziny. Przed startem Michał Kwiatkowski miał w klasyfikacji generalnej dość sporą przewagę nad głównymi rywalami, ale był ostrożny, bo wyczerpujące rundy wokół Bukowiny rządzą się swoimi prawami. Niedługo po starcie z BUKOVINA RESORT zawiązała się 19-osobowa ucieczka, w której jechał jeden Polak – Maciej Paterski (Reprezentacja Polski). Polak wygrał pierwszą Górską Premię TAURON Rzepiska Ściana HARNAŚ, ale później najskuteczniej wspinał się Patrick Konrad (Bora-Hansgrohe), który wygrał cztery premie i w efekcie zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON. Skład ucieczki zmieniał się, tempa nie wytrzymywali kolejni zawodnicy, a jeszcze inni dojeżdżali z peletonu. Jednak na drugim podjeździe pod Ścianę BUKOVINA z przodu został już tylko Valerio Conti (UAE Team Emirates). Jednak i on został szybko wchłonięty przez główną grupę. Po pokonaniu ostatniej górskiej premii zaatakował Simon Yates. Znakomity góral dość szybko osiągnął około 30 sekund przewagi stając się tym samym zagrożeniem dla Michała Kwiatkowskiego. W pogoń za Brytyjczykiem pomknął Sergio Henao, główny pomocnik Kwiatkowskiego na Tour de Pologne, a także sam lider. Na niecały kilometr przed metą, na finałowym podjeździe w Bukowinie Tatrzańskiej przewaga Yatesa znacznie zmalała, ale Kwiatkowski, w tym momencie zdany już tylko na siebie, musiał odpierać ataki kolejnych rywali. Yates wpadł na metę samotnie z przewagą 12 sekund nad resztą stawki. Drugi finiszował Thibaut Pinot, a trzeci Davide Formolo (Bora-Hansgrohe). Kwiatkowski dojechał szósty tracąc do zwycięzcy czternaście sekund. Przewaga wywalczona na poprzednich etapach pozwoliła mu jednak pewnie wygrać klasyfikację generalną. Drugi Yates stracił do Polaka ostatecznie 15 sekund, a trzeci Pinaut 20 sekund. Michał Kwiatkowski został więc zwycięzcą klasyfikacji generalnej CARREFOUR 75. Tour de Pologne i zdobył nagrodę główną wyścigu – samochód Hyundai Tucson. Kolarz Team Sky triumfował także w klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI oraz Najlepszy Polak LOTOS. Najlepszym Góralem TAURON został Patrick Konrad, a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Jenthe Biermans (Katusha Alpecin). Klasyfikację Drużynową wygrała grupa AG2R La Mondiale.   (s) foto: Szymon Gruchalski/tour de pologne.pl

TAURON Tour de Pologne Amatorów

dodane 09.08.2018
[Region] TAURON Tour de Pologne Amatorów   Piątek to nie tylko decydujące rozstrzygnięcia w 75. Tour de Pologne, ale także największe święto kolarzy amatorów. Tegoroczny TAURON Tour de Pologne Amatorów wystartuje o godzinie 9:40 w BUKOVINA RESORT w Bukowinie Tatrzańskiej.   Na ten dzień czekają wszyscy kolarze amatorzy z całej Polski. Specjalnie przygotowana trasa, na której kilka godzin później będą walczyć kolarze zawodowi, jest prawdziwie królewska. 58 kilometrów z dwoma bardzo wymagającymi podjazdami – „Ściana BUKOVINA w Gliczarowie oraz „Ściana HARNAŚ” w Rzepiskach.   – To bardzo wymagające podjazdy, na których nachylenie sięga momentami 20 procent, a to mówi samo za siebie o skali trudności – opowiada Czesław Lang, który sam pojawi się na starcie. Wicemistrz olimpijski z Moskwy od dłuższego czasu przygotowuje formę z myślą o wyścigu w Bukowinie.   TAURON Tour de Pologne Amatorów to impreza, która odbywa się od 2010 roku. To nie tylko sportowa rywalizacja, ale też wielkie kolarskie święto. – Można tu spotkać kolarskie gwiazdy sprzed lat, wiele znanych osób. Wszyscy świetnie się bawią, dyskutują, wymieniają doświadczeniami. To szczególny dzień, dlatego serdecznie wszystkich zapraszam do udziału lub kibicowania – dodaje Czesław Lang.   Najlepsi kolarze otrzymają nagrody od sponsorów i partnerów wyścigu: Quest, Vitarade, Tissot, Pirelli, Mavic. Zwycięzca wyścigu otrzyma także wyjazd do Tyrolu na mistrzostwa świata w kolarstwie od Bike2B.pl. W tym roku jest także nagroda specjalna dla osoby, która będzie najszybsza na Premii Red Bull mieszczącej się na Ścianie BUKOVINA. Nagrodą jest przelot z Łukaszem Czepielą – pilotem akrobacyjnym Red Bull. Każdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal.   Ostatnia możliwość do zapisów to sobotni ranek – Biuro Zawodów w BUKOVINA RESORT będzie czynne od 7 do 9. Od 9:30 zawodnicy będą ustawiać się w sektorach, a start o godzinie 9:40. Sponsorem tytularnym wyścigu jest TAURON. (s) foto: Szymon Gruchalski/tour de pologne.pl

Preidler wygrywa etap, Kwiatkowski powiększa przewagę. Jutro wielki finał oraz TAURON Tour de Pologne Amatorów

dodane 09.08.2018
[Region] Georg Preidler (Groupama-FDJ) wygrał szósty etap Tour de Pologne z Zakopanego do BUKOVINA RESORT. Na mecie Austriak wyprzedził Niemca Emanuela Buchmanna (Bora-Hansgrohe) oraz Michała Kwiatkowskiego (Team Sky). W klasyfikacji generalnej prowadzi Kwiatkowski z przewagą 16 sekund nad Dylanem Teunsem (BMC Racing Team). Pierwszy z dwóch królewskich etapów tegorocznego Tour de Pologne dostarczył kibicom wielkich emocji. Co prawda peleton miał do pokonania tylko 129 kilometrów, ale za to aż dwanaście górskich premii. Po starcie z Zakopanego kolarze pojechali w stronę Głodówki, a po dojeździe do Bukowiny Tatrzańskiej skręcili w prawo na Brzegi. Tam rozpoczęły się niezwykle wyczerpujące rundy. Podczas pierwszej wspinaczki na Ścianę HARNAŚ (Rzepiska) od peletonu oderwała się dziewięcioosobowa ucieczka, w której jechał jeden Polak – Łukasz Owsian. To właśnie zawodnik CCC Sprandi Polkowice wygrywał premię za premią, łącznie triumfował na ośmiu i w efekcie zdobył koszulkę Najlepszego Górala TAURON. Główna grupa z Michałem Kwiatkowskim i Dylanem Teunsem mocno naciskała na pedały, bo w ucieczce jechali zawodnicy, którzy mogli zagrozić faworytom w klasyfikacji generalnej. W efekcie w okolicach czwartej premii Rzepiska główna grupa wchłonęła uciekinierów. Ostatnie kilkanaście kilometrów to nerwowe próby ataków. Najgroźniejszy był ten w wykonaniu Sama Oomena (Team Sunweb) i Driesa Devenynsa (Quick-Step Floors), którzy na 7 kilometrów przed metą wypracowali 24 sekund przewagi. Jednak na ostatnim podjeździe do Bukowiny opadli z sił. Dwukrotnie próbował atakować George Bennett (Team LottoNL-Jumbo), ale to akcja Preidlera na ostatnich kilkuset metrach okazała się decydująca. Austriak dojechał do mety przed Buchmannem oraz Kwiatkowskim. W czołówce dojechali także najgroźniejsi rywale Kwiatkowskiego – Teuns, Simon Yates, Fabio Aru i Thibaut Pinot.   – Po starcie w Zakopanem było trochę nerwowo, bo co chwilę były próby ataków. Udało się nam jednak zachować chłodną głowę i dziękuję kolegom za to, że kontrolowaliśmy ten etap. Szesnaście sekund przewagi przed ostatnim etapem to i dużo i mało. Z jednej strony daje większy komfort, z drugiej w sytuacji jakichkolwiek kłopotów technicznych, czy kraksy, może nie wystarczyć. Ale jeśli nie będzie wypadków losowych to jestem dobrej myśli – powiedział Michał Kwiatkowski.   – Od startu było mnóstwo ataków. Próbowaliśmy z Janem Tratnikiem zabierać się w różne akcje, mi to się udało. Plan był taki, żebyśmy nie stracili koszulki, więc walczyłem z całych sił na premiach. Koszulka na razie jest u nas, ale jutro jest ważny dzień, dużo punktów do zdobycia. Zrobimy wszystko, by utrzymać koszulkę – zapowiedział Łukasz Owsian. W klasyfikacji generalnej CARREFOUR prowadzi nadal Kwiatkowski, który dzięki bonifikacie za trzecie miejsce zwiększył przewagę nad Teunsem do 16 sekund. Trzeci Bennett traci do lidera 24 sekundy. Liderem klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON został Łukasz Owsian, Najlepszym Sprinterem HYUNDAI pozostaje Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe), a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Jenthe Biermans (Katusha Alpecin). Najlepszym Polakiem LOTOS jest Kwiatkowski.   (s) foto: Szymon Gruchalski/tour de pologne.pl      

Pokaz siły Kwiatkowskiego, Polak nadal liderem Tour de Pologne

dodane 08.08.2018
[Region] Michał Kwiatkowski (Team Sky) wygrał piąty etap Tour de Pologne z Kopalni Soli „Wieliczka” do Bielska-Białej. Na finiszu polski kolarz wyprzedził Dylana Teunsa (BMC Racing Team) oraz Enrico Battaglina (Team LottoNL-Jumbo). Dzięki wygranej Kwiatkowski umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej – wyprzedza Teunsa o 12 sekund i George’a Bennetta (Team LottoNL-Jumbo) o 20 sekund. Piąty etap Tour de Pologne rozpoczął się w Kopalni Soli „Wieliczka”. Pofałdowana trasa sprzyjała ucieczkom, tym razem siedmioosobowa grupka oderwała się w okolicach 20 kilometra. Jechał w niej między innymi Kamil Zieliński z Reprezentacji Polski i lider klasyfikacji górskiej Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice). Przewaga ucieczki sięgnęła dwóch i pół minuty, jednak kolarze Team Sky nie pozwolili na więcej. Jadący w ucieczce Mathias Le Turnier z Cofidisu miał tylko 52 sekundy straty do Kwiatkowskiego i mógł zagrozić liderowi klasyfikacji generalnej. Wszystkie Górskie Premie TAURON padły łupem lidera tej klasyfikacji Jana Tratnika, który wygrał w Hucisku, Rychwałdzie i na Przełęczy Przegibek. Słoweniec triumfował także na jednej Lotnej Premii LOTTO w Bielsku-Białej, wcześniejsza padła łupem lidera tej klasyfikacji Jenthe Biermansa (Katusha – Alpecin). Na rundach w Bielsku-Białej mocniej zaatakował Zieliński, jego śladem podążyło dwóch kolarzy. Ta trójka uzyskała około 25 sekund przewagi, ale na 15 kilometrów przed metą peleton wchłonął uciekinierów. Pod koniec tempo nadawali kolarze Team Sky i to oni wprowadzili główną grupę na ostatnie okrążenie. Z przodu jechał oczywiście Kwiatkowski, ale blisko był także Teuns i, o dziwo, Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe). Na ostatniej prostej, długiej, bo liczącej ponad kilometr i prowadzącej nieco w górę zaatakował Kwiatkowski. Tuż za nim podążył Teuns, a obok walczył Ackermann. Polak wytrzymał jednak niezwykle długi finisz, odparł ataki rywali i wjechał na metę tuż przed Teunsem i trzecim Battaglinem. – Widziałem, że Teuns trzymał się blisko na ostatnich rundach, wiedział, że będzie mi zależało na finiszu. Na ostatniej rundzie krzyknąłem do chłopaków, że to jest sprint, który mogę wygrać. Końcówka była chyba bardziej wymagająca niż wczorajsza wspinaczka, więc czuję się nieco bardziej zmęczony, ale to niesamowite zwyciężyć drugi raz z rzędu i wygrać w żółtej koszulce – cieszył się Michał Kwiatkowski. Dzięki wygranej Kwiatkowski umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej CARREFOUR. O 12 sekund wyprzedza Teunsa i o 20 Bennetta. Koszulkę Najlepszego Górala TAURON utrzymał Tratnik, a Najaktywniejszego Kolarza LOTTO Biermans. Na prowadzenie w klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI powrócił Ackermann, a najwyżej sklasyfikowanym Polakiem w Premii LOTOS jest Kwiatkowski. Klasyfikacji drużynowej przewodzi BMC Racing Team. – To nie był najtrudniejszy górski etap w tegorocznym wyścigu, ale finałowy sprint był bardzo ciężki. Było trochę nerwowo, ale miałem dobrą pozycję do ataku. Na 300 metrów przed metą niemal zetknąłem się kołem z rywalem, więc na chwilę odpuściłem i to mogło kosztować mnie utratę zwycięstwa. Pechowa sytuacja, ale nie jest źle, nie straciłem dziś dużo sekund – skomentował Dylan Teuns. (s) Foto: Szymon Gruchalski/tour depologne.pl

Piękny finisz Kwiatkowskiego, Polak nowym liderem!

dodane 07.08.2018
[Region, Jaworzno] Michał Kwiatkowski (Team Sky) wygrał czwarty etap 75. Tour de Pologne z Jaworzna do Szczyrku. Na finałowym podjeździe pod Orle Gniazdo polski kolarz wyprzedził zwycięzcę ubiegłorocznego wyścigu Dylana Teunsa (BMC Racing Team) oraz George’a Bennetta (Team LottoNL-Jumbo). Dzięki wygranej Kwiatkowski objął prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Po trzech płaskich etapach i popisach sprinterów nadszedł czas na wysokie góry i przetasowania w klasyfikacji generalnej. Czwarty, najdłuższy etap 75. Tour de Pologne liczył 179 kilometrów. Niedługo po starcie w Jaworznie uformowała się trzyosobowa ucieczka, w której jechali Marek Rutkiewicz (Reprezentacja Polski), Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice) oraz Bert Van Lerberghe (Cofidis). Ta trójka wypracowała sześć minut przewagi i między sobą rozegrała walkę na lotnych premiach. Na wszystkich trzech – w Mysłowicach, Chełmie Śląskim i Wilamowicach – najszybszy okazał się Tratnik. Także on nadawał ton, kiedy ucieczka wjechała w góry. Triumfował na górskiej premii na Salmopolu, a także dwukrotnie wygrał podjazd pod Zameczek. W tym momencie sytuacja za jego plecami była już inna – Van Lerberghe i Rutkiewicz opadli z sił, natomiast pracujący na czele peletonu kolarze Team Sky systematycznie zmniejszali stratę. Tratnik zdążył jeszcze zgarnąć Premię Specjalną w Wiśle, ale podczas drugiej wspinaczki na Przełęcz Salmopolską musiał dać za wygraną. Na szczycie najszybciej zameldował się pociąg Team Sky z Pavlem Sivakovem na czele. Wiadomo już było wtedy, iż decydujące rozstrzygnięcia zapadaną podczas ostatniego podjazdu pod Orle Gniazdo. Na nieco ponad kilometrowej, bardzo stromej Ścianie Szczyrk zaatakował najpierw Antonio Pedrero z Movistaru. Nie dał jednak rady i na 400 metrów przed metą z przodu znaleźli się Teuns i Kwiatkowski. Na ostatnich metrach Polak bez problemów objechał rywala i triumfował w wielkim stylu. Kwiatkowski został nowym liderem Klasyfikacji Generalnej CARREFOUR, w której o osiem sekund wyprzedza Teunsa i o dziesięć Bennetta. Po czwartym etapie nowym liderem klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON został Jan Tratnik. Najlepszym Sprinterem HYUNDAI pozostaje Jose Alvaro Hodeg (Quick-Step Floors), a Najaktywniejszym Zawodnikiem LOTTO Jenthe Biermans (Katusha Alpecin). Premia LOTOS dla najwyżej sklasyfikowanego Polaka stała się udziałem Kwiatkowskiego. W klasyfikacji drużynowej prowadzi BMC Racing Team. – Podziękowania dla kolegów z zespołu za to, że nie bali się wziąć odpowiedzialności za przebieg etapu. Nie było pewności jeśli chodzi o moją dyspozycję, czy Henao, ale goniliśmy ucieczkę, podczas gdy inni się do tego nie kwapili.  Jeśli chodzi o końcówkę to wiedzieliśmy, że nie ma sensu zaatakować zbyt wcześnie, bo decydujące jest ostatnie 400 metrów. To zwycięstwo dodaje mi pewności siebie, wiem ile znaczy zwycięstwo tutaj, ale na Tour de Pologne walczy się do końca i mogę się spodziewać wielu ataków – powiedział Michał Kwiatkowski. Wśród wielu kolarskich atrakcji na mecie trzeciego etapu Tour de Pologne w Zabrzu była także ta szczególna – mobilne muzeum Tour de Pologne. Pierwszy tego typu projekt na świecie powstał z okazji 90 urodzin Tour de Pologne oraz stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. – To szczególny rok dla Tour de Pologne. Wyścig obchodzi 90-lecie, w tym roku odbywa się 75 edycja. Chcemy razem świętować rocznicę 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Kolarze również włączali się do walki o wolność, o czym można przekonać się zwiedzając pierwsze na świecie mobilne muzeum poświęcone naszej dyscyplinie – mówi Czesław Lang, Dyrektor Generalny Lang Team. Multimedialne prezentacje przenoszą zwiedzających w czasie do początków kolarstwa na ziemiach polskich, pokazują jak zmieniało się kolarstwo na przestrzeni lat, a także obrazują wkład kolarzy w historię Polski. Mówi o tym choćby Rozkaz nr 2 o udziale kolarzy, członków Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów w Bitwie Warszawskiej w 1920 roku.  W zbiorach nie brakuje starych publikacji prasowych, pucharów, proporczyków, medali i plakatów. Jest także rower oraz medal olimpijski z Moskwy Czesława Langa, od 25 lat dyrektora Tour de Pologne. Mobilne muzeum Tour de Pologne cieszyło się w Zabrzu ogromną popularnością. Wśród zwiedzających nie brakowało kolarskich pasjonatów, którzy dzielili się swoimi doświadczeniami i porównywali wiedzę na temat historii wyścigu. Byli również mieszkańcy, którzy przyszli oglądać finisz trzeciego etapu, a przy okazji zwiedzili muzeum. Oni również byli pełni pozytywnych wrażeń, zwłaszcza, że sprinterski finisz przy Arenie Zabrze dostarczył wielkich emocji. (s) foto: Szymon Gruchalski/tour depologne.pl

Jaworzno ponownie gościło Tour de Pologne

dodane 07.08.2018
[Jaworzno] Czwarty etap tegorocznego Tour de Pologne rozpoczął się w samo południe w Jaworznie. Na starcie nie zabrakło wiernych kibiców kolarstwa oraz mieszkańców miasta, którzy mieli swój udział w efektownym rozpoczęciu zmagań cyklistów. Meta dzisiejszego etapu w Szczyrku. Jaworznicki rynek od samego rana oczekiwał najlepszych kolarzy świata, bo już niemal tradycją jest, że jeden z etapów Tour de Pologne przebiega lub rozpoczyna się w tym mieście. Start zaplanowano na rynku. – To jedna z najważniejszych i najciekawszych atrakcji organizowanych w naszym mieście – tłumaczy Joanna Markowska. – Wspaniale jest uczestniczyć jako kibicka na starcie wyścigu, o którym mówi teraz cała Polska. Widzieć tylu zawodowych kolarzy, ich sprzęt, a przy okazji fajnie się bawić przy muzyce i konkursach organizowanych przez sponsorów wyścigu daje mi niesamowitą frajdę – dodaje.   Dyrektor Tour de Pologne Czesław Lang wraz z władzami miasta podziękował wszystkim kibicom za gorący doping na stracie dodając, że bardzo cieszy się, że Jaworzno ponownie znalazło się na trasie jubileuszowego touru. Podkreślił także, jak wspaniała atmosfera panuje w tym mieście oraz jak hołubieni są w nim amatorzy kolarstwa. Największe brawa otrzymał Michał Kwiatkowski, mistrz świata z 2014 roku oraz lider zespołu SKY, który chętnie rozdawał autografy oraz rozmawiał z kibicami. Obecnie zajmuje w klasyfikacji generalnej jedenaste miejsce, ze stratą dwudziestu jeden sekund. Dzisiejszy najdłuższy etap, liczący 179 km, będzie miał swój koniec w górach, gdzie Kwiatkowski z pewnością będzie jeszcze lepiej prezentował się niż na dotychczasowych płaskich etapach.   Jutrzejszy etap, o długości 152 km, rozpocznie się przed Kopalnią soli Wieliczka, a zakończy w Bielsku-Białej. Dwa ostatnie etapy kolarze pokonają w najwyższych polskich górach. W czwartek szósty etap odbędzie się na trasie Zakopane – Bukowina Resort, a ostatni, w piątek 10 sierpnia, na trasie Bukowina Resort – Bukowina Tatrzańska. Wtedy poznamy zwycięzcę 75.Tour de Pologne.   (PC) foto: Piotr Celej, Andrzej Stanek    

Alvaro Hodeg wygrywa w Zabrzu i zostaje liderem Tour de Pologne

dodane 07.08.2018
[Region] Alvaro Jose Hodeg (Quick-Step Floors) wygrał trzeci etap 75. Tour de Pologne ze Stadionu Śląskiego do Zabrza i został nowym liderem klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce zajął Daniel McLay (Team EF Education First), a trzecie Andre Greipel (Lotto-Soudal). Najszybszy z Polaków Paweł Franczak (CCC Sprandi Polkowice) był dziś szesnasty. Trzeci etap 75. Tour de Pologne rozpoczął się na legendarnym Stadionie Śląskim w Chorzowie. Po starcie honorowym na arenie głównej kolarze wyruszyli na płaską, 139-kilometrową trasę. Tuż po starcie ostrym na trasie znajdowała się pierwsza Lotna Premia LOTTO w Rudzie Śląskiej – wygrał ją Andre Greipel, a trzeci był Michał Kwiatkowski (Team Sky). Niedługo potem zawiązała się ucieczka, w której jechał Michał Paluta (CCC Sprandi Polkowice), a także Mathias Le Turnier (Cofidis) i Alexander Foliforov (Gazprom-RusVelo), a potem także Jenthe Bjermans (Katusha Alpecin). To właśnie Biermans wygrał następne lotne premie – w Rybniku i Knurowie, dzięki czemu utrzymał koszulkę Najaktywniejszego Zawodnika LOTTO. Jedyną górską premię w Rybniku wygrał Michał Paluta i to on nadal przewodzi klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON. W pewnym momencie przewaga ucieczki wynosiła ponad cztery minuty, ale peleton rozpędzał się z kilometra na kilometr i na przedostatniej rundzie w Zabrzu główna grupa doścignęła uciekinierów.  Wydawało się więc, że o trzecie z rzędu zwycięstwo powalczy Pascal Ackermann, jednak tym razem kolarz grupy Bora-Hansgrohe dojechał poza czołową dziesiątką. Rewelacyjnym finiszem popisał się natomiast młodziutki Alvaro Jose Hodeg i dzięki temu został nowym liderem klasyfikacji generalnej CARREFOUR. O dwie sekundy wyprzedza w niej Ackermanna. Hodeg objął prowadzenie także w klasyfikacji Najlepszy Sprinter HYUNDAI. – Jestem bardzo szczęśliwy, że zdobyłem to zwycięstwo dla mojej drużyny. Czułem ogromną odpowiedzialność, ale też miałem świadomość, że koledzy z drużyny zaufali mi po dwóch drugich miejscach na pierwszych etapach. Ostatnie dwa kilometry to była jazda na maksa i cały zespół spisał się rewelacyjnie. To mój pierwszy sezon w zawodowym peletonie i największe zwycięstwo do tej pory. Jutro będzie ciężki etap, ale teraz cieszę się z żółtej koszulki – mówił po po 3 etapie Alvaro Jose Hodeg. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem Premii LOTOS jest Michał Paluta, który zajmuje piąte miejsce. – Na początku było sporo ataków, udało mi się zabrać w ucieczkę. Czułem się dobrze, więc uważam, że to był dzień na plus. Za nami dopiero trzy etapy, a ja byłem już w dwóch ucieczkach. Zobaczymy jak się będę czuł jutro, jeśli dobrze, to być może znów spróbuję ucieczki.  Ale priorytetem jest być przy naszych zawodnikach, którzy będą walczyć w klasyfikacji generalnej – powiedział Michał Paluta. – To był dość krótki etap, po całkowicie płaskim terenie. Tempo nie było zbyt wysokie, dopiero pod koniec zrobiło się szybko. Na finiszu trzeba było mieć dużo szczęścia, żeby znaleźć dobre miejsce. Dla mnie okazało się to dość ciężkie. Jestem nieco rozczarowany swoim występem, liczyłem na lepsze miejsce, ale muszę przyjąć to, co mam – dodał Paweł Franczak. Na mecie oprócz kolarskich emocji na kibiców czekało wiele dodatkowych atrakcji przygotowanych przez sponsorów i partnerów wyścigu, m.in. można było zwiedzić mobilne muzeum Tour de Pologne, które w ramach Roadshow 90 lat Tour de Pologne zwiedza niemal całą Polskę. Wiele cennych eksponatów, rowery – te najstarsze i najnowsze, a także pamiątki, puchary, plakaty i multimedialne prezentacje przybliżą wszystkim historię wyścigu, który w tym roku kończy 90 lat. Sponsorem głównym mobilnego muzeum oraz Roadshow jest Carrefour Polska, a partnerem Ministerstwo Sportu i Turystyki. (s) foto: Szymon Gruchalski/tourdepologne.pl

Ackermann znów górą, Niemiec wygrywa drugi etap Tour de Pologne

dodane 05.08.2018
[Region, Jaworzno] Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe) wygrał drugi etap 75. Tour de Pologne z Tarnowskich Gór do Katowic. Niemiecki sprinter umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej. Najszybszy z Polaków był dziś Kamil Zieliński (Reprezentacja Polski), który zajął dziesiąte miejsce. W klasyfikacji generalnej najwyżej sklasyfikowany jest Michał Paluta (CCC Sprandi Polkowice), na ósmej pozycji. Jak można było się spodziewać finisz w alei Korfantego przy katowickim Spodku należał do sprinterów. Fantastyczną formą po raz drugi w tegorocznym Tour de Pologne błysnął Pascal Ackermann. Wczoraj zwyciężył na krakowskich Błoniach, dziś nie dał szans rywalom w Katowicach. Podobnie jak w Krakowie drugi finiszował Alvaro Hodeg (Quick-Step Floors), a trzecie miejsce zajął Giacomo Nizzolo (Trek – Segafredo). Dzięki zwycięstwu Ackermann umocnił się na prowadzeniu w Klasyfikacji Generalnej CARREFOUR – drugiego Hodega wyprzedza o osiem sekund. Na trzecie miejsce awansował Jenthe Biermans (Team Katusha Alpecin), który dziś wygrał wszystkie trzy lotne premie – w Piekarach Śląskich, Bytomiu i Siemianowicach Śląskich – i został nowym liderem klasyfikacji Najaktywniejszy Zawodnik LOTTO. Najlepszym Sprinterem HYUNDAI pozostaje Ackermann, a Najlepszym Góralem TAURON Michał Paluta, do którego należy także Premia LOTOS dla najwyżej sklasyfikowanego Polaka. – Wiedzieliśmy, że to będzie szybki, ale trudny finisz. Tour de Pologne to było dla mnie duże wyzwanie, więc cieszę się, że ponownie założę żółtą koszulkę. Ponownie podziękowania dla drużyny, która dziś bardzo mi pomogła – powiedział  Pascal Ackermann. Biało-czerwoni byli bardzo aktywni na drugim etapie. W pięcioosobowej ucieczce znaleźli się Kamil Gradek (CCC Sprandi Polkowice) oraz Adam Stachowiak (Reprezentacja Polski). Byli w niej także Jan Bakelants (Ag2r La Mondiale), Jenthe Biermans oraz Evgeny Shalunov (Gazprom RusVelo). Ucieczka osiągnęła dwie i pół minuty przewagi, ale na mniej więcej dziesięć kilometrów przed metą została zlikwidowana. Peleton z kolarzami grupy lidera Bora-Hansgrohe okazał się zbyt szybki. Na finiszu samotnych szarż próbowali Jan Tratnik (CCC Sprandi Polkowice), a także Maciej Paterski i Kamil Zieliński (Reprezentacja Polski), ale na koniec najszybszy okazał się Ackermann. – Katowice to jedna z najszybszych końcówek w Europie. Myślę, że dziesiąte miejsce to powód do dumy. Co etap staramy się być w czołowej dziesiątce, co nam się udaje, więc myślę, że spełniamy oczekiwania – zaznaczył Kamil Zieliński (Reprezentacja Polski). – Cieszę się bardzo, że udało mi się zabrać w ucieczkę na dzisiejszym etapie. Dobrze znam Kamila Gradka, Rosjanin też był dobrym partnerem, więc do końca walczyliśmy o dojechanie do mety przed peletonem. Ja byłem w ucieczce, na ostatnich metrach atakował Maciek Paterski, dziesiąty finiszował Kamil Zieliński, więc dla reprezentacji to na pewno dzień na plus – dodał Adam Stachowiak (Reprezentacja Polski). (s) foto: Szymon Gruchalski/Lang Team galeria foto: Remigiusz Tabaka

Pascal Ackermann najszybszy na pierwszym etapie 75. Tour de Pologne

dodane 05.08.2018
[Region] Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe) wygrał pierwszy etap 75. Tour de Pologne UCI World Tour i został pierwszym liderem wyścigu. Podczas finiszu z peletonu na krakowskich Błoniach niemiecki sprinter wyprzedził Kolumbijczyka Alvaro Hodega (Quick-Step Floors) oraz Matteo Trentina z grupy Mitchelton – Scott. Dla Ackermana to kolejne wielkie zwycięstwo w ostatnim czasie. Niedawno Niemiec zdobył tytuł mistrza kraju, a przed tygodniem wygrał Prudential RideLondon – Surrey Classic. W sobotę triumfował po wspaniałym finiszu z peletonu na krakowskich Błoniach. Ackermann zdobył żółtą koszulkę lidera klasyfikacji generalnej CARREFOUR oraz koszulkę Najlepszego Sprintera HYUNDAI. – Jestem bardzo szczęśliwy i cieszę się z tego zwycięstwa. Po mistrzostwie Niemiec i triumfie w Londynie udało mi się wygrać po raz kolejny. Czuję, że jestem w dobrej formie, dziś wszystko się ułożyło tak, jak powinno. Dziękuję całemu zespołowi za świetnie wykonaną pracę, którą wykończyłem. Teraz będę walczył o utrzymanie koszulki na następnych dwóch płaskich etapach – powiedział Pascal Ackermann. – Tour de Pologne to drugi wyścig World Touru, w którym walczyłem o sprinterskie zwycięstwo, jednak Pascal był silniejszy. Jestem zadowolony z formy i wsparcia drużyny. Drugie miejsce nigdy nie jest w pełni satysfakcjonujące, ale będą następne szanse na sukces – powiedział Alvaro Hodeg. Na podium zwycięzca otrzymał gratulacje od premiera Mateusza Morawieckiego, który był gościem specjalnym pierwszego etapu 75. Tour de Pologne. W tym roku wyścig obchodzi 90 urodziny, a jednocześnie włącza się w obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Z tej okazji premier odwiedził także mobilne muzeum Tour de Pologne, które można zwiedzać na metach wszystkich etapów tegorocznego wyścigu. Pierwszy etap to 134-kilometrowa trasa ze startem i metą w Krakowie. Krótko po starcie zawiązała się ucieczka, w której składzie jechali: Michał Paluta (CCC Sprandi Polkowice), Michał Podlaski (Reprezentacja Polski), Alessandro de Marchi (BMC Racing Team) i Stephane Rossetto (Cofidis). Maksymalna przewaga ucieczki wyniosła trzy i pół minuty. Peleton zaczął jednak przyśpieszać i dopadł uciekinierów na pierwszej rundzie w Krakowie. Wcześniej obie górskie premie – w Bachowicach i Kaszowie – wygrał Paluta, dzięki czemu zapewnił sobie prowadzenie w klasyfikacji Najlepszy Góral TAURON. Polak wygrał także Premię Specjalną w Lanckoronie, a na lotnej premii w Krakowie zajął drugie miejsce. Szybszy okazał się de Marchi i to on zdobył koszulkę dla Najaktywniejszego Zawodnika LOTTO. Na finiszu w al. Focha dzielnie walczyli inni polscy kolarze. Dziewiąte miejsce zajął Maciej Paterski (Reprezentacja Polski), a dziesiąte Paweł Franczak (CCC Sprandi Polkowice). Czołowa trójka klasyfikacji generalnej wygląda dokładnie tak, jak podium pierwszego etapu. Piąty jest Michał Paluta, któremu tym samym przypadła Premia LOTOS dla najwyżej sklasyfikowanego polskiego zawodnika. – Dziś chciałem zabrać się w ucieczkę. Celem było zdobycie koszulki górala i to się udało. Dodatkowo wygrałem Premię Specjalną w Lanckoronie, więc mogę powiedzieć, że chyba nie mogło być lepszego początku. To dla nas bardzo ważne, by dobrze wypaść w Tour de Pologne i każdego dnia będziemy chcieli się pokazać z dobrej strony – podkreślił Paluta. – To mój najlepszy wynik w tym sezonie. Po mojej kontuzji w Roubaix opuściłem kilka wyścigów. Teraz czuję się lepiej, a taki dzień jak dziś, dodaje pewności siebie. Przyjechałem do Polski, bo Tour de Pologne to ważny wyścig i można na nim powalczyć – stwierdził trzeci na mecie w Krakowie Matteo Trentin. Dziś drugi etap. Kolarze stratują w Tarnowskich Górach, meta w Katowicach. (s) Foto: Szymon Gruchalski/Lang Team
Wróć

Alert

 

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Napisz do "Wiadomości Zagłębia": redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

PRACA

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl