Informujemy, że na tej stronie stosujemy pliki cookies (tzw. ciasteczka). Korzystając ze strony wyrażają Państwo zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Jeśli chcą Państwo zmienić tę opcję, należy zmienić ustawienia przeglądarki dotyczące przechowywania i uzyskiwania dostępu do plików cookies w Państwa komputerze. Rozumiem komunikat.

Kliknij tu aby zamknąć powiadomienie.

ARCHIWUM DZIAŁU: Sport

Głośny transfer MKS-u

dodane 24.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] Były król strzelców ekstraklasy to nowy zawodnik w MKS-ie Dąbrowa Górnicza. Podpisanie kontraktu z 31-letnim Jakubem Dłoniakiem to pierwszy tak spektakularny transfer dąbrowskiego klubu. Doświadczony koszykarz w zakończonym sezonie był jedną z czołowych postaci Tauron Basket Ligi. – Mamy powody do satysfakcji, że wygraliśmy rywalizację o zawodnika takiego formatu. Wierzymy w to, że w naszym klubie potwierdzi swoją wartość – mówi Łukasz Żak, członek zarządu MKS-u Dąbrowa Górnicza. Jakub Dłoniak może grać zarówno na pozycji rzucającego, jak i niskiego skrzydłowego. W sezonie 2012/13 ze średnią 20,1 punktu na mecz był najlepszym strzelcem ekstraklasy. Wieloletnie doświadczenie w najwyższej klasie rozgrywkowej zbierał w Zastalu Zielona Góra (z tym klubem sięgnął nawet po brązowy medal), Jeziorze Tarnobrzeg, Rosie Radom, a ostatnio w Śląsku Wrocław. Ma na koncie dwa występy w reprezentacji Polski. W zakończonych rozgrywkach Dłoniak był wiceliderem wrocławskiej ekipy, notując średnio 12,8 punktu, 2,5 zbiórki i 1,5 asysty w spotkaniu. Był jednym z najlepszych w lidze egzekutorów rzutów za trzy (9. miejsce, ze skutecznością 43,4%) oraz rzutów wolnych (6. pozycja, 85,7%). – Wzmocnienie w osobie tak doświadczonego zawodnika, to jeden z punktów naszej strategii, opracowanej na znalezienie się w gronie najlepszych ośmiu drużyn w kraju – podkreśla Rafał Podgórski z zarządu dąbrowskiego klubu. Damian Juszczyk   Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza  

Kolejne sukcesy zawodników Stowarzyszenia Centrum Formy

dodane 24.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] Odbywające się w Kielacach Mistrzostwa Polski Juniorek i Juniorów do lat 16 i 20 w Trójboju Siłowym Klasycznym oraz Puchar Polski Seniorek i Seniorów, a także Mistrzostwa Polski Weteranów w Trójboju Siłowym były pomyślne dla reprezentantów Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, które reprezentowały dwie zawodniczki i trzech zawodników. Srebro w MP Juniorek do lat 20 wywalczyła Magdalena Czerw w kategorii wagowej 84 kg, uzyskując w trójboju wynik 327,5 kg (117,5+70+140), poprawiając rekordy Polski w przysiadzie 117,5 kg, w wyciskaniu 70 kg, w martwym ciągu 140 kg i w trójboju 327,5 kg w kategorii wagowej 84 kg juniorek do lat 18. Niestety, dąbrowska zawodniczka musiała wystartować w pierwszej grupie i zrobiła tylko jedno podejście w martwym ciągu, a z pozostałych musiała zrezygnować, co skrzętnie wykorzystała rywalka, która znając już wynik Magdy uzyskała o 15,5 kg więcej. W bardzo silnie obsadzonej kategorii wagowej do 74 kg wśród juniorów do lat 20, gdzie wystartowało prawie 20 zawodników, czternaste miejsce zajął debiutant Jakub Szmajdziński ze Stowarzyszenia Centrum Formy Dąbrowa Górnicza, uzyskując 387,5 kg w trójboju(145+82,5+160). Aneta Szot, mimo iż wystartowała bez specjalistycznego sprzętu, wygrała swoją kategorię wagową 72 kg w Pucharze Polski z wynikiem 375 kg (107,5+117,5+150) i uzyskała 373,35 pkt., co pozwoliło jej zająć drugie miejsce w kategorii open spośród wszystkich startujących zawodniczek. Ponadto w klasyfikacji drużynowej Stowarzyszenie Centrum Formy zajęło wśród kobiet trzecie miejsce w Polsce. To już drugi puchar drużynowo dąbrowskich zawodniczek w tym roku. W Mistrzostwach Polski Weteranów wystartował Grzegorz Leski w drugiej grupie weteranów (50-59 lat) i debiutant Rafał Paprocki w pierwszej grupie weteranów (40-49 lat), obaj w kategorii wagowej 83 kg. Rafał, jak na debiutanta, spisał się bardzo dobrze uzyskując w trójboju 460 kg (150+100+210) i zajął trzecie miejsce, a Grzegorz Leski uzyskał 420 kg (130+130+160) i wrócił z mistrzostw ze złotym medalem. (s)  

Zostań wolontariuszem w czasie Letnich Igrzysk Polonijnych

dodane 23.06.2015
[Region, Sosnowiec] Tysiąc zawodników z 25 krajów, tak zapowiadają się XVII Światowe Letnie Igrzyska Polonijne, które potrwają od 2 do 8 sierpnia m.in. w Sosnowcu. Organizatorzy zapraszamją do współpracy wolontariuszy, którzy chcą zaangażować się w pracę na rzecz tego ważnego dla naszego regionu wydarzenia. Rywalizacja w ramach Światowych Letnich Igrzysk Polonijnych odbywać się będzie na terenie czterech śląskich miast: Sosnowca, Rybnika, Wodzisławia i Chorzowa. – Zapraszamy mieszkańców naszego miasta i okolic do kibicowania sportowcom w Sosnowcu 5 i 6 sierpnia. Zawody będą odbywały się na stadionie lekkoatletycznym przy alei Mireckiego, kompleksie sportowym przy Kresowej i w hali sportowej przy ulicy Żeromskiego – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Inauguracja imprezy odbędzie się 2 sierpnia na Stadionie Miejskim w Rybniku, a zakończenie w Parku Śląskim w Chorzowie. Zapraszamy do współpracy wolontariuszy, którzy wniosą jak zawsze swój nieoceniony wkład w organizację ważnych wydarzeń dla naszego regionu – dodaje prezydent Sosnowca. Chętni będą musieli wykazać się zaangażowaniem i sumienną pracą. W zamian za to wezmą udział w wyjątkowym wydarzeniu o zasięgu międzynarodowym, mogąc aktywnie i twórczo spędzić czas. Wolontariusze będą mieli też możliwość nawiązania kontaktów z Polonią z całego świata. Ponadto przewidziano dla nich wyżywienie oraz zakwaterowanie w biurach hotelowych, a za swoją pracę otrzymają zaświadczenie o wolontariacie. Formularz rejestracji na stronie http://www.rmks.rybnik.pl/. Więcej o samej imprezie na stronie: www.igrzyskaletnie.wspolnotapolska.org.pl. (KP)  

Słowak pierwszym wzmocnieniem

dodane 22.06.2015
[Sosnowiec] Martin Pribula nowym piłkarzem Zagłębia. Słowak, który wiosną bronił barw II-ligowej Limanovii Limanowa, podpisał z klubem z Sosnowca roczną umowę. Pribula to skrzydłowy mający na koncie 84 mecze w ekstraklasie Słowacji.   Nowy 29-letni pomocnik Zagłębia ma za sobą udaną rundę wiosenną, gdyż w 15 meczach zdobył 11 bramek (w tym 2 w spotkaniu z Zagłębiem). Martin Pribula do Polski trafił w przerwie zimowej minionego sezonu. Wcześniej grał w czeskiej ekstraklasie MFK Frýdek-Místek (15 spotkań) i słowackiej najwyższej lidze, gdzie między innymi w zespołach FC ViOn Zlaté Moravce i 1.FC Tatran Prešov rozegrał 84 mecze (10 bramek, w tym 8 trafień w sezonie 2013/14 - FC ViOn Zlaté Moravce). Piłkarz nie ukrywa, iż chce wykorzystać szansę, jaką będą występy w I lidze. – Trener kontaktował się ze mną w sprawie transferu, zapewne jakiś wpływ miał na moją decyzje niezwykle ciekawy i przewrotny mecz z rundy wiosennej, w którym prowadziliśmy 2:0, a przegraliśmy z Zagłębiem 3:4. Duża nerwowość była w Limanovii, gdyż wszyscy chcieli się utrzymać. W pierwszych meczach wyglądało to całkiem nieźle, później przegrywaliśmy spotkania i doszło do zmiany trenera, a na koniec nie było już o co grać. Walczyliśmy do ostatniej kolejki, ale wiedzieliśmy, że straciliśmy szansę na pozostanie w lidze. Najczęściej grywałem na lewej stronie, ale mogę występować na środku lub na prawym skrzydle. Były mecze w tym sezonie, które stały na bardzo wysokim poziomie sportowym i mogły przypominać te z najwyższej ligi rozgrywkowej w Słowacji. Jest to dla mnie wielka szansa, żeby pokazać się w pierwszej lidze – powiedział Martin Pribula. (KP)

Wszystko po staremu

dodane 22.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] MKS Dąbrowa Górnicza i Legia Warszawa – te drużyny na ostatniej prostej negocjacji „biły się” o Przemysława Szymańskiego. – MKS był najbardziej konkretny. Cieszę się, że zostaję. Znam środowisko, trenerów, a moja narzeczona jest zawodniczką w Sosnowcu, więc wszystko złożyło się w jedną całość – mówi najlepszy debiutant ekstraklasy. Formalności dopięte, zostajesz w MKS-ie Dąbrowa Górnicza na kolejny sezon. Zadowolony? Oczywiście! Znam już środowisko, trenerów. W drużynie zostaje kilku kolegów, więc wszystko będzie po staremu. Teraz przede mną tylko ciężka praca i podnoszenie swoich umiejętności. Od początku byłeś przekonany, że nadal będziesz występował w Dąbrowie czy poważnie rozważałeś także inne scenariusze? Od samego początku nie byłem tego taki pewny. Nie wiedziałem, czy zarząd i trenerzy widzą moją osobę w zespole na kolejny sezon. Oprócz tego było parę opcji, ale po negocjacjach najbardziej konkretna oferta płynęła z MKS-u. Poza tym, moja narzeczona jest zawodniczką JAS-FBG Sosnowiec, więc wszystko złożyło się w jedną całość. Na brak ofert nie narzekałeś. Były propozycje z Tauron Basket Ligi? Podobno mocno kusiła cię warszawska Legia… Nie było najgorzej, ale zawsze może być lepiej. (śmiech) Na ostatniej prostej rzeczywiście były Legia i MKS, lecz to właśnie oferta z Dąbrowy była bardziej konkretna. Co w takim razie przede wszystkim wpłynęło na twoją decyzję o chęci pozostania w Dąbrowie? Możliwość występów na najwyższym szczeblu rozgrywek, sprawy rodzinne i najkorzystniejsza oferta. (uśmiech) To będzie twój trzeci sezon w MKS-ie. Najpierw była pierwsza liga, później debiut w ekstraklasie, są regularne postępy. Jaki będzie zatem następny krok? Mam nadzieję, że w dalszym ciągu będę poprawiał swoją grę. Kolejny cel to stać się jeszcze ważniejszą postacią w rotacji MKS-u. Statystycznie byłeś liderem dąbrowskiej ekipy spośród polskich zawodników, więc oczekiwania będą spore. Jesteś gotowy na wzięcie na siebie jeszcze większej odpowiedzialności? Statystyki nie są najważniejsze, ale jestem gotowy na wzięcie ciężaru gry na swoje barki w jeszcze większym stopniu. Nie musi to być widoczne w statystykach, ale istotne jest to, żeby drużyna wygrywała. Wtedy wszystko będzie w jak najlepszym porządku. Rozmawiał: Damian Juszczyk foto: Adrianna Antas / MKS Dąbrowa Górnicza

Pierwsze decyzje kadrowe w Zagłębiu

dodane 17.06.2015
[Sosnowiec] Zarząd piłkarskiego Zagłębia podał pierwsze informacje dotyczące budowanego składu przed sezonem 2015/16, w którym nasi piłkarze będą rywalizować na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy. Konrad Budek związał się z sosnowieckiem klubem 2-letnim kontraktem. Dynamiczny środkowy obrońca w minionych rozgrywkach był wypożyczony do Zagłębia z Legii Warszawa. W czerwcu piłkarzowi skończył się kontrakt i wybrał propozycję z Sosnowca. Konrad Budek, czyli popularny „Budi", w II lidze rozegrał 17 spotkań, strzelił 1 bramkę (na wagę 3 punktów w Kołobrzegu) i zaliczył 1 asystę. W tym czasie otrzymał również 3 żółte kartki. Jakub Arak, który w sezonie 2014/15 również przebywał w Sosnowcu na wypożyczeniu z Legii Warszawa, wrócił do stołecznego klubu, z którym wznowi treningi 21 czerwca, a 3 dni później wyjedzie na obóz do Austrii. Po zgrupowaniu okaże się, jaka przyszłość czeka najlepszego strzelca naszego zespołu. Przypomnijmy, popularny „Arczi” zdobył 17 bramek i zaliczył 3 asysty, szybko stał się ważnym ogniwem Zagłębia, a także ulubieńcem kibiców. Zarząd klubu uzgodnił warunki nowych kontraktów z wszystkimi wychowankami, część Zagłębiaków miała już ważne umowy: Tomasz Szatan - 2 bramki, 4 asysty, Marcin Sierczyński - 5 asyst, Dawid Ryndak - 1 bramka, 10 asyst, Hubert Tylec - 7 bramek, 3 asysty, Patryk Mularczyk. Prezes Marcin Jaroszewski doszedł do porozumienia w sprawie dalszej przygody z Zagłębiem z Przemysławem Mizgałą (22 mecze, 5 bramek, 2 asysty) i Dawidem Witkowskim, który trenował z pierwszym zespole, grał w juniorze starszym - 5. miejsce w Śląskiej Lidze. Dodatkowo trwają rozmowy z Michałem Farkašem (5 meczów) w sprawie jego dalszej współpracy z klubem w roli szkoleniowca drugiego zespołu. Zagłębie S.A. planuje, by w sezonie 2015/16, oprócz drużyny seniorów, w I lidze występowała również drużyna rezerw, aktualnie trwają w tej sprawie rozmowy z podokręgiem Sosnowiec. Klub nie przedłuży wygasających kontraktów z Danielem Kutarbą (9 spotkań), a także z Sławomirem Jarczykiem (17 meczów). W tej chwili trwają rozmowy i negocjacje z Krzysztofem Markowskim (31 spotkań, 2 bramki) i Mateuszem Wrześniem (28 meczów, 6 trafień), jednak wszystko wskazuje na to, iż najprawdopodobniej opuszczą Zagłębie. Natomiast za porozumieniem stron umowę z Zagłębiem rozwiązał Kamil Zalewski (9 spotkań). Ważne umowy mają: Wojciech Fabisiak, Szymon Gąsiński, Arkadiusz Koprucki, Sebastian Dudek, Grzegorz Fonfara, Konrad Zaradny, Łukasz Tumicz i Sławomir Musiolik (ten ostatni piłkarz najprawdopodobniej trafi na wypożyczenie do III-ligowego Pniówka Pawłowice Śląskie). Nowe kontrakty podpisali: Łukasz Matusiak i Jovan Ninković (oba na rok, z możliwością przedłużenia o kolejny). Klub chce ponadto pozyskać trzech, czterech piłkarzy, w tym dwóch obrońców. Jeśli w Legii zostanie Arak, na pewno trzeba będzie się rozejrzeć za wzmocnieniem siły ofensywnej zespołu. (KP)

Kierowanie zza biurka? Tak się nie da pracować!

dodane 17.06.2015
[Dąbrowa Górnicza] W ramach cyklu „Z wolnej stopy”, przedstawiającego kulisy pracy MKS-u Dąbrowa Górnicza, z człowiekiem, który zgodnie z nazwą swojej funkcji stara się kierować dąbrowski klub na właściwe tory, rozmawia Damian Juszczyk. - Kierowanie zza biurka? Tak się nie da pracować - mówi Marcin Mach, kierownik MKS-u. Kim i czym kieruje kierownik klubu? Wykonuję zadania powierzone mi przez zarząd klubu, czyli zajmuję się sprawami organizacyjnymi. Mimo nazwy funkcji, kierownik klubu chyba niekoniecznie spędza czas w samym klubie i „kieruje” zza biurka..? Tak się nawet nie da pracować. Trzeba doglądać wszystkiego na bieżąco, aby czegoś nie zaniedbać. Zawsze lubiłem być blisko zawodników i trenerów, rozmawiać o sukcesach i porażkach, obserwować. Wówczas można podejmować odpowiedzialne decyzje i poprawiać to, co nie funkcjonuje tak, jak powinno. Jak wygląda przeciętny dzień twojej pracy? Bardzo różnie. W trakcie sezonu pracy jest więcej, grupy młodzieżowe grają w tygodniu, ekstraklasa (pierwszy zespół) i druga liga (rezerwy) w weekend, więc praktycznie przez cały tydzień coś się dzieje. Do tego dochodzą prowadzenie dokumentacji oraz inne kwestie organizacyjne, które trzeba realizować na bieżąco. W minionym sezonie MKS wystawił w rozgrywkach dziesięć zespołów, zatem było co robić. Teraz tylko pozornie nic się nie dzieje. Rozgrywki się zakończyły, ale w klubie przygotowujemy się już do następnego sezonu. Proces licencyjny w Polskiej Lidze Koszykówki i w Polskim Związku Koszykówki, transfery, organizacja obozu sportowego dla młodzieży, zapewnienie bazy i sprzętu na nowy sezon - to tylko niektóre zadania, pracy jest sporo. Co skierowało cię do pełnienia tego typu funkcji i kiedy po raz pierwszy wziąłeś się za kierowanie? Z koszykówką jestem związany od wielu lat - byłem już prezesem, trenerem. Właściwie od samego początku odpowiadałem za kwestie organizacyjne, bo w Polsce w małych klubach rzeczywistość wygląda tak, że jedna osoba zajmuje się „wszystkim”. Bardzo lubię to, co robię. (uśmiech) Od dziecka ujawniałeś kierownicze zapędy..? Nie przypominam sobie. (śmiech) W MKS-ie wszyscy posłusznie dają sobą kierować? Zawsze staram się współpracować, a nie „rządzić”, od tego jest przecież zarząd klubu. (uśmiech) Najważniejsze jest to, aby każdy wiedział, co ma robić i podchodził sumiennie do swoich obowiązków. Na parkiecie też kierowałeś? Droga kierownika klubu wiodła przez boisko? Po części tak, chociaż moja „kariera” zawodnicza zakończyła się gdy miałem osiemnaście lat, na poziomie ówczesnej śląskiej A-klasy. Później była przygoda trenerska, więc w pewnym sensie byłem „kierownikiem boiska”. (uśmiech) Choć minęło już sporo czasu to kilku zawodników, których prowadziłem, jeszcze biega po ligowych parkietach. Czym przede wszystkim kierujesz się w swojej pracy? Głównie tym, żeby wszystko robić dokładnie. Dbałość o szczegóły bardzo ułatwia życie - zarówno na boisku, jak i poza nim. Często to właśnie szczegóły decydują o wyniku. Kierownik MKS-u także ma swoich… kierowników? Moimi „kierownikami” są prezesi klubu. To niezwykle konkretne osoby, więc współpraca układa się bardzo dobrze. To jaki kierunek obierasz w nadchodzącym sezonie? Taki sam, jak od wielu lat. Organizacyjnie wszystko trzeba dopiąć na ostatni guzik, takie jest moje zadanie. Dobra organizacja to połowa sukcesu. Na pewno występy naszej drużyny w ekstraklasie są dużym wyzwaniem. Mam nadzieję, że razem z moimi współpracownikami podołamy zadaniu, ale nie zapominam też o pozostałych zespołach. To jest przyszłość naszego klubu i należy o nich dbać tak samo, jak o ekipę seniorów. Rozmawiał: Damian Juszczyk Foto: Adrianna Antas/MKS Dąbrowa Górnicza

Goście z Kaukazu

dodane 15.06.2015
[Jaworzno] Od blisko tygodnia w Jaworznie goszczą przedstawiciele Gruzińskiej Federacji Jiujutsu z siedzibą w Tbilisi, którzy dla zawodników Jaworznickiej Szkoły Walki Wręcz Guja Jiujutsu, trenujących w Centrum Sztuk Walki „GujaKan”, prowadzą zajęcia szkoleniowe z zakresu samoobrony jujutsu, zapasów oraz olimpijskiego WTF Taekwondo. Członkowie delegacji z Kaukazu nie tylko uczą, sami także poznają przepisy sportowego Jiujutsu, metody treningu oraz techniki stosowane w polskim Jiujutsu, które jest uniwersalnym systemem walki wręcz, bazującym między innymi na elementach karate, judo, japońskiego koryu jujutsu, brazylijskiego jiu-jitsu, zapasów, boksu, aikido oraz pomysłach twórcy tej metody walki – mistrza Tomasza Guji z Jaworzna.   Efektywnych technik sportowego Jiujutsu nauczali gości mistrzowie Polskiej Organizacji Jiujutsu: Mistrz Świata (kat. -100 kg) Jacek Szewczak oraz Wicemistrz Świata (kat. -85kg) Tomasz Dańko. W ramach wspólnych treningów i wymiany doświadczeń przeprowadzono także sparingi, w których pokaz swoich umiejętności zaprezentowały dzieci z Jaworzna. Uznanie gości zdobyli: Patryk „Gonzo”Ficoń, Wiktoria „Kosa” Ziober oraz dziewięcioletni Wiktor „Dziki” Proksa, który tym razem, pomimo porażki z dwunastoletnim Akifem Homzaievem (Azerbejdżan), wykazał ogromną wolę walki. Widowiskowy pokazowy pojedynek w „GujaKan” stoczył także junior Damian „Goblin” Baran z doświadczonym seniorem Marcinem Nadolskim. Choć siedemnastolatek nie był wstanie wygrać walki z utytułowanym zawodnikiem, przez chwilę dominował w stójce, trafiając rywala silnymi kopnięciami w żebra.   Prowadzona od lutego 2015 roku ożywiona współpraca pomiędzy Polską Organizacją Jiujutsu a Gruzińską Federacją Jiujutsu, polegająca na obopólnej wymianie doświadczeń, przyniosła wiele korzyści. Od przyszłego roku jaworzniccy sportowcy będą mieli okazję uczestniczyć w zgrupowaniach, obozach sportowych organizowanych nad Morzem Czarnym. Zachętą do dalszej współpracy są tanie przeloty z Katowic do Kutaisi w okresie wakacyjnym (nawet 150 zł w dwie strony).   Prosząc o przyjęcie w szeregi Światowej Organizacji Sportowego Jiujutsu (World Sport Jiujutsu Organization), sekretarz generalny Gruzińskiej Federacji Jujitsu kyoshi Avtandil Mikadze, na ręce prezydenta WSJO mistrza Tomasza Guji złożył deklarację przystąpienia do międzynarodowej federacji rozwijającej sportowe Jiujutsu. Do Jaworzna nie mógł przyjechać prezes GFJ Paata Khizanashvili, który w tym czasie w Baku uczestniczył w posiedzeniu Komitetu Olimpijskiego. Liderzy Polskiej Organizacji Jiujutsu mają jednak nadzieję, że lubiany przez nich sympatyczny gubernator Dolnej Kartli (przywódca jednej z siedmiu prowincji w Gruzji) przyjedzie do Jaworzna w listopadzie br. na Mistrzostwa Świata WSJO Sport Jiujutsu, których gospodarzem będzie Jaworznicka Szkoła Walki Wręcz Guja Jiujutsu.   W najbliższy czwartek goście z Gruzji poprowadzą zajęcia treningowe również we Wrocławiu, skąd wrócą do Jaworzna, by w piątek wziąć udział w ostatnim treningu przed wylotem do Kutaisi. Podczas pobytu w Polsce swoim niezwykle bogatym doświadczeniem w sztukach walki Avtandil Mikadze(6. Dan) i Giorgi Oboladze (1. Dan) podzielili się także z członkami Kumura Dojo w Dąbrowie Górniczej, Musubi Ryu w Zawierciu, Bushi no Nasake w Mysłowicach, Chrzanowskiej Akademii Jiujutsu i szkoły aikido w Bytomiu. Warto dodać, że spośród wszystkich państw na świecie Polska cieszy się w Gruzji największą sympatią. Gruzińska Federacja Jiu-Jitsu zawiązała się na początku lat 90. XX wieku po serii pokazów, prezentacji i treningów, w których wystąpiła delegacja z Polski na czele z Józefem Leśnickim ze Złotoryi.   (s)
Wróć

Alert

Jesteś świadkiem ważnego wydarzenia?
Urzędnicza bezmyślność dobrowadza Cię do szału?
Wiesz o czymś, co może zainteresować media?

 

Zadzwoń lub napisz do "Wiadomości Zagłębia"
lub przyjdź na dyżur redakcyjny dziennikarzy!

 

zadzwoń: 32 265 00 05

 

napisz: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl

KONKURSY

 

 

 

 

 

 

 

Adres redakcji:

"Wiadomości Zagłębia"
ul. Kilińskiego 43

41-200 Sosnowiec

 

tel. 32 265 00 05

e-mail: redakcja@wiadomoscizaglebia.pl